Skocz do zawartości

Senpuu Society :: Forum o anime i mandze używa cookies. Przeczytaj Privacy Policy w celu uzyskania więcej informacji. Aby usunąć tą wiadomość, proszę kliknąć guzik po prawej:    Akceptuję użycie cookies
  • Zaloguj korzystając z Facebooka Log In with Google      Logowanie »   
  • Rejestracja

Zdjęcie
- - - - -

Kuroshitsuji [PL]


174 odpowiedzi w tym temacie

#141 Milicja

Milicja

    Babcia

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 6166 postów

Napisano 07 lipiec 2016 - 13:47


Czyżbym lubił widzieć blond dziewczynki dostające z piąchy z brzuch, co może kiedyś zaowocować trudnościami w zajściu w ciążę? Hm, pewnie tak ^-^

. . . 

 

117

 

Generalnie Lizzie..Lizzie zawsze była tak bezużyteczną postacią. Dodanie jej odrobiny charakteru na kilka chwil było ok, nie podoba mi się jednak jej płaczliwe "mam swoje powody" i tak szybkie wyautowanie. Pewnie skończy się łzawą historyjką i


Ciel będzie musiał 'obudzić' swoją ukochaną pocałunkiem

i nagle się okaże pewnie, że czuje większy care, niż do tej pory, nam wciskał. 

To laboratorium,a raczej dziwna sala operacyjno-transfuzyjna mocno mi się nie podoba, za to dobrze wypadła trzezwa uwaga odnośnie naszego F4 :P i ich próby anihilacji. Faktycznie, będzie to karkołomne i trzeba podejść do tematu ostrożnie. No i ostatni kadr: cóż, mam nadzieję, że teraz fabuła nie skupi się na pościgu za Lizzie i chwilowo ten wątek nam odpuszczą, chociaż kto wie. Ogólnie już mnie te szkolno-wioskowe klimaty męczą, niech się coś podzieje :/ 



#142 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14247 postów

Napisano 07 lipiec 2016 - 20:18


. . .

^-^ ^-^


nagle się okaże pewnie, że czuje większy care, niż do tej pory, nam wciskał.

Broń Panie, oby tak nie było. Ciel ma się skupić na zemście, a nie jakichś tam amorach.

 

Co do Lizzy... Wielokrotnie podkreślała, że dla Ciela jest gotowa zrobić wszystko i poświęcić wiele, dlatego też nie jestem zaskoczony jej przejściem na stronę, hm, wroga. Nie wydaje mi się, by była rasową blondynką, która łyknie każdy kit, moim zdaniem druga strona dała dziewczynie solidne podstawy do tego, by ta, ekhu, zdradziła. Mamy wątek zatracenia się w cudowności byłych P4, do tego jasnowidz znający prawdę o Sebciu- jeśli wszystko połączymy, nie zapominając jednocześnie o postawie LIzzy względem narzeczonego, to nie widzę niczego dziwnego w takiej "zdradzie".

 

Wyautowanie... Było nie było Sebastian to demon, nie człowiek. Sam przyznał, że dziewczyna ma fenomenalne zdolności, ale tylko jeśli ją mierzyć ludzką miarą. Kamerdyner nie chciał jej zbytnio skrzywdzić, stąd tak długa "walka".



#143 Milicja

Milicja

    Babcia

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 6166 postów

Napisano 07 lipiec 2016 - 22:49


. Mamy wątek zatracenia się w cudowności byłych P4, do tego jasnowidz znający prawdę o Sebciu- jeśli wszystko połączymy, nie zapominając jednocześnie o postawie LIzzy względem narzeczonego, to nie widzę niczego dziwnego w takiej "zdradzie".

No cóż, też podejrzewam, że bardziej chodzi jej o infiltrację tych, którzy stanowią zagrożenie dla miłości jej życia, niż chwilowy napad głupoty, wciąż jednak uważam to za nierozważne. Rzuciła się  motyką na słońce, może ma jakiegoś skilla bojowego, ale chyba nie jest do końca świadoma z jakim cholerstwem przyszło jej się mierzyć, więc zamiast doprowadzać do sytuacji, że najpewniej to ona będzie  księżniczką do odratowania i wejdziemy w motyw hilfe Safu  Lizzie, mogłaby tak nie szarżować. Ciel ma dostatecznie dużo kłopotów, po co mu kolejny :/ 



#144 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14247 postów

Napisano 08 lipiec 2016 - 08:50


Rzuciła się motyką na słońce

Przypominam: sam Sebuś ją pochwalił, a on nie należy do istot, które tak łatwo szafują pochwałami dla ludzi. Zdolności więc dziewczyna. Spokojnie możemy powiedzieć, że głównym powodem takiego postępowania będzie Ciel, ale pewnie dookoła tego znajdą się jeszcze inne rzeczy, które złożą się na taką decyzję. Mogła np. dowiedzieć się o jakimś zagrożeniu, tak dużym, że nawet pies królowej sobie nie poradzi (naciągane, wiem XD), ale ja stawiam na hipnozę/pranie mózgu.

 

Mamy sprawę z transfuzjami, może to dobry trop? Jakaś choroba krwi i tylko krew LIzzy ma szansę mu pomóc? Kto wie...

 

Albo tak: Lizzy to narzeczona Ciela. Ciel to pies królowej. Mamy narzeczoną pod kontrolą= mamy kontrolę nad psem. To też jest jakiś pomysł i, wbrew pozorom, dobre zabezpieczenie dla tych złych.



#145 Milicja

Milicja

    Babcia

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 6166 postów

Napisano 08 lipiec 2016 - 13:39


ale ja stawiam na hipnozę/pranie mózgu.

Całkiem możliwe. Pytanie jednak, czy ktoś wybrał ją dlatego, że wiedział, że będzie dobrą przynętą na Ciela czy bardziej chodziło np. o jej skille czy rodzinę, z której się wywodzi?  W każdym razie, trochę mi nie pasuje do tego makabrycznego laboratorium, raczej jakieś specjalnej krwi nie ma i raczej nie byłaby wstanie robić sama za dostawcę krwi czy towaru do tego miejsca... chociaż w sumie


Jakaś choroba krwi i tylko krew LIzzy ma szansę mu pomóc?

hmm to już bardziej, jeśli produkuje jakieś antyciała czy coś, co nadal nie bardzo tłumaczy jej zachowanie, no ale zobaczymy 


Użytkownik Milicja edytował ten post 08 lipiec 2016 - 13:40


#146 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14247 postów

Napisano 21 lipiec 2016 - 12:06

118

http://www.mangaread...shitsuji/118/17- o mamo...

http://www.mangaread...shitsuji/118/20- o mamo i córeczko...

 

Czyli Ciel zagrał w taki sposób. Ciekawe, ciekawe. Jeśli coś takiego, hm, odwróci pranie mózgu Lizzy, będę pełen podziwu. Po mojemu najlepiej gdyby Ciel sam wystąpił na scenie i zaśpiewał, a Lizzy by tego słuchała. Jestem na 200% pewien, że wróciłby jej rozum XD

 

Nieprzewidziany rozwój wydarzeń, zaiste XD



#147 Milicja

Milicja

    Babcia

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 6166 postów

Napisano 21 lipiec 2016 - 12:44

118

 

Nie widzę tutaj powodów aby wzywać matkę i córkę :P  Natomiast Sebek miał rację co do Lizzie. Ciel nie będzie wstanie jej zatrzymać, a nie może przecież jej matkować cały czas. Więc znalezienie alternatywnej metody było raczej oczywistością. I w sumie znalazł dość ciekawą metodę i niekonwencjonalną, sprowadzając takie ekscentryczne towarzystwo. Pytanie co dalej. Wątpię aby sama impreza stała się przyczyną powrotu Lizzie "do siebie", dlatego: 


Po mojemu najlepiej gdyby Ciel sam wystąpił na scenie i zaśpiewał,

wydaje się całkiem spoko opcją, tym mocniej, że zawsze była gdzieś akcentowana więź jaka ich łączy, nawet jak Ciel, ostro temu zaprzeczał :P A takie podejście w klimacie, dotrę do twojego kokoro i tak zdejmę hipnozę czy pod wpływem czego ona tam jest, wypadnie całkiem cute :P 



#148 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14247 postów

Napisano 22 lipiec 2016 - 12:05


Nie widzę tutaj powodów aby wzywać matkę i córkę :P

Patrzysz na takie strony i nie czujesz, że ta manga, w tym arcu, zmierza w dziwnym kierunku? XD


wydaje się całkiem spoko opcją, tym mocniej, że zawsze była gdzieś akcentowana więź jaka ich łączy

Przypominam pewien statek, gdzie Cielowi nie potrafiło przejść przez gardło, że nie potrafiłby jej znienawidzić XD A tu mówimy o występie przed swoją narzeczoną i przyszłą żoną. To byłoby dla niego niczym taniec w Night Clubie XDXD Równie dobrze Sebastian już mógłby go sobie "skonsumować" ^-^



#149 Milicja

Milicja

    Babcia

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 6166 postów

Napisano 22 lipiec 2016 - 13:41


Patrzysz na takie strony i nie czujesz, że ta manga, w tym arcu, zmierza w dziwnym kierunku? XD

Nie dziwniejszym niż w momencie wprowadzenia szkółki rodem z HP, arcu z wilkołakami czy chociażby indyjskim vibem :P Generalnie na tle wielu wydarzeń, nie dzieje się póki co, nic szczególnego, a i paleta GARów, sprowadzona na ratunek, nie robi na mnie wrażenia. 

Pewnie i tak wydarzy się o wiele mniej, niż fabularnie obstawiamy. 


Równie dobrze Sebastian już mógłby go sobie "skonsumować" ^-^

W ogóle ten wątek jest ciekawy, nie uważasz? Pomijając jakiś erotyczny vibe i tego typu klimat, a skupiają się na samej istocie ich kontraktu. Pamiętam te pierwsze arce, gdzie silnie było akcentowane, właśnie takie postawienie sprawy, że Sebek jeśli chce, to się pozbędzie Ciela, ale dostarcza mu wiele radości i go intryguje, dlatego tego nie zrobił. Teraz w ogóle jakoś nie ma tego motywu, za to silnie akcentuje się pokazanie ich jako team i tandem, który fajnie się uzupełnia. Ot taka dygresja. 



#150 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14247 postów

Napisano 22 lipiec 2016 - 19:35


Nie dziwniejszym niż w momencie wprowadzenia szkółki rodem z HP, arcu z wilkołakami czy chociażby indyjskim vibem :P

Szkółka rodem z HP była kiczowata (w tym złym znaczeniu), wilkołaki mnie zawiodły tym, że nie były wilkołakami, co do panów z Indii to akurat oni się wpasowali z powodu bycia kolonią Wielkiej Brytanii.


W ogóle ten wątek jest ciekawy, nie uważasz?

Ciekaw w sensie, że Sebek może, ale nie chce? Cóż, jeśli Ciel znowu wpadnie w  taki stan, jak podczas arcu z Zieloną Wiedźmą to nasz demon nie będzie się cackał, tylko go skonsumuje. I to nie jest metafora, zwyczajnie zrobi sobie przekąskę z jego duszy. Będzie to przekąska, gdyż po tylu wydarzeniach plamiących duszę chłopaka Sebastian stwierdził, że m o ż e napełni żołądek. To znak, iż jeszcze dużo musi się wydarzyć, by danie było ze wszech miar sycące.

 

Homo vibe? Lubię yaoi, ale akurat tutaj jest to dla mnie strzał kulą w żelazny płot.


silnie akcentuje się pokazanie ich jako team i tandem, który fajnie się uzupełnia

Znowu zrobię odwołanie do "wilkołaczego" arcu- tam idealnie pokazano ich tandem: zapewniasz mi rozrywkę i tuczysz się niczym prosię na danie główne- jest w porządku. Przestajesz mi zapewniać rozrywkę i przestajesz "grubnąć"- kończymy współpracę, pożywię się tym, co jest, choć takie coś nawet nie zasługuje na miano przekąski.

 

Tak widzę ich tandem.



#151 Milicja

Milicja

    Babcia

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 6166 postów

Napisano 22 lipiec 2016 - 20:01


Ciekaw w sensie, że Sebek może, ale nie chce?

Yup, to właśnie miałam na myśli :P Nie wiem czy on próbuje "tuczyć" Ciela i jako większy grzesznik, będzie smaczniejszy, ale tak jak napisałam - mam poczucie, że w poprzednich arcach, ten wątek był mocniej akcentowany. Czy chociażby słowa Ciela, które sprowadzały Sebka do roli jego "psa" na posyłki. Od jakiegoś czasu, ten wątek ucichł, relacje na linii Seb x Ciel, też stały się o wiele...serdeczniejsze i więcej w nich troski, za co nawet Sebek się zbeształ (chociażby wtedy, gdy ratował Cielowi życie, przy arcu z Wiedżmami i Wilkołakami). Jestem więc ciekawa czy temat powróci za jakiś czas? i umówmy się, manga się kiedyś musi skończyć, pytanie czy ten wątek w ogóle odegra jakąś rolę?

I czy np. kontrakt można renegocjować? 



#152 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14247 postów

Napisano 23 lipiec 2016 - 12:28

Mili, moim zdaniem Sebastian zwyczajnie zaczął odnajdywać przyjemność we współpracy z Cielem, lecz jest to przyjemność typu "chcę wiedzieć więcej o tych głupich, ale jakże intrygujących ludziach i ty mi tę wiedzę oraz rozrywkę zapewnisz". Jasne, czasami demon przyłapuje się na jakichś, hm, ludzkich odczuciach, ale nawet jemu trudno nie krakać niczym wrony, wśród których jest.

 

Jednakże scena z arcu o "wilkach" dobitnie pokazała ich relacje- przestaniesz dostarczać mi rozrywki, zostaniesz zjedzony. I, rzecz jasna, Sebastian tuczy go niczym prosię na wielką ucztę. Najpewniej im większy grzesznik tym jest smaczniejszy ^-^


I czy np. kontrakt można renegocjować?

Patrz jak Sebastian zareagował na stan Ciela, dla niego było to ewidentne złamanie kontraktu. Nie ma więc mowy o renegocjowaniu kontraktu. Tak sądzę, ale kto tam pozna całkowicie demona... XD



#153 Milicja

Milicja

    Babcia

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 6166 postów

Napisano 23 lipiec 2016 - 13:00


Jasne, czasami demon przyłapuje się na jakichś, hm, ludzkich odczuciach, ale nawet jemu trudno nie krakać niczym wrony, wśród których jest.

Czy ja wiem, czy to jest takie udawane? w sensie lol, nie sądzę, po prostu aby to było czyste naśladownictwo czy chęć dopasowania się do okoliczności albo ze względu na tak długie przebywanie z ludźmi, przejmowanie ich zachowań. Nie robiłabym też z Sebka jakiegoś ułagodzonego demona :P Po prostu mam jednak wrażenie, że mimo swojej diabolicznej natury i nasz lokaj, zaczyna się trochę...hmm...bardziej troszczyć o Ciela niż powinien i nie rozpatruje go już jedynie w kategorii potencjalnego szamania. Sporo już ze sobą przeszli, Sebastian miał sporo okazji aby wcześniej sprzątnąć Ciela czy wykorzystać jego słaby stan, ale tego nie robił, więc wydaje mi się, że jakaś więź pomiędzy nimi istnieje i jest o wiele głębsza, niż się lokajowi czy Cielowi wydaje. Stąd właśnie się zastanawiałam, czy z pewnych względów renegocjacja ich paktu, jest możliwa.


Patrz jak Sebastian zareagował na stan Ciela, dla niego było to ewidentne złamanie kontraktu

,ale czy też nie zrobił wiele, aby go uratować przed śmiercią? daleko może temu do troski, rozumianej w naszych ludzkich kategoriach, ale wydaje mi siępo prostu, że coś jedt jednak na rzeczy i jeśli, tak się teoretycznie zdarzy, że kontrakt wygaśnie/zostanie dopełniony, to jednak znajdzie się jakiś powód, dla którego Sebek zmieni front. Zresztą, nie mamy także pewności czy to Ciel nie znajdzie jakiegoś sposobu aby go wykiwać. 



#154 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14247 postów

Napisano 05 sierpień 2016 - 14:42


Sebastian miał sporo okazji aby wcześniej sprzątnąć Ciela czy wykorzystać jego słaby stan, ale tego nie robił

Nie zarzynasz świnki na początku tuczenia jej tylko dopiero wtedy, gdy będzie odpowiednio utuczona. Po co więc zabijać Ciela na początku jego drogi skoro wtedy tak naprawdę jego dusza nie była jakoś mocno splamiona? Lepiej cierpliwie poczekać aż chłopak spełni swój cel, wtedy NA PEWNO będzie tłuściutki i apetyczny (lol, jak to brzmi XD)


Stąd właśnie się zastanawiałam, czy z pewnych względów renegocjacja ich paktu, jest możliwa.

Renegocjacja kontraktu z DIABŁEM? Życzę powodzenia, będzie oni Cielowi bardzo potrzebne.


ale czy też nie zrobił wiele, aby go uratować przed śmiercią?

Zrobił, bo jak pisałem, wtedy skończyłaby się zabawa+ Ciel był czymś w charakterze przekąski. Sebastian czeka na danie główne, nie jakieś ochłapy. Nie po to tuczy chłopaka, by zadowalać się przystawką. Wkurzył się, że jego jedzonko wybrało taką, a nie inną drogę, stąd jego, ekhu, pomoc mu, by przypomnieć o co toczy się gra.


znajdzie się jakiś powód, dla którego Sebek zmieni front

Jeśli tak będzie, stracę szacunek do autorki. W takiej sytuacji całą mangę zwyczajnie szlag trafia i traci ona swój sens i wymowę. A Yanie Toboso chyba daleko do autorek, które traktują swoje 'dziecko' w taki właśnie sposób.



#155 Milicja

Milicja

    Babcia

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 6166 postów

Napisano 05 sierpień 2016 - 15:43


Lepiej cierpliwie poczekać aż chłopak spełni swój cel,

Cóż, pytanie czy po drodze do celu nie stanie się coś, co sprawi, że Ciel wcale nie będzie taki utuczony jak Sebek sobie życzy. Jeśli tuczenie ma polegać na kumulacji grzechów/złych występków, to trochę to potrwa, dwa - nie wiem czy jakieś dobre/moralne postępowanie, trochę tego procesu nie opóźnia/ kasuje nabite na "minus" uczynki. 


Renegocjacja kontraktu z DIABŁEM? Życzę powodzenia, będzie oni Cielowi bardzo potrzebne.

Czemu nie? Diabeł też czło....oh wait :P w każdym razie, nie wiem co siedzie w głowie Sebka, który to jego kontrakt i jak Ciel wypada na tle jego poprzednich "podopiecznych". Sebek ma dużo funu z pracy ich tandemu, pytanie więc, czy nie zdecyduje się jednak Ciela zostawić, a nie konsumować? szczególnie, jeśli Ciel by mu dostarczył jakieś jedzenie? 


Jeśli tak będzie, stracę szacunek do autorki. W takiej sytuacji całą mangę zwyczajnie szlag trafia i traci ona swój sens i wymowę. A Yanie Toboso chyba daleko do autorek, które traktują swoje 'dziecko' w taki właśnie sposób.

Ale czemu? jeśli to zostanie sensowne poprowadzone, kto wie? w sensie, dead end dla Ciela wydaje się jak najbardziej realny i sensowny, z drugiej to cwana bestia a i jak napisałam wyżej, Sebkowi ewidentnie ten układ pasuje. Może więc Ciel go przechytrzy, a może sam Sebek uzna, że zamiast pozbywać się fajnego kompana czy zabawki, warto nadal z nim siać trochę rozpa...,a nie, to nie ta seria. No w każdym razie, może dostrzeże w Cielu partner in crime? w każdym razie, zobaczymy, koniec chyba nie nastąpi w najbliższym czasie, patrząc jak te arce się ciągną jak flaki z olejem.  



#156 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14247 postów

Napisano 22 sierpień 2016 - 12:49

119

http://www.mangaread...shitsuji/119/17- już wiem dlaczego te tytuł tak lubią czytelniczki XD

Dosyć łatwo przyszło im przekonanie chłopców z "Hogwartu". Liczyłem na jakieś większe problemy, tymczasem wyglądało to tak jakby czekali na tego typu okazję. Szczęśliwie Michaelis sensei wynagrodził mi zbyt łatwe zebranie tej grupy, bo żeby zrobić z nich gwiazdy trzeba było diabła, nie nauczyciela.

O, Żniwiarze, witam ponownie. Bałem się, że gdzieś zginiecie i wrócicie dopiero na finał. Swoją drogą czy oni mogą tak, hm, zabawiać się w detektywów? Jeśli dobrze pamiętam to powinni jedynie wkraczać wtedy, gdy ktoś ginie. Tak, Othello przypuszcza, że w tę sprawę może być zamieszany demon, ale nawet jeśli to nie powinni interweniować. Z drugiej strony Grell sam złamał wiele zasad na początku mangi, a został jedynie ukarany zawieszeniem więc pewnie za takie śledztwo żadna kara ich nie spotka. Nie wiem jedynie po co się mieszają w w sprawy sekty skoro ich rola polega na czymś innym. Zmieniły się zadania, a my jeszcze o tym nie wiemy...?



#157 Milicja

Milicja

    Babcia

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 6166 postów

Napisano 22 sierpień 2016 - 13:07

119

 

Nudy jeśli mam być szczera :P Ciel dyscyplinuje szkolne szczury, Grell snuje się po laboratorium, a nasza mała wiedźma bawi się w alchemika. Spoko, ale czekam, aż te wszystkie trzy wątki się połączą po prostu, bo skoro zostały pociągnięte równolegle, to znaczy, że finalnie się złączą/zleją albo jeden z wątków będzie wyjaśnieniem kolejnego i tak dalej, inaczej nie widzę powodów, czemu tak prowadzona jest akcja. Faktycznie jednak, tak jak wspomniał Grell, kluczem może być ta osoba, która potrzebuje krwi i właśnie to nieszczęsne laboratorium/sala tortur. + skoro nasza młoda wytworzyła coś z krwi wilkołaka, w takim razie, jej uwaga, że ktoś wpadł na to wcześniej też jest trafna, pytanie o co chodzi? o stworzenie jakiejś mutacji? hmmm



#158 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14247 postów

Napisano 27 wrzesień 2016 - 17:43

120

Rozdział specjalny z okazji 10- lecia. Szczerze? Nic wielkiego, mega zapychacz. Pod kątem fabuły, bo wizualnie bardzo mi się podobało. Ten mrok, światełka z lampionów i świec, rozważania o człowieku czy ostatnia strona, gdzie to Ciel jest niejako diabłem- tak, to się mogło podobać. Taka mała dwuznaczność w przedstawieniu dwójki głównych bohaterów każe się zastanowić kto tu naprawdę może być wzięty za nieludzką istotę.

 

Dobra, teraz wracajmy do fabuły.



#159 Milicja

Milicja

    Babcia

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 6166 postów

Napisano 27 wrzesień 2016 - 18:47

120

 


Rozdział specjalny z okazji 10- lecia

Chyba specjalnej troski...i boże to już 10 lat, a ja czytałam od początku kiedy manga wyszła i jeszcze pamiętam jej zapowiedzi :V

 

Ale kolorowe stronki, to muszę przyznać, omnomnomn ;3 w sumie nie wiem czy na Halloween nie jest leciutko za wcześnie i ten chap, mógł spokojnie wyleźć za miesiąc, no ale..

Faktycznie jednak wystrój *W* i nie ukrywam, że przebranie Ciela


Taka mała dwuznaczność w przedstawieniu dwójki głównych bohaterów każe się zastanowić kto tu naprawdę może być wzięty za nieludzką istotę.

w sumie coś w tym jest. Niby ubrane w humorystyczne szaty, ale czy nie jest tak od pewnego czasu, że Ciel jest o wiele gorszy i bezwzględny od posłańca z piekła rodem? 

Lampiony <3 chociaż nawet się nie orientuję, czy w Halloween są puszczane? na pewno na okolice Nowego Roku, ale tutaj? co nie zmienia faktu, że chociażby wizualnie, znowu wyszło to ślicznie.

 

Bardziej jednak dwuznacznie imo wypadł ten wkręt o płomieniu i ludzkiej naturze..Sebek ma trochę racji, ludzie to bardzo "niepewne" i zmienne istoty + łatwo je "zgasić" jak świeczkę, jeśli popatrzymy w kontekście życia.  W każdym razie normalnie bym psioczyła na zapychacz, ale ten był jakiś taki nastrojowy i bardzo przypadł mi do gustu. 



#160 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14247 postów

Napisano 27 wrzesień 2016 - 19:23


Chyba specjalnej troski..

Jak zwał tak zwał XD


w sumie nie wiem czy na Halloween nie jest leciutko za wcześni

W sumie jest, ale wiesz, 10 lat minęło to potrzeba czegoś specjalnego. A Halloween w sumie takie jest.


czy nie jest tak od pewnego czasu, że Ciel jest o wiele gorszy i bezwzględny od posłańca z piekła rodem?

Ja to widzę od czasu arcu z Cyrkiem i grupą Jokera. Ciel kazał ich wybić, potem mamy akcję z (prawie) niewinnym facetem w arcu rodem z Sherlock'a Holmesa oraz ogólna zmiana w zachowaniu chłopaka. To już nie jest ktoś, kto się wahał czy zabić własną ciotkę, to chłopak wiedzący co trzeba zrobić, by osiągnąć konkretny cel. Będzie mącił w głowach (Sieglinde), zabijał (Joker and company), będąc jednocześnie 'czystym", gdyż przecież nie on dokonuje bezpośrednich egzekucji, lecz Sebastian. On jedynie wydaje rozkaz.

 

I chyba właśnie stąd ta dwuznaczność, gdyż diabeł też niczego nie robi własnoręcznie, on tylko szepce do ucha pozostawiając wybór człowiekowi.



#161 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14247 postów

Napisano 27 listopad 2016 - 18:35

121&122

Najważniejsze wydarzenia: zasłabnięcie Violeta i perfekcyjny występ grupy Ciela. Trzeba przyznać, że chłopaki dały radę, to był niezwykle apetyczny pokaz. Dla yaoistek, rzecz jasna. Dobra, mnie też się spodobał ;)

Blavat i jego nietęga mina... Widać wyraźnie, że nie w smak mu konkurencja, która jest, nie ukrywajmy, lepsza i bardziej żywa. Jasne, byli prefekci będą mu posłuszni ze względu na swoją przeszłość, lecz to okazuje się być za mało. Zobaczył, iż można bardziej błyszczeć i być jeszcze żywszym i energetycznym. A to rodzi problemy dla jego mocodawcy (mocodawców), jestem tego pewien.

Zasłabnięcie ex- prefekta znaczy jedno: tez mu odsysano krew i chyba robiono to dosyć często, bo wyglądał jeszcze gorzej niż normalnie. Czyżby był jednym z 'wybrańców' mających wyjątkową krew? To byłoby niezłe rozwiązanie.

 

Zastanawia mnie też ten powrót do nich. Są w organizacji, by odpokutować grzechy przeszłości/zrozumieć, co zrobili źle- w ten sposób to pojmuję. Ale co dalej? Zobaczą, że znowu popełnili błąd, ufając złym ludziom czy tym razem postanowią się, hm, jakoś poświęcić? Nie mówię o poświęceniu życia, lecz mam wrażenie, iż autorka chce troszeczkę osłabić ich grzechy, ewentualnie pokazać, że każdemu należy się druga szansa. Tak to widzę, choć pewnie mogę się mylić. Toboso- san pokazała, że potrafi przyjemnie zaskoczyć i obrócić sytuację o 180 stopni, dodatkowo w taki sposób, iż człowiek by się tego nie spodziewał.



#162 Milicja

Milicja

    Babcia

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 6166 postów

Napisano 27 listopad 2016 - 23:12

121&122

 

W sumie nic specjalnie ciekawego. Wiadomo było, że chłopaki wykonają swój występ raczej perfekcyjnie, a i zasłabnięcie Violet nie wydaje się być jakieś specjalnie zaskakujące, bo już wcześniej hintowano, jego raczej słabe zdrowie. Zainteresowały mnie za to inne rzeczy:

1. te "pamiątki" z występu min. króliki. Może za dużo się w nich dopatruję, ale zazwyczaj autorka, nie rzuca nic bez przyczyny. Wiemy, że są dopełnieniem stylistyki występu, ale czy aby na pewno tylko tym? ok, dopowiedziano potem, że są po to aby wzmocnić interakcję z widzami, ale serio chodzi tylko o zbudowanie więzi emocjonalnej :>?

2. Co do Blavata: mam poczucie, że Ciel o coś go podejrzewa? cała ta szopka z występem i chęć zbicia go z pantałyku..na bank nie zrobił tego tylko i wyłącznie aby utrzeć mu nosa, tylko mam takie poczucie, że młody panicz, trochę wystawia go na próbę i mówi "sprawdzam", licząc, że właśnie pokonany jeśli chodzi o występy/skill/klasę/performance, czy jak to sobie jeszcze tam nazwiemy, zwyczajnie, coś wystęka.

 

W każdym razie, średnio. 



#163 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14247 postów

Napisano 25 styczeń 2017 - 21:04

123&124

No dobra, wyjaśniono o co chodzi z tymi gwiazdami. Jestem na siebie zły, iż nie domyśliłem się tak prostej rzeczy. Bo tu tak naprawdę chodziło o grupę krwi: im rzadsza tym cenniejsza "gwiazda". Chociaż sam nie wiem czy takie rozumowanie jest prawidłowe, ale skoro tutaj wszystko obraca się wokół krwi, to najpewniej moje rozumowanie jest słuszne.

Za dużo gadania, za dużo. Nie wiem czemu, ale mam wrażenie, iż w tych rozdziałach autorka trochę potraktowała czytelników jak idiotów, którym trzeba wszystko logicznie wyłożyć. Cały ten 'wykład' Sebastiana jak to zrozumieli o co chodzi z tymi spotkaniami, te trupy bez krwi itp. Jasne, Aberline pewnie paru rzeczy nie rozumiał, ale można było całość skrócić. do najważniejszych informacji. Zresztą nie oszukujmy się, on nic nie musi wiedzieć, wystarczy żeby robił swoje, a brudną robotą zajmie się Ciel. Choć przyznam, iż jego deklaracja zabrzmiała cokolwiek obiecująco. Nie spodziewam się tutaj wielkich fajerwerków, ale chyba facet zaczął dostrzegać, iż coś w tym 'idealnym' świecie nie gra. Może teraz zacznie się powolna przemiana bohatera w... nie wiem, kogoś bardziej przydatnego i potrafiącego lepiej działać? M o że...



#164 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14247 postów

Napisano 04 marzec 2017 - 23:07

125

Biedny Agni. Dostać "z liścia" to rzecz niezbyt miła. Jestem ciekaw czy dowiedzenie się prawdy jakoś zmieni relacje Agniego z Cielem. Bo ten pierwszy zobaczył, że chłopakowi przyszło łatwo wplątanie księcia w kryminalną sprawę. I jeszcze tekst o tym, iż nie ma mowy o przyjaźni. Ja wiem, Agni to poczciwa dusza, lecz nie uwierzę, iż spłynie to po nim jak po kaczce. Mam nadzieję, że to zwiastun pewnych zmian w relacjach na linii Ciel- dwójka z Indii.

Bravatowi pali się grunt pod nogami i zaczął szybciej odsysać krew. Czyżby zbliżała się chwila pokazania panów zza kurtyny?

O, Violet ma inną twarz? No proszę, jestem zaskoczony. Do tej pory był takim ponurym milczkiem, a tu proszę- zależy mu na reszcie byłych P4. Pozytywny szok.

Shinigami, witam was. Wiele nowego nie wprowadziliście, choć słowa Grela na koniec rozdziału sugerują ponowne spotkanie. Czyżby miało chodzić o Lizzie? Najpewniej tak, inaczej Grell nie byłby taki pewny, iż znowu zobaczy Sebusia.



#165 Milicja

Milicja

    Babcia

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 6166 postów

Napisano 05 marzec 2017 - 00:03

123-125

 

Faktycznie za dużo gadania. I za dużo pierdół jak dla mnie w sensie - normalnie doceniam różne detale, nawiązania i nawet małe szczegóły mnie cieszą, ale w tym przypadku, to jest po prostu już ..no takie jak dla mnie przeciąganie fabuły, co przy i tak ślamazarnie rozgrywających się wydarzeniach i wychodzących chapterach..no to jak gwóźdź do trumny. 

Samo wyjaśnienie intrygi: sama nie wiem, ale wydało mi się głupie. Tyle zachodu, po to aby zdemaskować kilku "krwiopijców", serio? Może niedługo wybudują jakiejs miasto, aby przykryć swój prawdziwy plan i intencje? sigh 

 

Roli policjanta nie skomentuję, bo jest rozgrywany jak pioneczek i tyle. Za to Agni to zupełnie inna para kaloszy, ale zaraz do tego wrócę. Bo jeszcze słowo o tym policjancie: w sumie to beznadziejne, jak finalnie jego rola okazała się totalnie marginalna. Liczyłam na jego jakiś udział w planie, nawet nieświadomy, a nie że dowie sięo wszystkim po fakcie i nic nie będzie mógł dodać od siebie. Wielka szkoda. 

Wracając do indyjskich klimatów : no cóż, dziwi mnie, że ktoś jest tutaj zdziwiony :P, że Ciel nie traktuje kogoś jak przyjaciela. Ok, sporo przesli razem, ale bez przesady - to Soma przecież zwalił się Cielowi na głowę, a potem jakoś ich drogi się stykały i wzajemnie sobie pomagali. Umówmy się jednak, że Ciel zawsze ich trzymał na dystans, wiec serio nie wiem skąd to zaskoczenie. 

 

Zostaje jeszcze kwestia Violet i Elisabeth: Eli zaginęła w akcji, zaś Violet..sama nie wiem, ale jakoś do końca nie wierzę w jego wersję wydarzeń. O cześć Grim: 


Czyżby miało chodzić o Lizzie?

Nah, wątpię :/  chociaż sama nie wiem..zazwyczaj plot w tej mandze sprawia, że coś powoduje, że wszyscy spotykają się w jednym miejscu..może takim punktem tym razem będzie Lizzie, ale bardziej mi się wydawało, że te słowa, nie oznaczają nadmiernie dużo, ot po prostu, spotkają się ponownie jak dotychczas. 



#166 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14247 postów

Napisano 22 marzec 2017 - 21:28

126

Soma mnie zaskoczył. Do tej pory był elementem czysto komediowym, tymczasem zdołał zrozumieć Ciela, jego podejście typu "wszystkich was mam w tyłku, liczy się zemsta". Zaplusował takim zachowaniem, ba, zobaczył w nim samego siebie sprzed kilku miesięcy. I, paradoks, właśnie Ciel uświadomił mu jego egoistyczną postawę. Słowa "będę jego Agnim" są zwyczajnie dobre i pasują do nowego Somy.

http://www.mangaread...shitsuji/126/21- wyraża więcej niż tysiąc słów.

Pytanie za milion: kto i dlaczego chce zabić Somę?

Pytanie za dwa miliony: co Agni zobaczył na tych zdjęciach?

 

Mili, jakieś pomysły? Bo mnie mózg eksplodował :D



#167 Milicja

Milicja

    Babcia

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 6166 postów

Napisano 22 marzec 2017 - 22:10

126

 

" I For one" zaiste brzmi ciekawie..czy to jakieś pokrętne nawiązanie do "Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego", ale może jakoś przetworzone, zależnie od tego, co właściwie te świrusy wyznają? Za to Agni imo zachowuje się od jakiegoś czasu dziwnie. Do tej pory niańkował trochę Soumie, ale nie był nadmiernie inwazyjny, że tak powiem. Natomiast te jego ostatnie "podszepty" są coraz bardziej takie..jakby może nie , że chciał nim sterować, ale na pewno chciałby mieć większy wpływ nad tym co robi książę? Sama nie wiem, ale to dziwne. 

To zostanę jego Agnim było nawet cute, nie wiem jednak czy przez takie deklaracje i poddańcze podejście, nie podkłada się Cielowi :> , który jak wiemy, jest wierny tylko do momentu, aż mu się to opłaca.  

 

 

 


Mili, jakieś pomysły? Bo mnie mózg eksplodował :D

Widzimy jak pali się fota Ciela, kiedy był dzieckiem. Najwidoczniej Agni kogoś rozpoznał? Jego rodziców? Chociaż wątpię..nie wiem czy to nie jest powiązane z tą lufą i wystrzałem na końcu? Może jakiś krewny Ciela? Or zdjęcie chibi Ciela x Agniego? może znali się wcześniej, ale Ciel doznał traumy po śmierci rodziców i wyparł to z pamięci..a Agni..nie wiem co z Agnim. 

W każdym razie, zakładam, że to ktoś kogo Agni znał na bank, ktoś kogo w jego mniemaniu Ciel nie powinien znać już od dziecka/w ogóle i ktoś kto najpewniej stanowi jakieś zagrożenie (?), może także dla Somy? Ew. jakiś krewny Ciela, ale przez może inne nazwisko, sługa nie skojarzył go z Cielem? 


Użytkownik Milicja edytował ten post 22 marzec 2017 - 22:12


#168 Xian

Xian

    ~hikikomori

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 2746 postów

Napisano 23 marzec 2017 - 22:30

Właśnie wczoraj wieczorem nadrobiłem mangę, gdzieś od pierwszych chapterów tego arcu, więc nadrobiłem cały 2016 rok (nie wiem, czy takie czytanie ma sens, ale spędziłem miłe dwie godzinki... to chyba lepsze niż parę minut co miesiąc...). No i właśnie:

 

 

" I For one" zaiste brzmi ciekawie..czy to jakieś pokrętne nawiązanie do "Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego", ale może jakoś przetworzone, zależnie od tego, co właściwie te świrusy wyznają?

 

Nie chcę psuć zabawy, ale "I, for one, ..." znaczy tylko: "jeśli o mnie chodzi; zwłaszcza w moim przypadku" albo coś takiego. :P Moim zdaniem sprowadza się to do tego, że Elizabetka nasza miła chce uratować kogoś chorego, więc potrzebna jest jej wiedza o tych transfuzjach. Ale to tylko przypuszczenie.

 

 

Widzimy jak pali się fota Ciela, kiedy był dzieckiem. Najwidoczniej Agni kogoś rozpoznał? Jego rodziców? Chociaż wątpię..nie wiem czy to nie jest powiązane z tą lufą i wystrzałem na końcu? Może jakiś krewny Ciela? Or zdjęcie chibi Ciela x Agniego? może znali się wcześniej, ale Ciel doznał traumy po śmierci rodziców i wyparł to z pamięci..a Agni..nie wiem co z Agnim.

 

Jak na razie, ten wątek wlał nowe życie w twin theory. :P (choć generalnie wolałbym, żeby pozostało to wymysłem fanowskim, jak podobnego kalibru teorie z HP czy GoT...).


Użytkownik Xian edytował ten post 23 marzec 2017 - 22:30


#169 Milicja

Milicja

    Babcia

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 6166 postów

Napisano 24 marzec 2017 - 00:16


Moim zdaniem sprowadza się to do tego, że Elizabetka nasza miła chce uratować kogoś chorego, więc potrzebna jest jej wiedza o tych transfuzjach. Ale to tylko przypuszczenie.

Well, to że wkręciła się w to bagno z jakąś intencją, to mniej więcej szło zgadnąć. W każdym razie, od ostatnich chapów, mało jej, a jak już się pojawia to coś bełkocze, więc nawet nie wiem czy jej potencjalny plan "uratowania kogoś chorego" jak to napisałeś, wypali. Plus czy w takim razie z jej strony to jakaś gra (by np. chronić Ciela) czy serio coś nie halo pod kopułką ma i jej plan nie idzie tak jak powinien :P 

 

 


Jak na razie, ten wątek wlał nowe życie w twin theory. :P (choć generalnie wolałbym, żeby pozostało to wymysłem fanowskim, jak podobnego kalibru teorie z HP czy GoT...).

Chodzi o to -> ? http://theofficialdo...t.blogspot.com/

Jeśli tak, to jest ona dość ciekawa, chociaż pewnie wiele z argumentów, dałoby się od ręki obalić :P W każdym razie, sam nie wiem...wydaje mi się, że reakcja Agniego to coś więcej niż "ohohho zobaczyłam bliźniaków"..w sensie..mógłby się zdziwić, bo Ciel nigdy o takowym nie wspominał, (w ogóle nie pamiętam ile dokładnie nasze indyjskie głupki, wiedzą o rodzinie Ciela?) , ale sama nie wiem..

Po prostu ten szok i pewna forma może przerażenia (?) trochę mi zasugerowała, że to jednak ktoś, kogo on może znać, a ktoś kto w jego głowie, na pewno nie łączyłby się z Cielem, ale totalnie nie mam pojęcia kto to mógłby być. W każdym razie, tak czy siak, podejrzewam, że dojdzie do jakiejś konfrontacji w tej kwestii albo w atmosferze awantury albo Agni jeszcze trochę wcześniej powęszy i będzie kazał sobie później pewne rzeczy wyjaśnić i to przy świadkach? 


Użytkownik Milicja edytował ten post 24 marzec 2017 - 00:17


#170 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14247 postów

Napisano 24 marzec 2017 - 18:36

Chyba najbardziej sensowna jest opcja, że wśród osób na zdjęciach z przeszłości jest ktoś, kogo Agni się nie spodziewał. Jego twarz wyraża spory szok jakby pomieszany z przerażeniem. Tak mnie naszło, bo sobie odświeżam poprzednie tomy czy... nie ma na nich Sebastiana. Rodzina Phantomhive, co sugeruje autorka, ma jakieś mocne powiązania ze światem nadnaturalnym. Undertaker i babka Ciela, słowa niemieckiego Żniwiarza o tym, dlaczego Ciel ich widzi.

 

No i tak mnie naszło, że Undertaker mówi o Vincencie "spłonęły nawet twoje kości" tak jakby chciano w sposób permanentny usunąć ze świata tę rodzinę. Jasne, chata się paliła aż miło, ale chyba trzeba naprawdę mocnego ognia, by spalić także kości.

 

Może więc tutaj należy szukać wyjaśnień na to, co się wydarzyło i co się dzieje? Nie zdziwiłbym się gdyby Sebastian był kamerdynerem, który, hm, służył już jakiś czas tej rodzince i po prostu przemilczał taki epizod swojego "życia" (swoją drogą Ciel nigdy go o to nie pytał, a demon nie jest zobligowany, żeby mu o wszystkim mówić). Rzecz jasna ta teoria jest bardzo słaba i da się ją pewnie łatwo obalić więc pozostaje opcja z osobą, którą znał Agni, a której, w jego mniemaniu, nie powinien znać Ciel.

 

Ewentualnie na zdjęciu było dwóch Cielów, czyli wracamy do opcji z bliźniakami. Ale znowu:

 

 


pewnie wiele z argumentów, dałoby się od ręki obalić

 

Pewnie nic się nie wyjaśni do przyszłego rozdziału, lecz chyba warto podyskutować nad sposobem zabicia rodziny Ciela oraz słowami Undertakera. Do tej pory jakoś nie zastanawiałem się głębiej nad tymi wydarzeniami, lecz jeśli za sposobem ich zabicia kryje się coś więcej, to należy pospekulować ;)


Użytkownik jaro edytował ten post 24 marzec 2017 - 18:36


#171 Milicja

Milicja

    Babcia

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 6166 postów

Napisano 25 marzec 2017 - 03:52


Tak mnie naszło, bo sobie odświeżam poprzednie tomy czy... nie ma na nich Sebastiana. Rodzina Phantomhive, co sugeruje autorka, ma jakieś mocne powiązania ze światem nadnaturalnym. Undertaker i babka Ciela, słowa niemieckiego Żniwiarza o tym, dlaczego Ciel ich widzi

Sama nie wiem, to byłby dobry twist, ale..ech sama nie wiem co mam myśleć :/ Generalnie to wszystko zależy od tego na ile możemy polegać na pamięci Ciela? Gdy widzi Sebastiana, przynajmniej tak wskazują jego (?) wspomnienia, jest wystraszony, jest zdesperowany, jest..no właśnie, sprawia wrażenie, że widzieli się po raz pierwszy, w trakcie podpisywania paktu. Nadal nie wiemy, czy ten drugi chłopiec to jego brat bliźniak czy narkotyczna wizja...

W każdym razie, jeśli Sebastian służył w domu od dawna to pytanie czy:

 

1.  robił to z własnej woli? miał podpisany pakt z rodziną? 

2.  co w kwestii Ciela? ew. śmierć rodziców, chyba by go uwolniła od posługi, chyba, że zalecenie było "chroń naszych wszystkich potomków" wtedy zgoda 

3.  czemu Sebastian zataił takie informacje? ok, nie jest zobligowany aby się spowiadać i z własnej woli stawiać w poddańczej roli , sam Ciel nie dopytuje, ale sama nie wiem..

4. Jeśli już wtedy służył w domu Phatomów :P i jeśli jednemu z bliźniaków coś się stało, ( o ile istnieli) czemu Sebastian nie uratował obu? tylko ew. namotał.

 

Teoria jest generalnie spoko, ale nie klika mi ogólnie. Dla indyjskich ziomali, to był stan faktyczny. Nie pamiętam, bo minęło sporo czasu, ale chyba Sebek nigdy im nie powiedział "Dzień Dobry, zasadniczo to jestem z piekła". To co (chyba) mogło zaskoczyć to..może niezmienny wygląd Sebastiana? Jeśli to on of corz jest na focie i wtedy zgoda, koleś, który przez +10 lat się nie zmienił w ogóle jest zagwozdką. Sama jednak nie jestem przekonana. Jeśli to jednak on, tak jak pisałam przydałaby się jakaś burza o to i liczę, że Ciel zada trochę niewygodnych pytań Sebkowi. 



#172 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14247 postów

Napisano 25 kwiecień 2017 - 19:42

127

NIE, NIE, NIE, NIE, NIE, NIE, NIE, NIE, NIE!!!!!!

 

NIE ZGADZAM SIĘ!!! TYLKO NIE ON! AUTORKO, TY OKRUTNA KOBIETO!!

 

Takiego obrotu spraw bym się nie spodziewał. Pal licho, że nie wiem co widział Agni na kawałkach zdjęć ani kim była osoba, która przybyła do rezydencji. Liczy się tylko to:

http://www.mangaread...shitsuji/127/21

 

Brak mi słów. Mózg eksplodował. To największy twist w historii tej mangi, bez dwóch zdań. Nie wiem czy cokolwiek tak mnie zaskoczyło, jak właśnie ŚMIERĆ Agniego.

 

Co teraz zrobisz, książę Soma??



#173 Milicja

Milicja

    Babcia

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 6166 postów

Napisano 01 maj 2017 - 09:59

127

 

Hmm Souma pyta napastników "why"? Zastanawiam się więc..czy to ktoś nie z królestwa? Nie pamiętam już specjalnie jak wyglądała sytuacja Soumy, odnośnie powrotu do ojczystego kraju i czy nie było tam jakiegoś konfliktu? To by też tłumaczyło napad - pozbycie się następcy tronu or smth? Or po prostu to było zwyczajne pytanie o powód, bo totalnie nie rozumie intencji ataku :P 

Agni T__T W sumie autorka załatwiła dwa ptaszki jednym kamieniem - urwała wątek zdjęcia, więc nie dowiemy się co takiego zobaczył sługa. Druga sprawa: well, to chyba spodziewany jednak na jakimś etapie fabuły "przycisk" aby trochę Souma wydoroślał. Teraz, bez swojego lokaja, który chronił go przed światem, będzie musiał się sam mierzyć z pewnymi rzeczami. 

 

W każdym razie, możliwe, że na tapetę wejdzie właśnie jakiś wątek z przeszłości, który teraz mści się na bohaterach? 



#174 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14247 postów

Napisano 21 maj 2017 - 22:06

128

No to dostałem wyjaśnienie słów Grella. Obstawiałem inną sytuację, bo taka nigdy nie przyszłaby mi do głowy. Nigdy!

Wiadomość na ścianie- czyżby chodziło o wydarzenie z przeszłości Ciela? Bo chłopak zareagował w taki sposób, że trudno nie odnieść takiego właśnie wrażenia. Skojarzyło mi się to w czymś w rodzaju "a x ukradł mi cukierka", że dziecko drugiemu dziecku go ukradło.

Kawałek zdjęcia, pytanie Ciela i arcyciekawa odpowiedź Sebastiana.  Kurczę, te 3 warunki kontraktu niby takie przejrzyste, a właśnie się okazuje, iż jeden z nich może być różnorako interpretowany. Bo chyba tak trzeba podejść do zakończenia rozdziału...

 

Nie, że nie okłamie, po prostu nie będzie mówił kłamstw...?

 

Mili, jakieś sugestie, które mi to rozjaśnią? ;)



#175 Milicja

Milicja

    Babcia

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 6166 postów

Napisano 22 maj 2017 - 01:34


Mili, jakieś sugestie, które mi to rozjaśnią? ;)

 

Czy ja wiem, ziew. 

 

Kilka kwestii - po pierwsze zdziwiły mnie personalnia indyjskiego sługi. Przypomnijcie mi, on kiedyś się przedstawiał swoimi full personaliami? Bo księciunio, to i owszem, gdzieś podawał full tytuły, ale sługa? Nie żeby to było istotne, skoro jest martwy tak czy siak...chociaż..może na tle tego tajemniczego zdjęcia, jeszcze to będzie miało jakieś znaczenie dla fabuły. W sumie też Ciel miał rację - tyle razy prosił, aby parka się za nim nie szlajała, bo jest wplątany w różne gówna, ech :/ 

"Who stole the candy from my tummy" - ciekawe.  Kilka osób sugeruje na stronach, że chodzi o pierścień Phantomhive'ów i wrzucali jakieś potwierdzenia z chapów 42 bodaj, ale nie chce mi się sprawdzać. Czy ja wiem czy o to chodzi? Z jakiegoś powodu..hmm.. kojarzy mi się to z sytuacją, gdzie coś już fizycznie jest przez ciebie posiadane/"strawione" , a tu nagle ktoś ci to wyrywa? Czy to nie obrazuje świetnie sytuacji, z Sebastianem? , który może już prawie zeżarł duszę Ciela albo był tego blisko, a jednak coś spowodowało, że tak się nie stało? Takie nasze, "już był w ogródku, już witał się z gąską"?

 

Zaś końcówka rozdziału brzmi...hmmm . Po pierwsze, co wypadło z ręki księcia? Fragmenty potarganego zdjęcia? Po czym Ciel pyta, czy Sebastian by go okłamał. Ten odpowiada, że żałuje, ale nie umie kłamać. Zszokowana mina Ciela musi się więc odnosić do jakiejś konkretne sytuacji i teraz nie wiem jak to interpretować - Ciel kiedyś potraktował jakieś słowa Sebastiana jako sprytny fortel, a były one prawdą? Coś odnośnie kontraktu być może? no bo co innego w sumie? w sensie, co równie szokująco by zadziałało na Ciela, poza treścią kontraktu? Next month please, now!