Skocz do zawartości

Senpuu Society :: Forum o anime i mandze używa cookies. Przeczytaj Privacy Policy w celu uzyskania więcej informacji. Aby usunąć tą wiadomość, proszę kliknąć guzik po prawej:    Akceptuję użycie cookies
  • Zaloguj korzystając z Facebooka Log In with Google      Logowanie »   
  • Rejestracja

Zdjęcie

Motyw "słabeusza" i celu postaci Sasuke w mandze


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
131 odpowiedzi w tym temacie

#1 mocnowidno

mocnowidno

    ~hikikomori

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 2545 postów

Napisano 20 luty 2008 - 09:07

źródła, które warto przeczytać
http://senpuusociety...p=377712#377712 - starsza wersja tego postu
http://senpuusociety...p=373545#373545 - o "plotach", których nie ma [sugeruję przeczytać też sobie odpowiedzi do niego by qosmo, Robsonic - sprawa Deidary]
http://senpuusociety...p=372131#372131 - post eustachego J 23 o Sasuke przezwyciężającym Tsukuyomi
http://senpuusociety...p=378845#378845 - post Carolynn o Sasuke

Hej, postanowiłem zebrać kilka rzeczy dla Sasuke haterów. Sugeruję przenieść dyskusję na temat Sasuke właśnie tutaj. Tzn dyskusję o tym jak Kishimoto ciągle używa Sasuke w jednym celu. Gdyż według mnie "manga to porażka" skupiło się głównie na Sasuke :P
Sugeruję przeczytać źródła - każde jest bardziej lub mniej związane z Sasuke.


Komentarze typu "manga powinna nazywać się Sasuke", "manga pisana jest pod Uchihę" są nie na miejscu. Robsonic dość dobrze opisał jak to będzie [historia Kishiego].

mocnowidno napisał/a:
Oczywiście zapominasz o słowach Kishiego "najbardziej utożsamiam się z Naruto".
Czyli jednak nie obędzie się bez ignorowania kilku userów, którzy non stop do zrzygania wypisują to samo.


Poza tym jeśli pomyśleć o tym logicznie - to Naruto odwierciedlając etapy życia Kishi'ego będzie podobnie się rozwijał - najpierw ssie (tak jak Kishi w szkole - 33 w klasie) potem robi się poprawa i jest coraz lepiej (Kishi postanawia zostać mangaką i tworzy pierwsze mangi), ale potem jest już duuużo gorzej (pierwsze mangi Kishi'ego zostają wyśmiane nawet przez przyjaciół), ale potem udaje się i Kishi odnosi sukces i niektórzy okrzykują go następcą Toriyamy (który w mandze spełnia funkcję Yondaime).
Tak przynajmniej IMO to wygląda i tyczy się jedynie ogólnego rysu postaci Naruto :P


Poza tym czemu płaczecie nad rozwojem Sasuke - to było do przewidzenia. Od samego początku Sasuke był lepszy we wszystkim od Naruto, rozwijał się szybciej i wydawał się znacznie silniejszy, ale jednak to Naruto zostawał bohaterem [Zabuza, Gaara fight], aż do momentu w którym był równy z Sasuke. Kishimoto uwielbia motyw "wyrzutka, słabeusza", z którego ciągle korzysta w stosunku do Naruto. I Sasuke zawsze zostaje użyty by pokazać jak Naruto szybko rozwija się adekwatnie do sytuacji, która go do tego zmusza [teraz - śmierć Ji, ostatnia faza planu Akatsuki]. I zastanawiam się, czy tego nie widzicie czy po prostu piszecie ciągle o "ulubieńcu Kishiego" bo nie macie nic do powiedzenia ?
Sasuke wygrywa teraz właśnie z tego powodu + ostatnio długo go w mandze nie było [i nie tylko ostatnio]. Sagi z uczeniem się Rasengana, z ratowaniem Gaary i z parą zombiaków.
Im więcej i szybciej rozwija się Sasuke tym większym bohaterem i potężnym ninja staje się Naruto. Ostatnie kreowanie Sasuke na idealnego shinobi ma jeden cel. Więc nie mówcie, że Sasuke jest ulubieńcem Kishimoto bo koniec końców to mu dostaną się ochłapy i jak zwykle – wypełni swój cel – pokaże jaka siła kryje się w Naruto. Taki już los tej postaci…

Przez całą mangę Kishimoto pokazuje, że siła nienawiści [rozwój Sasuke] jest słabsza od siły miłości i chęci obrony tego co jest dla ciebie ważne [Naruto]. Nienawiść jest szybsza i łatwiejsza [widzimy to teraz], ale koniec końców miłość jest silniejsza i zwycięży [zobaczymy to u Naruto].
A teraz jeśli Sasuke zabije Itachiego będzie nieuchronnie zmierzał do swojego tragicznego końca. Myślę, że to najtrudniejszym do nawrócenia [ocalenia] może być jednak Sasuke, a nie Nagato.

Madara Uchiha jest ostatecznym przeciwnikiem dla całego Team 7 ! Sasuke nie ma żadnych szans w pojedynkę. Nie zapominajmy też o słowie, które na samym początku mangi Kishimoto podkreslił - "praca zespołowa". To według mnie jedyna droga do tego by pokonać niezwyciężonego nieśmiertelnego - Uchiha Madara.

Sprawa druga - rozwój Sasuke opisany dokładniej:

Sasuke mistrz wszystkiego

Ninjutsu:

Krótki dystans:
Ataki oparte na błyskawicach/chidori sprawiają, że jest niesamowice groźny w ninjutsu na krótki dystans

Długi dystans:
"W ogniu ukrycie" zdolne do przesiłowania ognia Itachiego znaczy, że techniki ognia stoją u Sasuke na wysokim poziomie. Jego wydłużający się miecz chidori daje mu możliwość wykonywania potężnych i prawie niemożliwych do powstrzymania ataków z około pięciu metrów. Jego ostrza Chidori i przesyłanie Chidori Nagashi po przez różne przedmioty, powierzchnie [np podłoga] dopełnia bogatego wachlarza niebezpiecznych technik długodystansowych.

Przywoływanie: Kontrakt z Mandą [kiedyś ^^] i zwykłymi olbrzymimi wężami [początek walki z Deidarą) pokazuje, że i w tym aspekcie Sasuke jest świetny. Może nie jest takim ekspertem jak Oro/Ji, ale napewno jest dobrze wyszkolony na tym polu ninjutsu.

Genjutsu:
Rzucanie iluzji:
Może stworzyć genjutsu, którymi wystraszy dobrze wyszkolonych shinobi na poziomie jonina[Sai] lub którymi ich oszuka [Deidara]
Odpieranie:
Może wyzwolić się z Tsukuyomi, najsilniejszego genjutsu w mandze. Aczkolwiek wymagało to ogromnego wysiłku i siły woli ze strony Sasuke.

Taijutsu:
Walka wręcz:
Miecz Sasuke i jego mistrzostwo w posługiwaniu się nim daje mu przewagę i na tym polu. Jest niesamowicie groźny i skuteczny w zwarciu. Ale jego prawdziwych umiejętności w walce bez broni jeszcze nie widzieliśmy. Ale zapewne nie są gorsze.
Obrona: Sasuke dzięki Chidori Nagashi może łatwo odeprzeć taijutsu przeciwnika. Jego skrzydła użyte jako tarcza zdołały z łatwością zablokować potężny atak Juugo.
Prędkość: Sasuke jest niezwykle szybki. Pokazał to w walce z bratem i z Deidarą. Jego Shunshin przegrywa zapewne jedynie z Czwartym.

Inne:
Shurikeny/zwykła walka na dystans:
Tatuaż na ręce Sasuke taje mu możliwość atakowania niezwykłymi ilościami shurikenów, małymi i dużymi. No i jego sławne "nitki". Bez wątpienia jest lepszy od "specjalistów" takich jak Tenten, choć za pewne nie skupiał się dużo na trenowaniu tych umiejętności.

Taktyka:
Zwłaszcza w walce z Deidarą, widzimy świetną taktykę Sasuke, go odpowiadajcego na taktykę Deidary. Jest trochę podobny do Shikamaru w tym aspekcie. Obmyśla strategię na podstawie wniosków wyciągniętych z obserwacji. Różni się od spontanicznego, improwizującego Deidary.

Kontrola czakry:
Nie tylko poradził sobie z trudnym zadaniem mieszania czakry żywiołów, ale jego manipulacja żywiołami jest mistrzowska. Nawet Orochimaru był zdziwiony poziomem kontroli miecza Chidori.

Nastawienie:
Wiemy, że Sasuke świetnie nastawia się do walki. Jest opanowany [gdy nie chodzi o Itachiego :P] i skupiony. Jedyną rzeczą, o którą martwi się podczas walki, jest szybka i pewna droga do zwycięstwa. Nawet jeśli ma zostawić przeciwnika przy życiu, podświadomie będzie o tym myślał.

Zdolności przywódcze:
Udało mu się zebrać i przewodzić drużyną psycholów jaką jest Hebi. Dowodzi to, że jego umiejętności dowodzenia są co najmniej dobre.

Ogółem:
Atak:Chidori, ofensywne odmiany Chidori Nagashi, szybkość, władanie mieczem, umiejętność zwiększenia siły zwykłych broni po przez manipulację żywiołami, niesamowite genjutsu, przyzywanie węży, wydłużanie miecza Chidori, Katony i możliwość zbombardowania przeciwnika ogromnymi ilościami shurikenów sprawia, że zarówno na krótkim i na długim dystansie Sasuke jest niesamowicie niebezpieczny.

Obrona: Jego skrzydła [obecnie skrzydło] okazały się dobrymi tarczami zdolnymi do powstrzymania potężnych ataków Taijutsu [Juugo] i Ninjutsu [Kule ognia Itachiego]. Chidori Nagashi jest świetną [aczkolwiek niekompletną] obroną przed Taijutsu. Obrona po przez Genjutsu też jest u niego świetna, jest to wynikiem skupienia się podczas TSa na kontrowaniu genjutsu, przyczyna jest chyba jasna ? :P

Według mnie pod koniec mangi Sasuke będzie numerem jeden. Jeśli chodzi o zbalansowanie i wyważenie umiejętności. Jeśli chodzi o rozkład sił będzie drugi, za Naruto, który będzie najsilniejszy aczkolwiek nie będzie się mógł pochwalić umiejętnościami na każdym poly sztuki shinobi [np brak genjutsu]. Pamiętajmy też, że nie zobaczyliśmy do końca prawdziwej siły Sasuke. Myślę, że da z siebie więcej niż w walce z Itachim, kiedy będzie walczył nie dla zemsty, ale by bronić to co dla niego ważne.

"Kto stworzył tego potwora ?!"
Kishimoto ?
Nie.
Itachi.


Sprawa trzecia - Tsukiyomi na Sasuke

Co do zarzutu przeciwstawieniu się "bogu nocy" przez Sasuke, co w tym takiego dziwnego? Po pierwsze Sasuke, to nie Orochimaru podatny na sharingana jak mało kto, po drugie Itachi zaniedbał swój rozwój i to się mści. Za każdym razem Itachi walczy w ten sam sposób, opierając się głównie na sharinganie, a przeciwnika stara się zawsze wykończyć za pomocą genjutsu. Zawsze!!! Nazbyt mocno zawierzył potędze sharingana, to poważny błąd.

W rozdziale 142 itachi powiedział:
"...posiadacz kopiujących oczu może stawić jakiś tam opór kalejdoskopowemu sharinganowi..." następnie dodaje, że taki ktoś nie poradzi sobie z genjutsu, zwanym bogiem nocy. Na koniec pada jeszcze jedno, bardzo znaczące zdanie - "pokonać mnie może tylko posiadacz sharingana, w którym płynie taka sama krew jak moja" Zwracam uwage na słowa "posiadacz sharingana", tylko sharingana, o tym że musi być to kalejdoskop ani słowa, więc wychodzi na to, iż wcale nie musi.

Jeszcze jeden cytat, tym razem rozdział 15:
'Od razu ci powiem... nie należę do osób, które dają się złapać na to samo dwa razy." - Kakashi Hatake.

W myśl tych słów nie sądzę, by Itachi po raz wtóry dorwał Kakashiego za pomocą iluzji, nieważne jak mocnej. Ich drugie spotkanie zresztą wyraźnie pokazuje, że Uchicha stylu walki nie zmienił, a Hatake, jest tym razem wyczulony na techniki opierające się na zastosowaniu iluzji. Skoro zatem "Strach na wróble" nie daje się łapać dwukrotnie na to samo, czemu niby z Sasuke miałoby być inaczej, tym bardziej, że w 13 tomie Kakashi mówi o młodym Uchicha "On jest podobny do mnie."
Czyli tak. Nic w tomach nie wyklucza odparcia za pomocą zwykłego trójłezkowego sharingana "boga nocy". W tej sytuacji zarzutów odnośnie "wchodzenia w sprzeczność z tym co się wcześniej pokazywało w mandze" nie rozumiem, a to dlatego, że są bezzasadne. Przy okazji mamy proste wyjaśnienie kwestii wybicia klanu niemal do nogi. Jego członkowie stanowili zagrożenie, ot i cała tajemnica.
Natomiast głównym sprawcą swych obecnych kłopotów jest sam Itachi, bo jak powiedział Jiraya do Naruto " Co to za zdradzanie swoich tajemnych technik na lewo i prawo, co?" Pod tym względem Uchicha zachowuje się jak nowicjusz. Jeśli już pokazujesz komuś swoje karty atutowe, upewnij się, że on nigdy nie będzie w stanie wykorzystać zdobytej wiedzy przeciwko tobie, a gdy jest to niemożliwe, w konfrontacji z nim pokaż coś innego, coś czego nie zna i módl się by podziałało. Jeśli więc chodzi o taktykę i zdrowy rozsądek, te akurat nie należą do najmocniejszych stron Itachiego. Rozdział obejrzałem, tylko i wyłącznie dlatego, by przekonać się, czy taka fala lamentów pod jego adresem jest uzasadniona i cóż, jak zwykle odpowiedź brzmi... Nie!!!

Przy okazji czy ktokolwiek zauważył, iż sparowanie iluzji Itachiego kosztowało Sasuke sporo wysiłku?


Sprawa czwarta - Sasuke "Zdrajcą i "Emo" ?"

shaway napisał/a
Cytat:
Ze konoha słynęła ze zdrajców to wiadomo od dawana, Maadra, Orochimaru, Itachi i pewnie jeszcze by się tego znalazło ale najgorszym jest Sasuke. Jako człowiek jest on tak zepsuty i nic nie wart że aż z przykrością można oglądać cos takiego nawet na skrawkach papieru...

Tak rzeczywiście Sasuke to najgorszy przypadek. Gdzie tam Madara, który zapoczątkował tradycję okaleczania swoich braci tylko dla mocy. Gdzie tam Orochimaru, który prowadził okrutne eksperymenty na ludziach, zorganizował zamach na Konohe. I w końcu gdzie tam Itachi, który z zimną krwią zamordował przyjaciela, rozdziców,cała swoją rodzinę tylko dla siły. Rzeczywiście Sasuke to taki okrutny typ...
Żartujesz sobie ze mnie, do diabła? Wybacz, ale czy ty z Tobą wszystko w porządku?
Chcesz mi wmówić, że Sasuke jest najgorszy dlatego, że jego chory braciszek odebrał mu wszystko co miał, pokazał mu śmierć całego klanu i odszedł, chcąc by ten go nienawidził?
Wiesz, co jest najgorsze w tym wszystkim? Że bezwzględnych morderców ze zrytą psychiką się uwielbia, a kogoś, kto przez to wszystko co oni mu zrobili ( bo każdy z nich miał w tym udział) potępia, bo zszedł z właściwej drogi. Bo był małym dzieckiem, które zostało na świecie samo, cierpiąc tak bardzo,że żadne z nas nie potrafi sobie tego nawet wyobrazić. Bo musiał przeżywać takie katusze, że ja go podziwiam za to, iż on jeszcze żyje! Że dał radę coś takiego znieść. I dziwicie się wszyscy dlaczego Sasuke jest taki? Dlaczego nie chce dopuścić do siebie nikogo, nie chce nikomu zaufać i chce być sam? A nie pomyśleliście nigdy, że on może się bać już kiedykolwiek komuś zaufać, skoro jego "kochany" braciszek, który był dla niego autorytetem zrobił coś takiego? Że on nie chcę być znowu zranionym? I co najważniejsze, że on nie chce znowu cierpieć, gdy będzie kogoś bloskiego tracił! Tak trudno to dostrzec? Wiadomo, łatwiej jest oceniać powierzchownie, nie zastanawiając się ani trochę głębiej nad postacią. Prawdopodobnie żadne z nas nie potrafo sobie tego wyobrazić. Ale to nie znaczy, że nie można zrozumieć. Nie popieram Sasuke we wszystkim, co robi, ale doskonale rozumiem dlaczego to robi. On nie mógłby żyć spokojnie, nie mógłby być szczęśliwy nigdy, gdyby wiedział, że gdzieś tam zyje sobie jego brat, całkowicie bezkarny mimo tego wszystkiego, czego się dopuścił. To takie dziwne, że chce tej zemsty? W dzisiejszych czasach chłopak potrafi się mścić na koledze, bo poderwał mu dzięwczynę. Co byś zrobił, gdyby ktoś wymordował ci całą rodzinę? Trudne pytanie, prawda? Jest tak niewiarygodne, że nie wiadomo, co na nie odpowiedzieć. Prawdopodobnie ktoś postradałby zmysły albo targnąłby się na swoje życie. A Sasuke nadal żyję. I co więcej - jest normalny. Owszem jest zimny czy arogancki, ale według mnie temu się nie ma co dziwić, skoro przeżył coś takiego. Trudno byłoby mu komukolwiek zaufać, a mimo to on nie raz był w stanie poświęcić się za Naruto. Już wszyscy zapomnieli? Doskonale pamiętacie, że chciał go zabić, ale tego, że osłaniał go własnym ciałem już nie. Typowe. Nikt nie zwraca uwagi, na prawdziwą przyczynę odejścia Sasuke z Konohy. Bo czy nie zauważyliście, że niedługo przed tym wydarzeniem, podczas walki z Gaarą, był gotów poświęcić się za Naruto i Sakurę? Chciał by ratowali siebie, a on sam miał zostać, najprawdopodobniej na pewną śmierć. Pokazał, co dla niego ważniejsze. I może nawet wszystko by się ułożyło, gdyby nie to,że wrócił Itachi i jeszcze bardziej pogłębił tą nienawisć. Gdyby nie wszystkie gierki Orochimatu. I udało im się. Odszedł, bo już nie wytrzymał. Ale myślę, że doskonale to przemyślał. Wiedział, że nie mógłby normalnie żyć, że nie mógłby się zmienić ze świadomośćią tego mordu, którego dokonał jego brat. Co za tym idzie, nigdy nie byłby szczęśliwy, a tym samym unieszczęśluwiałby przyjaciół. Nigdy nie mógłby się odwdzięczyć za to, co oni mu dali. I wiedział, że będzie lepiej jeśli odejdzie. Zrobi to,co musi. A potem będzie mógł wrócić. O ile przeżyje.
Tak trudno to dostrzec? Jak dla mnie wcale nie. Nie doszukuję się, stwierdzam fakty. Staram się patrzeć na wszystko obiektywnie, niezależnie czy kogoś lubię czy nie. I jak już powiedziałam, tu nie chodzi o to, żeby ktoś polubił tę postać. Ale żeby przestał oceniać w taki sposób. I postarał się zrozumieć.


Temat ma służyć dyskusji o stylu Kishimoto i tego jak wykorzystuje postać Sasuke Uchihy [który jest pisany pod postać Naruto], ewentualnie nielogiczności wynikłych z takiego stylu prowadzenia fabuły itd itp Nie zaś o plotach itd [o tym jest inny temat :P]

#2 Bezimienny

Bezimienny
  • Goście

Napisano 20 luty 2008 - 09:42

Ciesze sie ze temat jest jak najbardziej przejrzysty w formie i tresci,to tak slowem wstepu....

Nienawisc do sasuke bierze sie raczej wlasnie z tej koncepcji kishimoto,by ciagle,na kazdym mozliwym kroku pokazac przepasc dzielaca tytulowego bohatera i wlasnie sasuke....Capisco,ze koniec koncow wszystko bedzie w porzo,taki manewr ma sens,zas kisiel jest po prostu konsekwentny w tym co robi.....ALE czemu do tej pory wiekszosc pozytywow w walce naruciak pokazal dopiero po aktywowaniu cheatu(kyubi)??Imo to poglebia zapasc pomiedzy nimi-sasek dzieki swej mocy i zdolnosciom jest w stanie pokonac deidare i itachiego(jeszcze nie dokonane-ale bez obaw,i tego sie zaraz doczekamy....),zas naruciak posiada JEDNA technike ktorej nagminnie uzywa(patrz: rasengan i jego wariacje). W akcie wielkiej laski moglby kishi dac mu jakas nowa technike-ot,chocby dla czytelnika.

Zreozumiale,ze kishimoto lubi saska -_- (a niech sie i utozsamia z naruto,ale tak po prawdzie,kto wierzy w te brednie.....imo to bylo,ezby czytelnicy mieli nadzieje na lepsze jutro dla dresika), ale szczerze mowiac,zaczyna przeginac. Jakby nie patrzec, najmlodszy uchiha zanotowal potezny skok w ciagu tych trzech lat.Spoko,orochimaru + sharingan, "o mocy bardziej slowrogiej niz madary",ale porownajmy to znow do naruto ktory nie zrobil nic.....Ktos powie ze ma lepsze KB??Dowod.....ja tam nie widze roznicy.A moze Oodama rasengan ??Po co mu ten bzdet-przeciez pozniej ma shurikena.....Nagle chyba zapomnial jak korzysta sie z przywolania.Na plus leci ulepszone kontrolowanie cheatu-czyli mniej wiecej tak,jakby sie nauczyl lepiej sciagac na klasowce (super nie.....zarabiste -_- ).

A sasek??god jakich malo. A wiecie co w tym wszystkim jest najbardziej chore?? Ze naruciak i sasek to jedne z moich ulubionych postaci....Moje poczucioe sprawiedliwosci wola o pomste do nieba

#3 mocnowidno

mocnowidno

    ~hikikomori

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 2545 postów

Napisano 20 luty 2008 - 10:15

LE czemu do tej pory wiekszosc pozytywow w walce naruciak pokazal dopiero po aktywowaniu cheatu(kyubi)??


Stanowią jedność. Być może są dla siebie wzajemnie kolejno czakrami Yin i Yang - więcej tu: http://senpuusociety...p=374657#374657

Spróbuję udowodnić, że w krótkiej chwili [nawet obecnie Naruto nie jest dużo gorszy od Sasuke] Naruto tak jak pod koniec części pierwszej będzie od Uchihy silniejszy.

1.Ninjutsu żywiołów

Jeśli zgodnie z przewidywaniami Naruto usprawni Fuuton [którym już niszczy bazujące na Chidori techniki Sasuke] i posiądzie władzę nad Suiton [logiczne domysły - pochodzenie, przesłanki i to, że właśnie dzięki temu na tym polu byłby lepszy od Sasuke] po ewentualnym treningu u żab będzie miał odpowiedź na każdą technikę Sasuke opartą na żywiołach. Nie wymaga to wiele czasu - Naruto dysponuje hakserskim treningiem używając KB [którego prawdziwa haxerskość jeszcze się nie objawiła] kwestia 30-40 chapterów.

2."That Jutsu" Naruto i "That Jutsu" Sasuke.

Zarówno Sasuke jak i Naruto posiadają [Naruto jeszcze nie do końca] ostateczny, potężny atak zwany "tą techniką". Jeśli wierzyć spoilerom - u Sasuke będzie to potężny Raiton. Jeśli Naruto popracuje nad Fuutonami - z łatwością stworzy odpowiednik - technikę... hmm huraganu ? Poza tym nie sądzę by "ta technika" Sasuke była aż tak silniejsza od FRS [które jeszcze nie jest ukończone !]
Jeśli patrzyć na właściwą "tę technikę" Naruto - najprawdopodobniej - całkowita kontrola czakry dziewięcioogoniastego [więcej w linku, który dałem], możliwe rzucanie FRS ogonami czakry - podsumowując coś DUŻO potężniejszego od "asa" Sasuke.

Manga nie bez powodu nazywa się Naruto.

http://www.onemanga.com/Naruto/342/05/

Opowiada historię Naruto, który pokonuje wszystkie przeciwności by pewnego dnia przewyższyć swojego ojca - legendę - Minato Namikaze i zostać tak jak on Hokage. Jako iż Naruto jest po części wzorowany na samym Kishimoto, jest głównym bohaterem - mangaka stworzył dla niego idealnego rywala, który zawsze rozwija się szybciej. Jednakże zawsze widzimy, że to Naruto zostaje bohaterem - przewyższa swojego rywala. Dlatego możecie być pewni, że Naruto będzie od niego silniejszy.

#4 Sensei

Sensei

    ~random

  • User
  • Pip
  • 75 postów

Napisano 20 luty 2008 - 10:25

mocnowidno, No cóż to co napisaliście ma sens, jednak IMO ten rozwój nastąpił troszke za szybko. W sumie to reczywiście koniec może być właśnie taki. Ale jeśli przez większość mangi Naruto ma być młotem i stać się Pro na ostatni tom to dziękuje >.<.

Bezimienny, Mw właśnie to wytłumaczył, on lubi Naruto a Sasuke jest mu potrzebny
do rozwinięcia dresa czaisz ?

#5 Shalashaska

Shalashaska
  • Goście

Napisano 20 luty 2008 - 11:35

Hmm rozwój Sasuke nie nastąpił za szybko bo pod jakim względem? Umie za dużo technik? Pamiętajmy że trenował z człowiekiem, którego celem było poznanie wszystkich technik jakie istnieją, poza tym Sasuke ma sharringana i sami widzimy, że potrafi kopiować techniki bardzo szybko ... choćby wtedy gdy skopiował technikę Lee podczas egzaminu na chuunina. Reszta jego umiejętności to ... shurikeny =) Wężowa skóra i wężowe klony, zyskał je dzięki temu że wchłonął Orochimaru, no i Chidori, którego się nauczył od kakashiego. Reszta jego technik to chidori też, które potrafi nałożyć np. na miecz. Poza tym sharringan czyli genjutsu, ale to chyba normalne. Teraz dochodzi do jego ostatecznej techniki ... i będzie to zapewne Raiton, tylko ze połączony albo z Katonem, albo jeszcze coś innego. Jak widzisz Sasuke sam nauczył się tyle co Naruto =P, reszta to już tylko i wyłącznie wpływ innych czynników- jego bloodline i Orochimaru w jego ciele. Poza tym, od początku mangi Sasuke był dużo lepszy pod względem technik niż Sakura czy Naruto, jednak Naruto zawsze wygrywał dzięki wytrwałości i sile woli. Nie jest mistrzem technik, ale jest mistrzem słów, nawracania i inteligentnie myśli podczas walki. Spójrz na to z innej strony ... Naruto posiada Kage bunshin i Rasengana i odama rasenagn. Jego umiejętnością i to dużą jest to że tylko posiadając 3 techniki potrafi pokonać wielu przeciwników. To jest właśnie siła umysłu i inteligencja, potrafi dobrze wykorzystać klony i w odpowiednim momencie uderzyć. W shipuudenie poza tym Naruto już nie jest takim "kołkiem" jak był na początku, nie podnieca się bez sensu, nie krzyczy pierwszy, nie leci jak powalony i nie ładuje na każdym kroku "to jest moja droga ninja" albo " chce zostać Hokage". Dorósł, stwierdził, że nie musi każdemu się chwalić swoim celem. Kiedy zostanie Hokage to wszyscy się sami dowiedzą. Poza tym on zawsze chciał być zaakceptowany, to z tym wiązało się zostanie Hokage. Został zaakceptowany, dzięki swojej wyjątkowej umiejętności zyskiwania przyjaciół, jednak najważniejsza jest dla niego przyjaźń z Sasuke, jego pierwsza prawdziwa przyjaźń. To z nim pokonywał trudnych przeciwników jak Zabuza, to z nim wybiegał na drzewo ćwicząc przenoszenia chakry w nogi i w końcu to jego uważał za swojego głównego przeciwnika z którym chce zawsze walczyć i to z nim stoczył najtrudniejszy pojedynek w swoim życiu, więc nie możemy narzekać, że tak bardzo chce odzyskać przyjaciela. Druga sprawa, może naruto wcale już nie chce być Hokage? Wydoroślał i zrozumiał, że niekonieczne jest bycie kimś wielkim aby zostać zauważonym. Nie musi być Hokage żeby wszystkim udowodnić, że jest super i mają go lubić. Zobaczył że tak naprawdę liczy się przyjaźń i pogoda ducha a nie sława. Postacie Sasuke i Naruto są dla siebie po prostu kontrastem. Uzupełniają się nawzajem, Kishimoto pokazuje nam poprzez postać Sasuke rozwój fizyczny i rozwój umiejętności, a poprzez postać Naruto pokazuje nam rozwój duchowy. To tak jak w życiu, zawsze masz kogoś kto Cię wspiera i ci pomoże. Znasz go wiele lat i ufasz mu, może i nie nazywasz go przyjacielem, ale na to miano zasługuje. Kiedy ty czegoś nie możesz on ci pomoże i na odwrót. Właśnie do tego dąży ta manga, aby pokazać że przyjaźń jest najważniejsza i zawsze trzeba o nią walczyć (pościg Naruto przez całego shipuudena za Sasuke).

#6 Tabris

Tabris

    ~random

  • User
  • Pip
  • 51 postów

Napisano 20 luty 2008 - 12:41

Sasuke jak moi szanowni przedmówcy napisali jest swojego rodzaju górą którą naruto nie przejdzie ale po odpowiednim kopie(śmierć kogoś bliskiego) przeskoczy, prawdopodobnie nastąpi to tak szybko że nie zdążymy zareagować. Oto moja opinia jeśli ktoś uważa podobnie niech zawoła Dattebayo!!!

#7 Moloch

Moloch
  • Goście

Napisano 20 luty 2008 - 13:34

Trzeba napisać, że Sasuke to wszystko osiągnął kosztem CS2, czyli prawie całkowitym wyniszczeniem swojego organizmu.

#8 eros

eros
  • Goście

Napisano 20 luty 2008 - 14:57

Pamiętajmy że trenował z człowiekiem, którego celem było poznanie wszystkich technik jakie istnieją


Chciałbym ujrzeć Orochimara, ktory używa Uzumaki Naruto rendan xD

Spójrz na to z innej strony ... Naruto posiada Kage bunshin i Rasengana i odama rasenagn


jeszcze kuchyiose no jutsu, FRS, fuuton rasengan, uzumaki naruto rendan i kombosy z klonami (grad shurikenów itd) ;p

To jest właśnie siła umysłu i inteligencja, potrafi dobrze wykorzystać klony i w odpowiednim momencie uderzyć.


To powinien potrafić każdy chunnin. Sasuke już podczas pierwszego treningu z Kakashim potrafił działać w ukryciu, wiedział kiedy uderzyć i wszystko analizował ;]

http://www.onemanga...._v01_ch006_157/

i nie ładuje na każdym kroku "to jest moja droga ninja" albo " chce zostać Hokage"


Ale dużo osób by chciało to usłyszeć ponownie... zwłaszcza jak dla Naruta obecnie się nie liczy nic oprócz ratowania Saska.

Poza tym, od początku mangi Sasuke był dużo lepszy pod względem technik niż Sakura czy Naruto, jednak Naruto zawsze wygrywał dzięki wytrwałości i sile woli.


Ja uważam, że w pierwszej seri Naruto miał nawet lepsze ninjutsu niż Sasuke (kuchyiose gamabunty >>>>>> nin Saska ;p) Ale co do siły woli się zgodze ;p

Dattebayo ;p

#9 mocnowidno

mocnowidno

    ~hikikomori

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 2545 postów

Napisano 20 luty 2008 - 14:59

Ale dużo osób by chciało to usłyszeć ponownie... zwłaszcza jak dla Naruta obecnie się nie liczy nic oprócz ratowania Saska.


Wydoroślał. Teraz tego nie powtarza tylko realizuje; obiecał sprowadzić Sasuke z powrotem :)

#10 eros

eros
  • Goście

Napisano 20 luty 2008 - 15:43

Wydoroślał. Teraz tego nie powtarza tylko realizuje; obiecał sprowadzić Sasuke z powrotem


W sumie jak zaufa Saskowi, że ten nie zboczy na całkowicie złą drogę to Naruto zacznie realizować marzenie o byciu hokage ;p

#11 Robsonic

Robsonic

    ~tard

  • User
  • PipPipPipPipPip
  • 1269 postów

Napisano 20 luty 2008 - 17:26

Temat ma służyć dyskusji o stylu Kishimoto i tego jak wykorzystuje postać Sasuke Uchihy [który jest pisany pod postać Naruto], ewentualnie nielogiczności wynikłych z takiego stylu prowadzenia fabuły itd itp Nie zaś o plotach itd [o tym jest inny temat :P]


Fajny temat Mocnowidno - ta sprawa zasługiwała na osobne rozpatrzenie, bo dyskusja na ten temat opanowywała manga to porażka i kilka innych działów :P
Choć z drugiej strony zastanawiam się, czy w "analiza postaci Naruto i Sasuke", "Naruto vs. Sasuke", czy temacie o samymy Sasuke nie można o tym rozmawiać :P
Dzięki za odwołania do moich postów :P

Spoko,orochimaru + sharingan, "o mocy bardziej slowrogiej niz madary"


Zapominacie, że młodemu Uchiha pomógł Kabuto experymentami oraz dragi itp. Orochimaru przyspieszał swój rozwój i atrybuty tą metodą, ale jeszcze pewnych sposobów nie miał tak opanowanych i metody z dragami stosował metodą prób i błędów - a jak Sasuke przyszedł to Oro i Kabuto zaczęli od razu pakować w niego najciekawsze leki jakie wymyślili, żeby sztucznie przyspieszać jego rozwój.

Jeśli ktoś zastanawia się gdzie owe leki były wspominane to odsyłam do chapteru mangi gdzie po powrocie z misji KM4, Sai, Oro itp. Naruto rozmawia z Kakashem w szpitalu i wychodzi pomysł treningu...

i posiądzie władzę nad Suiton [logiczne domysły - pochodzenie, przesłanki i to, że właśnie dzięki temu na tym polu byłby lepszy od Sasuke]


Właśnie GoCryEmoKid wysyłał mi już kiedyś te teorie - chodziło o pochodzenie matki Naruto - kraj wiru (suiton + fuuton) i takie bzdety...

Poza tym nie sądzę by "ta technika" Sasuke była aż tak silniejsza od FRS [które jeszcze nie jest ukończone !]


Z tym, że narazie wynika, żę atak Sasuke będzie dystansowy, a FuutonRasenShuriken działa tylko w zwarciu więc tu się robi mały problem. Inna sprawa, że Naru może zrobić nawet 3 razy podczas walki (a może i więcej) FRS - a i chociażby odparcie ataku Sasuke FRS a potem atak Oodamą - z tymże w takim starciu ważna jest szybkość i spryt a tu Sasuke góruje - dodatkowo FRS jest mieczem obosiecznym...

Pamiętajmy że trenował z człowiekiem, którego celem było poznanie wszystkich technik jakie istnieją


Dodatkowo uczył go różnych swoich tricków, które sam musiał wymyślać od podstaw a Sasuke przyszedł na gotowce i dostał od razu mieczyk, którego Oro też nie zdobył w minute...

i wężowe klony


Nie ma czegoś takiego jak wężowe klony - Sasuke nie używa KB do walki czy innych odmian Bunshinów - te węże to genjutsu a ucieczka przed Amaterasu to kawarimi według spoilerów...

nie leci jak powalony i nie ładuje na każdym kroku


No właśnie - chociażby walka Kakashi & Naruto vs. Itachi...

Chciałbym ujrzeć Orochimara, ktory używa Uzumaki Naruto rendan xD


Eeee - po pierwsze to jest combos, a nie jutsu :P Po drugie Oro jeszcze się wszystkich nie nauczył - po trzecie nie wszystkie i tak by wykorzystywał :P

jeszcze kuchyiose no jutsu, FRS, fuuton rasengan, uzumaki naruto rendan i kombosy z klonami (grad shurikenów itd) ;p


No włąśnie - ludzie mu je odbierają, że ich niby nie używa po TS, ale tak naprawde nie było sytuacji gdzie byłyby mu potrzebne - mowa o kuchyose, shurikenach i rendanie :P

To powinien potrafić każdy chunnin. Sasuke już podczas pierwszego treningu z Kakashim potrafił działać w ukryciu, wiedział kiedy uderzyć i wszystko analizował ;]


Skończył z głową wystającą z ziemi - a Naruto jednak po TS dzwoneczki zdobył :P

Ale dużo osób by chciało to usłyszeć ponownie... zwłaszcza jak dla Naruta obecnie się nie liczy nic oprócz ratowania Saska.


Eeee... a o jakiej mandze mowa?? Przecież liczy się dla niego choćby Sakura - oprócz ratowania Sasuke chce chronić Sakure - choćby odsyłam do tego jak Yamato mu tłumaczył, żeby nie używał Liska :P

#12 mocnowidno

mocnowidno

    ~hikikomori

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 2545 postów

Napisano 20 luty 2008 - 17:52

Z tym, że narazie wynika, żę atak Sasuke będzie dystansowy, a FuutonRasenShuriken działa tylko w zwarciu więc tu się robi mały problem. Inna sprawa, że Naru może zrobić nawet 3 razy podczas walki (a może i więcej) FRS - a i chociażby odparcie ataku Sasuke FRS a potem atak Oodamą - z tymże w takim starciu ważna jest szybkość i spryt a tu Sasuke góruje - dodatkowo FRS jest mieczem obosiecznym...


Mam nadzieję, że technika Sasuke też. Ja widzę ją jako pioruny spadający z nieba - więc i mu krzywdę mogą zrobić :P

Jeśli ktoś zastanawia się gdzie owe leki były wspominane to odsyłam do chapteru mangi gdzie po powrocie z misji KM4, Sai, Oro itp. Naruto rozmawia z Kakashem w szpitalu i wychodzi pomysł treningu...


http://www.onemanga.com/Naruto/311/16/
Dokładnie ^^
Plus zaabsorbowany Orochimaru [który według mnie spowoduje wczesną śmierć naturalną Sasuke]. To jest ważne jeśli chodzi o jego rozwój. Jak powiedział Sasuke - ani on, ani Orochimaru w pojedynkę nie daliby rady Itachiemu. Więc Sasuke przywłaszczył sobie siłę Orochimaru [co jak pisałem może okazać się jego największym błędem].

Eeee... a o jakiej mandze mowa?? Przecież liczy się dla niego choćby Sakura - oprócz ratowania Sasuke chce chronić Sakure - choćby odsyłam do tego jak Yamato mu tłumaczył, żeby nie używał Liska :P


No i jest wybrańcem ^^

#13 Shalashaska

Shalashaska
  • Goście

Napisano 20 luty 2008 - 20:11

Mam nadzieję, że technika Sasuke też. Ja widzę ją jako pioruny spadający z nieba - więc i mu krzywdę mogą zrobić :P


Szczerze to nie wydaje mi się, żeby tak to wyglądało. Trochę by to było głupie...Sasuke =Storm z X-menów =P. Raiga potrafił zsyłać pioruny, ale to dzięki swoim mieczom, no i właśnie dlatego że Raiga miał tą umiejętność, raczej się ona nie powtórzy pod nazwą "Mega Ultimate jutsu". Dla mnie te pioruny są po prostu po to aby podkreślić klimat, że teraz dzieje się coś wielkiego i potężnego. Standardowy zabieg. W filmach jak dochodzi do ostatecznej walki albo coś ma się wydarzyć to nagle zaczyna padać deszcz, a chmury zbierały się też kiedy Goku zamieniał się w SSJ3 podczas walki z Buu. Może, tam wpadnie jeden piorun i obejmie Sasuke, po to aby dodać mu mocy i wtedy zobaczymy ostateczną technikę =) Na 90 % Imo będzie to jakiś Raiton.

#14 Robsonic

Robsonic

    ~tard

  • User
  • PipPipPipPipPip
  • 1269 postów

Napisano 20 luty 2008 - 21:01

Mam nadzieję, że technika Sasuke też. Ja widzę ją jako pioruny spadający z nieba - więc i mu krzywdę mogą zrobić :P


Zobaczymym - ale skoro w walce z Deidarą się na nią nie zdecydował to musi być też dla niego nie za fajna.

Pewnie tu ktoś napisze, że chciał użyć przeciwko team 7 - ale to była inna sprawa. Walka z 4 przeciwnikami, byłaby zbyt ciężka i upierdliwa, szczególnie z powodu Yamato i jedynym wyjściem było wzięcie raz a dobrze.

Szczerze to nie wydaje mi się, żeby tak to wyglądało. Trochę by to było głupie...Sasuke =Storm z X-menów =P. Raiga potrafił zsyłać pioruny, ale to dzięki swoim mieczom, no i właśnie dlatego że Raiga miał tą umiejętność, raczej się ona nie powtórzy pod nazwą "Mega Ultimate jutsu".


Raiga był z fillerów :P - w mandze najpotężniejszym pokazanym raitonowcem jest Sasuke (Raikage nie licze bo go nie widziałem :P) więc jak już ktoś ma coś takiego, to raczej on ma taką technikę.

Na 90 % Imo będzie to jakiś Raiton.


IMO też - dawanie mu UBER ostatecznego katona, byłoby nie fair wobec Itacha i jego Amaterasu...

BTW - jak myślicie?? Ile chapów potrwa obecna walka i czy już Kishi skończył skupiać się na Sasuke (i będzie Kakashi i Sakura) czy jeszcze nie?? :P

#15 juUnior

juUnior

    ~nołlajf

  • User
  • PipPipPipPipPipPip
  • 1832 postów

Napisano 20 luty 2008 - 21:02

Podoba mi się, że taki temat powstał... TYLKO z jednego, bardzo przyjemnego zdania:

Komentarze typu "manga powinna nazywać się Sasuke", "manga pisana jest pod Uchihę" są nie na miejscu.

^^

Innymi słowy naprawdę ciekawy temat ze względu na post otwierający.

Co ja mogę wnieść do tematu? Chyba już nic, bo to co sam bym mógł napisać, jest zawarte w pierwsyzm poście Robsonic mnie wyręczy i odpowie broniąc "Naruto" mangę ;p>

#16 Pit

Pit

    ~weaboo

  • User
  • PipPipPipPip
  • 795 postów

Napisano 20 luty 2008 - 21:09

Może, tam wpadnie jeden piorun i obejmie Sasuke, po to aby dodać mu mocy i wtedy zobaczymy ostateczną technikę =)




"Rośnij mój Sasuke ahhahahahha!"

Jednak nawet wtedy przychodzi pomarańczowy ranger i kopie tyłek Sasuke. Wiadomo o kim mowa.
Mocnowidno, to co mówisz ma słuszność - nienawiść jest potężna, ale miłosć jeszcze potężniejsza: to coś jak jasna i ciemna strona mocy. Szkoda tylko, że ostatnio siła miłości nie ma jak się wykazać i przez to Itachi dostaje w dupę.




"aaach"
" widzisz teraz. To nieuniknione. Join me, and I will give you imba jutsu "
"I will newer join you"
" Kakashi never told you what happened to Sasuke"
"He told me enough...he told me you killed him!"
" No, Naruto! I AM SASUKE!"

#17 mocnowidno

mocnowidno

    ~hikikomori

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 2545 postów

Napisano 20 luty 2008 - 21:50

Dodałem do posta otwierającego cytat dobrego postu autorstwa Carolynn.

Mocnowidno, to co mówisz ma słuszność - nienawiść jest potężna, ale miłosć jeszcze potężniejsza: to coś jak jasna i ciemna strona mocy. Szkoda tylko, że ostatnio siła miłości nie ma jak się wykazać i przez to Itachi dostaje w dupę.


Najpierw trzeba pokazać, że droga nienawiści ciemna strona jest szybsza i łatwiejsza :P

BTW - jak myślicie?? Ile chapów potrwa obecna walka i czy już Kishi skończył skupiać się na Sasuke (i będzie Kakashi i Sakura) czy jeszcze nie?? :P


moim zdaniem Sasuke po walce na jakiś czas zniknie

Temat fajny-czas pobronić Uchihy (lol ^^)


Raczej pokazać kim jest na prawdę i jaka jest jego rola w mandze.

"Ano jutsu" Sasuke to tak na prawdę przywołanie GAIA - który jest 100% total pwnzorem

#18 GoCryEmoKid

GoCryEmoKid
  • Goście

Napisano 20 luty 2008 - 21:53

Właśnie GoCryEmoKid wysyłał mi już kiedyś te teorie - chodziło o pochodzenie matki Naruto - kraj wiru (suiton + fuuton) i takie bzdety...

Bzdety może tak, ale to się kupy mocno trzyma ^^

Temat fajny-czas pobronić Uchihy (lol ^^). Szczerze też nie lubie stwierdzeń typu "manga powinna nazywac sie Sasóke óczicha".

#19 Wishmaster2

Wishmaster2
  • Goście

Napisano 20 luty 2008 - 22:19


"Rośnij mój Sasuke ahhahahahha!"


Umarłem x3

Zgadzam się z postem otwierajacym i wypowiedzią Shalashaska. Co do techiki Sasuke, której chciał użyć na team 7 to raczje wydaje mi sie to jakis imba katon. Mam takie przeczucie xD".

Jest duża prawdopodobność, że Naruto w którymś ze starć, wpadnie jak przeskoczyc 50% FRS i dokończy ta technikę bo IMO, zakazwyanie jej bo jest niezbezpieczna dla Naruto, może być błedę bo wystarczy ją dokończyć.

#20 Xian

Xian

    ~hikikomori

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 2750 postów

Napisano 20 luty 2008 - 23:24

Czuję się średnio przekonany i wciąż uważam, że ta manga zaczyna przypominać sagę rodu Uchiha.
Zgadzam się, że Sasuke jest pokazany w kontraście do Naruto, tak aby pokazać rozwój Uzumakiego. Uważam też, że finał będzie wielkim tryumfem Naruto i Woli Ognia. Jednak, po drodze...

Od dzieciństwa wiemy, że Ciemna Strona jest ścieżką łatwiejszą i pozornie potężniejszą, lecz w końcu przegrywa (Anakin Skywalker was pozdrawia, a w porównania do SW jeszcze się pobawimy, bo Naruto też jest lekko oparte na monomicie).
Otóż dobrze, przystaję na wielką siłę Sasuke, ale widać tu faworyzowanie tej postaci. Zabicie Orochimaru, przeżycie ataku Deidary to są sprawy, które trudno przemilczeć (kontestuję nie dane rozwiązanie fabularne, a sposób!) Sasuke zrobił to ot tak, pstryknięciem palców. Obawiam się, że nie zostanie pokazane, iż za taką moc trzeba płacić cenę, że jest niszczycielska etc. (a doskonale zostało to przedstawione w postaci Itachiego). Anakin stracił ciało, Itachi wzrok, co straci Sasuke? Prawdopodobnie nic. Przejdzie swoją drogę zwycięsko, pojedna z Naruto i będzie miał dokonania, o których możemy właśnie czytać.
Wszystko się rozbija, o czym właściwie jest ta manga? Tytuł sugeruje, że o bohaterze Naruto, ale znów nikt się nie upiera, że ma być tylko o Naruto.

Ja twierdzę, że leitmotivem mangi są dzieje Uchiha. Jeśli to Madara przyzwał Kyuubiego i to on od dawna rozgrywa na tej szachownicy, to nie ma co więcej dodawać. Wielkim bóstwem (tajemniczą siłą) świata Naruto jest Sharingan i wokół niego rozbijają się kolejne wydarzenia. W takim przypadku losy Naruto i Sasuke są od początku zdeterminowane przez konflikt Uchiha z (ze sobą, Pierwszym Hokage, ze światem etc.).
Co z Painem, który chciał wywołać światową rewolucję? Nagle stał się mało istotny. "Naruto" opowiada o klanie Uchiha, Sharingan przewija się więcej razy niż Kyuubi.

#21 Wishmaster2

Wishmaster2
  • Goście

Napisano 20 luty 2008 - 23:52

Otóż dobrze, przystaję na wielką siłę Sasuke, ale widać tu faworyzowanie tej postaci. Zabicie Orochimaru, przeżycie ataku Deidary to są sprawy, które trudno przemilczeć (kontestuję nie dane rozwiązanie fabularne, a sposób!) Sasuke zrobił to ot tak, pstryknięciem palców.


1. Sasuke NIE zabił Orochimaru, jedynie go pokonał i przejął, gdyby Oro walczył by z nim na poważnie nie oddał by swojego umysłu na pastwe sharingana, tylko użył by dużo skuteczniejszych sposóbów zabijania. Nie zapominaj, że gdy Sasuke myślał, że wygrał okazało sie, że Oro w forime wężą się podniusł, a on sam był sparaliżowany jadem.
2. Deidare nie pokonał "ot tak, pstryknięciem palców.", gdyby Sasuke nie miał Raitonu, Deidara rozwalił by go w pył bez problemu, poza tym Sasuke nie pokonał Deidary. Obaj nie mieli juz chakry i Deidara mógłby wygrac, ale postanowił wybrać pewniejszy sposób. Samozniszczenie, a sam Sasek uciekł fuksem.


Obawiam się, że nie zostanie pokazane, iż za taką moc trzeba płacić cenę, że jest niszczycielska etc. (a doskonale zostało to przedstawione w postaci Itachiego). Anakin stracił ciało, Itachi wzrok, co straci Sasuke? Prawdopodobnie nic. Przejdzie swoją drogę zwycięsko, pojedna z Naruto i będzie miał dokonania, o których możemy właśnie czytać.


Sasuke stracił rodzine i to spowodowało jego determinacje... Poza tym zawsze był porównywany do Itacheigo i dlatego zawsze chciał go przewyszyć. I nie oszukujmy się, miał więszky potenciał niż Naruto. Naruto potrzebował większego szlifowania by coś osiagnąć. Nie pojednia się z Naruto tylko naruto go uratuje, bo na bank wyjdzie, że nie zabije Itachiego lub wpadnie w jakies bagno.

Wszystko się rozbija, o czym właściwie jest ta manga? Tytuł sugeruje, że o bohaterze Naruto, ale znów nikt się nie upiera, że ma być tylko o Naruto.

Ja twierdzę, że leitmotivem mangi są dzieje Uchiha. Jeśli to Madara przyzwał Kyuubiego i to on od dawna rozgrywa na tej szachownicy, to nie ma co więcej dodawać. Wielkim bóstwem (tajemniczą siłą) świata Naruto jest Sharingan i wokół niego rozbijają się kolejne wydarzenia. W takim przypadku losy Naruto i Sasuke są od początku zdeterminowane przez konflikt Uchiha z (ze sobą, Pierwszym Hokage, ze światem etc.).
Co z Painem, który chciał wywołać światową rewolucję? Nagle stał się mało istotny. "Naruto" opowiada o klanie Uchiha, Sharingan przewija się więcej razy niż Kyuubi.


Moim zdaniem przesadzasz. Jeśli jest inny wątek - sharingan - inny wątek - sharingan - inny wątek - sharingan - inny wątek - sharingan - inny wątek - sharingan; to póki wątek sharinganu jest ciekawy, to nie widze porblemu, jednak wiele wątków innych nie zostało jeszcze wyjaśnonych jak: Pieczętowanie Kyuubiego, Pein.

Skoro mówisz o Starych Warach, to przypomne ci coś. Istnieje równowaga mocy, gdy Sithowie wymierali Anaki stał sie zły by przywrócić równowage mocy. Tym razem mamy przewage zła (Imbość Sasuka) i Anakina który musi wspomóc jasną strone (Naruto, który w końcu zabłyśnie). Tyle odemnie ^^.

#22 eros

eros
  • Goście

Napisano 21 luty 2008 - 00:07

Na 90 % Imo będzie to jakiś Raiton.


Może jakaś wersja podobna do FRS tylko, że od raitona?? Nie koniecznie musi być z rasenganem ;p Mi się wydaje, że jak zobaczymy jeszcze kiedyś walkę Naruta vs Sasuke, to będzie to miało miejsce w dolinie końca (retrospekcje z walki przed odejściem Saska do Oro itd) i będzie ostra sieka fuuton vs raiton, katon vs suiton, wężowe jutsu vs żabie jutsu, walka na summonach, piękne i wyrównane serie w tai (Saske z mieczem z raitonem, Narut z jakąś bronią z fuutonem) i na końcu Raitonowy odpowiednik FRS vs FRS ;p

Zobaczymym - ale skoro w walce z Deidarą się na nią nie zdecydował to musi być też dla niego nie za fajna.


Albo myślał, że nie będzie potrzebował tego użyć, bądź to zabiera mase czakry i jak by nie trafił w latający i poruszający się cel to sami wiecie xd

w mandze najpotężniejszym pokazanym raitonowcem jest Sasuke (Raikage nie licze bo go nie widziałem :P) więc jak już ktoś ma coś takiego, to raczej on ma taką technikę.


W sumie raitony są najbardziej udupione w tej mandze... kto oprócz Saske i Kakasha ich używa? No Kakuzu nie licze ;p IMO Raikage nie musi mieć czakry raitonu ;p

(a doskonale zostało to przedstawione w postaci Itachiego). Anakin stracił ciało, Itachi wzrok, co straci Sasuke? Prawdopodobnie nic. Przejdzie swoją drogę zwycięsko, pojedna z Naruto i będzie miał dokonania, o których możemy właśnie czytać.


Każdy powinien płacić za swoją siłę. Naruto za liska płaci zdrowiem itd, Itachi za MS płaci wzrokiem itd, a Sasuke jest potężniejszy od nich i nic nie płaci. Dlatego w shippudenie Saska przestałem lubić i stąd te moje idiotyczne teksty o nim ;< Powinno być sprawiedliwie :P

#23 GoCryEmoKid

GoCryEmoKid
  • Goście

Napisano 21 luty 2008 - 00:13

Dlatego w shippudenie Saska przestałem lubić i stąd te moje idiotyczne teksty o nim ;< Powinno być sprawiedliwie :P

W czasie walki z Madarą(o ile będzie tak walka)zapłaci...OJJJJ....Zapłaci :P Nie ma możliwości, żeby zabrał oczy Itachowi bo one są praktycznie ślepe, a EMS'a Madara nie odda jakiemuś Saskowi. Podboje Saska szybko się skończą, więc się nie martw ^^
Jak to się mówi "Trafi Kosa na Kamień" :P

#24 Wishmaster2

Wishmaster2
  • Goście

Napisano 21 luty 2008 - 00:18

Każdy powinien płacić za swoją siłę. Naruto za liska płaci zdrowiem itd, Itachi za MS płaci wzrokiem itd, a Sasuke jest potężniejszy od nich i nic nie płaci. Dlatego w shippudenie Saska przestałem lubić i stąd te moje idiotyczne teksty o nim ;< Powinno być sprawiedliwie :P


Może płaci, tylko nie wiemy jako (rozumiem, dużo chakry to nie to o co wamchodzi xD"), mozliwe, że całkiem niedługo ukarzą sie skutki uboczne treningu Oro, TF (Tenfuujin=Cursed Seal) i wchłoniecia duszy Oro.

#25 bg

bg
  • Goście

Napisano 21 luty 2008 - 03:06

Sasuke nie jest zly i emo, racja BYL taki w 1 czesci, ale po czasie sie zmienil - wydoroslal ojciec Sasuke powiedzial "nie podazaj sciezka Itachiego", wiec to robi, nie rozwalil Team-Kakashi chociaz mial na to szanse, odegral scene przed Oro udajac ze jest przeciwko Konoha ("DONT USE THAT JUTSU")a w glebi czujac przywiazanie (Jego reakcja na Sakure, czy brak Kakashiego). Zaatakowal Yamato ale nie w celu zabicia.

Itachi przegrywa bo okazal sie tylko marionetka Madary i wlasnej pychy, nie przewidzial ze Sasuke moze byc od niego silniejszy a zarazem NIE posiadac MS'a(jakby wszystko obracalo sie kto ma lepsze oczy).

Sasuke nie osiaga swych umiejetnosci z niczego juz od pierwszych odcinkow mangi widac ze jest zdecydowanie lepszy od reszty geninow (Zdziwienie Kakashiego szybkoscia Sasuke oraz jego tai i nin jutsu jak na genina, nawet nie mogl czytac Flirt paradise :P). Warto zauwazyc ze Sasuke POTRAFI wyciagac wnioski, dostal lanie od Itacha, wrocil i sam mu spuscil, dostal lupnia od Lee, wrocil z lepszym Tai. Nie marnuje swego potencjalu jak Naruto.

Kishi zeby nie przeginac i wyrownac szale wpadl na pomysl dopakowania Naruto poprzez troche overpowered trening (pt. "Jak w 3 dni przeywyzszyc Fourth Hokage Dattebayo") zabieg troche lame(moze to przez moja subiektywnosc, niektorzy uwazaja Sharingana za lamest thing w mandze).

Naruto skolei robi wszystko na jedna modle("Niezawodna technika nr1 + Niezawodna technika nr2, dostanie lupnia, obudzenie sie Kyuuba, Kyuuba sayanin lvl2 lvl 3 lvl 4, gdzie jest YAMATO?!), ostatnio od tego troche odchodzi (na sczescie). Naruto uzywa brutalnej sily bez jakiejkolwiek finezji, jest niczym bomba atomowa, Sasuke uzywa wielu odmian sztuki ninja i niemal w kazdej jest geniuszem, nie jest bezmyslny, nawet gdy staje naprzeciwko Itachiego. Mysle ze Sasek predzej czy pozniej wroci do Konohy, albo wspomoze w walce Naruto vs Pain/Madara, drugim celem Sasuke'a jest odrodzenie klanu Uchiha zatem latwo mozna odkryc ze jest przeciwko Madarze, ktory wspomogl Itachiego w wymordowaniu klanu, wroci do przyjaciol ktorzy o nim nie zapomnieli. Jesli Sasek jest przeciwko Madarze jest zatem przeciwko Akatsuki ktorzy sa tworem Madary i Paina.

Co z Painem, który chciał wywołać światową rewolucję? Nagle stał się mało istotny. "Naruto" opowiada o klanie Uchiha, Sharingan przewija się więcej razy niż Kyuubi.


Kyuubi bylo/jest tylko narzedziem wobec Sharingana. Co do Paina cos czuje, ze pokaze swoja GODnosc jescze. Jest troche zbyt dobrze zrobiona postacia aby odgrywac mala role imo. Rin'nengan musi pokazac Sharinganowi swoje miejsce :D (lubie te teorie z Naruto posiadajacym Rin'engana, sa takie futurystyczne).

Co do postaci Naruto czuje, ze Kyuubi za jakis czas odejdzie w cien, Naruto zacznie radzic sobie sam bez jego pomocy, chyba ze wykorztysta jego moc raz - dokona czegos wielkiego i przepadnie jak jego ojciec... idealnie aby zaczac mange "Sasuke" (ku ku ku).

Z punktu widza postacie takie jak Naruto zyskuja uwielbienie (od 0 do bohatego itp, albo praca nie talent).

Kishimoto juz na poczatku oznajmil ze Sasuke jest jego ulubiona postacia, moze dlatego ze dzieki Saskowi i potencjalu ktory posiada ten bohater ma mozliwosc odreagowania plytkosci walk/zachowan Naruta ? Moze dlatego ze jest troche przekora.

Narutowi wystarczy tylko Bomba atomowa ktora ma rozwalic wszystko(np. FRS) i zwyciezyc zlo panujace na Swiecie, on jest Bohaterem. Sasuke z kolei jest Mscicielem walczy o swoje cele(ktore zostaly postawione UCZCIWIE na samym poczatku. Powod dla ktorego opuscil Konohe jest prosty, nie chcial aby najblizszym stala sie krzywda (Team7 i Konoha). Jednak do Naruta i Sakury to nie trafia, a Kakashi niema wyboru jak im pomoc, Kakasz rozumie Saska(dlatego tylko przekazal mu swoje mysli a nie sklonil go sila jak to robi Naruto).

[ Dodano: 21-02-08, 01:11 ]

Każdy powinien płacić za swoją siłę. Naruto za liska płaci zdrowiem itd, Itachi za MS płaci wzrokiem itd, a Sasuke jest potężniejszy od nich i nic nie płaci. Dlatego w shippudenie Saska przestałem lubić i stąd te moje idiotyczne teksty o nim ;< Powinno być sprawiedliwie :P


Może płaci, tylko nie wiemy jako (rozumiem, dużo chakry to nie to o co wamchodzi xD"), mozliwe, że całkiem niedługo ukarzą sie skutki uboczne treningu Oro, TF (Tenfuujin=Cursed Seal) i wchłoniecia duszy Oro.


Coz Sasuke placi duza cene emocjonalna (przez to byl taki emo), Itachi rozwial kompletnie jego marzenia, ukazal mu ze zwiazek z Itachim jako jego bratem bylo tylko elementem dazenia do EMS (chyba ze to blef Itacha majacego zwiekszyc Nienawisc w Sasku). Co do innych platnosci to sie okaze, natura Oro jest strasznie nieprzewidywalna (patrz Kabuto). Niektorzy wierza ze Oro dal sie swiadomie wchlonac.

Czuje przytlaczajaca ilosc haterów, a wlasnie dla mnie to teraz manga zaczyna byc ciekawa widzimi odrodzenie technik (shurikeny ktore od pierwszych odcinkow byly kompletnie lekcewazone,nowe katony,raitony), a to tylko element, zaczyna sie robic troche politycznie (ROOT, kwestia Sai'ego), wreszcie malo widzimy tych pionkow z innych druzyn (shiba, tenten itd.) innymi slowy jest to co wazne, nie zapomnijcie ze po walce Saska jescze czeka nas 1 arcyciekawa (Team-Konoha vs Tobi), Madara? Obito? ARISE! Slowa Kishiego 2008 to Sasuke, Kakashi i... Sakura. ;) Naruto poczeka i dobrze Dattebayo.

#26 mocnowidno

mocnowidno

    ~hikikomori

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 2545 postów

Napisano 21 luty 2008 - 10:19

Czuję się średnio przekonany i wciąż uważam, że ta manga zaczyna przypominać sagę rodu Uchiha.


Prawda Uchiha są ważni. Ale temat był dla tych, którzy produkowali teksty o mandze "Sasuke", "emo" itd itp
Nie powiedziałem, że Uchiha nie są ważni. Bo są.

Otóż dobrze, przystaję na wielką siłę Sasuke, ale widać tu faworyzowanie tej postaci. Zabicie Orochimaru, przeżycie ataku Deidary to są sprawy, które trudno przemilczeć (kontestuję nie dane rozwiązanie fabularne, a sposób!) Sasuke zrobił to ot tak, pstryknięciem palców.


Przeczytaj post eustachego J 23 [link w poście otwierającym]. Jeśli chodzi ci o ploty. Ucieczka przed Deidarą nie była "od tak", tak samo zabicie Orochimaru. Itachi zrobił to bez problemu, kiedy trzy lata używał Sharingana, Sasuke również dysponował takim doświadczeniem + sugerowanie, że ma większy potencjał od brata - on i jego oczy.

Obawiam się, że nie zostanie pokazane, iż za taką moc trzeba płacić cenę, że jest niszczycielska etc. (a doskonale zostało to przedstawione w postaci Itachiego). Anakin stracił ciało, Itachi wzrok, co straci Sasuke? Prawdopodobnie nic. Przejdzie swoją drogę zwycięsko, pojedna z Naruto i będzie miał dokonania, o których możemy właśnie czytać.


Stracił swoich przyjaciół. Możliwe, że w tym przypadku zobaczymy, że skierowanie się ku ciemnej stronie przysporzy cierpienia innym i doprowadzi do tragicznego końca - ewentualna śmierć Sasuke/Naruto.

Co z Painem, który chciał wywołać światową rewolucję? Nagle stał się mało istotny. "Naruto" opowiada o klanie Uchiha, Sharingan przewija się więcej razy niż Kyuubi.


Przesadzasz. Tak jak ktoś napisał, gdyby chaptery były wydawane codziennie/kupowaliby od razu całe tomy - nie przeszkadzałoby im to "skupianie się na "boskich braciach"".
Kyuubi przewija się zawsze - jako Naruto.

Uchiha to tak jakby Sithowie z Gwiezdnych Wojen :P

Każdy powinien płacić za swoją siłę. Naruto za liska płaci zdrowiem itd, Itachi za MS płaci wzrokiem itd, a Sasuke jest potężniejszy od nich i nic nie płac


Gdyby płacił od razu byłby to bezsens. Poza tym już zapłacił - "więzi", "przyjaciele".
Tak jak już pisałem wchłonięcie Orochimaru może okazać się zgubą [wyniszczanie organizmu].

Co z Painem, który chciał wywołać światową rewolucję? Nagle stał się mało istotny. "Naruto" opowiada o klanie Uchiha, Sharingan przewija się więcej razy niż Kyuubi.


Nagle ? 8 chapów.
Myślę, że jego postać będzie miała O-G-R-O-M-N-Y wpływ na Naruto, i tego jak będzie traktował rolę wybrańca, Oczywiście jestem pewien, że skończy się to nawróceniem Nagato.

#27 Bezimienny

Bezimienny
  • Goście

Napisano 21 luty 2008 - 17:37

Sasuke nie jest zly i emo, racja BYL taki w 1 czesci, ale po czasie sie zmienil - wydoroslal ojciec Sasuke powiedzial "nie podazaj sciezka Itachiego", wiec to robi, nie rozwalil Team-Kakashi chociaz mial na to szanse, odegral scene przed Oro udajac ze jest przeciwko Konoha ("DONT USE THAT JUTSU")a w glebi czujac przywiazanie (Jego reakcja na Sakure, czy brak Kakashiego). Zaatakowal Yamato ale nie w celu zabicia.


Prosze cie....czy przypuszczasz ze sasuke jest rowniez taka matka milosierdzia??Facet z cala pewnoscia nie jest zly do szpiku kosci-chocby i dlatego ze zakazal suigetsu zabijac postronnych.ALE przypuszczam ze zabilby konoha team,gdyby mogl,zreszta-mialo tam byc pokazane ze sasuke juz nie zalezy na tych wieziach-ze interesuje go tylko jeden cel(teraz wiemy ze dwa-o podobnej naturze).Zatem-jest zly??nie do konca.Czy jest wiec dobry??Z cala pewnoscia nie.

Naruto skolei robi wszystko na jedna modle("Niezawodna technika nr1 + Niezawodna technika nr2, dostanie lupnia, obudzenie sie Kyuuba, Kyuuba sayanin lvl2 lvl 3 lvl 4, gdzie jest YAMATO?!), ostatnio od tego troche odchodzi (na sczescie). Naruto uzywa brutalnej sily bez jakiejkolwiek finezji, jest niczym bomba atomowa, Sasuke uzywa wielu odmian sztuki ninja i niemal w kazdej jest geniuszem, nie jest bezmyslny, nawet gdy staje naprzeciwko Itachiego


I wlasnie dlatego wiele osob na forum ma to autorowi za zle-ze sasuke jest pokazany jako skrajnie fajny,super-hiper-wymaksowany geniusz,walczacy z szybkoscia blyskawicy ,podczas gdy naruciak (ktory jest podobnoz glownym bohaterem) posiada 2 techniki (reszta jest nieistotna-bo niby jaki jest uzytek z technik,ktore ida do lamusa),NIE posiada mozgu,zas bez kyubiego wygladalby jak bezbronny chlopaczek w dresie. A ty bronisz sasuke,ze jest zarabiscie fajny....cos ci pwiem-on nie potrzebuje twojej obrony-kishimoto ukazal go juz jako najsilniejsza postac w mandze.....(z lekka przesada).

#28 eros

eros
  • Goście

Napisano 21 luty 2008 - 17:42

Ale temat był dla tych, którzy produkowali teksty o mandze "Sasuke", "emo" itd itp


^^

Xian napisał/a:
Obawiam się, że nie zostanie pokazane, iż za taką moc trzeba płacić cenę, że jest niszczycielska etc. (a doskonale zostało to przedstawione w postaci Itachiego). Anakin stracił ciało, Itachi wzrok, co straci Sasuke? Prawdopodobnie nic. Przejdzie swoją drogę zwycięsko, pojedna z Naruto i będzie miał dokonania, o których możemy właśnie czytać.


Stracił swoich przyjaciół.


Ale to jakoś mu zbytnio krzywdy nie robi i mu na tym nie zależy ;p Zresztą on sam ich odrzucił, a oni go obwarowują jak żule sklep monopolowy (ewentualnie żabkę ;p).

Możliwe, że w tym przypadku zobaczymy, że skierowanie się ku ciemnej stronie przysporzy cierpienia innym i doprowadzi do tragicznego końca - ewentualna śmierć Sasuke/Naruto.


Jeżeli Sasuke zszedł na ciemną stronę to powinnien on cierpieć, nie Naruto i reszta za niego ;p A jak ma to komuś przysporzyć problemów to najlepiej to by było jak by Saskowi ;] W koncu to by było nienormalne gdyby Naruto ucierpiał za to, że Sasuke zstąpił na złą drogę ;p

Gdyby płacił od razu byłby to bezsens. Poza tym już zapłacił - "więzi", "przyjaciele".
Tak jak już pisałem wchłonięcie Orochimaru może okazać się zgubą [wyniszczanie organizmu].


Obyś miał rację ;]

#29 nanna

nanna

    ~tard

  • User
  • PipPipPipPipPip
  • 1251 postów

Napisano 22 luty 2008 - 14:30

Oj przebrnąć przez te posty i się do nich ustosunkować, to nie lada wyczyn :) Po pierwsze muszę powiedzieć Eustachemu J 23, że twoje posty czyta się z czystą przyjemnością, imponujesz mi swoją elokwencją i analizą faktów, cenna to umiejętność w dzisiejszym świecie :D

Przechodząc jednak do tematu, przyjmuję do świadomości rozżalenie osób, które nie mogą zaakceptować nielogiczności dopakowania Sasuke wobec wszystkich postaci, z którymi przychodzi mu się skonfrontować. Nooo tak. Patrząc z tej perspektywy - Uchiha God wymiata. Przy czym tytułowy bohater mangi, robi co najwyżej małe kroczki, ale ogólnie to do pięt Sasowi nie dorasta. Hmmm....Dobre argumenty, patrząc na poszczególne wydarzenia. Właśnie, tylko patrząc, a nie próbując szukać związków przyczynowo-skutkowych. Oczywiście, każdy ma prawo do takiego odbioru danej historii, na jaki ma ochotę. Tylko obawiam się, że jak to się wszystko tak dalej potoczy, to osoby twardo upierające się przy takim poglądzie, sami skazują się na dalsze rozczarowania. Oczywiście nie twierdzę, że jestem nieomylna (bo w końcu tylko Kishimoto tak na serio wie jak poprowadzi dalej wątki), ale jeśli dobrze rozumiem tę mangę (i w efekcie anime) pod względem psychologicznym i emocjonalnym, to muszę podpisać się pod argumentami wyłuszczonymi przez mocnowidno, Carolynn i eustachego.

Nie da się nikogo zmusić do sympatii i akceptacji danej osoby, tym bardziej, jeśli jest to postać tak trudna, jak oszczędzony Uchiha. Sasuke ma mnóstwo wad, tego się żadną miarą wyprzeć nie da. Jednakże lubić i cenić kogoś tylko ze względu na zalety to nie jest wyczyn - trudność polega na sytuacji odwrotnej - zwłaszcza jeśli chodzi o Sasuke.

Przytaczanie znów fragmentów, jakże wnikliwego, posta otwierającego nie ma za bardzo sensu, więc chciałabym poruszyć ten motyw trochę od innej strony.

Postacie Sasuke i Naruto są dla siebie po prostu kontrastem. Uzupełniają się nawzajem, Kishimoto pokazuje nam poprzez postać Sasuke rozwój fizyczny i rozwój umiejętności, a poprzez postać Naruto pokazuje nam rozwój duchowy. To tak jak w życiu, zawsze masz kogoś kto Cię wspiera i ci pomoże. Znasz go wiele lat i ufasz mu, może i nie nazywasz go przyjacielem, ale na to miano zasługuje. Kiedy ty czegoś nie możesz on ci pomoże i na odwrót.


W gruncie rzeczy tak. Bo pozornie dzieli ich wszystko. Od samego początku. Od wyglądu po charakter i podejście do życia. Sasuke - ze szlacheckiej rodziny, zdolny, ułożony i grzeczny, uwielbiany przez równieśników(czki) i nie tylko. Naruto - sierota, z którą 99% dorosłych z Konohy nie chce mieć nic wspólnego, głośny glupolek, sprawiający same problemy. Idealny kontrast. Do czasu.

Myślę, że Sasuke nawet przed masakrą klanu Uchiha nie miał tak sielankowo. Zawsze żył w cieniu Itachi. Niezależnie od tego jak mocno się starał, jego osiągnięcia nie mogły się równać z osiągnięciami Łasica w oczach ojca. Już wtedy musiał się miotać, będąc jednocześnie zazdrosnym o uwagę rodzica, a świadomością, że dla niego Itachi jest zupełnym guru, wzorem do naśladowania. Po morderstwie Sasuke został zupełnie sam ze świadomością, że za tym wszystkim stoi ktoś, w kogo był wpatrzony jak w obrazek. Stracił całe swoje życiowe oparcie w wieku lat ośmiu.

Naruto tymczasem, od samego początku nie miał nic, mamy opatrującej zranienia, oczu w których mógłby zyskać podziw...baaaa....w większości spotykał się z pełnymi nienawiści spojrzeniami. Był straszliwie samotny, złakniony ciepła i miłości.

I nagle ich losy się zazębiają. Sasuke zostaje sam, tak jak Naruto. A Naruciaka (jak to sam wspominał podczas walki w Dolinie Końca) początkowo podniosła na duchu świadomość, że znalazł się ktoś, kto zrozumie dokładnie ten ból, bo nieszczęśliwym zrządzeniem losu spotkała go tragedia braku bliskich osób. Myślał, że obydwoje mogą poszukać w sobie wsparcia i dlatego chciał od razu nawiązać kontakt z Sasuke. Niestety, najmłodszy Uchiha zamyka się przed innymi za grubym murem, wręcz cofa się emocjonalnie. Naruto, nie mogąc zbliżyć się do Saske, postanowił z nim rywalizować. Heh. Pierwszy impakt - Sasuke traci najcenniejszą rzecz w swoim życiu - Naruto zyskuje - może jeszcze nie przyjaciela - ale determinację do pracy nad sobą.
Sas znajduje sobie cel w życiu - ukatrupić przyczynę swoim cierpień. Pomysł niezbyt chrześcijański, ale za to pozwalający utrzymać jaką-taką stabilność psychiczną. Chce stać się perfekcyjnym shinobi, bez uczuć i więzi, ale to nie jest takie proste. Sasuke pomimo barier w wyrażaniu najzwyklejszych emocji nie jest z kamienia na miłość boską.

Kolejny punkt przełomowy => To, że Sasuke zasłonił własnym ciałem Naruto przed atakami Haku, poskutkowało nie tylko uwolnieniem czerwonej chakry. Dla blondaska fakt, że jego potencjalny rywal próbuje go ochronić, ryzykując przy ty własne życie, jest szokiem. Komuś w końcu zależy, ktoś pragnie (prócz Iruki) żeby mógł żyć. Chyba nie ma dla naszego Naruciaka cenniejszego daru. To był pierwszy raz. Wiecie, że były kolejne... Tak sobie myślę, że naiwnością ze strony Sasa były oczekiwania, że po tym wszystkim Naruto pozwoli mi po prostu odejść i oddać się w ręce psycholka Orochimaru.
Tak czy inaczej, nie da się z czystym sumieniem nazwać Sasuke przed TS emo-bryłą-lodu, bo nią po prostu nie był. Po TS, owszem jest szybszy, lepszy, ma więcej technik, ogólnie wywołuje u mnie reakcje typu: mrauuuu, ale co z tego? W głębi duszy to jest mi go żal, bo nie jest ani odrobinę dojrzalszy emocjonalnie, jest zaślepiony zemstą, płaci za to bardzo wysoką cenę...a powtarzając za mocnowidno, obawiam się, że zapłaci najwyższą. Buuu.

Jeśli zgodnie z przewidywaniami Naruto usprawni Fuuton [którym już niszczy bazujące na Chidori techniki Sasuke] i posiądzie władzę nad Suiton [logiczne domysły - pochodzenie, przesłanki i to, że właśnie dzięki temu na tym polu byłby lepszy od Sasuke] po ewentualnym treningu u żab będzie miał odpowiedź na każdą technikę Sasuke opartą na żywiołach.


Sasuke jak moi szanowni przedmówcy napisali jest swojego rodzaju górą którą naruto nie przejdzie ale po odpowiednim kopie(śmierć kogoś bliskiego) przeskoczy, prawdopodobnie nastąpi to tak szybko że nie zdążymy zareagować.


Naruto skolei robi wszystko na jedna modle("Niezawodna technika nr1 + Niezawodna technika nr2, dostanie lupnia, obudzenie sie Kyuuba, Kyuuba sayanin lvl2 lvl 3 lvl 4, gdzie jest YAMATO?!), ostatnio od tego troche odchodzi (na sczescie). Naruto uzywa brutalnej sily bez jakiejkolwiek finezji, jest niczym bomba atomowa,


Narutowi wystarczy tylko Bomba atomowa ktora ma rozwalic wszystko(np. FRS) i zwyciezyc zlo panujace na Swiecie, on jest Bohaterem. Sasuke z kolei jest Mscicielem walczy o swoje cele(ktore zostaly postawione UCZCIWIE na samym poczatku.


Nie mogę z tym się zgodzić na całej linii. Naruto nie chce być już silniejszy od Saska, żeby mu coś udowodnić, pokonać, przeskakiwać niczym górę, czy coś w tym stylu. I to nie są tylko domysły. Jasno świadczy o tym rozmowa Naruciaka z Yamato o słabościach natur czakry w chapterze 333.

http://www.onemanga.com/Naruto/333/13/
http://www.onemanga.com/Naruto/333/14/

Czy jest coś bardziej wymownego???

To jest moje stanowisko w kwestii Sasuś jako motor napędowy rozwoju Naruciaka, ujęte bardziej od strony emocjonalnej niż technicznej. Na ile weryfikowalne, to się okaże. Chyba nikt wcześniej o tym nie wspominał, toteż zrobiłam to ja. Jeśli napisałam coś banalnie oczywistego, to z góry, gomen.

#30 eros

eros
  • Goście

Napisano 22 luty 2008 - 15:59

(Jego reakcja na Sakure, czy brak Kakashiego). Zaatakowal Yamato ale nie w celu zabicia.


Z kakashim imo chciał się zmierzyć, czy jest już lepszy ;p Reakcja na Sakurę?? chodzi ci o ten mieczyk z chidori lecący w nią?:P A Yamato zebrał prawie w serce ;p

http://www.onemanga.com/Naruto/308/07/
http://www.onemanga.com/Naruto/308/08/

I wlasnie dlatego wiele osob na forum ma to autorowi za zle-ze sasuke jest pokazany jako skrajnie fajny,super-hiper-wymaksowany geniusz,walczacy z szybkoscia blyskawicy ,podczas gdy naruciak (ktory jest podobnoz glownym bohaterem) posiada 2 techniki (reszta jest nieistotna-bo niby jaki jest uzytek z technik,ktore ida do lamusa),NIE posiada mozgu,zas bez kyubiego wygladalby jak bezbronny chlopaczek w dresie.


Co do Saska się zgodze, ale z Narutem to przesadziłeś ;p To, że nie używa już powiedzmy kuchyiose, to nie znaczy, że o nim zapomniał. BTW bunta z teppoudama też potrafi narozrabiać, a Sasek jak by zebrał czymś takim to by był bliski śmierci ;p Kombosów typu Uzumaki Naruto rendan itd nie używa, bo nie walczy już z przeciwnikami co może ich rozwalić pierdnięciem ;p Naruto także ma fuutony, myśli w walce po treningu z FRS (wczesniej też walił z zaskoczenia analizował trochę itd, ale teraz juz lepiej) I Naruto ma *that* jutsu, z którym leci żaba i jest destined child, więc żabki go wtrenują conajmniej do poziomu sannina :P

A ty bronisz sasuke,ze jest zarabiscie fajny....cos ci pwiem-on nie potrzebuje twojej obrony-kishimoto ukazal go juz jako najsilniejsza postac w mandze.....(z lekka przesada).


Rozumiem twoje nerwy :D Jeszcze nie dawno spamowałem na forum, że Naruto taki geninek, co tylko ma 2 jutsu i bez kyuubiego nic nie zrobi, a Sasek taki uber duper wymiatacz, że kladzie tysiące shinobi bez zadrapania ;p Ale Naruto i tak będzie silniejszy, pozna kilkadziesiąt nowych jutsu, będzie miotał z jakimś mieczem z fuutonem itd ;p Mam nadzieje ;p

Przy czym tytułowy bohater mangi, robi co najwyżej małe kroczki, ale ogólnie to do pięt Sasowi nie dorasta.


W tym momencie tak. Sasuke może zabić Naruta z body flickera + mieczyk w serducho, a jego największego asa (kyuubiego) może przegonić jak jakaś mysz ;p


nanna - fajny post ;p Respekt xd

#31 Bezimienny

Bezimienny
  • Goście

Napisano 22 luty 2008 - 16:48

Ale Naruto i tak będzie silniejszy, pozna kilkadziesiąt nowych jutsu, będzie miotał z jakimś mieczem z fuutonem itd ;p Mam nadzieje ;p


No wlasnie nadziei nie widze-przypuszczam, ze wcaiz naruciak bedzie mial 2-3 jutsu,pomijajac ich wariacje,zas pokonywac swych przeciwnikow bedzie frs'em (czytaj-cala walke bedzie pokazywal ze jest kompletnym beztalenciem,tyle ze wytrzymalym i walczacym w imie przyjazni(zal....),na sam koniec zas kishimoto wykona kilka pieczeci i zastosuje swoje ulubione plot-no-jutsu-czyli dresik ,w mysl zasady jednego pierdolniec*a,pokona oponenta jakas straszliwa odmiana....rasengana)


A co do fuutona-niestety,znajac kishimoto to naruciak juz zapomnial co to w ogole jest...FRS i tyle.Mieczyk-wspaniala mysl,zeby mial jakies argumenty przeciwko sasuke. Mysle ze autor tez uwaza,ze to wsplanialy pomysl.I wlasnie dlatego dresik wladac mieczykiem nie bedzie.....

Sasuke jest silny-o tym nikt nie musi mowic,to po prostu widac. Zas o tym,ze naruciak jest silny,musi nas przekonywac sam autor(patrz: tekst kakashiego do naruciaka "you've surpassed me....naruto"). Niestety, "that jutsu" (i jestem o tym przekonany) bedzie jakims odblokowaniem chakry kyubiego....tyle.

o jest moje stanowisko w kwestii Sasuś jako motor napędowy rozwoju Naruciaka, ujęte bardziej od strony emocjonalnej niż technicznej. Na ile weryfikowalne, to się okaże. Chyba nikt wcześniej o tym nie wspominał, toteż zrobiłam to ja. Jeśli napisałam coś banalnie oczywistego, to z góry, gomen.


Byc moze sasek w istocie jest owym motorem napedowym naruciaka,ale imo mala moc ma ten motorek,bo miast sie przyblizac do celu-raczej sie od niego oddala......

#32 eros

eros
  • Goście

Napisano 22 luty 2008 - 17:32

a sam koniec zas kishimoto wykona kilka pieczeci i zastosuje swoje ulubione plot-no-jutsu-czyli dresik ,w mysl zasady jednego pierdolniec*a,pokona oponenta jakas straszliwa odmiana....rasengana)


Napewno nie ;p Kishi juz na 100% skonczył z odmianami rasengana, bo dużo osób go pewnie skrytykowało, że Naruto tylko jak by te rasengany miał i jeden jedynie robi większe buum od drugiego ;p W dodatku Naruto już opanował najsilniejszego rasengana, jaki by mogl być stworzony, więc jedynie go dopracuje do 100%, ale będzie go trzymał na ostateczność (bo to mimo wszystko bardzo ryzykowna i czakro żerna technika)

A co do fuutona-niestety,znajac kishimoto to naruciak juz zapomnial co to w ogole jest...FRS i tyle


Tez się tego obawiam, ale trzeba wierzyć w Naruciaka xD

Mieczyk-wspaniala mysl,zeby mial jakies argumenty przeciwko sasuke. Mysle ze autor tez uwaza,ze to wsplanialy pomysl.I wlasnie dlatego dresik wladac mieczykiem nie bedzie.....


Może kastety Asumy by sobie skołował. I by formował z nich takie miecze, jak Sas z chidori xD Chociaż trudno cokolwiek sobie wyobrazić ;p Pewnie Naruto zdobędzie KM9 i nie umrze(bo to Naruto itd) i to będzie szczyt możliwości ;p

bedzie jakims odblokowaniem chakry kyubiego....tyle.


no i pewnie km5+++ -.- chociaż mam nadzieje, że dzięki temu Naruto przejmie czakrę kyuubiego tak, że mając czerwone oczka, km0 będzie mogl manipulować łapskami kyuubiego itd. (jak wiadomo to było możliwe dopiero od KM1) i by je wypuszczał z rękawa jak Oro swoje węże ;p

#33 Bezimienny

Bezimienny
  • Goście

Napisano 22 luty 2008 - 18:04

Napewno nie ;p Kishi juz na 100% skonczył z odmianami rasengana, bo dużo osób go pewnie skrytykowało, że Naruto tylko jak by te rasengany miał i jeden jedynie robi większe buum od drugiego ;p W dodatku Naruto już opanował najsilniejszego rasengana, jaki by mogl być stworzony, więc jedynie go dopracuje do 100%, ale będzie go trzymał na ostateczność (bo to mimo wszystko bardzo ryzykowna i czakro żerna technika)


Czy kishimoto kiedykolwiek reagowal na krytyke czytelnikow....to raz. A dwa-niestty moim zdaniem,z tymi fundamentami,ktore autor zbudowal dresikowi,wychodzi na to,ze za wiele to on juz sie nie nauczy.Czemu??Proste. Jesli nawet dopracuje frs'a-to zapewne wykorzysta go do walki z peinem(ma ktos jeszcze watpliwosci ze nie bedzie naruciak z nim walczyl? Nawet wskazuje na to ostatnia rozmowa peina i tobiego,gdzie wspomnieli o frs'ie ). Zas "that jutsu"(ktore,tak jak powiedziales,bedzie prawdopodobnie dalszym odblokowaniem chakry lisa) zostanie wykorzystane w ostatecznej bitwie. Przypuszczam,ze bedzie wygladalo to mniej wiecej tak-sasuke polaczy sily z naruto w walce przeciwko madarze....uchiha beda walczyli o kontrole nad kyubim(jeden,by wladac swiatem,drugi by ratowac przyjaciela). Saskowi sie uda,naruciak rozwali madare,zostanie ogloszony wszechpoteznym(bo pokonal madare) i .....tyle.Kazdy z czytelnikow bedzie wiedzial,ze wszystko krecilo sie wokol sasuke,naruto zas do wygrywania wykorzystywal dziewiecioogoniastego....no i przeciez zostal HOKAGE....Naturalnie kishimoto bedzie dumny,ze nie ukazal naruto w jakimkolwiek pozytywnym swietle,zas ci bardziej naiwni czytelnicy beda zadowoleni,ze ,po ilus tam setkach chapterow wreszcie naruto pokazal klase.Ze niby juz zaczynam panikowac??Przekonacie sie sami

#34 eros

eros
  • Goście

Napisano 23 luty 2008 - 02:36

Naturalnie kishimoto bedzie dumny,ze nie ukazal naruto w jakimkolwiek pozytywnym swietle,zas ci bardziej naiwni czytelnicy beda zadowoleni,ze ,po ilus tam setkach chapterow wreszcie naruto pokazal klase


Dla mnie Narut pokaże klase, jak wyszkoli się u żaboli, opanuje suitony tak, że będzie robił jeziora na pustyni (lepiej niż rekin), zdobędzie fajne ostrze, w które będzie wciskał fuutona, będzie większym mistrzem walki na krótki, średni i daleki dystans, za pomocą *that* jutsu będzie manipulował sobie kyuubim jak chce (tak jak pisałem, że bez przechodzenia w KM z rękawa by wywalał łapsko kyuubiego, ktorym by ganiał przeciwnika, bądź wyrastało by mu to z ramienia jak Sasowi węże) będzie robił rasengana jedną ręką, pozna hiraishin, shiki fuuin, będzie miał shushina jak stary, będzie śmigał w takim stroju jaki miał Ji-man, będzie przyzywał żaby od wszelkiego rodzaju, pozna mocne defensywne techniki (np przyzwie żabi język do obrony ;p) będzie używał kage bushinów jak Itachi, będzie miał mocarskie fuuinjutsu, będzie opracowywał własne kinjutsu.

#35 Robsonic

Robsonic

    ~tard

  • User
  • PipPipPipPipPip
  • 1269 postów

Napisano 23 luty 2008 - 09:36


Hłehłe xD


"aaach"
" widzisz teraz. To nieuniknione. Join me, and I will give you imba jutsu "
"I will newer join you"
" Kakashi never told you what happened to Sasuke"
"He told me enough...he told me you killed him!"
" No, Naruto! I AM SASUKE!"


"Nooo, that's not true!! That's impossible!!"

BTW jest na YouTube flash o nazwie Naruto Randomness 2 i jest tam świetnie przerobiona na Naruto ta słynna scena z SW :)

Dodałem do posta otwierającego cytat dobrego postu autorstwa Carolynn.


Bardzo dobra rozpiska czegoś co wielu Sasuke-haterów jakoś zdaje się nie rozumieć. Gratulacje dla autorki :P

Czuję się średnio przekonany i wciąż uważam, że ta manga zaczyna przypominać sagę rodu Uchiha.


No niestety działa to wszystko na dost prostej zasadzie - głównymi siłami świata przedstawionego są wiochy shinobi, a główną siłą wioski oprócz organizacji takich jak ANBU są właśnie klany - trudno się dziwić więc, że najpotężniejszy klan ever z jednym z najbardziej (o ile nie najbardziej) wypaśnych doujutsu jest taki ważny dla fabuły i ma taki duży wpływ na akcję :P

Od dzieciństwa wiemy, że Ciemna Strona jest ścieżką łatwiejszą i pozornie potężniejszą, lecz w końcu przegrywa (Anakin Skywalker was pozdrawia, a w porównania do SW jeszcze się pobawimy, bo Naruto też jest lekko oparte na monomicie).


No raczej ścieżka Sasuke będzie przypominała ścieżkę Anakina (z tymże od ciemności uratują go przyjaciele nie syn).

Sasuke zrobił to ot tak, pstryknięciem palców.


Dokładnie - w jednej z tych walk tak łatwo mu szło, że stracił całą kończynę (dodatkową, ale co tam :P), najpotężniejszego summona i musiał walnąć się własną techniką, żeby przeżyć ;) Pomijając fakt, że musiał cały czas myśleć i kombinować, żeby pokonać Dei'a nie zabijając go (choć gdyby próbował go zabić to nie zmieniłoby to tak dużo - i tak Dei którego organy witalne oszczędził okazał się Clay Bunshinem, a użycie that jutsu sprawiłoby poprostu, żę troche lepiej wyglądałby po walce) :P

Oro akurat wyrobić jak już to bardziej mrugnięciem oka :P Do tej walki się nie przyczepiam, bo dorwał Oro, którego odrzucało już ciało i sprytnie to rozegrał - najpierw od razu walnął mu w łapki z zaskoczenia, żeby zmniejszyć jego skuteczność bojową - ciało odrzucało Oro i musiał walczyć w formie węża gdzie był co prawda silny i szybki, ale nie ten teges z technikami - Oro więc nie za bardzo miał nawet inny wybór oprócz próby przejęcia jego ciała (+ się napalił, że za 5 minut będzie miał sharingan) i dał się pokonać potędze kopiującego doujutsu :P

O walce z Itą nie będe wiele mówić, bo się jeszcze nie skończyła - zwrócę tylko uwagę, że Itachi miał swoją wadę wzroku podczas walki, a i tak kilka razy zagroził dość poważnie Saskowi, pokonał go na taijutsu gdy walczyli w Tsukiyomi i ogólnie Sasuke stracił prawie całą chakrę, nieźle się zmęczył i dostał w drugą CS-ową łapkę :P

Wielkim bóstwem (tajemniczą siłą) świata Naruto jest Sharingan i wokół niego rozbijają się kolejne wydarzenia.


Trudno temu zaprzeczyć, ale trzeba pamiętać jeszcze o bijuu i o rin'neganie, który zyskał swoją krótką chwilę plus o masie innych rzeczy :P
Ale faktycznie najwięcej dostał sharingan :P

gdyby Sasuke nie miał Raitonu, Deidara rozwalił by go w pył bez problemu


No tak akurat nie mówmy, bo gdyby Deidara nie miał oka odpornego na gen to też by miał problem :P

Skoro mówisz o Starych Warach, to przypomne ci coś. Istnieje równowaga mocy, gdy Sithowie wymierali Anaki stał sie zły by przywrócić równowage mocy. Tym razem mamy przewage zła (Imbość Sasuka) i Anakina który musi wspomóc jasną strone (Naruto, który w końcu zabłyśnie). Tyle odemnie ^^.


Heh czyżby Kishi'emu nie obce były pojęcia Sith'ari i The Chosen One z SW :)
Choć sam mówił, że często bierze różne pomysły oglądając hollywoodzkie filmy...

Raitonowy odpowiednik FRS


RRS :P IMO mało prawdopodobne :P

W sumie raitony są najbardziej udupione w tej mandze... kto oprócz Saske i Kakasha ich używa? No Kakuzu nie licze ;p


Off - BTW czy prądzik po nerwach Tsunade się liczy? ;)

a Sasuke jest potężniejszy od nich i nic nie płaci. Dlatego w shippudenie Saska przestałem lubić i stąd te moje idiotyczne teksty o nim ;< Powinno być sprawiedliwie :P


Według mnie jednak troche widać, że oszczędza się z tym CS2 :P

wiec to robi, nie rozwalil Team-Kakashi chociaz mial na to szanse, odegral scene przed Oro udajac ze jest przeciwko Konoha ("DONT USE THAT JUTSU")a w glebi czujac przywiazanie (Jego reakcja na Sakure, czy brak Kakashiego). Zaatakowal Yamato ale nie w celu zabicia.


Muszę się z tym niezgodzić - IMO chciał ich zabić w tamtym momencie, chciał po prostu to skończyć i przerwać więzi - przyjaciele nie dawali mu spokoju i uznał, że musi ich rozwalić, aby jego pragnienie zemsty pozostało czyste.
Ale faktycznie jego słowa o tym, że ma tylko jednego brata i wszystko co go obchodzi to zabicie go wyglądały bardziej jakby Sasuke przekonywał sam siebie do tego.
A na Yamato raczej by się nie powtstrzymywał:
1 - to dla niego obcy facet
2 - w chwili gdy Yamato wyprowadził kontrę, Sasuke uznał, że może być z nim troche kłopotu

Uchiha to tak jakby Sithowie z Gwiezdnych Wojen :P


Ciekawe czy Sasuke będzie Anakinem, czy Revanem xD

posiada 2 techniki (reszta jest nieistotna-bo niby jaki jest uzytek z technik,ktore ida do lamusa),


Bo oczywiście możemy być całkowicie pewni, że już nigdy nie użyje kuchyose - BTW kawarimi też odzyskuje w tej mandze znaczenie xD

NIE posiada mozgu


Najlepiej było to widać w walce z Kakuzu ;) Heh a w walce z Itachi'm stosował taktykę biegu z pięścią przed TS xD

zas bez kyubiego wygladalby jak bezbronny chlopaczek w dresie.


Który jedną techniką robi olbrzymi krater i rozwala 2 życia u jednego przeciwnika :P

To, że nie używa już powiedzmy kuchyiose, to nie znaczy, że o nim zapomniał.


BTW nie było sytuacji, w której użycie kuchyose było wogóle potrzebne :P

Sasuke może zabić Naruta z body flickera


Eeeeee :/ Sasuke nie ma body flickera :P To technika Yondaime. Chodzi Ci chyba o (GORSZY) od body flickera shuunshin :P


nanna - fajny post ;p Respekt xd


Podpisuje się pod tym :P

No wlasnie nadziei nie widze-przypuszczam, ze wcaiz naruciak bedzie mial 2-3 jutsu,pomijajac ich wariacje


Heh właśnie wszyscy się czepiają Kishi'ego, że narazie postępuje w sprawie postaci Naruto i Sasuke, ale czytelnicy też są siebie warci :P Mówią o "technikaCH" (w liczbie mnogiej) raiton (dokładniej to chidori), ale już rasengany Naruciaka traktują jako jedno jutsu w odmianach :P

Niestety tak wyszło, że Rasengany wyglądają prawie identycznie i działają na tej samej zasadzie, bo powstały na bazie kontroli formy, a chidori na bazie natury i dlatego jego odmiany po dodaniu kontroli formy tak bardzo różnią się od oryginału :P

Ale to tylko taki off :P

W dodatku Naruto już opanował najsilniejszego rasengana, jaki by mogl być stworzony


No gdyby połączyć rasengana Ji z naturą chakry - i wogóle z chakrą Liska jeszcze (xDxD) to byłoby to silniejsze - xD

Naturalnie kishimoto bedzie dumny,ze nie ukazal naruto w jakimkolwiek pozytywnym swietle,zas ci bardziej naiwni czytelnicy beda zadowoleni,ze ,po ilus tam setkach chapterow wreszcie naruto pokazal klase.Ze niby juz zaczynam panikowac??Przekonacie sie sami


Tiaaa - napewno. Mogłeś napisać "IMO" :P

A tak wogóle to troszkę offtop się zrobił - a działy "Naruto vs Sasuke", "Analiza postaci Naruto i Sasuke", "Manga to porażka" i temat o zakończeniu mangi są :P