Skocz do zawartości

Senpuu Society :: Forum o anime i mandze używa cookies. Przeczytaj Privacy Policy w celu uzyskania więcej informacji. Aby usunąć tą wiadomość, proszę kliknąć guzik po prawej:    Akceptuję użycie cookies
  • Zaloguj korzystając z Facebooka Log In with Google      Logowanie »   
  • Rejestracja

Zdjęcie
* * * * - 2 głosy

Nanatsu no Taizai


113 odpowiedzi w tym temacie

#1 Porcelanowy Mar

Porcelanowy Mar

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 365 postów

Napisano 24 czerwiec 2013 - 21:09

Nanatsu no Taizai

Dołączona grafika

Opis mangi :

"Seven Deadly Sins", a group of evil knights who conspired to overthrow the kingdom of Britannia, were said to have been eradicated by the Holy Knights, although some claim that they still live. Ten years later, the Holy Knights have staged a Coup d'état and captured the king, becoming the new, tyrannical rulers of the kingdom. Elizabeth, the king's only daughter, sets out on a journey to find the "Seven Deadly Sins", and to enlist their help in"

Manga jest tygodnikiem, i obecnie ma 34 rozdziały. Obecnie zostało sprzedanych ponad milion tomików (informacja na początku 34 rozdziału) co jest możliwe że rekordem, jeżeli chodzi o szybkość zdobywania popularności, ta bowiem rośnie w ogromnym tempie, a liczby zresztą mówią same za siebie. Dla porównania Bleach który ma już kilkaset rozdziałów, sprzedaje się rocznie w 3 milionach tomikach, a beelzebub w 1.7 miliona tomikach..
http://www.animenewsnetwork.com/news/2012-12-02/30-top-selling-manga-in-japan-by-series/2012

Czym manga tak gwałtownie zdobywa popularność, lada moment wskakując do top 30 najchętniej kupowanych mang a wkrótce może nawet i top 20 mając dopiero zaledwie kilkadziesiąt rozdziałów?

Moim zdaniem głównie dzięki świetnej kreacji świata, shonen osadzony w klimatach średniowiecznych. Same rozdziały są rysowane bardzo przyjaźnie, kreska jest specyficzna, ale bardzo czytelna. główny bohater na tle innych wyróżnia się tym, że nie jest krystalicznie dobry, co więcej, należy do kryminalnej organizacji i skrywa wiele mrocznych tajemnic. Jest niebezpieczny, nawet bardzo niebezpieczny, ale jednocześnie dba o swoich towarzyszy broni. Podoba mi się w nim to, że mało mówi, dużo robi. Bardzo ciekawie kreowany świat z wielkim potencjałem do dalszych wydarzeń.
Zapraszam do zapoznania się z tą mangą :)
  • matw123 lubi to

#2 zaqwer

zaqwer

    ~tard

  • User
  • PipPipPipPipPip
  • 1165 postów

Napisano 15 lipiec 2013 - 17:57

Przeczytałem wszystkie dotychczasowe rozdziały i powiem że manga bardzo mi się spodobała.
Jak pisał Porcelanowy Mar klimat, sposób rysowania, który jest jak dla mnie troszkę specyficzny ale idzie się przyzwyczaić.
Pomysł na głównego bohatera, to jak sie zachowuje, że był/jest kryminalistą oraz to że być może gra tylko takiego miło jest pro.
A to co zrobił z Banem podczas ich ostatniej walki( rozdział 36) wskazuje że jego postać będzie ciekawie rozwijana i będzie kilka plotów z jego osoba.
Reszta grupy też ciekawa.
Księżniczka jak to księżniczka nie ma żadnej mocy ale stara sie pomóc itp, gadająca świnka też na plus.
A grupa "sinów" a w szczególności Ban to mistrzostwo. Czekać tylko na resztę (oraz prawdopodobnego zdrajcę)
Plus to co lubie najbardziej - ostre nawalanki.
Manga u mnie strasznie plusuje i nie dziwie się że sprzedaje się w takich nakładach.
Tak więc będę śledził ja na bieżąco i mocno kibicuje autorowi aby nie spierniczyła tytułu jak ten od Naruto ;)

Użytkownik zaqwer edytował ten post 15 lipiec 2013 - 18:01


#3 Franky Shogun

Franky Shogun

    ~fan

  • User
  • PipPip
  • 139 postów

Napisano 13 styczeń 2014 - 16:54

Kompletnie zapomniałem o tej mandze.Kiedyś przeczytałem 30 rozdziałów na 30, które były wtedy dostępne.I skleroza mnie dopadła.Na szczęście przypomniałem sobie o niej wraz z pojawieniem spcjala Fairy TailxNanatsu no Taizai.Jak na razie czyta się dobrze.Kreska może jest taka archaiczna i nie każdemu się spodoba,ale nadrabia to całkiem zgrabnym przedstawieniem postaci.

Poza tym podoba mi się odwrócenie stron jak w One Piece- Holy Knight's(ci źli) i nasi bohaterowie czyli Seven Deadly Sins(niby ci dobrzy).
Podobnie jak w wyżej wspomnianej mandze Grupa prowadzona przez Meliodasa jest postrzegana przez otaczający ich ludzi jako najgroźniejsi zbrodniarze,a wchodzący w konszachty z Demonami Holy Knight's to ulubieńcy całej ludzkości.

Co do chaptera:
61

Elizabeth zostaje porwana przez nieznaną kobietę(Merlin?).No bo oczywiście okazuje się ona ostatnim kluczem do złamania pieczęci.
Rescue Arc Incoming!!!!Martwi mnie jedynie brak w grupie ratującej zarówno Diany jak i Kinga.W między czasie Hendricksen wyjawia swoje plany
Dreyfusowi na temat nowej generacji Holy Knightów.No i oczywiste-,,nie jesteś z nami-umierasz'',ale rozpoczynający pojedynek rycerzy przerywa nagły raport o dosłownym ,,przylocie'' protagonistów.Czekam na jakiś lepszy pokaz mocy Gowthera i nieco więcej walki Meliodasa.

Tak więc 7/10 i czekam na więcej

#4 ChuChu

ChuChu

    ~random

  • User
  • Pip
  • 27 postów

Napisano 15 styczeń 2014 - 13:41

Jako, że to właśnie ten temat zachęcił mnie do sięgnięcia po Nanatsu no Taizai, postanowiłam skrobnąć coś niecoś ;d

Z początku klimat tej historii strasznie skojarzył mi się z FT, jednak ku memu zaskoczeniu ta manga jest o wiele mroczniejsza i hmmm... na pewno ciekawsza :D Fabuła nie stanowi jakiegoś odkrycia, ale sposób w jaki autor ją prowadzi plus intrygujący bohaterowie, po prostu od razu wciąga czytelnika i chcę się to czytać dalej . Jedną z najważniejszych zalet tej pozycji, jest brak przeciągania wątków, wszystko idzie sprawnie.
Kreska - widywałam lepsze, ale mimo tego ta przypadła mi do gustu.

I chyba to co najfajniejsze i zarazem najciekawsze to bohaterowie. Ewidentnie autor przyłożył się do kreacji głównych postaci oraz ich przeciwników, bo każdy z nich różni się nie tylko wyglądem, ale też charakterem. Paczka "sinów" to zbiór ciekawych osobowości, czasem troszkę dziwacznych. Moimi osobistymi ulubieńcami są Ban i King :D

Meliodas jak na main hero ujdzie, lecz u mnie nie zdobył jakieś większej sympatii. Ma swój sekret co czyni go dość tajemniczym, jednak poza tym to raczej typowy shonenowski protagonista.
Księżniczka to kolejna bohaterka z cyklu: " mistrzyni wpadania w kłopoty, z których wyciągają ja inni" . Na szczęście nie płacze ciągle i stara się pomóc jak może, udowadniając, że ma w sobie sporo odwagi.
Ban to taki antybohater. Trudno orzec co mu siedzi w głowie. Interesują mnie jego relacje z Eleine oraz z Meliodasem.
Nie wiem czemu polubiłam Kinga, ale jakoś tak przypadł mi do gustu ;d Szczególnie w tej swojej mniejszej formie. Do tego ma niezłe zdolności.
W sumie mogłabym tak opisywać w nieskończoność, ale szkoda mi na to czasu i pewnie sporo bym zaspoilerowała ;p

Na koniec mogę dodać, że walki trzymają w napięciu i pozwalają poczuć tę moc bijacą z postaci. Z resztą same umiejętności, używane przez walczących są dość oryginalne.

#5 Franky Shogun

Franky Shogun

    ~fan

  • User
  • PipPip
  • 139 postów

Napisano 19 styczeń 2014 - 20:59

62

Chapter był bardzo krótki,za wiele się nie wydarzyło,ale końcówka z pojawieniem się trzeciej strony konfliktu powinna zahajpowć czytelników na przyszłe rozdziały.,,Pełna kontra'' w wykonaniu Meliodasa była zaskakująco efektowna-samo skontrowanie tylu ataków to coś niepowtarzalnie mocnego.

Strona z przybyciem rycerzy Artura nie była jakaś taka pięknie narysowana,ale wplątanie do mangi postaci wzorowanej na arturiańskiej legendzie to już coś.Zastanawiam się jak silny będzie Artur i Lancelot- o ile się pojawi.Teraz dam sobie rękę uciąć że postać obok Artura to Merlin.Logiczne.

Btw Cieszę się że autor dawał drobne hinty już na początku mangi.
Spoiler


#6 zaqwer

zaqwer

    ~tard

  • User
  • PipPipPipPipPip
  • 1165 postów

Napisano 28 lipiec 2014 - 17:55

87
Serio nikt tego nie czyta???
Jak dla mnie serio jest genialna!
Meliodas wydaje się być jednak częścią Klanu Demonów i Klan Bogów/Bogiń chce go wyeliminować.
Coś czuję że jednak Ban nic mu nie zrobi w następnym rozdziale i znowu połączą siły.
Poza tym Merlin to kolejna świetna postać i pomimo spotkania towarzyszy i tak nie dołączyła do grupy i wrócił a z Artutem i chorym królem do Cammelot...

W dodatku manga doczekała sie w tak szybkim czasie anime które rusza 5 Października!!!

#7 Roacher

Roacher

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 527 postów

Napisano 01 grudzień 2014 - 14:59

Dobra to ja się wypowiem co do zakończenia arcu.

Zdziwił mnie fakt że cały plan Hendriksena nie wypalił to znaczy myślałem że mu się uda odpieczętować klan demonów bo manga z tego co słyszałem ma mieć ok. 400 rozdziałów ale kij z tam czy to prawda. Takim zagraniem jakie zrobił na zakończeniu arcu mógł zrobić koniec całej mangi, co na szczęście się nie stało. Bo kto teraz będzie chciał przywrócić klan demonów, kim będą nowi antagoniści, dobra na pewno autor coś wymyśli. W każdym razie pozostaje kilka nie wyjaśnionych wątków i na jednym o ile nie kilku na raz skupi się autor i to będzie chyba siódmy grzech bo on był na okładce czy tam plakacie nowego arcu. W każdym razie jeśli miałbym na obecną chwile obstawiać czy klan demonów zostanie uwolniony czy nie bardziej obstawiłbym opcje z uwolnieniem gdyż motyw uwolnienie tej bandy daje perspektywy na dużo rozdziałów.

#8 Roacher

Roacher

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 527 postów

Napisano 23 grudzień 2014 - 16:05

108

Oł je ten chapter był tak smaczny, że postanowiłem go skomentować, a to głównie za sprawą powrotu pana antagonisty Hendriksena. Kij z tym czy powinien żyć czy nie, ważne, że żyje i ja jestem z tego happy. No i wielki powrót drugiego pana Dreyfusa ale czy na pewno Dreyfus to Dreyfus oj ujawnia się rąbek tajemnicy albo ja słabo czytam po angielsku. ;p W każdy razie podobała mi się scena w której Hendriksen pije krew. Scena skojarzyła mi się ze sceną z HxH
Spoiler
obie sceny miały fajny klimat i chwała im za to. Achh no i chyba odpieczętują klan demonów autor ładnie to rozegrał z resztą po co tworzyć nowych antagonistów jak są starzy sprawdzeni. Tylko żeby teraz Hendriksen nie padł w jakiś szybki, żalowy i nie klimatyczny sposób bo miał swoje pięć minut, a niech ma kolejne pięć.

Użytkownik Roacher edytował ten post 23 grudzień 2014 - 16:11


#9 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14235 postów

Napisano 23 grudzień 2014 - 22:45

108
Hendriksen nadal dycha? Czy to nie przesada? Ja wiem, demon i takie tam, ale kurde- dostał z atomówki. Powinien więc zwyczajnie wypaść z fabuły. Z drugiej strony, jak słusznie zauważył kolega powyżej, po co nowi wrogowie, skoro są starzy. Tylko, hm, mam obawę, bo to się może przeistoczyć w jakąś telenowelę, gdzie: Hendriksen zostaje pokonany- ktoś go wskrzesza/pomaga mu wyleczyć rany- Hendriksen wraca. Byłoby to żałosne i z ujmą dla samej postaci, która, bądźmy szczerzy, była niezła. Bez fajerwerków, tak, ale nie można o nim powiedzieć "złodup do zapomnienia".

Dreyfus... Cholercia, nie wiem, co mam myśleć. Walczył po stronie tych dobrych, tymczasem teraz okazuje się być tym złym... albo nie? Mowa o spełnieniu wielkiego życzenia. Dalej chodzi o klan demonów? Coś większego? A jak dodamy ostatnią stronę to już w ogóle mamy dużo znaków zapytania (chodzi o znak na twarzy Dreyfusa), gdy chodzi o przeciwników naszej siódemki.

I jestem ciekaw kiedy w końcu poznamy siódmy grzech.

#10 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14235 postów

Napisano 13 styczeń 2015 - 18:00

109
Demony, mnóstwo demonów. Szkoda tylko, że wyglądają trochę na kopie 7 grzechów, szczególnie jeden z nich. Ale cóż, to zawsze jakaś nowość w fabule, w końcu wokół nich dłuuugi czas krążyła historia. Ciekawi bardziej rzecz następująca: minęło 3000 lat od ich ostatniego pobytu na Ziemi, a Meliodas wygląda tak jakby je kojarzył. Czyżby więc doszło do ich spotkania winnym wymiarze? Lub Meliodas sam ma 3000 lat.

Zobaczymy, ja jestem pewien, że kolejne rozdziały będą oznaczały jedno: walkę

#11 zaqwer

zaqwer

    ~tard

  • User
  • PipPipPipPipPip
  • 1165 postów

Napisano 14 styczeń 2015 - 11:07

110

No i tym razem wyznania miłosne. Eli kocha Melodiasa Diane Kinga fajnie dobrze wiedzieć :P
W tym rozdziale spodobało mi sie jak Meliodas potraktował El kiedy ta chciała iść z nimi i o to że nie pamięta o tym że sobie będą razem podróżować.
Widać ze wie co sie świeci i że bedzie niezła rozróba.
Mamy grzechy podzielone na 2 grupy i brakującego Escanora który powinien się już pokazać ponieważ Edinburg jest na mapie demonów.
A tam była ta cała akcja z wampirami i grzechami o której mówi tuż przed ich ucieczką 10 lat temu. No i by sie wyjaśniło z jakiej rasy jest ostatni grzech ;)

#12 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14235 postów

Napisano 16 styczeń 2015 - 21:29

110
Nareszcie! Diane sobie przypomniała o swoich uczuciach do Kinga. Cholera, Harlekinie, czemuś akurat teraz musiał się wybrać w podróż. Twoja ukochana pamięta, ale ciebie przy niej nie ma. Kurde no, autor potrafi być wredny. Ten pairing uważam za najbardziej udany i, nie będę ukrywał, szczerze mu kibicuję. Jeśli jednak szykuje się śmierć Diane, normalnie się pochlastam.
Acha, Elisabeth kocha Meliodasa, on ją odtrąca, bo przeczuwa kłopoty. Nihil novi, zresztą nie mogło być inaczej.

King, wracaj do Diane, bo inaczej... może być źle.

#13 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14235 postów

Napisano 20 styczeń 2015 - 21:27

111
Po tym rozdziale jestem pewien jednego: Ban ma fetysz polegający na rozbieraniu Jericho. Zwyczajny fetysz. Bez dwóch zdań.
Super, King już wie, że Diane odzyskała pamięć. Powinien więc w te pędy wracać, bo panienka się mocno niecierpliwi.
Gowther, co to za podejrzane specyfiki? Nie mów, że twoje ciało staje się kobiece i chcesz to powstrzymać. Chwila, gdyby tak było, nie wyrzucałbyś tabletek. Ej, ej, Guila będzie smutna. Stanowicie dziwną (sam Meliodas to dostrzegł), ale w sumie udaną parę. Mam nadzieję, że żadne z was tego nie zepsuje.
Hooo, czyżby szykowały się retrosy sprzed 10 lat? Meliodas uderzył do Merlin, rzucając przy okazji troszkę więcej światła na grupę demonów, która się pojawiła dwa rozdziały temu. Chyba, bo oczywiście może mieć na myśli inne potworki. Jestem ciekaw co zrobi Merlin, bo ona jest takim grzechem, co to potrafi wbić nóż w plecy, jeśli dzięki temu będzie ciekawiej. Gowther pewnie też.
Kurde no, niektóre grzechy potrafią być wredne XD

#14 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14235 postów

Napisano 15 luty 2015 - 21:57

112&113

Miłość. Czym ona jest? Co trzeba zrobić, żeby ją poczuć? Najlepiej zmodyfikować wspomnienia ukochanej osobie.

Wiedziałem, że Gowther to specyficzny facet, ale żeby aż tak? Z drugiej strony gdyby wszystkie grzechy był tak naprawdę krystalicznie czyste byłoby nudno. Trzeba tej nuty niepewności. Szkoda tylko, że jego starcie z Diane poszło off- screen. Nie miałbym nic przeciwko dłuższej walce. Bardziej brutalniejszej.

Emo Gowther? Nie, tylko nie to. Nie rób mi tego, autorze. Niech Gowther dalej miesza w głowach, jest wtedy taki beznamiętny i cudowny.

A demony robią sobie postój, trzeba przecież nacieszyć się światem. I oto mamy Meliodasa w wersji starszej. Jego właśnie widziała Elizabeth podczas snu. Ciekawe.

 

I tylko żal zbyt krótkiej walki dwójki grzechów.



#15 Roacher

Roacher

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 527 postów

Napisano 19 luty 2015 - 11:25

Wyniki rankingu popularności

 

Och King zdobył pierwsze miejsce dostał około czterokrotnie większą ilość głosów od Bana, który był na miejscu drugim ładnie. A ja myślałem, że to Ban zdobędzie zaszczytne pierwsze miejsce. Ciesze się, że Hendrickson przegonił Medoliasa, bo gdybym to ja miał obstawić to stawiałbym raczej na Medoliasa z uwagi, że to MC. Niezły trolling z Oslo pokazał świni kto tu rządzi. Diane zajęła pierwsze miejsce wśród kobiet nie mam obiekcji chociaż duże nadzieje wiąże z Merlin i mam nadzieje, że w następnej top 10 się znajdzie. Ja bym miał kogoś wywalić z top 10 byłaby to Elizabeth niezbyt mi odpowiada taki typ postaci no ale to MC więc nie dziwota, że się w nim znalazła. Trochę się też dziwie, że Hawk nie dostał się do top 10 zaskoczeniem był dla mnie Helbram i Hendrickson no ale w każdym razie lubię te postacie więc jest ok. Ogólnie fajnie autor dał jakieś komentarze bohaterów, a nie suchą notkę z wynikami.

 

Co do najnowszego chaprera

 

Gowther to lalka ok trochę szok ale to by tłumaczyło dlaczego przeżył z dziurą w klatce piersiowej no i ciekawe kto go stworzył. No i nasza ekipa wyrusza w nową przygodę aby pomóc Arthurowi fajnie, że z nimi wyruszył Threader niech autor nie robi z holy knights randomów. Czekam na więcej.



#16 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14235 postów

Napisano 22 luty 2015 - 12:58

114

Dobra, takiej informacji się nie spodziewałem. Jasne, Gowther był wyzuty z emocji, ale żeby coś takiego? Czy lalka może popełnić grzech? czy w ogóle może należeć do 7 grzechów skoro tak naprawdę nie jest żywą istotą? Bo o ile reszta bandy należy do różnych gatunków, to jednak są one jakimiś istotami. Gowther zaś jest rzeczą. Jak więc może mieć znak grzechu?

No i najważniejsze - kto go stworzył? Jaki przyświecał mu cel? A może prawdziwy Gowther wygląda podobnie jak ta lalka, ale znajduje się w jakiejś śpiączce? W Magi była sytuacja, gdy Szeherezada paradowała jako dziecko, a jej prawdziwa postać gdzieś tam sobie spała. Tu będzie podobnie?

O, idziemy na imprezkę do Artura. Fajnie.



#17 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14235 postów

Napisano 02 marzec 2015 - 22:20

115

10 przykazań. Fajna nazwa. Grzechy kontra przykazania. Właśnie przykazania powinny być niby czymś dobrym, ale skoro to grzechy robią za dobrych to ci drudzy będą robić za złych.

Walka taka sobie, choć golem  mocny. Ale od czego mamy Merlin i jej dar przewidywania? Swoją drogą lol, że Meliodas dekadę temu sprzedał jakiś miecz, który zapewne dawał mu solidnego kopa do siły. Nasz kapitan naprawdę jest beztroską osobą. Gdyby nie Merlin byłoby mu trudniej powalczyć w obronie Camelotu.

 

Tak sobie.



#18 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14235 postów

Napisano 09 marzec 2015 - 22:12

116

O wiele lepszy rozdział. Pokaz mocy Meliodasa jest świetny. Kwestią jest czy to był full czy jednak ma w sobie jeszcze jakieś pokłady energii. Jeśli tak to okulary Hawka można roztrzaskać, bo nie pokazują prawdziwej siły XD

King chce wrócić? Cóż, powitania nie było miłe. Dlatego też dziwią mnie słowa Gerharde, iż to jedynie Harlequin jest godzien miana Króla Wróżek. Przecież je zdradził, opuścił, pozwolił również, by las upadł. Czyżby las swoje, a wróżki swoje? Najwidoczniej tak skoro panna jasno stwierdziła, że las wybrał Harlequina.

Ban jako pokarm. Żal mi gościa. Stracił ukochaną, nie może umrzeć, jest traktowany jako wielkie zło, teraz robi jedynie za jedzenie dla lasu wróżek - kurczę, przekichane życie.

 

Tytuł kolejnego rozdziału brzmi cokolwiek intrygująco.



#19 Araym

Araym

    ~świeżak

  • User
  • 1 postów

Napisano 10 marzec 2015 - 19:07

Dawno już nie łyknąłem tylu chapterów w 2 dni. Chociaż szczerze to trochę żałuje na jednym arcu, bo trochę się obawiam, czy nie skończy się jak z naruto i bleachem... Początek jest mega. Fajnie, że kazdy w ekipie od razu jest mega koksem. Co jest bardziej mega to walki - w końcu jakiś autor, który ogarnia walki grupowe. Koniec z rozdzielaniem wrogów i walkach 1vs1 tu widać, że bitwa to jest bitwa, Mega. Postacie są mega. Przede wszystkim King i jego tragiczne przeżycia pomimo, że to koleś który jest pierwszy do poświęcenia się dla innych. I w ogóle pomysł by król wróżek był pieprzonym leniem spędzającym 90% czasu na poduszce jest pro. Pozostali są ok (prócz Meliodasa, no ale głównego bohatera z reguły się nie lubi), ale najfajniejsze jest w ich to, że każdy ma swój cel, w każdym prócz kinga i Diane można spodziewać się drugiego dna, że nagle przeskoczą na drugą stronę barykady, ekstra. Relacje między postaci są mega. Koniec z "wzdycham po cichu i poczekamy na koniec serii na pierwsze buzi". Tu właściwie każdy członek ekipy ma kogoś do kogo wzdycha. Ostatnią mega rzeczą są myślący wrogowie, którzy analizują sytuacje, widzą co się dzieje i potrafią przestać być głupimi marionetkami. tak było do momentu kulminacyjnego i zaczęło się już bardziej "typowo shounenowo...". 

Ok, więc grzechy mangi:

Bohaterowie są ciut zbyt przegięci. Tacy mieli być zgoda, no ale właściwie połowa ekipa jest praktycznie nieśmiertelna. Odciąłeś mi głowę? spoko, ale oddaj okulary. Nie mam szans? Spoko i tak jestem nieśmiertelny to co mnie to. 

Nieśmiertelność. Było fajnie, sporadycznie ktoś umierał i zostawał martwy. A tu nagle boom i jak autor zaczął wszystkich wskrzeszać, tak już przestać nie może. Martwa z ważniejszych postaci na chwilę obecną jest tylko Elaine, która ma tylko wskrzeszenie obiecane. Przez co znowu będziemy ziewać przy kolejnych "niby-śmierciach". W końcu i tak zmarły wróci.

Zwroty akcji. Autor niczym Kubo za bardzo polubił zwroty akcji i zaczął je ostro wplatać na siłę. Szczytem jest postać Dreyfusa, który był dobrym rycerzem wykorzystywanym przez drugiego złego rycerza, ale okazało się, że od początku był zły i cała heca była przez niego, ale się nawrócił, ale okazało się, że tak naprawdę nawrócenie było ściemą, bo on był zły od tysięcy lat i zdradził zdradzającego (czy raczej wykorzystał) hendricksona. No c'mon...

Wyjawienie tajemnicy o zdarzeniach sprzed 10 lat. Generalnie nie wiadomych jest jeszcze dużo co do tego zdarzenia, ale zniknęło to uczucie podejrzenia. Fajnie było czytać tą mangę wiedząc, że któryś z siódemki najprawdopodobniej jest zdrajcą.

 

Co o ostatnich chapterów:

-Gowther lalką - nie wiem skąd te zdziwienie. Hinty na to, że nie jest człowiekiem były od początku. Głównie mam tu na myśli jego nieśmiertelność, po którym padały w kółko tajemnicze "czym ty jesteś?!" i jego nieludzką osobowość. Obstawiałem tylko, że to "dziecko" Marlin, która ukrywa to w tajemnicy i szykuje małą zdradkę, no cóż szkoda... Tylko po kiego lalce lekarstwa?!

-10 przykazań - ahh, fajny motyw, ale czemu dla demonów? Dużo bardziej by pasował do rycerzy, elitarnego oddziału który ma być kontrą na grzechy. Do demonów tak nie bardzo... I dziwi podobieństwo do 7 grzechów. Do meliodasa jeszcze ok, ale ta pani ośmiorniczka jakoś mega mi Kinga przypomina. 



#20 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14235 postów

Napisano 16 marzec 2015 - 15:20

117&118

Fufu, dzieje się sporo, a chodzi tu o Bana. Ciężko stwierdzić jaki go spotka los. Gerharde chce, by stał się nową Fontanną, z kolei Las, jeśli dobrze rozumiem, wybrał go na Króla Wróżek. Kłopot w tym, ze Gerharde na to nie wyraża zgody, gdyż król jest jeden- Harlequin. Ban zaś pragnie jedynie przywrócenia Elaine do życia, lecz jego krew jest potrzebna, by móc odtwarzać Las. Tak więc będzie bardzo interesująco w wątkach tej trójki (bo Elaine już nie można traktować jako dodatku, staje się ona, w moim przekonaniu, kluczowa osobą).

A King pokazuje swój ogromny potencjał, ba, rzekłbym, że to, co widziałem, to chyba jego full power. Umrzeć nie umrze, ale na pewno ta walka odbije się na jego zdrowiu i przez jakiś czas będzie wyłączony z 'gry'.

 

Ale pokaz siły naprawdę niezły.



#21 Roacher

Roacher

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 527 postów

Napisano 23 marzec 2015 - 21:22

Nanatsu no Taizai mangą miesiące gratulacje.

 

119

 

Dobrze obstawiłem, chodzi mi o ekipę do której poszedł demon. To było do przewidywalne z fabularnego punktu widzenia u Meliodasa jest więcej silnych ludzi, którzy mogę się przeciwstawić demonowi, a ranny King z Banem zostaliby doszczętnie zmasakrowani przez przeciwnika, którego siłę trzeba na obecnym etapie historii pokazać w dobrym świetle. Nie wiem czy autor nie przesadził z liczbami chodzi mi o siłę demona, która jest do tego w jakiś sposób jeszcze ograniczona. Hendriksen raczej twój plan z pokonaniem wszystkich demonów przed uwolnieniem ich pełnej mocy nie wypali z prostego fabularnego powodu wypada czytelnikowi pokazać pełną siłę antagonistów, a więc przynajmniej część demonów odzyska pełnie mocy. Merlin coś wspominała, że power level to nie wszystko no cóż zobaczymy jak to wyjdzie w praniu przeciwko demonowi.



#22 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14235 postów

Napisano 29 marzec 2015 - 23:19

119

No proszę, Hendriksen odzyskał rozum. Szkoda, że dopiero teraz, ale lepiej późno niż wcale. Pytanie tylko czy zdoła się przysłużyć skoro ledwo może iść.

W klonach siła, gdy chodzi o macanki, nieprawdaż, Meliodasie? XD

26 tysięcy? Autor pojechał. Bardzo mocno. Ja wiem, ci źli muszą być napakowani, ale boję się, że teraz takie przepały będą na porządku dziennym, co z kolei postawi w złym świetle tych dobrych. Skoro sam Meliodas, numer jeden wśród grzechów, ma poziom poniżej 4000 to, no wiecie... mogą się dziać dziwne, naaaciągane rzeczy.

 

Powiedzmy, że dam kredyt zaufania autorowi w tej kwestii.



#23 Roacher

Roacher

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 527 postów

Napisano 06 kwiecień 2015 - 12:45

121

 

Świetne rozwiązanie, nie było jakiegoś plotu z czterech liter i nie pokonano demona. Widać, że autor nie użył oklepanego motywu z power upem i Meliodas nie pokonał przeciwnika. Teraz zastanawia mnie jak grzechy podbiją swoje statystyki, żeby móc się zmierzyć z demonami, bo ich skarby to raczej za mało. Z tego co zrozumiałem Meliodas był kiedyś silniejszy, ba może on sam jest demonem. Chyba Galan teraz nie popędzi do Bana i Kinga tylko do swoich towarzyszy. Ciekawie co Gowther wykombinował, ten jego śmiech.


Użytkownik Roacher edytował ten post 06 kwiecień 2015 - 12:45


#24 KwazaR

KwazaR

    ~fan

  • User
  • PipPip
  • 160 postów

Napisano 07 kwiecień 2015 - 01:07

Holy... co tam się dzieje :o Garan stał się z automatu moim ulubionym antagonistą w Nanatsu. Nie żeby miał w tej chwili jakąś poważną konkurencję, ale jest jednym z niewielu, na których wystarczy spojrzeć tylko raz żeby pomyśleć: "Cholera, z tym gościem nie ma żartów", a najlepsze jest to, że skoro został szerzej wprowadzony jako pierwszy z 10 przykazań, to śmiało można stwierdzić, że jest z nich najsłabszy. Jeśli chodzi o samą walkę to spodziewałem się, że zrobi niezłe zamieszanie, ale jako konkluzję obstawiałem debiut Escanora. Niektórzy nawet przyjęli to za pewnik choćby ze względu na próbkę jego mocy w pobocznej historii no i nie czarujmy się, Garan ewentualnie wygrywając i tak miałby z nim spore problemy tym bardziej, że pora dnia jak najbardziej sprzyjałaby Escanorowi. Jestem trochę rozczarowany, ale z drugiej strony udało się mangace mnie zaskoczyć, w końcu nazwa rozdziału zobowiązuje ;p Właśnie, Gowther to całkiem wygodne rozwiązanie tej sprawy, ale jeżeli Garan padł ofiarą iluzji, to reszta też powinna. Więc albo wszyscy od początku byli pod jej działaniem, albo "widzowie" w sześcianach to nieźli aktorzy. Tylko nie wiem jak mam interpretować ten śmiech, cieszy się, że przechytrzył demona? ;p 

 

Zapowiada się trening jak już wspomniano, ale to chyba element każdego shonena, kiedyś to musiało nastąpić. 


Użytkownik KwazaR edytował ten post 07 kwiecień 2015 - 01:09


#25 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14235 postów

Napisano 07 kwiecień 2015 - 10:03

120&121

Potęga Galana jest niesamowita, a pewnie nie stoi najwyżej w hierarchii. Bałem się, że dojdzie do jakiegoś plota, tymczasem tak nie jest, wszyscy, łącznie z Meliodasem, dostają równy wpieprz. Nawet wejście na wyższy level Meliodasa to za mało. No i słowa Galana, ze kapitan tak bardzo osłabł przez te lata dowodzi tego, że to, co teraz widzimy, to jakaś tam część prawdziwej sił blondyna. Czyli potwór może być jeszcze bardziej potworny? Dla mnie git.

Kamień? Piękna Merlin zamieniła się w kamień? Co za okrutna moc, Galanie. Tak piękną kobietę zamienić w kamień. Swoją drogą bardzo ciekawa umiejętność, mogąca rozstrzygnąć walkę zanim ta się zacznie.

Gowther? Czyżby iluzja? Jeśli tak to jestem ciekaw, od którego momentu Galan znalazł się pod wpływem czarów.

 

Whuua, dobre rozdziały.



#26 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14235 postów

Napisano 18 kwiecień 2015 - 20:07

122

Zmiana miejsca? Nie, ja nie chcę. Albo chcę, bo demony okazują się być istotami jedzącymi dusze... a przynajmniej tak rozumiem to, co wyszło z ust ludzi i oni je zjedli. Zresztą powiedzenie 'są niczym puste skorupy" świadczy o prawdziwości takiego twierdzenia. Czyli tak:

1. Cholernie silni.

2. Jedzą dusze.

3. Tworzą silne bestie.

4. Żaden z grzechów nawet nie zarysuje im facjaty.

Tyle można wyciągnąć z tych kilkunastu rozdziałów. Spoko, życzę powodzenia. Postaciom i autorowi, bo to wszystko jedzie plotem z kilometra.

Hendriksen!!! O tak, nasz niedawny badass powraca. I chce połączyć siły z tymi, których chciał zabić. Czyżby miała tu zadziałać zasada "wróg mojego wroga..." ? Jestem na tak.

 

Trzeba nadrobić speciale, bo tam jest pokazany 7 grzech.



#27 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14235 postów

Napisano 29 kwiecień 2015 - 22:49

123

Wszedł Hendriksen i pozamiatał. W zasadzie oczyścił potwora. Dlaczego? Bo ma moc druidów, którzy oczyszczają. Pytanie czemu więc wybrał drogę demona? Co go do tego skłoniło? Był wtedy, hm, zdrowy na umyśle czy też demoniczna krew wyprała mu mózg? Ten rozdział dosyć jasno pokazał, że powinien stać po stronie tych dobrych, tymczasem skończył jako main evil pierwszej części. Mam nadzieję, że wspomnienia, które teraz się zaczną, rzucą większe światło na jego przeszłość oraz przeszłość Meliodasa.

 

Dobre wprowadzenie w retrosy.



#28 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14235 postów

Napisano 02 maj 2015 - 22:24

124

Krótko, zwięźle, konkretnie. trochę śmiechu, trochę pogawędki i to, czego chciałem się dowiedzieć- jak doszło do tego, że Hendriksen i Dreyfus stali się źli? Swoją droga nie sądziłem, że Hendriksen ma tak słabą wolę. Najwidoczniej bycie druidem nie daje doładowania do woli. Tu Dreyfus bije przyjaciel na głowę.

Uhu, wszystko jasne, tak to wyglądało. I nawet wiemy kto zabił Meliodasowi kobietę. Fajno, fajno, ważne info, ale po tym, co przeczytałem w specialu, jakoś mnie ta informacja nie podekscytowała. Pewnie dlatego, że tam dostało się coś większego kalibru. W sumie akurat tego się domyślałem, ale i tak miło, iż w pewnym momencie autor mnie zaskoczył. Punkt dla niego, teraz chciałbym wiedzieć więcej. Niekoniecznie więcej o demonie, który ubił kobietę przywódcy grzechów. Tu nie spodziewam się jakichś przełomowych wiadomości.



#29 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14235 postów

Napisano 10 maj 2015 - 11:31

Speciale

Escanor!!! To się nazywa nie oceniać książki po okładce. Gość, za którego nikt nie dałby pięciu groszy, ma w sobie siłę, z którą nikt nie może się równać. Ten cały "Blask Słońca" wygląda mega. Jestem ciekaw czy ban, ze swoją nieśmiertelnością, zdołałby to przeżyć. Pewnie tak, choć byłoby to trudne.

Wampiry, info o wydarzeniach sprzed 3000 lat i... mała niespodzianka. Meliodas ma demonicznego brata! Akurat tego, że ma jakieś większe powiązania z demonami spodziewałem się od jakiegoś czasu, nie przypuszczałbym jednak, iż jeden z przebudzonych demonów to akurat jego brat. Nie dziwota więc, iż będzie chciał małej zemsty. Ewentualnie już mu wybaczył, 3000 lat to kawał czasu XD

 

Bądźmy jednak szczerzy, tu chodziło o pokazanie najsilniejszego grzechu, Escanora. Wyszło to ŚWIETNIE.



#30 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14235 postów

Napisano 23 maj 2015 - 15:02

125&126

Lizanie ran po przegranej (z kretesem) walce nigdy nie należy do najprzyjemniejszych. Tym lepiej, że Meliodas przyjął to dosyć dobrze, nawet Merlin nie wydaje się zbytnio dramatyzować. jasne, skamieniała, lecz to w niczym nie przeszkadza- nadal bierze aktywny udział w życiu grupy.

Gowther- ekshibicjonista.... Mnie się podobało, pewnie dlatego, że jest on taki ładny.

Escanor! Wspomniano o nim, a to dużo. Bardzo dużo. Z nim grzechy powinny być o wiele silniejsze.

Manipulacja wspomnieniami... Zaczynam się zastanawiać czy Gowther nie jest większym problemem dla grzechów niż przykazania. Ot tak, dla potrzeby badań, wymazał pamięć Diane, wcześniej manipulował wspomnieniami Guili... Meliodas powinien postawić sprawę jasno, gdy idzie o takie rzeczy. Te eksperymenty mogą się w końcu wymknąć spod kontroli i będzie płacz. Wielki potok łez.

 

Ale i tak lubię Gowthera, jest śliczny XD



#31 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14235 postów

Napisano 08 czerwiec 2015 - 21:21

Special 2

No to kolejna tajemnica na temat grzechu kolejnego grzechu zostaje odsłonięta. Byłem piekielnie ciekaw co mogła zrobić Diane, która jednak jest niezwykle dobrą osóbka i nawet przypadkowe zgrzeszenie byłoby czymś dziwnym. Tu brawa dla autora, że tak właśnie rozegrał sprawę, pokazując przy okazji bezwzględność ludzi.

Jakoś mi nie jest żal Matrony. Tak, można ją cenić za posiadanie twardych przekonań, ale skoro widziała, że są wśród gigantów dwie takie, co im to nie odpowiada, powinna zrozumieć. W ten sposób mogłoby wszystko potoczyć się zgoła inaczej. Szkoda, że nie chciała wysłuchać racji drugiej strony.

Meliodas jako hiroł wbijający w ostatnim momencie- to było dobre.



#32 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14235 postów

Napisano 20 czerwiec 2015 - 17:35

127&128

Coraz lepiej, coraz ciekawiej. Bałem się, że Przykazania będą tylko groźnie wyglądać, tymczasem oni są SILNI.

Nowe Przykazanie, Monspiet, choć ma kiepski wygląd, też potrafi zaszokować siłą. Ten radar, ten atak- jak tu z takim walczyć? Już Galan jest potworem, a tu proszę- mamy drugiego, kto wie czy nie gorszego.

Matrona?! Ale co, jak, kiedy? Autorze, liczę na szybkie wyjaśnienie tego nieoczekiwanego pojawienia się osoby, która powinna nie żyć.

Pieczęć na mocach Meliodasa? Kolejny, jakże interesujący wątek. Będą wspomnienia sprzed dekady? A może coś więcej? W końcu chodzi o Meliodasa... i Merlin. Ona także kryje w sobie wiele sekretów.

 

Kurczę, ten tytuł, na tę chwile, jest super.



#33 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14235 postów

Napisano 04 lipiec 2015 - 08:52

129&130

Nowe postacie są OK. Bez szału, ale także bez pytania „co to za randomy?” Wyjaśnia się także powód zapieczętowania mocy Meliodasa. Było przecież wspomniane, iż dzięki niemu Danafor uległo anihilacji. No i te rozdziały wyjaśniają powstanie jego grzechu. Przy okazji widać, że lepiej nie wkurzać Meliodasa, bo to się źle skończy. Dla wszystkich.

Uhm, taka to próba. Nie sądziłem, że tyle mu to zajmie, naprawdę. No sorry, ale mając przy swoim boku Elisabeth powinien powiedzieć „żegnajcie wspomnienia” i skupić się na teraźniejszości. Teraz też ma czego bronić. Ale jak widać chyba zrozumiał co i jak, przez co teraz wszystko powinno pójść z górki.


  • matw123 lubi to

#34 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14235 postów

Napisano 09 sierpień 2015 - 22:28

131-135

Ach te cudowne rozmyślania "jesteś po naszej stronie czy nie?" Ej, King, to on czasem nie walczył z Hendriksenem? Myślisz, że robiłby to wszystko tylko po to, by odzyskać dawną potęgę?

W sumie byłoby to logiczne, ale nie w shonenie. Tutaj Meliodas musi być tym dobrym, inaczej reszta dobrych mogłaby kopać sobie groby.

Skoro tak wygląda przywitanie się to już sobie wyobrażam pożegnanie XD Tylko ten tekst, że 7 grzechów się nimi zajmie... Meliodasie, nie jesteś czasem zbyt wielkim optymistą? Jeden Galan wystarczył do rozłożenia połowy grzechów, a on na pewno nie jest numerem 1 wśród przykazań. Grzechy musiałyby mega przykoksić, by stanąć z nimi w szranki. Może więc lepiej było sobie darować taki tekst? Wiesz, ci źli mają duże ego więc mogą potraktować te słowa jako wyzwanie.

No cóż, prawa shonena, trzeba rzucić elo tekstem, nawet jeśli nie ma się, na daną chwilę, zbyt dużych szans w starciu z wrogiem.


  • SongyoKotowari lubi to

#35 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14235 postów

Napisano 27 sierpień 2015 - 11:09

136-137

Przykazania mogą paść ofiarą własnej klątwy? To niezwykle interesujący zabieg, dający 7 grzechom mały handicap. Widzieliśmy, że już prawie sam Galan padłby ofiarą własnej klątwy. Oczywiście trudno przypuszczać, by reszta była tak głupia, ale kto wie...Podczas walki z przeciwnikiem potrafiącym myśleć wiele może się wydarzyć.

Elizabeth zawaliła trening. Życie. A wszystko przez jedną zakochaną w Meliodasie 'nadnaturalną' dziewczynę. Nie bardzo jednak kupuję informacji o Liz. Serio? Ona= reinkarnacja dawnej miłości Meliodasa? Na razie za bardzo jej nie przypomina.

32500 to pewnie nie jakiś kawałek mocy dowódcy grzechów. Obstawiam, że prawdziwa moc Meliodasa podchodzi pod 100 000.

Escanor, Escanor, gdzie ty się podziewasz? Zaginąłeś, cicho o tobie, a przecież ktoś z twoją siłą jest niezwykle przydatny w nadchodzącej wojnie. Albo został uwięziony, albo sam się ukrywa albo... sam nie wiem, nie chce zwyczajnie ruszyć tyłka?