Skocz do zawartości

Senpuu Society :: Forum o anime i mandze używa cookies. Przeczytaj Privacy Policy w celu uzyskania więcej informacji. Aby usunąć tą wiadomość, proszę kliknąć guzik po prawej:    Akceptuję użycie cookies
  • Zaloguj korzystając z Facebooka Log In with Google      Logowanie »   
  • Rejestracja

Zdjęcie

Przyszedł Kishi do Akiry...


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
115 odpowiedzi w tym temacie

#106 juUnior

juUnior

    ~nołlajf

  • User
  • PipPipPipPipPipPip
  • 1832 postów

Napisano 03 luty 2010 - 18:56

*Zły gość który się nawraca na dobrą drogę to motyw stary jak świat więc nie widzę potrzeby szukać podobieństw miedzy Picollo a Gaarą. Facet który postrzelił papieża nawrócił się, czy swą postawę odgapił od Nameczanina z Db?

Nie do końca zrozumiałeś xd Fakt, motyw stary jak świat, ale Gaara pasuje do Piccola ponieważ strasznie dożo podobieństw można znaleźć pomiędzy prowadzeniem fabularnym ów panów. Nie sądzę, że sobie to niektórzy z nas wymyślili "bo tak":
- postać 2/3 planowa z "wiekiem" mangi
- opanowani, myślący, głoszący filozofie życia xd
- silni
- na początku arch-nemesis głównego bohatera, który po batalii się nawraca
- świetne walki obu panów
- epickie "wejścia smoka" bohaterów 'na czas'
- nameczanin = ktoś inny, jinchuuriki = ktoś inny; rodzima planeta nie jest ziemią dla Piccola, rodzima wioska nie jest Konohą dla Gaary xd
A poza tym: żadna inna postać nie pasuje tak idealnie do nameczanina jak Gaara w Naruto. Jeśli szukać podobieństw Piccola w Naruto , tym kimś jest z pewnością Gaara.

#107 skejciara

skejciara

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 442 postów

Napisano 18 luty 2010 - 01:45

Dołączona grafika



Qrcze, nie mogę znależć w mandze tego fragmentu, który był lepiej pokazany, ale pamiętam gdy to tylko zobaczyłam miałam tylko jedno skojarzenie.. Mieli identyczną minę.

Oprócz tego co nie było wymieniane:

Wg mnie pod względem osobowości podobni są jeszcze - Kakashi i Karin -> Zawsze opanowani; służący radą/pomocą no i dobrze myślący..

Naruto przypomina oprócz Goku przypomina także Gohana -> Na początku jakby beztalencia, a jak się wkurzą..

Jest jeszcze coś:
Zarówno w DB jak i Naruto panowała jakaś równowaga sił ->
Genialny Żółw wydawał się mistrzem -> Kakashi także miażdżył
Chidori jak widzimy pierwszy raz jest kozak.. -> Kamehameha też
Potem w obydwu seriach doszły inne techniki i przeciwnicy i.. -> To co na początku było hiper, wydało się strasznie słabe
SSJ, SSJ 2, SS3 -> SM i różne jego techniki

W obu seriach takie emocje, uczucia jak gniew czy smutek mają bardzo wielkie znaczenie i dają siłe.

Goku i Kurrin = Naruto i Sasuke (Zanim odbiło Sasuke)
Na początku się nie lubili (tzn. Goku każdego lubił, ale Kurrin nie był na początku zachwycony), potem się zaprzyjaźnili
(choć w przypadku drugiej dwójki wygląda to nietypowo.)

Poza tym obrania..
Naruto -> Pomarańczowy dres
Goku -> Czerwony kostium
Sasuke -> Niebieska koszulka
Vegeta -> Niebieski kombinezon

Obie serie są początkowo na czymś oparte ->
Naruto na jakieś legendzie
DB parodiuje jakieś opowiadanie, o ile dobrze pamiętam..

Wskrzeszenie ludzi -> W Naruto przez Nagato, w DB dzięki smokowi..

Spotkanie Naruto z ojcem -> Spotkanie Goku z dziadkiem

Medyczne jutsu -> Uleczanie tego małego Nameczania, którego imienia nie umiem sobie przypomnieć..

Pomimo starań innych to Goku zawsze miał ostatnie słowo i rozwalał wroga -> Walka Naruto z Painem (i ogólnie do tego to zmierza ;] )

#108 Revan

Revan

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 12721 postów

Napisano 18 luty 2010 - 11:07

Naruto przypomina oprócz Goku przypomina także Gohana -> Na początku jakby beztalencia, a jak się wkurzą..

FAIL. Gohan nie był beztalenciem tylko był rozpieszczonym dzieciakiem. Wystarczyło by zaczął trenować i od razu widać efekty. Dresu to beztalencie. Kilka lat w akademii i praktycznie zerowe umiejętności a podobno ciężko trenował by dorównać Sasuke.

Qrcze, nie mogę znależć w mandze tego fragmentu, który był lepiej pokazany, ale pamiętam gdy to tylko zobaczyłam miałam tylko jedno skojarzenie.. Mieli identyczną minę.

Znajdzie się i w innych tytułach. Wielkie mi halo.

Goku i Kurrin = Naruto i Sasuke (Zanim odbiło Sasuke)
Na początku się nie lubili (tzn. Goku każdego lubił, ale Kurrin nie był na początku zachwycony), potem się zaprzyjaźnili
(choć w przypadku drugiej dwójki wygląda to nietypowo.)

Motyw występujący chyba w każdym shouenie.

Medyczne jutsu -> Uleczanie tego małego Nameczania, którego imienia nie umiem sobie przypomnieć..

Też na siłę. Odpowiednie Kidou w Bleachu (temu bliżej do tego z DB niż jutsu z Naruto), magia w MSN'ie, KHR i płomień z atrybutem Słońca, Fairy Tail (Wendy) i tak dalej.

SSJ, SSJ 2, SS3 -> SM i różne jego techniki

jw.

Potem w obydwu seriach doszły inne techniki i przeciwnicy i.. -> To co na początku było hiper, wydało się strasznie słabe

Kamehameha dalej jest skuteczna bo w porównaniu do Rasengana jej moc rośnie wraz z siła wojownika.

Pomimo starań innych to Goku zawsze miał ostatnie słowo i rozwalał wroga

Bo był najlepszy. Dresu ma do pomocy ploty.

#109 skejciara

skejciara

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 442 postów

Napisano 18 luty 2010 - 12:26

    skejciara napisał/-a:

Naruto przypomina oprócz Goku przypomina także Gohana -> Na początku jakby beztalencia, a jak się wkurzą..


FAIL. Gohan nie był beztalenciem tylko był rozpieszczonym dzieciakiem. Wystarczyło by zaczął trenować i od razu widać efekty. Dresu to beztalencie. Kilka lat w akademii i praktycznie zerowe umiejętności a podobno ciężko trenował by dorównać Sasuke.

Zarówno Naruto jak i Gohan, potrzebowali silnych emocji, żeby pokazać swoją siłę.
Na początku bez tego, nic nie potrafili zrobić. A o tym czy Naruto ma czy nie ma talentu, można długo gadać, dlatego napisałam "jakby".

    skejciara napisał/-a:

Potem w obydwu seriach doszły inne techniki i przeciwnicy i.. -> To co na początku było hiper, wydało się strasznie słabe


Kamehameha dalej jest skuteczna bo w porównaniu do Rasengana jej moc rośnie wraz z siła wojownika.
]

Nie pisałam o kamehamehamie, chodziło mi o to, że wraz z dalszymi chapterami, postacie są coraz bardziej przeładowane.. Np. Goku jak był mały zachwycał swoją siłą, bo nie znaliśmy wtedy Gohana, a porównując ich w tym wieku to Goku nie miałby szans.
A jeśli chodzi o kamehamehame: jak zrobił 1 raz ją Genialny Żółw, to było "wow", potem nauczyli się tego inni i to już nie robiło wrażenia.

#110 Progeusz

Progeusz

    アナタ ♡

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5884 postów

Napisano 18 luty 2010 - 13:43

Zarówno Naruto jak i Gohan, potrzebowali silnych emocji, żeby pokazać swoją siłę.

Gohanowi wystarczył trening, by być koksem.
Naruto miał mocniejszą psychikę od Gohana, ogólnie całkiem inny charakter.

Na początku bez tego, nic nie potrafili zrobić.

Nie 'nie mogli', tylko Gohan był 4-letnim dzieckiem, które nie lubiło przemocy ;d Naruto doskonale wiedział jak się walczy, tyle że nie potrafił. Gohan nie miał zielonego pojęcia o walce, ale potrafił przywalić najmocniej ze wszystkich (gdy coś go zmusiło do przełamania bariery charakteru/przekonań).
Te postaci są dużo prędzej antagonistyczne niż podobne...

A jeśli chodzi o kamehamehame: jak zrobił 1 raz ją Genialny Żółw, to było "wow", potem nauczyli się tego inni i to już nie robiło wrażenia.

Wtedy inni robili Kamehamę. ZMieniały się postaci, nie techniki. W Naruto zmieniają się i postaci, i techniki (to drugie nawet bardziej). Znowu bliżej do przeciwieństwa ;d

#111 skejciara

skejciara

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 442 postów

Napisano 18 luty 2010 - 13:48

Gohanowi wystarczył trening, by być koksem. 

Co z tego, jeśli nie potrafił tego wykorzystać, dopóki się nie wkurzył? xD
Naruto ma lisa i geny 4, i tak samo.
Niby z założenia jest beztalenciem, a wystarczyło trochę treningu i opanował rasengana w tydzień, a ojciec potrzebował 2 lata, a przecież miał ogromny talent.

#112 Progeusz

Progeusz

    アナタ ♡

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5884 postów

Napisano 18 luty 2010 - 13:56

Co z tego, jeśli nie potrafił tego wykorzystać, dopóki się nie wkurzył? xD

Gohan był 4-letnim dzieckiem, które nie lubiło przemocy ;d Naruto doskonale wiedział jak się walczy, tyle że nie potrafił. Gohan nie miał zielonego pojęcia o walce, ale potrafił przywalić najmocniej ze wszystkich (gdy coś go zmusiło do przełamania bariery charakteru/przekonań).
Te postaci są dużo prędzej antagonistyczne niż podobne...


Naruto ma lisa i geny 4, i tak samo.

So what? Geny Yondaime nie mają najmniejszego znaczenia przecież. Klan Namikaze nie miał żadnego ABLa.
A Lis... to coś całkiem innego niż wlasna moc. To, co ma Gohan, to chakra, której nie potrafi wykorzystywać, a gdy się wkurzy, to jakoś mu wychodzi. Naruto korzysta z całkiem innego bytu. Kyuubi to nie jest siła Naruto (bo to coś osobnego, które na dodatek nie jest kontrolowane, a na późniejszym etapie mangi w ogóle nie może być używane... - tj. od TS). Power Gohana należy do niego. Nauczył się wykorzystywać i od tamtej pory go ma.
Naruto potrzebuje emocji, by poluzować pieczęć.
Gohan potrzebuje emocji, by odrzucić własne przekonania.
Widzę jedynie różnice.

[ Dodano: 18-02-10, 12:59 ]

Niby z założenia jest beztalenciem, a wystarczyło trochę treningu i opanował rasengana w tydzień, a ojciec potrzebował 2 lata, a przecież miał ogromny talent.

Bo Naruto dostał potężne wskazówki, których Yondaime nie posiadał. Naruto dzięki Lisowi miał chakrę, by spamować Rasenganem, dzięki czemu dziennie wykonywał ich parę setek, gdyby nie miał regeneracji od Lisa, to musiałby dużo dłużej odpoczywać i zajęłoby mu to ładnych parę miesięcy, pomimo gigantycznych hintów. Naruto miał wszystko niemal podane na tacy, pamiętaj o tym.

#113 Revan

Revan

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 12721 postów

Napisano 18 luty 2010 - 14:06

Nie 'nie mogli', tylko Gohan był 4-letnim dzieckiem, które nie lubiło przemocy ;d Naruto doskonale wiedział jak się walczy, tyle że nie potrafił. Gohan nie miał zielonego pojęcia o walce, ale potrafił przywalić najmocniej ze wszystkich (gdy coś go zmusiło do przełamania bariery charakteru/przekonań).

Dokładnie. Wystarczyło by Piccolo go zostawił samego na jakiś czas w dziczy i chłopak sobie nieźle poradził. Naruto w podobnej sytuacji już by nie żył.

Bo Naruto dostał potężne wskazówki, których Yondaime nie posiadał.

Bo dresu się uczył, a Minato tworzył. Gdyby ktoś wcześniej stworzył Rasengana, Minato nie miałby takich problemów z jego opanowaniem.

#114 skejciara

skejciara

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 442 postów

Napisano 18 luty 2010 - 14:09

Naruto potrzebuje emocji, by poluzować pieczęć.
Gohan potrzebuje emocji, by odrzucić własne przekonania.
Widzę jedynie różnice.

Tak, czy siak w obojga przypadkach dość ważną rolę pełnią emocje.

Poza tym.. zakładamy, że Naruto wiedział jak się walczy, lecz nawet po skończeniu akademii nie widział co to chakra, więc równie dobrze mógł nie mieć o tym zielonego pojęcia. Tak jak Gohan..

Bo Naruto dostał potężne wskazówki, których Yondaime nie posiadał. Naruto dzięki Lisowi miał chakrę, by spamować Rasenganem, dzięki czemu dziennie wykonywał ich parę setek, gdyby nie miał regeneracji od Lisa, to musiałby dużo dłużej odpoczywać i zajęłoby mu to ładnych parę miesięcy, pomimo gigantycznych hintów. Naruto miał wszystko niemal podane na tacy, pamiętaj o tym.

OK, ale jednak gdyby nie posiadał nawet odrobiny talentu, nawet z taką pomocą nie opanowałby tego.

#115 Sai

Sai
  • Goście

Napisano 18 luty 2010 - 17:21

Co do Gohana:

Gohan, potrzebowali silnych emocji, żeby pokazać swoją siłę.
Na początku bez tego, nic nie potrafili zrobić.


"(...) on ćwiczył porządnie już od maleńkości i potrafił walczyć na naszym poziomie..."
Goku tuż przed pójściem Gohana na Cella. Gohan nigdy nie odstawał, był na ich poziomie (walka z Saiyanami była pierwsza i się bał, ale siłą dorównywał reszcie, potem był już ogarnięty), jak się wkurzył to wtedy był najsilniejszy, a nie dopiero wtedy mógł coś zrobić.
Naruto był sporo słabszy od Sasuke podczas walki z Haku (przed użyciem Lisa) - był wolniejszy, nie umiał żadnego jutsu ofensywnego, tylko biegał między tymi lustrami i dostawał.
Po walce z Vegetą i Nappą, Gohan walczył już dobrze, emocje dawały mu tylko większego kopa, co nie znaczy, że bez nich był słaby i nieużyteczny.

#116 Enero

Enero
  • Goście

Napisano 01 marzec 2010 - 21:16

napisales , ze "Naruto załatwił FRSem Kakuzu, z którym poradzić sobie nie mógł jego sensei - Kakashi i pół Konohy, które walczyło razem z nim." Taka mala uwaga Kakashi powiedzial ze jezeli naruto by sie nie pojawil musial by uzyc mangekyou sharingana, wiec nie wiadomo jak by sie to potoczylo, ale pozatym wszytko pieknie i cacy ;p