Skocz do zawartości

Senpuu Society :: Forum o anime i mandze używa cookies. Przeczytaj Privacy Policy w celu uzyskania więcej informacji. Aby usunąć tą wiadomość, proszę kliknąć guzik po prawej:    Akceptuję użycie cookies
  • Zaloguj korzystając z Facebooka Log In with Google      Logowanie »   
  • Rejestracja

Zdjęcie

Przyszedł Kishi do Akiry...


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
115 odpowiedzi w tym temacie

#1 Fl3t05

Fl3t05

    ~weaboo

  • User
  • PipPipPipPip
  • 1074 postów

Napisano 20 marzec 2008 - 21:55

Zastanawiałem się gdzie umieścić ten temat, bo na dobrą sprawę nie nadaje się nigdzie. Ostatecznie jednak ląduje tutaj, w Domysłach, ponieważ nie chcę, aby zginął w dziale Ogólnie (bo chyba tam najbardziej się nadaje), wśród userów, dla których szczytem intelektualnym jest wypowiedź w temacie "Z kim chciałbyś chodzić". Dlatego też temat umieszczam tutaj - miejmy nadzieję, że wyniknie z niego coś fajnego ;).

Może kilka słów wstępu.
Dragon Ball i Naruto to zdecydowanie dwie moje ulubione serie zarówno w wersji animowanej, jak i mangowej. Z tą pierwszą wiąże się moje dzieciństwo i dorastanie. To ona wprowadziła mnie w świat mangi i anime, pozwoliła zapoznać się z Japonią i móc cieszyć się tym, czym obecnie się cieszę. Na temat Dragon Ball'a mógłbym napisać elaborat, opisać wszystko co z nim związane, ale nie zrobię tego, bo nie o tym ma być. Naruto natomiast to anime, które pozwoliło mi przypomnieć sobie o DB, po raz kolejny zobaczyć kochane przez mnie postaci, zdarzenia...
No właśnie - to jest właśnie powód, dla którego zakładam ten wątek. Nie da się ukryć, że obydwie serie mają w sobie masę podobieństw. Wiadomo, przecież to shoneny - mógłby powiedzieć ktoś średnio zaznajomiony z tematem. Jednak podobieństwa pomiędzy Naruto i Dragon Ball'em są tak dosadne, że ciężko tego nie zauważyć. Z jednej strony każde anime typu shonen jest do siebie podobne, z drugiej jednak ciężko doszukać się podobieństw do tych dwóch tytułów w "One Piece", "Bleach" czy "Eyeshield 21". Natomiast nić łącząca Naruto i Dragon Ball'a jest duża, żeby nie powiedzieć olbrzymia.
Bardziej "zaawansowani" fani Naruto wiedzą, iż Masashi Kishimoto w dużym stopniu wzorował się na DB. W młodości był fanem Akiry Toriyamy i jego dzieł, nie tylko DB, ale także Dr Slumpa czy Dragon Half'a. Jednak poniekąd to DB sprawiło, iż stał się mangaką i że stworzył taki tytuł jak Naruto, którym zyskał sobie popularność godną swojemu idolowi.
Dobra, do czego zmierzam? Do podobieństw. Do podobieństw pomiędzy tymi dwoma tytułami. Chcę wychwycić i pokazać, w których momentach Kishimoto wzorował się na Akirze. Chcę pokazać, które z motywów musiały się najbardziej spodobać Masashi'emu - do tego stopnia, że postanowił je umieścić w swoim dziele.

Podzieliłem moje pomysły na cztery kategorie, aby w sposób sensowny i dosadny zaprezentować to, co chciałem pokazać. Na pierwszy ogień więc idą:

1. Podobieństwa postaci.
Nie da się ukryć, że jest to chyba najbardziej widoczna rzecz. Wiele postaci (w tym głównych bohaterów) wykazuje podobieństwa do postaci z Dragon Ball'a. Zachowanie, wygląd, przeszłość i kilka innych czynników, które ich upodabniają. Któż moim zdaniem jest podobny do kogo? Powoli, po kolei.

a) Naruto = Goku
Dołączona grafika Dołączona grafika
Czyli podobieństwa dwóch głównych bohaterów obu serii. Jak dla mnie są niezaprzeczalne i widoczne na pierwszy rzut oka. Na dobrą sprawę obaj są ludźmi. Jest jednak pewna rzecz, która odróżnia ich od pozostałych, przez co można uznać, iż są na swój sposób wyjątkowi. W Naruto drzemie Kyuubi - Lisi Demon, który kilkanaście lat temu omal nie doprowadził do zagłady wioski. Goku natomiast jest Saiyanem - posiada zdolności i umiejętności, dzięki którym można go odróżnić od innych. "Znak inności" obu widać już w wyglądzie zewnętrznym - Naruto ma tzw. "kocie wąsy", które są oznaką Kyuubiego mieszkającego w jego wnętrzu. Son Goku natomiast ma małpi ogonek - znak rozpoznawczy Saiyan. Dlatego obaj budzą w pewnym sensie zdziwienie, odrazę, "inność" wśród normalnych ludzi. Los zdecydował za nich zanim jeszcze się urodzili. Jednak w zamian za "inność" otrzymali oni od losu niewyobrażalną siłę.
Obaj bohaterowie robią wszystko, aby stać się silniejszym i ich rozwój właśnie jest jednym z motywów obu serii. Początkowo nieudacznicy z olbrzymim potencjałem, później silni wojownicy niejednokrotnie ratujący swoich przyjaciół z opresji. To od nich w głównej mierze zależy zawsze wynik walki i to oni są motorem napędowym dla innych. Lubią i potrafią walczyć co czyni ich do siebie podobnymi.
Na pierwszy rzut oka jest także widocznie podobieństwo w charakterze i upodobaniach. Oboje nie grzeszą inteligencją - Naruto był zawsze najgorszy jeśli chodzi o stopnie w Akademii Ninja, nazywano go "Profesorem ostatniego miejsca". Goku z kolei także nie jest "tytanem intelektualnym", niejednokrotnie trzeba mu tłumaczyć co i jak. Jednak w momencie gdy dochodzi do starcia z przeciwnikiem, obaj potrafią zachować zimną krew i walczyć, używając szarych komórek w sposób nie gorszy niż inni. Jest jeszcze jedna rzecz, która sprawia, że panowie są podobni: ich miłość do jedzenia. Naruto kocha ramen, nie wyobraża sobie życia bez niego. Goku natomiast w ogólny sposób kocha jedzenie, jego apetyt momentami wydaje się niemożliwy. Ogólnie ich "sposób bycia" sprawia, że patrząc na Naruto widzimy Goku, a na Goku - Naruto.

b) Sasuke = Vegeta
Dołączona grafika Dołączona grafika
Również drudzy główni bohaterowie są do siebie bardzo podobni. Obaj mieli tragiczną przeszłość. Rodzina Sasuke została zabita przez jego brata - Itachiego, przez co stał się jedynym ocalałym członkiem klanu Uchiha. Z kolei rodzina Vegety zginęła podczas ataku Freezera na ich rodzimą planetę. Oboje zostali sami i sami muszą sobie radzić. Obaj pałają zemstą do osób, które sprawiły, że ich życie zmieniło się w horror. Sasuke nienawidzi z całego serca swojego brata, mordercę jego klanu. Vegeta natomiast pała nienawiścią do Freezera, który pozbawił go nie tylko rodziny, ale także przyjaciół i domu. Obaj pragną śmierci swoich "oprawców".
Nie tylko przeszłość jest czynnikiem, który ich upodabnia, ale także charakter, wnętrze. Nienawiść sprawiła, że obaj stali się zamknięci w sobie, poświęcili się tylko jednemu - treningowi, którego celem miało być zwiększenie swojej siły, tylko po to, aby zabić osoby, które zniszczyły ich przeszłość. Bardzo rzadko się uśmiechają, nie chcą mieć przyjaciół, ani osób, z którymi mogliby się związać na dłużej. Chcą tylko trenować, trenować, trenować, aby spełnić swój upragniony cel. Obaj pochodzą z rodów z ogromnymi tradycjami. Uchiha to przecież najsilniejszy klan w Konoha, a Sasuke jest jednym z jego dumnych członków. Vegeta natomiast jest księciem Saiyan - najznakomitszego rodu wojowników jaki kiedykolwiek żył we wszechświecie. Dlatego też nie są w stanie zaakceptować tego, że ktoś może być od nich silniejszy. Jednak mimo że początkowo chłodno odnoszą się do osób, które chcą podać im pomocną dłoń, ostatecznie akceptują ich i stają się prawdziwymi przyjaciółmi.

c) Gaara = Piccolo
Dołączona grafika Dołączona grafika
Kolejna para i kolejna gamma podobieństw. Obu panów łączy to, że początkowo byli źli. Obaj, przy użyciu różnorakich środków, chcieli doprowadzić do zagłady odpowiednio Konohy i Ziemi. Zarówno Gaara, jak i Piccolo, stoczyli z głównym bohaterem (ten pierwszy z Naruto, ten drugi z Goku) walkę na śmierć i życie. W obu walkach to dobro okazało się lepsze, ale w sposób minimalny - to kolejne podobieństwo. Najistotniejsze jest jednak to, że obaj po przegranej z głównym bohaterem przeszli na jego stronę, stając się przyjaciółmi. Ani Kazekage, ani najsilniejszy z Nameczan nigdy się nie przyznali do tego, iż czują coś do Naruto/Goku. Jednak po pewnym czasie było tą przyjaźń widać gołym okiem - początkowo byli dla siebie wrogami, a później stali się bratnimi duszami.
U Gaary i Piccolo można zaobserwować pewne podobieństwo charakterów. Oboje są raczej małomówni, zamknięci w sobie. Odzywają się tylko wtedy, gdy zachodzi takowa konieczność, najczęściej przy głównym bohaterze. Ich twarze nigdy nie wyrażają emocji.
Jednak ich cel w mandze był identyczny - oboje mieli stoczyć walkę na śmierć i życie z głównym bohaterem, aby ostatecznie zostać jego przyjacielem i stanąć po stronie dobra. Na koniec dodam jeszcze, że Gaara to moja ulubiona postać w "Naruto", a Piccolo w "Dragon Ball'u", więc coś w tym chyba jest, nie ;)?

d) Jiraiya = Kamesenin
Dołączona grafika Dołączona grafika
Tak, tak. Wątpię, aby ktoś wpadł na takie porównanie, jednak kiedy już się wpadnie to, argumenty same cisną się na usta. Chyba nie muszę tłumaczyć nikomu kto zna oba tytuły, że obaj panowie mają identyczne upodobania. Mimo podeszłego wieku (kolejne podobieństwo) interesują ich... kobiety, a w szczególności te nagie :). Obaj mają fioła na ich punkcie, a w momencie gdy je zobaczą - tracą głowę. Dzięki temu są głównymi bohaterami bardzo zabawnych sytuacji, które mają miejsce na łamach obu mang. Humorystyczna infantylność to kolejna rzecz, która łączy te postaci. Mimo tego iż są szanowanymi, dojrzałymi wojownikami, którzy wiele przeszli i niejedno widzieli, czasem wyprawiają rzeczy, które nawet nie przyszłyby na myśl pięciolatkowi, przez co potrafią rozbawić widza do łez. Zdecydowanie są to najzabawniejsze postacie obu serii.
Łączą ich także stosunki z głównym bohaterem. Goku zawdzięcza Kameseninowi bardzo wiele - to on nauczył go jak powinien walczyć, a także pokazał mu technikę, która w późniejszym czasie stała się jego wizytówką, a mianowicie Kamehameha. Jiraiya natomiast to nauczyciel Naruto. To dzięki niemu Uzumaki potrafi tworzyć Rasengana czy też przywoływać Gamabuntę. Wkład Jiraiyi i Kamesenina w rozwój Naruto i Goku był bardzo duży, żeby nie powiedzieć - ogromny.

e) Sarutobi = Kamisama
Dołączona grafika Dołączona grafika
Pewnie zaczniecie mówić, że wyszukuję argumenty na siłę, ale tak jednak nie jest, ponieważ w tym przypadku naprawdę widać podobieństwa (może nie na pierwszy rzut oka, ale...). Przede wszystkim wiek. Obaj panowie są już naprawdę bardzo starzy, przeżyli bardzo wiele i także wiele się nauczyli. Na twarzach obu panów widać zmarszczki, co także może być uznane za argument. Jednak moim zdaniem istotna jest tutaj funkcja, którą obaj pełnią. Sarutobi jest Hokage, władcą Wioski Liścia, najważniejszą i najbardziej szanowną postacią w Konoha. Kamisama natomiast to coś w stylu dragonballowego Boga, który siedzi u góry i patrzy na wszystkich. Obaj panowie pełnią zaiście istotną funkcję i to od nich zależą losy osady/planety. Dbają o spokój i porządek, a przez pewien czas są najsilniejszymi postaciami w wiosce/na planecie.
Podobny jest także sposób w jaki zginęli. Obaj poświęcili się po to, aby ratować tych, których od zawsze chronili. Sarutobi poległ w walce z Orochimaru, używając zakazanej techniki Shiki Fuujin, która doprowadziła do jego śmierci. Kamisama natomiast zdecydował złączyć się z Piccolo, ponieważ nie widział innego sposobu, aby pokonać Cell'a i androidy. Sarutobi i Kamisama pokazali, że potrafią chronić to na czym im zależy do samego końca i potrafili oddać swoje życie za ludzi, których chcieli chronić.

f) Neji = Tenshinhan
Dołączona grafika Dołączona grafika
Być może wałęsam się po granicy absurdu, ale podobieństwo w istocie jest. Obaj panowie są pierwszymi poważnymi przeciwnikami głównych bohaterów podczas Chuunin Egzam i Tenkaichi Budokai (porównanie tych dwóch turniejów niżej). Obaj trenowani byli przez największych rywali trenerów głównych bohaterów (Kakashi - Gai oraz Kamesenin - Genialny Kruk). Podobny jest także ich pierwszy stosunek do głównego bohatera - początkowo się z niego wyśmiewają, uważają za cieniasa, są pewni zwycięstwa. Obaj spotykają się z głównym bohaterem podczas egzaminu i staczają wyrównaną walkę, która na zawsze ich odmienia i sprawia, że stają się przyjaciółmi odpowiednio Naruto i Goku. To wszystko są podobieństwa.
Podobieństw można się także doszukać w stylu walki obu panów. Neji i Tenshinhan posiadają techniki, które nie są znane nikomu innemu. Neji posiada Juukena i technikę 64 uderzeń, a Tenshinhan Kikoho i "powielenie rąk" (nie pamiętam obecnie nazwy). Są to techniki zależne od wrodzonych umiejętności, niemożliwe do nauczenia dla nikogo innego. Początkowo pełnią całkiem ważną rolę, jednak z czasem schodzą na dalszy plan, ustępując głównemu bohaterowi.

g) Juugo = C#16
Dołączona grafika Dołączona grafika
Specjalnie zostawiłem sobie na koniec, bo to epizodyczne postacie, ale podobieństwo dla mnie oczywiste i niezaprzeczalne. Przede wszystkim wygląd, który moim zdaniem jest tutaj bardzo ważny. Postacie te są praktycznie identyczne. Wysocy, dobrze zbudowani wojownicy. Obaj z dziwną fryzurą i spokojnym wyrazem twarzy. O ich sile wiadomo początkowo nie było nic. C#16 miał być słabszy niż pozostałe cyborgi, więc nikt nie uznawał go za wartego uwagi. Juugo także nie wydaje się nikim sensownym - ot, zwykły psychol, łatwo powstrzymywany przez Sasuke. Tutaj porównanie niestety muszę ominąć, ponieważ losy C#16 już znamy, a Juugo jeszcze nie, ale domniemam, że ich rola w mandze będzie podobna. Jednak na tym podobieństwa się nie kończą. Zauważalną rzeczą u obu panów jest ich miłość do przyrody. I Juugo i C#16 kontaktują się ze zwierzętami, uważając ich za najsensowniejsze stworzenia. Obaj uwielbiają naturę i nie lubią, gdy ktoś ją niszczy.
Ostatnim podobieństwem tej dwójki jest oddanie swoim "panom". C#16 działał według rozkazów Dr. Gero, nawet gdy ten został zabity. Jego celem było zabicie Goku i odmawiał walki (do pewnego momentu) z innymi, ponieważ nie do tego został stworzony. Juugo natomiast był bardzo oddany najpierw Kimimaro, a później Sasuke. Działał tylko według ich poleceń, nie słuchając nikogo innego.

Jeśli chodzi o postaci to byłoby chyba na tyle. Oczywiście można by się doszukiwać na siłę podobieństw pomiędzy innymi, ale tu nie chodzi o to, że postacie mają podobny kolor oczu, ale o sens fabularny danego osobnika. Myślę, że te siedem zestawów postaci w istocie są do siebie podobne.
Aha, początkowo chciałem wypisywać ich cechy od pauz, aby było bardziej przejrzyście, ale wyszło to trochę żalowo, więc postanowiłem upchać do wszystko w jeden spójny tekst - kto chce przeczytać i tak przeczyta ;). A teraz przejdźmy do kolejnej rzeczy, a mianowicie:

2. Podobieństwa technik.
Kolejna rzecz, która łączy obie serie - techniki. W Naruto znane jako jutsu używane przy pomocy chakry, a w DB jako wystrzeliwana energia KI. Teoretycznie różnica może wydawać się duża, ale w praktyce...

a) Rasengan = Kamehameha
Dołączona grafika Dołączona grafika
Techniki głównych bohaterów. Czy nie wydają się podobne już w samym wyglądzie? Zarówno Rasengan jak i Kamehameha to techniki kumulowane w dłoniach, mające kształt kuli. Dodatkowo występujące w różnych odmianach. Różnica polega tylko w wykonaniu tej techniki. Podobieństwem jest także to, że były to pierwsze 'poważne' techniki bohaterów, które z każdym kolejnym treningiem stawały się coraz to lepsze i lepsze, aby w końcu móc samodzielnie rozstrzygać walki. Obu technik główni bohaterowie nauczyli się od swoich trenerów (Kamesenina i Jiraiyi, których porównywałem wyżej), ale doskonalili je we własnym zakresie. Techniki bohaterów przerosły techniki ich mistrzów - w obu przypadkach.
Rasengan i Kamehameha są wizytówkami Naruto i Goku. Nie ma walki, w której przynajmniej raz nie użyliby swojej głównej techniki. To kolejna cecha łącząca Rasengana i Kamehamehamę.

b) Fuuton Rasen Shuriken = Genki Dama
Dołączona grafika Dołączona grafika
Ponownie uderzam w techniki głównych bohaterów, które może nie zasługują na miano "głównych"; ale na pewno niejednokrotnie decydujących o wyniku walki. No właśnie - zarówno FRS jak i Genki Dama to chyba najbardziej dewastorskie techniki w świecie "Naruto" i "Dragon Ball'a". Obie posiadają olbrzymią siłę, która niejednokrotnie decyduje o wyniku walki. Dzięki każdej z tych technik nasi bohaterowie mogli pokonać przeciwnika, który był od nich dużo silniejszy i nie mieliby z nim szans w normalnej walce na normalnych zasadach. Goku dzięki Genki Damie załatwił Buu, z którym nie mógł sobie poradzić nawet będą w formie SSJ3. Naruto załatwił FRSem Kakuzu, z którym poradzić sobie nie mógł jego sensei - Kakashi i pół Konohy, które walczyło razem z nim. Siła obu tych technik jest po prostu dewastorska.
Wypadałoby dodać, że obaj panowie nauczyli się tych technik podczas najważniejszego treningu w ich życiu. Dla Son Goku zdecydowanie najważniejszym treningiem był trening u Kaio, przed przybyciem Nappy i Vegety, i to właśnie jemu w głównej mierze zawdzięcza swoją siłę. To właśnie Kaio nauczył go m.in Genki Damy. Dla Naruto również trening z Kakashim był kluczowym i to właśnie dzięki niemu opanował technikę jaką jest Fuuton Rasen Shuriken.

c) Kirin = Final Flash
Dołączona grafika Dołączona grafika
W tym wypadku akurat podobieństwo jest najmniejsze ze wszystkich zależności przedstawionych w temacie - co nie znaczy, że nie ma go wcale. Kirin i Final Flash to techniki drugich głównych bohaterów obu serii (Sasuke i Vegety), których podobieństwo wykazałem wyżej. Obie techniki stały się (tzn. w przypadku Sasuke dopiero się staje, ale to IMO tylko kwestia czasu) wizytówkami obu bohaterów, dzięki którym są w stanie pokonywać, najsilniejszych nawet, przeciwników. Według mnie istnieje spore podobieństwo w wykonaniu tych technik. Co prawda Kirin leci prosto z nieba, a Final Flash działa na zasadzie jak każda inna technika (użycie energii KI), ale ja widzę podobieństwo przy użyciu tej techniki - taka podłużna energia skierowana w przeciwnika, lecąca do niego z olbrzymią szybkością. I powodująca praktycznie natychmiastową śmierć.

d) autodestrukcja Deidary = autodestrukcja w DB
Dołączona grafika Dołączona grafika
Tutaj chyba wiele wyjaśniać nie trzeba, podobieństwo jest oczywiste. W Dragon Ball'u mieliśmy do czynienia z autodestrukcją kilkukrotnie: Saibman, który zabił Yamchę, autodestrukcja Chaozu na Nappie, Cell'a podczas Cell Game czy też Vegety w walce z Buu. Tylko jedna z nich odniosła pożądany skutek (ta pierwsza), reszta doprowadziła do śmierci wykonującego, ale nie za każdym razem zabiła przeciwnika. W Naruto autodestrukcję widzimy dwa razy i dwa razy pokazuje nam ją Deidara. Za pierwszym razem nie jest ona do końca prawdziwa, za drugim natomiast w stu procentach. Nie doprowadza jednak ona do tego o czym myślał Dei czyli zabójstwa Sasuke. W każdym razie w obu wypadkach cel jest ten sam - zabicie przeciwnika kosztem własnego życia.
Podobnie wygląda także proces owej autodestrukcji. W DB wykonujący tą technikę kumuluje swoją KI w ciele, po czym gwałtownie ją uwalnia, powodując wybuch. Prawie w identyczny sposób ma miejsce autodestrukcja Deidary, który dzięki odpowiedniej kumulacji swojej chakry jest w stanie doprowadzić do wybuchu.

I to by było na tyle jeśli chodzi o techniki. Akurat ten aspekt ma chyba najmniej podobieństw w porównaniu do reszty. Widać, że w tym przypadku Kishimoto w największym stopniu poświęcił się własnej wyobraźni, choć także nie do końca - bo chakrę możemy nazwać odmianą energii KI ;). W każdym razie powiązanie z dziełem Akiry ciągle jest. A tymczasem zmierzamy do kolejnej kategorii, a mianowicie:

3. Podobieństwa zdarzeń.
Główny motyw napędowy obu serii czyli fabuła. W Dragon Ball'u i w Naruto mamy kilka zdarzeń, które są do siebie podobne w mniejszym lub większym stopniu. A są to między innymi:

a) przyjaźń Naruto i Sasuke = przyjaźń Goku i Vegety
Dołączona grafika Dołączona grafika
Chyba najważniejsze ze zdarzeń i właśnie dlatego wziąłem je na pierwszy ogień. Przyjaźń między głównymi bohaterami - w wielu seriach jest podobnie, ale tylko w Naruto i Dragon Ball'u jest to zrobione w takim (samym) stylu. Wielu fanów obu tytułów zastanawia się dniami i nocami czy istnieją przyjaźnie pomiędzy Goku i Vegetą czy też Naruto i Sasuke. Bo na dobrą sprawę schemat w obu seriach jest prawie, że identyczny - główny bohater będący od początku "tym dobrym" nigdy nie ukrywa swojej przyjaźni. Inaczej jest z drugim głównym bohaterem, który, jako zimny i wyrachowany człowiek, nie może sobie pozwolić na przyjaźń z "kimś takim". Kogo mam na myśli mówiąc "ktoś taki"? Człowieka niższego społecznie. Przecież Vegeta to książe Saiyan, król wszechświata, najsilniejsza postać na świecie. Jak może się przyjaźnić z takim gościem jak Kakarotto, będącym dla niego wypierdkiem społeczeństwa, głupkiem, nieudacznikiem? Jego duma na to nie pozwala, nie dopuszcza do siebie tej myśli. Podobnie jest w przypadku Sasuke - jedyny członek boskiego klanu Uchiha, który przeżył masakrę sprzed lat. Ma w życiu jeden cel i chce go zrobić sam, absolutnie sam. Nie chce do pomocy tego nieudacznika Naruto. Przyjaźnić się z nim? Nigdy w życiu, nie z kimś takim. I właśnie przez całą serię Vegeta i Uchiha Sasuke pokazują swoją niechęć do (teoretycznych) przyjaciół. Nie lubią ich, uważają się za lepszych, silniejszych. Jednak w momencie, gdy przychodzi co do czego jednoczą razem siły, aby pokonać wroga. Mimo że przez całą serię obaj panowie zapierają się jakoby Goku/Naruto byli ich przyjaciółmi to i tak w pewnym momencie serii przyznają, że ich nienawiść przerodziła się w końcu w prawdziwą przyjaźń, a oni wbrew ich woli, stali się przyjaciółmi. I mimo iż już wiedzą, że wpadli w sidła braterskiej przyjaźni, robią wszystko, aby udowodnić, że tak nie jest. Sasuke odchodzi do Orochimaru, a Vegeta "oddaje" się Babidiemu. Jednak, mimo przeciwności losu, obie przyjaźni trwały, trwają i będą trwać. Wiecznie.

b) Kyuubi Mode = Oozaru Mode
Dołączona grafika Dołączona grafika
Kolejna rzecz - używanie mocy potworów "drzemiących" w naszych bohaterach. Obaj posiadają je od narodzenia. Naruto otrzymał Kyuubiego "w prezencie" od swojego ojca w chwili narodzin. Goku natomiast jako Saiyan od razu posiadł umiejętność zmieniania się w małpę. Osobniki zawarte w naszych bohaterach dają im nadprzyrodzoną moc, ale w zamian za nią odbierają kontrolę, sterowanie. Goku zamieniony w Oozaru i Naruto po aktywowaniu czterech ogonów Kyuubiego przestają nad sobą panować, a ich celem staje się zniszczenie wszystkiego, co napotkają na swojej drodze. I nie ma większego znaczenia czy jest to wróg, przyjaciel czy przypadkowy przechodzień. Zniszczą wszystko. Zamienić w potwora mogą się tylko dzięki jednemu czynnikowi. U Naruto jest to złość, olbrzymia złość. Goku natomiast musi spojrzeć na księżyc w pełni. I jak jedna jest rzecz, która może zamienić naszych bohaterów w potworów, tak samo jedna jest rzecz, która może im z powrotem przywrócić do normalności. A po powrocie do normalności następuje kolejna rzecz łącząca obu bohaterów - stan, w którym się znajdują. Po zapieczętowaniu/odcięciu ogona obaj panowie są nieprzytomni przez pewien czas. Dodatkowo obaj nie mają pojęcia co działo się z nimi w czasie, gdy byli poza swoją kontrolą. Same podobieństwa ;).

c) zagłada Konohy = zagłada Ziemii
Dołączona grafika Dołączona grafika
Konoha i Ziemia - miejsca, gdzie mieszkają nasi bohaterowi. Tu się wychowali, tu mieszkają od maleńkości, tutaj żyją. Bez wątpienia kochają to miejsce, które jest dla nich wszystkim. Dlatego chcą je chronić, nawet jeśli miałoby to kosztować ich życie. I niejednokrotnie muszą to czynić. W Dragon Ball'u bardzo często zjawia się wróg, którego celem jest zniszczenie ich ukochanej planety. Freezer, Cell, Buu - Goku i spółka muszą z nimi walczyć, poświęcać się po to, aby ochronić swoją ojczyznę. Starają się ze wszystkich sił, giną, ale ostatecznie im się udaje. Podobnie sprawa ma się w "Naruto", gdzie nasi bohaterowie walczą ze wszystkich sił, aby uchronić osadę przed zagładą. Wielu z nich ginie (m.in 3rd Hokage) w obronie wioski i mieszkańców, ale ostatecznie pokonuje wroga. Zagłada Ziemi/Konohy oraz walka na śmierć i życie to jeden z głównych wątków obu serii.

d) Chuunin Egzam = Tenkaichi Budokai
Dołączona grafika Dołączona grafika
Oglądając po raz pierwszy "Naruto"; w momencie gdy trwał arc związany z Egzaminem na Chuunina, miałem wrażenie, że gdzieś to już widziałem. I faktycznie! Chuunin Egzam to narutowy odpowiednik Tenkaichi Budokai. Oba turnieje miały miejsce na początku obu tytułów, gdy nasi bohaterowi odbyli pierwsze treningi. Zostali tam wysłani przez swoich sensei'ów (Kamesenina i Kakashiego), którzy chcieli sprawdzić ich umiejętności, zobaczyć jak poradzą sobie w trudnych warunkach, w walce z silnymi przeciwnikami. Nie spodziewali się cudów i się zdziwili. Oba turnieje są niesamowicie podobne. Najpierw są walki eliminacyjne wewnątrz, z których wychodzi pewna grupa osób (w DB było to 8 osób, w Naruto początkowo 10, potem jednak wyszło także osiem), która odbywa walki na stadionie/macie, wśród dopingu kibiców, którzy przyszli, aby zobaczyć widowisko. Zasady są proste - przegrywający odpada, zwycięzca przechodzi dalej. Taka drabinka aż do finału. Jedyna różnica to wyniki. Na Tenkaichi Budokai wygrywa ten, który nie przegra walki - to oczywiste. Jednak na Chuunin Egzam wcale nie trzeba zostać zwycięzcą, aby otrzymać tytuł Chuunina - wystarczy zaprezentować umiejętności, które będą zadowalające dla sędziów. Jednak poza tym jednym małym aspektem podobieństwo jest niezaprzeczalne.

e) wchłonięcie Orochimaru = fuzja Nameczańska
Dołączona grafika Dołączona grafika
Ostatnie już dwie techniki, które są do siebie podobne. Ktoś może zapytać: gdzie tutaj jest podobieństwo? Ano jest. W obu technikach muszą uczestniczyć dwie osoby, ale ostatecznie zostaje tylko jedna, która posiądzie siłę obu postaci. Sasuke wchłonął Orochimaru i dzięki temu pozyskał praktycznie wszystkie jego umiejętności, których nigdy by się nie nauczył w czasie normalnego treningu. Fuzję Nameczańską w Dragon Ball'u widzimy dwukrotnie i za każdym razem bierze w niej udział Piccolo. Po raz pierwszy wchłania on pół-martwego Nail'a, dzięki czemu otrzymuje jego siłę. Później łączy się on z Kami-samą, dzięki czemu zyskuje jego wiedzę i doświadczenia o świecie. Sens obu technik jest taki sam - połączenie się dwóch postaci w celu utworzenia jednej - silniejszej, posiadającej umiejętności obu wojowników. I mimo różnic w wykonywaniu efekt zawsze jest ten sam.

No i to by było wszystko jeśli chodzi o zdarzenia, które miały miejsce w obu seriach. Niektóre są bardziej podobne, inne mniej, ale moim zdaniem mają ten sam cel i Kishimoto wzorował się na nich tworząc "Naruto". Została jeszcze jedna, a zarazem najważniejsza rzecz.

4. Motyw główny serii.
No właśnie, moim zdaniem najważniejsza rzecz. Omówiłem już co prawda podobieństwa zdarzeń, ale są do zdarzenia raczej dalszoplanowe, mające dużo mniejsze znaczenie w odniesieniu do głównego wątku fabularnego, nieznacznie wpływają one na fabułę. A fabuła w obu seriach jest podobna, żeby nie powiedzieć identyczna.
Mamy głównego bohatera, który nie ma rodziców, rodziny, przyjaciół - żyje sam na własną rękę. Od małego jednak chce zostać wojownikiem najsilniejszym w swojej osadzie/na swojej planecie. Stara się, walczy, trenuje, rośnie w siłę, stając się tym samym coraz silniejszym. Poznaje ludzi, którzy później stają się jego najlepszymi przyjaciółmi. Będzie ich bronił, a oni będą bronić jego. Obie serie to walka dobra ze złem. Wojownicy Z i shinobi Konohy bronią swojej osady/planety przed czyhającym tu i ówdzie złem. Ich marzeniem jest stawać się silniejszym i silniejszym, aby móc chronić najbliższych. Przeciwnicy pojawiający się są coraz silniejsi, a więc i nasi bohaterowie muszą się tacy stawać jeżeli chcą ich pokonać. Muszą współpracować, jednoczyć się w walce, aby zniszczyć wroga. Gotowi do poświęceń, wyrzeczeń, porzucenia marzeń - byle tylko mieć tyle siły, aby udźwignąć ciężar tego świata. Ich cel to siła. Siła, która pozwoli ochronić najbliższych. To jest główny motyw serii, którym kierują się nie tylko Goku i Naruto, ale także Vegeta i Sasuke, Piccolo i Gaara, Neji i Tenshinhan oraz inni wojownicy Teamu Z i drużyn Konohy. Siła połączona z miłością i oddaniem dla swoich przyjaciół - rzecz, która sprawia, że obie serie osiągnęły tak olbrzymi sukces.

Czemu ma służyć ten temat?
Chciałbym to wyjaśnić. Wiem, że Ameryki to ja nie odkryłem, bo to, że Kishimoto wzoruje się na Dragon Ball'u wie każdy kto choć trochę zna oba tytuły. Chciałem jednak przybliżyć Wam te właśnie podobieństwa. Postarałem się wychwycić wszystko to, co Masashi chciał zgrabnie ukryć i zatuszować. Znalazłem podobieństwa. Chciałbym, abyście przeczytali moje wypociny i ocenili jak bardzo pijany byłem podczas pisania tego wątku ;). Abyście wypowiedzieli się, które porównania są Waszym zdaniem całkiem sensowne, a które wręcz absurdalne. Możecie oczywiście napisać swoje porównania jeżeli takowe macie. Jestem otwarty na propozycje. W każdym razie dziękuję wszystkim, którzy dotrwali do końca i mam nadzieję, że się podobało :).

Serdecznie pozdrawiam ;*

#2 Infernus

Infernus
  • Goście

Napisano 20 marzec 2008 - 22:25

Suuper:D
świetne porównania !! no to teraz tak
naruto=goku sasuke=Vegeta trafione idealnie świetne argumenty do tych dwóch postaci
jiraiya=kamesenin tez bardzo dobrze wielkie podobieństwo obu panów
reszta tez trafiana może nie tak dosadnie jak te wyżej ale wszystkie jakieś wspólne cechy maja
przyjaźń miedzy sasuke/Vegeta i naruto/goku jest praktycznie identyczna choć ocenimy gdy będzie koniec mangi...

Ekstra napisany tekst
10/10 choć tak jak wspomniałeś te podobieństwa są widoczne gołym okiem dla fanów obu serii
ale za napracowanie sie i przedstawienie tego ludzią którzy nie dostrzegają podobieństw i nie czytali świetnej mangi lub nie oglądali anime dragon ball (są tacy??)
przyjemnie sie czyta czekam na dalszy ciąg
Pozdro

#3 dan87

dan87

    ~random

  • User
  • Pip
  • 82 postów

Napisano 20 marzec 2008 - 22:32

Wszystko ok ale dodałbym jeszcze CS = SSJ :).

#4 Infernus

Infernus
  • Goście

Napisano 20 marzec 2008 - 22:38

Wszystko ok ale dodałbym jeszcze CS = SSJ :).

imho nie zabardzo pasuje bo ssj nie mial skutkow ubocznych i nie jest zalezny od orochimaru tak jak cs
@topic
w dalszym ciągu mi sie podoba:D

#5 dan87

dan87

    ~random

  • User
  • Pip
  • 82 postów

Napisano 20 marzec 2008 - 22:43

Wszystko ok ale dodałbym jeszcze CS = SSJ :).

imho nie zabardzo pasuje bo ssj nie mial skutkow ubocznych i nie jest zalezny od orochimaru tak jak cs
@topic
w dalszym ciągu mi sie podoba:D


Fakt masz rację poprawiam się:) CS = Kaioken. Oba maja skutki uboczne jak kaiokena nieodpowiednio użyjesz możesz zginąć poza tym tak jak CS obciąża organizm (oczywiście podobieństwo nie jest całkowite, ponieważ CS jest kontrolowany przez Ora) .

#6 Minoru

Minoru

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 562 postów

Napisano 20 marzec 2008 - 22:43

imho nie zabardzo pasuje bo ssj nie mial skutkow ubocznych i nie jest zalezny od orochimaru tak jak cs

Żeby osiągnąc ssj trzeba być saiyanem więc wychodzi prawie na to samo.

#7 kakashi69

kakashi69
  • Goście

Napisano 20 marzec 2008 - 23:02

Fl3t05, post otwierający przeraża (10/10), chyba 20 minut go czytałem

Chciałbym, abyście przeczytali moje wypociny i ocenili jak bardzo pijany byłem podczas pisania tego wątku ;)


no wszystko trzyma sie kupy, więc max 0,1 promila :)) świetna robota

d) Chuunin Egzam = Tenkaichi Budokai


dodałbym kolejne podobieństwo miedzy tymi turniejami, którego w poście otwierającym nie określiłeś..
zarówno Tenkaichi Budokai (ten w DBZ) jak i Chuunin Exam zostały przerwane bądź zakłucone przez atak wroga
w DB mieliśmy Babidiego, a w Naruto zagłade Konohy by Orochimaru

b) Fuuton Rasen Shuriken = Genki Dama


szczerze mówiąc to wg mnie Genki Dame bardziej przypominał wchłonięty przez grubasa Chou Oodama Rasengan (ultimate rasengan)
podobny wygląd - kula większa od wykonującego
niestety zupełnie inne skutki, w przypadku Jiraiyi totalny niewypał, jeśli chodzi o Goku to niszczył on tym atakiem najpotężniejszych wrogów

I to by było na tyle jeśli chodzi o techniki. Akurat ten aspekt ma chyba najmniej podobieństw w porównaniu do reszty.


wg mnie zapomniałeś o czymś co najbardziej rzucało sie w oczy kiedy oglądałem anime
bramy Lee = Kaioken Goku
duże skutki uboczne, potobny wygląd, zwiększają siłe i szybkość, techniki zakazane które mogły być wykonywane tylko w ostateczności

Wszystko ok ale dodałbym jeszcze CS = SSJ :).


hmm jak co to CS = SSJ4, ale jest wg mnie to troche na siłe
totalnie zmienia sie wygląd postaci, u Goku widzimy bujne, czerwone owłosienie, natomiast u Sasuke skrzydła, inny kolor skóry

#8 kakashi69

kakashi69
  • Goście

Napisano 20 marzec 2008 - 23:12

właśnie wpadło mi do głowy kolejne podobieństwo miedzy DB i Naruto..

cheaterski trening służący szybkiemu wzmocnieniu głównych bohaterów

w 'Naruto' byliśmy świadkami treningu podczas którego Uzumaki stworzył swoją atutową technike
dresik skrócił czas treningu tysiąc razy, używając tajuu kage bunshin
Goku i reszta wojowników z DB ćwiczyli w Room of Spirit and Time gdzie, jeśli dobrze pamietam 48 h = 365 dni, tym samym także diametralnie skrócili czas treningu
obydwa treningi były ryzykowne dla ćwiczącego
trening z TKB był niebezpieczny ponieważ wykonanie 1000 replikacji jest wykańczające, np. Kakashi nie mógł w ten sposób trenować
w Room of Spirit and Time, który znajdował sie w pałacu Kamisamy panowały bardzo ciężkie warunki.. 10 x wieksza grawitacja niż na ziemii oraz rzadkie powietrze

#9 TJW

TJW

    ~weaboo

  • User
  • PipPipPipPip
  • 851 postów

Napisano 21 marzec 2008 - 00:04

48 h = 365 dni

dokładniej 24h=365 dni
A co do CS Sasuke to dużo bardziej pasuje to do Majin Vegety, ponieważ obaj uważali, że bez tego nie będą w stanie prześignąć swoich rywali-przyjaciół i wiedząc co to z nimi robi jednak zdecydowali się przyjąć tę moc.
A co do Kaiouken=bramy to się w 100% zgadzam

Jakoś w tej chwili nie mam siły na głębsze przemyślenia, ale Bulma przypomina mi trochę Sakurę;p

Sakura w pewnym sensie przypomina również Chi-chi

g) Juugo = C#16

Mówiąc o Hebi to można by jeszcze wspomnieć o powiązaniach między Suigetsu, C#17. Nie pamiętam dokładnie C#17, bo dawno to oglądałem, ale on chyba też, jak Suigetsu, lubił walczyć i zabijać, również charakter z tego co pamiętam był podobny między obiema postaciami.
A post otwierający (jak i temat) jest świtny, ale jak mówiłeś nie za bardzo pasuje do tego działu.

#10 Spike

Spike

    ~nołlajf

  • User
  • PipPipPipPipPipPip
  • 1826 postów

Napisano 21 marzec 2008 - 00:14

Świetny tekst :)

Kirin = Final Flash


Tylko z tym nijak się nie mogę zgodzić. Skali techniki jest zupełnie inna - oczywiście biorąc poprawkę na poziomy bohaterów w poszczególnych seriach. Już więcej wspólnego Kirin ma z Genki Damą niż z trademarkiem Vegety. W to miejsce już można by lepiej wrzucić wydłużany raiton mieczyk Saske

Wiem, że Ameryki to ja nie odkryłem,


No.... nie :D

Ja bym dodał jeszcze:

Uchiha = Saiyanie:

Uchiha to przecież najsilniejszy klan w Konoha

Saiyan - najznakomitszego rodu wojowników jaki kiedykolwiek żył we wszechświecie.


MS = SSJ
Legendarne oczy dostępne wyłącznie dla niewielkiej garstki wybrańców rodu Uchiha.
Legendarny stan dostępny jedynie dla niewielkiej garstce wybrańców z rasy Saiyan.

#11 Fl3t05

Fl3t05

    ~weaboo

  • User
  • PipPipPipPip
  • 1074 postów

Napisano 21 marzec 2008 - 00:15

Suuper:D
świetne porównania !

Dzięki wielkie ;).

ludzią którzy nie dostrzegają podobieństw i nie czytali świetnej mangi lub nie oglądali anime dragon ball (są tacy??)

Jeśli są to niech się lepiej nie pokazują ^^.

czekam na dalszy ciąg

W sumie to nie planuję, bo już tyle argumentów nie znajdę. Ale chętnie podyskutuję jeśli ktoś ma coś nowego do zaproponowania.

Wszystko ok ale dodałbym jeszcze CS = SSJ :).

Zastanawiałem się, ale ostatecznie odrzuciłem ten pomysł ze względu na zbyt dużą ilość różnic.

chyba 20 minut go czytałem

To teraz pomyśl ile ja go pisałem XD.

no wszystko trzyma sie kupy, więc max 0,1 promila :)

Tak na serio to jestem na trzeźwo :P.

świetna robota

Dzięki :).

dodałbym kolejne podobieństwo miedzy tymi turniejami, którego w poście otwierającym nie określiłeś..
zarówno Tenkaichi Budokai (ten w DBZ) jak i Chuunin Exam zostały przerwane bądź zakłucone przez atak wroga
w DB mieliśmy Babidiego, a w Naruto zagłade Konohy by Orochimaru

Tak, wiem, ale porównując te turnieje miałem bardziej na myśli Tenkaichi Budokai z pierwszej serii DB. Bo właśnie od tego zaczęły się przygody naszych bohaterów i wtedy nie mieli jeszcze takiej siły jak w DBZ (a szczególnie pod koniec, po Cell Sadze gdzie Gohan osiągnął SSJ2). No i trochę inna forma napadu.
Ale uwaga słuszna ;).

niestety zupełnie inne skutki, w przypadku Jiraiyi totalny niewypał, jeśli chodzi o Goku to niszczył on tym atakiem najpotężniejszych wrogów

+ nie jest dewastorską techniką głównego bohatera, ale jego sensei'a (Jiraiyi). A jako, że porównałem Ji do Kamesenina to ten drugi niestety Genki Damy nie miał.

wg mnie zapomniałeś o czymś co najbardziej rzucało sie w oczy kiedy oglądałem anime
bramy Lee = Kaioken Goku
duże skutki uboczne, potobny wygląd, zwiększają siłe i szybkość, techniki zakazane które mogły być wykonywane tylko w ostateczności

No racja, dodałbym gdyby to Naruto potrafił otwierać bramy ;P.

CS = SSJ4

Akurat wzorowałem się tylko na tym co było w mandze, więc seria DBGT odpada :).

Bulma przypomina mi trochę Sakurę;p

Też się zastanawiałem, ale ostatecznie znalazłem zbyt dużo różnic.

cheaterski trening służący szybkiemu wzmocnieniu głównych bohaterów

Jeśli chodzi o treningi to też chciałem porównać, ale to wtedy raczej trening z Jiraiyą podczas TS do treningu u Kaio. Jednak ostatecznie musiałem to odrzucić z pewnych przyczyn.

Sakura w pewnym sensie przypomina również Chi-chi

Póki nie jest dziewczyną Naruto to niestety porównanie nietrafne ^^.

Mówiąc o Hebi to można by jeszcze wspomnieć o powiązaniach między Suigetsu, C#17. Nie pamiętam dokładnie C#17, bo dawno to oglądałem, ale on chyba też, jak Suigetsu, lubił walczyć i zabijać, również charakter z tego co pamiętam był podobny między obiema postaciami.

Racja.
Tylko ogólna geneza postaci, przeszłość, pochodzenie są trochę inne, a to troszkę psuje wrażenie.

A post otwierający (jak i temat) jest świtny, ale jak mówiłeś nie za bardzo pasuje do tego działu.

Dzięki ;). Wolałem wrzucić tutaj, bo w "Ogólnie" by po prostu zginął.

Świetny tekst :)

Dzięki ;).

Tylko z tym nijak się nie mogę zgodzić.

Tak właśnie myślałem, chyba najmniej trafne porównanie z mojej strony.

Uchiha = Saiyanie

MS = SSJ

Fakt, tutaj się zgadzam ;).
Tylko, że jeśli Naruto porównujemy do Goku to nijak MSa zdobyć nie może :P.

Jeszcze raz dziękuję wszystkim, którzy przeczytali i pozytywnie skomentowali post ;).

#12 Uchiha Itachi07

Uchiha Itachi07
  • Goście

Napisano 21 marzec 2008 - 00:18

MS = SSJ
Legendarne oczy dostępne wyłącznie dla niewielkiej garstki wybrańców rodu Uchiha.
Legendarny stan dostępny jedynie dla niewielkiej garstce wybrańców z rasy Saiyan.


to by bylo nawet nie glupie tylko powiedzialbym ze mhmm to sie troche rozni
bardziej kyuubi mode - ssj tutaj rosnie sila szybkosc a ms to tylko kilka technik a jak wiemy ssj nie wiaze sie z nowymi technikami tylko sila/szybkosc
moze cs - ssj cs2 - ssj2

#13 dan87

dan87

    ~random

  • User
  • Pip
  • 82 postów

Napisano 21 marzec 2008 - 01:16

Kirin = Ryoken --> tu i tu smok; skala ataku podobna.
Oro = Bebi --> zarówno jeden i drugi przejmowali kolejne ciała oraz kontrolowali innych (Bebi przez swoje komórki Oro za pomocą CSa) Oro chciał zniszczyć Konohę a Bebi Sayan.
Oro pragnął opanować Sasuke a Bebi opanował ostatecznie Vegetę.
HM = (chociaż nie jestem do końca pewien tego porównania) Fusion/ Fusion Dance. Przy HM Ji łączy swoje siły z żabami a przy fuzji łączą się dwaj wojownicy. Siła obu technik jest ogromna. HM znacznie przerasta "zwykłego" Ji a różnica pomiędzy wojownikiem po fuzji a przed to niebo a ziemia.
FRS = "Działo Quigong" (technika Ten Shinhana z 22tb i walki z Cellem form 2) obie techniki zadają obrażenia userom, obie posiadają wielką moc (wyszedłem z założenia: ultimate rasengan = genki dama). Obie trzeba chwilę ładować.
Kwarimi = Zanzoken zarówno przy jednej jak i drugiej technice userzy b. szybko się poruszają i znikają w chwili otrzymania uderzenia.
KB = "12 oczu" (technika Ten Shinhana z 23tb) przy KB ninja tworzy swoje klony które są wstanie atakować przeciwnika. Przy "oczach" wojownik dzieli się i także może fizycznie zaatakować przeciwnika. Znokautowane klony tudzież inne "ciała" w obu przypadkach znikają.
Chidori/Raikiri = Final Flash z jednej strony firmowy atak Sasuke z drugiej Vegety (jeżeli przyjmujemy, że Sasuke = Vegeta).
To tyle nie chciało mi się wynajdować innych podobieństw. Pewnie nie wszystkie są swoimi odpowiednikami więc czekam na konstruktywną krytykę:D

#14 Robsonic

Robsonic

    ~tard

  • User
  • PipPipPipPipPip
  • 1269 postów

Napisano 21 marzec 2008 - 01:28

Zastanawiałem się gdzie umieścić ten temat, bo na dobrą sprawę nie nadaje się nigdzie.


IMO pasowałby w temacie o mandze, a i do tematu o Naruto ogólnie nie byłby taki zły :P - ale faktycznie - tutaj utrzyma najlepszy poziom :P

d) Jiraiya = Kamesenin


Pięknie dobrane picki xD

Kolejna rzecz, która łączy obie serie - techniki. W Naruto znane jako jutsu używane przy pomocy chakry, a w DB jako wystrzeliwana energia KI.


LOL - przypomniały mi się słowa Sakury z "Naruto abridged" - "Chakra's like KI but much lamer" xD

szczerze mówiąc to wg mnie Genki Dame bardziej przypominał wchłonięty przez grubasa Chou Oodama Rasengan (ultimate rasengan)


Z wyglądu tak - ale znowu FRS i GD łączą kojarzeni bohaterowie, dlatego tu mi bardziej pasuje porównanie Fletosa :P

Świetny tekst - chwalić autora. Bardzo ładnie napisany (dobrze, że nie dałeś jednak od pauz). No i duży plus za dodane obrazki, które urozmaiacają cały post. Porównania raczej trafne i dobre (ogólnie się zgadzam), choć fakt, że Ameryki nie odkryłeś :P Ale w każdym razie:
Congrats :P

#15 dan87

dan87

    ~random

  • User
  • Pip
  • 82 postów

Napisano 21 marzec 2008 - 11:31

Mam jeszcze jedno podobieństwo Mafuba = Shiki Fuujin. Obie należą do technik pieczętujących.
W wyniku zastosowania ich userzy umierają (Sarutobi, Minato; Kamesenin, Mutaito).
Nasuwa to kolejne podobieństwo Mutaito = Minato zarówno jeden jak i drugi poświęcił życie pieczętując demony (jeden King Piccolo drugi Kyuubiego). O obu mało wiemy i poznajemy w flashbackach i z opowiadań innych, obaj są traktowani jako wielcy bohaterowie.

#16 Gokax

Gokax

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 376 postów

Napisano 21 marzec 2008 - 11:53

Ja bym ssj porownał do kekei genkai. Ponieważ tylko to mogą osiągnąć ludzie z pewnego ludu.

c) Kirin = Final Flash

To jest garli ghoo.

Fl3t05 napisał/-a:

d) Jiraiya = Kamesenin



Pięknie dobrane picki xD

Ta. Tu nie ma co xD

Oro = Bebi --> zarówno jeden i drugi przejmowali kolejne ciała oraz kontrolowali innych (Bebi przez swoje komórki Oro za pomocą CSa) Oro chciał zniszczyć Konohę a Bebi Sayan.
Oro pragnął opanować Sasuke a Bebi opanował ostatecznie Vegetę.

Zgadzam

Ero_L napisał/-a:

Jakoś w tej chwili nie mam siły na głębsze przemyślenia, ale Bulma przypomina mi trochę Sakurę;p


Sakura w pewnym sensie przypomina również Chi-chi

się.
Sakura =chi=chi oby dwie walczą no i być może sakura coś tam do naruto czuje.

a) Rasengan = Kamehameha

Rasengan raczej można porównać do dragon punch.
A futon do kaiokena. Bo genki nei niszczy tego kto ja uzywa.

#17 dostha

dostha
  • Goście

Napisano 21 marzec 2008 - 12:10

Świetny temat, świetny post otwierający. Czytałam DB wieki temu i niewiele pamiętam, ale czytając "Naruto" też często przypominała mi się ta seria. Kishimoto wspominał o swojej fascynacji DB, mam jedynie nadzieję, że wykroczy szerzej poza te podobieństwa, żeby nie było głosów, że "Naruto" to podróba. (i że nie będzie riwajwowania :P)
(idąc takim tokiem myślenia, to Naruko= Bulma? ;) )

#18 Drakar

Drakar
  • Goście

Napisano 21 marzec 2008 - 12:49

Świetny tekst. Naprawdę przemyślany i świetny.
A kto będzie Freezerem? Itachi? Pein?
Do tego trzeba jakiegoś głupawego upierdliwca na Oolonga(tak się ten mały świniak nazywał?). Może Konohamaru?

#19 Drag0n

Drag0n

    ~random

  • User
  • Pip
  • 31 postów

Napisano 21 marzec 2008 - 12:50

Technika Itachi'ego - Susano miało bukłak, który wchłaniał swoja ofiarę na zawsze w wieczne genjutsu. Natomiast w DB też było coś z bukłakiem, gdy po wypowiedzeniu imienia ofiary, wchłaniało tą osobę do bukłaka i zamieniało się ja w jego wnętrzu w alkohol.

#20 Uchiha Itachi07

Uchiha Itachi07
  • Goście

Napisano 21 marzec 2008 - 13:03

Pein/Madara jako najsilniejsi Bossowie beda jako 1 gwiazdkowy smok z GT

#21 dan87

dan87

    ~random

  • User
  • Pip
  • 82 postów

Napisano 21 marzec 2008 - 13:13

W walce Naruto z Gaarą ten ostatni przed całkowitą przemianą w Shukaku miał pewne "formy" posrednie (np. normalny Gaara z połową ciała bijuu itd.) przypominał trochę Frizera (zarówno w jednym jak i drugim występuje przypadku wiele "form" pośrednich przed ostateczną - w przypadku Frizera final form a Gaary pełna zamiana w bijuu).

#22 kakashi69

kakashi69
  • Goście

Napisano 21 marzec 2008 - 14:48

dokładniej 24h=365 dni


true :)

+ nie jest dewastorską techniką głównego bohatera, ale jego sensei'a (Jiraiyi). A jako, że porównałem Ji do Kamesenina to ten drugi niestety Genki Damy nie miał.

No racja, dodałbym gdyby to Naruto potrafił otwierać bramy ;P.


może troche za bardzo sie starasz żeby techniki były dopasowane do postaci
akurat Lee na bramach to pierwsza rzecz, którą skojarzyłem z Dragon Ballem, od razu wpadł mi do głowy Goku robiący Kaiokena
co do Genki Damy i UR ta sama sytuacja co wyżej

wśród userów, dla których szczytem intelektualnym jest wypowiedź w temacie "Z kim chciałbyś chodzić"


rotfl

A kto będzie Freezerem? Itachi? Pein?
Do tego trzeba jakiegoś głupawego upierdliwca na Oolonga(tak się ten mały świniak nazywał?). Może Konohamaru?

Pein/Madara jako najsilniejsi Bossowie beda jako 1 gwiazdkowy smok z GT


eh nie szukajcie porównań tak na siłe.. postacie w 'Naruto' nie są odpowiednikami postaci z Dragon Ball, po prostu sporo ma bardzo zbliżone cechy
Kishimoto zrobił swoich bohaterów, Toriyama swoich

Mam jeszcze jedno podobieństwo Mafuba = Shiki Fuujin. Obie należą do technik pieczętujących.
W wyniku zastosowania ich userzy umierają (Sarutobi, Minato; Kamesenin, Mutaito).


:) zgadzam sie, tutaj podobieństwo rzuca sie w oczy

#23 Infernus

Infernus
  • Goście

Napisano 21 marzec 2008 - 15:33

hmm no to tak wpadlo mi do glowy kolejne podobienstwo a mianowicie:
Gohan(dziadek Goku)=Minato
imho gohana zabil goku w postaci ozauru a minato mozna tak jakby powiedziec ze zabil lis
kamehame wymyslil jesli dobrze pamietam gohan a jak wiemy minato wymyslil rasengana
kamehame=rasengan , jiraya to sensei minato a kamesenin to przyjaciel gohana jak nie tez mistrz jego jesli tak to obaj uczyli ich najblizszych czyli jiraya naruto i kamesenin goku
to tylko domsl

#24 Spike

Spike

    ~nołlajf

  • User
  • PipPipPipPipPipPip
  • 1826 postów

Napisano 21 marzec 2008 - 15:41

W sumie to nie planuję, bo już tyle argumentów nie znajdę. Ale chętnie podyskutuję jeśli ktoś ma coś nowego do zaproponowania.


Proponuję podobieństwa, które razem wymyślimy, dodać do posta otwierającego.

Tylko, że jeśli Naruto porównujemy do Goku to nijak MSa zdobyć nie może :P.


Tak, jak to napisał kakashi69, trochę za bardzo sie starasz żeby techniki były dopasowane do postaci. Naruto posiada cechy charakteru Goku, ale nie pochodzi z żadnego wyjątkowego klanu (chodzi mi o KG), nie jest saiyanem.

to by bylo nawet nie glupie tylko powiedzialbym ze mhmm to sie troche rozni


Nie chodzi o takie bezpośrednie podobieństwo, tylko o sam status. Poza tym Uchiha = oczy, a MS bezpośrednio zwiększa siłę oczu. Legendarne oczy, legendarny stan. Super Saiyanin daje olbrzymią siłę, wymaga zatracenia się w walce, rodzi się raz na 1000 lat, oczy dające dostęp do najpotężniejszych technik, wymagające zatracenia się w ciemności, osiągnięte przez kilku członków klanu. Czujesz to?

Dodatkowe podobieństwa między Uchiha a Saiyanami:
- Klan elitarnych shinobi - Rasa elitarnych wojowników
- Posiadają wyjątkowe oczy - posiadają ogony.
- Mogą zapamiętywać i kopiować wszystkie techniki jakie zobaczą - Po każdej walce stają się silniejsi
- Prawie wszyscy zostali wybici: w Naruto zostało 3 Uchiha (Madara, Sasuke, Itachi), w DB zostało 4 Saiyan (Goku, Vegeta, Raditz, Nappa).
- I Uchiha i Saiyanie posiadają czarne oczy i czarne włosy.

#25 Drag0n

Drag0n

    ~random

  • User
  • Pip
  • 31 postów

Napisano 21 marzec 2008 - 17:33

jeszcze jedno podobieństwo między uchiha, a sayanami

Sharingan 2 łezki - SSJ
Sharingan 3 łezki - SSJ2
MS - SSJ3
EMS - SSJ4

#26 agita_girl

agita_girl
  • Goście

Napisano 21 marzec 2008 - 20:51

Mi jeszcze jedne wpadło podobienstwo.A to że główni bohaterowie czyli Naruto/Goku walczyli z przeciwnikami o wiele poteżniejszymi niz sami są a i tak wygrali, i jeszcze do tego elita czyli Sasuke/Vegeta tego nie mogli osiągnąć.Chodzi mi o walke z Gaara.Sasuke niby uwazał sie za lepszego a i tak przegrał.A Naruto niby słaby a wygrał.Tak samo się tyczy w DB.Vegeta walczył z Freezerem którego nie pokonał a Goku to uczynił.

#27 eros

eros
  • Goście

Napisano 21 marzec 2008 - 22:42

Fl3t05, mogłeś jeszcze porównać kamizelki sayanów z kamizelkami shinobi :P

Czytałem posta otwierającego w biegu więc możliwe, że załączyłeś o tym wzmianke, ale mi się wydaje, że nie ;p

Teoria ciekawa, tylko że Goku był geniuszem a Naru ciężką pracą wszystko osiąga xD

Co do obrazkow z Ji i "genialnym żółwiem" to trafiłeś w 10 xDDD 2 zboczeńce xD

EDIT:

Mam na liczniku evul liczbę xd

#28 Infernus

Infernus
  • Goście

Napisano 21 marzec 2008 - 22:59

Fl3t05, mogłeś jeszcze porównać kamizelki sayanów z kamizelkami shinobi :P

jeszcze dużo mogł dodac ale ile on by pisal:D Fl3t05 przyznaj sie ile to pisales?;>

Teoria ciekawa, tylko że Goku był geniuszem a Naru ciężką pracą wszystko osiąga xD

no i to jest niestety fakt goku mial wielki talent nie twierdze ze naruto go nie ma ale poprostu u goku to bylo widac od poczatku a naruto tez go posiada tak mowi sam wielki medrzec i mysle ze go pokarze wkrótce

Co do obrazkow z Ji i "genialnym żółwiem" to trafiłeś w 10 xDDD 2 zboczeńce xD

tak są zajeb***e:D

EDIT:

Mam na liczniku evul liczbę xd

oh ty satanisto jeden:P

#29 kakashi69

kakashi69
  • Goście

Napisano 22 marzec 2008 - 13:05

Do tego trzeba jakiegoś głupawego upierdliwca na Oolonga


co do Oolonga to prawdopodobnie był on podstawą dla najłatwiejszej techniki w 'Naruto' - Henge no jutsu

#30 Hitoshi

Hitoshi

    ~random

  • User
  • Pip
  • 18 postów

Napisano 22 marzec 2008 - 13:37

Można by też jeszcze zrobić takie podobieństwo głównych postaci - ich ojcowie.

Goku - Bardock, jeden z najsilniejszych Saiyan tamtych czasów. Stanął przeciwko najsilniejszemu tyranowi galaktyki.

Naruto - Minato, prawdopodobnie najsilniejszy Shinobi jaki chodził po Ziemi. Stanął przeciwko najsilniejszemu ogoniastemu demonowi.

#31 DusKy

DusKy

    ~tard

  • User
  • PipPipPipPipPip
  • 1495 postów

Napisano 22 marzec 2008 - 14:42

Sasuke = Vegeta


hehe to by znaczylo, ze moja ulubiona postacia w "naruto" powinien byc Sasuke xD

Gaara = Piccolo


bez kitu - oboje tacy troche nawiedzeni xP

Jiraiya = Kamesenin


na obrazkach nawet sa podobni ;p

Czemu ma służyć ten temat?


dla mnie wszystkie te porownania sa sensowne i logiczne, wiec nie mam nic do zarzucenia ;p

#32 forniu

forniu

    ~random

  • User
  • Pip
  • 62 postów

Napisano 22 marzec 2008 - 20:57

a ja mam jeszcze jedno (nie wiem czy ktos wczesniej wymienil ) , mianowicie :

Trening Naruto przy pomocy Tajuu Kage Bunshin = trening w tej sali z innego wymiaru (nie pamietam nazwy chodzi mi oto co bylo za tymi drzwiami do innego wymiaru , tak Gohan sie zmienil w SSJ po raz pierwszy ) no i główni bohaterowie mieli po 2 trenerow ( Naruto mial Jirayie i Kakasha a Goku mial genialnego żółwia i tego gościa z czółkami w zaśwaitach xD ) wiem ze te moje porownania sa baaardzo naciogane ale prosze o wyrozumialosc xD

#33 Gokax

Gokax

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 376 postów

Napisano 22 marzec 2008 - 21:53

a ja mam jeszcze jedno (nie wiem czy ktos wczesniej wymienil ) , mianowicie :

Trening Naruto przy pomocy Tajuu Kage Bunshin = trening w tej sali z innego wymiaru (nie pamietam nazwy chodzi mi oto co bylo za tymi drzwiami do innego wymiaru , tak Gohan sie zmienil w SSJ po raz pierwszy ) no i główni bohaterowie mieli po 2 trenerow ( Naruto mial Jirayie i Kakasha a Goku mial genialnego żółwia i tego gościa z czółkami w zaśwaitach xD ) wiem ze te moje porownania sa baaardzo naciogane ale prosze o wyrozumialosc xD

No niby sie pokrywa.
To była sala ducha i czasu (spirit & time) a ten trener z zaswiatow to Kaito.

Cytat:

Teoria ciekawa, tylko że Goku był geniuszem a Naru ciężką pracą wszystko osiąga xD


no i to jest niestety fakt goku mial wielki talent nie twierdze ze naruto go nie ma ale poprostu u goku to bylo widac od poczatku a naruto tez go posiada tak mowi sam wielki medrzec i mysle ze go pokarze wkrótce

Vegeta i Sasuka xD byli geniuszami Goku i Naruto mieli wiele szcześcia i ogromną ilość siły.

#34 Infernus

Infernus
  • Goście

Napisano 22 marzec 2008 - 22:47

Cytat:

Teoria ciekawa, tylko że Goku był geniuszem a Naru ciężką pracą wszystko osiąga xD


no i to jest niestety fakt goku mial wielki talent nie twierdze ze naruto go nie ma ale poprostu u goku to bylo widac od poczatku a naruto tez go posiada tak mowi sam wielki medrzec i mysle ze go pokarze wkrótce

Vegeta i Sasuka xD byli geniuszami Goku i Naruto mieli wiele szcześcia i ogromną ilość siły.

no nie wiem czy goku mial takie szczescie mial talent i taka jest prawda goku juz praktycznie po cell saga juz byl niedoscigniony...

#35 kakashi69

kakashi69
  • Goście

Napisano 22 marzec 2008 - 23:59

a ja mam jeszcze jedno (nie wiem czy ktos wczesniej wymienil ) , mianowicie :

Trening Naruto przy pomocy Tajuu Kage Bunshin = trening w tej sali z innego wymiaru (nie pamietam nazwy chodzi mi oto co bylo za tymi drzwiami do innego wymiaru , tak Gohan sie zmienil w SSJ po raz pierwszy ) no i główni bohaterowie mieli po 2 trenerow ( Naruto mial Jirayie i Kakasha a Goku mial genialnego żółwia i tego gościa z czółkami w zaśwaitach xD ) wiem ze te moje porownania sa baaardzo naciogane ale prosze o wyrozumialosc xD


pisałem już o tym pare postów wyżej.. :))

czytałem jeden z postów Progeusza w rozkładzie sił i porównał on tam Yakona do Paina grubasa, który wchłonął Ultimate Rasengan i frytkownice
Yakon z DB pochłaniał energie i zginął od 'przejedzenia'