Skocz do zawartości

Senpuu Society :: Forum o anime i mandze używa cookies. Przeczytaj Privacy Policy w celu uzyskania więcej informacji. Aby usunąć tą wiadomość, proszę kliknąć guzik po prawej:    Akceptuję użycie cookies
  • Zaloguj korzystając z Facebooka Log In with Google      Logowanie »   
  • Rejestracja

Wywiad z Kishimoto


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
132 odpowiedzi w tym temacie

#106 Fifek9000

Fifek9000

    ~fan

  • User
  • PipPip
  • 140 postów

Napisano 15 listopad 2009 - 21:53

Ja mam takie pytania :

- Czy naruto w końcu zauważy hinatę ?
- Czy opanuje moc lisa ?
- Czy dojdom nowi członkowie Akatsuki ?
- Czy naruto będzie wiecznie biegać za sasuke ?
- Czy zostanie Hokage ?
- Czy ma zamiar sprawić by Killer bee stał się nauczycielem naruto i nauczy go tego co podałem w pierwszym podpunkcie ?
- i co się stanie z Kabuto , zabije sasuke ?
- Czemu wśród wszystkich złych postaci sasuke umie najwięcej , a wielce doświadczone i dorosłe czarne charaktery jak np. kakuzu , sasori , kisame pokazują tylko kilka technik ?

#107 loppez

loppez

    ~random

  • User
  • Pip
  • 95 postów

Napisano 15 listopad 2009 - 22:35

do niektórych pytań podanych przez was przecież bez problemu można dać odpowiedź.

3. Czy Sasuke zdobędzie EMS i czy będzie taki silny jak Madara

co do EMS nie wiem ale jedno jest pewne: będzie nawet silniejszy od madary

5. Czy Naruto opanuje moc liska :D

- Czy opanuje moc lisa ?

to chyba oczywiste, że tak.

- Czy naruto będzie wiecznie biegać za sasuke ?

przecież to jeden z głównych wątków. do samego końca będzie się za nim uganiał.

- Czemu wśród wszystkich złych postaci sasuke umie najwięcej , a wielce doświadczone i dorosłe czarne charaktery jak np. kakuzu , sasori , kisame pokazują tylko kilka technik ?

bo sas musi żyć. do tego potrzebne są mu techniki. inne czarne charaktery to stare pokolenie więc według kisiela muszą być gorsi od młodocianych. dodatkowo sas jest fajny i tyle.

- Czemu wymyślił, że Naruto ma biegać za takim przypałem i narcyzmem jak Sasuke ? ;p

shonen. pokazanie więzi.

- Czy trzyma się Shonenowych reguł ?

tak. to przecież wali po oczach.

- Czy w końcu ma zamiar położyć rękę na anime i położyć kres fillerom ?

nie.

- Czy naruto w końcu zauważy hinatę ?

tak.

#108 mikolaj96

mikolaj96
  • Goście

Napisano 09 styczeń 2010 - 17:23

Czy rozwinięte zostaną wątki wszystkich bohaterów, czy o którymś powiedziane zostało już wszystko?

#109 skejciara

skejciara

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 442 postów

Napisano 09 styczeń 2010 - 23:02

1. Czy Tsunade się obudzi; kiedy?
2. Co dalej z Hinatą ? Czy w końcu będzie pokazana rozmowa z Naruto po jej wyznaniu?
3. Dlaczego ludzie w mandze mają buty, w których odsłonięte są palce? Przecież to boli jak się na nie nadepnie XD
4. Będzie kolejny TS?
5. Ile jeszcze będzie trwać manga? xD
6. Czy będzie z Kakashim jakiś wątek miłosny? ;p
7. Co z Kabuto?
8. Czy starszyzna wioski żyje?
9 Będzie jakieś 5 minut dla pozostałych ludzi takich jak - Lee, Neji, Shino, TenTen itd?
10.Tenten to imie czy nazwisko..?

#110 turin turrember

turin turrember

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 379 postów

Napisano 10 styczeń 2010 - 00:11

8. Czy starszyzna wioski żyje?


na to można już odpowiedzieć. Tak żyją chyba że zmarli śmiercią naturalną w trakcie konferencji kage. W końcu zostali oni wskrzeszeni jak i inni mieszkańcy wioski.

1.Czy do Akatsuki dojdą jacyś rekruci.
2. Z jakiego kraju będzie osoba którą chce synchronizować Madera z maszyna do wysysania demonów.

#111 Nelya

Nelya

    ~fan

  • User
  • PipPip
  • 349 postów

Napisano 10 styczeń 2010 - 00:43

-> Czy będzie dane nam jeszcze w tej mandze ujrzeć rinnegan?
-> Kto by wygrał? Pain czy Itachi?
-> Czy Konan będzie miała w przyszłości okazję do wykazania się?
-> Czy biały Zetsu żyje?
-> Czy ktoś z młodego pokolenia (oczywiście za wyjątkiem Drużyny 7) będzie miał większy wpływ na fabułę?

#112 xarturek

xarturek
  • Goście

Napisano 02 maj 2010 - 19:44

Ja bym go zapytał co go natchnęło do stworzenia tego Anime.

I jak on to robi, że potrafi stworzyć takie hmm Tajemnicze tajemnice i całą tą fabułę jaka jest w Naruto. ;)

#113 antonique

antonique

    ~fan

  • User
  • PipPip
  • 206 postów

Napisano 07 sierpień 2010 - 20:41

Czy do Akatsuki dojdą jacyś rekruci.

To jest doskonałe pytanie.W końcu trochę ich przetrzebiło...

-Dlaczego znakomita większość żeńskich charakterów jest taka słaba; jak nie mentalnie, to fizycznie? Dlaczego często uczestniczą w walce tylko po to, żeby je ratować? Dlaczego niewiele z nich ma ciekawą i rozwiniętą historię?

-Czy zobaczymy kiedyś rodziców Sakury?

-Czy dowiemy się czegoś więcej o TenTen?

-Czy Konan pojawi się jeszcze kiedyś w mandze?

-Czy Naruto zorientuje się, że się zadurzył w Sasuke?

-NaruSaku, SakuSasu czy NaruSasu?

-jakiej płci jest dziecko Kurenai i jak się nazywa?

-czy dowiemy się czegoś więcej o klanie Namikaze?

-Czy Hinata zostanie głową klanu, czy będzie nią Hanabi?

-twarz Kakashiego, oczy Shino, prawdziwa twarz Tsunade?

- i czy Naruto będzie szczęśliwy?

#114 skejciara

skejciara

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 442 postów

Napisano 07 sierpień 2010 - 21:26

Na dzień dzisiejszy to ja mam takie pyt.:

1. Inari i Tazuna - pojawią się jeszcze? Czy to ostatnie spotkanie miało być jedynie nostalgiczne?

2. Czy Konohamaru Team, 8 Team, 10 Team (oprócz Shikamaru , bo on coś jeszcze znaczy), Team Gai (oprócz Gaia, bo ma teraz szanse) odegrają większą rolę, niż zostanie randomami?

3. Co dalej z wyznaniem Hinaty?

4. Mizukage i inni kage oraz ich pomocnicy (oprócz Gaary) będą mieli jeszcze jakieś znaczące role?

5. Gdzie Iruka? Co z Kurenai?

6. Kto się zajął Naruto, gdy był maleńki?

7. Coś więcej o uczniach Ji-mana, z którym był Czwarty..

8. Co się stało z Rin? Czy Kakashi będzie miał jeszcze jakieś wspomnienia z młodości; o jego ojcu? Tajemnica MS Kakashiego

9. Ile jeszcze zamierza ciągnąć tę mangę i czy jest zadowolony z anime, czy może wolałby inne studio? :D

#115 Aizen

Aizen

    ~nołlajf

  • User
  • PipPipPipPipPipPip
  • 1661 postów

Napisano 08 sierpień 2010 - 22:25

1. Czemu śmiałeś się zgodzić na inny kolor rasengana w anime niż twój własny pomysl

#116 jin

jin

    ~nołlajf

  • User
  • PipPipPipPipPipPip
  • 1790 postów

Napisano 08 sierpień 2010 - 22:49

1. Sakura do końca mangi będzie służyć za tło, czy odegra w końcu jakąś ważniejszą rolę?
2. Kakashi dożyje końca mangi, czy zginie?
3. Kiba, Shino, Tenten, Neji i pozostali odegrają jeszcze jakąś rolę, czy będą randomami już do samego końca?
4. Konan pokaże w końcu na co ją stać?
5. Naruto zdąży się jeszcze nauczyć jakiegoś Jutsu, czy cały czas będzie spamował Rasenganami?
6. Sasuke umrze?
7. Czemu do tej pory nie wiemy, kto zajmował się małym Naruto?

#117 NarutoSM

NarutoSM

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 383 postów

Napisano 08 sierpień 2010 - 23:44

Jedyną rzeczą która na prawdę chciałbym widzieć jest to czy Kishi ma zamiar zrobić kolejny TS.

#118 juUnior

juUnior

    ~nołlajf

  • User
  • PipPipPipPipPipPip
  • 1832 postów

Napisano 11 sierpień 2010 - 19:51

Ja może za nim dam pytanie pokuszę się o odpowiedzenie na parę pytań, bo są wg mnie co najmniej.. nie na miejscu xP

-Czy zobaczymy kiedyś rodziców Sakury?

Po cholewe ; >

-Czy Konan pojawi się jeszcze kiedyś w mandze?

4. Konan pokaże w końcu na co ją stać?

Tak, będzie miała uber wejście w czasie wojny, żeby wspomóc Naruto/Konohe ze swoimi shinobi z AmeGakure.

-Czy Naruto zorientuje się, że się zadurzył w Sasuke?

To shounen, nie zorientuje się choćby z nim "przespał" nockę.

-NaruSaku, SakuSasu czy NaruSasu?

Kishi już odpowiedział w jakim wywiadzie: dla niego pairingi nie istnieją, nawet ShikaxTemari. Podejrzewam, że zostawi opcję "otwartą" na zakończenie mangi.

-twarz Kakashiego, oczy Shino, prawdziwa twarz Tsunade?

Jeśli dobrze kiminię, to twarz Kakashi'ego na stówe nie zobaczymy - ludzie również uważają, że postać straciła by na "jakości", gdyby tak pokazać jej facjate. Prawdopodobnie do końca pozostanie to tajemnicą Co do reszty: pewnie będzie tak samo, autor miał już okazje by pokazać choćby Tsunade w postaci staruszki, ale tego nie zrobił, więc.. nom. A Shino to random, nawet dziwię się, że ktoś chce luknąć na jego łoczka

1. Inari i Tazuna - pojawią się jeszcze? Czy to ostatnie spotkanie miało być jedynie nostalgiczne?

Jedynie nostalgiczne.

2. Czy Konohamaru Team, 8 Team, 10 Team (oprócz Shikamaru , bo on coś jeszcze znaczy), Team Gai (oprócz Gaia, bo ma teraz szanse) odegrają większą rolę, niż zostanie randomami?

3. Kiba, Shino, Tenten, Neji i pozostali odegrają jeszcze jakąś rolę, czy będą randomami już do samego końca?

Konohamaru być może nie, ale reszta: tak, zostaną randomami xd

4. Mizukage i inni kage oraz ich pomocnicy (oprócz Gaary) będą mieli jeszcze jakieś znaczące role?

Powalczą w czasie wojny.

5. Naruto zdąży się jeszcze nauczyć jakiegoś Jutsu, czy cały czas będzie spamował Rasenganami?

Będzie spamował Rasenganami, ino jak zawsze: wariacje w czasie walki z ich wykorzystaniem.

7. Czemu do tej pory nie wiemy, kto zajmował się małym Naruto?

Bo jest to nieistotne.

Jedyną rzeczą która na prawdę chciałbym widzieć jest to czy Kishi ma zamiar zrobić kolejny TS.

NIE. Ew. na sam koniec <10 lat później..> i koniec mangi.

Poza tym pytania, które były zadane swego czasu, a na które już uzyskaliśmy odpowiedź:

-> Czy będzie dane nam jeszcze w tej mandze ujrzeć rinnegan?

Tak

-> Czy biały Zetsu żyje?

Tak.

1. Czy Tsunade się obudzi; kiedy?

Obudziła.

7. Co z Kabuto?

<3

czy o którymś powiedziane zostało już wszystko?

Oczywiście, pierwszy lepszy z brzegu: Lee.

Moje pytania:

Tajemnica MS Kakashiego

Kurcze, miało być wyjaśnione a tu lipa rośnie dalej : / Chyba się nie doczekamy : (

Coś więcej o uczniach Ji-mana, z którym był Czwarty..

Rzeczywiście ciekawe pytanie. Z drugiej strony może być też tak, że służyli jako tło

Czy Gaara jest silniejszy po ekstrakcie swojego bijuu? , ale musiałem zadać xd No i: dlaczego miałby być silniejszy, jak po bajce Tobi'ego już nikt nie jest w stanie podważyć słów, że host nie dostaje boost'u do chakry
Kiedy Gaara się znów pojawi? xpXPXPXP
Czy KUWA specjalnie pominąłeś wyznanie Hinaty jeśli chodzi o postać Naruto czy po prostu odwlekłeś to na daaaaleką przyszłość? Wielu ludzi nie wie, czy nazwać to fail'em czy też nie.. xd
Czy Raikage dostanie metalową łapę? xP

btw.

3. Dlaczego ludzie w mandze mają buty, w których odsłonięte są palce? Przecież to boli jak się na nie nadepnie XD

Sandały/klapciory rlz xd

#119 jin

jin

    ~nołlajf

  • User
  • PipPipPipPipPipPip
  • 1790 postów

Napisano 11 sierpień 2010 - 21:06

Tak, będzie miała uber wejście w czasie wojny, żeby wspomóc Naruto/Konohe ze swoimi shinobi z AmeGakure.

Pewnie się pojawi, tylko wątpię by miała takie wejście... Albo będzie się przyglądać albo szybko oberwie i ktoś ją będzie musiał ratować. (Kishimoto- zaskocz mnie!)

Jeśli dobrze kiminię, to twarz Kakashi'ego na stówe nie zobaczymy - ludzie również uważają, że postać straciła by na "jakości", gdyby tak pokazać jej facjate.

Agree. Najlepiej będzie, jeśli nigdy jej nie zobaczymy.

Konohamaru być może nie, ale reszta: tak, zostaną randomami xd

Czyli nie będę już miał okazji by ich polubić choć trochę.

Będzie spamował Rasenganami, ino jak zawsze: wariacje w czasie walki z ich wykorzystaniem.

Właśnie tego się obawiam.

7. Czemu do tej pory nie wiemy, kto zajmował się małym Naruto?

Bo jest to nieistotne.

Dla mnie istotne. Chciałbym wiedzieć, kto zajmował się małym Naruto i dlaczego potem go zostawił oraz kto go wychował na takiego idiotę. Dziwne, że Kishi nawet o tym nie wspomniał, bardzo dziwne.

Kiedy Gaara się znów pojawi? xpXPXPXP

Powalczy przez chwilę podczas wojny i tyle.

3. Dlaczego ludzie w mandze mają buty, w których odsłonięte są palce? Przecież to boli jak się na nie nadepnie XD

Sandały/klapciory rlz xd

W sumie to szczegół, ale inne obuwie nie pasowałoby za bardzo.

Przypomniało mi się jeszcze jedno pytanie. Czemu Kabotomaru przywrócił do życia byłych członków Akatsuki, a nie kogoś silniejszego? Czyżby autor skapnął się, że większość członków wypadła dość kiepsko i teraz próbuje to naprawić?

#120 pawlacz1010

pawlacz1010

    ~fan

  • User
  • PipPip
  • 254 postów

Napisano 11 sierpień 2010 - 21:26

Czemu Kabotomaru przywrócił do życia byłych członków Akatsuki, a nie kogoś silniejszego? Czyżby autor skapnął się, że większość członków wypadła dość kiepsko i teraz próbuje to naprawić?


A kogo niby miał przywrócić do życia 1 i 2 i 4 hokage są zapieczętowani w Bogu śmierci. Reszta innych kage czysty bezsens trzeba by było wymyślać im nowe skile i historie.
Po za tym ci przywołani nie są słabi.
Nagato jeden z największych koksów w Naruto
Itachi to samo
Sasori za życia praktycznie nie śmiertelny i jego lalki
Kakazu pan uje nad wszystkimi żywiołami.
Deidara pokonał garę przegrał z Sasuke po bardzo wyrównanej walce.
No i nie wiemy kto jest w ostaniej trumnie Kabuto.

Temat o tym, kogo chcemy wskrzesić jest gdzie indziej, więc przenieście się tam, a tutaj skupcie na pytaniach, jakie chcielibyście zadać autorowi mangi ^^// Gogol

#121 antonique

antonique

    ~fan

  • User
  • PipPip
  • 206 postów

Napisano 11 sierpień 2010 - 22:02

-Czy zobaczymy kiedyś rodziców Sakury?

Po cholewe ; >

Interesuje mnie, czy Sakura pochodzi z jakiegoś klanu; w końcu ma te białe koło na plecach- czy jej klan się w czymś specjalizował?

Czy jest podobna do ojca, tak jak Naruto i Sasuke do swoich matek?


-Czy Konan pojawi się jeszcze kiedyś w mandze?

4. Konan pokaże w końcu na co ją stać?

Tak, będzie miała uber wejście w czasie wojny, żeby wspomóc Naruto/Konohe ze swoimi shinobi z AmeGakure.



Fajnie by było :>. Mnie to zastanowiło, gdy Madara mówił, że odeszła(z Akatsuki) -nie wiem dlaczego, ale odebrałam to dwuznacznie, jakby ją zabił.

-Czy Naruto zorientuje się, że się zadurzył w Sasuke?

To shounen, nie zorientuje się choćby z nim "przespał" nockę.


Kurczę, nie niszcz mi wizji, Juunior xD To by było genialne -gł koks w shounen oficjalnie gejem.

Ale serio; Kishi coś tam przebąkiwał właśnie, ze zostawi jakiś akcent w tym kierunku na zakończenie.

A Shino to random, nawet dziwię się, że ktoś chce luknąć na jego łoczka


Intersuje mnie to, bo może ma to coś wspólnego z robalami- i tak cały klan popiernicza w płaszczach, moim zdaniem to z tego powodu. Może ma tam jakieś ciekawe wzorki, jak u Kurenai, moze same białe gałki? ;P

kolejne pytanie; Dlaczego jego klan się tak zasłania i kapturzy? (dla zachowania anonimowości wystarczyła by maska, jak u Kakashiego(?))



7. Czemu do tej pory nie wiemy, kto zajmował się małym Naruto?

Bo jest to nieistotne.

Dla mnie istotne. Chciałbym wiedzieć, kto zajmował się małym Naruto i dlaczego potem go zostawił oraz kto go wychował na takiego idiotę. Dziwne, że Kishi nawet o tym nie wspomniał, bardzo dziwne.

Też bym chciała się tego dowiedzieć.

I dlaczego nikt mu nie powiedział kim byli jego rodzice?




czy o którymś powiedziane zostało już wszystko?

Oczywiście, pierwszy lepszy z brzegu: Lee.


O jego rodzinie tez nic nie wiadomo XP



Coś więcej o uczniach Ji-mana, z którym był Czwarty..

Rzeczywiście ciekawe pytanie. Z drugiej strony może być też tak, że służyli jako tło


tak jest; obowiązkowo jedną dziewczynkę i jednego chłopca XD

Btw, dziewczynka sprawiała wrażenie jakby należała do klanu Hyuuga-oczy "bez źrenic", w anime dodatkowo były jasnoniebieskie.


Czy Raikage dostanie metalową łapę? xP


OMG - taak.
ten wąsik i metalowa łapa...XD

Serio; najprawdopodobniej mu jakąś przeszczepią; skoro przeszczepiają gałki oczne...dla kage już tam jakąś łape znajdą.

Czy Tsunade kipnie na wojnach, czy ze starości?

Czy Naruto zostanie kolejnym Hokage, czy będzie musiał jeszcze czekać?

czy Sakura podpisała kontrakt z jakimś klanem zwierząt, i czy są to ślimaki?

#122 skejciara

skejciara

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 442 postów

Napisano 12 sierpień 2010 - 00:37

Rzeczywiście ciekawe pytanie. Z drugiej strony może być też tak, że służyli jako tło


No tak, ale równie dobrze mógł zrobić tak jak w przypadku Orochimaru - miał tylko Anko.

- Jaki będzie koniec mangi? A raczej: jaką drogą pójdzie Kishimoto?

no bo raczej z góry wiadomo, że skończy się happy endem, ale jakim? Nawrócenie Sasuke by było banałem, natomiast jego śmierć itp też nie wchodzi w grę, bo cała ta pogoń na której w większości opiera się manga straciłaby w dużej mierze sens.. Śmierć obu? Zostanie/ nie zostanie Hokage? Żadna z możliwych opcji mi się nie widzi :D Jestem ciekawa co z tego wyjdzie.

#123 bravo1900

bravo1900

    ~fan

  • User
  • PipPip
  • 111 postów

Napisano 12 sierpień 2010 - 08:45

-Jaki będzie koniec mangi? A raczej: jaką drogą pójdzie Kishimoto?

W sumie ciekawie by było gdyby oddał by życie za Sasuke i to by go w końcu nawróciło, pokonał by Tobiego i wrócił do wioski jako nowy Hokage co przełamało by klątwe która wisi nad Uchipa xD Tak wiem że wtedy posypało by się faili i opini o gejostwie dresa, ale przynajmniej zakończenie nie było by sztampowate.

Co do pytań to:
- Czy Hidan jeszcze żyje ? Jeżeli tak to czy go jeszcze zobaczymy ?
- Czy Konohamaru dostanie poważną walkę ?
- Czy Tsunade pokaże coś na poziomie Hokage ? (Tak wiem że to co zrobiła podczas Pain arcu jest na poziomie Hokage, ale chodzi mi o walkę, nie leczenie)
- Czy inni kage będą mieli swoje 5 minut ?
- Co dalej z NaruxHina ?

#124 Kacperr0

Kacperr0

    ~fan

  • User
  • PipPip
  • 250 postów

Napisano 12 sierpień 2010 - 09:56

- Czy Hidan jeszcze żyje ? Jeżeli tak to czy go jeszcze zobaczymy ?

Wg. databok'a wciąż żyję, a że tak naprawdę od tamtych chwil minęło "mało czasu" to nie złamał warunków nieśmiertelności - naj dowód, że "oddycha" to brak go w kolekcji lalek zombi Kabuta. Druga część pytania to na 99,99 % - nie, bo po ciorta ?

- Czy Konohamaru dostanie poważną walkę ?

Na milion procentóFF xD Oby nie jedną, bo go troszkę loffciam za bedassowość ^_^
Przykładów nie będę wymieniał, bo jest ich sporo. Pewnie ktoś się o teoretyczne pokusi. Napisał bym,że pewna jest z Sasuke, ale tak samo myślałem (i nie tylko ja) o rywalu Kisame ... miał być Naruto, ewentualnie NaruXBee a jest Gai - i b. dobrze.

- Czy Tsunade pokaże coś na poziomie Hokage ? (Tak wiem że to co zrobiła podczas Pain arcu jest na poziomie Hokage, ale chodzi mi o walkę, nie leczenie)

To tak jak by od gwiazdy ligi NHL (hokej) wymagać, żeby dobrze/genialnie zaprezentował się w turnieju skoków narciarskich - przecież to i to to sport (to to to xDDD).
4 me Tsu pokazała klasę, a nawet momentami epickie techniki medyczne. Z tego była znana i to udowodniła. Wielki big up babciu.

- Czy inni kage będą mieli swoje 5 minut ?

Wojna brat, jak tam Kisi nie zrobi przysłowiowego "Kosowa" to fani mu wtedy zrobią Wietnam xD

- Co dalej z NaruxHina ?

To nie moda na sukces, że każdy z każdym we wszystkich możliwych kolaboracjach i możliwościach. Pewnie na koniec/zkończenie mangi i poszczególnych wątków dostaniemy małe smaczki (nie myśleć, że chodzi mi o małe ciupanko xD).

Ja tam pytań nie mam xD

#125 juUnior

juUnior

    ~nołlajf

  • User
  • PipPipPipPipPipPip
  • 1832 postów

Napisano 12 sierpień 2010 - 13:00

Pewnie się pojawi, tylko wątpię by miała takie wejście... Albo będzie się przyglądać albo szybko oberwie i ktoś ją będzie musiał ratować. (Kishimoto- zaskocz mnie!)

Właśnie w tym rzecz - już widzę uber panel z tym "wejściem" z shinobi z AmeGakure, tyle, że jak wspomniałeś: na samym uber wejściu może się skończyć xd Tak czy siak mam wrażenie, że podczas wojny się pojawi , nie było mowy o tym, czy powalczy xP

Dla mnie istotne. Chciałbym wiedzieć, kto zajmował się małym Naruto i dlaczego potem go zostawił oraz kto go wychował na takiego idiotę. Dziwne, że Kishi nawet o tym nie wspomniał, bardzo dziwne.

Mnie też to interesuje, ale nie uważam to za istotne na tle całej mangi.

Powalczy przez chwilę podczas wojny i tyle.

Zapominasz, że miał już drugie spotkanie z kage xP Oczywiście zgadzam się, że powalczy sobie , ale mogą być jeszcze scenki "polityczne".

Czemu Kabotomaru przywrócił do życia byłych członków Akatsuki, a nie kogoś silniejszego? Czyżby autor skapnął się, że większość członków wypadła dość kiepsko i teraz próbuje to naprawić?

Znów pokuszę się i odpowiem: nie, autor zauważył, że "tym złym" brakuje shinobi do walki, więc zamiast tworzyć nowe persona lepiej pójść po łatwiejszej drodze używając techniki jeszcze za czasów part 1 i przywołać cżłonków Akatsuki, którzy dosyć wysoko notowali wg ludzi. Czyli tak, chciał, aby ludzie byli zadowoleni z kolesi po raz kolejny , zresztą to styl Kishi'ego.

Interesuje mnie, czy Sakura pochodzi z jakiegoś klanu; w końcu ma te białe koło na plecach- czy jej klan się w czymś specjalizował?

A, rozumiem. Na tle ostatnich wydarzeń naprawdę powątpiewam - nawet chyba była kiedyś scena, jak Sakura się szykowała przed chuunin exam i bodajże z matką gadała - matka rzecz jasne nie pokazane, ale to znaczy, że ma rodzinkę, ale może to było tylko anime , więc.. więc sprowadzone jest to do random'ów takich jak Tenten

Fajnie by było :>. Mnie to zastanowiło, gdy Madara mówił, że odeszła(z Akatsuki) -nie wiem dlaczego, ale odebrałam to dwuznacznie, jakby ją zabił.

A nie pomyślałem nigdy w ten sposób - sądzę jednak, że powiedział tak i tyle, wątpię, by MUSIAŁ ją zabijać, jeśli traktował ją pewnie po macoszemu, nie stanowiła zagrożenia. A przynajmniej tak to odbieram. Poza tym zakończenie wątku z Nagato sugerowało dla mnie, że tekst "ja i AmeGakure jesteśmy z tobą", że Kishi postanowi pokazać jej skill'e bojowe w pełnej krasie Ale dalej jestem sceptyczny i liczę tylko na uber panel na 2 strony z Konan na przodzie, w tle shinobi z AmeGakure. Tyle.

Kurczę, nie niszcz mi wizji, Juunior xD

Ciekawa wizja z tym gejem jako głównym bohaterem - Kishi ZDECYDOWANIE wyrwał by się poza ramy shounen'ów walki xD

kolejne pytanie; Dlaczego jego klan się tak zasłania i kapturzy? (dla zachowania anonimowości wystarczyła by maska, jak u Kakashiego(?))

W sumie sama sobie na to odpowiedziałaś: bo mają robaczki xP Mogę sobie tylko wyobrazić jak to jest żyć z robaczkami

O jego rodzinie tez nic nie wiadomo XP

hahaha, akurat zasłaniałem się tym, że:
- rodziców wszystkich Kishi nie pokazę
- pod pojęciem "wątek" mam na myśli rozwijanie postaci: wątek z Lee zakończył się po uzdrowieniu przez Tsunade
Tak więc "wątek postaci" nie musi oznaczać, że poznamy tej postaci rodziców/krewnych itp.itd. ^^

OMG - taak.
ten wąsik i metalowa łapa...XD

Liczę bardzo na Full Metal Raikage xP

Serio; najprawdopodobniej mu jakąś przeszczepią; skoro przeszczepiają gałki oczne...dla kage już tam jakąś łape znajdą.

a w sumie zadałem to pytanie z pobudek logicznych : on ma naturę elektryczności, myślę, że kontrola takiej łapy nie stanowiła by dla niego problemu, jeśli koleś synapsy pod wpływem prądu kontroluje xd

No tak, ale równie dobrze mógł zrobić tak jak w przypadku Orochimaru - miał tylko Anko.

Ale Anko to uczennica, a jego towarzysze to Tsunade i Ji-man, o których wiemy co nieco xd

o bo raczej z góry wiadomo, że skończy się happy endem, ale jakim? Nawrócenie Sasuke by było banałem, natomiast jego śmierć itp też nie wchodzi w grę, bo cała ta pogoń na której w większości opiera się manga straciłaby w dużej mierze sens.. Śmierć obu? Zostanie/ nie zostanie Hokage? Żadna z możliwych opcji mi się nie widzi :D Jestem ciekawa co z tego wyjdzie.

To jest fajne - mimo oczywistej oczywistości ludzie i tak zadają pytania, jak skończy się manga xP

- Czy inni kage będą mieli swoje 5 minut ?

Będą mieli - powiem.. znaczy, napiszę więcej: będą mieli swoje walki podczas wojny. Zdziwię się, jeśli nie będą mieć Jeśli kierować się stylem Kishi'ego, to właśnie podczas wojny kage zaprezentują się w pełnej krasie.

Wojna brat, jak tam Kisi nie zrobi przysłowiowego "Kosowa" to fani mu wtedy zrobią Wietnam xD

O, dokładnie. Ale znając Kishi'ego nie po to zrobił "przedsmak" możliwości kage, aby nie zrobić z tego przyszłych walk Ale i tak chętnie bym zobaczył, jak tyra kogoś xP

Co do pytań - póki co wyczerpały mi się, manga chyli się ku końcowi, wątpię, bym mógł zadać jakieś pytanie nie związane z Gaarą, na które naprawdę bym chciał poznać odpowiedź. A jeśli już takowe by było, to było by to pytanie zadanie przez Aizen'a, coś takiego bardziej personalnego

#126 skejciara

skejciara

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 442 postów

Napisano 12 sierpień 2010 - 15:12

To jest fajne - mimo oczywistej oczywistości ludzie i tak zadają pytania, jak skończy się manga xP


W przypadku Sasuke dla mnie to nie jest takie oczywiste ;]

Zresztą, jeśli wiadomo jak się skończy to niby po co to dalej czytać? Zero niespodzianki. Mam nadzieję, że właśnie autor nas zaskoczy.

Ale Anko to uczennica, a jego towarzysze to Tsunade i Ji-man, o których wiemy co nieco xd


Ale co to ma do kolegów Czwartego? Np. o tym czy Tsunade w ogóle miała jakąś grupę z wyj. Shizune nie było nic powiedziane. Więc, jak dla mnie jeśli autor nie ma nawet zamiaru powiedzieć kim byli jego koledzy, mógł po prostu ich pominąć. a nie rysować randomy. Tym bardziej, że Ji-man i tak zajmował się Nagato i ekipą.

#127 Kacperr0

Kacperr0

    ~fan

  • User
  • PipPip
  • 250 postów

Napisano 12 sierpień 2010 - 15:13

Właśnie w tym rzecz - już widzę uber panel z tym "wejściem" z shinobi z AmeGakure, tyle, że jak wspomniałeś: na samym uber wejściu może się skończyć xd Tak czy siak mam wrażenie, że podczas wojny się pojawi , nie było mowy o tym, czy powalczy xP

Dla mnie może być i same uber wejście, tylko ma być uber przez duże U :D

Liczę bardzo na Full Metal Raikage xP

hahaah sorry ale padłem xD

O, dokładnie. Ale znając Kishi'ego nie po to zrobił "przedsmak" możliwości kage,

Nom Kisiel robił kilka razy "przedsmak" tylko czasami ten smak zanikał, martwię się że znów mienie "milion" chapów. Pojawią się nowe wątki (ja bym chciał niech manga trwa wieczne xD jak i OP), a stare pójdą w zapomnienie. Tak jak teraz "klucz od minato" przecież ja chyba zaczynałem liceum, a teraz już dobrze na 100djach. Boje się tego.

póki co wyczerpały mi się, manga chyli się ku końcowi,

Wypluj to ... a raczej edytuj posta :D:D:D

W sumie ja mam pytanie. Najpierw mała analogia, żebyście zrozumieli sens pytania.
Zostało 2 członków (zależy jak liczyć Zetsu) starego Brzasku (Kisame teraz się nie wywinie ). Jakby nie patrzeć każdy dostał rywala "pod siebie" - a to, że znów padło na Zieloną Bestię vs Kisame to bomba. Przecież to ich kolejne spotkanie. Nie jako zawsze mieli na pieńku ... Gai może nie pamięta ale my tak xD.
Teraz pytanie:
- Zetsu zostanie pokonany (finałowa walka, bo liczę że kogoś z ownuje) przez ?
Ja osobiście takiego "mocnego pewniaka" nie mam. Nie chce sugerować, więc najwyżej sam odpowiem na swoje pytanie (lolxD) po kilku (mam nadzieje) sugestiach.

/Mam wrażenie, że temat mutuje. Macie cały dział do wszelakich dyskusji. Fajnie, że jednak potraficie rozwinąć pytania, ale bez przesady. Kolejne posty wykraczające poza model wątku będą kasowane.

#128 krychaxx123

krychaxx123
  • Goście

Napisano 24 wrzesień 2010 - 23:05

1)ile jeszcze trzeba będzie czekać na EMS'a Sasuke?
2)czy drużyna Gaia i Kurenai odegra jakąś ważną rolę?
3)czy dziecko Kurenai i Asumy odegra jakąś rolę
4)czy Naruto zauważy w końcu Hinatę?
5)czy Konohamaru dostanie ważną walkę?
6)czy Kabutomaru zmierzy się z Sasuke i zginie?

jak na razie to tyle

#129 antonique

antonique

    ~fan

  • User
  • PipPip
  • 206 postów

Napisano 25 wrzesień 2010 - 23:49

-Jak się rozwinie wątek Kabutomaru? tzn;
-czy Oroshimaru przejmie Kabutomaru
-co jest celem Kabutomaru w obecnej postaci?
-jak będą wygladały retrosy Kabutomaru, gdy będzie umierał?

-Czy Madara zdąży zapuścić sobie znowu włosy? XD (fajnie by było)
-Jak wygląda odpowiednik Izanagi u Senju?
-Czy ta obiecywana "silna kunoichi" to była Kushina czy Konan, a może chodzi o jakąś inną?
-Czy Narutowersum to zregenerowany świat postapokaliptyczny?
-Czy Sakura odegra jeszcze jakąś większą rolę w mandze?
-Jaki będzie kolejny projekt po skończeniu Naruto? Historia Minato, ponowne narysowanie pierwszej części mangi czy coś zupełnie innego, nie zwiazanego z Naruto?

[ Dodano: 25-09-10, 23:51 ]
I jeszcze jedno; kiedy w końcu skończy sie Naruto?(za ile lat) XD

#130 sandokan96

sandokan96

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 574 postów

Napisano 19 styczeń 2011 - 00:50

1.Hidan wróci ?
2.Jakie masz plany wobec pozostałych przywołanych przez Edo Tensei ?
3.Uśmiercisz Kakashiego lub Sakurę ?
4.Czy Naruto i Sasuke zginą razem ?

#131 gebels

gebels

    ~weaboo

  • User
  • PipPipPipPip
  • 880 postów

Napisano 04 luty 2014 - 16:22

Pojawił się nowy wywiad z Masashim Kishimoto na temat Naruto oto on:

Pytanie: Jesteś twórcą jednej z najpopularniejszych mang na świecie. Jakie to uczucie?
Masashi Kishimoto: Cóż, tak naprawdę nigdy to do mnie nie dotarło. Rzadko wychodzę na zewnątrz, ponieważ nieustannie pracuję nad mangą, więc ta popularność nie jest czymś, co mógłbym zauważyć. Właściwie czuję, jakby nie miała ona ze mną nic wspólnego.

Pytanie: Nawet wtedy, gdy uczestniczysz w takich wydarzeniach jak Jump Festa?
Masashi Kishimoto: Faktycznie, kiedy tutaj jestem, można tego doświadczyć. Otrzymuję wiele listów w rożnych językach od fanów z całego świata. To na pewno o czymś świadczy, ale wewnątrz wciąż nie czuję, że moja manga jest aż tak popularna.

Pytanie: Jeśli mógłbyś się cofnąć do momentu, gdy zaczynałeś rysować "Naruto" i mógłbyś sobie udzielić jednej rady, jak ona by brzmiała?
Masashi Kishimoto: Zapewne coś w stylu: "Hej, wprowadzaj więcej swoich pomysłów z wyprzedzeniem, żebyś mógł je później rozwijać. W przeciwnym razie będziesz miał kłopoty". Coś takiego. (śmiech)

Pytanie: Jak odnajdujesz równowagę pomiędzy życiem rodzinnym, a harmonogramem prac nad mangą?
Masashi Kishimoto: Moja rodzina jest dla mnie bardzo ważna. Naprawdę chciałbym spędzać z nimi takie wyjątkowe dni jak urodziny czy Święta, ale rysowanie mangi zajmuje tak wiele czasu, że często nocami przesiaduję w swojej pracowni. Inni mangacy, kiedy stają się popularni, otrzymują duże wsparcie i pomoc, ale twórcy mang w Shonen Jumpie wolą większość pracy wykonywać samemu. Dotyczy to również mnie. Kiedy skupiam się na pracy, poświęcam czas, który mógłbym spędzić z rodziną. Obawiam się, że moje dzieci mogą przez to wywołać bunt. (śmiech)

Pytanie: Jaka jest najważniejsza cecha, którą powinna posiadać osoba chcąca zostać mangaką?
Masashi Kishimoto: Sądzę, że konieczna jest odwaga. Mangaka musi odznaczać się wytrwałością. W Japonii jest wiele osób, które chcą zostać rysownikami mangi, ale tylko ludzie odważni, którzy nigdy się nie poddają, będą mogli to osiągnąć. Oczywiście talent również jest ważny, ale uważam, że odwaga jest kluczowa.

Pytanie: Jak po dziesięciu latach udaje Ci się utrzymać taką samą pasję do pracy?
Masashi Kishimoto: Cóż, mam swoją osobowość, mój powód, żeby trzymać się tego, co robię, ponieważ tworzenie mangi jest jedynym, co potrafię. Boję się utraty tego. Wszystko łączy się z odwagą. To właśnie ona nie pozwala mi się zatrzymać. Lubię, kiedy napędza mnie mój strach. Nie chcę, aby to się zmieniło.

Pytanie: Jakie to uczucie, kiedy masz przerwę i nie rysujesz przez kilka dni?
Masashi Kishimoto: Mówiąc szczerze, nie nękają mnie już uczucia typu "muszę rysować!". Po przerwie w rysowaniu dłuższej niż 3 dni odczuwam raczej żal. Dręczy mnie świadomość zmarnowanego czasu. Chyba staje się to moją obsesją.

Pytanie: Jesteś autorem kilku one-shot'ów, między innym "Mario" i "Bench", które najpierw ukazały się w angielskiej wersji Weekly Shonen Jumpa. Stworzyłeś je dla własnej satysfakcji, czy może chciałeś wybadać grunt dla nowej mangi?
Masashi Kishimoto: Po części dla zabawy, ale głównie dlatego, że oni kazali mi to zrobić - oni znaczy edytorzy. (śmiech) To była niezwykła zmiana po tylu spokojnych latach spędzonych nad Naruto. Rysowałem je w tym samym czasie, co regularną serię i byłem nieźle nabuzowany. Chwila przerwy po tak dużym wysiłku byłaby miłą odmianą... Niestety nie nastąpiła.

Pytanie: Udałeś się do Nowego Jorku, żeby zebrać materiały do stworzenia Mario?
Masashi Kishimoto: Chciałem jechać! Niestety nie byłem w stanie, więc oparłem swoją wizję Nowego Jorku na wszystkich materiałach, jakie tylko udało mi się znaleźć. Jestem więc pewien, że rdzenni nowojorczycy powiedzą "Co to ma niby być?". Pewnie nawet się nie zawahają.

Pytanie: Czy któryś z Twoich przyjaciół bądź członków rodziny był dla Ciebie inspiracją?
Masashi Kishimoto: Pomyślmy... Mama Naruto, Kushina, czerpie nieco z charakteru mojej żony. Jest do niej troszkę podobna, troszkę straszna. (śmiech)

Pytanie: Ile czasu zajmuje Ci narysowanie jednej strony Naruto?
Masashi Kishimoto: Wykonanie szkicu zajmuje ok. 90 minut. Następne 45 do 60 minut zajmuje mi nałożenie tuszu.

Pytanie: Co sądzisz o Sasuke? Jest dobrą czy złą osobą?
Masashi Kishimoto: W zasadzie Sasuke jest bardzo niewinną osobą, która nie myśli o tym, czy jej postępowanie jest dobre czy złe. Nie zważa również na to, czy jego zachowanie sprawi kłopot innym. Jest skupiony tylko na sobie, martwi się wyłącznie o siebie. Niektórzy mogą sądzić, że postępuje właściwie starając się pomścić rodziców lub chcąc zrealizować wizję brata. Niestety, jego dążenie do celu ma negatywne skutki dla innych bohaterów. Tu ujawnia się jego gorsze oblicze. Ciężko jest więc jednoznacznie go ocenić. Wszystko zależy od tego, czy odczytujemy skupienie się na własnych celach jako coś negatywnego. Powiedziałbym, że nie jest ani zły, ani dobry - po prostu czysty, niewinny.

Pytanie: Czy kiedykolwiek zobaczymy co kryje się pod maską Kakashi'ego?
Masashi Kishimoto: Zamierzam pokazać twarz Kakashi'ego. Nie jestem jeszcze pewien jak to zrobię. Może wydarzy się to w mandze albo w nadchodzącym filmie kinowym, ale nic nie zostało jeszcze ustalone.

Pytanie: Rozwój jakiej postaci zaskoczył Cię najbardziej?
Masashi Kishimoto: Chciałbym powiedzieć Naruto... Chociaż Naruto... Nie, myślę, że jednak Naruto zaskoczył mnie najbardziej. Dorastał i zmieniał się od samego początku, ale teraz w końcu inni zaczęli to dostrzegać. Uważam, że właśnie to pozwoliło mu stać się jeszcze bardziej dojrzałym.

Pytanie: Pomijając Naruto, jak myślisz kto jeszcze mógłby zostać dobrym Hokage?
Masashi Kishimoto: Hmmm... Pewnie was tym zaskoczę... Hmmm... Świetnie, wspominam o postaci, która mogłaby być Hokage a nawet nie pamiętam jej imienia! (śmiech) To Konohamaru! Jest wnukiem Trzeciego. Myślę, że sprawdziłby się na tym stanowisku.

Pytanie: A co z Kibą?
Masashi Kishimoto: Kiba? Cóż... Naprawdę kocha psy, więc myślę, że nie byłby zbyt miły dla wielbicieli kotów. (śmiech) W epoce Edo żył szogun, który tak uwielbiał psy, że za ich skrzywdzenie karał śmiercią. Myślę, iż Kiba może mieć podobne poglądy. (śmiech)

Pytanie: Może masz dla fanów jakąś wiadomość ze wskazówkami, czego mogą się spodziewać w nadchodzących chapterach?
Masashi Kishimoto: Naruto ma się ku końcowi i mam nadzieję, że już po wszystkim będę mógł wystawić serii wysoka ocenę. Będę zachwycony, jeśli wytrwacie do końca. Myślę, że później spróbuję zrobić coś nowego i to również spodoba się fanom. Mam zamiar jeszcze nieco zamieszać w Naruto, więc macie na co czekać.

Użytkownik gebels16 edytował ten post 04 luty 2014 - 16:23


#132 gebels

gebels

    ~weaboo

  • User
  • PipPipPipPip
  • 880 postów

Napisano 15 październik 2014 - 08:18

Wywiad został dołączony do tomiku "Kizuna" wydanego w 2013 roku.


Proszę opowiedz nam jak zaczęło się Naruto.

Kishimoto: Naruto z początku nie miało być mangą o ninja.

Naprawdę?

Kishimoto: To miała być manga o nastolatku imieniem Naruto, który zajmuje się gotowaniem ramenu. Ale mój redaktor powiedział, że to by nie przeszło. Musiałem wymyślić coś innego i wpadłem na pomysł z ninja. Kiedy mój pomysł na mangę o gotowaniu ramenu został odrzucony stworzyłem mroczną historię o Naruto - człowieku-lisie, który mógł przemieniać innych ludzi. Aby trochę to ubarwić dodałem do tego ninjutsu. Oczywiście to był tylko pierwszy zarys, z tej historyjki utrzymał się tylko tytuł.

Więc imię Naruto naprawdę pochodzi od rodzaju surimi w Ramenie?

Kishimoto: Tak. Od zawsze kochałem ramen. Na przeciwko mojej uczelni było miejsce zwane "Ichiraku", gdzie jadałem ramen.

Nie miałem pojęcia, że ulubione miejsce Naruto istnieje w rzeczywistości. Tak czy inaczej, po licznych próbach postanowiłeś napisać historię o ninja. Lubisz opowieści i legendy o nich?

Kishimoto: Nie szczególnie. Ale lubię japońskie legendy i mity. Starałem się utrzymać klimat samurajów, ale nie miałem jakiej zamierzonej historii. Przykładałem się bardziej do rysunku, niż fabuły.

Co? Opowiesz o tym coś więcej?

Kishimoto: SKLEP papierniczy, do którego chodziłem nie miał formatu kartek B4, który był mi niezbędny do tego rodzaju historii, więc sprzedawczyni ręcznie je wycinała, ale nie były odpowiedniego rozmiaru.

Zbyt małe?

Kishimoto: Nie, zbyt duże. Kiedy zaczynałem na nich rysować od razu zorientowałem się, że są zbyt duże. Więc postanowiłem przygotowywać je samemu, ale oczywiście źle mi się rysowało, bo rozmiar był niewłaściwy.

Co za wzruszająca historia.

Kishimoto: Musiałem się z tym uporać, a nie chciałem rzucić pomysłu na rysowanie historii w japońskim stylu. Jednak opowieść o samurajach nie wypaliła, więc wpadłem na pomysł z ninja. Niestety w Jumpie była już jedna manga o tytule "Ninku". To nie był najwłaściwszy moment na wkroczenie z podobną historią. "Ninku" prezentowało coś oryginalnego łącząc techniki ninja z karate. Musiałem wymyślić coś innego, coś nowego. To było nie lada wyzwanie, ale to właśnie mnie motywowało. Nie poddałem się, ze wszystkich japońskich legend to te o ninja mi najbardziej pasowały. Ostatecznie spróbowałem swojego szczęścia.

I tak o to mijają kolejne lata wydawania tego wspaniałego tytułu.

Kishimoto: Cokolwiek robię, zanim to zrobię, staram się przeczytać na dany temat dosłownie wszystko. Chodzę do bibliotek, szukam w pismach itd. Miałem mnóstwo pomysłów zanim zacząłem. Naprawdę bardzo długo się do tego przygotowywałem.

Masz na myśli czas, od kiedy Jump dał Ci pozwolenie na wydanie mangi do momentu publikacji pierwszego rozdziału?

Kishimoto: W Jumpie są co roku cztery spotkania, podczas których zapadają decyzje o wydaniu nowych mang. Zazwyczaj jak jakiś tytuł dostanie zielone światło to startuje w następnym miesiącu. Ale z jakiegoś powodu Naruto ujrzało światło dzienne dopiero 3 miesiące po akceptacji!

Mówisz, że czekałeś bezczynnie, aż tyle czasu od spotkania, na którym Naruto dostało zielone światło? Dopiero wtedy wydano 1 rozdział?!

Kishimoto: Podczas tego czasu zmieniałem początek wielokrotnie. Kiedy pierwszy rozdział został wydany miałem już gotowych kolejnych siedem. Dzięki dużemu zapasowi nie musiałem pracować w stresie, dzięki temu mogłem skupić się żeby manga trzymała dobry poziom. Wydaje mi się, że gdyby wtedy nie kazano mi czekać 3 miesiące z wydaniem to nie rozmawialibyśmy teraz.

Więc miałeś czas, by zastanowić się nad postaciami oraz czym są ninja?

Kishimoto: Tak, to również zrobiłem. Mój redaktor dał mi "Kouga Ninpou Chou" (red. świetna manga i anime) oraz ""Iga Ninpou Chou" - dwie klasyczne historie o ninja. Ale niestety przeczytałem tylko Kouga.

Kiedy zacząłeś tworzyć postacie najpierw zastanawiałeś się nad imieniem, czy wyglądem?

Kishimoto: 50/50 - tak sądzę. Czasami najpierw je rysowałem i dopiero nadawałem im osobowość oraz imię. Innym razem zupełnie na odwrót - rysowałem dopiero po nazwaniu bohatera.

Mógłbyś nam podać przykład postaci, której najpierw stworzyłeś wygląd, a dopiero potem nadałeś imię?

Kishimoto: Zabuza! Chciałem, żeby imię brzmiało równie srogo jak jego wygląd i wielki miecz.

A teraz odwrotnie - najpierw imię, a potem wygląd?

Kishimoto: Jiraiya! To imię brzmiało bardzo w stylu Kabuki (red. Kishimoto lubi występy japońskich dramatycznych tancerzy - Kabuki). Słysząc je od razu wyobraziłem sobie maga ze zwojem w ustach ujeżdżającego wielką żabę. Również Kimimaro otrzymał najpierw imię. Umieściłem na jego czole ZNAKI charakterystyczne dla arystokracji z okresu Heian. Te dwie postacie otrzymały najpierw imiona, a dopiero potem wygląd.

Kiedy tworzyłeś postać zaczynając od imienia miało to jakiś inny wpływ na klimat jaki będą sobą reprezentowały? Dla przykładu jakieś charakterystyczne brzmienie?

Kishimoto: Oczywiście. Na przykład imię Kimimaro usłyszałem w telewizji oglądając PROGRAM historyczny, to imię miało dla mnie bardzo "stare japońskie" brzmienie.

Więc imię postaci miało wpływ na ich charakter i osobowość?

Kishimoto: Tak. Neji używając Kaitenu wiruje. 'Śruba' (z japońskiego 'Neji') również się obraca, gdy się ją wkręca, jest to bardzo pokrewne z Uzumaki/wirem. Tak naprawdę musiałem się aż starać nie nadawać imion pokrewnych charakterom postaci. Haku znaczy biały, ma bardzo białą skórę i osobowość niczym biała karta, w ostatecznym rozrachunku zamieściłem nawet scenę, w której padał śnieg co było nawiązaniem do jego imienia. Co się tyczy Kiby, najpierw był wygląd - człowiek besta. Ciągle miał przy sobie psa więc dałem mu nazwisko Inuzuka (red, 'inu' znaczy pies)

Początkowe postacie w Naruto miały imiona i nazwiska, jak chociażby Naruto Uzumaki, czy Hatake Kakashi. Później jednak zaczęły pojawiać się osoby bez nazwisk jak na przykład Gaara. Dlaczego on ma tylko nazwisko?

Kishimoto: Jeśli chodzi o mnie to Gaara początkowo miał nazywać się Kotarou Fuuma. Ale mój redaktor się nie zgodził. Wykłócałem się, że imię pasuje do piaskowego ninja, nasza walka trwała tygodnie.

Może nie zgodził się ze względu na Fuuma no Kojirou? (red. jest to tytuł mangi autorstwa Masami Kurumada wydawanej w latach 1982-84)

Kishimoto: Nawet do teraz nie znam prawdziwego powodu. Kiedy spytałem "to jak mam go niby nazwać?", mój redaktor odpowiedział "Gaara" co znaczy "Jedyny, którego osobiście lubi Ashura" (red. jest to znaczenie tego imienia po przetłumaczeniu z zapisu kanji). Spodobało mi się, więc je użyłem. Potem dowiedziałem się, że to była nazwa kurortu narciarskiego (Gaara Yuzawa), z którego właśnie wrócił! Powiedziałem "co do cholery!", ale skoro już użyłem tego imienia i mi się spodobało to je zostawiłem. Po jakimś czasie przestałem skupiać się na nazwiskach i skoncentrowałem się tylko na tym co sobą reprezentują i co znaczą same imiona.

Nad którymi imionami musiałeś trochę więcej popracować?

Kishimoto: To nigdy nie jest proste. Pierwsze postacie były dla mnie najtrudniejsze. Zwłaszcza kiedy trzeba wprowadzić ich kilka jednocześnie. Podczas egzaminu na chunnina musiałem wymyślić imiona WSZYSTKICH uczestników w ciągu zaledwie tygodnia. Pamiętam, że przyglądałem się śrubie i tak wpadłem na imię Neji - nie byłem wówczas zbyt kreatywny. Naprawdę dużo się głowiłem nad tyloma postaciami. Potem chciałem przypisać poszczególne przymiotniki postaciom z Kumo jak na przykład Samui (pl. spokojny) lub Darui (pl. nudny). Ale nigdy nie mogłem wymyślić jakichś fajnych imion. Potem to już w ogóle wymyślenie oryginalnego imienia graniczyło z cudem.

Przejdźmy do innego tematu. Jak wpadłeś na nazwy poszczególnych jutsu?

Kishimoto: Podczas spotkania z redaktorem przedstawiłem mu nazwy na jakie wpadłem i razem się nad nimi głowiliśmy. Tłumaczyłem mu co dana technika ma robić i szkicowałem jak wygląda, ciężko wymyślić nazwę, gdy jej nie widzisz, prawda? Po spotkaniu, kiedy już zdecydowaliśmy jak techniki mają się zachowywać zacząłem wymyślać imiona. To bardzo delikatna kwestia. Starałem się trafiać w samo sedno jutsu, stąd na przykład wziął się Kage Bunshin/Cienisty klon. Mój redaktor krzywo na to patrzył i zawsze pytał mnie "nie mógłbyś wymyślić jakichś fajniejszych nazw?". Wtedy zacząłem coraz bardziej kombinować, by osiągnąć coś lepszego. Efektem było Chidori/Tysiąc Ptaków, ta technika pierwotnie nie miała się tak nazywać.

A jak miała brzmieć jej nazwa?

Kishimoto: Już zapomniałem. Ale niech ten fakt świadczy jak różna była to nazwa od użytej w mandze. Kiedy myślę nad nazwą reprezentującą wygląd/zachowanie techniki to wszystko jest o wiele prostsze. Chidori po przecięciu pioruna zostało przemianowane na Raikiri. Od razu skojarzyło mi się to z techniką opartą na elektryczności. Czasami po rozmowie z redaktorem zmieniam wygląd techniki. Dla mnie Chidori to z początku było tysiąc śpiewających ptaków, dosłownie. Co się tyczy Edo Tensei, tłumaczyłem mojemu redaktorowi, że technika ta ma wskrzeszać zmarłych i wtedy od razu rzucił mi nazwą pochodzącą z buddyzmu, czyli Edo Tensei.

Poświęciłeś wiele czasu na stworzenie technik, nieprawdaż?

Kishimoto: Zawsze marnuję na to wiele czasu, aż w końcu wychodzę z myślą "Ale po co aż tak? Mogę to zrobić prościej". Teraz patrząc z większej perspektywy, myślę, że właśnie idąc tą myślą stworzyłem całe uniwersum Naruto. Kiedy zobaczyłem w telewizji postać wykrzykującą nazwę techniki uświadomiłem sobie, że nazwy, nad którym siedziałem dłużej mają o wiele lepszy wydźwięk, gdy wymawiają je seiyuu. Ale przechodząc do sedna, sama nazwa również jest ważna.

Porozmawiajmy teraz o wymowie. Jak wpadłeś na pomysł charakterystycznego dla Naruto "dattebayo"?

Kishimoto: Szukałem czegoś w stylu dziecięcych przechwałek, na początku było "batteba" (pl. "ale mówię Ci, że...!")

Więc to od tego się zaczęło, Naruto miał mieć tik słowny, tak?

Kishimoto: Oczywiście. To drobne uproszczenie podczas tworzenia postaci, ale ja lubię, gdy bohater ma jakieś powiedzonko. W taki sposób czytelnik bardzo szybko zapamiętuje daną postać i to jak się wysławia. Chciałem aby Naruto trochę irytował fanów więc dałem mu taki dziwny tik.





W pierwszej części wywiadu wytłumaczyłeś nam jak powstało Naruto. Chciałbym teraz porozmawiać o sposobie wysławiania postaci, o tym jak mówią. Zacznijmy od Kakashiego. Z początku był bardzo surowy, ale potem trochę zmiękł.

Kishimoto: Podczas fazy tworzenia, zanim został wydany pierwszy rozdział, narysowałem go jak samuraja. Wówczas nie myślałem nad tym jaki będzie miał charakter. Miałem w głowie taki typ surowego nauczyciela więc też go takim uczyniłem. Ale po jakimś czasie przestało mi się to podobać. Zacząłem myśleć "wyluzowany nauczyciel byłby lepszy".

Więc zacząłeś zmieniać mu charakter już po tym jak czytelnicy się z nim zapoznali?

Kishimoto: Luzacki nauczyciel bardziej do mnie trafiał. Ale kiedy Kakashi stawał się poważny, aż mroziło krew w żyłach! Dlatego takim go lubię. Drobnymi kroczkami zmieniłem go z surowego w luzaka, z odrobiną dobroci na smaczek.

Poza Naruto i Kakashim wiele postaci ma różne sposoby wysławiania i bycia. Z kimś miałeś szczególne problemy? A może ktoś zapadł Ci w pamięci?

Kishimoto: Powiedziałbym, że Orochimaru. Chciałem mu nadać nutkę odrazy. Ale jednocześnie żeby był też przerażającym wrogiem, zastanawiam się czy właśnie to sprawiło, że wydawał się taki straszny. Potem zacząłem myśleć, że wyszedł całkiem nieźle, silny i odrażający, a w dodatku odraza do niego tylko rosła i rosła. Co się tyczy Jiraiyi, dałem mu cięty i energiczny sposób wysławiania się, zupełnie taki jak postać z Kabuki (red. nawiązanie do wcześniejszej części wywiadu). Nie licząc go było tylko parę postaci lubiących bez przerwy gadać, on sprawia, że wszystko jest bardziej kolorowe.

Kiedy tworzysz dialogi na co najbardziej zwracasz uwagę?

Kishimoto: Staram się nieco "naginać" zdania, by tworzyć je bardziej hermetyczne. Zawsze to robię.

Proszę opowiedz coś więcej o tym.

Kishimoto: Zanim zacznę rysować rozdział wypisuję wszystkie dialogi i wprowadzam w nich zmiany. Z początku są bardzo proste i dopiero po chwili nabierają barw. Nie tak łatwo nadać im za każdym razem oryginalności.

O jakich zmianach mówisz?

Kishimoto: Poprawiam dialogi, by bardziej je udziwnić, żeby były za każdym razem inne. Ale czasami przesadzam i moi asystenci nie rozumieją o co mi chodzi - w takich przypadkach wracam do początkowej, prostej wersji.

Więc chcesz żeby czytelnik był zaintrygowany?

Kishimoto: Tak! Chcę żeby przemowy były przez nich zapamiętane nawet jeśli nie przypadły im do gustu. Naruto to ninja, ale jego strój nie ma żadnego związku z tradycyjnym shinobi.

Jak wpadłeś na tak unikatowe uniwersum?

Kishimoto: Jak wspomniałem, to miała być manga o tradycyjnych ninja, ubranych w czerń i żyjących w cieniu. Ale taki motyw był wałkowany w mangach wiele razy. Chciałem żeby moi ninja byli widoczni. W sumie to powinni żyć w ukryciu, ale Naruto tego nie robi, pokazuje się przed każdym i wszystkim dumnie przedstawia swoje imię. Jest zupełnym przeciwieństwem klasycznego ninja. Chce być zauważonym. A jego blond włosy i niebieskie oczy sprawiają, że wygląda jak ktoś z innego kraju, jeszcze bardziej nie pasuje do wizerunku shinobi.

Prawdę mówiąc to całkiem zaskakujące.

Kishimoto: To samo jeśli chodzi o kontekst. Nie chciałem żeby ludzie wiedzieli gdzie toczy się akcja. Ninja noszą kamizelki z suwakami. Innymi słowy, specjalnie odszedłem od stereotypowego wizerunku ninja, ale dałem im sandały jak te w Japonii sprzed wieków.

Zauważyłem zagraniczne aspekty w Naruto, ale nigdy nie pomyślałbym, że Naruto był wykreowany na obcokrajowca.

Kishimoto: Mimo to, manga nadal ma japońską atmosferę, atmosferę z przeszłości i teraźniejszości. Można znaleźć elementy elektroniki, ale i drewniane domy. Na początku rysowałem bardzo wiele dziwnych rzeczy jak na przykład automat z napojami. Ale kiedy w pilocie (red. rozdział zerowy tzw. pilotażowy) zamieściłem samochody mój redaktor powiedział "nie mogą mieć tego, to zbyt wygodne". Broń palna, która odbija wszystkie shurikeny również została usunięta. Krok po kroku wiele takich rzeczy zostało wymazanych.

Kiedy tak Cię słucham to brzmi jakbyś chciał zabrać ludzi z zagranicy w podróż po Japonii.

Kishimoto: Dokładnie tak, miałem taki zamiar od samego początku. W "Daleki Wschód Edenu", jednej z moich ulubionych gier, fabuła skupiała się na tym co obcokrajowcy mogą zobaczyć w Japonii. Zawsze wydawało mi się to bardzo interesujące. Dodałem również wiele elementów z Kabuki. Na co dzień nie widzimy takich makijaży, czy strojów, ale to część tradycji Japonii. Chciałem nadać temu pewną nutkę spektakularności, by miało kopa.

Na dzień dzisiejszy Naruto jest bardzo popularną serią w wielu krajach. Myślisz, że ma to związek z tym co właśnie powiedziałeś?

Kishimoto: Oczywiście jest to jeden z powodów.

Twoje postacie mają bardzo prosto brzmiące imiona. Wymyślając je miałeś na uwadze ludzi spoza Japonii?

Kishimoto: Przeważnie wybierałem imiona łatwe do zapamiętania. Nawet jeśli sparodiowanie imion ninja nie jest łatwe do zrobienia szukałem takich, które będą brzmiały bardzo po japońsku, ale i zarazem fajnie jak na przykład "Wasabi" lub "Kakashi".

Zacząłeś się zastanawiać w pewnym momencie nad fanami z innych krajów?

Kishimoto: Tak, kiedy mój redaktor powiedział, że Naruto ma niezłe powodzenie poza Japonią. Zacząłem wtedy uproszczać dialogi. To miało bardzo duży wpływ na mandze jako całości.

Jak sądzisz co ludzie z innych krajów najbardziej lubią w Naruto?

Kishimoto: Bohater tej mangi jest daleko do bycia najmądrzejszą osobą na świecie. Nie jest geniuszem. Zaczynał od zera i pnie się w górę. Każdy może się identyfikować z takim typem historii, Japończyk czy też nie. Oraz inny ważny aspekt: każdy na świecie lubi ninja!

Chciałbym żebyś opowiedział o więziach jakie są w Naruto. Ten motyw jest przeplatany bardzo wiele razy, jest coś co szczególnie utkwiło Ci w pamięci?

Kishimoto: Śmierć Jiraiyi. Przedziwną mocą powrócił na chwilę do świata żywych, by przekazać Naruto tajemnicę Paina. Myślę, że podołałem wówczas zadaniu i przelałem na papier niezłą dawkę determinacji i siły więzi między nim, a jego uczniem. Ale jako, że zazwyczaj rysuję bardzo spontanicznie to rzadko zdarza mi się zatrzymać w trakcie i stwierdzić "wow, ale teraz wymiotłem".

Od momentu gdy zaczęła się seria miałeś taki moment, który określiłbyś jako "Tak to jest to! To jest niesamowite! Dokładnie to chciałem narysować!"?

Kishimoto: Chciałem pisać o uznaniu, o tym jakie można komuś udzielić i jakie można samemu OTRZYMAĆ. Dokładnie to chciałem napisać i dokładnie to chciałem zrobić.

W mandze przekazałeś prawdę o byciu uznanym przez innych. Za walki, trening i tym podobne.

Kishimoto: Każdy chce być uznawany, a w tym ja. To jest to do czego dążyłem kiedy zaczynałem, i wciąż do tego dążę. Walczyłem od samego początku, by być zauważanym przez moich współpracowników. Ponieważ w przeszłości nie byłem zbyt szanowany. To jest uczucie, które znam bardzo dobrze, myślę, że udało mi się je przelać na papier.

Nie chcę żeby to zabrzmiało nietaktownie, ale jakiego rodzaju uznania Ci brakowało?

Kishimoto: W szkole, nic mi nie szło po mojej myśli. Byłem słaby w nauce, byłem słaby w sporcie i praktycznie nie miałem przyjaciół. Miałem wrażenie, że nikt nie zauważa jaki jestem naprawdę.

Ale jak tylko zacząłeś rysować mangę to Twoje ego z pewnością się naprostowało, nieprawdaż?

Kishimoto: Tak, dzięki mandze i rysowaniu wiedziałem, że mogę zostać zauważony przez innych i mogę tak żyć. Nawet jeśli mój redaktor we mnie nie wierzył.

Więc przez te wszystkie lata rysowałeś mangę tylko po to, by być zauważonym?

Kishimoto: Bardzo trudno jest zadowolić czytelników, ale miałem wielką potrzebę bycia zauważonym. Więc kiedy zacząłem, nic nie mogło mnie zatrzymać, więc rysowałem i rysowałem!

Ale uznanie ludzi przychodzi krok po kroku, prawda? Opublikowałeś jednego one-shota, potem całą serię i dopiero przyszło uznanie ludzi.

Kishimoto: Kiedy zaczynałem, moje spotkania z redaktorem były na pierwszym piętrze, a potem zostałem zaproszony na ostatnie piętro - piętro dyrektora. Przyznam, że czułem się wówczas doceniony, zwłaszcza kiedy mój one-shot został wydany. Ale ludziom on się za bardzo nie podobał, spotkania zostały ponownie przeniesione na pierwsze piętro. Wówczas mój głód na bycie docenionym tylko wzrósł. Te spotkania wywarły na mnie duży wpływ, a tym samym odbiły się silnym piętnem na Naruto.

Naruto miał wielu mistrzów, Jiraiyę, Irukę, Kakashiego. Kto jest według Ciebie idealnym nauczycielem?

Kishimoto: Opiekuńczy mistrz, który zamiast krzyczeć wytłumaczy to co zrobiłeś źle. Ktoś jak Kakashi, chciałbym mieć takiego nauczyciela jak on.

Więc nie inspirowałeś się kimś kogo znasz?

Kishimoto: Nie, on jest nauczycielem, którego nigdy nie miałem. Kimś kto pchałby uczniów do przodu zamiast krzyczeć na nich.

Skupmy się na więziach, które są oznaką wdzięczności. Mógłbyś opowiedzieć o nich nieco więcej?

Kishimoto: Nie istnieją więzi bez wdzięczności. Na dzień dzisiejszy staram się pokazać przyjaźń, oraz miłość rodziców/dzieci. Sam jestem ojcem więc coś o tym wiem.

Między przyjaciółmi i rywalami, uznanie powstaje poprzez walkę. Ale miłość rodzeństwa jak i rodziców do dzieci istnieje od zawsze. Jak byś rozróżnił te rodzaje więzi?

Kishimoto: Czytelnicy wiedzą czym jest rodzina i więzi jakie sobą reprezentuje, nie muszę o tym pisać. Przyjaźń jest czymś trudnym do wytłumaczenia. Niczym bracia bez relacji krwi, "bracia jednego serca" - tak ich zwę. W Naruto jest wiele typów więzi. Więc co to za różnica, czy są spokrewnieni, jeśli ojciec spostrzega dziecko jako własnego syna, a dziecko spostrzega mężczyznę jako ojca to nic nie trzeba więcej tłumaczyć. Niech przykładem będzie Iruka i Naruto. Chciałem żeby byli wydawali się niczym ojciec i syn, mimo że w drugiej części mangi nie jest to tak widoczne.

To prawda, Iruka z początku mangi był ojcem, którego Naruto nie miał okazji poznać.

Kishimoto: Skoro Naruto od małego nie miał przy sobie żadnego rodzica chciałem by był nim Iruka.

W jednym z rozdziałów Naruto powiedział Itachiemu, że Sasuke jest dla niego jak brat, to jest to o co chodziło Ci od samego początku?

Kishimoto: Chciałem żeby byli czymś w rodzaju braci krwi. Przyznam, że ten aspekt jest dla mnie najtrudniejszym do przedstawienia w mandze. Był i nadal jest. Ludzie, którzy doświadczyli utraty bliskich mówili mi, że całkiem dobrze opisuję uczucia tych postaci. Kiedy jestem blisko kogoś boję się, że pewnego dnia mogę go utracić. Samotność przeraża mnie do szpiku kości. Ciężko to ubrać w słowa, ale staram się właśnie coś w tym rodzaju przedstawić czytelnikom.

Więc chcesz powiedzieć, że nadal nie potrafisz odpowiednio pokazać jak wyglądają relacje między Naruto i Sasuke?

Kishimoto: Nie wiem. Może nie potrafiłem tego zrobić tak dobrze jak chciałem, a może to dlatego, że wielu uważa ich za szalonych. Od tego wszystko zależy jak dobrze będę w stanie przedstawić ich losy.

Mówisz o nich obojgu, prawda?

Kishimoto: Tak, jeśli chcesz żebym powiedział coś o ich więzi, stworzyłem Sasuke jako rywala Naruto, który nie uważałby Naruto za rywala ani odrobinę. Myślałem, że to ciekawe. Naruto i ktoś kto ma go gdzieś. Wraz z postępem historii Sasuke zaczął go postrzegać jako potencjalnego przeciwnika. Ale opuścił wioskę bez ujrzenia prawdziwego Naruto.

Kiedy zauważył jak Naruto dorasta, również Sasuke zaczął się zmieniać, zapragnął rywalizować z kimś kogo pierwotnie ignorował.

Kishimoto: Po pojedynku w Dolinie Końca, przepaść się tylko powiększyła. Ale kiedy ktoś ledwo co zaczął Cię zauważać, a potem brutalnie Cię odtrącił rządasz jego uznania jeszcze bardziej. Ale Sasuke nadal nie postrzegał Naruto jako równego. Myślę, że Naruto zrobi wszystko żeby to się zmieniło.

Co do mangi, ostateczny pojedynek rozpocznie się już niedługo. Jako czytelnik nie mogę się doczekać co się jeszcze wydarzy. (red. to był 2013 rok - hehe)

Kishimoto: Historia zbliża się ku końcowi, ale nadal mam w zanadrzu parę zwrotów akcji. (red. wszyscy serdecznie za nie dziękujemy)

#133 skejciara

skejciara

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 442 postów

Napisano 17 kwiecień 2016 - 18:51

Cóż, co prawda forum nt Naruto umiera, ale tak mi przyszło do głowy:

 

1. Kim byli dzieci/dziecko Hashiramy? Czy byli aż tak słabi, żeby nie było o nich żadnej wzmianki? Przecież to geny 1 Hokage...

2. Dzieciak/dzieci Trzeciego - rodzice Konohamru - kim byli?

3. Czemu nikt nie wpadł na to, by wskrzesić ojca Kakashiego podczas wojny? :P

4. Wiadomo jak Kakashi zdobył MS - ale kiedy go odkrył i dlaczego tak późno?