Skocz do zawartości

Senpuu Society :: Forum o anime i mandze używa cookies. Przeczytaj Privacy Policy w celu uzyskania więcej informacji. Aby usunąć tą wiadomość, proszę kliknąć guzik po prawej:    Akceptuję użycie cookies
  • Zaloguj korzystając z Facebooka Log In with Google      Logowanie »   
  • Rejestracja

My w świecie Naruto!


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
676 odpowiedzi w tym temacie

#281 shadow_live

shadow_live
  • Goście

Napisano 04 czerwiec 2006 - 15:56

Imię: Fenrir
Nazwisko: Nieznane
Kraj: Brak, wędrujący ninja
Zdolności rodu: DouJutsu pozwalające na wędrowanie po umyśle przeciwnika i poznawanie jego sekretów (również technik ale w bardzo ograniczonej formie) ,idealne widzenie zarówno w ciemności jak i przy ostrym świetle oraz wzrok 10 razy szybszy od ciała i na tyle dokładny, że widzi każdy nawet najmniejszy ruch przeciwnika.
Ninjutsu: 2/5
Taijutsu: 4,5/5
Genjutsu: 1/5
Inteligencja: 3/5
Siła: 3/5
Szybkość: 5/5
Stamina: 2/5
Pieczęcie: 1/5
Broń: kunaie, 2 sztylet
Kuchiyose no Jutsu: wilki
Wygląd: Zwykle mam na sobie czarny płaszcz z kapturem zarzuconym na głowę. Twarz zakryta, z pod kaptura czasami podczas walki widać błysk w oku. Płaszcz zdejmuje tylko podczas bardzo trudnych walk co nieczęsto mi się zdarza. Ubrany jestem wtedy w długie czarne spodnie i podkoszulkę. Lewa ręka owinięta bandażem a na nadgarstku i pięści ochraniacz z kolcami. Na prawym nadgarstku uchwyt na kunaie które w każdej chwili można przerzucić do reki. Sztylety przymocowane do pasa po obu stronach.
Specjalny atak: biorę do rąk sztylety i dzięki krwi demona zmieniam je w przeklętą broń jeden w kosę a drugi w katanę.
Historia: Moja historia zaczyna się a kilka lat przed powstaniem Konohy. Urodziłem się w klanie który żył z dala od jakiejkolwiek ukrytej wioski i w odosobnieniu udoskonalał swoje ciemne techniki. Głównym celem było znalezienie sposobu na jak największe przedłużenie życia lub nawet na nieśmiertelność. Do tego celu starali się wykorzystać demona. Byłem najmłodszym dzieckiem w klanie i to właśnie mnie chciano poddać próbie transfuzji krwi demona do ciała człowieka. Przeżyłem operację ale demon wymknął się z pod kontroli. W czasie walki zginęła większość klanu. Przeżyłem tylko dzięki temu, że przywódca klanu zabrał mnie i uciekł. Później trenował mnie abym stal się najlepszym ninja. Od jego śmierci wędruje po świecie szukając sensu życia i walki.

#282 Nilvan

Nilvan
  • Goście

Napisano 09 sierpień 2006 - 21:02

Hmm, po piierwsze JAK BYŚ WYGLĄDAŁ W NARUTO a nie w narucie :P

A tak to raczej sasuke, włosy by się nawet zgadzały, styl bycia podobny nawet hehe :)

#283 Koryu

Koryu
  • Goście

Napisano 13 sierpień 2006 - 20:40

Imię: Blark

Nazwisko: Shiree

Kraj: Kiri Gakure

Zdolności rodu: Zdolność widzenia pojedynczych zdarzeń z życia przeciwnika, kiedy go dotyka.

Ninjutsu: 3/5

Taijutsu: 2/5

Genjutsu: 4/5

Inteligencja: 5/5

Siła: 2/5

Szybkość: 5/5

Stamina: 3/5

Pieczęcie: 4/5

Broń: Shurikeny ze sznureczkiem [wynalazek rodowy] pozwalające 'przenosić' dotyk.

Kuchiyose no Jutsu: Współpracujące od wieków z rodem Shiree spore flemingi.

Wygląd: Włosy ciemny blond, nieokreślonej długości [związane w kucyk opadający na plecy; podczas walki ciemnieją wraz z utratą kolejnych 'porcji' chakry]; zazwyczaj gładko uczesane, po walce musi związywać je na nowo, gdyż 'uwalniają się' pojedyncze kosmyki. Ciemno-niebieskie, prawie granatowe oczy [podczas walki zazwyczaj zamknięte]. Bardzo jasne, wręcz blade usta. Długi do pół-uda t-shirt czarny, szerokie czarne spodnie 3/4, na dole okręcone bandażem schodzącym na prawej nodze do kostki, lewą opasając razem ze stopą. Klasyczne sandały. Opaska osady w formie pasa, z 'blaszką' z tyłu.

Specjalny atak: Pas-pafush no jutsu - po dotknięciu przeciwnika 'zagłębia się' w jego wspomnienia rujnując jego psychikę. Nikt, nawet najsilniejszy psychicznie ninja nie może się przed tym obronić, chyba, że uda mu się uciec spod dotyku Blark; jedyną wada tej techniki jest konieczność dotykania przeciwnika. * Fashitoo no jutsu - polega na 'połączeniu' ninja z flemingiem [coś w rodzaju złączenia jaźni i przekazania umiejętności] i ataku jako fleming. Skuteczne, gdyż zwierzeta te osiągają niesamowiąta szybkość, a posiadając jeźdźca z klanu Shiree mogą zaatakować techniką Pas-pafush no jutsu.

Historia: Najmłodsza członkini klanu Shiree, od urodzenia uczona przez swą matkę, Nanshi. Matka umarła podczas treningu, ojciec winą obarczył Blark. Wtedy to zranił ją w stopę [stąd bandaż]. Dziewczyna uciekła z domu i zamieszkała w centrum osady z tajemniczą kobietą. Później, gdy ojciec poznał prawdziwe przyczyny smierci Nanshii [samobójstwo wedle tradycji damskiej części rodu o którym matka zabroniła Blark mówic ojcu] próbował skontaktowac się i pogodzić z córką. Blark nie chce mu wybaczyć z powodu szpetnej rany na stopie przypominającej jej o strasznych przypuszczeniach ojca, które tak łatwo nim owładnęły. W wielku 12 lat dochodzi do 3 etapu egzaminu na chunina i rezygnuje z nieznanych powodów. Rok później zostaje chuninką.

#284 Patka_91

Patka_91
  • Goście

Napisano 30 sierpień 2006 - 15:23

Imię: Tsumi

Nazwisko: Ichiraku

Kraj: Ognia, wioska Konoha

Zdolności rodu: Matka jest z rodu medycznych ninja, natomiast ojciec potrafi gotować świetny ramen :D Pracuje w Ramenshopie.

Ninjutsu: 2,5/5

Taijutsu: 3/5

Genjutsu: 1/5

Inteligencja: 5/5

Siła: 2,5/5

Szybkość: 2/5

Stamina: 1/5

Pieczęcie: 3/5

Kontrolowanie Chakry: 4,5/5

Broń: Podstwaowe bronie Ninjia

Słabość: Bardzo szybko się męczę i jestem straaasznie leniwa :D

Kuchiyose no Jutsu: tchórzofredka Fred (to ta najsilniejsza)

Wygląd: http://img208.images...dsc00244yk2.jpg
Ciemno brązowe włosy, opaska a'la Sakura. Na szyji rzemyki i srebrny wisiorek. Na rękach siateczkowe rękawy + standardowe rękawiczki. Bluzka ciemno niebieska, pod spodem takie jakieś siateczkowe coś, które dalej przechodzi w nogawki (no co? w Naruto każdy nosił siateczki, albo bandaże :D ) i na to spódniczka. Sandały standardowe.

Specjalny atak: Medyczne techniki, Morderczyni tysiąc lecia:D i Uciekajgdziepieprzrośnie no jutsu.

Historia: Wraz ze swoimi (supersilnymi) kolegami z drużyny wypełnia misje. Poszła w ślady matki i szkoli się na medycznego ninja. Podczas misji zazwyczaj tylko przeszkadza albo sie chowa i czeka aż jej kumple załatwią sprawę, ale jak przyjdzie co do czego to potrafi się zmobilizować i zawalczyć.

#285 Sando Gaara

Sando Gaara
  • Goście

Napisano 04 wrzesień 2006 - 23:00

Imię: Kasai
Nazwisko: Sumizone
Kraj: Kasai Sato
Zdolności rodu: Seigyo Hinote
Ninjutsu: 3/5
Taijutsu: 4/5
Genjutsu: 4/5
Inteligencja: 4,5/5
Siła: 4/5
Szybkość: 5/5
Stamina: 2,5/5
Pieczęcie: 4/5
Broń: nenshou subeta
Kuchiyose no Jutsu: neko
Wygląd: chodzi w płaszczu z kapturem wiec i tak nic nie widać xD
Specjalny atak: Iasak no jutsu , Hane nenshou no jutsu
Historia: nieznana ^.^
[jutro edytuje i napisze cosik]

#286 Sharik

Sharik

    Ka-mai

  • User
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2082 postów

Napisano 05 wrzesień 2006 - 20:42

Imię: Gaki
Nazwisko: Hebinaga
Kraj: Land of Water (Kirigakure)
Zdolności rodu: Brak
Ninjutsu: ?/5
Taijutsu: ?/5
Genjutsu: ?/5
Inteligencja: ?/5
Siła: ?/5
Szybkość: ?/5
Stamina: ?/5
Pieczęcie: ?/5
Broń:Katana, Wakizashi, Tanto (noszona w roznych kombinacjach, czesto w zwojach) i żyletki[emo?!]
Kuchiyose no Jutsu: Węże (Najczęściej Shiro, który po przywołaniu chowa się w kieszeni Gakiego i jej pilnuje)
Wygląd:
Blada skóra[jasny brąz po tygodniu w Sunagakure]. Długie czarne włosy z przodu nierowno ostrzyzoe, opadajace pasmami na twarz, natomiast z tyłu upięte gumką. Przeszywające niebieskie oczy - oczy snajpera. Wysoki, 181 cm wzrostu i szczupły, 65 kg. Znakiem szczególnym jest łezkopodobne znamie pod prawym okiem[emo?].
Ubiór:
Codzienny:Bijąca po oczach pomarańczowa koszulka oraz białe spodenki. Na nogach japonki badz sandałki(Naruto standard). Opaska Kirigakure zapieta pod szyja.
'Służbowy': Siateczkowa czarna koszulka. Spodnie bojówki, kolor czarny. Dwa pasy krztyżowane nad kroczem. Na biodrach przymocowana skórzanymi rzemykami torba na zwoje, i narzędzia. Lewa ręka zabezbieczona rękawicą z doszytymi doń kawałkami skóry aż po ramie. Osobliwa rekawiczke opina duza ilość skórzanych pasków. Na prawej dłoni druga rękamiczka z ukrytymi w niej żyletkami[emo?!]. Na nogach sandałki(Naruto standard). Opaska Kirigakure zapieta pod szyja.
Specjalny atak: Dzieki niesamowitej zwinnosci Gaki opracował swoja własna technike taijutsu. Styl zdecydowanie defensywny, ktory polega na blokowaniu lub unikaniu ciosów przeciwnika po ktorych nastepuje zmyslne oplatanie przedramienia badź łydki napastnika. Dziwne ułozenie reki/nogi Gakiego moze nawet nie wskazywac na to, ze reka/noga przeprzeciwnik jest w potrzasku i niechybnie zostanie wciagu ulamka sekund złamana. Ruchy wykonywane przy zastosowaniu tej techniki wygladaja zupelnie jakby sie wił, dlatego technika zyskala nazwe Tańcem Węża.[Podczas wykonywania kości NIE wychodzą ze stawów!]
Zna wiekszość technik suiton. Dużo katon [potrzebnych do podpalania grilla] oraz wszystkie l337 5k1llz. Perfekcyjna wymowa zwrotów: "Ssij!" i "Wą".
Historia: Urodzony w średniozamożnej rodzinie. Matka zajmuje sie wrozeniem, ojciec dziwak, właściciel klubu nocnego '4chan party van'. Akademie ninja ukonczyl w wieku 9 lat. Po tym wydazeniu nastepuja dluga przerwa w doskonaleniu swoich technik shinobi. W tym czasie pomaga ojcu w klubie. Tam też przezywa swoja inicjacje seksualna... Egzamin na stopień chunnin zalicza dopiero w wieku 15 lat i od razu zostaje przydzielony do nowo powstałej jednostki SB-nins. Oddzial miała za zadanie anihilować uczestników demonstracji nazistowskich, komunistycznych, homoseksualnych, heteroseksualnych, pedofilow, rolnikow, lekarzy, gornikow, emerytow i rencistow. 4 lata działania jednostki obfitowaly krwawym zniwem, gdy dwudziestu członkow popelnilo samobojstwo oddzial zostal rozwiazany. Po tak trudnym dla niego okresie postanowił wyjechać z kraju. Trafia do Konohy, po roku zdobywania znajomosci przystepuje do egzaminu na stopien jounina. Zdaje z wyroznieniem [znajomosci!?]. Obecnie nadal mieszka w Konoha. Jest stałym rywalem Shikamaru w shogi [za kazdym razem PRAWIe wygrywa- prawie robi %^&* roznice]. Wspolnie tez przygotowuja egzamin chunnin i chadzaja do nocnych klubow.

Dlaczego nosi żyletki?
Sam nie wiem o_O

#287 BlackDragon

BlackDragon
  • Goście

Napisano 12 październik 2006 - 15:40

Właściwie będzie to opis postaci z fica, nad którym cały czas jeszcze pracuję, więc nie obrazicie się jak wtrącę kilka słów na temat etymologii nazw własnych. :3 Z powodu ciężko dostępnych informacji na temat mitologii japońskiej, pomieszałam ją z chińską ze względu na bliskość obu kultur, mam nadzieję, że nie popełniłam jakiejś niewybaczalnej zbrodni... Ok., do dzieła!

Imię
: Yazuko (od Yazi; imię siódmego smoczego syna, lubiącego zabijać, często przedstawiany na broni.)

Nazwisko
: Ohira

Wiek: 17

Ranga: Mercenary Ninja (Ninja najemnik. Oczywiście po to też istnieją ukryte wioski i jest to ich naturalny sposób utrzymania, jednak istnieją misje, których ze względów politycznych lub po prostu moralnych, nie podejmują i tę właśnie lukę wypełniają niezwiązani z macierzystą wioską i najczęściej pojedynczy ninja.)

Kraj: Fang Country / Hidden Wing Village

Bloodline: Kaisou no Jutsu, technika odbicia Genjutsus i niektórych Ninjutsus (takie, które są bezpośrednim atakiem np. Rasengan, Chidoi, z wyłączeniem wszystkich pośrednich np. Kage Bunshin, Gatsuga.) Siła, z jaką przechwycona i zwrócona przeciw atakującemu, jest zależna od umiejętności posiadacza bloodline. Shinobi o wysokim poziomie umiejętności, są w stanie odbić atak nawet z kilkakrotną siłą przeciwnika.

Ninjutsu:
5/5
Taijutsu: 4/5
Genjutsu: 2/5
Inteligencja: 4,5/5
Siła: 3,5/5
Szybkość: 4,5/5
Stamina: 4/5
Pieczęcie: 3/5

Broń: Ni-Honou, to specjalna broń przypominająca korsekę, lub halabardę, jednak ostrza rozchodzą się w 3 kierunkach oraz są umieszczone po obu stronach drzewca o długości odpowiedniej do wzrostu posiadacza. Nazwa wzięła się od kształtu w jakim zostały wykute metalowe ostrza.

Kuchiyose no Jutsu: -

Wygląd:
170cm, średnio długie, białe włosy z czarnymi pasmami, trochę ciemniejsza karnacja niż normalne postacie, żółte oczy. Strój funkcjonalny i przystosowany do misji długoterminowych. Kolorystyka; czarny + żółty.

Indywidualne jutsus:
Tsumeato no Jutsu – powoduje rozchodzące się promieniście linie energii, zasięg i moc zależy od kontroli chakry i siły używającego. Skuteczny w walce przeciwko przeważającej liczbie wrogów.
Hane no Jutsu – silny podmuch wiatru, obejmujący najbliższą okolicę z ruchem rotacyjnym, który „zbiera” i wrzuca obiekty do centrum (ruchome, ich waga zależy od siły wiatru). Przydatny podczas walki z maskującym się przeciwnikiem.
Ni-Honou – może być używany jako broń ofensywna, doskonale sprawdza się w walce z więcej niż jednym przeciwnikiem, przerwa między dwoma wygiętymi łukami ostrza służy do rozbrojenia napastnika. Ni-Honou jest zrobiona ze specjalnego stopu metali ułatwiającego przepływ chakry, wprawiona w ruch obrotowy z dużą prędkością tworzy barierę z żółtej chakry o ostrych krawędziach. Jednym słowem, niezastąpiony przyjaciel w każdej walce :).

Specjalny atak:
Umiejętność kontroli gęstości i kształtu chakry w dłoniach. Dzięki Ryuutesaki no Jutsu Yazuko może zmienić długość palców z żółtej chakry na dłużą odległość. Kontrola giętkości, ciężkości pozwala zmienić ich ostrość końców, może być zastosowane jako lina, igły, lub inne przedmioty.

Historia: Yazuko Ohira należała do klanu, w którym wszyscy jego członkowie posiadali niezwykle duże umiejętności w posługiwaniu się rodową technika, niestety już od najmłodszych lat, Yazuko okazała się beztalenciem. Jedyną przyjazną jej duszą i będącą w stanie znieść jej wyniosłosły charakter był Taki, miejscowy nieudacznik. Yazuko pocieszała się myślą, że jest ktoś gorszy od niej, ale tak naprawdę doceniała przyjaciela. Mimo wyczerpujących treningów, jej umiejętności wciąż były marne w porównaniu do całej rodziny. Jako że była jedynaczką, rodzice wiązali z nią przyszłość klanu, jednak nigdy nie mogła sprostać ich oczekiwaniom. Z powodu trudności w opanowaniu Kaisou no Jutsu, Yazuko skupiła się na Taijutsu i Ninjutsu, a ponieważ była zdeterminowana, zdołała wypracować techniki typowe dla shinobi z Hidden Wing Village (Hane no Jutsu, Tsumeato no Jutsu ), oraz zwiększyć siłę walki wręcz. Chociaż całą uwagę poświęcała wyłącznie treningom, efekty były znikome, a jej umiejętności nadal przeciętne. Zdała w wieku 15 lat egzamin na chunina, nie zdołało to jednak zaspokoić ambicji klanu, ani samej Yazuko. Nawet Taki urósł w siłę, co niejako drażniło ją, ponieważ był on zwykłym shinobi, nie obdarzonym więzami krwi. Któregoś dnia, Yazuko przypadkowo usłyszała, gdzie jest trzymany zwój, będący największą tajemnicą strzeżona przez shinobi z jej wioski. Był to zwój, w którym zapieczętowano Smoczego Demona, Kiiro Ryuujin nazywanego Huanglong. Od wieków trzymany w rozsypującym się już zwoju, którego zaklęcia nie były już tak silne jak kiedyś, z łatwością wyczuł obecność Yazuko i skierował jej myśli ku sobie. Huanglong był istotą, która mogła dać potęgę osobie związanej z nim, jednak z powodu jego wyjątkowej oporności, nikomu nie udawało się podporządkować go na długo. Oczywiście Yazuko nie miała pojęcia w co tak naprawdę się pakuję, ale mała zachęta i obietnica otrzymania wielkiej potęgi, która w końcu przyniosłaby zmianę jej dotychczasowego życia wystarczyła, alby zapoczątkować tragedię. Z niewielką pomocą Żółtego Smoka, dziewczyna zdołała wykraść zwój i podpisać krwią pakt z demonem. I wtedy, całkowicie bez ostrzeżenia Huanglong wdarł się w jej duszę z zamiarem pochłonięcia naiwnej ofiary i wydostaniem się na zewnątrz po latach bezczynności, jednak nie wszystko poszło zgodnie z jego planem. Yazuko zorientowawszy się jakie od początku były zamiary demona, zdołała siłą woli utrzymać go w sobie, co było wielkim zaskoczeniem zarówno dla smoka jak i dla niej. Jakimś sposobem, pieczęć z pergaminu wypaliła się boleśnie na jej plecach, pozostawiając znamię w kształcie smoka. Yazuko poczuła jak żółta chakra burzy się w jej ciele, ale nawet ona nie rozumiała dlaczego potrafi ją powstrzymać. Huanglong nie mogąc wydostać się na zewnątrz wpadł w prawdziwa wściekłość, przejął kontrolę nad Yazuko i udał się do jej domu mordując rękoma dziewczyny cały klan i zrównując z ziemią wszystko, co stało mu na drodze. Ale największym ciosem, było zabicie Takiego, który został wysłany wraz z oddziałem shinobi.

Obecnie Yazuko jest uważana za nieżywą, razem z całym klanem i podróżuje na wschód od Fang Country, niedaleko River Country. Znakiem rozpoznawczym może być jej ochraniacz na czoło, którego symbol nie daje się odczytać. Od tragedii w Wiosce Skrzydła minęły dwa lata i Yazuko nauczyła się częściowo kontrolować Kiiro Ryuujin’a. Odkryła, że demony uaktywniają się poprzez silne emocje, więc jedynym sposobem, aby mieć nad nimi władzę, jest ich kontrola, co wiąże się z wyzbyciem się wielu „groźnych” uczuć. Dzięki mocy demona nabyła nowych umiejętności, którymi właśnie są min. techniki specjalne, Ryuutesaki no Jutsu opisane powyżej. Yazuko podróżuje w pojedynkę, nie zawiera bliskich więzi, nie posiada stałego miejsca pobytu. Jej celem jest znalezienie shinobi posługującego się techniką umożliwiającą całkowitą kontrolowanie demona, a należy ona do zakazanych. Według zdobytych informacji istnieje kilka osób o takich zdolnościach i właśnie ich Yazuko poszukuje. W międzyczasie podejmuje się misji, jej specjalność, to zabójstwa na zlecenie i misje szpiegowskie.

wykresik:
Dołączona grafika


Yazuko

#288 ElIdiote

ElIdiote
  • Goście

Napisano 13 październik 2006 - 09:22

Imię: ElIdiote
Nazwisko:CookieMonster
Kraj:Nigdzie
Zdolności rodu: umiejetność kontrolowania smrodu
Ninjutsu:5/5
Taijutsu:5/5
Genjutsu:4/5
Inteligencja: odznaczam się nieprzecietna inteligencją ale rzadko jej używam (może z 2 razy sie zdarzyło) 0/5
Siła:5/5
Szybkość:5/5 (ciastek szyyybki jeeest)
Stamina:5/5
Pieczęcie: eee? tak, mam jedną ze schroniska górskiego ;/
Broń: UZI
Kuchiyose no Jutsu:ślimak
Wygląd:zapierający dech w piersiach.
Specjalny atak: tajny atak niszczącego pierdu
Historia: Urodził się, poszedł do szkoły nindża w Konoha i nie umie zdać egzaminów końcowych. I tak zostanie SiteKage

#289 slayer_virus

slayer_virus

    ~fan

  • User
  • PipPip
  • 121 postów

Napisano 18 październik 2006 - 16:11

Imię: Kagemaru
Nazwisko:*Brak*
Kraj:Konoha-Gakure
Zdolności rodu: (nie obowiązkowe) Brak informacji o rodzie, jak i pochodzeniu.
Ninjutsu:4/5
Taijutsu:5/5
Genjutsu:3/5
Inteligencja:4/5
Siła:4/5
Szybkość:5/5
Stamina:4/5
Pieczęcie:Opanowane ;]
Broń:Dual Katanas
Kuchiyose no Jutsu: Teitetsu (Wieelki Kot , taki Ni to lew, ni to tygrys, bardzo szybki i silny ;] )
Wygląd:dość długie Białe sterczące włosy, Szary długi płaszcz a pod nim luźne szerokie spodnie typu Samurai XD ogólny wygląd Samurai Style xD
Specjalny atak: Umiejętność tworzenia mieczy i białych broni z 4 żywiołów, i następnie miotanie nimi na lewo i prawo.
Historia:
...Na imie mam Kagemaru... nie wiem jak się nazywam... nie wiem skad pochodze... moi rodzice...nie znałem ich.
Odkąd pamietam mieszkałem z Samuraiem Tsukasu ,mistrzem miecza i Jutsu ognia. Kiedy byłem mały znalazł mnie nad rzeką .. nie wiadomo skad tam sie znalazłem.
Ale Tsukasu postanowił mnie przygarnąć i wyszkolić, od tamtego dnia uczyłem się posługiwać Katanami .. i innymi brońmi. Gdy miałem 5 Lat przeprowadziliśmy się do Konohy ,gdzie zacząłem uczyć się technik walk Ninja .. nie byłem stworzony do używania Genjutsu .. ale odkryto wemnie pewną umiejętność , łączenie mojej czakry z otoczeniem 4 żywiołów... z czasem i pomocą Mistrza Tsukasu nauczyłem się wyodrębniać ostrza z Ziemi , Ognia ,Wody , i Powietrza. Pod okiem najlepszych Jounin'ow trenowałem Taijutsu , a po szkole Trenowałem łaczenie się z żywiołami. Spędziłem wiele godzin medytując z mistrzem a on przekazał mi całą swoją mądrość życiową , i pokazał ścieżke dobra, chciałem być taki jak On , Samurai budzący szacunek i podziw. Niestety pewnego dnia mój mistrz zachorował ... znalazłem go ,gdy już umierał .. ostatnie słowa jakie wypowiedział .. pod podłogą mojego pokoju... i dał mi klucz.. na koniec dodał że jest Dumny .. i odszedł Pod podłogą jego pokoju znalazłem dość dużą skrzynie ... klucz pasował. W skrzyni były 2 Katany z wygrawerowanymi imionami .. Oni (Diabeł) i Tenshi (Anioł).
W pozostawionym zwoju pisało że te miecze to jedne z najpotężniejszych ostrzy jakie powstały ... ale swoją moc okazują tylko w Duecie .. (Masamune i Excalibur sie chowają;PPP) Wykute zostały przez Pradziadów mojego Mistrza ... przkazywane z pokolenia na pokolenie .. teraz są moje ! Wiem że nie zmarnuje tego Daru...
Od dzisiaj nosze na ramieniu 2 Czarne szarfy które powiewają na wietrze .Hołd.... 1 z nich dla mojego mistrza , 2 to cała moja rodzina .. której nie znałem ....
od kilku lat Trenuje w Konoha ... jestem już Chuuninem , wykonuje misje i Żyję własnym życiem ;)

#290 Tas

Tas
  • Goście

Napisano 17 grudzień 2006 - 23:28

Imię: Mordrag
Nazwisko: Nieznane (przybrał Drageshou)
Kraj: Ognia
Zdolności rodu: posługiwanie się niebieskim ogniem za pomocą dźwięku, oraz niewrażliwość na ten żywioł.

Ninjutsu: 4/5
Taijutsu: 5/5
Genjutsu: 1/5
Inteligencja: 5/5
Siła: 3/5
Szybkość: 5/5
Stamina: 3/5
Pieczęcie: 3/5

Broń: Duży dwuręczny miecz zdobiony starożytnymi runami. (wyszczególnia się nietypową szerokością). Napis runiczny oznacza "Heavier than Life". Rzadko go używa, zazwyczaj ma go w pogotowiu na cięższe walki, jego podstawową bronią są dużo bardziej poręczne dwa proste jednoręczne miecze o średniej długości.

Kuchiyose no Jutsu: Duży biały wilk "Sheqei" z czarną chustą ozdobioną białą spiralą którą nosi na szyi.

Wygląd: Postawny, dość wysoki (180cm) chłopak w wieku około 18 lat o długich, lekko kręconych brązowych włosach z przeplatanymi dwoma dredami po prawej stronie. Kolor oczu - Jasno niebieski, prawie zawszę nosi maskę na twarzy, którą ma zazwyczaj nie ogoloną lecz nie chowa jej jak Kakashi. Pod prawym okiem ma poziomom bliznę o długości ok. 4cm. Urodą najbardziej przypomina Sasuke a gestami Shikamaru. Na szyi nosi średniej grubośći łancuch który jest przyczepiony do pięknego bronzowego fleta zdobionego runami (podobnymi jak na mieczu) zwisającego na klatę chłopaka. Napis jednak jest nieczytelny. Jego strój to : Czarna obcisła koszula bez ozdób nałożona na ciemno zieloną bluzkę z długimi rękawami. W oczy rzuca się spory naramiennik na lewym ramieniu, zaś ręka w dół jest owinięta bandażem, na wierzchu opasanym skórzanym pasem. Rękawice podobne do kakasgiego, duży masywny skórzany pas, oraz szerokie ciemne spodnie z dwoma paskami łączącymi się z pasem krzyżując się z tyłu. Całość zazwyczaj jest pod ciemno zielonym płaszczem ze znakiem czarnej spirali w miejscu serca.

Specjalny atak: Britsin.

Historia:
Legenda głosi że Memphis Drage ojciec klanu Drageshou posiadł umiejętność władania błękitnym ogniem który ranił tylko jego przeciwników medytując bez przerwy przez 12 lat przy bramie Baldura w nieprzerwanym mrozie. Po pewnym czasie zaś ożenił się z niezwykle piękną i utalentowaną Natashą o ognistym temperamencie z klanu Shou - posługującym się dźwiękiem by okiełznać dzikie zwierzęta. Przed śmiercią razem zaklneli swoją połączoną moc w 12 runicznych fletach (każdy o innej tonacji) które przekazali swoim dzieciom, tak powstał klan Drageshou, jego znakiem była spirala. Z czasem członkowie klanu doszli do perfekcji w wykorzystaniu fletów w walce tworząc niesamowite techniki jak zaklinanie błękitnego ognia w orężu czy dłoniach na pewien czas. Członkowie klanu posiadający flety cieszyli się ogromną sławą, mówiono o nich "Niepokonana dwunastka". Niestety, pycha i duma klanu Drageshou urosłą do tego stopnia iż zaczęli poniewierać wszystkimi z poza klanu. Porzucili ideały i cele swoich szlachetnych poprzedników zapisane na zwojach przodków na rzecz sławy, władzy i pieniędzy. Zaczęli tworzyć swój własny mały kraj pobierając haracz z pobliskich wiosek co pewien czas. Klan był nie do powstrzymania, ciągle się rozrastał. Członków władających błękitnym ogniem było dwunastu, lecz pozostali członkowie również nauczyli się okiełznywać ogień dźwiękiem. Runiczne flety stały się cenniejsze niż życie człowieka, ten który zabił posiadacza fletu zyskiwał pełne prawo do niego, tytułu wybranego i mocy błękitnego ognia - stawał się jego następcą. Co prawda tradycja przekazywania wybranemu dziecku po śmierci jednego z nich zachowała się, lecz trudno było uwierzyć by posiadacz runicznego fletu umarł śmiercią naturalną... Wydawało się że nic już nie zatrzyma szerzącego się chaosu. Jednak jeden człowiek, jeden z dwunastu wybranych wiedział co trzeba zrobić, wiedział że klan nie może istnieć, że popełnili okropny błąd zapominając o zwojach przodków. Niestety sam nie mógł tego dokonać więc czekał, Regnak czekał na "jedynego".
Pewnego dnia Regnak usłyszał o Mordragu, chłopcu którego znaleziono w lesie, w opuszczonej chatce i przygarnięto do klanu, chłopca który już od najmłodszych lat wykazywał niesamowity talent do okiełznywania ognia jak i do Taijutsu a w wieku 12 lat stworzył własną technikę - potrafił on wytworzyć falę ognistej chakry za pomocą zaklętego przedtem orężu, czy z swoich własnych rąk. Technika pożerała ogromne ilości chakry (którą swoją drogą ten młodzieniec posiadał niebywałą), była niecelna, trudna do kontroli a w dodatku męczyła ciało. Jednak mimo wszystko dawała niesamowity niszczycielski efekt, a Mordrag nabierał w niej wprawy. Nazwał ją Britsin. Regnak zainteresował się tym chłopcem, było całkiem możliwe iż to właśnie na niego czekał. Sam był już stary i niedługo na pewno znalazł by się silniejszy spadkobierca klanu od niego więc nie miał dużo czasu. Stał się jego mentorem i nauczycielem, może nawet zastępczym ojcem. Chłopak niewątpliwie miał szansę zostać najlepszym, niestety objęcie przywództwa w klanie nie było jego przeznaczeniem, on musiał zrobić coś innego. Po 4 latach, nadszedł czas na wyjawienie jego misji, Regnak pokazał czym naprawdę jest jego klan - mordercami, grabieżcami i głupcami. Powiedział również że muszą ich powstrzymać za wszelką cenę. Nakazał mu udać się do grobowca założycieli klanu i zdobyć miecz Memphisa Drage - ojca klanu. Przekazał mu swój flet - dwunasty, o najniższym brzmieniu i uczynił spadkobiercą błękitnego ognia. Miał on stać się "Jedynym" spadkobiercą a resztę fletów zniszczyć. Mordrag więc wyruszył... i zapisywał kolejne strony swojej opowieści.


Haha to sobie pofantazjowałem :d Trochę to nie pasuje do Naruto ale miałem sporo frajdy z pisania tego ^.^ Zainspirowało mnie to nawet do stworzenia opowiadania... może komiksu ? Zobaczymy :)

#291 Sharik

Sharik

    Ka-mai

  • User
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2082 postów

Napisano 18 grudzień 2006 - 00:47

W sumie runy i pieczecie jeden pies jak dla polaczenia fantasy i naruto ;P

Duży dwuręczny miecz zdobiony starożytnymi runami. (wyszczególnia się nietypową szerokością).


jego podstawową bronią są dużo bardziej poręczne dwa proste jednoręczne miecze o średniej długości.

Wiem, ze postać musi być kozacka, ale z takim sprzetem musi kolesiowi byc nieporęcznie. Nawet takiemu inteligentnemu orkowi.

Ty ale ma na tyle dobre ninjutsu, że pewnie używa przywołań ze zwoi.

Nie wspomniał nic o tym. Moze jezdzi na tym wilku, ma do niego przytroczony sprzęt i krzyczy: "Na potęgę Posępnego Czerepu" :D

Nie czepiaj się każdy może se wymarzyć jak chce:P

"Nie chcem, ale muszem" ;)

#292 nosweratu

nosweratu

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 385 postów

Napisano 18 grudzień 2006 - 01:13

Ty ale ma na tyle dobre ninjutsu, że pewnie używa przywołań ze zwoi. Jak TenTen ze swoją bronią:D Nie czepiaj się każdy może se wymarzyć jak chce:P

#293 biniol

biniol

    ~fan

  • User
  • PipPip
  • 153 postów

Napisano 18 grudzień 2006 - 12:21

Imię: Roshi
Nazwisko: Kaza
Wiek: 15
Kraj: Ognia
Zdolności rodu: brak
Ninjutsu: 5/5
Taijutsu: 2/5
Genjutsu: 0/5
Inteligencja: 3/5
Siła: 2/5
Szybkość: 5/5
Stamina: 4/5
Pieczęcie: 4/5
Broń: Roshi używa jedynie podstawowych broni Shinobi, tj. Kunai'e, shurikeny, wybuchowe notki itd.
Kuchiyose no Jutsu: Byki [xD]
Wygląd: Roshi stara ubierać się tak, by mu się podobało. Nigdy nie podziela zdania innych co do swojego ubioru. Obiera regułę, że skoro mu to się podoba, to to wystarczy. Aktualnie nosi luźną, zapinaną pod szyję czarną bluzę z naszywką "K" na lewej piersi oraz cienkimi białymi pasami prowadzącymi przez całe rękawy. Nosi również czarne, luźne spodnie, również z białymi pasami prowadzącymi "od góry do dołu". Buty nie odbiegają od reszty - są czarne. Opaskę Shinobi Roshi wiąże na prawej nodze na udzie.
Roshi ma niebieskie oczy, brązowe, nieco kręcone, sięgające do ramion włosy, kilka piegów na nosie oraz malutką pionową bliznę koło prawego oka, która została po walce z jednym z przywołanych przez siebie Byków xD Roshi co do wzrostu, nie ma na co narzekać. Nie jest ani niski, ani wysoki - tak jak chciał. Ma 178 cm
Specjalny atak: Roshi starał się przede wszystkim rozwijać swoje Ninjutsu. Uważał bowiem, że tylko dzięki temu Ninja może dojść na szzcyty. Trenując w pocie czoła dnie i noce udało mu się stworzyć swoją własną technikę żywiołu ognia (ponieważ jego żywiołem jest ogień) w której najpierw gromadzi się Chakrę w płucach, wykonuje odpowiednie pieczęcie i "wypuszcza" poprzez usta olbrzymią kulę ognia, która w locie rozdziela się na 10 ogników w kształcie "X" które niczym rakiety samonaprowadzające zawsze docierają do celu. [btw. Zużywa bardzo dużo Chakry xD]
Historia: Roshi urodził się w ten sam dzień i o tej samej porze, o której dokładnie rok temu zmarł jego dziadek Trigus uważany za najsilniejszego z klanu Kaza. Ten incydent doprowadził do tego, że każdy inny członek uważał Roshiego za "drugie wcielenie" Trigusa. Roshi jednak nie czuł się z tym dobrze. Chciał być uznawany jako on sam, a nie jako wcielenie Trigusa. By wreszcie klan zaczął go poważać jako Roshiego, ten postanowił ćwiczyć, cwiczyć, ćwiczyć... Doprowadziło to do tego, że mając 9 lat ukończył Akademię a wieku 14 lat otrzymał stopień Chuunina. Ciągle się udoskonalając nadal stara się pozyskać uznanie klanu. Jeszcze długa droga przed nim, jednak Roshi dążąc do swojego marzenia, nigdy się nie cofnie.

#294 Yoroitoshi

Yoroitoshi

    ~random

  • User
  • Pip
  • 22 postów

Napisano 18 grudzień 2006 - 15:36

Niektórzy tutaj znają moją postać dzięki temu co teraz napisze może to im pomóc w wielu rzeczach ale nie ważne :D

Imię: Yoroitoshi
Nazwisko: Mizu Tan
Kraj: Kiri-Gakure
Zdolności rodu: Z racji tego że odziedziczyłem po ojcu kontrole wody i po matce kontrole ognia. Władam dwoma żywiołami. Które są całkowicie do siebie przeciwne.
Ninjutsu: 5/5
Taijutsu: 1/5
Genjutsu: 0/5
Inteligencja: Wystarczająca. 3/5
Siła: Słabiutki jestem.1/5
Szybkość: Ponad przeciętna.3/5
Stamina: 5/5
Pieczęcie: 5/5
Broń: Nie używa
Kuchiyose no Jutsu: Niedźwiedzie. Boss to biała niedźwiedzica polarna.
Wygląd:
Dołączona grafika
Specjalny atak:
Netsumegan
Opis: W ręku tworzy się ognista kula o potęrznej dawce czakry. Do jej wytworzenia potrzebna jest wysoka kontrola czakry oraz ogromna wytrzymalosc aby wytrzymać tak duży przepływ czakry przez ręke. Technika bardzo celna gdy trafia zawsze wyrywa dużą część ciała w która trafiła. Do tak wysokiej celności potrzebna jest również duża szybkość
Kyuuzou no-jutsu
Opis: woda przebywajaca w ciele czlowieka rozszerza sie rozwalajac go na strzepy,.

Historia:
Mam 10 lat. Moja matka zmarła przy porodzie, a ojciec 6 lat później. Urodziłem się w wiosce Kiri-Gakure. Jednakże moja rodzina „Mizu Tan” wywodzi się z wioski Ama-Gakure(deszczu). Przed moimi narodzinami moja rodzina toczyła wieczne spory z rodziną z Konohy która nazywała się „Su Bo”. Panowała między nimi walka ponieważ obie te rodziny używały żywiołów tyle, że moja wody, a tamta ognia. Z ich strony wychodziły głównie inicjatywy bójek itp. Tak to przedstawiał mój ojciec który nazywał się Desirus Mizu Tan. Urodziłem się w Kiri-Gakure, ponieważ mój ojciec zakochał się z odwzajemnieniem w odwiecznym wrogu w Ling -Sheng Su Bo pięknej czerwonookiej kobiecie. Po roku tej potajemnej znajomości odkryli to ludzie z Su Bo. Tylko oni mogli mieć o to pretensje ponieważ z mojej rodziny został tylko mój ojciec. Postanowili więc, że uciekną i ukryją się w Kiri-Gakure. Żyli tu kolejny rok dopóki ja się nie urodziłem. Byłem pięknym małym bobaskiem o pięknym lewym czerwonym oku po matce i prawym niebieskim po ojcu. Nic by nie zepsuło tej szczęśliwej chwili gdyby nie to, że moja matka umarła wydając mnie na świat. Ojciec rozpaczał przez tydzień. Do szóstego roku życia wychowywał mnie bardzo rygorystycznie, ponieważ obwiniał mnie za śmierć matki. Po mimo mego ciągłego płaczu non stop kazał mi trenować. Po 5 latach zaczęliśmy się do siebie zbliżać zaczynał mnie traktować jak syna. Takie stosunki trwały bardzo długo jak dla mnie około 6 miesięcy. Wtedy właśnie doszła do ojca wiadomość, że „Su Bo” wiedzą gdzie on jest i chcą zemsty za zbezczeszczenie ich lini rodowej. Całe szczęście dla mnie, że nie było w niej ani jednej wzmianki o mnie. Ojciec nie wiedział co zrobić wtedy zaczęły się trening, ostry trening pokazywał mi już nie tylko techniki wodne ale również inne te które zdołałem opanować to opanowałem. Kiedy miałem sześć lat pewnego razu nie chciałem trenować i się schowałem. Wtedy usłyszałem głosu około pięciu. Ojciec wyszedł im na spotkanie. Usłyszałem rumor walki odgłosy technik ale byłem zbyt przestraszony żeby wyjrzeć i zobaczyć. Po chwili walka ucichła i usłyszałem następujące zdanie: „To za zbezczeszczenie naszej lini rodowej i za moją siostrę gnoju” usłyszałem jeszcze „Podpalamy i spadamy”. Po chwili poczułem duszący dym w gardle wiedziałem że już ich nie ma mimo to byłem sparaliżowany dopiero po chwili się ocknąłem. Wyszedłem ze skrytki wszędzie było pełno dymu, a każdy rodzaj wejścia/wyjścia płoną . Na lewo od siebie zobaczyłem ciało mego ojca. Było ono doszczętnie zwęglone głowa była odcięta i cała zwęglona. Na plecach miał Gurde rodzinną. Wziąłem ją i za pomocą wody w niej będącej polałem tylne drzwi. Wyszedłem i patrzyłem jak mój dom płonie. Potem w lesie spędziłem dwa dni. Poszedłem głodny i brudny do Mizukage. Przyjął mnie on z otwartymi dłońmi a ja mu opowiedziałem całą historię. Ten przygarną mnie pod swój dach i kazał mi samemu trenować, ponieważ on był bardzo zajęty. Od tamtej pory nie poznałem nowych technik szkoliłem swoje stare i próbowałem je opanować do perfekcji. Lecz zdarzyły mi się dwie wpadki przy pracy Dangan Fukai Mizu No-Jutsu oraz Mizu Kujiki No-Jutsu dwie nowe techniki które sam wymyśliłem. Do akademii poszedłem jak miałem 9 lat tak chciałem zabić czas i samotność uczyłem się rok i oto dziś jestem geninem. Jestem mieszańcem dwóch rodzin więc rzadko mam odsłonięte oboje oczy przeważnie codziennie zmieniam położenie opaski tak aby raz była na jednym oku a raz na drugim. Na razie nie chcę aby ktoś z rodziny „Su Bo” rozpoznał mnie i zabił z winy ojca i matki. W wieku 13 lat został chuuninem w wieku 17 jouninem. Wtedy to też wymyśliłem dwi moje najpoteżniejsze techniki Netsumegana oraz Kyuuzou no-jutsu.

#295 sky87

sky87
  • Goście

Napisano 18 grudzień 2006 - 16:29

Imię: Mizu
Nazwisko: nieznane
Wiek: 10
Kraj: Ognia
Zdolności rodu: Akaigansei(czerwone oczy)
Ninjutsu: 5/5
Taijutsu: 3/5
Genjutsu: 0/5
Inteligencja: 4/5
Siła: 3/5
Szybkość: 5/5
Stamina: 1/5
Pieczęcie: 0/5
Broń: Shurikeny i katana
Kuchiyose no Jutsu: brak
Wygląd: Ma 170 cm wzrostu, włosy ma czarne rozczohrane krutkie. Zazwyczaj chodzi w czarnej bluzie z niebieską kamizelką. Zawsze nosi maske (taką jak Kakashi).
Specjalny atak:
-Akaigansei(nie wiem czy dobrze przetłumaczyłem?? ale mniejsz o to:D) Jest jedynym uzytkownikiem tej techniki. Akaigansei podobnie do sharingana może mieć 2 formy: uśpinom i aktywną. Jak aktywóje Akaigansei jego oczy robią się czerwone (tak jak w sharinganie ale bez rzadnych łesek i obwódek). W trakcie kiedy wykonywana jest ta technika, Mizu widzi świat jak przez kamere termowizyjną. Przez co możę przewidziedz ruch przeciwnika(w tarakcie ruchu mięsnie zwiększają swą temperature) oraz wyczuć zbliżającego się wroga nawet za pleców (przez zmianę tem. otoczenia dochodzącej z za pleców) minusy tej techniki są takie że nie może dostrzec np. lecącego Shurikena w tym stanie. Ale w odróżnieniu od sharingana może akaigansei wyzwolić tylko w jednym oku. Co niweluje minusy techniki w pewnym stopniu :D
-mizurasengan. Jesli chodzi o ten atak to nauczył rasengana kakashi ale nie stety jedynie opanował go na 2 etapie ale po połączeniu z jego naturą jaką jest woda daje całkiem niezłe efekty.
Historia: Jest synem jednego z rodu Uchiha który nie odznaczał się taletem ale udało mu się aktywować sharingana. Mizu urodził się dokładnie 9 miesięcy po tragicznym wymordowaniu klanu. Matka była zwykłą shinobi z wioski ukrytej mgły ale tylko z pozoru w rzeczywistości miała doś znaczny ponad przeciętny poziom chakry (nie aż tak duży jak Naruto czy 4th ale zawsze większy od innych). Uciekła z wioski bojąc się o życie swego nienarodzonego syna. Osiedliła sie w wiosce z której wcześniej ja wygnano(dzięki zmianie nazwiska i obcięciu włosów nie została rozpoznana) czyli wiosce ukryej mgły. To tam właśnie Mizu nauczył się technik suiton (wodne jutsu). I doskonalił się jak inni shinobi wioski ukrytej mgły. Zdobył takrze opaske genia ukrytej wioski mgły. Pewnego dnia jednak podczas treningu kontroli czakry aktywował akaigansei co nie było mile widziane w wiosce i wraz z matką musieli opóścic ponownie wisoke. Udali się na wygnanie podczas którego mił miejsce atak nieznanych shinobi. Mizu stracił matkę przed smiercią jednak wyjawiła mu jego historie i z kąd pochodzi jego ojciec. Powiedziała mu o tym, że z połączenia dwóch zawansowanych więzów krwi jest bardzo szczególnym shinobi, gdyż z połączenia słabego sharingana i zwiększonej ilości czakry powstał niepowtarzalny Akaigansei. Od śmierci matki Mizu zawsze nosi maske. Mizu postanowił wyruszyc do wioski ukrytego liścia. Po przybyciu uznano go za zwykłe dziecko i przydzielono do akademi ninja. Mizu zdał egzamin na genina(doświadczenie z poprzednij wioski) dość szybko przez co dostał się do druzyny starszego o 2 lata Konohamaru. Z czasem zauważono że wyróżnia się ponad przeciętnie w posłógiwaniu się wodnymi jutsu. Jego nauczycielem stał się Hatake Kakashi który widział w nim młodego sibie(maska i skrytośc). Nauczył go posługiwania się wpełni wodnymi technikami i próbował nauczyć go rasengana z mizernym skutkiem ale jak się później okazało nie do końca :D Gdyż Mizu połączył rasengana z swoją naturą wody co dało nap[rawde zadziwiający efekt.

#296 Tas

Tas
  • Goście

Napisano 18 grudzień 2006 - 17:26

W sumie runy i pieczecie jeden pies jak dla polaczenia fantasy i naruto ;P

Duży dwuręczny miecz zdobiony starożytnymi runami. (wyszczególnia się nietypową szerokością).


jego podstawową bronią są dużo bardziej poręczne dwa proste jednoręczne miecze o średniej długości.

Wiem, ze postać musi być kozacka, ale z takim sprzetem musi kolesiowi byc nieporęcznie. Nawet takiemu inteligentnemu orkowi.


Miecz ma mu przypominać o wartości ludzkiego życia, a jego ciężar ma być odpowiedzialnością za osoby które zabił ;) Anyway wiem że trochę przesadziłem ale w końcu to dotychczasowo najbardziej utalentowany shinobi tego klanu

#297 luna_white

luna_white

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 366 postów

Napisano 18 grudzień 2006 - 20:28

Imię:Luna
Nazwisko:Hatake(z domu Uzumaki)
Kraj:Ognia, oczywiście^^
Zdolności rodu: specjalne rodowe jutsu o którym słyszały tylko poinformowane osoby (Kage, Sage i niektórzy Jounini)
Ninjutsu:5/5
Taijutsu:5/5
Genjutsu:5/5
Inteligencja:IQ bardzo duże, prawdę mówiąc nigdy nie liczyłam^^
Siła:jeszcze większa niż Tsunade
Szybkość:Nikt się ze mną w tym nie może równać
Stamina:Prawde mówiąc od czasów dzieciństwa jest coraz gorzej, daję 4/5
Pieczęcie:5/5
Broń:Och, różnie bywa: czasem kunaie, a innym razem shurikeny, rzadko senbony(igły)
Kuchiyose no Jutsu:wszystko, co można^^. Najczęściej przywołuję feniksy
Wygląd: http://img302.images.../kakashiew9.jpg (po użyciu specjalnej techniki)
czarne włosy do ramion( po time skipie do pasa), czarne oczy, blizna na prawym oku(pamiątka po bitwie z Rin[tak, z tą Rin])
Specjalny atak:Wymieniać by tu latami. Jednak ja jako jedyna(chyba) opanowałam specjalną technikę o właściwościach Sharingana i Byakugana.
Historia: Jestem córką Uzumaki Mikado.W dzieciństwie straciłam babcię. Widziałam jej śmierć. Przed swoją śmiercią zapieszętowała we mnie Demona- Feniksa, uważanego za najpotężniejszego ze wszystkich demonów. Mężczyzna, który zabił moją babcię, uciekł, jednak przed ucieczką osłabił mój organizm jakąś zakazaną techniką(zapomniałam nazwy). Od tamtego czasu mój organizm nie funkcjonuje najlepiej. Niedługo potem zostałam Jouninem i kapitanem swojej grupy ANBU(to wszystko w wieku 9 lat). Nigdy nie miałam swojej drużyny, większość misji wykonywałam sama albo z moją grupą ANBU. Czasem dołączałam się do grupy mojego wujka Yondaime(ja to mam fajnie). Widziałam, jak Kakashi stracił oko i dostał Sharingana. Kiedy Obito przygniotły skały, przeteleportowałam(co za trudny wyraz^.^) się tam i uleczyłam jego rany(lepiej niż Tsunade) po czym wydostałam się na zewnątrz(z pomocą Rasengana). Pomogłam teamowi 4th Hokage(już wtedy nim był) po czym przywołałam feniksa i powiedziałam, żeby lecieli.
Kiedy miałam 20 lat, przez moją nieuwagę dostałam drugą zakazaną techniką( tym razem w prawe ramię), która miała za zadanie wyniszczyć moje kanaliki przepływu czakry. Dzięki mojemu feniksowi udało mi się przetrwać najtrudniejsze chwile.
Sarutobi dał mi drużynę składającą się z 2 moich dzieci(córka i syn) i córki Rin i Obito.

Przepraszam, że zanudzam. Opowiadanie o tej postaci zamieszczę niedługo na http://senpuu.net

#298 Yoroitoshi

Yoroitoshi

    ~random

  • User
  • Pip
  • 22 postów

Napisano 18 grudzień 2006 - 21:18

Luna ja ci wyliczę twoje IQ XD Podsumowywując to co napisałaś - 30 to jest max jaki osiągasz :D Hatake(z domu Uzumaki) <---- co to :D Tragedia powinno być choć troche realizmu :D

#299 Gogol

Gogol

    ~bot

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5072 postów

Napisano 18 grudzień 2006 - 21:54

a tam, odchodząc bardzo w przyszłosc jest to mozliwe.
Mnie rozwaliły umiejetnosci:wszystko ma max lub prawie max, zaklety jakis feniks w sobie
połaczenie sharingana i byakugana, szkoda ze nie jest niesmiertelna i nie włada piaskiem :P

#300 Yoroitoshi

Yoroitoshi

    ~random

  • User
  • Pip
  • 22 postów

Napisano 18 grudzień 2006 - 21:57

No dokładnie o tym też myślałem :D Kuchiyose no Jutsu:wszystko, co można^^ <--- ale to jest także hardkor :D Podpisała pakt z każdym zwierzęciem :D Wiesz moim zdaniem opanowała wszystkie elementy jak Kakuzu :D No i ogólnie co tam może umieć aha może jeszcze ma zapieczętowanego. w sobie Naruto XD Umie latać :D I różne takie sprawy :D

#301 biniol

biniol

    ~fan

  • User
  • PipPip
  • 153 postów

Napisano 18 grudzień 2006 - 22:50

oj nie nabijajcie się z dziewczyny xD Skoro twórca tematu nie powiedział, w jaki sposób mogą być rozdane punkty cech, to Luna se pofantazjowała xD Zresztą i tak też można... No ale nie przeczę, że logiczniej byłoby opisanie postaci w "granicach" zdrowego rozsądku. Tylko Yondaime może być taki KÓL xD

#302 luna_white

luna_white

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 366 postów

Napisano 19 grudzień 2006 - 16:42

Tylko Yondaime może być taki KÓL xD

Moja bohaterka była uczona przez Yondaime przez 15 lat.
Wszystko o Lunie jest wytworem mojej szalonej wyobraźni, więc proszę nie brać tego opisu na serio^^

#303 Gogol

Gogol

    ~bot

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5072 postów

Napisano 19 grudzień 2006 - 18:08

Imie:Hinuto (po rodzicach :P)
Nazwisko:Hyumaki (tez^^)
Kraj: Ognia
Zdolność rodu: Byakugan(po mamie), jako pierwsze pokolenie klanu Hyumaki jest protoplastą bloodline: Deamongan^^-polega to na chwilowym zmianie kształty oczu(jak shukaku) i na przejscie w tzw unomo(Talk Mode:P)-można rozmawiać z demonami i prosić ich o pomoc(w ramach pewnego paktu o którym niżej)
Ninjutsu:4,5/5
Taijutsu:4/5
Genjutsu:0/5(wogóle nie używa)
Inteligencja:4/5
Siła:2,5/5
Szybkość:4/5
Stamina:3/5
Pieczęcie:4,5/5
Broń:podstawowe oprzyrządowanie shinobi(shuriken,kunai). Katana, pokryta runami(dodatkowo mieszka w niej dobry duszek-Bess.)
Kuchiyose no jutsu:Jaskółki-a szczególnie demoniczna Imagakaka^^
Specjalność: Psalm Mocy.
Zdolność ta związana jest ściśle z Kyubim-w przypadku nie radzenia sobie z wrogiem
następuje cykl pieczęci:wąż-baran-tygrys-smok-ptak-małpa-świnia-smok-tygrys i okrzyk
"Psalm Mocy Dziewięcioogoniastego!"
Na to wezwanie Kyubii, niegdyś pokonany przez mojego ojca, zmuszony jest magicznym układem na wspomaganie mnie wielką ilością czakry oraz regeneruje mój organizm.
Ta zdolność ma ograniczenia:może być używana raz na miesiąc.
Inne techniki:
-obrót nieba
-64 dłonie na ośmiu filarach
-128dłoni na ośmiu filarach
-tajuu kage bunshin no jutsu
w trakcie nauki:
-rasengan
-fuutony i troszke katonów (moja natura to wiatr, druga natura to ogień)
wyglad: długie czarne włosy,byakuganowe oczy, ubranie podobne do Gaary po time skapie. Najczesciej usmiechniety^^
Historia:
Naruto Uzumaki pokonał Kyubiego w finałowej walce i ożenił sie zkobietą woich marzen:Hinatą Hyuuga. W ramach równouprawnienia zmienili nazwisko na Hyumaki.
Jestem ich pierworodnym synem który dostał imię po rodzicach takze według równouprawnienia.
Wiadomo ze z takiego związku musiał urodzić sie shinobi wyjatkowy i tak rzeczywiscie jest. Choc doskonale wiem, ze bez ciezkiej pracy i wiary w siebie nawet wielki talent przepadnie. To nauki mego ojca których trzymam sie cały czas. Dodatkowo miałęm ułatwione dziecinstwo gdyz tata Hokage, mama-głowa najlepszego klany w wiosce, a najsilniejszy demon za plecami(Kyubii w ramach za ocalenie zgodził sie pomagac klanowi Hyumaki).
Moje zycie jest sielankowe choc wymagania sa spore-przeciez to syn hokage! Akademie skonczyłem w wieu 10lat, chunninem zostałem w wieku 14lat. Teraz wybieram sie na misje do kraju mgły by zasluzyc na jonina i własna druzyne!
Trzymajce kciuki :D
*Bess-dobry duszek mieszkający w mojej katanie. Pojawia sie na wyrazne zawołanie,choc czasem wyskakuje jak"mu sie zachce". Jego zdolności opierając sie na genjutsu:różnego rodzaju hipnozy,mgły, iluzje itp
**Imagakaka-królowa jaskółek obdarzona potężnymi szponami, ostrym dziobem i dwiema niebezpiecznymi technikami
Niemy Krzyk-wielkie natężenie dźwięku powoduje zniekształcenia terenu, wody i całej materii nieożywionej. Zniekształcenie jest kontrolowane, więc Imagakaka potrafi np podzielić górę na dwie części i kogoś w niej zamknąc.
Jaskółczy Niepokój(Ból Świata)-potężne genjutsu które sprawia że oponent traci sens zycia,
wiare we wsłane czyny itp. Czesto próbuje popełnic samobójstwo, dobrowolnie oddaje sie przeciwnikowi, ogólnie kapa^^
***Pakt z demonami:)
PO wygranej walce i pacyfikacji demonów Naruto Uzumaki, najpotezniejszy wojownik w Konoha Gakure zawarł pakt z demonami, które w zamian za egzystencje zgodziły sie pomagać dzieciom Naruto i Hinaty odpowiadając na ich wezwanie, jednak nie czesciej niz raz na miesiac. Naruto z Hinatą beda mieli oprócz mnie 8dzieci a wiec liczba demonów sie zgadza:D
Nalezy dodac ze demony niekoniecznie musza pomagac w walce, mogą pomóc w rozwiazaniu jakiegos problemu lub czegokolwiek czego zazycza sobie dzieci Naruto i Hinaty a nie bedzie to wbrew ich naturze(Nekomata kołysajaca dziecko czy kyubii myjacy naczynia odpadaja :) )

#304 Remande

Remande
  • Goście

Napisano 19 grudzień 2006 - 20:10

Imię: Satsumei
Klan: Oyomi
Kraj: Obłoków
Ranga: prwp. Jounin, obecnie nukenin
Wiek: 18
Ninjutsu:4/5
Taijutsu:3/5
Genjutsu:5/5
Inteligencja:4/5
Siła:3/5
Szybkość:4/5
Stamina:3/5
Pieczęcie: 4,5/5
Broń: Hokoma - 2 ostrza przypominające sejminary, nasycone wieloma magicznymi właściwościami. Najbardziej przydają się do "rozcinania" czasoprzestrzeni i tym samym zakłócania rachunku prawdopodobieństwa.
Kuchiyose no Jutsu: Doku`rai - młody, ok. 200-letni czarny smok, posługujący się energią zwaną Fu-Ran
Zdolności klanowe: Rui-Genjusu - wyjątkowo silne genjutsu, odporne na działanie techniki Kai. Polega ono na "wkradnięciu się" do umysłu ofiary i wprowadzeniu do niego silnego przekonania o tym, że to co widzi dzieje się naprawdę. Wtedy atakujący może wytworzyć dowolną, nawet najbardziej nieprawdopodobną iluzję, dzięki której jest w stanie ogłupić, doprowadzić do obłędu, bądź (w szczególnych przypadkach) zabić przeciwnika.
Indywidualne Jutsu: Satsumei, poza świetnie opanowaną sztuką Rui-Genjutsu, stosuje kilka technik Raiton.
Hidama no Desu - "sztorm magnetyczny" - osoba wykonująca technikę skupia swoją chakrę w rękach, położonych na ziemii. Chakra przepływa przez kanaliki podziemne, po czym na obszarze działania wytwarza się pole siłowe, a osoby znajdujące się w nim zostają zaatakowane prądem elektrycznym
Denori Kasugai - ofiara zostaje zamknięta w elektrycznej klatce, która stale się zmniejsza i zadaje obrażenia
Kyourai Shuudama - pocisk elektryczny, podobny do Chidori
Arashichimei - osoba wykonująca technikę pobiera moc wprost z przywołanych błyskawic, tym samym zyskując jej właściwości

Wygląd: Dziewczyna średniego wzrostu (168cm), postawna, o czarnych (z fioletowymi pasemkami), długich włosach, splątanych w drobne warkocze. Trudno określić jej kolor oczu - przypominają one kryształy, w których mienią się wszystkie kolory tęczy (świadczy to o dużym doświadczeniu w sztuce Rui-Genjutsu). Niepokojący efekt dodają im maleńkie źrenice - mniej więcej o średnicy główki od szpilki. Cerę ma sino-bladą niczym śnieg. Zwykle ubrana jest w siatkową bluzkę, zapiętą czarną kamizelkę, sięgające nad kolana granatowe getry i spódnicę mocno wyciętą po bokach (przypominającą dół od kimona). Nosi też przy butach getry - ocieplacze (podobne do tych, które nosi Lee, z tym, że czarne).

Historia:
Klan Oyomi istnieje od wielu lat, a należących do niego ninja można spotkać prawie w każdym państwie. Największe jednak jego skupisko znajduje się z Kumo-Gakure. Nie cieszy się on tam zbyt dobrą sławą, z powodu strachu, jaki wywołują klanowicze u innych mieszkańców. Głownie spowodowany jest ich najsłynniejszą techniką – Rui-genjutsu. Dzieci z Klanu Oyomi od pierwszych lat życia zostają poddane szkoleniu, mającemu na celu przystosowanie ich do używania tej skomplikowanej techniki. Mało komu udaje się nauczyć bez problemu wtargnięcia w czyjś umysł i poprzestawiania w nim kilku szarych komórek. Jedną z osób, które opanowały tę sztukę wyjątkowo wcześnie była Satsumei. Ojciec – Usomoi – rozpoczął z nią trening gdy zaczęła stawiać pierwsze kroki (2,5-3 lata). Był przy tym niezwykle surowy i wymagający, a także niejednokrotnie brutalny. Jednak efekt niemalże morderczego treningu przekroczył wszelkie oczekiwania. W wieku 10 lat Satsumei potrafiła już wywołać w ofierze poczucie niepewności co do miejsca w jakim się znajduje i sprawić by odczuwała ból, jaki zadaje 10 shurikenów rzuconych jednocześnie. Dodatkowy trening zapewniało jej rodzeństwo – starsze siostry Tameyuu i Reikari . Po matce – Hirajinu – bowiem dziewczyny odziedziczyły chakrę światła. Dzięki temu miały dostęp do wielu silnych technik raiton, lecz w treningu ich były skazane na siebie.
Satsumei nie znała swojej matki, gdyż ta zmarła przy jej porodzie. Zastępowała ją za to jej macocha – Ran. Trudno jednak powiedzieć, żeby kobieta miała na nią dobry wpływ. Tameyuu i Reikari próbowały chronić młodszą siostrę przed drugą żoną Usomoi, lecz sama Satsumei była zafascynowana jej umiejętnościami i zachowaniem. Ran zajmowała się medycyną i zapoznała dziewczynkę z ludzką anatomią (Satsumei towarzyszyła jej podczas badań) oraz umiejscowieniem meridianów. Niejednokrotnie Satsumei oglądała zatem ludzi „od wewnątrz”, dzięki czemu sceny brutalnych i krwawych walk nigdy nie robiły na niej wrażenia. Tameyuu i Reikari znały prawdziwą naturę Ran – niezrównoważonej, obłąkanej pani doktor, która lubowała się w szalonych eksperymentach medycznych. Pokazała swe prawdziwe oblicze, gdy Satsumei skończyła 11 lat. Wtedy to zabiła Usomoi by dowiedzieć się wszystkiego na temat techniki Rui-Genjutsu (oficjalnie jednak zginął podczas misji, w co również uwierzyła Satsumei). Przeszkodziły jej w tym Tameyuu i Reikari, kradnąc ciało ojca. Chciały czym prędzej odizolować Satsumei od macochy i siłą zmusiły ją do opuszczenia domu rodzinnego. Jednakże dziewczynka zbuntowała się przeciwko siostrom i z pomocą Ran poddała je silnym psychicznym torturom (które w rzeczywistości nie miały miejsca), doprowadzając Tameyuu i Reikari do obłędu. Jednakże nie chciała ich zabić. Macocha obiecała jej, że niepostrzeżenie zaniesie je do szpitala, gdzie zajmą się nimi. W tajemnicy jednak Ran zabiła je z nadzieją, że w ich ciałach znajdzie odpowiedzi na temat Rui-Genjutsu. Zawiedziona uznała, że ta technika nie byłą jeszcze w nich w pełni rozwinięta i nie można z nich uzyskać żadnych informacji.
Będąc pewna, że siostry są bezpieczne i pod opieką medyczną Satsumei opuściła wraz z Ran dom i wyniosła się daleko od niego (lecz nie opuściła wioski). Nie wiedziała, jaki cel prześwięca jej „mamie” w wychowaniu i treningu młodej Oyomi.

Eh... Takie tematy pobudzają wyobraźnię nie ma co ;]. Tylko proszę nie krzyczeć, to tylko tak strasznie wygląda XD. Choć przyznaję, przyjemnie mi się to pisało, może dopiszę ciąg dalszy..?? ;].

Luna: faktycznie zaszalałaś ;]. Mi ten opis pasowałby bardziej do jakiejś bogini lub coś w tym stylu... Ale nie przeczę, masz prawo ;p.

A się czepiacie Murtagha, mnie się opis podoba. Owszem, fanastyki tu sporo, ale nie mam nic przeciw niej ;].

#305 Suna

Suna

    ~tard

  • User
  • PipPipPipPipPip
  • 1416 postów

Napisano 21 grudzień 2006 - 05:22

Eh... Takie tematy pobudzają wyobraźnię nie ma co ;]. Tylko proszę nie krzyczeć, to tylko tak strasznie wygląda XD. Choć przyznaję, przyjemnie mi się to pisało, może dopiszę ciąg dalszy..?? ;].

Jak narazie zdążylam przeczytac tylko opis Twoj i BlackDragon. Oba mi sie podobaly. Btw=> Remande, masz zajebisty wygląd postaci (zwlaszcza oczy).

BlackDragon=>z tego co przegladalam (coprawda dosyc pobieznie) wiekszosc opisow>masz wyjatkowo oryginalną postac. Bardzo efektowny imo opis>dotyczacy tego, gdzie sie obecnie znajduje oraz to ze podrozuje sama. Wyglad tez niczego sobie tzn. nie zeby byl zły xD... poprostu po opisie wygladu postaci, wydala mi sie znacznie bardziej wyrazista.>

^Sama, nie bede narazie opisywac swojej postaci:). Moge wyjawic jedynie, ze pochodzilaby ona z Hidden Sand Village (najlepiej Akasuna<-to fajnie brzmi :D) i nosilaby najbardziej przeklety z naszyjnikow, ktory niewiadomo dlaczego, nie wyrzadzalby jej krzywdy>ale nie przynosilby tez zadnych korzysci. Aha, i moja postac bynajmniej(!)> nie mialaby wszystkiego na full:).

*Musze sie zebrac by przeczytac pozostale opisy, i wtedy skomentuje *a moze i opisze;
kim ja jestem w swiecie Naruto :D xD :))

#306 Gogol

Gogol

    ~bot

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5072 postów

Napisano 21 grudzień 2006 - 12:55

*Musze sie zebrac by przeczytac pozostale opisy, i wtedy skomentuje *a moze i opisze;
kim ja jestem w swiecie Naruto :D xD :))

heh, atak specjalny: masakrastycznie długie posty:P lepsze od tsuiyomi:P
no ale zeby nie było ze sie niefajnie czyta:) miła odmiana..

#307 Remande

Remande
  • Goście

Napisano 21 grudzień 2006 - 23:53

Remande, masz zajebisty wygląd postaci (zwlaszcza oczy).

Dzięki ;]. Prawdę mówiąc kiedyś sama chciałam mieć takie oczy. Niestety soczewek nie mogę nosić, a na wielkość źrenic nie mam wpływu ;p.

*Musze sie zebrac by przeczytac pozostale opisy, i wtedy skomentuje *a moze i opisze;
kim ja jestem w swiecie Naruto :D xD :)

No to na co czekasz? ;] Twoja postać zapowiada się interesująco!

no ale zeby nie było ze sie niefajnie czyta:) miła odmiana..

Racja.

#308 qosmo

qosmo

    ~nołlajf

  • User
  • PipPipPipPipPipPip
  • 1726 postów

Napisano 22 grudzień 2006 - 23:23

Imię: Taraji
Klan: Hyuuga (linia boczna)
Kraj: Earth Country
Wioska: Iwa
Ranga: Jounin / Nukenin (członek organizacji militarnej Akatsuki)
Wiek: 24
Ninjutsu:3+/5 (nic mocnego - najlepsza to Kage Bunshiny)
Taijutsu:5/5 (w walce stawia na walkę w zwarciu)
Genjutsu:1/5 (tylko podstawowe)
Inteligencja:3/5
Siła:5/5
Szybkość:5/5
Stamina:5/5
Pieczęcie: 2/5 (tylko podstawowe)
Broń: Pięści i kunai'e z wybuchowymi tagami
Zdolności klanowe: Byakugan, oraz wszystkie ataki oparte na Junken:
a) Hyuuga ryu junken (poprostu jyuken)
b) Hyuuga Ryu - Keiketsu Kyuujo (atak pobudzający przepływ chakry w ciele, co powoduje szybszą regenerację tejże)
c) Hyuuga Hakkeshon Kaiten (Divination Whirl)
d i e) 64 i 128 ataków (Palm of Divination)
f)Hyuuga Ryu - Kuushou (Vaccum Palm) Pozwala zaatakować jyukenem na odległość 20 metrów)
Indywidualne Jutsu:
1.Opanowane 5 bram przepływu chakry (Tachimon Tonkou:Kai, Sei, Shou, To, Kei mon Kei) oraz Omote Renge (Lotus)
2. Nowa technika Hyuuga - przepływ chakry. Wystarczy, że Taraji chwyci kogoś i wtedy jego chakra przepływa do ciała ofiary powodując gwałtowne uszkodzenia narządów wewnętrznych (taka ulepszona wersja jyukena)
3. Maska Anbu (zdobyta na oddziale z Konohy ;p) - pozwala widzieć w ciemnościach, oraz posiada filtr powietrza.
4. Praktycznie większość technik taijutsu - jest ich mistrzem - w walce prawie zawsze dąży do zwarcia, lub obrzuca przeciwnika wybuchowymi tagami.
5. Kage Bunshin no Jutsu - czasami wspomaga się kilkoma klonami.
6. Kilka technik wodnych(Suiton) np. mgła - specjalność wioski Ukrytej Mgły i piaskowych (Doton) - w końcu pochodzi z kraju Ziemi ;p
7. Kuchiyose no Jutsu: "a po co to komu?" xd
Wygląd: Młodo wyglądający przeciętnej postury mężczyzna (jak na Japonie ;p) [160 cm] {patrząc na europejską posturę to by posiadał około 170 cm} Rozczochrane, kilkucentymetrowe, oczywiście czarne włosy. Białe spodnie i kurtka z futerkiem nadają postaci delikatności i poczucia bezsilności. Delikatny, na pozór serdeczny uśmieszek pogłębia to wrażenie - zdradzają go tylko białe oczy. Protektor przerobiony na pas, na którym wisi kilka toreb z typowym dla shinobi wyposażeniem (kunai'e, tagi, pigułki, kilka pustych zwojów i pióra, wraz z inkaustem) . Obecnie własne ubranie skrywa pod płaszczem Akatsuki. Ulubionym gestem jest pstryknięcie palcami, po czym wskazanie kogoś(najczęściej dziewczyn xD) palcem wskazującym; uśmiechając się wtedy szeroko - dosyć "czarujący" widok. Jak to na Akatsuki przystało ma pomalowane paznokcie, tyle, że na biało.
Historia: Jeszcze przed Trzecią Wielką Wojną (wywołaną przez Akatsuki) w wyniku zawirowań w polityce kilku członków klanu Hyuuga przeniosło się Z Konohy do Iwy(kraj Ziemi). Taraji wywodzi się z bocznej rodziny, przez co posiada Symbol Śmierci na czole. Osobą, która mogła go aktywować była jego nieco młodsza kuzynka. Podczas wielu misji dorobił się rangi chuunina, a na swej drodze spotkał 2óch posiadaczy demonów. Pierwszym była shinobi z jego własnej wioski, a drugą shinobi z Wioski Lodu (malutka wioska na wyspach podbiegunowych). W wyniku ataku na wioskę Lodu przez państwo Pioruna była ona jedną z niewielu osób, które przeżyła. Taraji (wtedy jako przywódca drużyny) przekonał ją wraz z resztą shinobi z Wioski Lodu, aby przyłączyła się do Iwy. Tak właśnie się stało i razem powrócili. Po tej misji odbył się turniej na jounina, w finale, którego Taraji oddał walkę na rzecz własnego przyjaciela z drużyny. Tym sposobem zrzekł się przywództwa w własnej grupie. Następną misją było zabójstwo shinobiego z Konohy Garuke. Był on instruktorem w Akademii Ninja na wyspie należącej do Państwa Ognia. Sama walka z mieszkańcami Akademii była dość prosta - problemy były gdy zjawił się oddział Anbu. Na szczęście chwilę po rozpoczęciu walki zjawił się drugi odział z Iwi, wraz z jego "lodową przyjaciółką". Gdy wydawało się, że misja dobiega końca nagle przed młodymi shinobi (wtedy Taraji miał 18 lat) zjawiła się para Akatsuki - Kakuzo i Hyuuga ( krewny Tarajieo). Przybyli oni po byjuu. Po ciężkiej walce, w której Taraji zabił zdrajcę shinobi Iwy ponieśli jedną klęskę. "Lodowa przyjaciółka" została porwana przez Kakuzo, który zbiegł. Na domiar złego na wyspie zjawił się Hokage, przed którym wycieńczony oddział musiał uciekać. Gdyby nie 2ch jouninów czekających na nich przy brzegu wyspy zapewne by ponieśli śmierć z ręki najsilniejszego shinobi kraju Ognia.
Po kilku latach regularnych bitew z innymi wioskami podczas Trzeciej Wielkiej Wojny potajemnie przystąpił do Akatsuki wraz ze swym przyjacielem. Jeszcze tylko jedno trzymało Tarajiego w Iwie - młodsza kuzynka, której nienawidził. Wcześnie kilka razy ją pokonał, ale ze względu na władzę, której na nim miała (Seal Śmierci) nie mógł posunąć się do niczego więcej. Pewnej nocy po wielu dniach planowania zakończył wszystko. Jego przyjaciel zamordował młodą Hyuuga, a Taraji zajął się pochwyceniem posiadaczki demona. Kilka godzin później dołączyli do Akatsuki dostarczając im kolejnego demona.
Tak oto Taraji wraz ze swym przyjacielem stworzyli kolejny oddział Akatsuki drugiego pokolenia i po dziś dzień podróżują po świecie w barwach Czerwonej Chmurki.


Taraji był moją postacią do rpg z Naruto, który jakiś czas temu prowadził mój znajomy - to wszystko się wydarzyło ;))

#309 eyvee

eyvee
  • Goście

Napisano 04 styczeń 2007 - 17:41

ja jestem juz dopracowana tworczynia wszelkich opowiesci z naruto,oczywiscie ze mna w roli:P
co do mojego wygladu...
mam dlugie blekitne wlosy niekiedy zepniete w kok,mam srebrne oczy...jak cala moja wymarla rodzina(oprocz brata:P)bo on zyje...
ciuchy...no...podobne jak reszta w naruto ale krutkie obcisle czarne spodnie a na nich zawiazanu czerwony pasek materialu...
na prawej nodze to co wszyscy ninja maja:P
czarne rekawiczki jak kakashi*^^*
bluzeczka to za duzo tlumaczenia:P
i opaska na czole jak reszta...
jaka jestem?
niesmiala, troche zamknieta w sobie bardzo dobrze dogaduje sie z hinata,wzdycham do kiby:P a z czasem to nawet daje efekt*^^*niekiedy szalona(jak wiekszosc dziewczyn na paradzie przebiera sie za chlopakow w tym ja za kibE:P)ale inteligentna, zadziwiam kazdego, bo wszyscy mysla ze walcze jak sakura#P i tu sie myla
a tak na ogol to ja bym nie zrobila takich rzeczy w rzeczywistosci co moja Sayuki:) tak ma na imie

#310 filio23

filio23

    ~weaboo

  • User
  • PipPipPipPip
  • 822 postów

Napisano 04 styczeń 2007 - 17:45

Ja bym miał czarny płaszcz, czarne sandałki, mieczyk, i maske. No co lubie być tajemniczy.
XD
Bardziej był bym zamknięty w sobie niż otwarty, taki bardziej Sasuke, nie był bym jednak taki zuchwały, otwarty czasem na znajomości. Nie był bym porywczy i atakujący pierwszy, niem yślał bym jednak zbyt wiele.

#311 eyvee

eyvee
  • Goście

Napisano 04 styczeń 2007 - 17:47

ja myslalam nad maska ale nie wypalilo...*^^*

#312 lasotka

lasotka
  • Goście

Napisano 06 styczeń 2007 - 17:17

Jak się namaluje to się pokaże :P jakoś głupio tak na sucho tłumaczyć jeszcze ktoś sobie wyobrazi nie tak jak trzeba :)

#313 Selena_Figo

Selena_Figo
  • Goście

Napisano 06 styczeń 2007 - 17:50

jeżli o mnie chodzi to pewniakiem nie była bym do końca człowiekiem. Może duchem wilka w ciele człowieka.
Reszta to krutkie czarne wwlosy (jak mam teraz:p) niebieskie oczy i baaaardzo chuda sytetka. Ciuchy to spudnica do kostek, szeroka i jednoltego koloru może szarego i bluska z którkim rekwem, cała biala. Może jescze jakiś miecz obośeczy.
O chatakterze nie warto wposmniać do była byt taka jak teraz. Śmiała, ale zbyt czóla na puncie docinek. Odwarzna i nie mogąca stać z boku gdy ktoś potrzebuje pomocy.
Tak na serio o kilka razy niezie oberwala za jak to nazywą poj przyjaciele "poczuciu spaweliwości"

#314 elmiratemari

elmiratemari
  • Goście

Napisano 06 styczeń 2007 - 19:42

heh wybaczcie ale mam na składzie tylko miniaturkę, pełnej wersji jeszcze nie zrobiłam :P ale chyba się domyślicie o co chodzi... ;)

http://img481.images...save0029hc2.jpg

chyba zabrałabym robote Hidanowi bo do tej pory on latał z kosą... :D ale moja byłaby WIĘKSZA... >:}

wiem wiem, nieco prymitywne ale to tylko mój pierwszy pomysł

wybaczcie też za ten rozmazany długopis... -_-'

#315 Tas

Tas
  • Goście

Napisano 07 styczeń 2007 - 01:07

elmiratemari, twój przecudny rysunek zainspirował mnie do własnej imaginacji twojej postaci :d a oto efekt - http://i41.photobuck...agothar/1-1.jpg
(geez, naprawdę nie potrafię rysować rąk ^.^ a kosa miała oddawać efekt może niektóre bystrze oczy to zauważą, nie idzie mi to najlepjej ;] )