Skocz do zawartości

Senpuu Society :: Forum o anime i mandze używa cookies. Przeczytaj Privacy Policy w celu uzyskania więcej informacji. Aby usunąć tą wiadomość, proszę kliknąć guzik po prawej:    Akceptuję użycie cookies
  • Zaloguj korzystając z Facebooka Log In with Google      Logowanie »   
  • Rejestracja

Muzyka w "Bleach"


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
160 odpowiedzi w tym temacie

#1 dudzio

dudzio
  • Goście

Napisano 23 marzec 2008 - 04:26

A wiec zakładam temat podobny do tego jaki jest o muzyce w Naruto. So, piszemy tutaj głównie o muzyce:P Nie podajemy tutaj linków do ostow bo od tego jest dział - Download
Tutaj może trochę zgapię od mcduffa:
Dopuszczalne są tutaj 3 rodzaje postów:

a) Opinie na temat muzyki i wydanych płyt z soundtrackiem
b) Pytania związane z ost do Bleach
c) Odpowiedzi na wcześniejsze pytania

Następnie lista wydanych płyt:

Bleach Original Soundtrack 1
Bleach Original Soundtrack 2
Bleach: Memories of Nobody Original Soundtrack
Bleach: DiamondDust Rebellion So
undtrack

Bleach: The Best
Bleach Beat Collection albums (18)
Radio DJCD Bleach "B" Station First Season ( Volume 1-6)
Radio DJCD Bleach "B" Station Second Season ( Volume 1-6)

Openingi:

1. Orange Range - Asterisk
2. UVERworld - D-tecnolife
3. High And Mighty Color - Ichirin No Hana
4. Beat Crusaders - Tonight, Tonight, Tonight
5. Yui - Rolling Star
6. Aqua Timez - Alones
7. Asian Kung-Fu Generation - After Dark

Endingi:

1. Rie Fu - Life is A Boat
2. Home Made Kazoku - Thank You
3. Younha - Houkiboshi
4. Skoop on Somebody - Happy People
5. Yui - Life
6. SunSet Swish - My Pace
7. Ikimono-Gakari - Hanabi
8. Takacha - MOVIN!!
9. June - Baby Its You
10. Mai Hoshimura - Sakura Hiyori
11. Ore Ska Band - Tsumasaki
12. ChatMonchy - DaiDai
13. Tane Wo Maku Hibi - Atari Kousuke
14. RSP - Kansha

I jeszcze jakby ktoś miał jakieś informacje o wydaniu nowego OSTa to miło widziane:)

No wiec... Najbardziej podoba mi sie chyba 3 Opening:D oraz 5, 10, 11 Ending. Najlepszy Soundtrack to dla mnie - Bleach Original Soundtrack 1. Ale też bardzo mi sie podobają OSTY z obu kinówek.

#2 Vasto.Lorde.

Vasto.Lorde.

    ~fan

  • User
  • PipPip
  • 236 postów

Napisano 23 marzec 2008 - 09:47

Ulubione

z openingów
1. After Dark
2. D-tecnolife
3. Asteriks

z endingów
1. Arigatou
2.Kansha


Co do ost, to zdecydowanie uważam 1 za lepszy niż 2. W 1 ost jakąkolwiek piosenke włącze-słucham, natomiast 2 nie trawie.
Czekam na 3 ost, bo obecnie muzyka w bleachu jest świetna. Myśle że niedługo zostanie wydana- ost shippa wydali po 30 odcinkach, a od nowej sagi- tzn czasu PO fillerach, gdzie radykalnie zmieniła się muzyka [koniec baunto wkońcu], wydali już około 50 odcinków anime. Tak nawiasem to dziewie się, że JESZCZE ost3 nie ma.

#3 Okari

Okari
  • Goście

Napisano 23 marzec 2008 - 13:09

Jeśli chodzi o mnie, to moją ulubioną piosenką Bleachowską jest drugi ending. : > Kochamkochamkocham
Mam fazę na tą piosenkę od dnia, w którym ją usłyszałam. Wgrałam ją sobie wszędzie, gdzie tylko mogłam - koma, Mp4 no i oczywista komputer. Dlaczego właściwie mi się podoba? Bo melodia jest wesoła, prosta, w ucho wpada, a nie jakieś bezsensowne rzępolenie. Refren to już po prostu nucę bez przerwy, nvm.

Jakiś czas temu lubiłam jeszcze Life is Like a Boat, nawet słów uczyłam się na pamięć (LOL), ale w sumie dosyć szybko mi się przejadły te depresyjne klimaty.

#4 Vergil

Vergil

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 653 postów

Napisano 24 marzec 2008 - 11:57

Hym... D-tecnolife ftw! A poza tym, także After Dark i Asterix (czyli sztampowe tytuły openingów), endingów nazwy w tej chwili jestem niepomny, ale później przytoczę... Choć pewnie Life is Like a Boat (całkiem ładny kawałek) i jeden z ostatnich... ;s później editnę.

#5 Cover

Cover

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 429 postów

Napisano 24 marzec 2008 - 12:05

After Dark i Tonight,Tonight,Tonight wymiatają ;)
A teraz mam pytanie wie ktoś może kiedy wyjdzie następny OST czy może wyszedł już z muzyką która zazwyczaj pojawia się przy arrancarach,hiszpańskie gitarki czy jak inaczej to nazwać.

#6 Vergil

Vergil

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 653 postów

Napisano 24 marzec 2008 - 12:39

Jeszcze chyba nie.

#7 Natsuhiboshi

Natsuhiboshi
  • Goście

Napisano 24 marzec 2008 - 12:50

D-tecnolife oczywiście najlepsze i nigdy mi się chyba nie znudzi xP
Ichirin no Hana też kolejny pamiętny opening, bardzo przyjemnie słucha się tej piosenki.
After Dark od razu przypadł mi do gustu, świetna muzyka.

Poza tym z pierwszego OST " Nothing Can Be Explained" czyli muzyczka która pierwsze skojarzenie ma dla mnie z momentów Ichigo i Zangetsu, treningu z Uraharą i ogólnie słucham tego aż za często i z tego samego OST "Will of the Heart" - Rukiowe klimaty, też moje ulubione.

Z drugiego OST to nie wiem... Jakoś ogólnie mi do gustu nie przypadł...

#8 Gaara1333

Gaara1333
  • Goście

Napisano 15 kwiecień 2008 - 16:46

Ma ktoś może link żeby ściągnąć cały soundtrack????

#9 Vergil

Vergil

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 653 postów

Napisano 15 kwiecień 2008 - 16:53

Poszukaj na bleachexile.com

#10 Omitsu

Omitsu

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 475 postów

Napisano 15 kwiecień 2008 - 17:22

Z openingów to najbardziej lubię:
1. Orange Range - Asterisk
2. UVERworld - D-tecnolife
3. High And Mighty Color - Ichirin No Hana
4. Beat Crusaders - Tonight, Tonight, Tonight
5. Yui - Rolling Star
6. Aqua Timez - Alones
7. Asian Kung-Fu Generation - After Dark

Czyli wszystkie xD Nie wiem czemu ale akurat każdy z dotychczasowych openingów mi sie podoba xP

Co do endingów to:
Rie Fu - Life is A Boat
Yui - Life
SunSet Swish - My Pace (zawsze mnie śmieszy ten ending xD )
Ikimono-Gakari - Hanabi
Mai Hoshimura - Sakura Hiyori


Co do ostów to oczywiście 1 najbardziej przypadła i do gustu. A także Bleach: DiamondDust Rebellion Soundtrack i Bleach: Memories of Nobody Original Soundtrack ;)

#11 Iron Maiden

Iron Maiden
  • Goście

Napisano 16 kwiecień 2008 - 15:11

Bleach ma najlepszą muzę w openingach i endingach z jaką się spotkałem (ale nie oglądam zbyt wielu różnych anime :P). Wszystkie wymienione piosenki lubię na podobnym poziomie, nie wiem czy dałbym rade wskazać który mi się bardziej podoba. Fajne piosenki to: Asterisk, D-tecnolife, Ichirin No Hana, Rolling Star, Houkiboshi, My Pace.

#12 moniaaa

moniaaa
  • Goście

Napisano 16 kwiecień 2008 - 16:30

A ja muzyki z bleach bardzo nie lubie. Znaczy może nie jest zła. Ale jakbym miała słuchać ostów tak 'na sucho' bez obrazu to by mnie chyba coś strzeliło. Zupełne przeciwieństwo osta z Naruto czy Fate/stay night.

Co do opów i endów zgodzę sie. Są jedne z lepszych.

Opening Ichirin no Hana, Rolling Star, Alones, After Dark (Afta dak xD) i praktycznie wszystkie pozostałe :P

Endingi Hanabi, Sakura Hiyori, Life, Baby it's you i inne też mi się podobają. Pod tym wzgledem Bleach jest jednym z wyzej postawionych anime wg. mnie

#13 Puty

Puty
  • Goście

Napisano 17 kwiecień 2008 - 02:11

Dotąd soundtrack Blacha to była klapa, porażka, masakra, koszmar.

Subiektywna opinia(w zasadzie pierwszą taką widzę o OSTach z Bleach). Gusta są różne: ja na przykład uważam, że jest znakomity. Nie podobały mi się tylko horrorzaste nuty rodem z serialu Drakula w wątku Bounto.

#14 Craftsmen

Craftsmen

    ~weaboo

  • User
  • PipPipPipPip
  • 1072 postów

Napisano 17 kwiecień 2008 - 09:58

Subiektywna opinia(w zasadzie pierwszą taką widzę o OSTach z Bleach). Gusta są różne: ja na przykład uważam, że jest znakomity. Nie podobały mi się tylko horrorzaste nuty rodem z serialu Drakula w wątku Bounto.

Muzyka w Bleach, poza openingami i endingami to chaos i brak koncepcji, uszy więdną. To pogwałcenie wszelkich zasad, na jakich robi się podkład do filmów. Dziwacznie dobrane dźwięki, brak tematów przewodnich. Tylko kawałki humorystyczne i "smutasowe" trzymały poziom, ale to co miało budować napięcie w czasie walk i scen dramatycznych-leżało i dawało efekt odwrotny. Wystarczy porównać spójność OST np. z Naruto albo jeszcze lepiej-z Naruto Shipuudena, by wiedzieć, o czym mówię. Albo wziąć dowolny inny soundtrack, nie składający się z miksu popowych piosenek. Na początku myślałem, że ta muzyka jest oryginalna, ale około 7 odcinka było dla mnie już jasne, że ktoś pokpił sprawę. OST Bleacha nie współgra z tym, co widać na ekranie i nie udaje mu się stworzyć własnego standardu, zamiast tego bombarduje dziwnymi odgłosami. Co do Bounto, to choć byli też i w tym wymiarze sknoceni, to jednak można było wtedy po raz pierwszy usłyszeć jakąś (pożal sie Boże) koncepcję muzyczna i temat przewodni (zauważ, że utwór zrobiony dla Bounto, Shadow Masquarade, robi niezła karierę jako podkładka dla Las Noches. Moim zdaniem to jedyny utwór, który z drugiego OST do czegoś się nadawał)

Aż do teraz Bleach był straszny pod tym względem, ale od wejścia do Hueco Mondo rzecz zmieniła się znacznie i to in plus. Wreszcie są spełniane standardy-bo tutaj nie trzeba wymyślać niczego nowego, wystarczy orientować się, jakie są zasady robienia muzyki do filmu i tyle. Bo oryginalność oryginalnością, ale jak słyszę np. utwór "Enemy Unseen", to doprowadza mnie on do szaleństwa. Ilekroć zaczynało się to krojenie uszu ostrymi dźwiękami to stawał mi przed oczami nie czający się gdzieś Hollow, ale psychopatyczny kucharz napierdzielający nożem w ogórki, krojący je w plasterki z obłąkanym uśmiechem na ustach. Uszy od tego więdły, skarpety się filcowały, dzieci płakały, psy szczekały, mleko krowom w wymionach kwaśniało.

Opinia zawsze jest subiektywna tym bardziej, że mówimy tu o tym, co lubimy słuchać. Ja w muzyce filmowej siedzę od lat i jest to główny typ dźwięków, który słucham. Dlatego uważam, że mam prawo do takiej opinii i do jej obrony. Jeśli rozpatrywać rzecz w kwestiach obiektywnych, to gdyby ta muzyka byłą taka dobra nie wymieniano by jej teraz i hurtem nie dawano by nowych tematów w takiej ilości i nie odbiegałyby one tak bardzo od tego, co słyszeliśmy do tej pory. Nadto-zauważ, że muzyka w epach 166 i 167 się podoba, jest zauważana. Nie słyszałem natomiast przed Hueco Mondo żadnych entuzjastycznych opinii na ten temat.

Poza tym ja na zagranicznych forach widziałem więcej reakcji negatywnych niż pozytywnych na ścieżkę dźwiękową.

#15 Puty

Puty
  • Goście

Napisano 18 kwiecień 2008 - 00:23

Muzyka w Bleach, poza openingami i endingami to chaos i brak koncepcji,

Możliwe...

uszy więdną

A tu znowu zaczynasz o swoim guście.

ale to co miało budować napięcie w czasie walk i scen dramatycznych-leżało i dawało efekt odwrotny.

Huh? Ja pamiętam właśnie sceny z pierwszych odcinków po utworach jakie w danym momencie przygrywały(wspaniałe number one na moście) czy numery w trakcie których Ichi powstrzymywał Cero Menosa.

z Naruto Shipuudena, by wiedzieć, o czym mówię.

Mi dźwięki z Szipundena nie podobają się ani trochę. Ost z pierwszego naruto za to bardzo pasował, takie "leśne", przyjemne tracki.

OST Bleacha nie współgra z tym, co widać na ekranie i nie udaje mu się stworzyć własnego standardu, zamiast tego bombarduje dziwnymi odgłosami

Pisałem wyżej. W ogóle chciałem napisać, ze w Bleachu w ogóle takie sytuacje nie mają miejsca, ale przypomniał mi się motyw kiedy Hirako ownił Grimmjawa i leciała ta pseudośmieszna muzyczka, która towarzyszy Vaizardom - to był moment w którym faktycznie powiedziałem: WTF?. Tak samo jest z utworem przy którym Ichigo dostawał pierwsze wpierdy od Grimma - zauważyli, że się spodobał i zaczęli go nadużywać. Co ciekawe, niewspółgranie muzyki zdarza się częściej w Naruto S, które przywołujesz: pamiętam to złowrogie:muooo rodem z Akatsuki, kiedy Sai wyjaśniał przyczynę swojego postępowania. Nie wiedziałem czy się śmiać czy płakać.

Aż do teraz Bleach był straszny pod tym względem, ale od wejścia do Hueco Mondo rzecz zmieniła się znacznie i to in plus.

Mam zupełnie inne zdanie, w ogóle nie pamiętam muzyki z tych odcinków(wyjątek - ostatni ep).

o gdyby ta muzyka byłą taka dobra nie wymieniano by jej teraz i hurtem nie dawano by nowych tematów w takiej ilości i nie odbiegałyby one tak bardzo od tego, co słyszeliśmy do tej pory.

Sam sobie zaprzeczasz - dlaczego więc nie słyszymy starych ostów w naruto S, skoro były dobre(co sam stwierdziłeś)? Zresztą - w najnowszym odcinku w walce z Grimmjawem wracają przecież stare brzmienia. Tak, pewnie powiesz, ze Naruto S to nowa seria, itp. ale to samo jest przecież z Bleachem i każdym innym tasiemcowatym anime

Ja w muzyce filmowej siedzę od lat i jest to główny typ dźwięków, który słucham. Dlatego uważam, że mam prawo do takiej opinii i do jej obrony. W HM nie było dotąd tak epickiej walki i akompaniamentu muzyki.

Ja nie siedzę i nikt mi tych praw nie odmówi ;].

Poza tym ja na zagranicznych forach widziałem więcej reakcji negatywnych niż pozytywnych na ścieżkę dźwiękową.

To zdanie jest najlepsze. Ja byłem adminem na swego czasu największym forum Bleach w Polsce i nie przypominam sobie żadnej krytycznej opini o muzyce(zwłaszcza w starych odcinkach), 2gi ost poza bodaj jednym utworem jest imo kiepski. Z zagranicznych for jestem na animelist i tam także nie narzekają. Jesteś pierwszą osobą(choć oczywiście nie twierdzę, że jedyną)Ostatnio poleciłem Bleach ziomkowi z internetu i napisał mi po kilku odcinkach: To anime ma dwa plusy; humor i muzykę. Zresztą masz głos po Twoim poście:

Nie zgadzam się z niektórymi co do ost bleacha.
1 ost był bdb, ta różnorodność, którą inni mu zarzucają była imo ciekawa.



#16 Craftsmen

Craftsmen

    ~weaboo

  • User
  • PipPipPipPip
  • 1072 postów

Napisano 18 kwiecień 2008 - 02:39

No cóż, opinie można mieć różne. Tu się zaczyna robić lekko offtopowa dyskusja ^^ Mogę jednak na przykładzie ep 167 pokazać, o co mi chodzi. W momencie gdy przeskakujemy do historii Grimmjowa i zaczyna się narracja o gillianach-wskakuje muzyka która nijak nie pasuje do czegokolwiek (widzimy gillianów, a tu co? wciskają "dymkę"-i pianko na niskich dźwiękach, leci "parara ra pam pam". WTF?! Niby jakie uczucia to ma wywoływać? Że niby grozę? Raczej zaskoczenie; "Łał, patrz, gillian!")

W Naruto oczywiście zdarzały się wpadki, gdy dziwny podkład dawano, ale nie o to chodzi, że komuś coś się pomyliło, tylko o następujące rzeczy: konwencję, koncepcję, motywy przewodnie, motywy postaci, motywy sytuacyjne oraz coś, co się tajemniczo się nazywa, mianowicie zgranie. Pewne dźwięki i instrumenty po prostu źle razem brzmią, tak to już jest. Jeśli chce się je mimo to użyć, należy mieć ku temu dobry powód. I pomysł. Na przykład w soundtracku do "The passion of the Christ" użyto czegoś, co normalnie uszy by z głowy zdarło, czyli chóru łamanego-raczej awangarda niezrozumiała dla nikogo oprócz samego twórcy. Ale zastosowano to z umiarem i sprytnie wkomponowano w całość.

Soundtrack Naruto Shippuudena dałem jako przykład zwartej koncepcji i pomysłu, zgrania-może się nie podobać, ale tych cech mu odmówić nie można. On był po prostu profesjonalny.

Natomiast co do argumentu, że Naruto Classic OST nie przetrwał do Shippuudena-no to troszkę śmieszne jest, co mówisz Puty. Na silę to wcisnąłeś, bo nijak pod rzeczywistość tego podprowadzić nie można. NS to nowa koncepcja, nowy styl, następny rozdział. Zdecydowano sie zerwać z starymi motywami ze względu na ogólny pomysł na serię. I choć do NC OST nic nie mam, to decyzję uznaje za słuszną (choć starych tematów troszkę żal). NS to tak jakby restart serii jeśli chodzi o wygląd i brzmienie.

Co do opinii na forach-well, owszem, dominują pozytywne... od w kółko tych samych osób. Choć co prawda stałym czytelnikiem nie jestem, po prostu informacje o Bleach zacząłem wyławiać od stron angielskojęzycznych, to takie odniosłem wrażenie. Z doświadczenia natomiast wiem, że mało kto wchodzi na tematy o podkładzie muzycznym, by ponarzekać. Ktoś musi być naprawdę rozczarowany i mieć nierówno pod sufitem, by wyrazić swoją opinię, ignorując zasadę, że o gustach się nie dyskutuje. Tak jest praktycznie na każdym forum serialowym. Bo co innego jest się spierać o to, co się dzieje, jak coś przedstawiono, co sknocono a co zrobiono świetnie, a co innego napisać "muzyka to maskara". Zawsze ktoś wtedy wyskakuje w obronie i w ten czy inny sposób miesza z błotem, bo sam poczuł się-nie wiadomo dlaczego-dotknięty. Równie dobrze można wpaść na forum Bleach i powiedzieć "to anime jest g*** warte".

Jeśli chcemy tak porównywać muzykę tych dwóch serii, to należy patrzeć na jej rozwój w NC. Zauważ, że przez całe 220 epizodów nie było czegoś takiego, że koncepcja muzyczna zmieniała się o 180 stopni. Dobudowywano nowe tematy, rozwijano stare, ale wszystko było w tych samych ramach. Można było rozpoznać coś takiego, jak styl Toshiro Masudy w kontekście Naruto-słuchało się OST i było wiadomo, kto maczał w nim palce. Natomiast w przypadku Bleach to nie wiadomo, co gdzie kto maczał, ale na pewno wiadomo, że to Bleach, bo jest udziwnione na maksa w niewłaściwych momentach. Nowe kawałki z ep 166 i 167, kawałki Las Noches, motyw pierwszej walki Grimmjow-Ichigo-, temat bankai shinigami (użyty min.pryz Rukii i jej pokazówce z zamrażaniem Grimma), to są utwory nie mające nawet grama eklektycznego "stylu" jaki do tej pory był w tym anime dominujący.

Przewagą nowych utworów jest także ich melodyjność, charakterystyczność nie opierająca się tylko na udziwnieniu (John Williams - jakby ktoś nie wiedział to od takich filmów jak Star Wars, Batman, Potter oraz kilkudziesięciu innych, zdobywca Oscarów w swojej dziedzinie-nie osiąga sukcesu tworząc muzykę do filmów za pomocą łączenia ostrych i gryzących się dźwięków i instrumentów (i przez to wbijającą się w pamięć), a mimo to jego utwory są charakterystyczne i łatwo wpadające w ucho, oddziaływające na wyobraźnię). Nowe utwory mają także tą wyższość, że nie opierają się na zapętlaniu i wariacjach melodii głównej, ale robią ja po ludzku-składając z dwóch-trzech motywów przewodnich i nakładając wzajemnie. Bo na przykład z OST numer 1, tak przez ciebie wychwalanego, utwór "Raw breath of danger" można posłuchać przesuwając dowolnie suwak po usłyszeniu pierwszych 15 sekund-dalej jest wszystko tak samo i gdziekolwiek by się nie zatrzymać, będzie to samo. A to nie jest jakaś porąbana suita, żeby się rozgrzewać przez 7 minut.

Nie przeczę, że Bleach miał momenty. Czasami faktycznie nieźle to brzmiało, ale "nieźle" to za mało. Muzyka może się podobać albo nie-to zależy od osoby. Ale brak biegłości technicznej w fachu wybaczyć raczej nie można. Jeśli mi nie wierzysz, to spróbuj zanucić jakikolwiek motyw z pierwszego OST nie będący piosenką, smutasem albo komedyjką ( do których zastrzeżeń, jak mówiłem, nie mam).

Na początku myślałem, że te dysonanse, ciężkość, ostrość dźwięków, powtarzalność to tematy hollowów i ich mrocznego świata. W sumie pasowało mi to. Potwierdzało to to, co widziałem na ekranie. Wtedy nie miałem żadnego "ale". Dlatego jak mówiłem-pierwsze odcinki obejrzałem bez specjalnego szemrania nad muzyką. Dopiero z czasem okazało sie, że jednak czegoś brak. A już po rozpoczęciu wątku Soul Society wszystko było już stracone-muzyka "hollowiczna" stała się nagle uniwersalna, to co przedtem kojarzyłem z Hueco Mondo nagle wylądowało na przeciwległym biegunie wydarzeń. Porażka. To tak, jakby z braku laku w Star Warsach nie robiono specjalnego tematu dla rebeliantów, tylko użyto Marszu Imperialnego-no bo co? I to armia i to armia. Co za różnica więc?
I to nie był odosobniony przypadek, lecz powszechna praktyka. Zamiast stworzyć osobne wątki dla SS i kapitanów, walk w klimatach starej Japonii na przykład (choć wiele jest możliwości, tak podałem pierwsze z brzegu, bo równie dobrze można było pójść w rock instrumentalny); wałkowano w kółko coś, co absolutnie do tego nie pasowało.

W tym wyrażała się wyższość motywów z OST 2 nad OST 1, że tam zaczęła kiełkować myśl "Cholera, może jednak dać jakieś rzeczy kojarzące się stricte z pewnymi postaciami i klimatami". Choć kiepski, OST 2 miał przynajmniej jakiś pomysł na siebie. Nie twierdze, że jest lepszy od pierwszego, bo nie jest-oba są equally crappy. Ale przynajmniej zaczęto zmierzać we właściwym kierunku. Przy czym mówiąc, że są crappy mam na myśli ich przydatność w doprawieniu animacji. Muzycznie OST1 jest OK, dwójka trochę gorzej, ale też ujdzie.

I choć w nowych utworach, jakie teraz mamy, nie słychać zwartości koncepcji (tj, używania tych samych instrumentów, tempa, barwy etc), to jednak przynajmniej są robione z myślą o klimacie danego typu scen i są robione uniwersalnie. W tym wyraża się też wyższość OST z Naruto-że tą samą muzykę można było bez obaw stosować do wielu sytuacji. Tymczasem OST Bleacha zatrzymał się gdzieś na samym początku i nie rozwijał. W efekcie wyszło pomieszanie z poplątaniem. Bo, używając twojego argumentu z zbytnim powtarzaniem tego samego motywu przy każdej sytuacji, stosowano ten sam klimat do wszystkiego, od góry do dołu, jak leci. To tak, jakby w NC do każdej walki walono najpierw "Avanger" a potem "Orochimaru's fight", przechodząc pomiędzy w "glued state".

Gdyby Bleach motywów z początku serialu używał do Hollowów i utemperował stosowanie charakterystycznych utworów do rzadkich, ściśle określonych sytuacji, rozwinął motywy postaci, to wtedy nie maiłbym się do czego przyczepić. Jak jeszcze osobną muzykę stworzono by do SS, to byłbym wniebowzięty i podobnie jak reszta rozwodził się nad oryginalnością pomysłu. A tak to mam czasami ochotę przebić sobie łeb gwoździem.

Bleach jest po prostu cholernie ubogi. Gościowi zapłacono za Hollowy i na tym sie skończyło. I to stąd wynika mój zarzut co do kiepścienia OST. Zrobiono ściśle ukierunkowany na pewne sytuacje podkład, a potem zastosowano go do wszystkiego. Bez sensu. Więc ja nie mam zarzutu, że muzyka jest w dupsztal wepchnąć, lecz że jest ograniczona. I stąd reszta problemów, moje zarzuty co do kompozycji, stylu. Bo jeśli to ma być OST-to chyba tylko w jednej trzeciej. Nie więcej. O to mi chodziło z złym dopasowaniem, o wyskakiwaniu jak Filip z konopi. Tylko tyle i aż tyle.

OST 1 byłby idealny, gdyby obok tego, co tam w nim było pojawiły się też utwory, które słyszeliśmy ostatnio w ep 166 i 167, czyli z OST 3.Wtedy byłbym kontent, a jakby to jeszcze użyto w serialu, to bym się rozpływał. Bo one lepiej opisują sytuacje takie jak walka, klęska, pyrrusowe zwycięstwo, oddają dynamikę. Trudno doszukać się bitewnego szału w "Raw breath of danger" czy w rzekomo bitewnym motywie "Heat of the battle". Jedynie "Storm center" jest w miarę dynamicznym utworem, ale opisuje sytuację raczej przygotowań do akcji, a nie ją ilustruje. To wszystko to są wstępniaki, rozgrzewki, przerywniki. Brakowało czegoś mocnego i szybkiego.

Natomiast na tle zastosowania w serialu OST po prostu leży. Leży, bo był za biedny na potrzeby.

#17 qosmo

qosmo

    ~nołlajf

  • User
  • PipPipPipPipPipPip
  • 1726 postów

Napisano 18 kwiecień 2008 - 14:37

Tak jak pisałem w komentarzach - przeniosłem tutaj ostatnie 4ry posty. Dyskusja o muzyce powinna znajdować się tutaj.

#18 Puty

Puty
  • Goście

Napisano 18 kwiecień 2008 - 17:28

Natomiast co do argumentu, że Naruto Classic OST nie przetrwał do Shippuudena-no to troszkę śmieszne jest, co mówisz Puty. Na silę to wcisnąłeś, bo nijak pod rzeczywistość tego podprowadzić nie można. NS to nowa koncepcja, nowy styl, następny rozdział.

A czy tak nie jest z Bleachem od czasu powrotu na ziemię z SS(no i po fillerach)?
To, że nie dano podtytułu czy numerka nie oznacza, że nie mamy do czynienia z czymś nowym - te "walkowe" utwory, które Ci się nie podobały dla mnie pasowały do tych potyczek z Hollowami na początku(nie przypominam sobie by wykorzystywano te stricte hollowowe[które ja kojarzyłem z Hollowami] jak pisałeś w dalszej części posta

widzimy gillianów, a tu co? wciskają "dymkę"-i pianko na niskich dźwiękach, leci "parara ra pam pam". WTF?! Niby jakie uczucia to ma wywoływać? Że niby grozę? Raczej zaskoczenie; "Łał, patrz, gillian!")

Ale sam mówiłeś, że zwłaszcza w tych dwóch ostatnich epkach muzyka zdecydowanie in plus;]. fakt nie pasowania muzyki do tego co się dzieje(ot choćby po przykladzie ktory przytoczyłeś) pokazuje, ze jest to domena najnowszych odcinków. Ale znów- przecież to Ty mówiłeś, ze od czasu wejścia do HM jest lepiej.

następujące rzeczy: konwencję, koncepcję, motywy przewodnie, motywy postaci, motywy sytuacyjne oraz coś, co się tajemniczo się nazywa, mianowicie zgranie

Ale to, ze coś nie jest robione na jedno kopyto IMO nie jest wcale wadą, skoro pasuje do tego co się dzieje na ekranie i ogólnego klimatu serialu(tak, jestem z tych któremu podobała się również kreska w pierwszych odcinkach, która poxniej została "dostosowana do dzisiejszych standardów") - jeśli słucha się tego oddzielnie kiepsko... nie mój problem, w anime mi się podoba ;](osobno zresztą też)

Z doświadczenia natomiast wiem, że mało kto wchodzi na tematy o podkładzie muzycznym, by ponarzekać. Ktoś musi być naprawdę rozczarowany i mieć nierówno pod sufitem, by wyrazić swoją opinię, ignorując zasadę, że o gustach się nie dyskutuje.

Może nie jest to o muzyce z anime, ale przykład z brzegu forum, gdzie user nie patrzy na usta innych tylko jedzie po całości:
http://www.psxzone.o...?t=18&start=100

Równie dobrze można wpaść na forum Bleach i powiedzieć "to anime jest g*** warte".

Słyszałem takie opinie - jeśli ktoś przedstawi normalne argumenty(a nie dlatego, ze komercyjne = "nie lubię latego, bo jest popularne"), to przecież nie będę się spierał, ze Blicz jest git i basta.

Nowe kawałki z ep 166 i 167, kawałki Las Noches, motyw pierwszej walki Grimmjow-Ichigo-, temat bankai shinigami (użyty min.pryz Rukii i jej pokazówce z zamrażaniem Grimma), to są utwory nie mające nawet grama eklektycznego "stylu" jaki do tej pory był w tym anime dominujący.

No i to jest ta różnorodność o której mówimy i którą Ty postrzegasz jako wadę a ja jako zaletę - muzyka gdzie Grimmjow naparza Truskawę w tym akurat momencie jest świetna - to, ze dali ją też w momencie gdy Ulq uratował Grimma w 2giej walce(gdy tamten walczył z Hirako), również wydało mi się porażkowe - ale przecież to nie umniejsza muzyce, ze nie jest taka uniwersalna tylko autorom anime, że nie dali czegoś innego do tej sytuacji - pasujacego.

Ale brak biegłości technicznej w fachu wybaczyć raczej nie można.

Takiego czegoś mogą przyczepić się znawcy: to tak samo jak z Modą na Sukces - narzeka się, że jest do kitu a ma wysoką oglądalność. Ludzie przymykają oko na pewne rzeczy, ba mogą nie dostrzec nawet spraw o których piszą krytycy. Okej, podobał mi się OST, przeczytałem to co napisałeś, zwróciłem uwagę na ww aspekty - czy zmieni to moje zdanie o oście? Oczywiście, że nie. Dowiedziałem, się, ze jest technicznie niedoskonały - co z tego?

#19 Craftsmen

Craftsmen

    ~weaboo

  • User
  • PipPipPipPip
  • 1072 postów

Napisano 18 kwiecień 2008 - 18:20

Ja tylko chciałem wskazać, że jak na to, co mogło być i powinno być, OST był za ubogi. Stąd moja bardzo jego krytyczna ocena. Ja waśnie wręcz przeciwnie-do samej muzyki nie mam nic, ale do jej zastosowania już wszystko.

Mówisz, ze wskazuję na ostatnie odcinki, a tymczasem nie o to chodzi. Pokazałem najbliższy przykład, coś co każdy widział ostatnio, żeby nie trzeba było grzebać, by zobaczyć o co mi chodzi.

Dam inny przykład. Mój "ulubiony" utwór czyli "Enemy unseen"-tytuł sugeruje, że zastosowano go w momentach, gdy nie było widać atakującego Hollowa. OK. W takim razie o co chodzi z tym przyspieszeniem na końcówce? Co ona ma sugerować? Do czego ma się przydać animatorom? Taki zestaw dźwięków sugeruje szybki i rytmiczny ruch. Osobiście dawałbym go tylko w ściśle określonych sytuacjach, takich jak bieg, szybki lot do celu-pasuje również do pędzącego pociągu (to było moje pierwsze skojarzenie). Świetnie też opisałby coraz bardziej przyśpieszający ruch obrotowy. A tymczasem-i to na samym początku, w trakcie walk z Hollowami-jego zastosowanie jest zupełnie inne. Ichigo potrafi sobie stać na środku ulicy, a to przyśpieszenie ma niby odgrywać taką rolę jak motyw rekina z "Szczęk". Albo unieruchomił przeciwnika, stoi na przeciwko niego, toczy się gadka...i co słyszymy? tak, "Enemu unseen". Tak sie napięcia nie buduje, believe me.

To nie jest odosobniony przypadek. Jeśli chcesz-a w to wątpię, bo nie widzę u ciebie jakiegoś zapału w tym kierunku-to ja mogę zacząć wymieniać po kolei takie podobne sytuacje. W każdym odcinku przynajmniej 2-3 razy zdarzała się taka wpadka, kiedy dźwięki muzyki sugerowały inną akcję, niż się toczyła na ekranie. Muzyka więc była źle dopasowana. Ale nie jest to wina animatorów, lecz kompozytora-bo to on stworzył taki zestaw dźwięków i oni muszą z niego korzystać.

Mówiłem, że muzyka się poprawiła-ale nie ma czegoś takiego jak w NS, to jest całkowitego zerwania z przeszłością. Zauważyłem po prostu, że są nowe, bardzo dobrze skomponowane i wkomponowane tematy muzyczne, pasujące do akcji, coś czego dotąd brakowało. Nie mówiłem, że nagle stara muzyka zniknęła zupełnie. Zwróciłem natomiast uwagę, że stare ma sie nijak do nowego. Natomiast różnorodność o której mówiłem nie jest cecha pozytywną i tyczyła się tylko starych utworów. Oczywiście, styl tam jakiś był-ale jak już mówiłem, pasujący tylko do bardzo ściśle określonych sytuacji. I tak, w SS można usłyszeć hollowoą muzykę, bo innej nie zrobiono. Zauważ, ze np. w walce Hitsuugaya vs. arrancarzy użyto pierwszy raz czegoś, co można kojarzyć z Soul Society i kapitanami-brzmiącego "azjatycko" i używającego odpowiednich instrumentów. Przedtem tego nie było. Było ciężkie plumkanie wywodzące sie bezpośrednio od hollowów.

Dowiedziałeś się, że technicznie muzyka Bleach leży-al ja nie nakłaniam cię do zmiany gustu, tylko do zauważenia, że jej zastosowanie w serialu jest złe. Może i tak się podobać, ale nie oznacza to, że należy się zatrzymać. Tym bardziej, że jak się przejrzy komentarze nowych epów od razu rzuca się w oczy co? Pochwała dla muzyki. Nawet ty zauważasz, że walka Ichi-Grimm miała dobry podkład i nie słyszę od ciebie narzekania, że "to nie jest styl Bleach". To nie jest subiektywna opinia, tylko fakt. I można nazwać mnie wydumanym krytykiem, co to zawsze mówi na przekór ogółowi, zadzierającym nosa typkiem od "wy się nie znacie!", ale niestety muszę nieskromnie powiedzieć: tak, znam się. Na soundtrackach zeżarłem zęby i choć jestem hobbysta a nie kompozytorem wiem, o co chodzi w tym biznesie. I widzę, czy raczej słyszę, że w Bleachu są ludzie, którzy byli niezadowoleni z dotychczasowej muzyki i są świadomi jej ograniczeń i braków. Dlatego nowe kawałki prezentują odmienną, nową jakość. Czy lepszą-kwestia gustu. Ale na pewno lepiej pasuje ona do szerokiego użytku. I dlatego jako OST jest lepsza.

Osobista sympatia do pewnego typu dźwięków nie może przysłaniać faktu, że nie rozwija ona serialu, ale go upośledza. OST1 jest za wolny, za mało dynamiczny, za ciężki i monotonny, by nadawał się do czegoś szerszego. Spróbuj mi znaleźć w OST1 choć jeden utwór, który pasowałby do szybkiej akcji na ekranie z mieczami-błyskawiczne uniki, pchnięcia, skrzyżowanie ostrzy, odskok, upadek-gdzie to jest? A zajrzyj na półkę z muzyka filmową takich tytułów jak chociażby "Matrix", "Equilibrium", albo którąś z wielkich produkcji chińskich lub dziejących się w tych klimatach. Zerknij na wielkie kasowe tytuły takie jak "Spiderman", albo na mniej znane, jak "Dark City". Soundtracki z każdego z tych tytułów są dynamiczne w momentach gdy na ekranie była potrzebna dynamika, szybkie, gwałtowne. Style są diametralnie różne. Ale pokazują, jak powinno się robić podkład do filmów z akcją.

Do tej pory polegano bardzo na dosyć hermetycznym, ale oryginalnym, soundtracku. Starano sie wykuć nowy, charakterystyczny, bleachowy styl. I choć początkowo się udało, bardzo szybko okazało się, że muzyka ma ograniczone zastosowanie. Stąd duża ilość pomyłek w robieniu podkładu. Wyciągnięto z tego wnioski z OST2, ale choć pobrzmiewała tam jakaś koncepcja tematów przewodnich, całość nadal wypadała średnio (choć dzięki większemu wyborowi utworów trochę lepiej wypadało ich dobranie do akcji). Po dwóch OSTach jednak w końcu machnięto ręką i przestano szamotać się z syntetycznymi brzmieniami doprawionymi ostrymi dźwiękami np.pianina czy skrzypiec i postawiono na sprawdzone, klasyczne podejście, rezygnując z brzmienia dotąd wypracowanego. Nowy OST z numerkiem trzy będzie miał zupełnie odmienny charakter od poprzednich. Nie będzie w nim śladu po dawnym stylu. I patrząc na entuzjastyczne przyjęcie nowego podkładu tak tu jak i w innojęzycznych forach stwierdzam, że to ruch w dobrym kierunku, potwierdzający to, co osobiście uważam. Więc nie jestem odseparowanym przypadkiem, choć nie oznacza to, że każdy komu się podoba nowy OST nie lubi muzyki z poprzednich.

EDIT: o, proszę, an youtube znalazłem:
http://pl.youtube.co...h?v=QacYSl2e_sE
Proszę wysłuchać do końca tego kawałka i mi powiedzieć: gdzie coś tak mocnego, szybkiego i dynamicznego w Bleach w OST1 i i 2 znajdę? Hm?
Albo to:
http://pl.youtube.co...feature=related
Tez z matrixa. Akurat używam go jako przykładu, bo go wszyscy jako-tako kojarzą.

Jeśli chodzi o walenie w "gusta", to np. coś w takim stylu:
http://pl.youtube.co...feature=related
pasowałby-po przeróbkach-do momentu, gdy Aizen pokonuje Ichigo, bierze kulkę i ucieka z SS za pomocą Negacionu. Potężny, ponury, groźny temat. I bogaty jak cholera. (nie jest on z Matrixa, ale z filmu obyczajowego ^^ )
Zaś, dalej o gustach, ten temat muzyczny:
http://pl.youtube.co...feature=related
zjada całe plumkanie z OST1 na śniadanie i wcale nie jest syty

#20 Gaara1333

Gaara1333
  • Goście

Napisano 10 maj 2008 - 18:49

Mam oficjalny soundtracki z Bleacha są bodajże tylko 2. I niema tam piosenek, których szukam. Ma ktoś może linka do tej piosenki która leci jak Grimmjow napieprza po mordzie Ichigo w 1 ich walce. Ogółem wszystkie piosenki, które weszły gdy pojawili się Arrancarzy.

#21 Cover

Cover

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 429 postów

Napisano 10 maj 2008 - 23:49

Nikt nie ma bo zapewne będą w następnym soundtracku który jeszcze nie wyszedł.

#22 Craftsmen

Craftsmen

    ~weaboo

  • User
  • PipPipPipPip
  • 1072 postów

Napisano 25 wrzesień 2008 - 19:46

Najnowszego OST z anime nie ma, tadashi... Jest OST z Bleach Movie 2 i jest tam kilka kawałków, które można usłyszeć również w anime.

#23 mocnowidno

mocnowidno

    ~hikikomori

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 2545 postów

Napisano 26 wrzesień 2008 - 07:21

Raczej mocnośrednio [porównując chociażby do największego rywala - jakim według fanów jest Naruto]. Na uwagę zasłużyły według mnie jedynie trzy muzyki tła, reszta to moim zdaniem nie rzucające się w ucho przeciętniaki/kaszana. Motyw główny - czyli "on the precipice of defeat" moim zdaniem idealnie pasuje do klimatu Bleacha. Jego nowa wersja [można usłyszeć ją przy starciu Ichigo i Ulquiorry] również jest OK i pasuje do nastroju Hueco Muendo. Pozostałe dwa kawałki, o których mówię to oczywiście EMOnuty - czyli "Will of heart" i "Never meant to belong". Wyróżniłbym jeszcze dobrze znany IS czyli "Number One" i moim zdaniem bardzo dobry pierwszy ending, czyli "Life is like a boat".

#24 MATI9630

MATI9630

    ~fan

  • User
  • PipPip
  • 127 postów

Napisano 27 wrzesień 2008 - 00:54

Openingi są w porządku, średnio lubię 7 i 9, zaś reszta jest... no, fajna. Zwłaszcza trzeci.
Natomiast tu u mnie Bleach ma jeden wielki minus - nie ma Number One wersji instrumentalnej na OST 1 i OST 2. Jak nie będzie na OST 3, to nie wiem co im zrobię... a na OST 2 dali jakiś mix Number One zamiast instrumentala.. grr...
No ale anyway - czy tylko ja mam takie wrażenie, że instr. wersja NO jest tak bardziej... melodyjna? Zwłaszcza refren... Instrumentalnie jest znacznie lepiej niż w wersji z wokalami (choć te też lubię, żeby nie było :P).

#25 ~Negai~

~Negai~
  • Goście

Napisano 27 wrzesień 2008 - 13:05

Mi tam podoba się każdy opening. Co do endingów- większość. Jednak najbardziej Happy People x) "To the sky!" mnie rozwala. Jakaś taka pocieszna ta piosenka xD
No i niezapomniane Number One, bo przecież nie ma to jak błyszczący w słońcu Zangetsu i ta oto piosenka w tle.

A Ost z Bleach Movie 2 nie mam skąd ściągnąć. Jakoś nie mogę nic znaleźć, a to co miałam to nie chciało lecieć.

A co do sound track'ów. Jakoś strasznie podoba mi się ten, który leci na samym początku pierwszego odcinka.

#26 Hidden

Hidden

    ~tard

  • User
  • PipPipPipPipPip
  • 1198 postów

Napisano 28 wrzesień 2008 - 14:34

Number One.

Utwór, który rok temu zawładnął moją klasą, mimo, że jedynie cztery, a wówczas jeno trzy osoby, orientowały się co to w ogóle jest Bleach. Do dziś dźwięcznie pieje w niektórych komórkach jako dzwonek. Świetny wokal i muzyka, wybijające się na tle reszty typowych soundtrackowych melodyjek z Bleacha. Pomijając kilka wyjątków [LOTR chociażby] nie przepadam za muzyką na "tło", a więc i w Wybielaczu nic prawie mnie nie zachwyciło. Pomijając właśnie Number One.

#27 Craftsmen

Craftsmen

    ~weaboo

  • User
  • PipPipPipPip
  • 1072 postów

Napisano 28 wrzesień 2008 - 14:39

No to akurat dziwne, bo mnie tam Number one irytuje jako muzyczka w Bleachu, choć z czasem mi się wkomponowała w to anime i teraz jak ja puszczają, a Ichigo odwala jakąś totalną uber-pakero manianę, to mnie ciarki przechodzą :)

#28 pit991

pit991
  • Goście

Napisano 28 wrzesień 2008 - 15:35

Ja bardzo polubiłem openingi:1,2,3,5
Reszta ujdzie w tłoku co do endeningów jakoś nie przywiązuję takiej wielkiej wagi;p
Co do ostów:
Number one
A requiem
battle ingnition
rage of luancy
enemy unseen
reszta ujdzie w tłumie;p
Pozdro:)

#29 Kimei

Kimei
  • Goście

Napisano 30 wrzesień 2008 - 15:43

Średniak. Owszem był okres gdy słuchałem pierwszego osta, nałogowo, ale głównie przy czytaniu owej Mangi. Jakiś wielki zachwyt temu też nie towarzyszył, dźwięki z Naruto miażdżą te z Bleacha. Openingi to wyjątek i stoją u mnie wysoko, reszta sux. Jedynie moją uwagę zwróciły utwory z pierwszego osta - "Nothing can be explained", "Destiny awaits", oraz "On the precipice of defeat".

#30 Rozetka

Rozetka

    ~fan

  • User
  • PipPip
  • 286 postów

Napisano 14 październik 2008 - 16:45

Nowy opening - miodność. Może to jest po prostu uwielbienie dla muzyki Aqua Timez. xD Nieee, utwór jest naprawdę fajny, szybko wpadający w ucho. Czekam na pełną wersję, un. xD

Nowy ending
- miodność średnia. Jakoś strasznie po uszach wali, nie wiem czemu. Nie jest najgorszy, pewnie się przyzwyczaję, ale na razie jakoś go nie mogę.

#31 Vergil

Vergil

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 653 postów

Napisano 14 październik 2008 - 19:08

Ending nie jest zły, mnie się podoba - co włączyło we mnie hejtred mode, to pokazanie, choć przez chwilę, fillerowych lalek ;/ Od razu kamikorosu~... Uh.

A opening jest naprawdę niezły, chyba trzeba go będzie dołączyć do playlisty ;)

Czekam na pełną wersję, un. xD


Seconded!

#32 Shina

Shina

    ~fan

  • User
  • PipPip
  • 154 postów

Napisano 14 październik 2008 - 21:07

A opening jest naprawdę niezły, chyba trzeba go będzie dołączyć do playlisty ;)


U mnie już jest w "ulubionych". Łatwo wpada w ucho, początek, tak do 7 sekundy xD, jest idealny! *______* Już jest jako dzwonek xD Graficznie nic do zarzucenia. Fantastico! xD

Ending- taki sobie. Wykonanie graficzne nie powala, ale tragiczny nie jest. Piosenka nawet fajna.

#33 mario-reg;

mario-reg;

    ~fan

  • User
  • PipPip
  • 143 postów

Napisano 18 październik 2008 - 00:43

Według mnie najlepszym kawałkiem jest Morning Remembrance => [ http://www.wrzuta.pl...brance_by_wiciu ] ..Cholera, jak to słyszę w anime to po prostu odlatuję x___x Szczególnie kiedy grimmjow po praz pierwszy walczy z Kurosakim i ten dostaje baty, a dżagerdżak się śmieje :OOOO zaje kawałek

#34 Rozetka

Rozetka

    ~fan

  • User
  • PipPip
  • 286 postów

Napisano 18 październik 2008 - 10:56

Według mnie najlepszym kawałkiem jest Morning Remembrance => [ http://www.wrzuta.pl...brance_by_wiciu ] ..Cholera, jak to słyszę w anime to po prostu odlatuję x___x Szczególnie kiedy grimmjow po praz pierwszy walczy z Kurosakim i ten dostaje baty, a dżagerdżak się śmieje :OOOO zaje kawałek


Utwór kojarzę, choć z anime pożegnałam się już jakiś czas temu. Rzeczywiście przyjemne, zwłaszcza wstawki smyczkowe. xD I buduje atmosferę... taki mhhork. xDD

#35 agita_girl

agita_girl
  • Goście

Napisano 29 październik 2008 - 22:11

Ulubionym openingiem dla mnie jest oczywiście UVERworld - D-tecnolife.Normalnie ta muzyka wymiata.Słucham jej ze 100 razy na dzien a i tak mi sie nie nudzi :)).Lubie tez słuchac 3 openingu czyli High And Mighty Color - Ichirin No Hana.