Skocz do zawartości

Senpuu Society :: Forum o anime i mandze używa cookies. Przeczytaj Privacy Policy w celu uzyskania więcej informacji. Aby usunąć tą wiadomość, proszę kliknąć guzik po prawej:    Akceptuję użycie cookies
  • Zaloguj korzystając z Facebooka Log In with Google      Logowanie »   
  • Rejestracja

Zdjęcie

Nowy chapter One Piece - komentarze


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1251 odpowiedzi w tym temacie

#1226 Tempus6

Tempus6

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 517 postów

Napisano 22 grudzień 2016 - 12:55

850

 

 

O_o

 

Odaaaa! Jak ja lubię tego gościa! W życiu nie spodziewałem się takiego plot-twista, czuję się absolutnie zrobiony w konia.

Ba, może okazać się, że zamiast przewidywanej walki SH vs Gerna& Big Mom może się to sprowadzić do SH & Germa vs Big Mom albo w ogóle trójstronna nawalanka. 

 

Pudding, kurde niby była pokazywana wcześniej, w ogóle zapomniałem o tej lasce z trzecim okiem. Oda musi serio nienawidzić Sanjiego -_-, takiej zdrady jeszcze w tej mandze nie było. Ciekawym, czy akurat dla niej Sanji nie zrobi wyjątku w swoim podejściu do kobiet. Dlaczego mam dziwne wrażenie, że Oda-sensei przeczytał/obejrzał ostatnio Grę o Tron? Red Wedding OP-version zaczyna się za 3..2..1... Pedro jest super, im więcej go jest tym bardziej go lubię. JA CHCIEĆ NASTĘPNY ROZDZIAŁ JUŻ!

 

A w przygotowaniu na wesele: https://www.youtube....h?v=vU8eL2CjzHw

 

10/10


Użytkownik Tempus6 edytował ten post 22 grudzień 2016 - 13:01


#1227 Gogol

Gogol

    ~bot

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5072 postów

Napisano 22 grudzień 2016 - 17:56

Ło rany... sporo się naczytałem teorii że Reiju krwawiła z powodu Pudding albo Bege.I że rzeczywiście Pudding będzie niefajna.

Ale to jak to Oda przedstawił i narysował - miazga.

Zarówno strony z trójoką Pudding jak i ze zniszczonym psychicznie Sanjim - pierwsza klasa.

 

Do tego fantastyczny pojedynek jednookich wojowników - mniam :D

 

10/10

:D



#1228 Dahaka

Dahaka

    ~fan

  • User
  • PipPip
  • 186 postów

Napisano 22 grudzień 2016 - 21:42

850

 

 

O_o

 

Odaaaa! Jak ja lubię tego gościa! W życiu nie spodziewałem się takiego plot-twista, czuję się absolutnie zrobiony w konia.

Ba, może okazać się, że zamiast przewidywanej walki SH vs Gerna& Big Mom może się to sprowadzić do SH & Germa vs Big Mom albo w ogóle trójstronna nawalanka. 

 

Pudding, kurde niby była pokazywana wcześniej, w ogóle zapomniałem o tej lasce z trzecim okiem. Oda musi serio nienawidzić Sanjiego -_-, takiej zdrady jeszcze w tej mandze nie było. Ciekawym, czy akurat dla niej Sanji nie zrobi wyjątku w swoim podejściu do kobiet. Dlaczego mam dziwne wrażenie, że Oda-sensei przeczytał/obejrzał ostatnio Grę o Tron? Red Wedding OP-version zaczyna się za 3..2..1... Pedro jest super, im więcej go jest tym bardziej go lubię. JA CHCIEĆ NASTĘPNY ROZDZIAŁ JUŻ!

 

A w przygotowaniu na wesele: https://www.youtube....h?v=vU8eL2CjzHw

 

10/10

Hehe, nie masz złego wrażenia. Oda oglądał Grę o Tron podczas Dressrosa arcu :P Aczkolwiek obecny raczej miał już wcześniej zaplanowany. Niemniej nie jest to pierwszy raz, kiedy ludzie czują GoT od OP, bo podczas przemowy Doflamingo na końcu Dressrosy mówiło się podobnie. Jakby nie patrzeć, w fabule obecnie jest tyle frakcji, że Oda spokojnie mógłby z tego mangową Grę o Tron zrobić.



#1229 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14288 postów

Napisano 23 grudzień 2016 - 16:51

850

Byłem ciekaw tego rozdziału, wszak to numer 850. Po cichutku spodziewałem się czegoś ważnego, być może przełomowego. Autor, jakby wręcz spełniając moje najskrytsze, świąteczne pragnienia, walnął atomówką. Bo dzieje się BARDZO DUŻO:

-prawdziwa twarz Pudding: ukłony dla autora, rozegrał ten wątek po mistrzowsku. Widząc płaczącą Pudding w poprzednich rozdziałach sądziłem, że planuje sprzeciwienie się Big Mom, jakiś dramat, tymczasem to wszystko była gra. Wielka, perfidna gra.

-rodzina Vinsmoke ma nie wyjść żywa z przyjęcia weselnego. Ironicznie brzmi wieść, że rodzina morderców zostanie wymordowana  podczas takiego wydarzenia.

-zdruzgotany Sanji to widok wywołujący łzy; został zniszczony, wdeptany w glebę, a o jego uczucia wytarła sobie gębę Pudding, w duchu śmiejąc się do rozpuku nad jego szarmanckością; jestem zdania, że po tym arcu nic już w jego życiu nie będzie takie samo, te wydarzenia odcisną piętno na psychice kucharza

 

To się nazywa walnąć bombę atomową przed świętami ^-^


Ciekawym, czy akurat dla niej Sanji nie zrobi wyjątku w swoim podejściu do kobiet

Gdyby tak zrobił to mielibyśmy Wielka Rewolucję. Wątpię, by autor posunął się tak daleko, ale na pewno zmiany w podejściu kucharza do kobiet będą widoczne.



#1230 Jiraya

Jiraya

    Waleczny Bóbr

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 2701 postów

Napisano 23 grudzień 2016 - 20:16

850 

 

Ostatni chapter w tym roku, a Oda dalej w formie i kończy rok z mocnym akcentem. Cały ten arc póki co bardzo na plus, dobrze, że Luffy nie wpadł i nie rozwałał każdego kogo popadnie, a pokonanie jednego z 3 najlepszych ludzi Big Mom było maksimum, co mógł zrobić. Sprawa z Pudding, też bardzo fajnie rozegrana, ale dalej mam troche wątpliwości, czy to własnie nie teraz jest ta jej "gra" bo nie bardzo wiem, czemu miałaby akurat Reijuu mówić o planach jej mamy co do wesela itp do tego jakieś retro z Lolą, no cóż,  trzeba poczekać na rozwój sytuacji niestety, ale jeśli okaże się, że Pudding jednak jest naprawde zła to i tak będzie spoko, bo pasuje do niej ta trójoka szalona twarz :D No i ciekawe kto uratuje Luffyego, bo opcje z wyrwaniem rąk jednak odrzucam, jakby Law był w poblizu to by jeszcze można było oczekiwać takich mocnych akcji, ale chyba stawiałbym na Jinbei'a, który nie został pokazany od akcji z loterią, i cały arc się rozkręca, do tego info że w 2017 ma być Reverie i Wano Arc, oznacza ze przyszly rok zapewne bedzie jeszcze lepszy.



#1231 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14288 postów

Napisano 04 styczeń 2017 - 18:50

851

http://www.mangaread...one-piece/851/7- aż się mi serce kraje i sam mam ochotę płakać. Sanji jest zdruzgotany. Skopany i całkowicie sponiewierany. Jestem zdania, że te doświadczenie odciśnie się na jego psychice, nawet jeśli przyjaciele będą chcieli mu pomóc. Nie uwierzę, iż przejdzie do porządku dziennego nad taką zdradą.

Brock kontra Big Mom- liczę na pokaz jakichś nieznanych dotąd możliwości kościotrupa, gdyż przeciwko takiej przeciwniczce musi wspiąć się na absolutne wyżyny.

Zdolność Pudding dobra, gdy chcesz, by ktoś zapomniał ważnych informacji. I tyle w temacie.

Jinbe!! Witaj!! jestem ciekaw co stracił, bo wygląda normalnie, a na pewno coś stracił. Obstawiam ileś lat życia, bo mamuśka chyba sobie upodobała właśnie takie karanie swoich niedawnych poddanych.

 

Dobry rozdział, bo emocjonalny i pokazujący, że psychika Sanji'ego się rozpada.



#1232 Morchold

Morchold

    ~hikikomori

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 4116 postów

Napisano 06 styczeń 2017 - 22:54


Zdolność Pudding dobra, gdy chcesz, by ktoś zapomniał ważnych informacji. I tyle w temacie.
Do pozyskiwania też się pewnie nadaje. Można sobie obejrzeć co ktoś robił danego dnia, z kim  i o czym gadał i tak dalej.

 

Co do Pudding. Na jakimś filmiku na YT widziałem jej arta z 3 okiem (było to jakoś w listopadzie?). Wydaje mi się że 3 oko w mandze pokazała dopiero teraz, czy jednak źle mi się wydaje? Wtedy pomyślałem że wygląda na złą kobietę i miałem rację.

 

Co do ryboluda. Lubię go ale - no właśnie ALE. Jakoś nie mam ochoty aby znów pałętał się przy słomkowych. Wiem że jego pojawienie się jest logiczne, bo był na wyspie itd. Jednak wolałbym jakiegoś innego starego znajomego, wyszłoby to trochę ciekawiej. Z drugiej strony nie powinienem się tym martwić bo Oda na pewno da radę wykorzystać go jak najlepiej.

 

Powraca Jinbe = powraca pytanie o 10 członka załogi. Osobiście wolałbym aby jinbe nie dołączył do załogi. Jednak sporo na to wskazuje, choć może po prostu umrze mu się w tym arcu. Zapewne stracił sporo lat no i tą akcją rozwścieczy mamuśkę na maxa.

Fajnie by było gdyby  do załogi doszła jakaś 3 pani. No i choć jedna Logia też mogłaby sporo namieszać. Ale to tylko takie gdybanie.



#1233 Tempus6

Tempus6

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 517 postów

Napisano 07 styczeń 2017 - 11:17


Co do Pudding. Na jakimś filmiku na YT widziałem jej arta z 3 okiem (było to jakoś w listopadzie?). Wydaje mi się że 3 oko w mandze pokazała dopiero teraz, czy jednak źle mi się wydaje? Wtedy pomyślałem że wygląda na złą kobietę i miałem rację.

 

 

Bingo. Tak naprawdę Pudding została ujawniona już 2 lata temu, tyle że na śmierć o niej zapomniałem ( zresztą nie tylko ja, jak widać). Chapter 651- pierwsze pokazanie Big Mom.

 

http://mangafox.me/m...66/c651/11.html


Użytkownik Tempus6 edytował ten post 07 styczeń 2017 - 11:19


#1234 Jiraya

Jiraya

    Waleczny Bóbr

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 2701 postów

Napisano 24 marzec 2017 - 00:30

860

 

Mimo że chapter mocno przejściowy, to w końcu Tea Party  się zaczyna i teraz na bank będzie epicko i zapewne chaotycznie, jak to w One Piece. 

Imperatorzy podziemia póki co nie bardzo mnie zadowalają i interesują, chyba nawet nie ma nikogo kto oglądał egzekucje, którą nagrywał Ceasar. Nie bardzo rozumiem po co Jinbei chce żeby jego załoga uciekała, myslałem, że przyłączą się do zamieszek, bo póki co kilku słomków, Jinbei i załoga Bega tak średnio wypada na tle załogi i sojuszników Big Mom (choć można doliczyć też Germe która pewnie połączy siły z SH, i chciałbym wreszcie zobaczyć, na jakim poziomie są bracia Sanjiego, szczególnie brat #1) do tego jak Oda pokazał ostatniego z 3 Sweet Comanders'ów, który wygląda na najsilnieszego, do tego ma największe bounty, czego się spodziewałem, bo Jack miał 1mld, więc ktoś z asów Big Mom musiał również dorównać, jednemu z 3 koksów Kaidou pod względem bounty (ciekawe na ile są wyceniani ostatni dwaj). Moc patrzenia w przyszłość dzieki Haki obserwacji wydaje się mocno wykokszona i pewnie tak jak sądzi Bege, będzie to bardzo kłopotliwe, i cały misterny plan może się mocno skompikować.



#1235 Madara

Madara

    ~fan

  • User
  • PipPip
  • 250 postów

Napisano 28 marzec 2017 - 05:20

@jiraya Eneru nazywał ta moc - mantra

#1236 Morchold

Morchold

    ~hikikomori

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 4116 postów

Napisano 16 kwiecień 2017 - 01:48

682

 

Po kilku przejściowych chapkach i przerwie w nadawaniu, które budowały napięcie przed imprezą czas w końcu zacząć ten ślub.

Wszyscy zajęli miejsca, pojawił się tort - czas na rzeź. Ot taki niekonwencjonalny ślub, choć może lepiej napisać "w stylu Georga R R Martina".

Ten ksiądz z kwadratową szczęką przypomina mi tego z Berserka. Ciekawe czy też jest takim koksem. Braciszek panny młodej faktycznie widzi na kilka sekund w przód, oj ciężko będzie mu nakopać.

Pudding chciała przestraszyć Sanjiego 3 okiem, ale takiej reakcji się nie spodziewała. Nasz Cook z miną ala "that's my fetish", przywalił jej komplementem i chyba jak nigdy przyniosło to skutek. Przez chwilkę przeszło mi przez myśl że może Pudding na końcu im pomorze i choć na chwilę trafi do załogi, jako gość no bo bez przesady.

Więc pomysł Luffiego na wejście to wyskoczenie z tortu - mało oryginalne. Ale przynajmniej co zjadł podczas skoku to jego i głównie za to Mamuśka będzie chciała go zatłuc na śmierć.



#1237 Morchold

Morchold

    ~hikikomori

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 4116 postów

Napisano 25 kwiecień 2017 - 19:53

863

 

Czyli kopie Luffiego to zwierzaki, a jak myślałem ze to przydupasy Capone. Istny chaos, normalnie jak na końcówce polskiego wesela.

Luffy z wrodzoną prostotą ujawnia gdzie jest. Ale nawet bez tego Dogtooth by pewnie wiedział. Szkoda że ma on logię typu Mochi-mochi (z hintów wywnioskowałem coś na kształt jellybinsów, ale w sumie wystarczająco blisko) , było już coś podobnego w jednym z pierwszych filmów kinowych. Tylko że tam, pomagała mąka, a nie woda. Z tą wodą to lekki przypał, bo to identyczna słabość jak u Crocodila.

Jinbe w środku walki odwala swój teatrzyk, ale przynajmniej wyszedł na badassa z tym brakiem strachu. Szkoda że jego dołączenie do załogi staje się faktem, już wcześniej pisałem dlaczego jestem temu przeciwny.

No koniec dostaliśmy win chapa, Brook przebrany za Luffiego rozbija zdjęcie xD Ta mina mnie rozwala. Dogtooth dał tu strasznie dupy.

Ciekawe co się teraz wydarzy, na pewno bezie to coś wielkiego.



#1238 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14288 postów

Napisano 30 kwiecień 2017 - 21:36

863

Impreza się rozkręciła xd Rzecz jasna po takim wejściu pierwsze pytanie jest następujące: jak oni zdołają to przeżyć? Bo Bim Mom się mocno wkurzyła, a ona nie wygląda na taką, co bierze jeńców. No i Luffy spróbował przed nią tortu- zbrodnia to niesłychana.

Zdolność mamy nie zadziałała na Jinbei'a? To, według mnie, istotna sprawa. Czy jedynie jego odwaga sprawiła, że nie stracił życia? Bo do tej pory pokazano, że nie ma ucieczki przed mocą mamuśki. Ale dotychczasowe ofiary pokazały swój strach więc m o ż e właśnie tu tkwi sekret tej zdolności- nie należy okazać choćby cienia strachu.

Tak czy siak uważam ten wątek za ciekawszy niż rozbicie zdjęcia ;)



#1239 Morchold

Morchold

    ~hikikomori

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 4116 postów

Napisano 02 maj 2017 - 14:27

864

 

No lekkie rozczarowanie.

 

Wszyscy pomyśleli ze Brook zerwał sobie skórę z twarzy - to było dobre. I ten tekst o tym ze już umarł. Classic Brook :D

 

Puding jednak spróbowała zabić Sanjiego, a one będzie teraz próbował ją ocalić. Średnio mnie to w tej chwili obchodzi. Bardziej ciekawi mnie reakcja Big Mom. Zacięła się bo nie wie co ją bardziej rozwścieczyło, serio? Mam tylko nadzieję że jak Luffy podniesie zdjęcie to nie wypali czegoś w stylu - o ja ją znam czy coś. Może zdarzy się coś ciekawszego, bo w skuteczność morderstwa szczerze wątpię.

Poznaliśmy moce dwóch synów.

Daifuku - czyli człowiek lampa, w której mieszka dżin. Świetny pomysł, bardzo oryginalny i z ciekawymi możliwościami. Wincyj takich.

Oven - taki suchy żart Ody. Moc "grzania" - nuda, bo to recykling typa z filerów.  Sorka tamten owoc nazywał się "atsu-atsu no mi - hot hot fruit", natomiast ten to "netsu Netsu no mi - heat heat fruit". Różnica tak jak między ziemniakiem i kartoflem.

Rozpętuje się chaos, a dzieci Germy siedzą bez emocji i czekają na śmierć. Śmieszne że ich tatuś już zaczął beczeć.

No zobaczymy co z tego będzie, ech znów tydzień czekania.



#1240 Morchold

Morchold

    ~hikikomori

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 4116 postów

Napisano 11 maj 2017 - 16:51

No i stało się. Big Mom zobaczyła rozwalone zdjęcie i zaczęła beczeć. Zanim to nastąpiło mieliśmy trochę szamotaniny z DogToothem, ale raczej nic ciekawego.

Za to poza Sanjiego była przeepicka. Wiadomo było że będzie chciał ich uratować, ale najciekawsza będzie reakcja jego braci i ojca. Kurde w sumie nie mam o czym pisać, bo wydarzyło się to co miało się wydarzyć. Big Mom krzykiem skasowała randomów, dalszy chaos i próba morderstwa. Ciekawie się zapowiada dalsza akcja, ale manga raczej przystopuje na kilka chapów. Retrosy BIgMom to dopiero ciekawa rzecz, szkoda że będę musiał czekać na nią tak długo...



#1241 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14288 postów

Napisano 12 maj 2017 - 11:25

864-865

Słomkowi lubią robić rozróbę. Nawet wesel to idealna okazja do rozpierduchy xd

Bracia Sanji'ego jako kontrast do ich ojca- bezcenne. Tak się kończy tworzenie idealnych wojowników, którzy nie czują strachu. Teraz pewnie tatuś pluje sobie w brodę, iż sam się nie pozbył takich uczuć, jak strach.

Walka, gonitwy, a Big Mom, dzięki zdjęciu, przypomina sobie przeszłość. Nie powiem, retrosy kolejnego Yonkou przyjmę z radością. Już przeszłość Edwarda była fajna, a Big Mom może być równie dobra, bo trzeba wyjaśnić dlaczego na Totlandzie brak olbrzymów.



#1242 Morchold

Morchold

    ~hikikomori

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 4116 postów

Napisano 26 maj 2017 - 00:17

866

 

BIg Mom była paskudnym dzieckiem, zarówno z wyglądu jak i z charakteru. Jakoś nie kupuje tego że ona jest człowiekiem, choć matka z olbrzymem się raczej nie puściła na boku.

Cała historyjka raczej średnia, a jak na Odę to dość mierna. Fajnie jest pooglądać jak sobie żyli olbrzymi. Dwóch staruszków wygląda świetnie, no i mamy młodego Hayrudina. Jednak to trochę za mało. Opcja z głodówką i jakimiś ciastkami do mnie nie przemawia. Zobaczymy jak to się rozwinie, może będzie lepiej.



#1243 Tempus6

Tempus6

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 517 postów

Napisano 01 czerwiec 2017 - 14:37


Cała historyjka raczej średnia

 

 

U were sayin?

 

 

Znowu zacznę od charakterystycznego: Odaaaa!

 

 

Dziękuję, już mi lepiej.

 

 

Chapter 866 & 867:

 

 

Jak tylko zobaczyłem, że zaczną się flashbacki Big Mom miałem przeczucie, że będzie grubo. Znając do tego tendencje Oda-senseia, że retrosy w jego wykonaniu pokazują historie smutne/tragiczne/ponure to wydawało mi się, że jestem przygotowany.

 

 

Nie byłem.

 

 

Poprzedni rozdział mnie nie porwał, wyjaśniło się dlaczego olbrzymy nienawidzą Charlotte i co do zasady muszę zgodzić się z przedmówcą: z zachowania i wyglądu Linlin to był paskudny bachor. Chociaż faktycznie zachowuje się tak a nie inaczej, bo nigdy nie została ukarana czy skrytykowana przez Caramel. Wtedy jeszcze miała dobre intencje ( co do zasady) a po prostu działała jak bachor z nadmiarem siły, który nie wie lepiej. 

 

 

Szczerze jak usłyszałem o poście to myślałem, że Linlin po prostu Caramel zeżre i tyle będzie a tu po prostu zniszczyła Elbaf.

 

 

Ponieważ opcja zeżarcia odpadła zastanawiałem się jak to Oda rozwiąże, Matka Caramel wydawała się pozytywną postacią, jednak mocno nieodpowiedzialną, która bardziej niż na wychowaniu skupia się na rozpuszczaniu dzieciaków więc byłem ciekaw co zmusiło ją do odejścia.

 

 

A potem pojawił się rozdział 867.

 

 

Oda-sensei przyzwyczaił nas, że nie ucieka od drażliwych tematów: mieliśmy ojcobójstwo, bratobójstwo, ludobójstwo, nienawiść rasową, kwestie niewolnictwa. Myślałem, że gorzej nie będzie.

 

 

A jednak: w tym rozdziale był handel dziećmi i w zasadzie pewny już kanibalizm.

 

 

Goddamn.

 

 

Najważniejsze kwestie są trzy:

 

Primo: Matka Caramel vel Wiedźma z Góry robiła dzieciakom pranie mózgu i sprzedawała je WG, w tym momencie chyba staje się jedną z najgorszych moralnie postaci tej mangi. Propsy

 

Secundo: ona była użytkownikiem owocu Big Mom, tylko maskowała to jako cuda

 

Tertio: biorąc pod uwagę ostatnie strony wychodzi na to, że Linlin w stanie swojego szału jedzenia faktycznie zeżarła Caramel i wszystkie inne dzieciaki na dokładkę a potem odzyskuje przytomność i pyta: gdzie wszyscy są. Dodatkowo tłumaczy to w jaki sposób zdobyła swojego DF: zwyczajnie zeżarła poprzedniego użytkownika owocu ( że coś takiego zadziałało zaczyna u mnie wywoływać mocno niepokojące przypuszczenia co faktycznie zrobił BB gdy przejmował owoc WB).

 

 

A tak w ogóle język ostatnich stron o ,,najśmieszniejszych urodzinach" i ,,wspaniałym dniu" w kontekście tego co tam się prawdobodbnie stało był mocno, mooocno creepy.

 

 

9/10


Użytkownik Tempus6 edytował ten post 01 czerwiec 2017 - 14:38


#1244 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14288 postów

Napisano 02 czerwiec 2017 - 10:58

866-867

Wiedziałem, że dobrym wyjściem będzie poczekanie na dalsze losy Linlin. Gdy człowiek myślał, że pod kątem dramaty/tragedii/smutku widział już wszystko, przychodzą wspomnienia Big Mom. To się nazywa skopać mentalnie czytelników tej mangi.

Co do jej wyglądu... Cóż, takie życie, nie mnie oceniać. Bardziej uderza fakt, że w gruncie rzeczy miała ona dobre serce i trochę skrzywioną psychikę z powodu zbytniej pobłażliwości Caramel. Gdyby (należy podkreślić to słowo) posiadała 'normalną' mamę, najpewniej wszystko potoczyłoby się inaczej. Widać, że umiejętne pokierowanie nią za młodu mogłoby dać o wiele lepsze efekty i najpewniej nie skończyłaby jako Big Mom.

Sama Caramel... OMG, Oda- sensei jest genialny. Jak zobaczyłem prawdziwe oblicze cudownej, kochanej, wspaniałej Caramel to aż mi dech zaparło. Takie rzeczy TYLKO w tej mandze. Zero litości dla czytelnika, dostajemy po gębie z piąchy, a potem poprawka w bebechy. I gdy człowiek myśli, że się podniesie, na koniec kop z butów, bo Linlin najprawdopodobniej zjadła wszystkich.

 

OMG, ta manga jest wspaniała!!!

 

Poza tym Big Mom wyrasta nam na najpotężniejszą istotę uniwersum OP, bo ma wykokszony owoc+ potężne haki, co było widać w tych wspominkach, gdy rozwaliła wioskę. A miała tylko 5 lat! Strach pomyśleć jak potężne haki ma teraz


A tak w ogóle język ostatnich stron o ,,najśmieszniejszych urodzinach" i ,,wspaniałym dniu" w kontekście tego co tam się prawdobodbnie stało był mocno, mooocno creepy.

Oda powinien zacząć pisać scenariusze do horrorów :) To byłyby istne perełki! :)



#1245 Morchold

Morchold

    ~hikikomori

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 4116 postów

Napisano 04 czerwiec 2017 - 20:43

867

 

NO i faktycznie wyszło trochę lepiej. Mother Carmel okazała się handlarzem niewolników, smutne. Przyznam że w ogóle się tego nie spodziewałem. I jeszcze wygląda na to że posiadała ona moc identyczną do tej jaką ma teraz BIg Mom. No chyba że tworząc słoneczko wykorzystała na nie zbyt wiele lat i teraz ono tak sobie lata. Wychodzi na to że mamy tu kanibalizm, czyli totalną nowość w świecie OP, ciekawe jak to zostanie rozwinięte.

Swoją drogą giganty to strasznie miękkie fajki. Serio powinni dzieciaka ubić i tyle. Nie ma sensu hodować potwora.

 


wywoływać mocno niepokojące przypuszczenia co faktycznie zrobił BB gdy przejmował owoc WB
Zjedz serce swoich wrogów aby posiąść ich siłę - jak widać stare ale jare. Choć po tym co z wnętrznościami WB zrobił Akainu, to nie wiem czy tu jednak nie o mózg chodzi.

 


A miała tylko 5 lat! Strach pomyśleć jak potężne haki ma teraz
Brolly krzyczy Kakarotto!!!

#1246 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14288 postów

Napisano 13 sierpień 2017 - 17:27

868- 874

Rozróba trwa w najlepsze. Co najciekawsze nie widać na horyzoncie sensownej drogi ucieczki. Na nogi postawiono praktycznie wszystkie ważne osobistości w królestwie Big Mom i Słomkowym oraz ich towarzyszom będzie ciężko uciec. Jak więc zostanie to wszystko zrobione? Jakiś niespodziewany twist? Chyba tak, bo oto nasza trójoka księżniczką poczuła większą mięte do niedoszłego męża. Może ona zdoła pomóc...

Ach, czyli mamusia ma znowu swój szał, co ma szansę skończyć się kolejnymi zgonami. Już w przeszłości pożarła kilka osób, to i teraz nie powinno być dla niej problemem wszamanie tych, którzy rozwalili przyjęcie. Tym samym będzie grubo, choć najprawdopodobniej już bez kanibalizmu.



#1247 Morchold

Morchold

    ~hikikomori

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 4116 postów

Napisano 27 sierpień 2017 - 19:33

876

 

Wielkie boom nie powstrzymało mamuśki. Co robi się już nudne.

Za to miło jest zobaczyć jak w końcu jakaś panna wymięka na komplementach Sanjiego. Te jej zmiany nastroju też są dość zabawne, takie bardzo hardcore tsun tsun.

Skill z tymczasowym przywracaniem wspomnien raczej mocno sytuacyjny, ale teraz jak znalazł. Coraz bardziej chcę Pudding w załodze.

Akcja jedzie szybko, niby coś się dzieje ale jakoś mnie to nie rusza. Sam nie wiem od Dressrosa arcu czuje jakieś zmęczenie materiału. Niby wszystko się rozkręca itd. ale jakoś w z łym kierunku, no sam nie wiem. Może po zakończenie tego arcu mnie zmiecie i upewni w pozycji  OP na rynku.



#1248 Gogol

Gogol

    ~bot

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5072 postów

Napisano 28 sierpień 2017 - 00:21

Pytanie czego oczekujesz, żeby "Cię zmiotło". 

Big Mom to yonkou, od początku przedstawiana jaka trudna do zranienia - ja osobiście bym był rozczarowany przeciwną sytuacją, czyli zadrapaniem/nokautem z powodu tego błysku. A tak mamy kolejny element szacunku dla jednego z imperatorów. 
Takie chwile jak obecna, gdzie przez trzy chaptery (cztery tygodnie) ekipa przebiega 100-200m lasu źle się czyta, ale jak wrócimy do tych chwil w wydaniu tomikowym/przy czytaniu na bieżąco, to temat będzie łatwiej strawny. 

Podoba mi się walczący Chopper z Brookiem no i Pudding u mnie plusuje, mimo że takie rozdwojenia jaźni nie są czymś super oryginalnym i nieprzewidywalnym. Czekam na Katakuriego i ew. starcie na Sunny.



#1249 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14288 postów

Napisano 29 sierpień 2017 - 20:24

876

Big Mom, jak przystało na Yonkou, nie wymięka. Byłbym zdziwiony gdyby taki atak poważnie ją zranił. Wystarczy wspomnieć Białobrodego i pokaz jego siły w Marineford- przeciwnicy MUSIELI się postarać, by go zabić.

Przeskoki jaźniowe Pudding były świetne, nawet grupa uciekinierów wymiękła widząc coś takiego :D

Ogólnie rzecz biorąc jest ciekawie, bo Big Mom prze do przodu niczym taran i trudno na tę chwilę znaleźć sposób na jej powstrzymanie, przynajmniej jeśli chodzi o rozwiązanie siłowe.Czyżby bohaterowie trafili na przeciwnika, gdzie sama siła nie wystarczy i będzie trzeba wykazać się jakimś innym pomysłem? Mam taką nadzieję ;)



#1250 Morchold

Morchold

    ~hikikomori

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 4116 postów

Napisano 01 wrzesień 2017 - 20:39

877

 

Pozamieniał ich w lizaki i będzie lizał ich zwłoki. WTF?

Atak Luffiego na cukierkową tarczę wyszedł super. I ten blok Dogtootha na koniec, miodzio.

Cała sytuacja trzyma w napięciu, bo pokończyły im się opcje ucieczki. Z lądu Mama z morza statki, na statku też przerąbane. No tylko czekać na cud.

Wow tego się nie spodziewałem. Zapomniałem już że Pedro ma pas szahida. Choć myślę że dał Perospero wystarczająco  dużo czasu na podjęcie jakiejś techniki obronnej. Cukierkowa trumna czy coś, powinno to wystarczyć na takie boom.

Carrot ma pomagać Słomianym - fajnie, może nawet dołączy do załogi (raczej wątpliwe). W roli nowgo człona bardziej bym widział Puding :P

Ogólnie czepter bardzo udany.

 


Pytanie czego oczekujesz, żeby "Cię zmiotło".

Big Mom to yonkou, od początku przedstawiana jaka trudna do zranienia - ja osobiście bym był rozczarowany przeciwną sytuacją, czyli zadrapaniem/nokautem z powodu tego błysku.
Nie chodzi mi o to że przetrwała taki atak. Po prostu nie przepadam za tą postacią i ciągłe jej "cake cake" i sprint do przodu, mnie już znudziły. Rozumiem że to kreowanie jej na mega kokso-potwora, gdzie nuclear blast jej nawet nie podrapał, ale ja tego nie kupuję. Ona jest równie nuda co Brolly, urodził się koks i wszystkim spuszcza łupnia. Choć po chwili zastanowienia Brolly jednak jest klasę wyżej bo jako postać nie ma aspiracji do niczego więcej. Dla mnie jedyną szansą na odratowanie jej jako postaci, mogą być flashbacki jak ten jej kucharz nią manipulował czy coś.

Przynudza mnie ta akcja ala "Indiana Jones ucieka przed kulą", chcę w końcu jakiś pojedynek z prawdziwego zdarzenia, bo Cracker tylko zaostrzył mi apetyt.



#1251 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14288 postów

Napisano 04 wrzesień 2017 - 15:08

877

Na lądzie mama, na morzu statki, dodatkowo pan cukierkowy zamienił część załogi w lizaki- jest kiepsko. O ile z ludźmi Big Mom j a k o ś mogliby sobie bohaterowie poradzić, tak sama Big Mom to BIG problem. Jeśli nie dostanie weselnego ciasta będzie źle.

Pedro wysadzający się w powietrze to zaskakujący widok. Ja wiem, że sytuacja była trudna, ale żeby posuwać się do tak drastycznych kroków... Ulala, grubo, bardzo grubo.

 

Chyba zaczyna się robić bardziej gorąco.



#1252 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14288 postów

Napisano 14 wrzesień 2017 - 17:52

878

Uciekli? Serio? Trochę lipa, ale gdyby poświęcenie Pedro miało pójść na marne to... W sumie dobrze, iż zwiali ;)

O, tego się nie spodziewałem- Luffy chce walczyć z Dogtoothem w lustrzanym świecie? Dobra, różne dziwy widziałem, ale ten chyba kilka przerósł. Po co? Po jakiego grzyba? Lufcio nie mógł uciec z resztą?

 

Czekam na wyjaśnienie skąd taka decyzja.