Skocz do zawartości

Senpuu Society :: Forum o anime i mandze używa cookies. Przeczytaj Privacy Policy w celu uzyskania więcej informacji. Aby usunąć tą wiadomość, proszę kliknąć guzik po prawej:    Akceptuję użycie cookies
  • Zaloguj korzystając z Facebooka Log In with Google      Logowanie »   
  • Rejestracja

Zdjęcie
- - - - -

Yami Shibai

TV ILCA 2013 2014 Horror Supernatural

80 odpowiedzi w tym temacie

#1 Milicja

Milicja

    Babcia

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 6168 postów

Napisano 01 wrzesień 2013 - 21:24

Dołączona grafika



Jak bardzo się boisz ? I czego ? A może kogo ? Yami Shibai to krótkie, czerpiące garściami, z japońskiego folkloru opowieści o duchach, potworach i ludzkich demonach. Bo chodzi o to aby się bać - a strach ma wiele twarzy, wiele obliczy, wiele form i czasem zagląda do naszych drzwi, chociaż na pierwszy rzut oka, tak go nie interpretujemy. Bo maski które przybiera to czasem ktoś nam bliski a czasem ...no właśnie....czym jest strach i jak się manifestuje ?

Warto dodać, że seria jest animowana w stylu kamishibai, czyli w odcinkach widzimy papierowe figurki na tle, także papierowym (tła, lokacje etc.). W moim odczuciu dodają one jeszcze więcej mocy i jakiejś nuty grozy, chociaż szczerze mówię - nie oczekujcie flaków i horrorów z prawdziwego zdarzenia, a strachu refleksyjnego - gdzie w opowieściach mamy drugie dno. Kwestią sporną jest jego odczytanie, czasem leżące u podstaw japońskich legend, których znajomość może się jednak lekko przydać.

Wszystkie odcinki trwają 5 minut, na dzień dzisiejszy jest ich 9. Nie wiem ile wyjdzie finalnie, bo nie udało mi się wyszukać tej informacji, ale dla osób, które szukają 5 minutowego oddechu i zadumy - a może zagadki - to idealne wyjście :)

8-9

Umbrella ghost było dość naiwne. Pytanie czy Takeru od początku był duchem czy siła nieczysta przyjęła jego formę , po wiadomych wydarzeniach ?
Końcówka jednak daje wiele do myślenia - co poszło źle ? ,a może przesąd był od początku osadzony w złym miejscu i no właśnie....zło czaiło się od początku w skrytce ?

Historia matki i córki - spodziewałam się chyba złej roli matki, chociaż zemsta przodków, chociaż ograna, także spełniła swoją role.
Końcówka - dwuznaczna,ale chyba można spokojnie odczytać to jako dzieło obusiecznego miecza - odczarowałam, zapłaciłam cenę, ale....coś poszło źle.

Moar soon :P

Użytkownik Lukaszmaru edytował ten post 26 wrzesień 2014 - 15:13


#2 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14255 postów

Napisano 06 wrzesień 2013 - 14:04

Ep 1-7
Poza pierwszym odcinkiem, który był dla mnie nader dziwny (te duchu na sam koniec to wynik tych karteczek pod stołem?), tak reszta jest dobra. Zarówno "Zanbai", jak "Następne piętro" mają w sobie to coś, czego szukam. Podobał mi się także odcinek siódmy, gdzie do końca nie wiedziałem kto mówi prawdę: Toru, czy Mayumi. Ale pewnie było tak, że oboje kłamali, o czym przekonała się nieszczęśliwa przyjaciółka tej dwójki.
Klimat ta seria ma, to trzeba przyznać. O ile w niektórych dziwność góruje nad nim (odcinek "Włosy"), tak reszta potrafi wywołać ciareczki na plecach. I to mi się podoba. Po mojemu twórcy dali sobie radę, dzięki czemu anime to, pomimo krótkich odcinków, jest naprawdę dobre.

#3 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14255 postów

Napisano 08 wrzesień 2013 - 20:50

Ep 8-9
Nie rozumiem czemu ten chłopak i tak zginął. Czyżby dlatego, że i tak otworzył drzwi? Ojciec mówił wyraźnie "nie otwieraj", a on otworzył. To mogło mieć decydujący wpływ, gdyż najwidoczniej sposobem na duchy jest ścisłe przestrzeganie reguł. On je złamał dlatego spotkała go kara. IMO tylko takie wyjaśnienie ma sens.

Klątwa, która została zdjęta, ale jednak coś poszło nie tak. Czyli co, ta staruszka jedynie na jakiś czas ulżyła dziewczynie? Dlaczego więc posłała ich spowrotem do domu? Nie kumam tego. Przecież wiedziała, że się nie udało, a mimo to dała nadzieję (?) dziewczynie na powrót do normalności. A co, jeśli klątwa przejdzie na tę jej koleżankę? Kapłanka zrobiła chyba więcej złego niż dobrego.

#4 Milicja

Milicja

    Babcia

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 6168 postów

Napisano 08 wrzesień 2013 - 21:52

10

Tym razem mamy motyw z toaletą. Czy chłopak faktycznie tam wpadł ? I czemu tego faktu nie pamiętał (możliwe, że po prostu wymazał wstydliwe wydarzenie ze swoich wspomnień). Końcówka zaś dość dwuznaczna - czy część main hero nie została w tej toalecie, zawładnięta przez potwora ?, czy to była jedynie wizualizacja jego dziecięcych lęków i obaw ?, podsycanych przez obozowych kolegów ? a może nasz baseballista to fake ? :>

Użytkownik Milicja edytował ten post 11 wrzesień 2013 - 10:11


#5 Milicja

Milicja

    Babcia

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 6168 postów

Napisano 16 wrzesień 2013 - 14:59

11

Przyznam szczerze, że jak zobaczyłam kasetę i telewizor od razu sobie pomyślałam o Samarze :P Przyznam też, że spodziewałam się, że postać będzie się przybliżała i faktycznie stanie oko w oko z main hero, ale tak się jednak nie stało. Chociaż nie mam także, pewności co do interpretacji końcówki.
Nie wydaje mi się aby to był wpływ seansu, w sensie jakaś magiczna przemiana czy coś takiego. Chociaż....może kaseta była jakimś katalizatorem, który obnażał prawdziwe postacie ? albo duszę ? A może uaktywniła u bohatera dostrzeganie tego, czego nie chciał widzieć do tej pory ? Kurczę, nie mam pomysłu jak to odczytać :/

#6 Revan

Revan

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 12712 postów

Napisano 19 wrzesień 2013 - 00:26

Świetna seria. Niby to tylko poruszający się karton na tle innego kartonu, ale klimat jest. Wczorajszy seansik w nocy ze słuchawkami na uszach, chłodnym powietrzu napływającym przez lekko otwarte okno i koszulce z krótkim rękawem był mocny.
Pierwszy ep zrobił na mnie wielkie wrażenie bo człowiek nie wiedział czego się spodziewać. A potem wcale nie było gorzej. IMO najsłabszy był "The Overhead Rack"
Jeśli idzie o historie, które przekuły moją uwagę to są to:
"Family Rule" bo tak naprawdę nie wiadomo czy te wykrzywione w nienaturalnym uśmiechu twarze to element tego rytuału (makijaż albo nadprzyrodzony), efekt jego fiasco z powodu ciekawości chłopaka. Czy może nic innego jak wyobraźnia chłopaka (dorośli mogli faktycznie mieć jakiś makijaż, a resztę zrobiła wyobraźnia) tylko w takim razie co zobaczył na samym końcu (jeśli faktycznie coś zobaczył)?

"The Next Floor" czyli typowy przykład by uważać z życzeniami. Z początku myślałem, że winda skończy tylko na B4 z powodu powiązania 4 z śmiercią i ewentualnie potem wróci. A tu niespodzianka. Ale najlepsze było dopiero później bo jak pojawiło się normalne piętro to już myślałem, że to koniec i gość wyciągnie z tego lekcje, a tu figa z makiem.

"Contradiction" scena z budka. Pierwsze co mi przyszło do głowy to końcówka Onikakushi-hen w Higurashi i main hero w budce telefonicznej. No, ale ciekawie to wyszło bo o ile możemy przypuszczać, że chłopak faktycznie skończył jak skończył to nie wiadomo co z dziewczyna i ile z tego co powiedziała jest prawdą. Czy w ogóle coś z tego co oboje powiedzieli jest prawdą?

"The Umbrella Goddess"

Pytanie czy Takeru od początku był duchem czy siła nieczysta przyjęła jego formę , po wiadomych wydarzeniach ?
Końcówka jednak daje wiele do myślenia - co poszło źle ? ,a może przesąd był od początku osadzony w złym miejscu i no właśnie....zło czaiło się od początku w skrytce ?

Fakt, że sól wcześniej nie reagowała wskazywałby na to, że to był naprawdę Takeru, a potem już duch. Ale może to wynikało z tego, że Kenji go wtedy jeszcze nie wpuścił. Natomiast wątpię w to by całą metoda była od początku zła.
No i ta końcówka. Jego wesołe wspomnienia z wakacji kończą się tutaj. I nie wiadomo co dalej. Był nawiedzany przez ducha, a może po prostu do końca wakacji nie wydarzyło się nic wesołego?

"Cursed" jeśli dobrze pamiętam to motyw z takim śladami był chbya w Ring 2. Poza tym do głowy przyszło mi też Bakemono i arc z Nadeko. Co do tego czemu niby kapłanka skłamała to moim zdaniem wcale nie skłamała. Ona myślała, że faktycznie pomogła za cenę własnego życia, ale dopiero na łożu śmierci zdała sobie sprawę, że nic z tego.

Poza pierwszym odcinkiem, który był dla mnie nader dziwny (te duchu na sam koniec to wynik tych karteczek pod stołem?)

Najwyraźniej tak. Z początku nie załapałem o co tu chodzi, ale mieszkanie było nawiedzone (nie mam pewności czy to nie efekt takiego, a nie innego ustawienia kamery, ale wyglądało to tak jakby to byli wisielce), a laska z naprzeciwka nakleja talizmany by odpędzać te duchy. I Jak gliny ją zabierały to jej słowa były za pewne jakimś ostrzeżeniem.

Chociaż....może kaseta była jakimś katalizatorem, który obnażał prawdziwe postacie ? albo duszę ? A może uaktywniła u bohatera dostrzeganie tego, czego nie chciał widzieć do tej pory ? Kurczę, nie mam pomysłu jak to odczytać :/

Podoba mi się pomysł z duszami. Bo to, że dusze jego kolegów tak wyglądają nie oznacza, że nie są oni ludźmi. Może tak wyglądają ludzkie dusze, a postacie z filmu to ludzie (chociaż to nie wyjaśnia zniknięcia i pojawienia się gdzie indziej). Kurde to naprawdę ciężki ep.

Kwestią sporną jest jego odczytanie, czasem leżące u podstaw japońskich legend, których znajomość może się jednak lekko przydać.

Właśnie przydałaby się jaka strona gdzie byłoby podane źródła skąd zaczerpnięto pewne pomysły bo niektóre z nich to mogą być przeróbki jakiś legend, przesądów itp. i człowiek mniej obeznany może mieć problem z skojarzeniem co było pierwowzorem dla danej historii.

#7 Milicja

Milicja

    Babcia

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 6168 postów

Napisano 19 wrzesień 2013 - 00:50

"Family Rule" bo tak naprawdę nie wiadomo czy te wykrzywione w nienaturalnym uśmiechu twarze to element tego rytuału (makijaż albo nadprzyrodzony), efekt jego fiasco z powodu ciekawości chłopaka. Czy może nic innego jak wyobraźnia chłopaka (dorośli mogli faktycznie mieć jakiś makijaż, a resztę zrobiła wyobraźnia) tylko w takim razie co zobaczył na samym końcu (jeśli faktycznie coś zobaczył)?

Hmm..wydawało mi się, że w całym odcinku chodziło o jakąś formę przeistoczenia, której chłopak nie powinien widzieć. Co prawda, dorośli sprawiali wrażenie, że noszą maski, ale dla mnie, przynajmniej tak to odbieram, to było ukazanie ich prawdziwych twarzy, które z jakiegoś powodu dla młodego, nie są dostępne, a przynajmniej jeszcze nie i może czekała go w przyszłości jakaś inicjacja ?

Czy w ogóle coś z tego co oboje powiedzieli jest prawdą?

Też mnie to od samego początku nurtowało - opowieści się nie kleiły, można było część zwalić na inną perspektywę wydarzeń, ale serio ? Podejrzewam, że prawda leżała gdzieś po środku, być może oboje nie wiedzieli co do końca się stało i stąd wymyślenie na poczekaniu alternatywnej wersji zdarzeń ? Albo jednak strona kryła drugą, nie wiedząc, że ta druga np. nie żyje or smth ?

(chociaż to nie wyjaśnia zniknięcia i pojawienia się gdzie indziej).

też mam z tym problem....
Odtworzenie kasety spowodowało w każdym razie przemieszczanie się postaci, potem albo zadziałała na umysł main hero, który widział rzeczy, które nie są prawdą albo otworzyły mu oczy na widzenie prawdziwej postaci jego kolegów/ ich paskudnego wnętrza. Nadal jednak postać przy grobach to dla mnie zagadka - jeśli to nie jakaś zbłąkana dusza, a wyglądało to to bardziej jak predator to...nie wiem, może jakiś demon ? :P

#8 Revan

Revan

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 12712 postów

Napisano 20 wrzesień 2013 - 12:58

Hmm..wydawało mi się, że w całym odcinku chodziło o jakąś formę przeistoczenia, której chłopak nie powinien widzieć. Co prawda, dorośli sprawiali wrażenie, że noszą maski, ale dla mnie, przynajmniej tak to odbieram, to było ukazanie ich prawdziwych twarzy, które z jakiegoś powodu dla młodego, nie są dostępne, a przynajmniej jeszcze nie i może czekała go w przyszłości jakaś inicjacja ?

Może. To by tłumaczyło czemu nie brał w tym udziału, ale IMO ciekawiej by było gdyby część tego co było w odcinku było niczym więcej jak produktem napędzanej strachem wyobraźni młodego.
Tylko końcówka gdy widzi coś za sobą do tego nie pasuje. Chyba, że wygląd rodziny to efekt wyobraźni, a na końcu faktycznie pojawiło się 'coś'.

Też mnie to od samego początku nurtowało - opowieści się nie kleiły, można było część zwalić na inną perspektywę wydarzeń, ale serio ? Podejrzewam, że prawda leżała gdzieś po środku, być może oboje nie wiedzieli co do końca się stało i stąd wymyślenie na poczekaniu alternatywnej wersji zdarzeń ? Albo jednak strona kryła drugą, nie wiedząc, że ta druga np. nie żyje or smth ?

No, ale jeśli kryła to przed czym?

Odtworzenie kasety spowodowało w każdym razie przemieszczanie się postaci, potem albo zadziałała na umysł main hero, który widział rzeczy, które nie są prawdą albo otworzyły mu oczy na widzenie prawdziwej postaci jego kolegów/ ich paskudnego wnętrza. Nadal jednak postać przy grobach to dla mnie zagadka - jeśli to nie jakaś zbłąkana dusza, a wyglądało to to bardziej jak predator to...nie wiem, może jakiś demon ? :P

Nie mam pojęcia. Ale zaczynam uważać, że chłopak nie zaczął dostrzegać dusze/wnętrza osób/whatever bo gdyby tak było to jego koledzy od pewnego momentu zaczęli zachowywać się dziwnie i w żaden sposób nie reagowali na to, że chłopak przewijała taśmę itp. choć powinni to jakoś komentować.
Naszedł mnie głupi pomysł. Może te dwie postacie wydostały się z tego nagrania i zajęły miejsce kumpli? No, ale tu trzeba by obejrzeć jeszcze raz nagranie i sprawdzić czy nie ma na nim jego kumpli.

#9 Milicja

Milicja

    Babcia

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 6168 postów

Napisano 20 wrzesień 2013 - 15:53

Tylko końcówka gdy widzi coś za sobą do tego nie pasuje. Chyba, że wygląd rodziny to efekt wyobraźni, a na końcu faktycznie pojawiło się 'coś'.

Trzeba by było najpierw dotrzeć do istoty całego rytuału - miała to być jedynie forma nieskrępowanej zabawy dorosłych, gdzie objawia się ich prawdziwa natura (stąd maski) albo wręcz przeciwnie, gdzie wszyscy dzięki nim przyjmują pewną konwencję ? czy chodziło faktycznie o jakieś wtajemniczanie albo może rodzinnym sekretem było przywoływanie kogoś lub czegoś ? Stąd faktycznie pojawienie się "czegoś" na końcu, a może to po prostu umysł bohatera spłatał mu figle ?

Naszedł mnie głupi pomysł. Może te dwie postacie wydostały się z tego nagrania i zajęły miejsce kumpli? No, ale tu trzeba by obejrzeć jeszcze raz nagranie i sprawdzić czy nie ma na nim jego kumpli.

Teraz przyjrzałam się jeszcze raz epowi i coś innego mi przyszło do głowy : zaraz po włączeniu nagrania, grubasek wskazuje palcem na telewizor i mówi coś o twarzy i faktycznie, jak się przyjrzeć, w odbiciu telewizora widać grubaska, okularnika a po środku, zamiast odbitej głowy main hero, widzimy zarys...czachy ? przypadek ? :>
Co prawda potem jego odbicie już jest normalne, ale to w momencie gdy zauważa to dziwactwo z tyłu grobów.
A potem widzimy te dwie maszkary na sam koniec. Może więc, tak jak pisałam wcześniej - chodzi o jakiś sposób wzajemnego postrzegania się or smth ? a nie przemianę w potwora jako taką ? Może Taakeru nie widział potwora w sobie i czuł się "normalny", ale koledzy go w nim dostrzegli. A potem rola się odwróciła - Takeru zobaczył prawdziwe oblicze kolegów ?

#10 Revan

Revan

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 12712 postów

Napisano 21 wrzesień 2013 - 15:11

Trzeba by było najpierw dotrzeć do istoty całego rytuału - miała to być jedynie forma nieskrępowanej zabawy dorosłych, gdzie objawia się ich prawdziwa natura (stąd maski) albo wręcz przeciwnie, gdzie wszyscy dzięki nim przyjmują pewną konwencję ?

Raczej to nie była zabawa bo zbyt poważnie do tego podchodzili. Kwestia tego czy to maski czy nie sobie daruje.

czy chodziło faktycznie o jakieś wtajemniczanie albo może rodzinnym sekretem było przywoływanie kogoś lub czegoś ? Stąd faktycznie pojawienie się "czegoś" na końcu, a może to po prostu umysł bohatera spłatał mu figle ?

Obejrzałem jeszcze raz ep i nie ma możliwości by celowo coś przywoływali. A jeśli tak to na pewno nie to coś z końca epa bo reakcja ojca gdy to ujrzeli temu przeczy. Ten fakt dowodzi też, że to nie był figiel spłatany przez umysł chłopaka (chyba, że to zbiorowy halun).
W każdym bądź razie chłopak zaczął się bać i to przywołała to coś. Nie wiem czemu nie wciągnęli to w chłopaka tylko liczyli, że grzecznie będzie spał po jak mu ojciec to wyjaśnił w tak wspaniały sposób. Jeśli trzeba to mogli mu podać coś na sen podczas zabawy by go wyłączyć z tego w bezpieczny sposób.

Co do video to pamiętam tą twarz na samym początku, ale nie zwróciłem uwagi na odbicia. Pomysł jest fajny, ale gdyby go widzieli jako potwora to by jakoś zareagowali. Tak, więc widzieli tylko twarz na nagraniu. Były tylko ich odbicia. Może dlatego to właśnie oni potem wyglądali tak, a nie inaczej?

#11 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14255 postów

Napisano 21 wrzesień 2013 - 18:29

Ep 10
Toaletowy potwór? Toaleta jako przerażające miejsce? LOL. Jakoś trudno mi było brać tę historię na serio. Niby utrzymywał się mroczny zapaszek (sic!), zakończenie zaś było w stylu "Z Archiwum X", ale... No właśnie, jest to 'ale'. Historyjka była troszeczkę śmieszna, ja wiem, że ludzie z Area 11 każde miejsce mogą uczynić strasznym, lecz tutaj IMO coś nie wyszło.

Ep 11
Dzieciaki nie znają Ringu, inaczej wiedziałyby, że trzeba uważać z takimi kasetami.
Cmentarz był scary, naprawdę. Niby animowany, ale wywołał u mnie ciareczki.
Zakończenie sugeruje, że w kasecie rzeczywiście coś było. To coś opętało tamtą dwójkę, bo oni nie widzieli tego dziwadła, a ten jeden chłopaczek widział. Tak sobie tłumaczę przemianę jego kolegów. Ale oczywiście wyjaśnień może być multum.

albo otworzyły mu oczy na widzenie prawdziwej postaci jego kolegów/ ich paskudnego wnętrza.

Niby też można pójść tą stroną, ale ja bym się skłaniał ku interpretacji przemieszczenia się dziwoląga z tamtego świata do naszego świata i opętania tych dzieciaków. Te pytania, jakie oni zadawali mogą zostać odebrane jako ironia owego ducha, który udając głupiego pyta "ale o co chodzi? Przecież wszystko wygląda normalnie".

Co do przemieszczania się dziwoląga to nie mam teorii. Ale chyba coś podobnego było w Ringu, jeśli mnie pamięć nie myli. Tylko tam to IMO wytłumaczono dziwną mocą bohaterki, tutaj trudno o takie wyjaśnienie.

Najbardziej spodobał mi się odcinek z windą, tam aż czuło się grozę. Za sam klimat tego odcinka należy się 10/10. Pokazał on jak świetnie można zbudować napięcie bez korzystania z okrucieństwa, czy potworów. Wystarczyło stworzyć klimat niepokoju, dziwności, do tego dodać to, co zawsze przerażało człowieka, czyli mrok. Reszta odcinków była ok, ale ten jeden mocno utkwił mi w pamięci.

#12 Milicja

Milicja

    Babcia

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 6168 postów

Napisano 22 wrzesień 2013 - 23:34

12

Tomonari sprawiał wrażenie niegroźnego cienia. Za to dziwnie wyszły dzieciaki - nie wiem czy ich zniknięcie miało jakiś wpływ na odbiór historii, ale samo ich przedstawienie - wyglądali bardziej jak jakieś zombie albo pozbawione dusz ustrojstwa. Co to głównej bohaterki - wyszło na to, że swoją chęć emm pomocy wypowiedziała na swoją zgubę. Chodziło więc o to, że cień wchłonął nową towarzyszkę, spoko loko, ale nadal to nie wyjaśnia, jak chłopcy poznali cień i jak się z nim zaprzyjaźnili oraz dlaczego docenili um, wchlonięcie nowej koleżanki.

#13 Revan

Revan

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 12712 postów

Napisano 24 wrzesień 2013 - 19:10

12

Cóż bohaterka odcinka nie jest zbyt rozsądna skoro obiecała coś dziwnej grupie dzieciaków. Z drugiej strony nie wiadomo co by się stało gdyby odmówiła. No, ale jest jeszcze jeden problem. Co by było dyby obrała jakaś konkretną datę i wzięła udział w zabawie. Tomonari by ją wciągnął czy może skończyła by w takim samym stanie co dzieciaki? A co do dzieciaków to też nie wiem co z nimi nie tak. Może Tomonari był ich przyjacielem za życia. Tylko w takim razie jak zginął.

#14 Milicja

Milicja

    Babcia

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 6168 postów

Napisano 30 wrzesień 2013 - 12:38

13 end

Cóż, ty razem przeklęta lornetka i przyzna, że teraz to już naprawdę nie rozumiem o co kaman O_o Wyszło na to, że wbrew opowieści babci, chłopak przeżył, ale czy na pewno ? I jak należy zinterpretować pojawienie się ojca chłopaka ? To go tak przeraziło ? Odkrycie kim lub czym on jest ? I czy młody także się w to to zmienił ? Albo jego dusza ? Dunno, naprawdę nie wiem

Co na sam koniec- całkiem fajna, króciutka seria o różnego rodzaju horrorach i legendach. Ładna animacja, kolory, podobało mi się także, że w każdym odcinku poruszano inną tematykę. To co jedynie może stanowić problem, to próba odczytania każdej z opowieści - może gdybyśmy byli bardziej osadzeni w japońskim folklorze, przychodziłoby to o wiele łatwiej, chociaż nie wiem czy pewna nuta niedopowiedzenia i dowolność interpretacji wydarzeń, nie stanowi paradoksalnie o sile tej serii - można sobie trochę pogdybać i dodać własny sens, całej historii.
W każdym razie - proszę więcej takich tytułów. Fajnie pokazano, że w niecałe 5 minut da się zbudować niesamowity klimat suspensa, grozy i mystery i niepotrzeba do tego jakiś powalających efektów specjalnych, posoki, wywalonej w kosmos grafiki czy miliarda plot twistów . Jak się okazuje prostymi środkami, czasem nawet lepiej można oddać czające się w człowieku zło - bo sądzę, że trochę tutaj tak było. Wątek nadnaturalny był pretekstowy, chyba trochę próbujący zbić widza z tropu, ale sądzę, że właśnie chodziło o pokazanie ludzkiej natury pod postacią pozornie paranormal stuff.

Użytkownik Milicja edytował ten post 30 wrzesień 2013 - 19:19


#15 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14255 postów

Napisano 30 wrzesień 2013 - 20:04

Ep 12
Dobra, to było lekko przerażające. Podobnie jak Revan zastanawiam się co by było, jeśli ta dziewczyna od razu wzięłaby udział w zabawie. Tomonari zostawiłby ją? Raczej nie. Już prędzej stałaby się kimś takim, jak te dzieci. Byłaby przyjacielem Tomonariego na zawsze. W sumie teraz też jest, ale w tym okrutniejszym znaczeniu.
Miałem niezłego LOL-a na twarzy gdy dzieciaki mówiły "Tomonari jest zadowolony, dobrze się bawi", gdy wciągał ją do swojego świata. Ta scena mnie przeraziła i jednocześnie rozbawiła. To chyba przez tę ich dziecięca naiwność i postrzeganie świata. Może też dlatego Tomonari nie wciągnął całej grupy, bo są dziećmi, a dzieci mają inne postrzeganie świata. Chyba taka interpretacja byłaby dobra i wyjaśniałaby czemu Tomonari ma tylko tę jedną przyjaciółkę w swoim świecie.

Ep 13
Dziwna lornetka pokazująca... No właśnie, co pokazuje? Inny świat? Jeśli tak to świat demonów. Tai-chan ześwirował lub został opętany, bo odkrył 'prawdę', czyli zajrzał w świat po drugie stronie zasłony. Chyba mogę tak to interpretować skoro ta seria opiera się na różnych mitach i wierzeniach.
"Został przeniesiony"- oczyma wyobraźni widziałem Higurashi.
A końcówka to już w ogóle dziw. Ten chłopaczek też został opętany, bo zobaczył Tai-chana w takiej, a nie innej postaci? Jeśli ta cała lornetka pozwala widzieć 'coś' i widzenie tego 'czegoś' powoduje opętanie to tak, został opętany. Lub jakimś cudem udało mu się uniknąć losu przyjaciela, ale to mocno wątpliwe. Byłoby dziwne, gdyby on przeżył, a kolega nie.

W podsumowaniu mógłbym napisać to, co wcześniej, więc ograniczę się do jednego zdania: kontynuację poproszę.

#16 Revan

Revan

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 12712 postów

Napisano 30 wrzesień 2013 - 23:50

13

Ok to było dziwne. Bardzo dziwne. Zacznę od tego, że lornetka IMO nie jest tu niczemu wina jak sugerowała to Mili. No chyba, że rodzina kolegi o tym nie wiedziała, ale jak widać podstawowym problemem z Tormentorem jest kontakt wzrokowy. Zresztą ten, którego zobaczył Tai nie pojawił się od razu.

Zastawiam się czemu temu pierwszemu nie zasłoniono oczu. W każdym bądź razie byłem zaskoczony końcówka bo po reakcji ojca spodziewałem się, że chłopak się odwróci i zobaczy wiadomo co. Możliwe że on był zanim tylko potem błyskawicznie znalazł się przed nim co jest nico dziwne bo ten poprzedni nie poruszał się tak szybko.

Co jak co, ale chce więcej taki dobrych krótkich serii. Proste metody, ale klimat nieziemski. Przypomina mi się jak czytałem jak uzyskano ten creepy klimat w Ringu w kwestii poruszania się Sadoko. Nie wiem jak to wyglądało w amerykańskiej wersji, ale w japońskiej grała ja osoba występująca w teatrze Kabuki cały trik polegał na tym, że ona szła do tyłu, a nie do przodu. A potem puszczono nagranie od tyłu.

To co jedynie może stanowić problem, to próba odczytania każdej z opowieści - może gdybyśmy byli bardziej osadzeni w japońskim folklorze, przychodziłoby to o wiele łatwiej, chociaż nie wiem czy pewna nuta niedopowiedzenia i dowolność interpretacji wydarzeń, nie stanowi paradoksalnie o sile tej serii - można sobie trochę pogdybać i dodać własny sens, całej historii.

W zasadzie masz tu racje, że tak jest ciekawiej. Ale z drugiej strony gdyby człowiek wiedział o co biega to mógł się zastanawiać nie nad co sie wydarzyło, ale czy się w ogóle wydarzyło (patrz "Family Rule" i kwestia twarzy dorosłych)

Miałem niezłego LOL-a na twarzy gdy dzieciaki mówiły "Tomonari jest zadowolony, dobrze się bawi", gdy wciągał ją do swojego świata. Ta scena mnie przeraziła i jednocześnie rozbawiła. To chyba przez tę ich dziecięca naiwność i postrzeganie świata.

Nie wiem jak naiwne musiałby być dziecko by nie zaczaić, że to nie jest zabawne. Te dzieciaki nie są normalne. Ale zakładając, że jest tak jak mówisz i tym samym:

Może też dlatego Tomonari nie wciągnął całej grupy, bo są dziećmi, a dzieci mają inne postrzeganie świata. Chyba taka interpretacja byłaby dobra i wyjaśniałaby czemu Tomonari ma tylko tę jedną przyjaciółkę w swoim świecie.

To ten odcinek staje się jeszcze bardziej straszny. Bo myśl co będzie gdy dorosną. Skończą tak jak tamta dziewczyna.

#17 Milicja

Milicja

    Babcia

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 6168 postów

Napisano 01 październik 2013 - 00:05

Ok to było dziwne. Bardzo dziwne. Zacznę od tego, że lornetka IMO nie jest tu niczemu wina jak sugerowała to Mili

Nie wiem czy jest winna czy nie, tak mi się pierwotnie zdawało. Serio nie wiem o co kaman. Na pewno kolega coś zobaczył - coś ponad trupy, może wlaśnie ojca. Co się jednak stało z nim dalej ? Narracja sugerowała jakąś przemianę, ale odwiedziny w domu, powiedziały, że oślepł - może to była inicjacja dla wybranych ? Skoro wszyscy mieli zasłonięte oczy = to zazwyczaj oznacza ślepotę....może jakieś połączenie z przodkami ?

#18 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14255 postów

Napisano 01 październik 2013 - 11:26

Te dzieciaki nie są normalne.

Mnie się one wydały dziećmi. Jak wiadomo mają one kompletnie inne postrzeganie świata. To, co przeraża normalnych ludzi, dla nich jest czymś normalnym i vice versa- normalne rzeczy dla dorosłych są przerażające dla dzieci. Jest też kwestia podejścia Tomonariego, być może wie jak rozmawiać z małymi dziećmi przekonać je do siebie. Widać było, że traktują go jako zwykłego kolegę. Że jest, delikatnie mówiąc, dziwny? Szkopuł, fajny kolega z niego jest i kropka.

Bo myśl co będzie gdy dorosną.

Wszystko zależy od tego ile będą się bawić z Tomonarim. Jeśli dorosną i staną się tacy, jak tamta dziewczyna, może je spotkać coś złego. Z drugiej strony ona nie znała Tomonariego, oni zaś tak. Mogą mieć o nim jakieś wspomnienia i będą wiedzieć jak należy postąpić w takiej sytuacji. IMO. Bardziej opłacalna jest znajomość Tomonariego niż nieznajomość.

#19 Revan

Revan

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 12712 postów

Napisano 05 październik 2013 - 14:16

Nie wiem czy jest winna czy nie, tak mi się pierwotnie zdawało. Serio nie wiem o co kaman. Na pewno kolega coś zobaczył - coś ponad trupy, może wlaśnie ojca. Co się jednak stało z nim dalej ? Narracja sugerowała jakąś przemianę, ale odwiedziny w domu, powiedziały, że oślepł - może to była inicjacja dla wybranych ? Skoro wszyscy mieli zasłonięte oczy = to zazwyczaj oznacza ślepotę....może jakieś połączenie z przodkami ?

Skąd pomysł ,ze ktoś oślepł? Zasłonięte oczy były po to by nie patrzeć w ślepia wiadomemu typowi. Czemu rodzinna jego kolegi tego nie zrobiła to nie wiem. No chyba, że faktycznie to był jakiś rytuał, kótry miał rozwiązać problem. Czemu zwlekali? No i powinni trzymać gość w zamknięciu.

Mnie się one wydały dziećmi. Jak wiadomo mają one kompletnie inne postrzeganie świata. To, co przeraża normalnych ludzi, dla nich jest czymś normalnym i vice versa- normalne rzeczy dla dorosłych są przerażające dla dzieci. Jest też kwestia podejścia Tomonariego, być może wie jak rozmawiać z małymi dziećmi przekonać je do siebie. Widać było, że traktują go jako zwykłego kolegę. Że jest, delikatnie mówiąc, dziwny? Szkopuł, fajny kolega z niego jest i kropka.

To dalej nie jest normalne. I zwalanie tego na inne postrzeganie świata przez dzieci tego nie wyjaśnia bo dzieciaki tmy bardziej by unikały takich rzeczy bo są straszne.

#20 Collision

Collision

    Botan is Love

  • User
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2430 postów

Napisano 05 październik 2013 - 15:46

Ufff
Obejrzałem całość.
I szczerze napisze że Yami Shibai przeraziły mnie...i to bardzo !!!
Najstraszniejszy był odcinek z toaletą i ten z szpitalem psychiatrycznym - do dziś mam w nocy pietra i zastanawiam się czy nie spać przy miseczce z solą :lol:
Nie mam pojęcia czemu opowieści z innej kultury z wysp 9000 kilometrów stąd potrafiły mnie nastraszyć.
Udało się, naprawdę się im udało...

Podsumowując: anime nie dla ludzi o słabych nerwach czy fanów słodkich dziewczynek.
P.S. To było straszniejsze od Ayakashi ~Japanese Classic Horror~ i Mononoke

#21 Milicja

Milicja

    Babcia

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 6168 postów

Napisano 26 marzec 2014 - 14:44

W temacie cisza a szkoda: informacja z lutego była dość mglista, więc sobie podarowałam jej wklejanie, ale już wiadomo, że Yami Shibai wraca na sto procent w lipcu, także w formie 13-odcinkowej i także w formie 5 minutówek.
Source: http://www.animenews...ai-anime-season
Oczywiście ekipa pozostaje z pierwszego sezonu (w sensie Ci sami twórcy i studio), więc pozostaje nam czekac :D

#22 Revan

Revan

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 12712 postów

Napisano 26 marzec 2014 - 14:58

Banzai, banzai... a może zanbai, zanbai? xD
Cóż nie śledzę takich informacji odnośnie jakiegokolwiek anime, więc nie mogłem nic napisać. Co najwyżej mogę na nie przypadkiem gdzieś wpaść w necie xD

Ta sama, ekipa i forma. I tak ma być.
Pozostaje tylko się postarać w tym razem Yami Shibai zdobył tytuł w plebiscycie 2014. No chyba, że trafi się coś lepszego.

Użytkownik Revan edytował ten post 26 marzec 2014 - 14:59


#23 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14255 postów

Napisano 26 marzec 2014 - 20:42

Mogę powiedzieć jedno: TAAAAAAK!!! Żadnych zmian w ekipie oznacza tę samą dawkę strachu i dobrych historyjek. Good, very good. Najwidoczniej odniosła ona sukces skoro dostaje kolejny sezon. W sumie byłoby dla mnie dziwne gdyby tak nie było skoro zdarza się, iż kolejne sezony dostają kompletne gnioty.

Mało jest naprawdę dobrych horrorów więc należy tylko przyklasnąć i uśmiechnąć się na wieść o kolejnych 13 odcinkach.

#24 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14255 postów

Napisano 28 lipiec 2014 - 22:04

Moderację uprasza się o przeniesienie tematu do nowości z racji tego, że wyszedł drugi sezon.

Ep 1-4
Czas na nową porcję strasznych historyjek. Na razie numer 2 i 4 byy dobre, reszta średnia. Ten rozciągający się cień na koniec odcinka potrafił wywołać ciarki, a stopniowanie klimatu też zrobiło swoje. Odcinek 2 to najlepsze cztery i pół minuty, jakie ostatnio zdarzyło mi się przeżyć. Odcinek o matrioszce też wciągający, ale jednak chciałbym zobaczyć twarze matki i syna po tym, jak zobaczyli (?) prawdziwą postać laleczki. Na pewno byłaby to mocna scena, której mi właśnie brakowało jako swoistej wisienki na torcie.

#25 Revan

Revan

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 12712 postów

Napisano 28 lipiec 2014 - 22:08

Czemu temat tkwi w dziale anime? Czemu nikt tu nie pisze? nawet jaro? Reszta mogła nie mieć czasu, ale jaro?

O dziadek zmienił miejscówkę. Czyżby wystraszył już na śmierć wszystkie dzieciaki w tamtej okolicy i zmienił lokacje?

Taro-chan

Generalnie nic specjalnego, ale w kwestii tego talizmanu coś skrobnę. Oczywistym wnioskiem byłoby stwierdzenie, że lalka była opętana i talizman trzymał ducha w ryzach. Ale może było zupełnie na odwrót i lalka nie była wcale opętana a duch właśnie chciał ją opętać by wreszcie móc wyrazić swoje zdanie i talizman mu w tym przeszkadzał?

Inside

Yami Shibai takie jakie lubię czyli zostawiające spore pole do interpretacji. Nie wiem co skłoniło matkę do tego by odsłonić ostatnią warstwę w lalce, ale to był błąd.
Do rzeczy.
Te odgłosy jakie wydobyły się z matrioszki gdy dzieciak ją całkiem otworzył. To były odgłosy poprzednich ofiar czy po prostu ta lalka tak ma? Idąc dalej w tym kierunku: śmiech i płacz matki. To na pewno była jego matka czy może głosy z lalki? A jeśli to była jego matka to czy pochodziły one faktycznie od niej czy wydobywały się już lalki, której tak naprawdę została uwięziona matka a to co widzimy to puste ciało z czymś w środku co swoim zachowaniem tylko udaje prawdziwą osobę?
Wreszcie sama końcówka gdy ojciec wpada zaniepokojony. Matka jest ubrana mimo, że chwilę wczęsniej brała prysznic. Czyżby nawet to co wyglądało na jej ciało nim nie było i wyszło z lalki, a wcześniejsza kukła kukła, która brała prysznic zniknęła?

EDIT:
.. już jest i jaro. Akurat IMO drugi ep był najsłabszy. Nie wiem jak 4, ale z pierwszych trzech Inside jest najlepszy.

Użytkownik Revan edytował ten post 28 lipiec 2014 - 22:09


#26 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14255 postów

Napisano 28 lipiec 2014 - 22:15

Nie wiem co skłoniło matkę do tego by odsłonić ostatnią warstwę w lalce, ale to był błąd.

Akurat tu nie ma żadnej tajemnicy, ot naturalny odruch, by zobaczyć, co będzie dalej. Dzieciak też dlatego je odsłaniał, choć on może był na poły ciekawy co lalka zrobiła z jego matką i na poły zwyczajnie zainteresowany kolejnymi warstwami. Oczywiście należało przerwać zdecydowanie przy warstwie 'pomazanej' czerwonymi liniami, ale jak wiadomo ciekawość jest silniejsza.

To na pewno była jego matka czy może głosy z lalki?

Najpewniej głosy z lalki, rozmowa o włączonym telewizorze może być malutkim hintem. Bardziej creepy było to, że matka zabrała lalkę ze sobą, gdy szła się kąpać. Dzięki Bogu, że nie weszła z nią pod prysznicXD

Akurat IMO drugi ep był najsłabszy.

Ja obstaję przy tym, że

to najlepsze cztery i pół minuty, jakie ostatnio zdarzyło mi się przeżyć.



#27 Revan

Revan

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 12712 postów

Napisano 28 lipiec 2014 - 22:47

Akurat tu nie ma żadnej tajemnicy, ot naturalny odruch, by zobaczyć, co będzie dalej. Dzieciak też dlatego je odsłaniał, choć on może był na poły ciekawy co lalka zrobiła z jego matką i na poły zwyczajnie zainteresowany kolejnymi warstwami. Oczywiście należało przerwać zdecydowanie przy warstwie 'pomazanej' czerwonymi liniami, ale jak wiadomo ciekawość jest silniejsza.

Młody zaiste mógł chcieć sprawdzić czy lalka ma coś wspólnego ze zmianą w zachowaniu matki, ale matka od początku chciała się pozbyć lalki bo była creepy. Po zobaczeniu paru warstw powinna się tylko utwierdzić w tym, że słusznie robi i nie zawracać sobie tym głowy.

Najpewniej głosy z lalki, rozmowa o włączonym telewizorze może być malutkim hintem.

Telewizor owszem mógł być włączony (ale to sugerował tylko ojciec, który twierdził, że matka ogląda pewnie jakąś komedie i po prostu olewał całą sytuacje), ale to nie ma związku z tym czy śmiech należał do matki czy lalki. Albo matki uwiezionej w lalce.

Bardziej creepy było to, że matka zabrała lalkę ze sobą, gdy szła się kąpać.

Naszła mnie myśl. Może musi mieć tą lalkę blisko by można było sterować ciałem (jeśli osoba jest uwięziona w lalce) albo to wręcz matka sterowała swoim ciałem z lalki (a z racji tego co zobaczyła/usłyszała zachowuje się tak, a nie inaczej).

No to teraz czekamy tylko na Mili co nie?

Użytkownik Revan edytował ten post 28 lipiec 2014 - 22:49


#28 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14255 postów

Napisano 28 lipiec 2014 - 23:24

atka od początku chciała się pozbyć lalki bo była creepy.

Dlatego jestem zdziwiony, że ją zostawiła. Myślałem, że weźmie lalkę, wyrzuci, a ona będzie tajemniczo powracać. Czyżby więc matka, wiedziona ludzką ciekawością, otwierała kolejne warstwy i dlatego ją opętał jakiś duch? Bo odcinek sugeruje, że dopiero odkrywanie kolejnych warstw= opętanie. Tylko czemu tak robiła skoro ona przerażała ją od początku? trudno mi to wyjaśnić ową ludzką ciekawością. Chyba, że lalka już wtedy na nią zadziałała, zmuszając od odsłaniania warstw, a potem poszło z górki.

Albo matki uwiezionej w lalce.

Pytanie czy matka już wtedy była uwięziona. Jeśli tak to wtedy śmiech= lalka, płacz= matka.

albo to wręcz matka sterowała swoim ciałem z lalki

Chyba wtedy matka chciałaby wrócić do ciała, a nie siedzieć w lalce. Po mojemu to lalka sterowała matką, by potem opętać syna, w kolejce zaś czekał tatuś. I znowu: czy gdyby nie odkrywanie warstw to syn nie zostałby opętany czy i tak doszłoby do opętania? IMO raczej to pierwsze, ale wtedy wracamy do nieszczęsnego opętania matki.

#29 Revan

Revan

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 12712 postów

Napisano 10 sierpień 2014 - 23:53

Wall woman

Wciaż nie jest to poziom trzeciego epa, ale w kwestii sama klimatu przebija drugi ep.

Locker aka I Hope Senpai Will Notice Me

?? Dobra za pierwszym razem nie wiedziałem jak do tego podejść i stwierdziłem, że to chyba jest ten odcinek, gdzie bez wiedzy na temat oryginału jaki mógł być inspiracja dla tej historii ani rusz.
No, ale ponowny seans wiele pomógł. Wygląda na to, że laska zaliczyła swoje własne Corpse Party czytaj brak sprawdzonych info na temat rytuału. Skrytka z lalką to skrytka, której powinno się unikać i senpai o tym wiedział.

Nao-chan

To jak młody patrzył się na sufit ma którym coś było. Pierwsze skojarzenia to 12 ep poprzedniego sezonu (Tomonari).
Poza tym nie bardzo wiem jak interpretować pożarcie Nao-chan przez ojca w sensie co to zmieniło w całej sytuacji oraz tekst narratora o śmierci. Ale to, że Nao-chan wszedł w matkę chłopka, a ta potem urodziła i nazwali dziecko Nao-chan... creepy.

Myślałem, że weźmie lalkę, wyrzuci, a ona będzie tajemniczo powracać.

To by było fajne gdyby dodać do tego fakt, że z każdym powrotem odsłaniała by się kolejna warstwa, a ostatnia... cóż albo zrobiła by to sama ofiara z jakiegoś powodu albo widząc całkiem otwarta lalkę zajrzala by do środka.

Pytanie czy matka już wtedy była uwięziona. Jeśli tak to wtedy śmiech= lalka, płacz= matka.

Ja nie widzę problemu by oba odgłosy miały jedno źródło.

Chyba wtedy matka chciałaby wrócić do ciała, a nie siedzieć w lalce.

Jeśli byłaby w normalnym stanie umysłu. A co do tego można mieć spore wątpliwości po tym co zobaczyła.

Użytkownik Revan edytował ten post 21 sierpień 2014 - 23:07


#30 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14255 postów

Napisano 11 sierpień 2014 - 19:35

Ep 5
Niby standardowo, czyli nastoletnie dziewczę chce żeby senpai się w niej zakochał, ale zakończenie... Oglądałem odcinek trzy razy i nie wiem o co biega. Zrobiono wszystko, co trzeba, ale chyba wic polegał na tym, żeby tak nie robić. Bo jak inaczej wyjaśnić taki, a nie inny koniec chłopaka? Cóż, tak to jest, gdy się nie sprawdza plotek do końca. IMO ta skrytka służy do tego, by pozbywać się wrogów, nie rozkochiwać w sobie chłopców/dziewczyny. Chyba.

Ep 6
Nao. Chyba zacznę bać się tego imienia. Z powodu końcówki. Bo, hm, kobieta została zapłodniona przez to coś? Tak ja odebrałem całą scenę z "duchem" i matką. A narodziny po kilku miesiącach dziecka, któremu dano właśnie na imię Nao... Podejrzane. Straszne i mocno podejrzane. Ewentualnie jest tak:
-ojciec "pożarł" Nao, która zagnieździła się w nim
-potem doszło do stosunku
-narodziła się Nao, która to zyskała cielesną formę
Tylko jak wytłumaczyć scenę z matką i duchową Nao? A ta historyjka o przyjacielu? Jak ma się do całości?

Oh boy, głowa mnie boli po tym odcinku.

#31 Revan

Revan

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 12712 postów

Napisano 21 sierpień 2014 - 23:18

Capsule Toy Machine

Znowu świetny ep. Niby wszystko oczywiste i proste jak konstrukcja cepa, ale jak człowiek nieco pomyśli to można dojść do ciekawych rzeczy.

Na przykład czy przypadkiem jest, że wszystkie ofiary jakie widzimy to panowie z białymi kołnierzykami i krawatami? Może ta maszynka celowo wabi tu takich typów, którzy za pewne są strasznie zapracowani i w życiu nie mają praktycznie miejsca na nic innego i pokazuje im coś z dawnych czasów za cenę życia? Skoro o cenie mowa to czy każdy ginie po takiej samej ilości prób czy nie? Pierwszy koleś użył tego wiele razy razy. Główny bohater tego story zaledwie trzy... chyba. Bo tak naprawdę nie wiadomo czy miedzy psem ,a Maki-chan nie było jakiegoś przeskoku. No i czy można się z tego wyrwać (nie zależnie czy to ciekawość czy wpływ samej maszyny).

Ostatnia kula jaka wylosował bohater. Naszła mnie mnie myśl, że w środku znajdował się nikt inny jak on sam. Innymi słowy gość wylosował swoje życie i w ten sposób dokonał się jego żywot. I tu inna straszna myśl. Pies i Maki-chan. To były figurki czy coś więcej i wzorem Inside w środku były uwięzione osoby/istoty (pies za pewne od dawna nie żyje, ale Maki-chan to co innego). Jeśli w figurce Maki była uwięziona sama Maki to czy po śmierci tego kolesia została uwolniona czy może jego ciekawość (jeśli tylko to go pchało do kolejnych prób) skazała ją na taki okrutny los?

#32 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14255 postów

Napisano 23 sierpień 2014 - 20:50

Ep 7
Ale odcinek. Zabawki w kuleczkach, które przywołują wspomnienia. Dla takich ludzi jak ten biznesmen są one cenne. Bardzo cenne. Cenniejsze niż życie. I właśnie życiem za nie płacisz. Interesująca jest taka rzecz: bohaterowie wylosowali tylko zabawki. Nic więcej. Żadnych nagłych przebłysków, iluzji, etc. Jedna zabawka, ale przywołała bardzo miłe wspomnienia. Kolejna jeszcze inne. Z każdą kolejną płacisz więcej życia. Mam wrażenie, że im cenniejsze wspomnienie tym większa cena. Chociaż gdyby tak było to nie wiem co byłoby droższe niż wspomnienie Maki-chan. Czyli tu moja teoria upadłaby.

W takim razie inna interpretacja: zabawki są wybierane drogą losową, maszyna jakby czyta z użytkownika jego najlepsze wspomnienia i co wypadnie to będzie. Być może po Maki było coś "mniej" ważnego, lecz i za nie musiał zapłacić tę samą cenę.

Tu też chodzi o wciąganie. Maszyna działa jak narkotyk. Za jej użycie naprawdę płacisz swoim życiem. To przeraża i fascynuje. Najlepsze, iż biznesmen w ogóle nie zauważył swojego gwałtownego postarzenia się, tak bardzo był opętany kolejnymi zabawkami-wspomnieniami.

Innymi słowy gość wylosował swoje życie i w ten sposób dokonał się jego żywot.

Raczej zwyczajnie brakło mu życia żeby zapłacić za kolejną kulkę. Mógł mieć wiele dobrych wspomnień, lecz życia wystarczyło na kilka z nich. Przykładowo jedno wspomnienie- 10 lat żywota. Po czterech takich kulkach jesteś starym dziadkiem, po 6- żywym trupem.

To były figurki czy coś więcej

Ja odczytałem owe figurki jako najszczęśliwsze wspomnienia tego, który je wylosował (tu mówię o biznesmenie- głównym bohaterze). Zaprzęgnięty niczym wół do roboty zwyczajnie zapomniał o dawnych, miłych chwilach. Te kulki mu je przypomniały, niestety musiał on zapłacić sporą cenę za owe przypomnienie i kilka chwil radości przed śmiercią.

#33 Revan

Revan

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 12712 postów

Napisano 01 wrzesień 2014 - 22:24

Farewell Confessional

Kolejny znakomity odcinek. Od razu do rzeczy czyli końcówka gdzie zmarły "wraca do życia". Ponieważ nie wierze w to by to co mu powiedział bohater odcinka było bardziej szokujące od zbrzuchacenia mu żony to są dwie opcje. IMO mało prawdopodobne kłamstwo (brak powodu by kłamać) co sprawiło, że zmarły powrócił by dowiedzieć się czy to prawda. I druga zdecydowanie ciekawsza. Nieboszczyk tak naprawdę wiedział o dwóch poprzednich sekretach, zaś o psie nie i stąd ta reakcja.

Raczej zwyczajnie brakło mu życia żeby zapłacić za kolejną kulkę. Mógł mieć wiele dobrych wspomnień, lecz życia wystarczyło na kilka z nich. Przykładowo jedno wspomnienie- 10 lat żywota. Po czterech takich kulkach jesteś starym dziadkiem, po 6- żywym trupem.

Kiedy on już po pierwszej kulce osiwiał, więc raczej nie ma ścisłej wartości i ostatnia kula może być wylosowana gdy masz jeszcze 2, 3, 6 czy inną ilość lat. Owszem mogło mu po prostu braknąć już życia, ale IMO ciekawszą opcją jest to, że ostatnia kula zawsze zawiera figurkę losującego co symbolizuje jego życie. A skoro jego życie jest aktualnie w kuli to gość umiera. Dodatkowo IMO to jest bardziej smutne i straszne na swój sposób bo ten sposób gość nigdy nie dowie się co było w ostatniej kuli, której tak pożądał. I IMO gdyby zobaczył jej zawartość to może zorientowałby się co się z nim właśnie działo i chociaż w ostaniach chwilach, zrozumiał, że figurka symbolizująca życie pokazuje także to, że gość zamiast uczynić resztę swojego życia lepszym wolał żyć przeszłością.

Ja odczytałem owe figurki jako najszczęśliwsze wspomnienia tego, który je wylosował (tu mówię o biznesmenie- głównym bohaterze). Zaprzęgnięty niczym wół do roboty zwyczajnie zapomniał o dawnych, miłych chwilach. Te kulki mu je przypomniały, niestety musiał on zapłacić sporą cenę za owe przypomnienie i kilka chwil radości przed śmiercią.

Gdyby nie to, że przy psie było słychać szczekanie to tez uznałbym, że to tylko symbole dawnych czasów, za które trzeba słono zapłacić.

Interesująca jest taka rzecz: bohaterowie wylosowali tylko zabawki. Nic więcej. Żadnych nagłych przebłysków, iluzji, etc.

Ależ on miał "przebłysk". Ale w kwestii przeszłości (Maki-chan)

#34 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14255 postów

Napisano 12 wrzesień 2014 - 17:41

Ep 8
Po obejrzeniu miałem takie skojarzenie: ten, kto zmarł, znał wiele tajemnic, ale nie tą, którą powiedział mu bohater. Dlatego wstał, bo był tym zaskoczony. Było coś, czego nie wiedział. I to mu się nie spodobało.
Druga interpretacja: to było kłamstwo, bo bohater nie miał tajemnic, co aż postawiło zmarłego na nogi (bo jak tu kłamać zmarłemu, nie przystoi). Lub też tak nim wstrząsnęło, że musiał powstać.

Ep 9
Nie mam pomysłu na interpretację. Z jednej strony było obrzydliwie, z drugiej nabrałem strasznej (^_^) ochoty na Ominie-san. Ogólnie jednak nie czaję tego odcinka. Revciu, jakieś przypuszczenia o co chodziło? Chyba nie o to, że trzeba jeść Ominie-san, by być silnym ;p

Ep 10
Schizofrenia w wydaniu hardkorowym? Siadła psychika? Robale są metaforą podsłuchu (?), a ponieważ bohater nie mógł się ich pozbyć- zwariował. Czemu jednak skończył w taki sposób? Wyglądało to tak jakby z każdym dniem ulatywało z niego życie, ba z każdą zapisaną kartką w notatniku skracał sobie życie. Death Note w wydaniu Yami Shibai? Tu jednak zabijasz siebie. IMO.

Oh boy, głowa mnie rozbolała. Chyba zjem sobie Ominie- san. Ta potrawa doda mi sił. Tak, będzie zabawa... ^_^

#35 Revan

Revan

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 12712 postów

Napisano 23 grudzień 2015 - 19:20

Archeologia cz. 6

 

Ponieważ trzeci sezon zbliża się wielkim krokami to wypadało by jeszcze coś napisać o zaległych odcinkach z drugiego. Szczerze reszta wypadła tak sobie. Drugi sezon IMO wypada słabiej niż pierwszy, ale nie na tyle by dać mu niższą ocenę.

 

Ominie-san

Nic wybitnie ciekawego.

 

Bugged

Też takie sobie. Najbardziej oczywista to, że kolesiowi odbiło bo gdyby to działo się na serio to robale za powiekami byłby sporym problemem i typ udał by się do szpitala. Ale że mu odwaliło to wiadomo. W zasadzie to nawet nie wiadomo czy od pewnego momentu w ogóle opuszczał mieszkanie, a wpisy o np. złym dniu w pracy to nie efekt jego chorego umysłu.

 

Picking Up

Nie jest źle, ale  zdecydowanie oczekiwałem czegoś ciekawszego. Zwłaszcza w momencie gdy facet przyznał się do kradzieży. Liczyłem że zamiast wciągnięcia go do jakiejś otchłani jako karę gość już zawsze będzie widział szkielety zamiast ludzi itp.

 

Netsuke

Zdecydowanie lepiej. Od to choćby kwestia tego czy postacie do których należały te twarze. Zanim dziadek jakoś pozbawił ich twarzy to byli ludzie czy może coś zupełnie innego? Albo głosy, które słyszała bohaterka odcinka. Wydobywał się z kolczyków czy może z goniących je sylwetek? Jeśli to pierwsze to czy sylwetki były jakoś połączone z twarzami na kolczykach i głos z sylwetek był przekazywany do kolczyków czy może sylwetki są zaledwie pustymi skorupami, a 'ja' ów postaci znajduje się w kolczykach?

 

Bringer Drums

Zastanawiam się to w jakim stanie skończył mąż można zakwalifikować jako Gone Horribly Right czy Gone Horribly Wrong. No bo mamy ten cały rytuał i tego lokalnego bożka. Opętanie jednego zn ich jest prawidłowym elementem tego zwyczaju i nazajutrz mąż wróci do normy? Czy wręcz przeciwnie coś nie tak. A może jednak poszło zgodnie z planem tylko właśnie za dobrze i facet już nie wróci do normy? Zresztą czy w ogóle to co wiemy o tym rytuale jest prawdą. Bo reszta mieszkańców wiochy wyglądała co najmniej podejrzanie gdy szef wioski tłumaczył co i jak, więc jeśli im wciskano kit to ponownie czy wynik końcowy jest tym czego oczekiwali mieszkańcy czy nie?







Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: TV, ILCA, 2013, 2014, Horror, Supernatural