Skocz do zawartości

Senpuu Society :: Forum o anime i mandze używa cookies. Przeczytaj Privacy Policy w celu uzyskania więcej informacji. Aby usunąć tą wiadomość, proszę kliknąć guzik po prawej:    Akceptuję użycie cookies
  • Zaloguj korzystając z Facebooka Log In with Google      Logowanie »   
  • Rejestracja

Zdjęcie
- - - - -

Shouwa Genroku Rakugo Shinjuu

TV OVA Studio Deen Josei Historyczne Dramat

35 odpowiedzi w tym temacie

#36 att

att

    w stanie spoczynku

  • User
  • PipPipPipPipPip
  • 1328 postów

Napisano wczoraj, 16:28

7

Rozmowa Yakumo z Konatsu jednak nie dotyczyła tego, co myślałam i w sumie się teraz nie dziwię. Nie wyobrażam sobie, jak można by taki temat poruszyć. Beznadziejna sytuacja. Trudno jest oceniać, czy jest jakiś lepszy sposób wyjścia z niej, zwłaszcza, że nie wiadomo, co tam się jeszcze wydarzyło i co zostało powiedziane, ale branie na siebie winy za taki czyn jest dużą przesadą, jeśli nie masochizmem. Jestem w stanie zrozumieć, że Kiku mógł chcieć chronić dziewczynkę przed prawdą, która na pewno zniszczyłaby jej życie, ale nie można było powiedzieć, że to nieszczęśliwy wypadek?
 
A tak z drugiej strony, czy Konatsu nie zdziwiło, że Kiku nie poniósł żadnych konsekwencji za śmierć jej rodziców. Przecież byli razem od tego zdarzenia. Gdyby Kiku popełnił ten czyn, toczyłoby się przecież jakieś postępowanie przeciwko niemu i na pewno zostałby skazany. Czy nie wydało jej się podejrzane, że Yakumo przez lata cieszył się nieposzlakowaną opinią w środowisku rakugo i nie tylko i zajmował w niej wysokie stanowisko? Czy w społeczeństwie takim jak japońskie byłoby to możliwe, gdyby był winien śmierci tamtych dwojga? Poza tym, mieszkała jakiś czas z Kiku, który harował, żeby postawić na nogi kumpla i ich wspólny dom. Naprawdę uważa, że taki człowiek mógłby umyślnie chcieć go skrzywdzić? Dlaczego zatem chce mieszkać pod jednym dachem z mordercą? 
 
Zachowanie Konatsu było zrozumiałe, gdy była małą dziewczynką, ale od dorosłej kobiety wymagałabym choć odrobiny logicznego myślenia. Nie potrafię rozgryźć tej postaci. Jest dla mnie wyjątkowo słaba. Zapowiadała się na babę z jajami, ale najwyraźniej siłę charakteru potrafi pokazać jedynie wobec osób słabszych.
 


Niestety, jak dotąd, kobiece role w tej serii kuleją.
+1, niestety.
 
Wobec tych wydarzeń trochę dziwię się Matsudzie, że upiera się przy powrocie Yakumo do rakugo. Po takiej traumie osobiście rzuciłabym to w diabły. Szkoda zdrowia. Ta decyzja powinna być pozostawiona tylko Yakumo bez żadnych nacisków.






Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: TV, OVA, Studio Deen, Josei, Historyczne, Dramat