Skocz do zawartości

Senpuu Society :: Forum o anime i mandze używa cookies. Przeczytaj Privacy Policy w celu uzyskania więcej informacji. Aby usunąć tą wiadomość, proszę kliknąć guzik po prawej:    Akceptuję użycie cookies
  • Zaloguj korzystając z Facebooka Log In with Google      Logowanie »   
  • Rejestracja

Zdjęcie

Nowy chapter One Piece - komentarze


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1240 odpowiedzi w tym temacie

#1 Son Mati

Son Mati

    Kusu~

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 3524 postów

Napisano 14 grudzień 2011 - 16:08

Nowa odsłona tematu poświęconego dzieleniu się wrażeniami z najnowszych wypocin prac Ody. *tłumy z pochodniami się rozchodzą*

Uważam że nie ma sensu zmieniać tego co doskonałe, przyklejam wiecznie obowiązujący mini regulamin napisany przez moją drogą sempai <3

W temacie mogą znaleźć się:
- komentarze dotyczące kolejnych rozdziałów mangi,
- konkretne uwagi [plusy & minusy, błędy itp.],
- własne odczucia związane z prowadzeniem fabuły,
- dyskusje na temat kwestii wynikających z aktualnych i przeszłych zdarzeń [jednakże dla "spekulacji" i bardzo odległych kwestii proszę zakładać osobne tematy],
- pomysły na dalszą akcję [np. co stanie się w następnym chapterze].

W temacie zabronione jest umieszczanie linków do spoilerów, skanlacji, obrazków itp. a w szczególności tych pierwszych (grozi dekapitacją).


Poprzednia edycja NCK jest do zobaczenia tutaj

#2 DVV

DVV

    OP>Bleach

  • User
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2379 postów

Napisano 14 grudzień 2011 - 16:24

650
Okładka - pamiętam ten mini-arc. Rozciągnięte zwierzaki są zwałowe.
Pluton, Uranus, Poseidon? To pierwsze i ostatnie to są odpowiedniki kolejno z rzymskiej jak i greckiej mitologii ale dobra xD
Mamy i Caribou. Obrał sobie ambitniejszy cel niż porywanie syrenek na archipelag. Może coś ciekawego z tego wyniknie.
Akainu i Aokji walczyli o stołek generała floty? Cholera, chcę zobaczyć jak to wyglądało, jak najprędzej! Tym bardziej, że Akainu wygrał...
A więc i Blackbeard został już yonkou. Ciekawie, ciekawie.
Caribou wykopany w sekunde przez Luffyego, trochę kreskówkowe i żalowe ale da się przeżyć.
Mamuśka wkroczy?

Ogólnie bardzo dobry chapter, wprowadzający nas w to i owo co się stało na świecie w czasie TS'a. Nie zabrakło jajcarskich scen (Nami rzucająca się na skarb) i ogólnie nie nudziło więc jestem skłonny ocenić na 10/10.

#3 Bober

Bober

    ~random

  • User
  • Pip
  • 99 postów

Napisano 14 grudzień 2011 - 17:39

650
Ok, na taki chapter czekalem.
Co dziwne, wersje z mangareader i mangastream roznia sie troche tlumaczeniem, wiec nie do konca jestem pewien ktorej ufac.

Ale do rzeczy. Pilka jest okragla, a ancient weaponow jest trzy. W sumie szkoda, ze tylko trzy.
Caribou, gdy zaczail sie na Shirahoshi myslalem ze sporo namiesza, ale wszystko wskazuje na to, ze celem wprowadzenia tej postaci bylo tylko odciagniecie trojki najsilniejszych straw hatsow (w tym luffyego z karteczka, bo chyba on ja trzyma) od wyspy, kiedy pojawi sie Big Mam.

To ze Akainu zostanie FA bylo calkiem pewnie, tak samo jak to ze to Aokiji dostal rekomendacje. Jednak sposob, w jaki zostalo to rozegrane to na pewno niespodzianka, tak samo jak odejscie Aokijiego od Marinesow na dobre. Jestem bardzo ciekaw co na to Smoker. Dziwi tez troche ze Aokiji mimo w oczywisty sposob kijowego do walki z Akainu owocu byl w stanie podjac walke.

Blackbeard jako Yankou? Jedna z tych rzeczy, ktorych wiekszosc sie spodziewala, ale teraz dostajemy w koncu potwierdzenie. Jestem tylko ciekaw jak to jest z tym owocem od WB, bo w obu tlumaczeniach zostalo to roznie zaakcentowane.

Generalnie dla dopelnienia historii z tych 2 lat brakuje tylko nieco info o treningach SH'astow i losow supernovych. Nie zdziwilbym sie (a wlasciwie bardzo ucieszyl), gdyby temu drugiemu poswiecona byla kolejna seria okladkowa.

Stary Hody i reszta jego bandy wygladaja genialnie, szkoda ze dopiero teraz :)

Do tego kupa fajnych i zabawnych hasel i gagow. Dawno nie bylo tyle tego upchane w jednym chapterze. I hinty dotyczace COO u Zoro i Sanjiego.

Generalnie chyba chapter z serii tych, za ktore wszyscy lubia ta mange. Jeden z najlepszych od dawna. No i kreska swietna.

#4 DrunkenSailor

DrunkenSailor

    ~fan

  • User
  • PipPip
  • 242 postów

Napisano 14 grudzień 2011 - 17:41

wypocin Ody.

Bana temu pan.

Pluton, Uranus, Poseidon? To pierwsze i ostatnie to są odpowiedniki kolejno z rzymskiej jak i greckiej mitologii ale dobra

Odpowiednikiem dla Plutona jest Hades, a dla Posejdona Neptun. Dzięki temu, że wiemy, iż trzecim jest akurat Uran, można się domyśleć, że każda z tych broni działa na inną "sferę" Ziemi.
Poseidon na morza, Pluton na lądy, a Uran na niebo. Czyli zapewne jak to w mangach bywa, do rozkopulowania świata potrzebne są wszystkie 3.

Co do samego chaptera. Jezu, treści tyle co w Bliczu przez 3 lata. Czytam i czytam i on się nie kończy. Dziwny paradoks. Oda rozwlekł arc ten pińcset razy za mocno i suma summarum wszystkiego dowiedzieliśmy się tak naprawdę w 20 stron.
Bardzo fajny jest sposób w jaki się o tym wszystkim dowiedzieliśmy. TO już się stało, a my po timeskipie byliśmy ciemni jak Luffy (ale tylko on, bo wszyscy już wiedzieli), albo inaczej, to Luffy był ciemny jak my. Na temat zabiegów literackich w One Piece ktoś mógłby spokojnie napisać magisterkę.

Akainu admirałem floty... sam fakt do przewidzenia i nie wart wspominania. Ale dzięki temu, że inne postacie są tak a nie inaczej poprowadzone, rodzi to wiele możliwości co do zachowania: Aokijiego (następny słomiany? :P, chciałbym!), Garpa i Sengoku, Coby'ego i Helmeppo. Pole do popisu na pół arcu.

Księżniczka raczej dołączy do słomianych, teraz jej nie zostawią samej.
Bardzo dobry chapter, nadrabia treścią za pozostałych 40 .

Łatwe 10/10

#5 Mario

Mario
  • Goście

Napisano 15 grudzień 2011 - 18:43

650
Wraca porządny poziom i to co jest najciekawsze - wielki świat, słynne persony, potężne osobistości i rozgrywki na najwyższym szczeblu. Od czasów wojny obserwujemy całe uniwersum, nic dziwnego, że się do tej pory dławiliśmy problemem miejscowym, praktycznie niezwiązanym z resztą krain i starej, słynnej gwardii. Poprzeczka została postawiona wysoko i gang Hodiego nijak nie mógł do niej się dostać. Teraz jednak ryb się pozbyto i to na dobre, bo skoro efekty narkomanii się w tak przykry sposób ujawniły, to teraz raczej się z lochu nie wyrwą w złym momencie. Tymczasem w tle zamajaczył nam porządny przeciwnik, w osobie samej Mamuśki - chociaż w sumie nie wiadomo, czy to będzie przeciwnik, całość może się rozegrać w końcu na różne sposoby. Tak czy inaczej, tytuł Yonkou zobowiązuje i jest niejako gwarantem porządniejszej akcji. Zobaczymy.

Kwestie Akainu i Blackbearda nie zaskakują, zaskoczeniem jest natomiast odejście Bażanta, licho wie co teraz zrobi i kiedy się znów napatoczy. Piratem to raczej on nie zostanie. Możliwe jednak, że wróci po starego kumpla - Jaguara D. Saula - którego to niegdyś zamroził (zakładając oczywiście, że tamten żyje i tylko został gdzieś w lochu zakuty). Ciekawe, czy ktoś uzupełnił lukę w ekipie admiralskiej... Smoker chyba odpada i nie z powodu siły - nie po to pokazano, że chce przydział w jakimś podłym miejscu (gdzie załoga pewno prędzej czy później trafi) żeby go potem od tego odciągać awansem. Może jakiś nowy charakter...? Może Enel...? :D

Ponadto znamy również i ilość starożytnych broni. Pluton był okrętem wojennym, Posejdon to osoba, pytanie czym okaże się ostatnie cudo i kiedy się na nie napatoczymy. W każdym razie po nieco pośledniejszych chapach znowu człowiek zaczyna odczuwać starą, znajomą tęsknotę za kolejnym. I to jest dobry znak. Przystawka nie była w pełni udana, ale majaczy przed nami nowe smaczne danie - prosimy serwować, Oda-sensei.

#6 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14247 postów

Napisano 15 grudzień 2011 - 22:39

650
Rany boskie, ile tu jest informacji z najwyższej półki. Na takie rozdziały czeka się miesiącami.
Na pierwszy ogien idą bronie: są trzy. jak je zebrać do kupy, to mamy rozpiździel na skalę swiatową. Ciekaw jestem kiedy zostaną one wprowadzone w większej skali, bo tak będzie. Pan Oda to nie jest podrzędny mangaka, który o czymś wspomni, a potem rzuci pomysł w diabły, bo mu nie pasuje do fabuły.
Akainu i Aokiji sie pobili o stołek? O ja pierdzielę, pragnę zobaczyć taką walkę. Dwie imba potężne logie+ haki= totalny orgazm ze strony czytelnika/widza (mam nadzieję, że w anime zrobią z tego filler) teraz jest wakat na stanowisku trójki admirałów. Sakazuki jest głównym bossem, Kuzan odszedł, został Borsalino. Może nie będą brać nikogo nowego i wielka trójca zwyczajnie nie zostanie odtworzona.
teach jako jeden z Yonkou? Do tego kradnie moce innym? O ja cię kręcę, coś cudownego.
Caribou zowniony jednym atakiem- żal, gość w ogóle nie potrafi wykorzystać, ekhu, potencjału swego owocu.
Big Mom ma wpaść z wizytą? Super, nie mogę się doczekać. Pewnie od razu ona i Słomiani dojdą do porozumienia (bo ona kocha słodycze, a Luffy kocha zarcie- jest coś, co ich łączy;D)

Super rozdział, 10/10

#7 Gogol

Gogol

    ~bot

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5063 postów

Napisano 16 grudzień 2011 - 00:55

No nie, taka walka niepokazana xD
Ech, kurde -> przynajmniej RSowcy (większość) mogą być dumni, że trafnie ustawiali Akainu nad Ao Kijim, choć i tak zdziwił mnie fakt, że walka była super wyrównana oraz że trwała 10 dni (choć w to jestem skłonny uwierzyć, w inną bardzo długą walkę Jinbei vs Ace już nie bardzo :P). No ale jak widać pan lodowy starał się jak mógł i pewnie było to typowe >= na korzyść magmowego : P
Niech Cię, Oda! jak mogłeś nam tego poskąpić :<

Akainu na czele floty, ma to sens biorąc pod uwagę, że Luffy ma bliznę po jego ataku i rachunki do wyrównania, do tego tworzy się nowy wątek eks-admirała. Fajnie!

Czarnobrody Imperatorem? Ech, średnio mi się to podoba. Dobra, minęły dwa lata, ale żeby aż tak szybko to się stało? Do tego załoga przejmuje moce owoców od zabitych ludzi, boję się że za 300 chapterów okaże się, iż Czarnobrodzi będą posiadali moce postaci, które już znamy i stworzą DreamTeam z mocy, które już widzieliśmy i które uznano za najsilniejsze.

Bardziej ciekawią mnie te nowe zdolności marynarzy, jako ogółu, co? Postanowili zrobić wszystkim trening haki, czy jak? xD

Błotnisty ziomek i cała akcja pełna humoru (Nami rox!) bardzo fajna, przyjemne złagodzenie klimatu po wcześniejszych, mocnych wiadomościach.

Trzy bronie, ktoś mi coś więcej powie o tym Plutonie, że niby to okręt to jest? Skąd to wiemy?

Co do Posejdona... mam własne przemyślenia, ale to raczej tyczy się osobnego tematu ^^

Co do Big Mom, szykuję się na sporą groteskę, ale mam nadzieję, że obejdzie się bez walki. Niemniej tak jak napisał Mario, wielkie figury na szachownicy i prawdziwie epickie wydarzenia -> to jest to czym ta manga powinna żyć już ciągle, po bitwie w MF, miejsce na marginalne miejscówki jest na... marginesie....


Wow, dawno nie napisałem takiego dużego posta w tym dziale, a mógłbym jeszcze pisać : P
to może tylko świadczyć o tym, jaki był dobry
9/10! (w skali OP ofc, normalnie to 11/10)

#8 Son Mati

Son Mati

    Kusu~

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 3524 postów

Napisano 16 grudzień 2011 - 01:27

Och, jedna z trzech wielkich broni małą syrenką. Panie Andersenie, czy pan słyszał ten bullshit? Laska z ogonem co monstrami kieruje. Niewiaryadupygodne. A my naiwnie liczyliśmy na cuda techniki.
Ech, choćby Weakyhoshi torturowano i gwałcono to i tak nikomu by się nie przydała. Zbyt zarażona siłą miłości Luffcia.

O, prawdopodobnie najlepsza walka tej mangi poszła offscreen. Zaraz, jak to niektórzy mówią... Oda, ty trollu?
10 dni się napieprzali, nie no, bosko, tylko jak oni załatwiali swoje potrzeby? Co z jedzeniem, co z piciem, co ze sraniem? A może..
Ao: Hej, Sakazuki. Nie czujesz zewu natury?
Ai: Jakoś wytrzymam.
Ao: Daj spokój, chwila przerwy nie zaszkodzi..
Ai: Heh, lamusie, ja swoje gówno roztapiam!
Ao: A ja zamrażam!!
*brofist, marynarka rox*
Było miesiąc walnąć, epickość by się potroiła.

Czarnobrody Yonkou. A ja pamiętam jak ostatnim razem spieprzał przed Akainu zostawiając za sobą żółte ślady. Tylko w dwa latka.. a nie, słomiani w 2 lata stali się z noobzorów uber-koksami, więc aż tak źle ze szpetnomordym nie jest :P

Oda, ty japońcu, ty chory perwersie! Wymyśliłeś nowość w tym co japończycy lubią najbardziej: Mud Rape!

Caribou, hm, czyżby on koniec końców nie porwał żadnej syreny ani nie skradł żadnego skarbu? Co za zapychacz.

HAHAHAHA!! A więc tak wyglądają wielcy antagoniści tego arcu XD Banda stetryczałych staruchów. Choć charyzma niewiele spadła.

Już się nie mogę doczekać wejścia tej cukierkowej mamuśki. Kogo powinienem był oczekiwać? Tłustej szczerbatej ogrzycy? Jak tak, to pairingiem z Teachem zrobi furorę.

7/10

#9 Zirael

Zirael

    ~fan

  • User
  • PipPip
  • 103 postów

Napisano 16 grudzień 2011 - 12:39

Trzy bronie, ktoś mi coś więcej powie o tym Plutonie, że niby to okręt to jest? Skąd to wiemy?

rozdział 399 - plany Plutona przekazywano po linii największych cieśli okrętowych na świecie. W konsekwencji dostał je Tom, a później Franky (który je zniszczył).

Można krótko i w miarę bezboleśnie zrobić opis straconych przez bohaterów 2 lat w ciągu i sprawić że to będzie podgrzewało całą akcję?? Można;d. Oda naprawdę dobrze wykorzystał tę przerwę.

SZKODA że nie dane nam zobaczyć tej walki między admirałami :(. To musiało być coś na miarę "Wojny Białobrodego" co najmniej.

#10 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14247 postów

Napisano 16 grudzień 2011 - 15:17

Och, jedna z trzech wielkich broni małą syrenką

To mi się podoba, bo ona jest tak niepozorna, że nikt nie pomyśli "ta mała beksa może rozwalić spory kawałek świata".

10 dni się napieprzali, nie no, bosko, tylko jak oni załatwiali swoje potrzeby?

Jinbei i Ace napiperzali się miesiąc. Poza tym oni są admirałami z mocą logii, nie wiemy jak moc owej logii ma się do potrzeb fizjologicznych. Zresztą podzczas takiej walki mało kto myśli o czymś tak nieistotnym (LOL)

A ja pamiętam jak ostatnim razem spieprzał przed Akainu zostawiając za sobą żółte ślady.

Minął dzien, minął rok, minęły DWA lata. To jest dużo, naprawdę. Za ten czas Teach pewnie nakradł sporo mocy, więc nic dziwnego, że teraz uważają go za kogoś na poziomie Yonkou.

Tłustej szczerbatej ogrzycy?

Można odnieść takowe wrażenie po hintach. Ja jednak liczę na dostojną piękność, która ma słabość do słodyczy.

#11 Mario

Mario
  • Goście

Napisano 18 grudzień 2011 - 04:25

Można odnieść takowe wrażenie po hintach. Ja jednak liczę na dostojną piękność, która ma słabość do słodyczy.

Nie ma szans raczej :D Jak dla mnie szykuje się totalny paszczur, pasztet i babochłop, do takich trollic to Oda ma szczególnie dobrą rękę :D

Do tego załoga przejmuje moce owoców od zabitych ludzi, boję się że za 300 chapterów okaże się, iż Czarnobrodzi będą posiadali moce postaci, które już znamy i stworzą DreamTeam z mocy, które już widzieliśmy i które uznano za najsilniejsze.

No jakby nie patrzeć, ekipa słomianych jest teraz tak wściekle wyspecjalizowana, że głowa mała. Haki, szermierki, latający Sanji, Chopper ryjący tunele, Brook, który może słać ducha-zwiadowcę, kontrola pogody, wielkie stopy Robin, roślinność Usoppa, Franky z jego robotami i motorami, że nie wspomnieć o statku i potencjalnym Krakenie... musi być jakaś przeciwwaga...

I czy te owoce nie są przypadkiem tylko dla kapitana i jego specyficznej budowy...?

Swoją drogą, BB to pewien ewenement. Normalnie ważny zły w mandze jest od początku jasno określony jako superłotr, szef potężnych złoczyńców sam potężny ponad miarę: szef Aka, Aizen na czele espady itd. A bohaterowie dopiero mozolnie dochodzą do jego poziomu pokonując coraz to silniejszych sługusów. Tutaj też są tacy (Akainu), ale sam Teach rozwijał się nieomal równolegle z Luffym. Najpierw pierwsze spotkanie w Mock Town, gdzie wydawał się w miarę przyjaznym, nieszkodliwym grubasem, potem dopiero pokazał pazury w walce z Firefistem, przeszedł przejściowy etap w Shichibukai, desantował się w Impel Down, żeby z kłopotami uzbierać resztę załogi, w Marineford powiększył moc i po dwóch latach okazuje się, że dotarł do wysokiego stołka. To jest ciekawe.

Son Mati, śmieszny trolling jest śmieszny.

#12 Morchold

Morchold

    ~hikikomori

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 4108 postów

Napisano 18 grudzień 2011 - 17:16

650

Błotniak się znalazł. Oj chłopak namiesza i oberwie srogo, zobaczycie.
Wow dobre inf o ciekawym pojedynku. Szkoda, że na off screenie. No i całkiem ciekawie to wyszło, bo wszyscy już myśleli, że lodowy został admirałem floty. Akainu się na t nie nadaje, tak uważam. Będzie prowadził zbyt agresywne działania.
Wow lodowy odszedł. No to marynarka jest do tyłu o kilku koksów.
Kolejne ciekawe info - BB już został chrzczony 4 imperatorem.
Znowu ten bagniak ;/ Fajnie, że nastawienie Nami do skarbów się nei zmieniło ^^ btw. widać kto rządzi w załodze :f
Lol co się z nimi stało ? No oczywiście - dragi. A pomyślałem, że może pani Bony się tam kręci ^^
No fajnie, możliwe że niedługo poznamy wielką bertę :D

9/10 przegadany ale elegancko przegadany

[ Dodano: 18 Gru 2011, o 16:36 ]

Jinbei i Ace napiperzali się miesiąc.

Nie. Naparzali się 5 dni.
http://read.mangasha...52/page006.html

#13 Son Mati

Son Mati

    Kusu~

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 3524 postów

Napisano 19 grudzień 2011 - 16:07

Son Mati, śmieszny trolling jest śmieszny.

W tym co napisałem nie ma ani krzty trollingu.

To mi się podoba, bo ona jest tak niepozorna, że nikt nie pomyśli "ta mała beksa może rozwalić spory kawałek świata".

Aż strach się bać. To że jest niepozorna nie ma wielkiego znaczenia. Jak takie coś wykorzystać? Jak zrobić z niej użytek? Jak szlachetną syrenkę z ideałami Otohime i Luffy'm za plecami spożytkować do złych celów? Ano nie da się. Nuda.
Liczę że chociaż ten Uranos kiedyś pójdzie w ruch i będzie siać chaos. I będzie prawdziwą bronią.

Jinbei i Ace napiperzali się miesiąc. Poza tym oni są admirałami z mocą logii, nie wiemy jak moc owej logii ma się do potrzeb fizjologicznych. Zresztą podzczas takiej walki mało kto myśli o czymś tak nieistotnym (LOL)

5 dni. To że się nie myśli o tym, nie znaczy że da się tego uniknąć.
Na mnie takie liczby nie robią najmniejszego wrażenia. 10 dni, 20 czy 30, kogo to obchodzi? Wolałbym usłyszeć że walka trwała 1 godzinę, ale była to godzina która wstrząsnęła całą marynarką. A tak to pewnie wokół wyspy zdążono ustawić trybuny, stoiska z hot-dogami i zorganizować zakłady bukmacherskie.
Wręcz nie mogę się doczekać ostatecznej walki Luffy'ego i Czarnobrodego która będzie trwać cały rok.

Można odnieść takowe wrażenie po hintach. Ja jednak liczę na dostojną piękność, która ma słabość do słodyczy.

Kobieta która zniszczyłaby królestwo za cukierka? Nie wierzę. Słabość do czegoś mogą mieć Nami czy Boa, ale bycie cukierkowym potworem i postawienie słodyczy za sens życia zobowiązuje do aparycji Dadan. Stawiam że nawet nie ma pokładowego dentysty.

#14 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14247 postów

Napisano 19 grudzień 2011 - 17:50

Naparzali się 5 dni.

5 dni

Oki, przyjąłem do wiadomości. Nie wiem skąd mi się wziął ten miesiąc;p

Jak takie coś wykorzystać?

Zastraszyć. Powiedzieć, że wyspa ucierpi jeśli ona nie zechce współpracować. Może jakaś hipnoza? Jest też ewentualność, iż wywoła katastrofę nieświadomie. Lub powie się jej, że to dla dobra społeczeństwa ryboludów. Przecież Shirahoshi to naiwne stworzenie.

Jak szlachetną syrenkę z ideałami Otohime i Luffy'm za plecami spożytkować do złych celów?

Ideały ideałami, lecz córka to nie matka. Brak jej jeszcze tego czegoś. Taką osóbkę łatwiej złamać. No i Luffy nie będzie przy niej cały czas. Może wpaść z pomocą, ale do tego czasu jakas wyspa pójdzie na dno. Lub spory kawał świata.

10 dni, 20 czy 30, kogo to obchodzi?

Obchodzi dzieciaki made in Japan. Do nich przemówią takie liczby, pomyślą "kurczę, ale oni są mocni". My, dzieci made in Poland, jesteśmy na wyższym lvl, gdy idzie o mądrość. Takie zagrywki są typowe dla shonenów, więc liczby muszą być przesadzone.

Kobieta która zniszczyłaby królestwo za cukierka? Nie wierzę

To przecież One Piece:D Sam Luffy potrafi rozwalić wyspę dla mięcha;p Ja bym nawet chciał takiej osóbki, idealnie wpasowałaby się w koloryt historii.

#15 Hachimaro

Hachimaro

    ~fan

  • User
  • PipPip
  • 145 postów

Napisano 21 grudzień 2011 - 21:42

Hahaha, SM, kocham Cię XD Podpisuję się pod Twoimi komentarzami rękami i nogami.

Chapter 650 trzyma poziom, to doskonały przykład, że retrospekcje nie muszą powodować spowolnienia akcji i że Oda potrafi tak prowadzić narrację, by nie znudzić czytelników dłużyznami, które w tym gatunku mangi są niepożądane. Ale nie oszukujmy się: to, że OP jest świetnym shōnenem nie oznacza, że niektóre elementy jego fabuły i świata przedstawionego nie są dość... groteskowe.

Przykład pierwszy: dziesięciodniowa walka. Przecież to nie brzmi epicko, to brzmi śmiesznie. Pomińmy sranie, można przecież nie jeść, jednak co ze snem? Dobra, racja, to admirałowie, istni nadludzie, fizjologię wyrzucamy do kosza... lecz skoro większość walk w mandze trwa jakieś, hmm, dziesięć minut, w porywach godzinę, jaka jest szansa, że przeciwnicy będą mieli na tyle zbliżoną siłę, że potrzeba będzie dziesięciu dni, by któryś w końcu padł?

Przykład drugi: syrenka bronią masowej zagłady. No przepraszam, jakoś nie czuję aury grozy. Rozumiem, że zasada czystości estetyk już nie obowiązuje, ale nie sądzę, by celem autora było rozbawienie czytelnika. Poza tym ten mud rape... Poważnie, miałem identyczne skojarzenia jak SM.

Co tam jeszcze... A, mamuśka. Przykład trzeci: cesarzowa piratów, która od pieniędzy woli słodycze. Brakuje tylko Pieprzowych Piratów ze Smerfów.

Przykład czwarty: wygląd postaci. Wiem, że Oda ma taki styl, jednak mimo że czytam OP od dawna, nie potrafię przejść nad tym do porządku dziennego. Brzydal z brzydalem, na brzydalu i brzydalem pogania. Przy pierwszym kontakcie z OP można odnieść wrażenie, że to manga postapokaliptyczna, niedawno miała miejsce wojna nuklearna, a większość postaci to mutanty popromienne.

To, w jaki sposób antagoniści minionego arca zostali pokarani przez los jest raczej żałosne niż groteskowe. Cóż, autor musiał pokazać kosmiczną sprawiedliwość. Niemniej ma to dobre strony, ich zdziadzienie jest dobrą gwarancją, że nie będziemy musieli już ich oglądać.


Pozdrawiam serdecznie.
A.

#16 zaqwer

zaqwer

    ~tard

  • User
  • PipPipPipPipPip
  • 1165 postów

Napisano 26 grudzień 2011 - 16:16

Nadrobiłem ostatnie chapki i po infu z ostatniego o zmianach w świecie OP mi sie bardzo podoba to co sie tam działo

No ale nowy chapek też jest PRO.
Big Mam to jednak jakiś wielki stworek który dla słodyczy zrobi wszystko.
No i Luffy był pro jak oznajmiał że on zjadł wszystkie słodycze no i że wyzywa na pojedynek BM. Czyli mamy jednego z 4 imperatorów jak wroga Luffiego - mi to osobiście bardzo sie podoba.
Czapek na wielkim plusie i teraz czekać na wejscie do NW

#17 Bober

Bober

    ~random

  • User
  • Pip
  • 99 postów

Napisano 26 grudzień 2011 - 16:50

Przecież to nie brzmi epicko, to brzmi śmiesznie.

Oczywiscie, ale dojrzaly czytelnik, ktoremu dana manga przypadla do gustu potrafi sie zdystansowac i cieszyc takimi absurdalnymi smaczkami.
"Over 9000" tez brzmi smiesznie, a jakim kultem obroslo, wszyscy wiemy.

Przykład czwarty: wygląd postaci. Wiem, że Oda ma taki styl, jednak mimo że czytam OP od dawna, nie potrafię przejść nad tym do porządku dziennego. Brzydal z brzydalem, na brzydalu i brzydalem pogania.


Az chcialbym zobaczacy Twoja mine, gdy czytasz chapter 651, gdzie stezenie brzydali osiaga nawet jak na Ode wartosc groteskowa ;)

Ja osobiscie uwielbiam jego kreske, za to niesamowicie wkurzaja mnie setki identycznych ladnych chlopcow i cycatych dziewczynek u konkurencji.

A teraz odnosnie 651.
Bo choc chapter tak dobry jak poprzedni nie jest, to jest o czym pisac.

Moje przypuszczenia odnosnie Caribou znow sie nie sprawdzaja, juz w ogole nie kumam po co ta postac zostala wprowadzona. Chyba pierwsza postac w jakiejkolwiek mandze, ktorej obecnosc na kadrach nie ma zadnego celu ;)

Przydupasy Big Mamy bardzo w kratke. Z dwoch przybylych na wyspe jeden jest okropny, drugi zas pod wzgledem kreacji prze-ge-nial-ny ;)

Odnosnie siedziby BM - kicz straszny oczywiscie, ale mozna sie bylo tego spodziewac i oswajac z mysla. Co niszczace to jej zaloga, zapowiada sie naprawde obrzydliwa banda, przebijajaca nawet ta od Morii.

A sama Big Mam? Teorie byly dwie, albo bedzie ladna i szczupla (co raczej skreslalem z powodu istnenia Bonnie), albo brzydka, gruba i podobna do Loli. Ale szczerze - chyba nikt sie nie spodziewal az takiego brzydactwa. Zapowiada sie postac jeszcz paskudniejsza od Morii. I dig it. ;)
Z samej mamuski widac fajna i pewnie wbrew pozorom nieglupia babka, inaczej nie byla by Yankou.
Mam nadzieje na arc podobny nieco konstrukcja do tego z Crocodilem, czyli dluzsza historie z zaloga mamuski, w ktora wplatane beda pomniejsze arci na nowo poznawanym morzu.

Wzmianka o Kiddzie bardzo fajna i bardzo w stylu Ody.
Do wejscia w NW ponoc jeszcze kilka chapterow i ciekawi mnie co przyniosa, a to dobry prognostyk.

Edit: Aaa, kolorowa strona. Swietna, moze za wyjatkiem Robin. Ktos w koncu One Piece'owe kolorowe strony musi Kubo pokazac.

#18 Spike

Spike

    ~nołlajf

  • User
  • PipPipPipPipPipPip
  • 1825 postów

Napisano 27 grudzień 2011 - 11:29

Och, jedna z trzech wielkich broni małą syrenką. Panie Andersenie, czy pan słyszał ten bullshit? Laska z ogonem co monstrami kieruje. Niewiaryadupygodne. A my naiwnie liczyliśmy na cuda techniki.

Kwestia gustu, dla mnie to że każda broń zapewne jest czymś zupełnie innym (skoro Pluton to jakiś okręt atomowy a Poseidon to najwyraźniej ultra recesywny gen X to Uran też na bank pochodzić będzie z zupełnie innej kategorii) jest ciekawsze (i bardziej w stylu Ody) niż gdyby to były 3 różne uber statki.

O, prawdopodobnie najlepsza walka tej mangi poszła offscreen. Zaraz, jak to niektórzy mówią... Oda, ty trollu?
10 dni się napieprzali, nie no, bosko, tylko jak oni załatwiali swoje potrzeby? Co z jedzeniem, co z piciem, co ze sraniem? A może..

Son Mati, Ty trollu? Nie trzeba wszystkiego brać w 100% na serio. Takie wyolbrzymienie to typowa cecha eposu i ukłon w stronę tego gatunku. A chyba nie trzeba napominać, że epos i realizm niezupełnie idą w parze. Roland napitalał się z saracenami ileśtam dni bez przerwy, Zygfryd ze smokiem tak samo. Podejście "a kiedy srali?!" jest lekko dziecinne. Trzeba przymknąć oko i trochę się wczuć. :P

Czarnobrody Yonkou. A ja pamiętam jak ostatnim razem spieprzał przed Akainu zostawiając za sobą żółte ślady.

Co z tego? Dalej najprawdopodobniej jest od niego słabszy. Mógł się nawet wcale nie wzmocnić a i tak byłby w samej czołówce dzięki owocowi Whitebearda.

Aż strach się bać. To że jest niepozorna nie ma wielkiego znaczenia. Jak takie coś wykorzystać? Jak zrobić z niej użytek? Jak szlachetną syrenkę z ideałami Otohime i Luffy'm za plecami spożytkować do złych celów? Ano nie da się. Nuda.

Nope.
http://www.mangaread...ne-piece/626/11
Królewna ma jeszcze rolę do wypełnienia. Pojawi się ktoś, kto poprowadzi Shirahoshi i wykorzysta Poseidona żeby "zmienić świat". I tym kimś raczej nie jest Luffy. On nigdy by jej nie wziął ze sobą w podróż bo postrzega ją jako bezużyteczną. Zresztą widzimy że nie ma takiego zamiaru.

Big Mama -
Dołączona grafika

Wafle Big Mamy - jeżu, ależ te postacie są obrzydliwe. Faktycznie paskudniejsi chyba od podnóżków Morii.

#19 Riku

Riku

    ~random

  • User
  • Pip
  • 89 postów

Napisano 27 grudzień 2011 - 17:54

One piece 651

Moje przypuszczenia odnosnie Caribou znow sie nie sprawdzaja, juz w ogole nie kumam po co ta postac zostala wprowadzona. Chyba pierwsza postac w jakiejkolwiek mandze, ktorej obecnosc na kadrach nie ma zadnego celu ;)


Też w sumie nie wiem po co on tu. Na początku myślałem że przez pewien czas pozostanie w cieniu a potem dołączy do jakiejś większej załogi np Czarnobrodego albo kogoś z Supernova 11, ale narazie zapowiada się na śmiecia który będzie pojawiał się tylko po to by go sprać. Poza tym czy on nie został wystrzelony z poza wyspy?

No i pojawiła się ludzie Mamuśki to było do przewidzenia że mieszkańcom wyspy to nie będzie darowane. Kto wie może właśnie tego dotyczyła przepowiednia.

CO do samych piratów to takich grotezkowych typów w tej mandze jeszcze nie było, zastanawiałem się czy to ciągle ta sama manga XD

Mamy lwa biznesu, człowieka jajo, jakiegoś potwora z zasłoniętą twarzą.

Królestwo Mamuśki i jej wygląd prezentuję się ciekawie wygląda równie grotezkowo jak załoga. Królestwo cukierków wielka gęba w czarnej sukni w kropki już przychodzi na myśl Charlotte z Madoki. Ciekawe kim jest trój oka panienka, może jej córka?

Luffy dzięki swojemu debilizmowi/inteligencji/szczęściu jakoś uratował sprawę znowu. Teraz ciekawe tylko czy następnym arciem będzie spotkanie z Big Mom czy coś innego?

http://t0.gstatic.co...tjlKEXrR9KMchyg

#20 Son Mati

Son Mati

    Kusu~

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 3524 postów

Napisano 29 grudzień 2011 - 19:25

651
Hoho, slomiani znowu zgarniaja skarby za uratowanie random krolestwa. Tez mi piraci.

O Jezu, ale te przydupasy sa szpetne -__- Ja wiem ze Oda ma pociag do brzydoty ale przesadza. Znowu. Sprawe pogarsza pieprzenie w kolko o cukierkach.
A ten francuzik to obraza ludzkiej inteligencji. Nie lubie francuskiego, ale jednak przez tyle lat sie go uczylem i szlag mnie trafia jak widze takie byki, jak rowniez macosze traktowanie dzentelmanow.

Przepraszam, cos mowilem o szpetnosci randomow? Cofam to. Ten tlusty potwor zmiazdzyl chyba wszystko. Odmawiam nazywania tego czegos kobieta.

Oho, Luffy jednak przymierza sie do zawlaszczania wysp pod swoim imieniem. Kurde, czulem ze pojdzie w slady wielkich poprzednikow, ale nie widzi mi sie to. Bialobrody chcial jak najwiekszej rodzinki i pewnie nie mial nic przeciwko przepylniecia polowy Grand Line by pomoc innym (lub wyslac ludzi do tego), plywal bez wiekszego celu. Nie to co Luffy, ktory z zaloga prunie naprzod i watpie by chcial rezygnowac z poszukiwania OP (jesli wpadnie na trop) by wracac i ratowac Wyspe Fiszmanow przed kolejnym Hody'm.

Ech, ta mamuska i jej zaloga przedstawieni sa tak beznadziejnie, tak groteskowo i jednowymiarowo (gledzenie o slodyczach w kolko, zarcie cukierkow, zniszczenie wyspy dlatego ze nie zaplacilo slodkiego haraczu na czas) ze zal na to patrzec. Ta cala Big Mom wyglada jedynie na "Yonkou do odstrzalu" by za 100-150 chapow Slomiany wzial jej miejsce (i stworzyl Czwroke Prawdziwych Charakterow)

Jedyne co tak naprawde mi sie podobalo w tym chapie to Luffy wygarniajacy Wielkiej Starej jak chce. Bylo zrobione naprawde elegancko a Luffy pokazal sie ze swojej najlepszej mozliwej strony.

Kwestia gustu, dla mnie to że każda broń zapewne jest czymś zupełnie innym (skoro Pluton to jakiś okręt atomowy a Poseidon to najwyraźniej ultra recesywny gen X to Uran też na bank pochodzić będzie z zupełnie innej kategorii) jest ciekawsze (i bardziej w stylu Ody) niż gdyby to były 3 różne uber statki.

Moglyby byc za to 3 rozne uber odkrycia techniki. Dziewczynki jako srodki masowej zaglady to domena Elfen Lieda.

Nie trzeba wszystkiego brać w 100% na serio. Takie wyolbrzymienie to typowa cecha eposu i ukłon w stronę tego gatunku. A chyba nie trzeba napominać, że epos i realizm niezupełnie idą w parze. Roland napitalał się z saracenami ileśtam dni bez przerwy, Zygfryd ze smokiem tak samo. Podejście "a kiedy srali?!" jest lekko dziecinne. Trzeba przymknąć oko i trochę się wczuć. :P

I dlatego mozna nie lubic ciezko strawnych eposow. A jak sie wzorowac czy skladac uklony to nie w strone wad gatunku.
Tym bardziej ze w tej mandze walki zajmuja gora godzine, to sprawia ze walka admiralow wyglada niedorzecznie.

Królewna ma jeszcze rolę do wypełnienia. Pojawi się ktoś, kto poprowadzi Shirahoshi i wykorzysta Poseidona żeby "zmienić świat". I tym kimś raczej nie jest Luffy. On nigdy by jej nie wziął ze sobą w podróż bo postrzega ją jako bezużyteczną. Zresztą widzimy że nie ma takiego zamiaru.

Osobicie nie widze na chwile obecna nikogo poza Luffy'm wiec albo legenda przepadnie albo zrealizuje sie mimo jego woli (Vivi tez byla bezuzyteczna... ale z drugiej strony obiecala ze sie wyniesie xD)

#21 C3

C3
  • Goście

Napisano 30 grudzień 2011 - 22:23

651

Z początku byłem zawiedziony słysząc że Caribou skończył jak random.No dobra zawsze był randomem ale myślałem że będzie w stanie bardziej namieszać.Nie wiem czy Oda powinien dalej kontynuować wątek tego przybłędy.

Dalej co tam mamy ?.Pierwszych pachołków mamuśki.Są to po prostu śmieszne dziwadła(jeden z podstawowych typów postaci w OP).

Oda od...no nie wiem kiedy pokazuje nam że NW jest 200% lepszy w prawie wszystkich typowo łanpisowych aspektach od Grand Line.Tamtejsze postaci są m.in znacznie silniejsze,złe ale i również znacznie brzydsze.Jeśli myśleliście że Moria był najbrzydszym, najbardziej zdeformowanym piratem w ogóle z tych poważniejszych to macie zdziwko patrząc na to:
http://i8.alcdn.net/776/105378/12.png

Dobra, teraz pora na jaśniejszą stronę chapa-wojny,terytoria,daniny,napady , tym właśnie żyje NW.Z jednej strony średnio mi się podoba ta cała zapowiadająca się za****stość, z drugiej znów w mandze pojawią się rzeczy ,za które ją lubię czytać.

Chap ,góra dwa i wyjdziemy z zalatującej śledziem wyspy.Ocena później.

Edit:Ocena-4/10-za dużo dziwadeł obdarzonych równie dziwnym humorem ,jak dla mnie ale pewnie z czasem się przyzwyczaję.W końcu wchodzimy na 200% lepszy etap mangi :).

#22 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14247 postów

Napisano 30 grudzień 2011 - 23:48

651
Caribou zeszmacony do cna. Nie bardzo wiem po co go wprowadzono. Może jeszcze będzie z nim jakis plot?
Przydupasy mamuśki takie sobie, w stylu tej mangi.
Wielka Mamuśka- jezu, ale morda. Miałem nadzieję, że będzie wyglądać jakoś w miarę, lecz teraz te nadzieje poszły z dymem.
Rozmowa fajna, mamy wzmianke o Kidzie (arigatou, autorze), a Luffy podoba mi się coraz bardziej. Prócz standardowej gadki "zostanę Królem Piratów", dorzucił tekst o wzięciu wyspy ryboludzi pod swoją opiekę. Czyżby nam chłopak dorósł?
No to teraz trzeba wyczekiwać spotkania Lufcia i Big Mom. Obyśmy nie musieli czekać kilkadziesiąt rozdziałów.

#23 DrunkenSailor

DrunkenSailor

    ~fan

  • User
  • PipPip
  • 242 postów

Napisano 31 grudzień 2011 - 12:21

Caribou zeszmacony do cna. Nie bardzo wiem po co go wprowadzono. Może jeszcze będzie z nim jakis plot?

Z początku byłem zawiedziony słysząc że Caribou skończył jak random.No dobra zawsze był randomem ale myślałem że będzie w stanie bardziej namieszać.Nie wiem czy Oda powinien dalej kontynuować wątek tego przybłędy.

Też w sumie nie wiem po co on tu.

Moje przypuszczenia odnosnie Caribou znow sie nie sprawdzaja, juz w ogole nie kumam po co ta postac zostala wprowadzona. Chyba pierwsza postac w jakiejkolwiek mandze, ktorej obecnosc na kadrach nie ma zadnego celu ;)


???

Jak długo czytacie One Pieca? Caribou może okazać się takim samym randomem jak Buggy, Mr 3, Mr 2, Coby, Helmeppo itd. A jest na to jedna bardzo mocna przesłanka: Jest jedną z 3(!) osób w całym (znanym) uniwersum (!!!) One Piece mającą wiedzę o tym, kto jest Posejdonem (!!!!!).

Chapter miał jakby 2 połowy pierwsza przypomniała mi trochę Thriller Bark, dziwy nad dziwami i jeszcze większe zamieszanie w i tak pokręconym świecie. Ten lew jest dość dziwny , jest chyba pierwszym tego typu gościem w mandze (może ukłon w stronę Toriyamy, jak w Naruto?), ciekawe, czy to owoc. Druga połowa w starym dobrym stylu Luffiego, nie zważając na konsekwencje wypowiada drugą wojnę i zaczyna robić się z niego bardziej kompletny pirat.Możliwe że za jakieś 400 chapterów kiedy przyjdzie konfrontacja z Big Mom to nie skończy się ona bitwą tylko imprezą. Tak czy inaczej trzeci już z kolei doskonały chapter z tonami treści.

#24 Morg

Morg

    ~fan

  • User
  • PipPip
  • 333 postów

Napisano 31 grudzień 2011 - 13:36

???


+1.

Chapter dobry, tak jak ostatnie. W końcu mamy jakieś pojęcie o Big Mom. Cóż, jest Shanks, BB i był WB, to teraz mamy Big Mamuśkę, która trochę różni się od pozostałych. Mam tylko nadzieję, że mnie czymś zaskoczy, bo w końcu jest Yonkou. Niemożliwe by całe życie uganiała się za słodyczami i to jej przyniosło taką potęgę.

Kid <3

Dobry chapter, dować NW! (chociaż syrenek nigdy za wiele ;d).

#25 NekoTora

NekoTora

    ~świeżak

  • User
  • 9 postów

Napisano 08 styczeń 2012 - 20:34

Jestem ciekawa jak będzie wyglądać Big Mom, znając talent Ody do tworzeniu różnej maści potworności, kaszalotów, maszkaronów można się spodziewać że będzie nieźle:)Luffy nigdy nie zawodzi, ostatnia strona jest zapowiedzią super walki, nie mogę się doczekać mocy Yonkou, po tym co zrobił Białobrody, spodziewam się niezłej rozróby, tym bardziej że Luffy ma niezłe skile:) Ogólnie Arc mi się podobał, Oda dał mi się zachłysnąć nowymi umiejętnościami załogi i ich kozackością ( tu patrz Zora tnie wieże, Luffy kładzie z palcem w d.. 50 000 ryboludzi), ale z pewnością wyleje mi kubeł zimnej wody na łeb w Nowym Świecie. Słomiani pokazali co potrafią, czego się naumieli Oj będzie się działo:)

[ Dodano: |8 Sty 2012|, o 19:44 ]
Mam pytanie do was ludzie z tego zacnego forum . Pamiętacie pana Ace i jego słynny tatuaż, AS(przekreślone)C, otóż wysnułam pewną teorie, mianowicie: przekreślone S było symbolem brata Aca i Luffiego, i pomyślałam sobie, że może Ace chciał wtryniając to S w swój tatuaż, by uczcić pamieć jego zdaniem martwego przyjaciela( ja uważam ze on żyje). Co wy sądzicie na ten temat?

#26 Mario

Mario
  • Goście

Napisano 08 styczeń 2012 - 22:08

Pamiętacie pana Ace i jego słynny tatuaż, AS(przekreślone)C, otóż wysnułam pewną teorie, mianowicie: przekreślone S było symbolem brata Aca i Luffiego, i pomyślałam sobie, że może Ace chciał wtryniając to S w swój tatuaż, by uczcić pamieć jego zdaniem martwego przyjaciela( ja uważam ze on żyje). Co wy sądzicie na ten temat?

Że to najprawdopodobniej prawda i to nieszczególnie odkrywcza ;)

http://www.mangafox....60/c587/19.html - zwróć uwagę jak wyglądała piracka flaga Sabo
http://www.mangafox....v61/c596/1.html - na okładce symbolicznie prezentującej co by było jakby wszyscy żyli i trzymali się razem tatuaż Ace'a tego przekreślenia nie ma.

A Sabo faktycznie pewno żyje, w końcu jego wprowadzenie powinno mieć jakiś sens.

#27 NekoTora

NekoTora

    ~świeżak

  • User
  • 9 postów

Napisano 09 styczeń 2012 - 14:59

Chodziło mi o potwierdzenie mojej teorii, z racji tego że odzywam się na forum pierwszy raz:) Dziękuję za tak dogłębna analizę tego tematu sporządzoną przez starego wyjadacza:) Pełna szacunku oddalam się w pokorze i niższości swej(pełni świadoma):D

#28 Zahrr

Zahrr

    ~fan

  • User
  • PipPip
  • 156 postów

Napisano 11 styczeń 2012 - 18:11

Typowa przejściówka, ale tak napakowana wydarzeniami, że bez problemu wybija się nad poziom.
Szkoda, że Oda nie zagęścił sytuacji jeszcze bardziej stawiając Jimbeia naprzeciwko Luffyego jako podwładnego Big Mom. Rybolud to stary grzyb, i dziwne, że bezrefleksyjnie opowiada się za gumiakiem, mimo, że ten jest wciąż amatorem jeśli chodzi o NW.

Parę dobrych gagów też się przewinęło. Przedzawałowe miny Neptuna wtf. :P

Gwiazda tego chaptera: Lew z zoanem żółwia. Ma haki. I rzuca świetnymi tekstami. Po prostu miód. Jedna z najlepszych kreacji Ody imo.

I druga gwiazda - Smoker został vice i rusza polować na gumiaka. Wygląda na to, że dostanie pierwszą poważną walkę od początku mangi, szkoda że z przeciwnikiem z którym nie może wygrać. -_-

Podoba mi się to, w jaki sposób Oda potrafi w ciągu jednego chaptera ze spokojnego końca jednego arcu zrobić tygiel wprowadzający do kolejnego. Mistrzostwo.

8/10

#29 DrunkenSailor

DrunkenSailor

    ~fan

  • User
  • PipPip
  • 242 postów

Napisano 11 styczeń 2012 - 18:17

Wyjedźcie żesz z tej wyspy.
Jinbei był piratem Big Mom? Jakoś mnie to nie poruszyło.
Ogólnie za długo już to wszystko się dzieje. I nawet motyw z BOMBOnierką (K. Strasburger approved) nie wydał się jakiś mega. Chociaż Luffy jak zwykle powala beztroską. Nami również powala (dosłownie i w przenośni) swoją chciwością ( bardzo dobrze, że jej nie straciła).

Caribou znowu oberwał, tym razem od lwa z zoanem żółwia (?). Gość jest jak Don Pedro.

Tashigi - Zoro ma szczęście bo dziewczyna zdrowo wyrosła. Czyli Smoker już czeka na Słomianych. Dobrze by było gdyby stoczyli walkę jak najszybciej. Przydałoby się trochę prawdziwego ruchu Słomianym.

Szału nie było i zakończenie nie robi apetytu na kolejny chapter. Ale ogólnie w porządku.

Przedzawałowe miny Neptuna wtf. :P


+1 :)

#30 Mario

Mario
  • Goście

Napisano 11 styczeń 2012 - 18:58

652

Jestem zawiedziony i to mocno. Oj popsuł nam te panienki ten Oda, oj popsuł. Miliony razy wolałem Nami w krótkich włosach niż teraz w tej ognistej plerezie, a teraz i Tashigi porzuciła krótkie ścięcie na rzecz jakiegoś loczka, czy tam jak też się nazywa ten element fryzury. Zmiana jak dla mnie na gorsze, wygląda teraz jakoś inaczej, gorzej, wolałem w obyu przypadkach poprzednie, bardziej dziewczęce wersje. I jak mam się teraz przyzwyczaić do tej jej kompletnie odmiennej kreacji...? Psuje mi to wyobrazenia i rujnuje przyzwyczajenia.

Lew, a jednak żółw, czyli dziwaczne połączenie, ale nie dziwaczne w zupełnie odjechanym styulu, jak to lubimy i szanujemy, raczej dziwaczne dla samego bycia dziwacznym. Strasznie popapraną załogę ma pani Kaszalot, chyba tylko tamta pannica z trzecim okiem wyglądała w miarę do przyjęcia.

Caribou, co on tu jeszcze robi... jak średnio przepadam za Buggym, tak wolę go znacznie bardziej w roli błazna, przynajmniej bywa zabawny.

Bomba wybucnie pani Kaszalot w twarz, no to się dopiero za Lufcia zaweźmie.

Znowu zanosi się na etap przejściówkowy, ale starzy znajomi dają lepsze prognozy na przyszłość niż rybia melina. Niech więc dotrą w końcu do tego Nowego Świata - poprzedni jest już dla nich za łatwy.

#31 Bober

Bober

    ~random

  • User
  • Pip
  • 99 postów

Napisano 11 styczeń 2012 - 19:19

652

Jestem zawiedziony i to mocno.


Bezposrednio po przeczytaniu chaptera tez bylem, ale nieco mi sie wyprostowalo po tym jak ochlanalem. Bo dzieje sie jednak duzo. Nie mowie ze to mocny chapter, ale trzyma OP'owy poziom. Choc w tym tygodniu najbardziej pozytywne odczucia mialem po chapterze Bleacha.
Spoiler


Caribou, co on tu jeszcze robi...

Otoz wlasnie w koncu sie okazalo ze cos robi.
Pracuje dla 'you know who', komu z pewnoscia grzecznie doniesie o Syrence (jesli tylko sie wykaraska, that is). A o kim mowa? Pewnie o Doflamingo, choc dopuszczam tez mysl ze o Buggy'ego ;)

Bomba wybuchajaca mamuscie 'in yer face' to fajny pomysl, ktory zaogniskuje nieco konflikt. Poznalismy takze warunek dolaczenie Jinbeia do zalogi.
A do tego wiemy ze do spotkania Luffy'ego ze Smokerem zostalo naprawde niewiele (obstawiam ze wyplyniecie w NW bedzie gdzies tak za 5-6 chapterow). Do tego Smoker ma fajna blizne pod okiem, ciekawe czy dowiemy sie od kogo ;)
Chociaz jesli ktos mysli ze w koncu doczekamy sie walki Smoker vs Luffy 1 na 1 na powaznie, to jest srogim naiwniakiem. Przeczywam swietna, choc trudna ucieczke, ktorą przyplacą wkopaniem sie jeszcze inne bagno.

Wyglad bohaterek jakos szczegolnie nie zaprzata mi glowy, jest ok.
Aa, i o ile kolega Lew na poczatku nie przypadl mi do gustu, to teraz wypadl jak prawdziwy badass, do tego >300mln, slodko.
Mam ogromna nadzieje ze zaloga Big Mamy bedzie pokazywana dlugo i w szczegolach, zanim dojdzie do wlasciwej walki miedzy nimi a SH'atsami. Nie chce zeby zrobiono z nich randomow, po ktorych za 70 chapterow nie bedzie sladu...

#32 Narsil

Narsil

    ~random

  • User
  • Pip
  • 67 postów

Napisano 11 styczeń 2012 - 21:16

Nudny chapter. Ile jeszcze będą siedzieć na tej wyspie... Caribou znowu dostał oklep, tym razem od lwa z ekipy brzydkiej Wielkiej Mamuśki.Ten gość jest Buggym Nowego świata i po cholere został wprowadzony w ogóle ( nie wiem jakim trzeba być ślepym fanboyem żeby widzieć jakikolwiek potencjał tej postaci)

Przynajmniej nowy wygląd Tashigi mnie się podoba no i jeszcze plus za pokazanie Smokera, ale to i tak za mało, żeby ocenić pozytywnie ten chapter...

#33 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14247 postów

Napisano 11 styczeń 2012 - 22:39

652
Rozkminy o Big Mom jakoś mnie nie ruszają. Już wolę żeby bomba wybuchła jej w twarz i Słomiani dostali jakichś fajnych wrogów. Wiecie, żeby nie było im za łatwo.
Caribou dostaje wciry od każdego. Z drugiej strony ten lew/żółw zna haki+ jest o 130 milionów droższy aniżeli pan błoto. No i tekst też był dobry, pokazuje, że nie w owocu tkwi siła.
Tashigi i Smooker wracają! Ja chcę walkę okularnicy z Zoro oraz Smookera z Luffym. Byłbym bardzo wdzięczny za coś takiego.

#34 Jiraya

Jiraya

    Waleczny Bóbr

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 2700 postów

Napisano 12 styczeń 2012 - 16:03

Tashigi i Smooker wracają! Ja chcę walkę okularnicy z Zoro oraz Smookera z Luffym. Byłbym bardzo wdzięczny za coś takiego.

Co do walki Luffyego ze Smokerem to jak najbardziej na tak, Luffy wkońcu jest w stanie go uderzyć i szczerze to z jego haki +skillami raczej IMO bedzie faworytem, bo poki co Smoker nie pokazał żadnego silnego skilla ofensywnego i raczej "dym" jako takich nie daje + Luffy ma bardzo dużo odporność na ciosy. Ale już walka Zoro z Tashigi średnio...Zoro powinien po tych 2 latach być +/- na poziomie Mihawk'a a tej pani raczej brakuje baardzo dużo.

Ogólnie chapter taki średni, choc akcja z Tygrysem na plus, zdziwił mnie jego owoc + haki, ale w sumie wkraczamy do New World, wiec tam to już nie jest nic dziwnego. A Caribou został mam nadzieje ostatecznie zeszmacony i juz nie wróci.

#35 Mario

Mario
  • Goście

Napisano 12 styczeń 2012 - 16:52

Ale już walka Zoro z Tashigi średnio...Zoro powinien po tych 2 latach być +/- na poziomie Mihawk'a a tej pani raczej brakuje baardzo dużo.

Co pewno zostawia nas z perspektywą walki Tashigi vs Brook. Sądząc po jej zażenowaniu nieustannym adorowaniem, może być ciekawie jak dostanie propozycję zaprezentowania majteczek...

bo poki co Smoker nie pokazał żadnego silnego skilla ofensywnego i raczej "dym" jako takich nie daje + Luffy ma bardzo dużo odporność na ciosy

Smoker musi być daleko silniejszy niż był, no i nawet jeśli jego owoc nie pozwala mu na nie wiadomo jakie ataki, to sam z siebie ułomkiem nie był. To nie Caribou, który był sporo warty tylko przez logię...

Swoją drogą, jak widać Smoker admirałem nie został.