Skocz do zawartości

Senpuu Society :: Forum o anime i mandze używa cookies. Przeczytaj Privacy Policy w celu uzyskania więcej informacji. Aby usunąć tą wiadomość, proszę kliknąć guzik po prawej:    Akceptuję użycie cookies
  • Zaloguj korzystając z Facebooka Log In with Google      Logowanie »   
  • Rejestracja

Zdjęcie

[serial] Flash


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
47 odpowiedzi w tym temacie

#1 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14255 postów

Napisano 25 marzec 2015 - 21:27

4ina8h.jpg

 

 

„The Flash” – spin-off „Arrow”, który opowiada o Barrym Allenie, najszybszym człowieku na świecie, strzegącym porządku w mieście Central City jako superbohater o imieniu Flash.

 

za: naEKRANIE.pl

 

Arrow ma swój temat, a nie ma go Flash? Należy to naprawić, zważywszy na to, iż obecnie serial ten jest o wiele lepszy od swojego "ojca". Duża tu zasługa głównego bohatera, który jest nader sympatyczny i nie sposób go nie lubić. Skrada on serial, choć nie gorszy jest także główny antagonista, czyli Harrison Wells. Właśnie oni budują interesujący klimat serialu i sprawiają, że widz czerpie rozrywkę z jego oglądania. Dodatkowo to właśnie Flash wskrzesił najsłynniejszych "braci", którzy to kiedyś uciekali z więzienia, dostarczając nam podobnej rozrywki, co przygody najszybszego człowieka świata.

 

Krótko mówiąc: zapraszam.



#2 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14255 postów

Napisano 27 marzec 2015 - 21:24

1x16

Zmiany, wielkie zmiany. Ludzie żyją, mają się dobrze, jednym słowem - sielanka. Owszem, koniec odcinka przynosi zwrot w postaci przejścia Barry'ego na stronę tych, którzy podejrzewają Harrisona Wellsa o bycie złym, ale tak poza tym... No, zabrakło dramaturgii, którą niósł ze sobą poprzedni odcinek. Nawet pojawienie się Kapitana Colda nie potrafiło aż tak zaciekawić.

Swoją drogą nasz zimny kapitan to ciekawy osobnik. Ma Flasha na tacy, bo wie, kim on jest. Może więc robić wszystko, tymczasem, po krótkiej pogawędce z nim, postanawia wyjechać z miasta i gdzie indziej bruździć. Serio? Naprawdę? Chwilę wcześniej mówił, że wystarczy jedno naciśnięcie guzika i cały świat dowie się kim jest Flash, po czym kapituluje? Noż cholera, co to za przestępca?! Ja, posiadając taką wiedze, plus taki intelekt (bo widać, że Kapitan jest inteligentny), stałbym się władcą miasta. Kto by mi zagroził? Flash? Sorry, Flasha mógłbym nawet zmusić do tego, by pracował dla mnie. Mam wszystkie atuty w ręku i opuszczam miasto? Boshe. Śmiałem się z tego długą chwilę. Taki plot tylko w tego typu serialach.

Pozostaje mieć nadzieję, że wątek Harrisona Wellsa dobrze się rozwinie.



#3 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14255 postów

Napisano 04 kwiecień 2015 - 20:37

1x17

Odcinek pod znakiem ujawnienia jednej z największych tajemnic tego serialu: Eobard Thawne aka Reverse Flash. Wiemy jak, kiedy i także dlaczego. No, OK, tego ostatniego nie wiemy do końca, ale dzięki temu odcinkowi można inaczej spojrzeć na Harrisona Wellsa, który to Harrisonem Wellsem nie jest. Jasne, gdybym był niezwykle upierdliwy to przyczepiłbym się do wątku przekształcenia się Eobarda w Harrisona, ale hej, skoro mamy ludzi z komiksowymi mocami, to taka drobnostka nie odstaje od fabuły.

Kolejna osoba poznała tajemnicę Barry'ego. OK, jak widać postanowiono prześcignąć pod tym względem Arrowa. Wyjaśnienie czemu akurat ta osoba musiała poznać prawdę jest do kupienia, lecz i tak mam nadal wątpliwości czy trzeba było tak drastycznego posunięcia.

 

Miejmy wiarę, że w przypadku tego serialu twórcy wiedzą, dokąd zmierzają.



#4 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14255 postów

Napisano 17 kwiecień 2015 - 14:00

1x18

Gościnny wstęp Ray'a i Felicity dał masę humoru. Podoba mi się podejście Palmera do działalności jako Atom oraz spraw z meta- ludźmi. To podejście typowe dla podekscytowanego dzieciaka, który zawsze marzył o byciu super bohaterem. Jest ono niezwykle szczere i naturalne. Widać, że aktorowi sprawia to duży fun, dzięki czemu zyskuje sama postać.

Sprawa tygodnia jest taka sobie, choć znowu bawi fakt, że ta zła poznała tożsamość Flasha, wie, kto należy do jego drużyny i absolutnie nic z tym nie robi, nie wykorzystuje tych informacji. Cisza. Zero aktywności na tym polu. LOOOL.

Sny o przeszłości. Ciekawe dlaczego akurat ma je Cisco. Czy nie powinien ich mieć również ojciec Iris? Przecież także przeżył coś w rodzaju traumy. Niby dlaczego jedynie Cisco jest tym, który pamięta? Nie żeby to było złe, ba, te sny to kolejny element do układanki o nazwie "Harrison Wells jest Odwróconym Flashem", ale jak robimy taki myk to niech i inne osoby mają przebłyski "przeszłości". Byłoby to z pewnością ciekawe, bo na daną chwilę jest cokolwiek niezrozumiałe.

 

Odcinek, dzięki Rayowi, zapewnił fun na odpowiednim poziomie. Więcej pana Palmera proszę.



#5 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14255 postów

Napisano 26 kwiecień 2015 - 20:27

1x19

Na pewno przełomowy odcinek, gdyż bohaterowie dowiadują się prawdy o Harrisonie Wellsie. Nie całej, ale to i tak bardzo dużo. Podobało mi się to, jak szli po nitkach do jednego kłębka. Na pierwszy plan oczywiście wysuwa się Cisco- spec od technologii, bez którego pomocy nie byłoby możliwe znalezienie sekretnego pokoju.

Kolejne crossover z Arrow wypadł… Sam nie wiem, raczej przyzwoicie. Nie byli ważne główni bohaterowie, bardziej relacje ojciec- córka. Rozmowa kapitana Lance’a z ojcem Iris może być pewną jaskółką w polepszeniu stosunków z Laurel. Pytanie jak ten wątek zostanie rozwinięty w Arrow.

Sprawa tygodnia  tyle istotna, że uświadomiła policji istnienie ludzi z mocami. Teraz będą musieli na wiele sprawa spojrzeć z nadnaturalnej perspektywy, bo oto logiczny, poukładany świat przestał istnieć. To również ważny moment, chyba na dobre wprowadzający meta- ludzi i sprawy z nimi związane.

 

Liczę teraz na systematyczny wzrost napięcia, gdy chodzi o trzy ostatnie odcinki.



#6 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14255 postów

Napisano 30 kwiecień 2015 - 13:35

1x20

Najważniejszy odcinek sezonu. Niemal wszystkie karty zostały odkryte, każda ze stron już wie, kto przyjaciel, a kto wróg (w sumie Wells wiedział to od 15 lat XD) więc można przejść do absolutnego finału.

Najlepszy był jednak początek odcinka i rozmowa z Gideonem. W czasie tej pogawędki dostajemy sporo informacji, niestety nie tę, hm najważniejszą (Barry jako jeden z założycieli Ligi Sprawiedliwych, bo właśnie to chciał powiedzieć Gideon).

Reszta odcinka upływa pod znakiem składania ostatnich kawałków puzzli. Może nie było to jakoś emocjonujące i ekscytujące, ale dało się czerpać fun. Ta gra pozorów pomiędzy bohaterami, a Harrisonem była dobra i na poziomie. Momentami trudno było uwierzyć, że Wells naprawdę jest ich wrogiem. Wszystko rozwiało jednak zakończenie, gdzie Eobard przyznaje się do wielkiej nienawiści wobec Flasha i gdyby tylko mógł, ubiłby go, gdy ten leżał w śpiączce. W tej scenie było czuć klimat wspomnianej nienawiści, co bardzo dobrze świadczy o aktorze.

 

Karty na stole, Eddie w opałach, Iris zaś wie, że Flash= Barry. Zapowiada się więc co najmniej interesujący finał sezonu.



#7 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14255 postów

Napisano 08 maj 2015 - 20:11

1x21

Iris wie. Iris mówi, że wie. Iris jest zła. Bałem się tego ostatniego, tymczasem wyszło normalnie. Jasne, momentami ta złość wydawała się być przesadzona, generalnie jednak aktorka znośnie oddała emocje osoby, która była oszukiwana przez najbliższe jej osoby. Wyglądało to szczerze i przez krótką chwilkę było się po jej stronie (nikt nie lubi być oszukiwany). Ten wątek, którego mocno się bałem, na plus.

Grodd... Dobrze, iż pokazano go na sam koniec, choć trudno mi sobie wyobrazić, że przeżył bliskie spotkanie z pociągiem. Najwidoczniej nie tak łatwo zabić goryla z wysokim IQ, mogącego także mieszać w ludzkich głowach. Wiem, że ta, hm, postać, jest na swój sposób ważna w komiksach więc nie można było jej ot tak wywalić z fabuły. Poza tym to miła odmiana po tych wszystkich meta- ludziach.

Eobard Thawne brutalnie uświadamiający Eddiego, gdy idzie o przyszłość, był super. Kilka zdań, jeden artykuł i voila- Eddiemu już się odechciewa wszystkiego, widać to w jego oczach. Trudno się jednak temu dziwić, po takich informacjach (szczególnie tej drugiej) każdy miałby poczucie kompletnej porażki. Czyżby więc Eddie miał przejść na ciemną stronę? Kto wie...

 

Poprawny odcinek.



#8 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14255 postów

Napisano 14 maj 2015 - 20:43

1x22

Ostatnie sześć minut odcinka to coś, co chciałbym częściej oglądać. Flash, Firestorm i Arrow vr. Reverse Flash. Miodnie. Wspaniale. No i zakończenie było z cyklu zaskakujących, bardziej spodziewałbym się wybuchu akceleratora aniżeli tego, że Eobard zostanie pochwycony. Tu jednak pytanie: czy to wszystko nie jest just I planned? Eobard pokazał, że jest wiele kroków przed bohaterami i nie zdziwię się jeśli przewidział także taki scenariusz.

Barry w tym odcinku sięga wyżyn głupoty. Mowa o poproszeniu Snarta o pomoc. Ja wiem, bohater i takie tam, ale nie można było poprosić o pomoc Amandę Waller? A.R.G.U.S na pewno przysłałby odpowiednich agentów, którzy zabezpieczyliby ładunek. Ale nie, lepiej zwrócić się do kryminalisty. "Genialne" posunięcie. Snart ładnie podsumował swoje i jego działania: jestem przestępcą i postępuję jak przestępca, ty zaś zawaliłeś, bo mi zaufałeś. Proste i jakże trafne.

 

Miejmy nadzieję, że w finale nie zobaczę pokazu głupoty głównego bohatera.



#9 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14255 postów

Napisano 12 październik 2015 - 19:16

2x01

Zawiódł mnie ten odcinek z dwóch powodów:

1. Zbyt szybko załatwiono sprawę wiru. Jest mi trudno uwierzyć, że wybuch Firestorma naprawdę wystarczył. Za łatwo, za szybko, mało dramaturgii. Zniszczenia też nie był jakieś wielkie.

2. Barry był samotnym strzelcem ćwierć odcinka, potem ekipa zebrała się do kupy. Nie wiem więc po co się rozłączali skoro ta rozłąka trwała tak krótko. gdyby rozciągnięto ją na jakieś 3 i więcej odcinków, wyglądałoby to lepiej. Jeśli chciano w ten sposób wprowadzić jakąś większą dramaturgię- nie wyszło.

Walka z nowym przeciwnikiem to kalka z pierwszego sezonu.

Oświadczenie Wellsa naprawdę pomogło? Nie znam się aż tak na kruczkach prawnych, ale na pewno znalazłoby się paru prawników, którzy mogliby podważyć takie przyznanie się do winy. Ale cóż, trzeba było w końcu jakoś wyciągnąć ojca Barry'ego z więzienia...

Pojawienie się Jay'a Garrick'a to światełko w tunelu. Wkraczamy w światy równoległe i, choć taka zabawa zawsze jest niebezpieczna dla logiki fabuły, daje jej kopa.

 

Początek nowego sezonu przewidywalny, momentami mocno nudny i naciągany. Oby to był wypadek przy pracy.



#10 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14255 postów

Napisano 20 październik 2015 - 11:14

2x02

Umiarkowanie. Pozbawienie Jay'a Garrick'a mocy odebrało temu wątkowi siłę. O ile lepiej oglądałoby się dwóch Flashów, gdzie jeden- starszy, dawałby rady drugiemu- młodszemu. A tak zaczyna się zabawa pt. "Czy możemy mu wierzyć?"

Sprawa tygodnia... Przybył, powalczył, został zabity. Jak widać Barry zmienił priorytety, bo już ich nie więzi.

Najciekawiej wypada końcówka, dająca nadzieję na powrót dobrej, charyzmatycznej postaci. Twórcy wiedzieli co robią wprowadzając alternatywne światy. W ten sposób może być ciekawiej i ciut nieprzewidywalnie.

 

Ale jak na początku: umiarkowany odcinek ze wskazaniem na słaby.



#11 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14255 postów

Napisano 24 październik 2015 - 18:32

2x03

Odcinek o tyle ciekawy, że wraca Kapitan Cold. Wentworth Miller sprawdza się w tej roli, bo wręcz czuć, że gość ma plan B, C, a nawet D. Co z tego, że trafił do więzienia skoro już pewnie podczas rozmowy z Barrym obmyślał plan ucieczki. Sam zresztą mocno dał mu do zrozumienia, że nie pobędzie w nim długo. To mi się właśnie podoba, nareszcie złoczyńca, od którego bije pewność siebie poparta dobrym rozpisaniem postaci. To nie ktoś na jeden "strzał", ale osoba mogąca zawsze sporo namieszać i wnieść do fabuły fajne akcenty.

Końcówka i przejście Harrisona Wellsa do naszego świata sugeruje jakąś grubszą aferę. Będzie tym drugim złym czy skończy na współpracy z Zoomem? Albo stanie się wsparciem dla bohaterów. Ja bym wolał żeby Wells działał niejako z boku, nie stając po żadnej ze stron oraz realizował własne plany. Wtedy może być naprawdę interesująco.



#12 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14255 postów

Napisano 02 listopad 2015 - 16:36

2x04

Słaby odcinek. Motyw z narodzinami nowego Firestorma musiał iść od "nie chcę was słuchać" do "to jest czadowe". Czy naprawdę nie da się przeskoczyć tego pierwszego i przejść od razu do drugiego? Byłoby ciekawiej, bo inaczej to tylko marnowanie czasu.

Fandom podniecał się King Sharkiem, lecz dla mnie był to śmiech na sali. Wielki rekin? Serio? I jeszcze tak wyglądający oraz tak kończący? Ja tam nie widziałem w tej postaci nic fajnego, nawet to, że zdołali go wykreować, na przekór słabemu budżetowi.

Harrison Wells, czyli mamy wielki clif. Wolałbym żeby pojawił się później, bo teraz wydaje się to być zbyt wcześnie. Jakoś mi spotkanie Wellsa z Barrym ie pasuje na takim etapie sezonu. On by pasował gdzieś tak na połowę, może trochę dalej, by za ten czas porobił to, co robią osoby drugiego planu: napędzał fabułę.

 

Słabo, oj, słabo.



#13 Zirael

Zirael

    ~fan

  • User
  • PipPip
  • 103 postów

Napisano 06 listopad 2015 - 11:25

S02E05.

Nie wiem jak dla was, ale dla mnie "Harry" pomiatający Garrickiem, Ramonem i Joe'm oraz komentujący działania swojego sobowtóra po prostu wygrywa odcinek. Pal licho romanse (choć randka Barrego przyjemna i lekkostrawna) ja chcę wiecej takiego Harrego!! Oczywiście warto wspomnieć o "come oucie" naszego nerdowskiego latynosa. Wprowadzenie Kendry do "Arrowerse" to rzecz jasna przedsmak "Legend". Przeciwnik tygodnia - cóż typowo potraktowana jako zapychacz, choć z ciekawym motywem z nią związanym. I gdyby nie Harry to zwycięzcą odcinka byłby Zoom (klimatyczny kostium  i te błyskawice speedforce - jak w SSJ2)... Pytanie jak scenarzyści poprowadzą Wellsa - w końcu tutaj też ma jakieś tajemnice. 



#14 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14255 postów

Napisano 07 listopad 2015 - 13:50

2x05

Ten odcinek pokazał ile znaczy postać Harrisona Wellsa dla świata "Flash". Skradł on cały show rozstawiając po kątach Jay'a, nie rozumiejąc czemu wszyscy patrzą na niego jak na mordercę oraz swoją, co tu dużo kryć, wyższością. Było nie było pochodzi ze świata, gdzie różnoracy metaludzie to wręcz codzienność i jakoś trzeba sobie z nimi radzić. Pomysł na urządzenie wykrywające takich osobników prosty i skuteczny, acz naturalnie zalatujący czymś w rodzaju segregacji. Cóż, trzeba się bronić, prawda?

Cisco mówi prawdę zespołowi, co cieszy, bo nie zniósłbym tego, że ciągle ukrywa fakt posiadania mocy. Chwała Wellsowi i jego urządzeniu!

Walka typowa dla serialu- zamiast zakończyć ją w kilka sekund Barry musi posłuchać rad od tych, hm, bardziej doświadczonych. Patrzę na takie rzeczy zgrzytając zębami, bo to normalnie męczy. Że walki byłyby nudne? I co z tego, przynajmniej nie raziłyby głupotą, a Barry zasłużyłby na swój przydomek.

Randka... Pomińmy ją milczeniem.

Końcówka mocno zasugerowała osobisty wątek, gdy idzie o Wells vr. Zoom. I dobrze, będzie ciekawiej.



#15 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14255 postów

Napisano 13 listopad 2015 - 12:02

2x06

Nie waham się napisać, że odcinek MIAŻDŻY. Wprowadzenie Zooma wypadło równie świetnie, co reverse Flasha, choć w przypadku tego pierwszego widać, że gość jest ZŁY. To nie ktoś, kto ma porachunki z naszym bohaterem, ale człowiek owładnięty obsesją szybkości oraz bycia najlepszym. Chce górować na każdym istniejącym Flashem, ba, chce być z nich najszybszy. No i chyba nie może być człowiekiem, nie po tym, co widziałem w odcinku.

Zwiedzenie redakcji, komisariatu oraz S.T.A.R Labs było świetne, gdyż podkreślało całkowitą dominację Zooma. Był to pochód zwycięstwa, tryumfu. Naturalnie musiano wlać tutaj łyżkę dziegciu, ale chyba niewiele ona umniejsza Zoomowi.

Barry został sparaliżowany? Hm, w starciu z Zoomem dostał mocny cios w kręgosłup i dało się słyszeć cokolwiek sugestywny dźwięk. Już wtedy przeczuwałem, że rezultatem tego może być paraliż nóg. Dobrze, iż twórcy mnie tutaj nie zawiedli.

 

Jest wspaniale, pytanie jak długo ta wspaniałość będzie trwała.



#16 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14255 postów

Napisano 27 listopad 2015 - 15:30

2x07

Piękne chwile nie trwały zbyt długo. Odcinek był jednak potrzebny, by Barry zyskał kolejne punkty do doświadczenia. Zmiażdżenie przez Zooma uświadomiło mu jego ograniczenia oraz pychę. Musiał upaść, inaczej nie ma szans żeby stał się pełnoprawnym bohaterem. Duża tu była rola ojca Barry'ego, lecz powraca w takiej chwili pytanie "po co go wywalano skoro i tak musiał wrócić?" Nie bardzo rozumie tego motywu, nie mógł on zwyczajnie zostać w mieście i gdzieś tam migać? Lub jeszcze lepiej- dołączyć do drużyny jako wsparcie mentalne dla syna. Byłoby to na pewno pozytywne rozwiązanie.

Grodd jakoś nie zachwycił mnie wcześniej, teraz jest tak samo. Wysłanie go do innego świata było najlepszym posunięciem, bo coś w rodzaju uwięzienia lub unicestwienia nie byłoby za dobre.

 

Odcinek bardzo spokojny, ale też niezwykle potrzebny ze względu na rozwój młodego Allena.



#17 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14255 postów

Napisano 05 grudzień 2015 - 22:08

2x08

Ten odcinek należy traktować jako część pierwszą crossovera. Mam więc z nim problemy, bo drugą częścią był odcinek "Arrow". Na pewno jednak wydarzenia z tła są ważne. Wynalezienie specyfiku przez Wellsa to sposób na doładowanie Barry'ego, ale i ryzyko. Tak, może stać się równy Zoomowi, lecz będzie się to wiązało z jakimś kosztem. Takie super mocy nie można mieć ot tak. Jets także kwestia tego czy ten specyfik pozwoli Garrickowi odzyskać moce. Drugi Flash byłby przydatny w walce z Zoomem. Na razie wiadomo, że specyfik nie mia działania stałego, co nie znaczy, że nie pomoże on Garrickowi. Nie wiemy w jaki sposób Zoom skradł jego speed force oraz dlaczego nie zrobił tego samego Barry'emu. Na pewno mamy tutaj jakąś większą tajemnicę, która zapewne zostanie rozwinięta w kolejnych odcinkach.

Wątki z crossa dobre, choć na daną chwilę nie widzę, by Hawkman i Hawkgirl mieli dostać własny serial. Lepiej niech pozostaną przy Legend of Tomorrow.



#18 Nova Prime

Nova Prime

    ~fan

  • User
  • PipPip
  • 335 postów

Napisano 09 grudzień 2015 - 23:35

Pora przerwać streak Jaro.

 

2x09

 

Skupię się na jednym - czyli na mojej ulubionej postaci z caaaałego DC - najgenialniejszym ze wszystkich Flashy - Wallym West.

 

Na początku przyznam, że szlag mnie trafił, jak się okazało, że rodzina West jest czarnoskóra. Pieprzona poprawność polityczna. Byłem strasznie negatywnie do tego nastawiony, choć aktor grający Joe'a sprawdził się świetnie w swojej roli. Iris ujdzie w tłoku. Natomiast wyczekiwany przeze mnie moment - przedstawienie najmłodszego z tej rodziny - właśnie nadszedł. Siedziałem jak na szpilkach, bo to było oczywiste, że ten chłopak, przyszły Flash, się pojawi właśnie na tej kolacji wigilijnej. I... jest nieźle. Naprawdę nieźle. Pod względem fizjonomii aktor dobrany idealnie (nie jest biały, ale teraz naprawdę robi się to szczegółem). Nie mogę się doczekać, jak będzie go odgrywał, bo teraz dużo okazji do pokazania się nie miał.

 

Czekam z niecierpliwością na następny odcinek.

 

Edit - teraz dopiero ogarnąłem, że czekać mi przyjdzie ponad półtora miesiąca...


Użytkownik Nova Prime edytował ten post 09 grudzień 2015 - 23:36


#19 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14255 postów

Napisano 13 grudzień 2015 - 13:03

2x09

Świąteczny odcinek, który miał kilka miłych akcentów. Pierwszym był na pewno Trickster. Oglądało się go z przyjemnością, kawał aktorskiej roboty. Mógłby spokojnie konkurować z Jokerem, gdy idzie o bycie psychopatą. Plan, by pogrążyć Flasha był dobry i tylko żal tyłek ściska, że uratowano wszystkich w tak naciągany sposób (sorry, nie kupuję go, choć wiem, że ostatnie czego powinienem żądać, to realizm).

Drugim punktem było odkrycie kart, gdy idzie o relację Wellsa i Zooma. Można się było domyśleć kto będzie kartą przetargową w tych, hm, negocjacjach. Wyjaśnione jest również dlaczego Zoom darował Flashowi życie. Chce go zwyczajnie "utuczyć" w szybkość, dzięki czemu później sam będzie jeszcze szybszy. Zaiste, ma on obsesję szybkości.

Trzeci punkt to Wally West. Wiem kto to i wiem kim ma być, z tego też powodu już obgryzam paznokcie, by zobaczyć jak ten proces się odbędzie. Znowu jakiś nieudany eksperyment? A może mikstura, którą wynalazł Wells? na pewno będzie ciekawiej.


Pieprzona poprawność polityczna.

Nie poprawność tylko reinterpretacja historii sprzed kilku dekad. Trzeba dać powiew świeżości, ot co.



#20 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14255 postów

Napisano 22 styczeń 2016 - 17:38

2x10

Oficjalnie: Barry znowu jest sam. Najwidoczniej trzeba było zrobić wszystko, by jednak skumał się z Iris. Szkoda, bo mnie akurat podobał się jego związek z Patty. Jasne, było widać wypalenie, ale przy większej chęci scenarzystów z tej mąki byłby chleb.

Sprawa tygodnia... Nie lepiej w takiej sytuacji użyć błyskawic lub rzucać w faceta przedmiotami? To lepsze niż próba dobiegnięcia na siłę.

Wells skradł odcinek. Najpierw opowieść o tym dlaczego Zoom nazwany został Zoom, a potem monolog o miłości do córki. Pomimo grania dobrej postaci Wells ma nadal w sobie nutkę niejednoznaczności, takiego balansu na granicy. Ale kto wie czy jej nie przekroczył poprzez zabicie metaczłowieka... Swoją droga jestem ciekaw czy w kolejnym odcinku do tego nawiążą. Jeśli nie to parsknę śmiechem.

Eobard Thawne, ale ten prawdziwy... Nie mam pomysłu skąd on tutaj. Jest z Ziemi 2 czy jeszcze jakiejś innej? Czy to właśnie nie Zoom miałby być takim odpowiednikiem Reverse Flasha na Ziemi 2? Wiem jedno: będzie interesująco.



#21 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14255 postów

Napisano 28 styczeń 2016 - 19:15

2x11

Jestem niesamowicie zawiedziony. Eobard Thawne mógł być kimś, kto pomoże (pod przymusem XD) pokonać ZOOMA, tymczasem jego występ ograniczył się do bycia pokonanym, złapanym i odesłanym do jego czasów. Także motywacja dlaczego stał się Reverse Flashem cokolwiek słaba. Bo tak miało być? Kto niby o tym zdecydował? On sam? Nie kupuję tego, naprawdę. Barry słusznie mu wygarnął, że ten nie potrafi przegrywać. Spodziewałem się lepszej motywacji, szczególnie po pierwszym sezonie, gdy widać był jak Eobard wprost ział nienawiścią do Flasha, tymczasem okazało się, że ma kompleksy. Słabo, oj słabo.

Motyw z Patty. Jeju, to było głupie. Dobrze, iż się skończyło, bo bym nie zdzierżył.

 

Odcinek o niczym. Mógł być przełomowy, wprowadzić element niewiadomej, zastosować zasadę "wróg twojego wroga"... Możliwości było sporo, niestety zostały one zaprzepaszczone.



#22 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14255 postów

Napisano 08 luty 2016 - 01:02

2x12

Koniec podchodów, oszustw, mamy karty na stół. Trochę słabbo, że Harrisona ruszyło sumienie, ale najwidoczniej aż tak zimny nie jest i potrafi się przyznać do czegoś, za co Joe mógłby go zabić. Podobało mi się to, że podczas rozmowy z Barrym wprost pokazał jakie ma priorytety. Na plus zaś dla chłopaka, iż potrafił postawić się w sytuacji Wellsa i doszedł do wniosku, że postąpiłby podobnie. W ten sposób uniknięto przedłużania oraz podjęta została decyzja o wyruszeniu na Ziemię 2. Można rzec jedno: nareszcie! Trzeba było czekać do połowy sezonu więc mam nadzieję na dłuższą bytność naszych bohaterów na Ziemi 2. Niech ona trwa co najmniej trzy odcinki, wtedy ta wyprawa będzie miała sens.

Jestem ciekaw jakie postaci spotkają tam bohaterowie i jak mocno będą się one różniły od nich. Mam nadzieję na jakieś odwrócenie charakterów, a także moralności, wtedy byłoby najciekawiej. Bo jeśli te różnice będą mało znaczące to... wyjdzie cokolwiek słabo.



#23 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14255 postów

Napisano 11 luty 2016 - 20:28

2x13

Zacznę od minusa- Barry Allen. Jezu, to naprawdę Barry z Ziemi 1? Irytujący, wkurzający, niemogący sobie poukładać w głowie, że rodzina West z Ziemi 2 nie równa się tej z Ziemi 1. Harrison wykłada mu logicznie wiele rzeczy, lecz on ma je w nosie. Z tego też powodu miałem dużą radochę widząc co się potem działo: śmierć Joe, rozwalenie planu pokonania Zooma czy sama przegrana Barry'ego. Nasz bohater nadal ma przed sobą długą drogę, by stać się superbohaterem.

Cisco w wersji z Ziemi 2 jest genialny. Podoba mi się, kupuję go z całym inwentarzem. Silny, pewny siebie, mroczny. Pokazał on możliwości, które na pewno są w jego odpowiedniku z Ziemi 1, ale pewnie jeszcze długo zejdzie zanim ten je w sobie odkryje.

Caitlin i Ronnie w wersji złej... Jakoś mnie nie przekonali, niestety.

Zoom to najjaśniejsza postać. Wszedł, pozabijał niesubordynowanych podwładnych i schwytał Flasha. To się nazywa zły gość! Tak mają oni wyglądać! Żadne oczekiwania, jedynie szybka akcja i bezwzględność. Zakończenie daje nadzieje na naprawdę interesujący rozwój wydarzeń. Wiadomo, że Barry nie może stracić mocy, lecz jednocześnie Zoom nie będzie  zwlekał z odebraniem mu ich. Na pewno swoją role odegra tutaj Harrison Wells, który przecież już kawałek mocy odebrał Barry'emu. Może więc być potrzebny żeby dokończyć robotę.

 

Pomijając idiotyczną postawę pana Allena oraz takich sobie złoczyńców, odcinek spełnił moje nadzieje.



#24 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14255 postów

Napisano 19 luty 2016 - 14:01

2x14

Gdyby nie Zoom ten odcinek byłby nudny i przewidywalny, a także mało logiczny. Najlepiej wypunktuję:

1. Barry zapomina, że potrafi fazować, dopiero gadka jego drugiej wersji podbudowuje go, by sobie zwyczajnie przypomniał o tej zdolności.

2. Jesse była uwięziona x czasu i dopiero teraz przyszło jej do głowy, żeby pogadać z drugim więźniem? A podobno jej IQ jest równie wielkie co Wellsa seniora...

3. Killer Frost przymroziła Zooma, Harrison miał ze sobą pukawkę. Tak trudno było wtedy załatwić sprawę? Naprawdę tak trudno? Przecież Zoom na te kilka chwil został całkowicie unieruchomiony, jaki to kłopot przystawić pukawkę do jego głowy lub do pleców? Zresztą sam Barry zapowiedział, że się go pozbędzie. Mógł to zrobić w tamtej chwili, ale nie, trzeba czekać do finału.

4. Jay stojący przy przejściu i Zoom przebijający jego pierś ręką- to było tak do bólu przewidywalne, że aż się szaleńczo roześmiałem.

 

Co daje radę? Iris i Barry z Ziemi 2. Byli całkowitymi przeciwieństwami i o ile początkowo drugi Barry wkurzał, tak potem pomyślałem, że to dosyć logiczne: to Barry bez mocy, zwyczajny człowiek. Taki jak Barry 1 przed burzą. Patrząc w ten sposób to drugi Allen był cokolwiek odświeżającą postacią.

 

Mam nadzieję na kolejne podróże do równoległych światów, bo ta, pomimo wymienionych głupot, dała radę.



#25 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14255 postów

Napisano 28 luty 2016 - 21:28

2x15

King Shark wraca. Ma oczywiście wydumany powód do zabicia Flasha zważywszy na to, że nie musi już działać pod rozkazami Zooma, ale najwidoczniej tym złym mało potrzeba do czynienia rozwałki. Dlatego też dobrze, iż go załatwiono, nie będzie marudził w fabule.

Rozterki Barry'ego są... średnie. Ja wiem, to dopiero kilkanaście miesięcy jego działalności, ciągle czuje odpowiedzialność za cały świat. Powinien zrozumieć, iż pewnych rzeczy nie przeskoczy, a już poczucie winy za Joe'ego z drugiej Ziemi... Słabo to wyszło, naprawdę. Nie jego "rodzina", nie jego problemy. Brutalne, lecz prawdziwe. Musi wyhamować (XD) z tą swoją potrzebą biczowania siebie, inaczej będzie źle. Dla nas, widzów, bo naprawdę momentami trudno się ogląda Barry'ego niosącego na plecach los wszelkich światów.

Jay Garrick to Zoom. W zasadzie pewnie z alternatywnych wersji Jay'a. Nie wiem jak inni, lecz ja wolałbym żeby jego tożsamość była wielką niewiadomą do finału sezonu. To budowało napięcie, domysły, pozwalało spekulować kto będzie pasował. Teraz znika cała otoczka, aura czystego zła, bo teraz, zamiast maski, będę widział twarz Jay'a.



#26 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14255 postów

Napisano 26 marzec 2016 - 13:49

2x16

Nowa sprinterka, nowe wyzwania. Zacznę jednak od tego, co mi się średnio spodobało, czyli wątku Wellsa i jego córki. Nie wiem jakim trzeba być kretynem, żeby dać córce zegarek, na którym nagrało się swoje przemyślenia o moralności. Nie mógł jej dać czegoś innego, mniej zagrażającego relacji ojciec- córka? A i sama córeczka strzeliła focha jak stąd do Chorzowa. Naprawdę trudno jej pojąć, że jest jego CÓRKĄ i ojciec, choćby się waliło/paliło/wybuchało, zrobi wszystko, byleby jej pomóc? Ale nie, ojczulek okazał się be, fuj oraz zuy. Rany, jest zły, bo postawił ją wyżej aniżeli grupę nieznanych mu ludzi z innego świata czy przestępcę, który zabijałby bez przeszkód, gdyby go nie zatrzymać. Sądziłem, że skoro to córka Harrisona, to wykaże się inteligencją, ale najwidoczniej uznano, że taki kiepski dramat przyda się temu serialowi. Cóż, mnie to nie przekonało ani trochę, ba, wydało się głupim pretekstem, by córeczka wyjechała w świat.

 

Żeńska sprinterka była OK, ale nic poza tym. Z drugiej strony gdyby nie ona grupa nie domyśliłaby się, że Jay= Zoom. Moment, gdy Barry wybiega nad kanion i krzyczy był świetny. Pokazał on niesamowitą bezradność i naiwność młodego Allena. Najpierw był Wells, teraz Jay. Już dwie osoby, które obdarzył zaufaniem, zdradziły go i chciały zabić. Mam nadzieję, że teraz zacznie wykazywać się większym myśleniem, a nie głupią wiarą w dobro w innych ludziach.



#27 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14255 postów

Napisano 03 kwiecień 2016 - 20:10

2x17

Mamy powrót do przeszłości. Na wielki plus zaliczam Wellsa/Eobarda. Ten odcinek pokazał, że brak właśnie takiej postaci, która jest skryta w cieniu i knuje za plecami bohaterów. Eobard wprowadza znowu elementy miłej dla oka badassowatości, poczucia bycia silniejszym aniżeli Barry oraz kogoś, kto kontroluje wszystkich. Błyskawicznie rozgryzł Barry'ego (notabene bohater wykazał się głupotą, żeby nie powiedzieć debilizmem w tej kwestii), a także przez większość odcinka to panował na sytuacją.

Dziwi jednak to, iż paradoksalnie znając przyszłość został pokonany. Barry, poprzez takie działanie, powinien wywrócić swoją teraźniejszość do góry nogami, tymczasem mieliśmy jedną zmianę- Pied Piper jest po stronie tych dobrych. A co z Eobardem? Co z narzeczonym Iris? Dlaczego wiedza Eobarda nic mu nie pomogła? Tak, wiem, twórcy nie chcieli sobie komplikować życia, lecz naprawdę trudno uwierzyć, iż osoba pokroju Eobarda, uzbrojona w taką wiedzę, może przegrać z zespołem Flasha. Niemożliwe!

 

Przyzwyczaiłem się  do tego, że trudno oczekiwać wyjaśnień w takich sytuacjach, ale i tak nie potrafię zrozumieć dlaczego, poprzez swoją podróż, Barry całkowicie nie zmienił swojej teraźniejszości. A poza tym odcinek dostarczył mi potrzebnej rozrywki ^-^



#28 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14255 postów

Napisano 27 kwiecień 2016 - 17:43

2x18

Karty są na stole. Poznajemy przeszłość Huntera, Barry staje się szybszy i... traci szybkość. Będąc szczerym to ten odcinek był dobry do czasu aż Hunter nie zdjął maski. Zoom mający twarz Jay'a Garricka znacząco traci swój klimat. Nie czuć, że to istny potwór, osoba, która zdołała spuścić solidny łomot Flashowi oraz terroryzowała Ziemię- 2. Brakuje tego zła, choć chwila, gdy Hunter się uwolnił i zaczął niejako emanować złem, mogło się podobać.

Idiotyzmem ze strony zespołu było myślenie, że poprzez atak na psychikę Zooma coś zdziałają. No i dlaczego nie ukryli swoich bliskich? Przecież, w przypadku niepowodzenia, Zoom od razu weźmie ich na cel. Tak byli pewnie wygranej? To bolączka tej grupy: nie mają planu B. To mogło ich drogo kosztować (chociaż Barry stracił moc więc należy całą akcję nazwać porażką), niestety to CW i tutaj ci źli nie zabijają, lecz grzecznie dokonują wymiany.

 

Mimo oczywistych bolączek odcinek oglądało mi się nieźle i wyczekuję rozwiązani kwestii zwykłego Barry'ego.



#29 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14255 postów

Napisano 03 maj 2016 - 10:35

2x19

Początek, czyli normalność Barry'ego było czymś, co porusza. Wraca dawny chłopak, bez super mocy, refleksu. Bóg stał się człowiekiem i znowu musi nauczyć się żyć jak człowiek. Można było poświęcić temu więcej czasu, choćby poprzez pokazanie zagrożenia, któremu Barry nie zdołał zapobiec. Towarzysząca temu bezradność byłaby idealnym podsumowaniem utraty mocy. Szkoda, że twórcy nie decydują się na takie 'drobiazgi', a to właśnie one niemal idealnie pokazują beznadziejność obecnej sytuacji Flasha.

Hunter, choć jest typowym psychopatą, traci na mroczności gdy tylko ściąga maskę. Nadal nie rozumiem tej fascynacji Caitlin i jego zakochania. Naprawdę do tej pory nie pojawił się nikt w jego życiu, kto mógłby go poruszyć? Ten wątek nie ma sensu, bo trudno mi uwierzyć, by psychopata nagle zdołał zapałać do kogoś pozytywnym uczuciem. Z drugiej strony jego plan podbicia wszystko światów wygląda bardzo obiecująco, dając szansę popchnięciu fabuły, pod koniec serii, w ciekawe rejony, gdy idzie o trzeci sezon.

Przerabianie Wellsa jest czymś złym. Chwila, gdy wygarnął Barry'emu jego naiwność, głupotę i niechęć do drastycznych rozwiązań, była świetna. Idealnie uderzała w niego oraz cały zespół pokazując, że są słabi i za tę słabość zapłacili cenę. Niestety potem, w wyniku działań metaczłowieka i rozmowy z córką, zmienia się w miłego, troskliwego ojca, mentora, który... postanawia, drobnostka, wywołać kolejny wybuch akceleratora. A wszystko żeby przywrócić Allenowi moc. Hm, nie ma innego sposobu? On jest mądry, jego córka jest mądra, Cisco też ma głowę na karku. Naprawdę trzeba kolejnego wybuchu? To ja już wolę chłodnego, racjonalnego Harrisona, lepiej się go ogląda.

 

Trzy odcinki do końca, pytanie co one przyniosą.



#30 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14255 postów

Napisano 14 maj 2016 - 14:55

2x20&21

Przyspieszono bardzo wyraźnie. "Śmierć" Barry'ego, przejęcie miasta przez Zooma, zebranie grupy metaludzi, powrót Barry'ego oraz swoista konsolidacja grupy na ostateczne starcie. Nie da się ukryć, że te dwa odcinki, pomimo pojawienia się sprawy tygodnia, nie dały powodu do narzekania. Wszystko poukładano, począwszy od szokującego końca po tryumfalny powrót.

Pobyt Barry'ego w Speed Force... Nie wiem, trudno mi to zrozumieć. Widzę tu za to nawiązanie do Smallville, gdzie przerobiony Brainiac pokazał Clarkowi od czego zaczęło się jego "zepsucie". Tam była to śmierć ojca, tu poczucie winy za śmierć matki. Obaj bohaterowie musieli zaakceptować to, że nie zdołali uratować najbliższych, dzięki czemu było możliwe pójście dalej. Barry dopiero po rozmowie z "matką" odzyskał moce oraz wewnętrzny spokój, tak potrzebny do starcia z Zoomem. Jestem też ciekaw czy poprzez pobyt w SF jego szybkość wzrosła. Pewnie tak, inaczej nie widzę szans, by poradził sobie z jeszcze szybszym Zoomem.

Wally i córka Harrisona znaleźli się w polu wybuchu mocy. Najpewniej będą to nowi superbohaterowie na trzeci sezon. Wally, jeśli twórcy pójdą z duchem komiksu, powinien też być sprinterem. Co do córki... Zobaczymy :)

 

Pozostał finał ^-^



#31 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14255 postów

Napisano 24 maj 2016 - 21:19

2x22

Niejako pierwsza część finału wypadła średnio ze wskazaniem na słabo. Zawiódł mnie zmarnowany potencjał metaludzi z Ziemi 2. Za szybko, za łatwo, po łebkach- tak to określę. Czułem, iż błędem będzie wprowadzenie tylu wrogów i na pewno dojdzie do łatwego załatwienia problemu. Tak się, niestety, stało. Nie pomogła nawet Lauren aka Black Siren ;)

Zabicie ojca Barry'ego... Jezu, mógł sobie zrobić dłuższą pogawędkę z Zoomem, przyrządzić kawkę, podać ciasta... Ludzie, Barry też jest szybki! Nie mógł w żaden sposób pomóc ojcu? Nie wierzę w takie cuda, naprawdę nie wierzę. Zamiast mocnej, szokującej końcówki, wyszła taka sobie zagrywka. Zresztą i tak pomysł Zooma, by w ten sposób "przemienić" Barry'ego jest słaby. facet był z nimi kawał czasu i przez ten okres poznał chłopaka. Powinien więc wiedzieć, że ten nigdy nie podda się ciemnej stronie. O wiele lepiej wypadła scena, gdy Black Siren rozwalała budynek, a Zoom się cieszył, bo wiedział, co zrobi Barry. Gdyby pójść właśnie w takim kierunku, pokazać mu jego słabość, wtedy byłoby bardziej interesująco.

 

Mimo tego oczekuję z zainteresowaniem na finał.



#32 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14255 postów

Napisano 26 maj 2016 - 12:59

2x23

Zacznę od największej zagadki, czyli osoby w hełmie. Okazał się nim jednak Jay Garrick, co zresztą podejrzewała zdecydowana większość. Smaczku dodaje fakt, iż wygląda ona jak zabity ojciec Barry'ego, co jest ładnym nawiązaniem do Flasha sprzed kilku dekad, bo właśnie ten aktor odgrywał rolę sprintera. Czy to jednak aż taki szok? Nie sądzę, po prostu miły smaczek, nic poza tym.

Walka, a raczej wyścig z Zoomem... Nie było ani dobrze, ani też źle, bardziej obojętnie. Nie potrafiłem się zwyczajnie wczuć w emocje, które chyba miały temu towarzyszyć. Samo rozprawienie się z Hunterem też takie sobie, ba, było ono jedynym wyjściem, jeśli nie chce się robić z Barry'ego mordercy.

Zakończenie odcinka zapowiada tzw. Flashpoint. Trudno mi jednoznacznie określić czy to dobry pomysł na 3 sezon. Zoom był dobry dopóki nie zdjął maski, potem wszystko się posypało. Obawiam się, iż efekt działań Allena może być dobry właśnie do pewnego momentu, potem twórcy zaczną wszystko odkręcać i zacznie być mało ciekawie.

 

Podsumowanie kiedy indziej (może).



#33 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14255 postów

Napisano 10 październik 2016 - 20:57

3x01

Flashpoint trwał około 35 minut. Po cichu obstawiałem dwa, może trzy odcinki, tymczasem Barry musiał szybko wszystko naprawić. Jest to wada odcinka i w ogóle wydarzeń z finału poprzedniego sezonu, bo zwyczajnie widz nie jest w stanie nacieszyć się zmianami. A były one spore, wystarczy spojrzeć na team Flash, rodzinę West i brak Harrisona Wellsa. Gdyby je pociągnąć jeszcze przez jakiś czas byłoby to z pożytkiem, bo "co by było, gdyby" jest zawsze ciekawe. Niestety twórcy nie mieli na to pomysłu.

Plusem odcinka jest niewątpliwie Eobard Thawne. Wykorzystuje on każdą chwilę, w której się pojawia i nawet uwięziony ma przewagę nad głównym bohaterem. Ironią okazuje się, iż na końcu wszystko musi się stać według jego planu, a ofiara, jaką ponosi Barry, żeby naprawić zmiany czasowe, jest bardzo duża. I, jak się okazuje, to nie koniec płacenia za mącenie w czasie.

 

Słaby start sezonu, praktycznie powielono błąd z początku sezonu 2.



#34 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14255 postów

Napisano 15 październik 2016 - 22:08

3x02

Wcale nie jest lepiej. Mam wrażenie, iż Barry przez te 2 sezony nie dojrzał, gdyż nie potrafi zaakceptować zmian. Pokazał to finał poprzedniego sezonu oraz to, co działo się teraz? Zmienił wydarzenia? To znowu się cofnie, by jakoś je naprawić. Gdyby nie Flash z innej Ziemi zapewne wywołałby on jeszcze kilka paradoksów. Taki mentorski cios był chłopakowi potrzebny, poza tym słowa Jay'a były podyktowane życiowym doświadczeniem: Barry nie może, gdy coś nie wyjdzie, cofać się w czasie. Trzeba wypić piwo, którego się nawarzyło i żyć w stworzonym przez siebie świecie.

Doktor Alchemy to zły, który zapewni napływ przeciwników na cały sezon. Pozytywem jest to, że jakoś zdołał obdarować mocą Caitlin, co zapewne doprowadzi do narodzin Killer Frost.

Nowa postać, Julian Albert, wygląda obiecująco. To swoiste światełko tego odcinka. Dobrze nakreślono niechęć jaką obdarzył on Barry'ego, a słowa o braku zaufania mogą w dalszej części sezonu okazać się prorocze, gdyż Barry pokazał, że jeśli coś dotyczy jego, jest gotów rozmontować całą rzeczywistość.



#35 jaro

jaro

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 14255 postów

Napisano 25 październik 2016 - 17:02

3x03

Powraca Wells i jest ciekawiej. Osobiście podejrzewałem, że mocniej zareaguje na zmianę linii przez Barry'ego, lecz najwidoczniej uznał to za mały problem w przeciwieństwie do faktu, iż córka ma moce sprintera. Co córka chce robić? Ratować ludzi. Nic nowego, jednak ten odcinek pokazał jak nie należy prowadzić relacji ojciec- córka. Ten pierwszy wyraża nadmierną troskliwość i nie dociera do niego nic, z kolei córka uważa się za superbohaterkę, bo ma moce i i będzie z łatwością ratowała wszystkich, nie zdając sobie sprawy z odpowiedzialności. Bo teraz na niej spoczywa duża odpowiedzialność. jedna zła akcja, jedna pomyłka- trach, ludzkie życie będzie poważnie zagrożone. Żadne nie potrafiło wyjść poza schematy, nie zdobyło się na racjonalne uargumentowanie swoich przekonań, jakby nagle obojgu obniżono IQ. To boli, bardzo, zważywszy na fakt, iż Wells i Jesse są jednymi z najmądrzejszych osób na świecie.

Przeciwniczka odcinka nie była schematyczna na zasadzie 'jestem ZŁA', lecz miała powód, by robić tak, a nie inaczej, chociaż i tak niektóre akcje (szpital) poddawały jej wyjątkowość w wątpliwość. Może jakoś się twórcy wyrobią, gdy idzie o przeciwników Flasha.

Związek Barry'ego o Iris nie irytuje, rozwija się bardzo powoli, przy jednoczesnym zrozumieniu ze strony dziewczyny. Najpierw ratowanie ludzi, potem randki, oto dobry sposób na niezłe prowadzenie wątku tej dwójki.

Wally uda się do dr Alchemy, to pewne. Chłopak jest w gorącej wodzie kąpany, chociaż widzę tu pewien potencjał. Pytanie czy twórcy ten potencjał zauważą i zdołają go odpowiednio wykorzystać...