Skocz do zawartości

Senpuu Society :: Forum o anime i mandze używa cookies. Przeczytaj Privacy Policy w celu uzyskania więcej informacji. Aby usunąć tą wiadomość, proszę kliknąć guzik po prawej:    Akceptuję użycie cookies
  • Zaloguj korzystając z Facebooka Log In with Google      Logowanie »   
  • Rejestracja

Zdjęcie

Kishimoto magikiem; analiza postaci Naruto i Sasuke


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
751 odpowiedzi w tym temacie

#1 mocnowidno

mocnowidno

    ~hikikomori

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 2545 postów

Napisano 31 październik 2007 - 16:28

Ten tekst jest tłumaczeniem; fakt trochę chaotycznym, ale chciałem by jak najszybciej tekst trafił do szerszej widowni
oryginał by FitzChivalry

To temat o Naruto i Sasuke, po trochu. Skupia się głównie na wzlotach i upadkach Naruto oraz sukcesach Naruto. Jak i również o Kakashim i jego Mangekyu Sharingan. Ale nie jest to jakaś wyssana z palca teoria, łącząca te trzy postacie i doujutsu. Chcę coś udowodnić w sprawie Naruto i potrzebny mi jest do tego Hatake.
Kishimoto jest wielkim mistrzem iluzji, manipulacji i wmawiania nieprawdy. Jak i również lepszym pisarzem,
niż myślimy. Pokazał w przeszłośći, że potrafi powiedzieć jedno i pozwolić ludziom pomylić się, wierząc w słowa, które postać wymówiła jako półprawdziwe, ale nie całkowicie jako kłamstwo. Pozwala ludziom mylić się i błądzić. I bardzo, bardzo prawdopodobne, że robi to samo jeśli chodzi o Naruto i Sasuke. Mogę przesadzać, ale jest w tym poście sens, zaufajcie mi.

Zanim przejdę do sprawy Naruto i Sasuke, muszę zacząć od Kakashi'ego i Itachi'ego, i oczywiście Mangekyou Sharingan.

Prolog, wcześniejsza manipulacja: Kakashi i Mangekyou Sharingan
Dla wszystkich, którzy uznają ten tekst za kolejną wyssaną z palca teorię, muszę pokazać dowód wcześniejszej manipulacji, którą Kishimoto zastosował na fandomie Naruto. Ten dowód, pozwoli Wam łatwiej uwierzyć w to co później napiszę. Więc wyjaśnię tę sprawę - jako dowód. Możecie ominąć, część o Mangekyu Sharingan jeśli chcecie, ale to pozwoli później łatwiej przełknąć pigułkę, którą zamierzam Wam potem podać.
Zanim Kakashi zszokował nas wszystkich użyciem Mangekyou Sharingan, ludzie ciągle, i ciągle, zarzekali, że było to niemożliwością, cytując słowa Itachi'ego, które wypowiedział na temat Kakashiego i jego Sharingan, zanim użył na nim Tsuyukomi. Proszę tylko, nie piszcie teraz, że wierzyliście wtedy, że to możliwe. Ludzie na podstawie słów Itachi'ego, które stwierdzały, że w żyłach Kakashi'ego nie płynie krew klanu Uchiha, sądzili wykształcenie Mangekyou Sharingan u Kakashi'ego jest niemożliwe. Jednak jeśli dokładnie przeczytamy co Itachi powiedział... nigdy nie powiedział Kakashi'emu czegoś, w co ludzie wierzyli, że powiedział. Fani wyczytali z tego, przypuszczenie, że w istocie Kakashi nie mógł osiągnąć wyższego poziomu Sharingan niż wtedy posiadał, gdyż Sharingan to obca mu krew. To wyczytane zostało przez wielu, ze słów Itachi'ego. Wszyscy na podstawie słów Itachi'ego wprowadzili się w błąd. Całkowicie

Page 13
うちはの血族でないあなたが
写輪眼をそこまで使いこなすとは・・・
It's impressive that a you, a non-uchiha(blood relation) can use the sharingan that well.

だが・・・・
アナタの体はその眼に合う血族の体では無い
However....
Your body isn't fit to hold that eye of our clan's bloodline
*in other words his body isn't compatiable with that eye since he's not of a natural uchiha blood relation*

その通り・・・・
That's right...

すぐバテちゃうからな・・・
I get tired quickly...(I wear out quickly)

うちは一族がなぜ最強と謳われ恐れられたか・・・
I'll now show you why the Uchiha clan was renowned as the strongest, why they were feared...

写輪眼の・・・
The True power...

血族の本当の力を
見せてあげましょう!
of the sharingan's bloodline!!

Page 15
あれと遣り合えるのは
おそらく
写輪眼を持つ者だけだ
The only thing that could match up against that
is perhaps another sharingan user.

確かに 写輪眼を持っていれば
True, if another person has sharingan

この”万華鏡写輪眼”に多少の抵抗は出来る
Than they would have some resistence to the "Mangekyou Sharingan".

しかし
この特別な写輪眼の瞳術
However this special Sharingan's Doujutsu(eye jutsu)

幻術”月読”は破れない・・・
Genjutsu can't be broken

俺を倒せるのは
同じ”血”を持つ写輪眼使いだけだ
The only thing that can beat me, is a sharingan user with the same blood.


Również Kabuto powiedział o Sharingan Kakashi'ego, jako gorszym od tych, które posiadali Uchiha, co zaskakująco przynajmniej dla mnie, zostało potraktowane poważnie Myślałem, że Kabuto nie posiadał Sharingan, więc co do licha mógł wiedzieć w tej sprawie ?

Tłumaczenie Itachi'ego: Nic w tym dokładnym tłumaczeniu mogłoby w jakikolwiek sposób sugerować, że Kakashi nigdy nie był w stanie osiągnąć Mangekyou Sharingan. Ludzie, nie spodziewali się, że ktoś spoza klanu Uchiha mógł wykształcić swoje oko, do tak zaawansowanej formy najprawdopodobniej najsilniejszego ABL'a w Narutowersum. Dlaczego tak myślano ? Z powodu rzekomego zasugerowania przez Itachi'ego o braku takiej możliwości, jak i również tego, że Kakashi nie był z klanu Uchiha. Ludzie myśleli, że na podstawie tego monologu Itachi'ego moża skreślić szanse Kakashi'ego na osiągnięcie MS. Nie ma sposobu by Kakashi mógł usprawnić swoje Sharingan ! Bez jaj !
Ale oczywiście, nie jest tak, że Kishimoto nie dał nam jakiś wskazówek, które namieszałyby w głowach czytelników w tej sprawie. Jeśli pamiętacie, Obito podarował Kakashi'emu Sharingan z dwoma łezkami, lecz przez całą serię, prócz Kakashi Gaiden, Kakashi posiadał trzy łezki. Więc zostało potwierdzone - Kakashi mógł usprawnić swoje Sharingan - i zrobił to już raz. Jedna wskazówka, lecz wystarczająco duża by ją zauważyć. Ale miało to mały wpływ na wątpliwości ludzi co do całej sprawy Mangekyou Sharingan. "Tak, udało mu się z dwóch łezek rozwinąć trzy. Ale bez przesady, Mangekyou ?. To zbyt duży przeskok dla kogoś bez krwi Uchiha. Przecież Itachi i Kabuto powiedzieli...."

Na początku drugiej części mangi, prawie na samym początku Kakashi mówi swoim podwładnym:

I’ve developed a brilliant new jutsu

Nikt, nigdy nie myślał, że może chodzić o MS. Kurdę, nawet o tym nie myśleliśmy. Była to w większości dla fandomu zakończona sprawa. Nie mógł osiągnąć MS, było to dla niego niemożliwe. Akcja posuwa się dalej, sprawa MS - sprawą zamkniętą. Aż do starcia z Itachi'm. Omińcie paplaninę między tą dwójką i przejdzcie do części, w której Kakashi ujawnia Itachi'emu swoje Sharingan. W czasie gdy Kakashi podciągał swoją opaskę na czoło, Itachi PIERWSZY RAZ przez całą mangę był wyraźnie zaskoczony. Jego

Kakashi, impossible…you…

sprawiło, że ludzie zaczęli się zastanawiać. Co odkrył Itachi. Cóż, Kakashi nie pomógł nam w skojarzeniu faktów, gdy odpowiedział po prostu

Be prepared this time


i tak dalej.
Więc szepty o MS, znów zaczęły się podnosić, ale "logika" i "zdrowy rozsądek" w całej sprawie Kakashi'ego/Nie-Uchihy szybko ucięły dyskusje na ten temat. Więc w mgnieniu oka, sprawa znów była zamknięta. Ponieważ, nadal nie było to możliwe, a wskazówki na ten temat nie były zbyt przekonywujące dla fanów.

I potem, w tej samej "sadze", miesiąc później, podczas pościgu za Deidarą, Kakashi ciągle myślał. o użyciu "tego". Ciągle myślał, o "tym" i nadal nikt nie przypuszczał, że będzie to MS. Wtedy zostaliśmy tak zaskoczeni, że wzburzyło forami dyskusyjnymi i ... wszystkim.

szok

Kiedy był to jeszcze RAW, wielu, i ja również, nie wierzyło, że w istocie było to Mangekyou Sharingan. Zanim pojawiły się tłumaczenia sądzono, że było to jakieś alternatywne Sharingan, które odkrył Kakashi. Myślano tak, zanim tłumaczenia wszystko wyjaśniły. Jednak, kiedy pojawiły się tłumaczenia...wszyscy "logiczni" ludzie "ze zdrowym rozsądkiem", którzy byli przekonani, że MS u Hatake było niemożliwe, zostali zmiecieni z powierzchni ziemi, musieli zjeść własne słowa, i zamknęli się szybciej, niż Itachi wycofuje się z walki. I ludzie, którzy wierzyli, że jednak było to możliwe - żałowali, że nie trwali przy swoim poglądzie - dając sobie wcisnąć frazesy o "logice" i "zdrowym rozsądku"
Dlaczego, fani byli tacy sceptyczni odnośnie sprawy MS u Kakashi'ego ? Ponieważ, ludzie wyczytali ze słów Itachi'ego, to co chcieli wyczytać, nie to co zostało na prawdę powiedziane. Itachi twierdził, że Kakashi zmęczył się zbyt szybko po użyciu swojego Sharingan (stwierdzenie, z którym Kakashi sam się zgodził), i dodał prawdziwie, że Sharingan Kakashi'ego nie mógł wygrać z Sharingan Itachi'ego. Ze słów Itachi'ego wyczytane zostało to, że Kakashi nie będąc Uchiha nie mógł osiągnąć Mangekyou Sharingan. Pomylono się. Kishimoto sprawił, że wszyscy dali sobą pociągać za sznurki niczym kukiełki, i śmiał się ze sprzeczek, które pojawiały się, gdy tylko ktoś poruszył temat MS, zanim w mandze odkryto Mangekyou Sharingan Kakashi'ego.
Wierzę, że świadomie wprowadził w błąd swoich czytelników.
Niektórzy powiedzą pewnie, że Kishimoto nie jest taki cwany. Mylą się. Dlaczego ? Ponieważ robi to znowu, w drugiej części, w podobnym stylu. Robi to z Naruto i Sasuke. Jak ?

Nadzieje fanów - konfrontacja z rzeczywistością
Cóż. Przez całą drugą część, Naruto stale potyka się się, kiedy do tego dojdzie... czym jest to, czego wszyscy szukają u Naruto... bycia wspaniałym. Naruto boryka się z byciem zwyczajnym shinobi. Zwyczajnym oczywiście zgodnie ze standardami "Naruto". Kiedy Naruto doszedł do swojej misji "ratowania Gaary" jak i również "Powrotu Sasuke, Naruto boryka się z tym problemem. Z byciem shinobi. Walczył jak jakaś hybryda jinchuuriki/shinobi. Kiedy, Kyuubi przejmuje skrzypce, dochodzi do tego dlatego, że Naruto nawalił bądź, brakowało mu na tyle siły, by zrobić coś co przyniesie efekt. To były główne zarzuty wysuwane wobec niego, racja ?

Ludzie mieli takie wielkie nadzieję o nim, kiedy zaczynała się druga część. Oczekiwaliśmy chakrapotwora z setkami jutsu, mądrzejszego i bystrzejszego. Ludzie oczekiwali miniaturki Kakashi'ego, lub dokładniej tego kim jest Sasuke, odkąd mamy przyjemność znów go oglądać w części drugiej. Nie otrzymaliśmy kogoś takiego. Nieprawdaż ? I szczerze mówiąc, ludzie nadal nie przestali krytykować Kishimoto za jego "rzekomego" głównego bohatera nie spełniającego ich wymogów, aż do dziś; co najważniejsze Naruto nie stał się taki jaki miał się stać. Jednak ta krytyka zaczęła się od momentu, w którym Naruto po raz pierwszy zawiódł oczekiwania, i trwa do dziś. Mógłbym mówić i mówić, jak manga byłaby dużo mniej ciekawsza, gdyby Naruto powrócił jako drugi Czwarty, ale ludzie nie chcą słuchać takich "Narutofanbojowskich gówno wartych wymówek", więc nie będe się teraz nad tym rozwodził.
Więc, co dostaliśmy, gdy Naruto wrócił ? I za kogo nadal jest uważany ? Powiem tak: za wrażliwego chłopca, który jeszcze nie stał się dorosłym mężczyzną, jakiego oczekiwali fani. Był niedojrzałym dzieckiem, który borykał się z problemem kontrolowania drzemiącej w nim bestii przy kilku okazjach; dzieckiem, które nie wiedziało czy chce być shinobi, czy jinchuuriki. Kimś, kto powinien być przywódcą od tamtej pory, i kimś kto powinien wzbudzać szacunek na bolu bitwy, zupełnie jak Kakashi. Ale jednak nadal był tym samym niecierpliwym, krzykliwym i nachalnym uczniem, którego za rączkę musiał trzymać wcześniej Kakashi, a teraz Yamato. Aha, Naruto zawsze myślał, że dwa plus dwa = Rasengan. Nie zapominajmy o tym.

Wgłębijmy się trochę. W drugiej części, Naruto boryka się z byciem zwyczajnym shinobi. Zawiódł w kontrolowaniu Kyuubi'ego wiele razy, wielu mówiło "brakuje mu umiejętności jako shinobi, powinien skończyć ze swoim cziterskim powerupem !" Kiedy Kyuubi się pojawiał, reakcja ludzi zawsze była taka sama; albo Naruto przegrywał, albo brakowało mu umiejętności by zrobić coś bez Kyuubi'ego. Ludzie byli przekonani, że Jiraiya zawiódł jako nauczyciel Naruto, nie będać pewnymi dlaczego. Krytyka KyuubiNaruto znów się podnosiła. Być może, sam Kyuubi opóźnił rozwój Naruto, ale to polemika na inną okazję. To były najczęściej stawiane zarzuty w kierunku Naruto, zgadzamy się ?
Jednak, w pewnym momencie krytycy dostali to co chcieli. Czas shinobi dla Naruto ! Otrzymał swoją całą późniejszą naukę dzięki KN4/MK i Yamato, i od tego momentu znów zaczął być shinobi, polegając jedynie na sobie, itp. I udało mu się, w większej części. Dzięki cudownej metodzie, którą wymyślił Kakashi, Naruto nauczył się umiejętności poziomu Jounin i opanował swój żywioł. Stworzył ostateczne jutsu używając Wiatru— najprawdopodobniej najsilniejsze jutsu żywiołu Wiatru, ze wszystkich, które istnieją. Używając tego pokonał Kakazu, który posiadał jeszcze trzy serca, używając cierpliwej i inteligentej metody, która wprawiła najlepszego taktyka Konohy Kakashi'ego w zachwyt i sprawiła, że koledzy Shikamaru z drużyny 10 porównali nawet zmysł taktyczny Naruto z leniwym Shikamaru. Postawił krok naprzód, ku poprawie tego, za co się go najbardziej czepiano, kiedy pokazał bardziej taktyczny sposób myślenia. Tóż, po tym Kakashi stwierdził, że Naruto jest równie silny jak on sam, o ile nie silniejszy.
Więc Naruto odniósł sukces jako shinobi i zachwycił wszystkich i zaczął być ideałem, doskonałym shinobi, tak ? Nie ? Oczywiście, że nie. Krytycy nadal nie byli zadowoleni. Byli od tego bardzo dalecy. Zobaczmy czy mam rację: Kishimoto zmarnował cenne strony na pokazanie treningu, w którym Naruto próbował opanować Wiatr i stworzyć nowe jutsu. Te cenne strony mogły zostać przeznaczone na pokazanie znacznie ciekawszej akcji. Ten trening można uznać jako "filler". Naruto zna jedno jutsu, zwane RasenShuriken, którym nie tylko nie potrafi nawet rzucać, ale i również nie mógł użyć go więcej [destrukcja komórek w organiźmie]. Co za pech. WIęc jaki sens miała ta technika ? Nawet pięcioletnie dziecko może porównać zwykły Rasengan z Rasenshuriken i powiedzieć: "robi większe Buuuum !"

Gdzie są inne jutsu Wiatru, które mógł się nauczyć ? Jakim cudem FRS jest jedynym jutsu, którego użył, by pokazać opanowanie Wiatru ? Dlaczego ? Wszystkie jego wysiłki nie mogły być tak zmieszane z błotem jak wcześniej, więc mówiono "Nadal nie jest Kakashi'm, a tym bardziej Sasuke" (ach te porównania... i wielkie nadzieje). Naaruto jest nudnym, przewidywalnym shinobi, gorszym od Sasuke, którego widzieliśmy, nawet gorszym od Kakashi'ego, który przez wielu, licząc mnie został uznany słabszym od obecnego Sasuke. Więc jak Kakashi mógł mieć rację o Naruto ? Czy Kakashi zobaczył coś, czego my nie zobaczyliśmy ? Niczego nie zobaczył to ogólne podsumowanie. Niczego. W jaki sposób Naruto mógłby dorównywać Kakashi'emu ? Ledwo co pokazał nam cokolwiek. Mogę bez wątpienia powiedzieć, żę jest to najbardziej bezprecedensowa sprawa na forach. Nigdy wcześniej, nie widziałem, by ocena bystego i silnego Kakashi'ego została po prostu zignorowana. To ta sama manga, w której Jiraiya i Orochimaru, bezpodstawnie oceniali Kabuto, który według nich dorównywał Kakashi'emu. Uwierzono w to bez pytania. Mógłbym wymieniać bez końca shinobi, których zdolności oceniamy jedynie na podstawie słów i reputacji.
Czemu stwierdzenie Kakashi'ego zostało tak szybko zignorowane, wzięte pod wątpliwość i wrzucone do wora ? Odpowiedź jest prosta: Naruto musi naprawdę ssać. Teraz, po ujrzeniu jak przewidywalny był bez mocy Kyuubi'ego, powinien wrócić do używania jej. Hola hola. Ci sami ludzie, którzy dostali takiego Naruto jakiego chcieli, odkryli, że to było bezsensu i z miejsca chcieli by Naruto znów używał transformacji Kyuubi'ego w walce.
Wszystko sprowadza się do jednego: Naruto nie był wystarczająco dobry. Nielicząc kilku wyjątków. Dlaczego ? Oczekiwano by Naruto w drugiej części był taki, jak Sasuke. Uchiha Sasuke. I niestety oczekiwania nie zostały spełnione. Nieprawdaż ?

Sasuke Uchiha
Naruto zawodził odkąd wrócił, będać podobnym do siebie, z przed TS-a, robiąc to samo, choć troszkę lepiej. Ale nikt nie chce "troszkę lepszego" Naruto. Wszyscy chcą tyle lepszego Naruto, by możnabyło z czystym sumieniem stwierdzić, że nie jest tym samym Naruto z części pierwszej. Oczekiwano wielkiej poprawy u Naruto po TS, znaczącej i widocznej. Ale zamiast u Naruto, dostano to u Sasuke.

Sasuke stał się właśnie takim shinobi, o którym marzyli jego fani. Wrócił z niezłym wyglądem, fajnym mieczem, fantastycznymi technikami opartymi na żywiołach i znacznie lepszym w każdym calu sobą jako shinobi. Sasuke jest doskonałym shinobi. Lepszą wersją Kakashi'ego i znacznie więcej. Kiedy Sasuke wrócił i pokazał swoje umiejętności, krytyka Naruto była w niebo wzęta. W przeciwieństwie do Naruto, który spełnił mały ułamek nadziej jakie w nim pokładano, Sasuke powrócił nie tylko spełniając te nadzieje, lecz przerastając je. Od samego początku, stał się i robił dokładnie to czego oczekiwali po nim fani. Dominował, skopał tyłki, zbierał zaszczyty i pochwały, pwNIŁ i oWnowaŁ, wysyłając płaczących przeciwników do mamusi. Naruto nigdy nie był blisko by dać nam to co dał Sasuke. Nikt nie trzyma młodego Uchihy za rączkę. Przewodzi niebezpiecznemu zespołowi. Zabił Orochimaru, pokonał własnoręcznie dwóch członków Akatsuki i nie tylko. W przeciwieństwie do tych Naruto, zwycięstwa Sasuke nie są zespołowymi zwycięstwami bądź zwycięstwami zyskabnmi dzię ki jakiemuś plot-no-jutsu.

Dlatego Sasuke rządzi, a Naruto nie. To czeko rządano od Naruto, otrzymano od Sasuke, geniusza.
1. Przyzywanie
2. Szeroki wachlarz jutsu opartych na żywiole Błyskawicy.
3. Inteligencja
4. Kreatywność
5. Olbrzymia siła

Sasuke pokazał i dał nam te cechy. Ale jednocześnie, Kishimoto pokazał je u Naruto. Lecz w znacznie mniejszych dawkach, a w sprawie Summonów - zupełnie nic. Obserwowaliśmy Naruto podczas treningu, kiedy opanował żywioł Wiatru. Ma ostateczne jutsu oparte na Wietrze. Ale jeśli chodzi o ten żywioł - to jedyne co pokazał nam Naruto. Więc, z FRS dostajemy niewielką dawkę użycia Wiatru u Naruto. Nie pokazał żadnego jutsu opartego na tym żywiole. To już jeden punkt z listy zalet Sasuke.

Inteligencja - najprawdopodobniej największa słabość Naruto. Chodzi o to, że nie może prześcignąć Kakashi'ego i Sasune, ponieważ nigdy nie będzie na tyle bystry by to zrobić. Ale znowu, pokazał nam, że pracuje nad tą cechą. Pokazał trochę cierpliwości, przewidywania i planowanie. Nawet trochę prawdziwej strategii, która wprowadziła Shikamaru w osłupienie, tak jak i Kakashi'ego. Beż ryzykowania obrażen, wysyła cieniste klony na śmierć, by mógł dokładnie ocenić szybkość i siłę Kakazu, i potem ocenić ile klonów będzie musiał użyć, by zrobić to co zaplanował. To cecha Kakashi'ego, której wcześniej nie widziano u Naruto. Ale to nie wystarczyło z pewnego powodu. Nadal nie jest tak bystry jak Kakashi i Sasuke, powiedziano, że nie może być taki. Zapewnę dlatego, że w przeciwieństwie do Naruto, Kakashi i Sasuke wykazywali się inteligencją i bystrym umysłem znacznie częściej. W porównaniu do tej dwójki, Kishimoto znowu zrobił to samo z Naruto, podał nam małą dawkę czegoś, co chcieli mieć u Naruto fani. Również problemem jest to, że można myśleć, że Naruto musi dominować na polu sprytu jak Kakashi by stać na równi z nim, co nie jest całkowicie prawdą. Nie musi być taki bystry jak Kakashi. Będąc w pobliżu Kakashi'ego, gdzie Naruto często przebywa, jest się nadal mądrzejszym od 75% przeciwników, ponieważ Kakashi, który porównał jego umysł do Shikamariu, jest taki inteligentny.

Co do kreatywności, Sasuke wrócił i pokazał nam szeroki wachlarz technik bazowanych na żywiole Błyskawicy, doskonałość na krótki dystans i przyzywanie. Był marzeniem, dla wielu shinobi. Widzieliśmy troszeczkę kreatywności u Naruto, racja ? Wszyscy widzieliśmy różne wersje Rasengan. Jego ostateczne jutsu Wiatru jest na nim bazowane. Powiedzmy wprost. Po pierwsze Naruto na początku był dowcipnisiem, dobrym. A czego brakuje słabemu kawalarzowi ? Kreatywności. Co wiąże się z drugim punktem: Rasenshuriken jest bez wątpienia najsilniejszym jutsu Wiatru jakie Naruto kiedykolwiek stworzy. To technika jest tak niemożliwie potężna, że nawet Kakashi i Yondaime nie mogliby udoskonalić jej do tego stopnia jak Naruto. Co do jego technik Wiatru, powiem tyle: To, że ich nie widzieliśmy nie znaczy, że ich nie ma. Na przykład: Znowu... Kakashi i MS. Nie wierzono, że Kakashi posiada Mangekyou Sharingan, więc ludzie przekonani byli, że nie mógł go posiadać. I co się okazało ? FRS jest najpotężniejszą techinką jaką Naruto stworzy bazując na żywiole Wiatru. To doskonały początek do używania Wiatru, ponieważ wszystko w porównaniu z FRS będzie zwykłą zabawką.
Dzięki FRS, Kishimoto zasadził żywiołowe ziarno. Ziaro, z którego urośnie różnorodna i piękna roślinność. Teraz już wiemy, że Naruto ma w sobie to ziarno, które pozwoli mu nauczyć się i tworzyć różne techniki żywiołu Wiatru. Nigdy nie brakowało mu kreatywności. W istocie, to wszystko czekało na niego od dziecka. Więc, jeśli panuje przekonanie, że nie potrafi żadnego innego jutsu Wiatru oprócz FRS, pomylono się tak samo jak z Kakashim i Mangekyou Sharingan. Ale jest pewna różnica, nie ujrzeliśmy bezpośrednio niczego oprócz FRS. Kolejny raz Kishimoto serwuje nam małą dawkę kreatywności u Naruto, z listy Sasuke. Tak, znowu to nam przypomni.
SIła Naruto... pokaże ją nam w pewnym momencie znacznie więcej niż na tej liście posiada jej Sasuke. Wszyscy wiemy w co wierzy Kakashi...

Manga "Sasuke ??
Więc to wszystkie cztery wady, wytykane Naruto, w porównaniach do Sasuke: Summony, inteligencja, kreatywność i różne techniki (zwłaszcza oparte na konkretnych żywiołach). Sasuke pokazał mistrzostwo we wszystkich tych punktach, podczas gdy Naruto w porównaniu z nim, niczego nie pokazał. Sasuke wyprzedzał Naruto o lata świetlne, a spotkanie braci Uchiha jeszcze bardziej zaostrzyło fandomowi apetyt. Jest w zupełności eliternym shinobi, takim jakiego wymarzyli sobie fani i zdaje się stawać jeszcze lepszy. Co do Naruto. On niestety nie. Podczas, gdy pokazywany przez Kishimoto Naruto jest jedynie przystawką, Sasuke jest głównym daniem.
Już od dawna jest to seria "Sasuke" z Sasuke, który przejął rolę główną. Zaczęło zastanawiać to fanów, dlaczego manga nadal nazywa się "Naruto".
Odsłonięcie kurtyny; Coup de Maitre by Kishi
Nadszedł czas, bym powiedział dlaczego. Po całej tej paplaninie, to miejsce gdzie mój pogląd na wprowadzanie w błąd i manipulacji spełnia się. Czy wiecie, że krytykowano Kishimoto za wszystko co zrobił z głównym bohaterem mangi ? Przypomnijmy sobie jeszcze raz "Źle postąpił z Naruto. Zrobił z niego takiego samego słabeusza jakim był wcześniej w mandze. Bezsensownie opóźnił jego rozwój podczas TS'a z Jiraiyą dla jakiegoś powodu. Kakashi i Yamato zbierali oklaski za prowadzenie za rączkę Naruto przez całą drugą część serii. Uzumaki nie może być porównywany nawet z Kakashi'm, a tym bardziej z Sasuke. Nie jest tak inteligenty, nadal jest nadgorliwy i był raczej uczniem niż przywódcą jakim już powinien być. Dlaczego nie może być taki super jak Sasuke ?

Dlaczego Naruto ciągle zawodził, i dlaczego był taki niedoceniony ?
Dlaczego w każdym ważnym momencie zawodził, podczas gdy Sasuke zwyciężał i imponował we wszystkim co robi ?

Jeszcze nie rozumiecie ? Nie wiecie dlaczego ? Nadal ? Całkowicie niezrozumiałym jest to, że moglibyście myśleć, że Kishimoto odwala kaszanę. Kaszanę ? BA ! To co robi to najprawdopodobniej jego najlepsza praca jaką wykonał w dziedzinie pisania i mangi. Tak dobrze przeczytaliście. Czy nie wydaję się wam dziwne i podejrzane to, że Kishimoto robiłbyciągle ze swojego głównego bohatera zwyczajnego i nieciekawego przez taki duży kawałek drugiej części "Naruto", podczas gdy główny rywal Uzumaki'ego jest we wszystkim idealny ? Miast myśleć, dlaczego Kishimoto robi to z tymi dwiema postaciami, zaczęto cenić dobre [Sasuke] i złe [Naruto] i zarzucać autorowi mangi typowy błąd twórcy. Ponieważ, nie ma sposobu by twórca mangi mógł uczynić kogoś takiego jak Naruto słabeuszem na tak długo. Dlaczego ? Bo Naruto jest głównym bohaterem. Bezsensownym jest to, że Kishimoto ciągle zawala sprawę Naruto...
Ale nigdy, przenigdy nie pomyślano, że to co robił Kishimoto było nie tyle świadome, co genialne. Gdy to piszę, można uznać to za nieprawdopodobne i głupie. Ale zapewniam, to nie pomyłka. Kishimoto stworzył postać Naruto w pewnym celu, jak zawodowiec. Więc, ci którzy doszli aż do tego momentu tego postu, zastanawiają się nad jednym, jeśli to co piszę ma jakiś związek z prawdą to dlaczego "Świadomie robić z głownego bohatera nieudacznika jakim był w pierwszej części ? Już to zrobiono, w części pierwszej". Po prostu - Kishimoto znowu to robi !

Czego absolutnie nikt, ani ja, ani on, ani ona, nawet najsprytniejsi i ludzie światłego umysłu nie przywidywali. Wprowadzenie w błąd; manipulacja. Po części piewrszej, Naruto walczył z Sasuke na równi, jako przeciwnik wart geniuszu Uchihy. Cios za cios, aż do momentu, w którym Naruto przegrał. Sasuke wybierał się do Orochimaru, kiedy Naruto wrócił do swojego Sannina, kogoś kogo zna jako bliskiego przyjaciela, Jirayię, który praktycznie sam uczynił Naruto, takim jakiego podziwialiśmy pod koniec pierwszej części mangi. Treningi kontroli chakry Kyuubi'ego i ćwiczenie Rasengan sprawiły, że Naruto wyraźnie stał się lepszym shinobi, któremu zazdroścuł nawet Sasuke, kiedy pierwszy raz dostrzegł jego niesamowity rozwój - podczas walki z Gaarą. Więc oczywiście, kiedy Naruto wyruszał trenować pod okiem Ero, jak myśleliśmy na trzy lata, spodziewaliśmy się, że wróci jako bestia (w przenośni). Nadzieje zostały rozwiane, oczekiwaliśmy po jego treningu, że będzie taki jak Sasuke teraz. Ale Naruto stał się niewiele lepszy. Dlaczego ? Nie, nie jest to plot-no-jutsu. Z perspektywy Narutowersum można stwierdzić, że to wina Kyuubi'ego ale jak już wspominałem, tego tematu nie będe tu poruszał.
Ale z perspektywy prawdziwego świata, Kishimoto ostrożnie budował fundamenty, na zrobienie kupy z mózgu fanom, którą teraz robi. Dlaczego, musicie pytać ? O co mi chodzi ? Jeśli jeszcze nie kapnęliście się, czytając mangę, odpowiem teraz.

Chce mieć asa w rękawie.. TAK. Znowu.

Kiedy Naruto powrócił w części drugiej, kiedy euforia już opadła, głównym pytaniem było to jak lepszy stał się Naruto, Kishimoto bezlitośnie i efektownie rozwiał wszelkie nadzieje - ze skutkiem. Było to zamierzone. Dlaczego i jak ? By mieć asa w rękawie, którego uwielbia mieć w sprawie postaci zwanych "wyrzutkami". Kishimoto musiał zrobić coś drastycznego. I zrobił to. Wielkie nadzieje musiały być najpierw rozwiaje. Kompletnie przewrócił scenariusz do góry nogami i stworzył coś zupełnie przeciwnego do tego czego oczekiwaliśmy po nim, by zrobił z postacią Naruto Uzumaki'ego. Manipulacja, iluzja, wprowadzenie w błąd. Tym zajmuje się obecnie Kishimoto przez całą drugą część mangi, i nadal to robi, pomyślcie o tym: Skutecznie rozwiał wielkie nadzieje o Naruto, i zmienił je w największe wątpliwości co do słuszności nazywania Naruto głównym bohaterem. Skuteczna manipulacja. Zamiast zastanawiania się czy Naruto jest już tak wspaniały, jakim był młody Czwarty Hokage, zastanawialiśmy się czy w ogóle jest szansa, by Naruto mógł w jakiś sposób uczciwie dorównać Sasuke. Nadal nie przekonani co do tego co piszę ? Dla tych, którzy po Naruto oczekiwali wielkości i potęgi Naruto, ale jeszcze jej nie zobaczyli, pomyślcie o ocenie Naruto przez Kakashi'ego po walce z Kakazu, i o tym co powiedział. To co pokazywał nam Uzumaki w drugiej części mangi nie znajdowało potwierdzenia w słowach Kakashi'ego, który był przekonany o swojej słuszności. Nieprawdaż ? Nie, nie całkiem. Są również ci, którzy są przekonani, że Naruto nie dorównuje jeszcze Kakashi'emu, mimo słów samego Hatake. Są przekonani, ponieważ nie widzieli jeszcze tyle, by dać się przekonać. Pamiętajcie, to manga, w której mogliśmy i uwierzyliśmy bez pytania w to czego zdolna jest postać, silniejsza od tej bądź tamtej, na podstawie niczego innego niż słowa lub reputacji. Więc, kiedy Kakashi oznajmia, że Naruto mu dorównuje, wszyscy którzy nie są fanbojami Naruto zgodnie z przewidywaniami - zaprzeczyli, by Naruto był taki silny jak twierdził Kakashi. Uznając słowa Hatake za słowa bredzącego staruszka. Również, dlatego że Naruto nie potwierdził tych słów. Jeszcze nie widzieliśmy by to zrobił.

Kishimoto magikiem; prestiż i sława
[size=16Kpiąc z własnej widowni
O tak, nie widzieliśmy tego. O to chodzi !

Jacy ludzie są świetni w manipulowaniu i wprowadzaniu w błąd ? Magicy. Do kogo porównałem wcześniej Kishimoto ? Do magika. Dlatego, że to co robi Kishimoto ze swoim głównym bohaterem to nic innego jak magia... tyle, że w mandze. Cytat z filmu "Swordfish":

"Ever heard of Harry Houdini? He was an artist. He could make an elephant disappear in the middle of a theatre filled with people, and do you know how he did that? Misdirection. What the eyes see and the ears hear, the mind believes.


Cóż, widzimy tylko to co jest w mandze, więc możecie skreślić tekst o uszach. To co widzą nasze oczy, umysł uznaje za prawdę. To właśnie klucz w sprawie Naruto. On, jego niekompetencja, porażki i słabości są zasłoną dymną i lustrami, których Wielki Kishimodini używał ze skutkiem na was. Podstawowa magiczna sztuczka składa się z trzech etapów: "deklaracja", podczas której magik pokazuje publiczności coś zwyczajnego, które zapewne nie jest czymś zwyczajnym ze względu na manipulację magika. Ale Kishimoto zrobił na odwrót, i musiał by przedstawienie nie zakończyło się fiaskiem. Pokazał nam coś, co uważaliśmy za coś nadzwyczajnego, czym był Naruto na początku drugiej części, kiedy myśleliśmy, że będzie świetny.
Drugim etapem jest charakterystyka, bądź "zamiana", kiedy magik sprawia, że coś zwyczajnego staje się czymś wspaniałym, nadzwyczajnym. Tylko, że z Naruto, Kishimoto znowu zrobił na odwrót. Sprawił, że coś co miało być świetne i nietuzinkowe stało się nudne i zwyczajne. I nareszcie, trzeci etap - "prestiż", kiedy efekt iluzji jest inscenizowany. Część "prestiżu" jeszcze nie została nam pokazana. Ale zostanie. Co ? Naruto, którego oczekiwaliśmy oglądać od samego początku.

Kishimoto powstrzymał się od dopakowania Uzumaki'ego, ale nie okazuje umiaru, kiedy chodzi o Sasuke, dlaczego ? Dlaczego tak robi ? Chce, by pokonanie Sasuke wydawało się niemożliwe. Chce byśmy to uwierzyli. I mogę powiedzieć, że idzie mu lepiej niż oczekiwałem.

Posiadano wielkie nadzieje i krytykowano Kishimoto za nie dostosowanie się do nich. Chciano by Naruto wrócił i był najlepszy we wszystkim; co było niemożliwe... jeśli nie kuszące. Jeśli Naruo wróciłby taki jak Sasuke, jak interesująca byłaby wtedy manga ? Jak interesująca stałaby się historia opowiedziana w mandze, jeśli wieczny as w rękawie Kishi'ego wróciłby jako przepakowany chakrą drugi Kakashi, którego pragnął fandom ? Manga byłaby dużo mneij ciekawa, zaufajcie mi. Jeśli wróciłby z dziesiątkami nowych technik, przywołaniami żab za każdym razem i rozwiązywaniem największych problemów bez żadnego wysiłku ? Manga byłaby nudna. Tak nudna. Ponieważ urzeczywistnienie marzeń fanów wyeliminowało asa w rękawie, którego Kishimoto lubi mieć i w odpowiednich chwilach używać, i seria byłaby odpowiednio mniej intrygująca jeśli chodzi o rywalizację Naruto i Sasuke.
Pogódzcie się z tym. Zastanawiacie się jak taki cienias jak Naruto miałby pokonać niezniszczalnego, póboga Sasuke ? Zastanawiacie się jak mógłby to zrobić ? Nadal chcecie się dowiedzieć, nawet jeśli boicie się wyniku takich przemyśleń. Jeśli nie korci was by się dowiedzieć i myślicie, że Sasuke wygra (wtedy, moglibyście być zaskoczonymi wynikiem walki. Najlepszą zabawą w końcu jest osłupienie, kiedy rzeczy co do których byliście najbardziej przekonani okażą się nieprawdą). Tak czy inaczej, mniej byście się zastanawiali, i mniej oczekiwali na taką walkę. Przyznalibyście zwycęstwo dla Naruto, kiedy byłby uznany za tak silnego jak Sasuke, i wiedzielibyście, że Naruto summonowałby i wygrywał wszystko nonstop. I wiecie, że skoro Naruto opanował żywioł, którym mogłby pokonać żywioł Sasuke, Uzumaki maiłby przewagę.
Ale skoro Naruto nie jest postrzegany jako ktoś kto mógłby się zbliżyć poziomem do Sasuke, wszyscy głowilibyście się jak Naruto mógłby wygrać. Racja ?

To co mówiłem wcześniej o Sasuke jest krytykowane u Naruto, co nie ? Z powodu wrażenia jakie robi Sasuke, nie licząc tego w co wierzą antyfani Sasuke, sprawia że akcja jest ciekawsza i lepsza, kiedy Naruto w drugiej części nie jest spełnieniem wcześniejszych marzeń fanów. Zobaczycie.

Podsumowując
By wszystko było jasne; Naruto powstanie z popiołów bez śladu brudu na ubraniu, i Sasuke, który latał tak wysoko, że był blisko słońca, wosk na jego skrzydłach się stopi. Będą tu pewne zwroty akcji, nieoczekiwana zamiana sytuacji jak z biednym Eddie'm Murphy'm i Dan'em Akyroid'em. Sasuke przegra z Naruto. Napewno będziecie musieli to wreszcie zobaczyć. Ale nie stanie się tak po przez jakieś "plot-no-jutsu" albo jakikolwiek inny głupi zabieg. Porażka będzie uzasadniona. Naruto zostałem asem w rękawie Kishimoto, poza tym - ma opanowany żywioł, który stanowi świetną odpowiedź dla błyskawic Sasuke.
Dlaczego to takie ważne ? Cóż, oczywiście Wiatr pokonuje Błyskawicę, ale trzeba w tym miejscu powiedzieć coś więcej. Zarówno Naruto jak i Sasuke są wojownikami na krótki i średni dystans. Wiatr, z możliwością przecinania i przebijania się przez wszystko jest najsilniejszym żywiołem bitewnym, i jest najlepszym wyborem w walce na krótki i średni dystans. Ale nawet te niepokojące i przesadzone wiadomości (zależy po której stronie barykady jesteście) to nie wszystko. Kishimoto zasadził ziarno, które nie wyrośnie dopóki Naruto i Sasuke nie spotkają się w walce. Asuma powiedział:

If two ninja of the same level clash with blades, then the sharpest tool will win. The Wind element has the strongest offensive power from close- to mid-range.


Dwaj ninja tego samego poziomu ? Zastanawiam się co to mogło znaczyć ? HMMM ;). Nieważne. Czy naprawdę myślicie, że Sasuke stał się praktycznie mistrzem w walce na krótki dystans ? I to, że używa ostrej broni takiej jak miecz ? I to, że używa elektryczności by była jeszcze ostrzejsza ? I to, że Naruto również preferuje walkę na krótki/średni dystans jak Sasuke ? To, że Naruto opanował coś co pozwala pokonać Błyskawicę ? I to, że żywioł Naruto może być bardziej ostrzejrzy niż nawet Chidori Nagashi połączone z mieczem Kusanagi ? I to jak Sasuke ciągle wygrywał, zgarniając całą pulę podczas, gdy Naruto dostawało się za porażki ?


Fundamenty zostały położone. Tak jak w części pierwszej Naruto ciągle jest niedoceniany, podczas gdy Sasuke wywiera największe wrażenie. I potem as w rękawie, którego znalazł Naruto. Z listy, w której Sasuke przerasta wszystkie oczekiwania, kiedy Naruto nie spełnił żadnych, Kishimoto zasugerował wspaniały potencjał Naruto w każdym punkcie tamtej listy. Ale, kiedy panuje przekonanie, że Naruto zawsze będzie zawodził, Kishimoto mógł zastosować to jako asa w rękawie. Nikt nie wierzy, że Naruto ma szansę na spełnienie oczekiwań fanów. Nikt nie widzi jak Naruto mógłby w tej chwili dogonić Sasuke. Na forach powstało wiele tematów na ten temat.

Iluzja, w której uwięził większość z was, sprawia że mogę dostrzeć pewną rzecz. Kishimoto umieścił siebie w mandze, w osobie Itachi'ego Uchiha, ze wszystkimi jego możliwościami kontroli umysłu i zaginania rzeczywistości. To czego doświadczyli i czuli przeciwnicy Itachi'ego, Kishimoto zrobił ze swoimi czytelnikami dokładnie to samo. Jesteście przekonani, że as jest słabeuszem, przekonani że nie ma szans. To co widzicie i czujecie jest takie a nie inne z powodu tego, że Kishimoto sprawił że takie jest.

Co do Itachi'ego, nawet jego własne słowa jak wycelowanie w kogoś broni może skończyć się ugryzieniem w dupe celująćego. Uchiha Itachi powiedział pokonanym krewniakom po tym jak obwinili go za śmierć Shisui:

As I’ve just said now…don’t judge others…simply by your preconceptions and judgments of their appearance.You assumed I was patient.



Zakładacie, że Naruto ssie i nigdy nie przestanie. Założyliście także, że ssie również Kishimoto za to co zrobił z Naruto w części drugiej, i nigdy nie przestaliście myśleć, że to co robi może być w rzeczywistości - zamierzone. I to sprawia, że jest geniuszem, przynajmniej w odwołaniu do postaci Naruto.

Kishimoto wszystkich was zrobił w konia. Jest magikiem, jak i zarówno marionetkarzem sprawiającym, że tańczycie kiedy pociągnie za sznurek, a gdy wyprzedzicie jego ruchy, karmi was niedopowiedzeniami i manipulacją. Jecie to wszystko i oblizujecie wargi. Trucizna, którą zawierało to jedzenie powoli zaczyna na was oddziaływać. Potem poczujecie nagłe ukłucie w swoim sercu kilka chwil przed śmiercią. Wtedy nadejdzie czas, kiedy Naruto okaże się być osobą, którą wszyscy chcieli żeby był od samego początku, i okaże się to znienacka, ale nie wincie Plot-no-Jutsu albo jakiejkolwiek innej rzeczy do próby wytłumaczenia takiego zwrotu akcji - gdyż, wskazówki są przed waszymi oczyma. Kiedy Kishimoto sprawiał, że spijrzeliście się w lewo na zatrute jedzenie, które wydawało się pyszne, chciał podać wam antidotum w postaci małych wskazówek i poszlak po prawo, ale byliście zbyt zajęci patrzeniem w lewo, by zobaczyć właściwe danie znajdujące się po waszej prawej stronie. Wygląda na to, że potrzebne jest wam Kage Bunshin by patrzeć w obie strony, tak jak Naruto podczas treningu FRS. Próbuję nauczyć was Kage Bunshin w tym temacie. Ale czy przyjmiecie moją pomocną dłoń ?
KUNIEC

oryginał by FitzChivalry

#2 Xian

Xian

    ~hikikomori

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 2752 postów

Napisano 31 październik 2007 - 18:15

Fajny tekścik, thx za tłumaczenie (IMO można by trochę go zredagować i skrócić).
Podoba mi się ta apologia Naruto. Chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt, którego autor nie ujął (mogło mi to zginąć, bo tekst jest obszerny).

Istotna jest rozmowa Jiraiyi z Orochimaru podczas walki Sanninów.
O: On nie jest w stanie pokonać Uchihy, wojownika który urodził się z Sharinganem. Naruto nie posiada Sharingana, więc nie ma szans. O talencie shinobi stanowi zdolność mistrzowskiego opanowania wszystkich technik.
J: Wiesz co jest najważniejszą częścią talentu ninja? Wcale nie ilość opanowanych technik. O nie... Najważniejszy dla shinobi jest zapał człowieka, który się nigdy nie poddaje.


Do tego dochodzi kwestia Nejiego: Ty masz lepszy wzrok ode mnie.

I Chiyo-baasama: Twoja tajemnicza moc... Ona może zmienić przyszłość. Zostań Hokage jak żaden przedtem.

To właśnie te słowa najlepiej określają Naruto. Tyle ode mnie.

#3 Bezimienny

Bezimienny
  • Goście

Napisano 31 październik 2007 - 18:34

Czyli,innymi slowy: Naruto zachowuje sie jak idiota,jest robiony na idiote i w istocie jest idiota.Tyle,ze ma moc milosci,ktora zmieni swiat.

Zauwazylem jeszcze ciekawa rzecz. Gdy kisiel nie chce pokazywac naruto badz tez nie ma pomyslow na rozwijanie tej (mozna by rzec,w kontekscie mangi, "niedorozwinietej") postaci,to rzuca tekstem "masz ponad 2 razy wiecej chakry ode mnie"czy tez"jestes juz lepszy ode mnie" (oba teksty kakashiego). Poczym pokazuje 6 chapterow walki sasuke....

#4 ReQuiem

ReQuiem
  • Goście

Napisano 31 październik 2007 - 18:57

i znowu tak jak w pierwszej czesci naruto dopadnie olsnienie i w pare dni zrobi sie z niego elite mega fajter ;[ ;p

#5 wintermute

wintermute

    ~fan

  • User
  • PipPip
  • 107 postów

Napisano 31 październik 2007 - 19:17

Świetny tekst. Mocnowidno, dzięki za tłumaczenie. :) Ja już w moim pierwszym poście na tym forum (który to post znajduje się w temacie o treningu Naruto) próbowałem "bronić" Naruto i Jirayię jako nauczyciela. ;) Większość osób wykazywała jednak, i nadal wykazuje, takie podejście w stylu "Naruto ssie i kropka", o którm to właśnie podejściu wspomina również autor tego tekstu.

i znowu tak jak w pierwszej czesci naruto dopadnie olsnienie i w pare dni zrobi sie z niego elite mega fajter ;[ ;p

Nic nie zrozumiałeś, co? ;) Przeczytaj to sobie jeszcze trzy razy, to może zrozumiesz.

Czyli,innymi slowy: Naruto zachowuje sie jak idiota,jest robiony na idiote i w istocie jest idiota.Tyle,ze ma moc milosci,ktora zmieni swiat.

Hah. ;) Pisałem już o tym kiedyś. Ludzie widzą w Naruto idiotę, ponieważ chcą go w nim widzieć. ;) Uświadom to sobie: chcesz żeby Naruto był kretynem, więc ewentualne pretensje miej tylko do siebie. ;)

#6 mocnowidno

mocnowidno

    ~hikikomori

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 2545 postów

Napisano 31 październik 2007 - 19:39

Zauwazylem jeszcze ciekawa rzecz. Gdy kisiel nie chce pokazywac naruto badz tez nie ma pomyslow na rozwijanie tej (mozna by rzec,w kontekscie mangi, "niedorozwinietej") postaci,to rzuca tekstem "masz ponad 2 razy wiecej chakry ode mnie"czy tez"jestes juz lepszy ode mnie" (oba teksty kakashiego). Poczym pokazuje 6 chapterow walki sasuke....


Nie ma to jak wypowiadać się, zupełnie nie mając pojęcia o czym się mówi.
Bezimienny, może powiesz mi, że przeczytałeś pierwszy post ? Na pewno ci nie uwierzę, nawet jeśli jakimś cudem to zrobiłeś, to przeczytaj jeszcze raz. Chyba, że masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem, albo... nie dajesz się odwieźć od swoich "krytykanckich" poglądów.
Sugestia: Zanim wyrazisz swoje zdanie w tym temacie, przeczytaj pierwszy post
I proszę bez spamu typu "Naruto ssie". Już dosyć. Czas otworzyć oczy na prawdę.

#7 Tabris

Tabris

    ~random

  • User
  • Pip
  • 51 postów

Napisano 31 październik 2007 - 20:03

mocnowidno BARDZO dziękuje za ten obszerny teks nie wiem co do innych ale mnie on właśnie otworzył oczy bardziej niż byłem tego świadom jeszcze 30minut temu.
Jestem ci dozgonnie wdzięczny i czekam na inne posty potwierdzające tą teorie
P.S
nie próbujcie wbijać na siłę nieletnim tej teorii bo wątpię czy zrozumieją szkoda młotka :P

#8 Sasuke92

Sasuke92
  • Goście

Napisano 31 październik 2007 - 20:12

Fajny długi tekst...trochę się czyta ale warto ;]
Bardzo ciekawy jestem jaki będzie ten as w rękawie.Mam nadzieję że będzie tak jak mówisz, że Kishi jest wspaniałym Magikiem i iluzjonistom. Chcialbym to w jak najszybszym czasie to zobaczyc :(Nom niestety Sasuke jest zarabisty a naruto zawodzi:P Naprawdę super skórka. Ciekawe kiedy zobaczymy Naruto z Asem ;]Dzieki mocnowidno i FitzChivalry :*

#9 Whirlwind

Whirlwind
  • Goście

Napisano 31 październik 2007 - 20:30

Wybaczcie , ale uwazam, ze ten tekst jest stanowczo za dlugi. Przeczytalem caly i mysle, ze jest on straasznie parafrazowany. Czytajac caly post mialem wrazenie, jakby ktos caly czas do mnie mowil: Believe it! Belive it! : P

Nie wiem dlaczego odnioslem wrazenie, ze ten tekst nie wniosl niczego nowego... tzn wielu ludzi juz spekulowalo, ze Naruto jeszcze pokaze na co go stac, ze te lata nie byly stracone... wiec sorry, ale nie rozumiem co nowego wnosi ta "teoria". Ja juz od dosc dawna wierzylem, ze Naruto jeszcze wszystkim pokaze , pokaze jak wspanialym jest shinobi...

Czy mowilem juz, ze ten tekst jest zdeczka dlugi? Za dlugi bo streszczajac to co bylo tam napisane widac w moim poscie... Chyba, ze kompletnie zle zrozumialem te "teorie" ;/

#10 Gogol

Gogol

    ~bot

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5072 postów

Napisano 31 październik 2007 - 21:17

bzdura...
"naruto był kreowany na młotka przed TS i tak samo jest teraz !"
guzik prawda
przed TS pokonał haku, bez porazki przechodził egazmin na chunina, przezył walke z oro i kabuto i sprowadził nowego hokage, wyruszył na przegrana z gory misje szukania sasuke-dopiero tutaj przegrał, na sam koniec.
Akurat naruto przed TS byl zwyciezca, z ubogim wachlarzem technik ale zwyciezca, wszystko mu wychodziło
po TS
nie uratował gaary
nie pokonał oro
nie pierdnał przy sasuke

Chce, by pokonanie Sasuke wydawało się niemożliwe. Chce byśmy to uwierzyli. I mogę powiedzieć, że idzie mu lepiej niż oczekiwałem.

stracił czas na bezuteczny FRS porazka za porazka

co do MSa kakashiego, to nie jest MS itachiego, zupelnie sie różnia i wygladem i umiejetnosciami, gdyby nie nazwa to ciezko by je zestawiac ze soba(sposób zdobycia MSa przez kakashiego jest nieznany)
wiec słowa "ludzie powinni sie dziwic ze kakashi go ma bo itachi sugerował ze go miec nie moze" sa nieprawdziwe. Itachi sugerował to co ludzie mysleli-ze kakashi nigdy nie bedzie miał broni uchihy
i taka jest prawda-bo jej niema. Nie mówie ze MS kakasha jest gorszy, mówie ze nie jest tym ktory maja Uchiha

Kishimoto powstrzymał się od dopakowania Uzumaki'ego, ale nie okazuje umiaru, kiedy chodzi o Sasuke, dlaczego ? Dlaczego tak robi ? Chce, by pokonanie Sasuke wydawało się niemożliwe. Chce byśmy to uwierzyli. I mogę powiedzieć, że idzie mu lepiej niż oczekiwałem.

sedno
zadna magia, zwykłe plot no jutsu
jesli teraz naruto wyskoczy z tysiacem nowych technik by walczyc z dopakowanym sasuke i go pokona to bedzie jeszcze wieksze naciaganie niz pokonanie kakuzu
jesli naruto bez zadnych nowych technik pokona dopakowanego sasuke to szkoda słów
naruto nie pokazuje zadnych cech które by pozwoliły na typowanie go jako zwyciezcy pojedynku z sasuke i z tym sie zgodze. tylkoz ze dla autora tekstu wygrana naruto bedzie" wielka magia autora" a dla mnie zwykłym naciaganiem
trzeba pokazac dochodzenie naruto do ostatecznej silły a nie wyskoczyc z hasłem" ha!! sasuke, trzymałem na ciebie dwanascie technik, nikomu ich nie pokazałem, chciałem zebys ty byl pierwszy!"
czytelnik zaskoczony "jakie techniki nic nie było widac" a potem zniesmaczony
jesli magia autora ma byc niewytlumaczalne zwiekszenie siły naruto to ja dziekuje
pomijam kwestie ze tekst jest koszmarnie zapchany niepotrzebnymi porównaniami.
moze idea i pomysł były, ale i wykonanie złe i przypuszczenia wg mnie nietrafne
bron Boze nie oceniam tłumaczenia, ale sam przekaz tekstu
wszedłem w temat bo miał fajny tytuł
nic wiecej
poprostu nie moge sie zgodzic

Ale nie stanie się tak po przez jakieś "plot-no-jutsu" albo jakikolwiek inny głupi zabieg. Porażka będzie uzasadniona. Naruto zostałem asem w rękawie Kishimoto, poza tym - ma opanowany żywioł, który stanowi świetną odpowiedź dla błyskawic Sasuke.

jesli potega i dazenie do niej u Naruto nie zostanie pokazane czytelnikowi przed walka to bedzie to własnie plot no jutsu
zaden as... cos czego czytelnik nie wie a powinien jest błedem autora a nie asem w rekawie. Kazdy moze napisac opowiadanie o postaci która jest cieciem, dochodzi do ostatniej walki i nagle okazuje sie ze ciec jest wybrancem który tylko czekał na ta walke.
Zwykle naciaganie a nie magia.
Wypunktował bym cały tekst,ale watpie by ktos to przeczytał.

Fundamenty zostały położone.

fundamenty zrobiły z sasuke wymiatacza a naruto cofneły w rozwoju. DLa dobra głownego bohatera trzeba je zburzyc

#11 eros

eros
  • Goście

Napisano 31 październik 2007 - 23:04

Mam pytanie odnosnie tego tekstu, bo nie jestem poinformowany.

CZY TO JEST TEKST KOGOS KTO ZNA KISHIEGO CZY TEZ PODEJZENIA JAKIEGOS FANA??

Z gory dzieki za odpowiedz :)

#12 Dragonist

Dragonist

    nice people swallow

  • @ANBU
  • 1325 postów

Napisano 31 październik 2007 - 23:21

ashfgrkdsjhk : )


Nie będę się dalej wypowiadać w tym temacie. W sumie to nie kumam. Takie majaczenie... rozumiem , że coś się może komuś nie podobać. To po co dalej czytać mangę? Heh... Ok, serio nie rozumiem intencji autora tego tekstu : )
Nevermind.

#13 Snickers

Snickers

    ~weaboo

  • User
  • PipPipPipPip
  • 773 postów

Napisano 01 listopad 2007 - 00:02

Ja zaczne od tego po pierwsze jezeli Kishi jest iluzjonista to watpie zeby ktos zrozumial co ma na mysli jesli on sam by tego nie pokazal . Chyba ze autor tekstu powyzej jest geniuszem ktory wlasnie pojal styl kisiela i poprawnie odczytal wszystkie wskazowki , ktorych zapewne bylo sporo ( Nie wykluczam tego wrecz przeciwnie uwazam ze jest to bardzo mozliwe ) Druga sprawa opanowanie FRS wedlug mnie nie bylo strata czasu poniewaz dzieki treningowi nad tym wlasnie jutsu pojal pelny potencjal KB, napewno stal sie lepszy taktycznie , i oczywiscie lepiej zaczal myslec .

jesli potega i dazenie do niej u Naruto nie zostanie pokazane czytelnikowi przed walka to bedzie to własnie plot no jutsu
zaden as... cos czego czytelnik nie wie a powinien jest błedem autora a nie asem w rekawie. Kazdy moze napisac opowiadanie o postaci która jest cieciem, dochodzi do ostatniej walki i nagle okazuje sie ze ciec jest wybrancem który tylko czekał na ta walke.
Zwykle naciaganie a nie magia.
Wypunktował bym cały tekst,ale watpie by ktos to przeczytał.

Zadam ci takie pytanko odnosnie tego co napisales . Ogladales moze DB ? Bo jesli nie to nie ma o czym gadac , jesli jednak tak to przypomnij sobie sage komorczaka. Wszyscy uwazali ze najlepszy i nasliniejszy wtedy byl Goku a kiedy sie podał wszyscy wpadli w panike ze juz po nich ale ten wtedy powiedzial ze wyznaczy nastepce a odziwo by nim jego syn Gohan . Przyjaciele mysleli ze zglupial i ze jak dzieciak moze pokanac takiego potwora jesli nawet goku go nie pokonal . No a gohan wszystkich zadziwil i osiagnal SSJ2. Goku wtedy wiedzial ze jedynym ktory morze pokonac cella jest gohan (wiedzial to po treningu ktory z nim przeszedl) chociaz inni potepiali ta decyzje . Wtedy nie widzielismy pełnego treningu gohana i nas zadziwil . Teraz porownam do tego Naruto i trening z Ji a potem trening z kakasiem i Yamato. Ani nie widzielismy pelnego treningu z Ji tylko jakies urywki wiec nie wiemy co tak naprawde sie stalo . A jesli chodzi o trening z kakasiem i Yamato to moze widzielismy wiecej niz z Ji ale pelnego treningu tez nie widzielismy i skoro Kakas mowi ze Naruto jest albo rowny albo silniejszy od niego TO JA wierze ze tak jest .A tak na marginesie to ostatnio myslalem roznie o naruto na poczatku pomyslalem ze jest wlasnie nie doceniany potem mysle ze jednak za malo umie , ale w sumie nie wiem co on tak naprawde umie wiec ani nie mam zamiaru go krytykowac ani chwalic .

P.S Mocnowidno zalozmy ze to co przetlumaczyles jest prawda . No to wtedy wychodzilo by na to ze kiedy nasz ,, iluzjonista'' kishi pokaze tego asa to manga by sie konczyla . Nobo jeśli to co on pisze opiera sie na tym zeby udupiac blondasa a wywyższać saska a potem przy ich konfrontacji wyciagnac asa i pokazac jak fajny jest naruto to nie mial by juz o czym pisac. A przezciez jest tak duzo wontkow i tak duzo tajemnic . Stawialem na to ze w mandze bedzie przynajmniej jeszcze jeden time skip . Nobo zakladajac to ze druzyna upora sie z Akatsuki i Tobim wszystko pieknie i tak dalej ale co z Kabuto ? Wyskoczy nagle i powie dajcie mi tu saska zabija go potem Naruto zabije Kauto i blondas zostaje Hokage i The End ? Jakos za bardzo to naciągane . Bardziej by pasowalo Blonadas rozwala Aka i Tobiego saskiem nie wiem co ma sie dziac ale pominmy to potem wlasnie Time skip i wtedy wlasnie Kabuto a moze Tobi jakims cudem by przezyl i chcial sie mscic na blondasie .

NO na koniec chcialem dodac ze w tym poscie napisalem moja interpretacje tego tekstu i wogole wszystko co sadze na temat Naruto.

#14 Bezimienny

Bezimienny
  • Goście

Napisano 01 listopad 2007 - 00:06

Nie ma to jak wypowiadać się, zupełnie nie mając pojęcia o czym się mówi.
Bezimienny, może powiesz mi, że przeczytałeś pierwszy post ? Na pewno ci nie uwierzę, nawet jeśli jakimś cudem to zrobiłeś, to przeczytaj jeszcze raz. Chyba, że masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem, albo... nie dajesz się odwieźć od swoich "krytykanckich" poglądów.
Sugestia: Zanim wyrazisz swoje zdanie w tym temacie, przeczytaj pierwszy post


Wybacz,ale to nie mialo nic wspolnego z twoim tekstem.....i chyba nic takiego nie powiedzialem ,hmm??


Zauwazylem jeszcze ciekawa rzecz


To wcale nie wiaze mojej opinii z twoim tekstem,lecz traktuje to co powiem raczej jako margines. Ty zauwazyles wiele rzeczy(z ktorymi sie niekoniecznie zgadzam),ja uswiadomilem sobie cos innego....bez pierdolenia,ze ktos nie zrozumial tekstu pisanego sie nie obejdzie,hmm??

Uświadom to sobie: chcesz żeby Naruto był kretynem, więc ewentualne pretensje miej tylko do siebie. ;)


Nie jest tak pieknie,niestety.Ja bardzo bym chcial by naruciak byl bardziej jak ichigo w bleachu niz faktyczny naruto w ....NARUTO. Problem polega na tym,ze ani razu od jakichs n lat dresiarz nie pokazal prawdziwej klasy....

[ Dodano: 31-10-07, 23:10 ]

CZY TO JEST TEKST KOGOS KTO ZNA KISHIEGO CZY TEZ PODEJZENIA JAKIEGOS FANA??

Nazwalbym to raczej podsumowaniem tego co jest na forach ze spora nuta opinii wlasnej i wyciaganiem ,nazwijmy to "okreslonych" wnioskow...

#15 Kejmur

Kejmur

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 500 postów

Napisano 01 listopad 2007 - 00:40

Zadam ci takie pytanko odnosnie tego co napisales . Ogladales moze DB ? Bo jesli nie to nie ma o czym gadac , jesli jednak tak to przypomnij sobie sage komorczaka. Wszyscy uwazali ze najlepszy i nasliniejszy wtedy byl Goku a kiedy sie podał wszyscy wpadli w panike ze juz po nich ale ten wtedy powiedzial ze wyznaczy nastepce a odziwo by nim jego syn Gohan . Przyjaciele mysleli ze zglupial i ze jak dzieciak moze pokanac takiego potwora jesli nawet goku go nie pokonal . No a gohan wszystkich zadziwil i osiagnal SSJ2. Goku wtedy wiedzial ze jedynym ktory morze pokonac cella jest gohan (wiedzial to po treningu ktory z nim przeszedl) chociaz inni potepiali ta decyzje . Wtedy nie widzielismy pełnego treningu gohana i nas zadziwil .


Jednak w twoim rozumowaniu jest duża luka - chodzi o to, że była subtelna wskazówka od Toriyamy dla czytelników DB, która jest dobrym argumentem za tym, że Gohan miał potencjał. Kiedy ? To proste - w sali treningowej, gdy Goku chciał już skończyć trening, a Gohan chciał jeszcze chwilę zostać i skoncentrował się, przywołując bardzo duży przypływ mocy, czym zaskoczył Goku. Czyli jakaś wskazówka była, powiedziałbym nawet mocna. Więc tak z tym zaskoczeniem to tak do końca nie było.

Wyrażę swoją opinię i tutaj w pełni popieram Gogola. Przede wszystkim Naruto nie był przegranym, pokonanie Gaary, Haku, Nejiego, Kiby raczej do prostych nienależało szczególnie dla kogoś z tak wąskim zakresem technik. Wręcz uważam, że przed TS-em Naruto był silniejszy od Sasuke i według mnie gdyby trafił Rasenganem w ciało Sasuke, a nie opaskę, to by tą walkę wygrał. Dla przypomnienia dodam, że Sasuke wspominał, że musi szybko zakończyć walkę, bo drugi poziom pieczęci bardzo męczy organizm. Gdyby dresiarz odczekał, to by wygrał tą walkę, bo Sasuke aktywując CS2 zagrał Va Banque. Ale z drugiej strony nie mógł o tym wiedzieć, więc to rozumiem.

po TS
nie uratował gaary
nie pokonał oro
nie pierdnał przy sasuke


Do tego Kyuubi okazał się bronią obusieczną, a FRS okazał się praktycznie samobójczą techniką. Rozumiem, że bohater może mieć wzloty i upadki, ale mam wrażenie, że po TS to są prawie same upadki. Nie o to z pewnością fanom chodziło. Nie oczekiwałem czołgu, który by wszystko rozwalał, ale liczyłem chociaż na kilka ciekawych technik z pieczęciami. Ja wręcz nie lubię, gdy bohater staje się silny zbyt szybko. Powinno być to stopniowo robione. Jeśli będzie tak, że Kishi od razu wyskoczy z Uber Naruto znającym bez liku technik bez zaprezentowania tego, to naprawdę będe zniesmaczony.

co do MSa kakashiego, to nie jest MS itachiego, zupelnie sie różnia i wygladem i umiejetnosciami, gdyby nie nazwa to ciezko by je zestawiac ze soba(sposób zdobycia MSa przez kakashiego jest nieznany)
wiec słowa "ludzie powinni sie dziwic ze kakashi go ma bo itachi sugerował ze go miec nie moze" sa nieprawdziwe. Itachi sugerował to co ludzie mysleli-ze kakashi nigdy nie bedzie miał broni uchihy
i taka jest prawda-bo jej niema. Nie mówie ze MS kakasha jest gorszy, mówie ze nie jest tym ktory maja Uchiha



Bo jego Sharingan jest inny, gdyż po prostu inaczej go zdobył. Zresztą już można było się zorientować, że to będzie coś z Sharinganem, gdy zaczął się koncentrować, zamykając swoje oczy. Zresztą to rozwiązanie jest lepsze, bo gdyby każdy MS miał Tsyukomi i Amaterasu, byłoby to po prostu schematyczne.

By wyjaśnic do końca - nigdy Naruto nie uważałem za młotka. Znaczy inteligencją nie grzeszył nigdy, jednak w walce potrafił mieć przebłyski, które powodowały, że stał się tym kim jest. Po TS byłem zdziwiony, że Naruto tak prze do przodu i jego styl walki jest tak agresywny, bez pomyślunku (szczególnie w sadze ratowania Gaary). Potem po treningu u Kakashiego i Yamato się to poprawiło z użyciem klonów, ale nowinki jakie tam były wprowadzone aż same nasuwały pytania "Czemu Jiraiya o tym nie wiedział ?" Ja osobiście miałem wrażenie, że autor motywy np. z przewagami żywiołów wymyślił dopiero przy tym treningu. Wolałbym już nie być tak zaskakiwany, bo to było dziwne. Jeśli będzie podobnie z niewyjaśnionym przypływem mocy Naruto, będzie to naciągane.

Ogólnie uważam, że autor tego artykułu był niezwykle subiektywny i wiele faktów naginał na potwierdzenie swojej teorii. Artykuł ma jakąś myśl, jest w miarę składny, ale według mnie nie jest tak wiarygodny, jak uważam, że powinien być. Gogol dobrze wypunktował te wady, które też zauważyłem. Pozdrawiam.

#16 Snickers

Snickers

    ~weaboo

  • User
  • PipPipPipPip
  • 773 postów

Napisano 01 listopad 2007 - 01:14

Moze z Naruto i Gohanem jest roznica ale nadal uwazam ze tu wlasnie chodzi o nie docenianie blondasa tak jak to byly w DB z Gohanem . Tak jak sam mowiles Kejmur Goku przerwal ten trening a Gohan dalej wolalby zostac i jeszcze potrenowac bo nie wiedzial nic o swojej mocy moze tak samo bylo z Naruto moze Ji lub Kakas lub Yamato odkryli cos w Naruto i o czym Naruto nie wie i dlatego cale to gadanie kakasia ze blondas jest lepszy rob rowny z nim .Yamatoo powiedzial FRS jest skonczony w jakis 50 % i nie widzielismy dokladnie jak go dopracowywal a o treningu z Ji juz praktycznie nic nie wiemy . Wiec wrocilbym do tematu za jakies 10 chapterow :)

#17 Siksa

Siksa
  • Goście

Napisano 01 listopad 2007 - 04:09

Na czym polega pisanie dobrych ksiazek czy mang? Na zaskakiwaniu czytelnika? Jesli tak to malo co mozna przewidziec.
Cala dyskusja toczy sie droga kto wygra konfrontacje Sasuke/Naruto. Po pierwsze primo - nie wiadomo kiedy do takiej mogloby dojsc, przez ten czas jeszcze wiele moze sie zdarzyc.
Po drugie primo - nie wiadomo czy w ogole do niej dojdzie.
Nie zapominajmy, ze celem Naruto nie jest walka ze swoim najlepszym przyjacielem tylko jego zbawienie :P. Sasuke ma dwa zywioly. Wiatr jest silniejszy niz blyskawica, ale sprawia, ze ogien jest silniejszy. Tj. Naruto moze walczyc przeciwko Sasuke albo moze mu pomoc...

Szczerze powiedziawszy to juz nieco sie pogubilam w tym do czego to wszystko dazy... Przypuscmy, ze Sasuke zabije Itachiego i...? Z laski swojej da sie uratowac Naruto? Czy po tym wszystkim co Sasuke zrobil dla swojej zemsty Naruto i reszta nadal chca go zbawic przed! pojedynkiem braci Uchiha? To by bylo mega bez sensu jako plan. Zakladajac, ze nawet sprowadziliby go do wioski. Po pojedynku braci Uchiha? O co Naruto i Sasuke mieliby wtedy walczyc? O Sakure? O przekonanie? O miejsce w Akatsuki? O co?
Na chwile obecna Sasuke jest silniejszy niz Naruto. To jest chyba dosc oczywiste? Ten przepakowany tekst moze ma w sobie pare niezlych tez. Tak, opisanie jakiejs historii w ciekawy i zaskakujacy sposob jest swego rodzaju sztuka iluzji, ale bez przesady. Naruto moze byc rowny z Sasuke, ale nie jest i zadne ledwie zauwazalne wskazowki tego nie zmienia.
ALE.
Jest jeszcze ktos kto moze to zmienic. Kishimoto. I patrzac na te dwie postaci z innej strony... Chidori-Sasuke i Rasengan-Naruto strzelajacy w kontenery z woda. Chidori spektakularnie robi wielka dziure, a Rasengan robi mala niepozorna dziurke i rozwala caly niewidoczny golym okiem tyl. To jest wg mnie scena symbolizujaca zamysl autora na naszych bohaterow (ostatecznie bohater tytulowy i glowny bohater nie musi byc jedna i ta sama osoba xD).

Jak dla mnie duza przeszkoda dla sensownych spekulacji jest stanowisko Sasuke. Nie wiemy co nasz imoboj zamierza w wypadku wygranej czy przegranej (nad Itaczem). Jesli przegra czy jego brat znow pozostawi go przy zyciu i bedzie cierpliwie czekal az w koncu Sasuke go zalatwi czy dobije mlodszego braciszka? Co Sasuke zrobi jesli obudzi sie na plantacji ryzu po sromotnej klesce? Jesli wygra to zacznie sie rozmnazac jak krolik czy zamierza ozywic swoj klan zakazanymi technikami Oro? Beda go jeszcze chcieli w wiosce? Co mysla o nim mieszkancy wioski? - w koncu to zdrajca. Wroci do Konohy?
No i czy dalej uwaza Dresa za swojego kumpla?

Podsumowujac:
Nie wiem dlaczego w ogole powinno dojsc do konfrontacji miedzy tymi dwojgiem.
Ani Naruto, ani Sasuke nie osiagneli jeszcze pelni swojej sily, a do ich ewentualnej konfrontacji zostalo jeszcze troche czasu.
Przez cala mange scigaja sie i jeden czasami wychodzi na prowadzenie o duzy palec u nogi.
Teraz Sasuke prowadzi i to juz calkiem dlugo i nawet wiecej niz palec u nogi wiec faktycznie mozna juz zaczac podejrzewac, ze jest w tym jakis glebszy sens.

Jam1231 - jezeli Naruto sam nie wie o swoich zaletach to w jaki sposob ma je - tak jak po glownym bohaterze oczekujemy - taktycznie, sprytnie i inteligentnie wykorzystac?

Poza tym strasznie mnie wkurza mentorski styl, ktorym ten 'artykul' jest napisany. "Wszystkich Was zrobil w konia, tylko ja jestem madry i nie dalem sie nabrac, jesli mi uwierzycie to tez jestescie madrzy, tylko troszke mniej, a jak mi nie uwierzycie to glupki z Was totalne".

To chyba wszystko co mam do powiedzenia :P.

#18 mocnowidno

mocnowidno

    ~hikikomori

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 2545 postów

Napisano 01 listopad 2007 - 09:21

Czy mowilem juz, ze ten tekst jest zdeczka dlugi? Za dlugi bo streszczajac to co bylo tam napisane widac w moim poscie...

Nikt nikogo nie zmusza do czytania.

co do MSa kakashiego, to nie jest MS itachiego, zupelnie sie różnia i wygladem i umiejetnosciami, gdyby nie nazwa to ciezko by je zestawiac ze soba(sposób zdobycia MSa przez kakashiego jest nieznany)
wiec słowa "ludzie powinni sie dziwic ze kakashi go ma bo itachi sugerował ze go miec nie moze" sa nieprawdziwe. Itachi sugerował to co ludzie mysleli-ze kakashi nigdy nie bedzie miał broni uchihy
i taka jest prawda-bo jej niema. Nie mówie ze MS kakasha jest gorszy, mówie ze nie jest tym ktory maja Uchiha


MS to jednak MS. Ma broń Uchiha-Ichizoku -> by czyj inny jest Sharingan w czystej postaci ? Nie posiada zaś tej samej krwi - w tym jest haczyk. Moim zdaniem bardziej niż same MS'y różnią sie techniki nim stosowane, i to określa bezpośredni wygląd ocznego kalejdoskopu. Ja akurat mam przeczucie, że ewentualne MS Tobi'ego i MS Sasuke również różnią się od tego, który posiada Itachi Uchiha. Choć równie dobrze wygląd może określać sposób zdobycia... ale ten temat jest o czym innym.

ashfgrkdsjhk : )


Nie będę się dalej wypowiadać w tym temacie. W sumie to nie kumam. Takie majaczenie... rozumiem , że coś się może komuś nie podobać. To po co dalej czytać mangę? Heh... Ok, serio nie rozumiem intencji autora tego tekstu : )
Nevermind.


Intencją autora w moim mniemaniu nie było zniechęcenie do czytania mangi, ba autor sam jest jej wiernym fanym; chodzi o próbę zakończenia krytykanckich uwag i lamerskich obelg rzucanych w stronę Naruto jak i samego mangaki - Kishimoto.

Co do tego, że Naruto nie był przegranym; ja interpretuję to tak;
- był ostatecznie przegrany w stosunku do Sasuke
- był przegrany w stosunku do siebie; nie potrafił "uratować" swojego najlepszego przyjaciela, musiał stoczyć z nim walkę na śmierć i życie, z której ledwo sam wyszedł cało jako przegrany.
- był przegranym jako shinobi; dobra znał trzy mocne techniki pod koniec; kiedy Sasuke znał je już na znacznie wcześniej.

Dlaczego Kishimoto ukazał go w takim świetle ? Nie chcę tu cytować fragmentów tego tłumaczenia; jest powyżej. Autor mangi najwyraźniej lubuje się w wprowadzaniu w błąd swoich czytelników oraz - w historii, w której znienawidzony wyrzutek staje się bohaterem.

Jeśli nie PNJ to co
Możliwoście jest wiele; "to jutsu", "klucz", fuutony, nauka u żab. Autor tekstu przedstawił również ciekawą teorię jako by tym, który chamował rozwój siły Naruto był sam Kyuubi.

Wiedziałem, że temat będzie miał zwolenników i krytyków. Ja sam byłem trochę sceptyczny co do teorii, że Kishi jest "magikiem" dopóki nie powiązałem tego co jest napisane w pierwszym poście tego tematu z kilkoma innymi wydarzeniami z mangi; np ostatnimi działaniami Itachi'ego (który obecnie CAŁKOWICIE manipuluje Sasuke i Naruto; ale o tym napisałem w innym temacie), Tobi'm oraz masakrą klanu Uchiha.

#19 Gogol

Gogol

    ~bot

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5072 postów

Napisano 01 listopad 2007 - 11:01

chodzi o próbę zakończenia krytykanckich uwag i lamerskich obelg rzucanych w stronę Naruto jak i samego mangaki - Kishimoto.

o obelgi zamias w nich maja leciec w autora tekstu? no to sie udało
aby odwiesc kogos od krytykowania danej postaci w mandze trzeba pokazac cos co ta postac w mandze zrobiła, na tym polega 80% argumentów w dyskusjach o tej mandze, tylko 20% to domysły i niedopowiedzenia.
natomiast ten tekst to jedno wielkie założenie

Autor mangi najwyraźniej lubuje się w wprowadzaniu w błąd swoich czytelników oraz - w historii, w której znienawidzony wyrzutek staje się bohaterem.

wg mnie autor zrobił mange o nieudaczniku który zostanie najlepszym z najlepszych. I zmiana zamysłu nie powinna byc powodowana tym ze fani czegos oczekuja, to jest jego manga nie nasza. Jak chce wprowadzac czytelników w bład to niech wprowadza, ale wg mnie skonczy sie to totalna katastrofa dla fabuły.

#20 SeninDattebayo

SeninDattebayo
  • Goście

Napisano 01 listopad 2007 - 11:55

Powiem tak. Tekst okropnie dlugi i bynajmniej nie w pozytywnym znaczeniu. Po prostu strasznie rozciagniety na sile, tzw. lanie wody, czego nienawidze. Mozna to bylo strescic w 10 razy mniejszym poscie, wiec nie wiem, co chcial osiagnac autor rozpisujac sie nad geniuszem Kishimoto na pare tysiecy slow. ;> Tlumaczenie swietne, wiec nalezy sie pochwala dla mocnowidno.
I teraz, zeby nie popelnic tego samego bledu, co autor tekstu, przytocze wczesniejsze wypowiedzi.

Nie oczekiwałem czołgu, który by wszystko rozwalał, ale liczyłem chociaż na kilka ciekawych technik z pieczęciami. Ja wręcz nie lubię, gdy bohater staje się silny zbyt szybko. Powinno być to stopniowo robione. Jeśli będzie tak, że Kishi od razu wyskoczy z Uber Naruto znającym bez liku technik bez zaprezentowania tego, to naprawdę będe zniesmaczony.

Dokladnie. Dla mnie to nie jest zaden geniusz Kishimoto. Moze mial dobre checi, ale nie udalo mu sie trafic w oczekiwania. Taki nagly power-up glownego bohatera bedzie po prostu sztuczny! MS Kakashiego nie jest za dobrym porownaniem, bo Kakashi mial okolo 15 lat na szkolenie swojego Sharingana i nie jest to jakis wybitny wyskok Copy Ninja. Owszem, MS u niego byl zaskoczeniem, ale nie spadlem z krzesla. Nigdy nie zakladalem, ze cos jest niemozliwe w swiecie Naruto, wiec podchodze do takich zmian spokojnie, bo wiem, ze moge sie spodziewac wielu rzeczy w uniwersum Naruto. Innymi slowy, MS Kakashiego mial jakas baze. Teoria o Naruto, ktory nagle staje sie godem shinobi nie przemawia do mnie. Naruto mial juz tyle okaaazji, zeby pokazac, czego sie nauczyl, ze po prostu trudno mi uwierzyc, ze ma jakiegos asa w rekawie. A jesli ma, to nie bedzie to wybitnosc autora mangi, tylko jeden wielki bullshit.
Wlasciwie, w tekscie nie ma zadnych dowodow na potwierdzenie tej tezy, jedynie spekulacje i nadzieje autora poparte jego wlasnymi interpretacjami, co nie znaczy, ze slusznymi.

Ja osobiście miałem wrażenie, że autor motywy np. z przewagami żywiołów wymyślił dopiero przy tym treningu.

Nie jestes jedyny. Motyw nie jest zly (tylko czemu tak bardzo przypomina mi pokemony?!), ale glupota bylo wprowadzenie go 4 lata po rozpoczeciu akcji mangi. Nie wierze, ze nikt wczesniej nie wspomnialby o przewadze zywiolow, skoro ma to takie istotne znaczenie.
Podobne podejscie mam do power-upa Naruto. Za pozno wprowadzony zabieg mnie tylko zniesmaczy w stosunku do tej mangi. Nawet jesli to wszystko zaplanowal nasz 'magik', Kishi.

#21 Kejmur

Kejmur

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 500 postów

Napisano 01 listopad 2007 - 17:16

Co do tego, że Naruto nie był przegranym; ja interpretuję to tak;
- był ostatecznie przegrany w stosunku do Sasuke
- był przegrany w stosunku do siebie; nie potrafił "uratować" swojego najlepszego przyjaciela, musiał stoczyć z nim walkę na śmierć i życie, z której ledwo sam wyszedł cało jako przegrany.
- był przegranym jako shinobi; dobra znał trzy mocne techniki pod koniec; kiedy Sasuke znał je już na znacznie wcześniej.



Ale zauważ, że przed TS była to jego jedyna porażka. Wiele zależało od walki w Dolinie Końca. Gdyby to jego Rasengan był celniejszy... to mogło się inaczej to zupełnie potoczyć. Opieranie się na tym jednym motywie, że jest przegranym, jest według mnie lekkim uproszczeniem (chodzi mi o relacje Sasuke-Naruto, a nie tylko o walkę w Dolinie Końca). Co do ilości technik - się zgadzam, ale nauczył się nad nimi panować perfekcyjnie. To też ma znaczenie - umieć korzystać się z tego co ma najlepiej. Zresztą istotny jest też dialog między Orochimaru i Jiraiyą.

Orochimaru wspominał o tym, że chce posiadać wszystkie techniki, bo to spowoduje, że stanie się najsilniejszym Shinobi. Jiraiya skontrował, że nie najważniejsza jest ilość technik, ale determinacja i wola walki, która według niego decyduje o wygranych. Według mnie to była sugestia od autora, że nie wygrywa się walk ilością technik, ale jakością tych, które się posiada i determinacją w dążeniu do celu. Dlatego argument, że ilość technik jest porażką Naruto nie jest dla mnie argumentem. Mnie denerwuje jego mały wachlarz Jutsu nie dlatego, że to powoduje, że jest słaby (co nie jest prawdą) lecz dlatego, że po prostu jego walki zaczynają być do siebie podobne. Tylko dlatego.

Jeśli nie PNJ to co
Możliwoście jest wiele; "to jutsu", "klucz", fuutony, nauka u żab. Autor tekstu przedstawił również ciekawą teorię jako by tym, który chamował rozwój siły Naruto był sam Kyuubi.



Ale tu samo się nasuwa, czemu nie wykorzystał tego wcześniej ? Okazji ku temu miał naprawdę sporo, a argument, że przechowuje te "drobne sugestie" na później jest według mnie dziwnym rozwiązaniem. Mogłoby to mu pomóc uniknąć chociaż jednej porażki mniej. A wracając do FRS i Kyuubiego, to według mnie autor zaczął wyszukiwać wad NA SIŁĘ, jakby specjalnie mu kładł kłody pod nogi, specjalnie go trzymał w ryzach, by raz eksplodował. A według mnie wielu nie tego oczekiwało. I powtarzam oraz wierzę, że wielu nie liczyło na to, że Naruto będzie od razu super, ale dojdzie do bycia super w sposób logiczny i stopniowy. Ta "eksplozja" może spowodować, że czytelnicy wręcz będą się wymieniać pytaniami czemu on się z tym krył. Przydałby się w trakcie kolejny trening lub jeszcze jedna saga, w której się wykaże Naruto, by przed finałowym pojedynkiem jego przypływ mocy był bardziej wiarygodny. Inaczej będzie mi to ciężko kupić.

Co do Kyuubiego hamującego przypływ mocy... to może być wiarygodne, ale nie mamy ku temu dowodów. I to jest problemem tego artykułu, co zauważył Gogol - on jest oparty prawie na samych domysłach, z małą ilością dowodów i argumentów, które by poparły jego tezy. Dlatego niestety ten artykuł mnie nie przekonał.

#22 cuatro

cuatro
  • Goście

Napisano 01 listopad 2007 - 18:44

Powiem tak. Tekst okropnie dlugi i bynajmniej nie w pozytywnym znaczeniu. Po prostu strasznie rozciagniety na sile, tzw. lanie wody, czego nienawidze. Mozna to bylo strescic w 10 razy mniejszym poscie, wiec nie wiem, co chcial osiagnac autor rozpisujac sie nad geniuszem Kishimoto na pare tysiecy slow.

Zgadzam się. Ledwo co do końca dotrwałem...

jesli teraz naruto wyskoczy z tysiacem nowych technik by walczyc z dopakowanym sasuke i go pokona to bedzie jeszcze wieksze naciaganie niz pokonanie kakuzu
jesli naruto bez zadnych nowych technik pokona dopakowanego sasuke to szkoda słów
naruto nie pokazuje zadnych cech które by pozwoliły na typowanie go jako zwyciezcy pojedynku z sasuke i z tym sie zgodze. tylkoz ze dla autora tekstu wygrana naruto bedzie" wielka magia autora" a dla mnie zwykłym naciaganiem

That's right. Dla mnie nie będzie niczego miłego w patrzeniu, jak Naruto staje się 100 razy silniejszy w ciągu 2 chapterów. I to tylko dlatego, że Kishi chciał mieć ASA w rękawie. To będzie żal.pl

Ja osobiście miałem wrażenie, że autor motywy np. z przewagami żywiołów wymyślił dopiero przy tym treningu. Wolałbym już nie być tak zaskakiwany, bo to było dziwne.

Nie ty jeden... No a teraz jeszcze okazuje się, że Pein ma szósty żywioł.
Ogólnie artykuł zawiera za dużo podejrzeń i opinii, nie opiera się na zbyt mocnych argumentach. No i IMO Naruto nie jest teraz aż takim słabeuszem, jak twierdzi autor tej wypowiedzi. Głowa mnie zaczęła boleć jak to czytałem. Wiele wątków się powtarzało i czułem, jakby autor chciał mną manipulować. Może post zawiera trochę racji, ale nie zgadzam się w pełni z tą teorią.

#23 Sasuke92

Sasuke92
  • Goście

Napisano 01 listopad 2007 - 18:48

Moim zdaniem jest jedno wytłumaczenie dlaczego Jiraiya nie sprawdził naruto chakry Naruto:
- nie chciał tracić czasu na to by uczyć go technik żywiołowych.
Uczył go technik z żabami i pewnie z 3 Uber techniki które nas zaskoczą.
FRS to prawdopodobnie najsilniejsza technika wiatru więc ziarno zostało zasadzone( z tym się zgadzam) więc naruciak teraz nie bedzie miał problemów z oswojeniem innych technik wiatru. Też myśle że wszystko się wyjaśni kiedy Eros padnie. Wtedy bedzie wszystko przypominiane i wtedy dopiero ciekawość bedzie nas zżerać :P. Bardzo mi się nie podoba stwierdzenie że Naruto pokaże swoje techniki na końcu Mangi... Fani znienawidziliby kishiego więc to na 99% nie jest pewne.

Ten tekst jest mocno przesadzony. Cały czas wkoło macieju i nie zabardzo nam uświadamia trening Naruto, MS kakashiego tak naprawde autor gada i gada wkólko :|

#24 mocnowidno

mocnowidno

    ~hikikomori

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 2545 postów

Napisano 01 listopad 2007 - 18:55

Zachęcam do przeczytania tematu: Kishimoto magikiem; analiza postaci Naruto i Sasuke.
Wszystkie zagadki się rozwiążą. polecam


Ten tekst jest mocno przesadzony. Cały czas wkoło macieju i nie zabardzo nam uświadamia trening Naruto, MS kakashiego tak naprawde autor gada i gada wkólko :|


XD nagła zmiana poglądów widzę.

Nie ty jeden... No a teraz jeszcze okazuje się, że Pein ma szósty żywioł.


Zapewne chodzi o "Pustkę", odnoszącą się do summonów i wszelkich innych jutsu opartych na czasoprzestrzeni.

#25 Sasuke92

Sasuke92
  • Goście

Napisano 01 listopad 2007 - 19:14

Jak ja bym chciał zobaczyć naszego blondasa takiego troszeczke przypakowanego.
Gdy wykonuje techniki i jest kreatywny. Gdy śmiga z fuutonami :)
nie mogę się doczekać następnych chapterów.
Mam nadzieje że śmierc Jiraiyi wszystko wyjaśni

#26 cuatro

cuatro
  • Goście

Napisano 01 listopad 2007 - 19:24

Zapewne chodzi o "Pustkę", odnoszącą się do summonów i wszelkich innych jutsu opartych na czasoprzestrzeni.

Ta, spotkałem się juz z tą teorią. Albo, że to żywioł metali. Ale w Naruto niczego nie można być pewnym do końca...:) Ojć, robi nam się offtop.

Podobne podejscie mam do power-upa Naruto. Za pozno wprowadzony zabieg mnie tylko zniesmaczy w stosunku do tej mangi. Nawet jesli to wszystko zaplanowal nasz 'magik', Kishi.

Właśnie. Power-up'y są ważne, ale muszą mieć jakieś w miarę logiczne źródło. Manga by wiele straciła, gdyby Naruto od tak sobie stał się super-hiper-mega przepakowany...

#27 TJW

TJW

    ~weaboo

  • User
  • PipPipPipPip
  • 851 postów

Napisano 01 listopad 2007 - 20:19

Jest teraz jedna szansa na powerup, a mianowicie "klucz", ale nie sądze by dało by mu to siłę poziomu Sasuke, bo była by to lekka przesada, ale aż tak strasznie naciągany power up by to nie był

#28 ReQuiem

ReQuiem
  • Goście

Napisano 01 listopad 2007 - 21:32

Nic nie zrozumiałeś, co? ;) Przeczytaj to sobie jeszcze trzy razy, to może zrozumiesz

Sry bejbe skonczylo sie laf story , twoj glowny ulubiony bohater ssie. I tutaj nic nie zmieni teoria napisana przez kogos na polskim forum :E nawet jezeli kishi zrobi z niego wielkiego bohatera to i tak naruto ssie ; p ssie bo ma taki ssajacy charakter, facet poprostu jest tepy. Co z tego ze na koniec znowu pokaze mega jutsu skoro przez pol mangi kazdy widzi ze jest beznadziejny ; p sry ale juz wole ludzi pokroju sasuke ktorzy sa prawie doskonali itp niz jakiegos nieudacznika ktory raptownie w cudowny sposob czy jakiejs tam determinacji osiaga wielka sile i blablabla ogolnie ma dawac dobry przyklad nawet dla najglupszych ze jak beda duzo probowali i duzo krzyczeli to na koniec beda lepsi niz ci ktorzy poswiecaja wszystko dla "dostania sie na szczyt.

#29 darkmaul

darkmaul
  • Goście

Napisano 01 listopad 2007 - 22:40

mocnowidno współczuję ci życia w twoim bajkowym świecie, ile czasu poświęcasz na oglądanie i zastanawianie się nad takimi rzeczami, nie masz nic innego do roboty? oszczędzaj trochę swój wzrok bo te godziny przed monitorem ci pewnie nie służą...

#30 mocnowidno

mocnowidno

    ~hikikomori

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 2545 postów

Napisano 01 listopad 2007 - 23:00

niom niom, przeczytałem tą tandetę i jakoś wcale mnie nie zaskakuje,ojejku nie wiem kim jest ten autor, ze się tak podnieca i podchodzi personalnie, jakby jedynym jego celem było to aby ci, którzy nie mieli racji w stosunku MS u Kakashiego i siły Naruto się teraz pochowali i pokornie przepraszali za swoje błędy - żałosne.

Chciał chyba wzbudzić tym tekstem emocję i otworzyć ludziom oczy ale coś mu się nie udało (ziewa)

To oczywiste że Naruto będzie najpotężniejszy i zostanie Hokage, mi do tego wystarczy jedno zadanie, a nie cała masa słów i przekonań.


Nie czaje, skąd on wie że Sasuke potem będzie słaby, Kishimoto mu to powiedział?, Jeez kolejna paplanina niedocenionego dziecka z problemami...


Zachowaj takie bezsensowne, "bogate" w argumentację komentarze dla siebie. Uświadomię cie, autor oryginału jest (pełnoletnim) modoadminem jednego z większych for internetowych o Naruto, NarutoFan, fora bardziej popularnego od senpuu -.- Więc dzieckiem nie jest. Miast rzucać lamerskimi inwektywami, spróbuj skrytykować ten post konstruktywnie; zobaczymy jak ci pójdzie. Może i jesteś wszechwiedzący, ale spróbuję uświadomić ci coś; było i jest wielu ludzi, którzy krytykowali Kishi'ego i Naruto nie używając żadnych argumentów, tak jak ty teraz. I to w pewnym stopniu do nich był skierowany ten post.

#31 darkmaul

darkmaul
  • Goście

Napisano 02 listopad 2007 - 13:35

mocnowidno współczuję ci życia w twoim bajkowym świecie, ile czasu poświęcasz na oglądanie i zastanawianie się nad takimi rzeczami, nie masz nic innego do roboty? oszczędzaj trochę swój wzrok bo te godziny przed monitorem ci pewnie nie służą...

#32 mocnowidno

mocnowidno

    ~hikikomori

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 2545 postów

Napisano 02 listopad 2007 - 13:54

pomijając to
jeśli twoim celem było zmienienie tym tekstem poglądów tych co krytykują Kishimoto i Naruto, to życzę ci powodzenia, choć pierwsze co zobaczy taka osoba to tylko długi, długi tekst, którego i tak nie przeczyta, i zresztą po co ma czytać?


Zacznijmy od tego, że ja tylko przetłumaczyłem ten tekst.

Po drugie;

a nie po to aby wydzierać sie na innych ludzi bo nie myślą tak jak ja

Tak właśnie wydzierano się, że "Kishimoto to lamer" na tych, którzy oceniali go pozytywnie.
Po trzecie na przyszłość wysil się na tyle, by napisać mój nick poprawnie

o zobaczy taka osoba to tylko długi, długi tekst, którego i tak nie przeczyta, i zresztą po co ma czytać?

To po co w ogóle uczestniczy w życiu forum ? Żeby sobie nabijać w tematach typu "Ulubione warzywo" ?
Powiem ci tyle, jest bardzo wiele długich tekstów wartych przeczytania [Bhavacakra (chyba najdłuższy post tego forum, tłumaczenie by Suna), Jest też legenda o Tengu, Itachi Avenger itd itp], które rzeczywiście wyjaśniają wiele rzeczy i łączą wszystkie elementy układanki w całość.
Możesz wierzyć czy nie, ale wielu fanów lubi czytać "za długie posty" i konstruktywnie podyskutować, snuć domysły na jakiś temat.
Przypominam ci; nadal nie przytoczyłeś żadnego argumentu, który pozwoliłby uznać twoją krytykę za konstruktywną. Więc jeśli nie masz takiego argumentu, to obelgi w stronę autora zachowaj dla siebie i po prostu się w tym temacie nie wypowiadaj.

to ja też chce ci uświadomić to co napisałem.

I uświadomiłeś, lubisz coś krytykować samymi obelgami i insynuacjami, nie podając jednocześnie przemawiających na korzyść twojej opinii argumentów. Zobacz sobie np. na post Kejmura, czy to takie trudne ?

#33 Fl3t05

Fl3t05

    ~weaboo

  • User
  • PipPipPipPip
  • 1074 postów

Napisano 02 listopad 2007 - 14:15

Drogi darkmaul na przyszłość proponuję zachować zgryźliwe i złośliwe komentarze dla siebie. Wyraziłeś swoje zdanie na temat teorii, nie spodobała Ci się, rozumiem, ale obrażanie innych użytkowników (nie tylko tego forum, chodzi mi o ogół "narutowej" społeczności) jest rzeczą niedopuszczalną. Jeżeli temat Ci się nie podoba to go zignoruj, Twoje zdanie nie jest najważniejsze, to że Ty uważasz to za głupotę wcale nie oznacza, że inni mają takie samo zdanie. Jeśli masz pisać to pisz z sensem, bo następnym razem skończy się to w inny sposób.
mocnowidno rozumiem Twoje zdenerwowanie, ale następnym razem odpuść. Po prostu.
I proponuję wrócić do tematu o owej teorii, a nie rozmów o modoadminach, długości postów czy też wieku użytkowników.

Rzekłem.


#34 chojnos

chojnos
  • Goście

Napisano 02 listopad 2007 - 16:19

Po kilkunastu minutach czytania wreście udało mi się zapoznać z całym tekstem.

Według mnie ta teoria jest wysoce prawdopodobna, spójna i logiczna. Już jakis czas temu zauważyłem, że Kishimoto nie tyle stara się być oryginalny co za wszelką cene omija kanony ustanowione przez innych twórców.
Np: W większość mang/anime bohater wyrusza na trening-wraca wypakowany
tutaj mamy coś odwrotnego.
Wydaje mi się że Kishimoto ma dokładny plan tego jak nas zaskakiwać:):) i robi wszystko byśmy nie byli w stanie przewidzieć jego kolejnych ruchów.
Wygląda na to że Kishi ddobrze zna psychologiczner sztuczki manipulacji ludzkim umysłem i cały czas bawi się naszym kosztem:)

#35 Icarus

Icarus
  • Goście

Napisano 02 listopad 2007 - 16:31

pierwsze co zobaczy taka osoba to tylko długi, długi tekst, którego i tak nie przeczyta

Jestem jedną z osób które przeczytały ten tekst.Bez tego nie da się w sensowny sposób wypowiedzieć w tym temacie..a co już zrobiło wiele osób w przeciwieństwie do ciebie..co IMO obala w 100% twoje stwierdzenie.

darkmaul-ŻAL.PL...nawet już odpuszczę i nie będę rozkładał na czynniki pierwsze twoich wypowiedzi czy też krytykował twojego podejścia jak i osoby szkoda czasu ,każdy kto przeczyta twoje posty w tym temacie sam oceni bo to one świadczą przecież o autorze ;)

Pozdrawiam.

Edit. Fl3t05 -widzę że już poustawiałeś sprawę.Wybacz że nie wykasuję powyższej wypowiedzi lecz ją uszczuplę tylko ;)

mocnowidno-Żółwik i Podziękowania.Tekścik sporawy..postarałeś się.. doceniam to że Ci się chciało ;)

Co do tematu: Podobał mi się charakterek tej wypowiedzi niektórzy wspominali(nie będę już wytykał palcami) że nie podoba im się moralizatorski styl wypowiedzi i woleli by jakąś sensowną krótszą wypowiedź popartą wiarygodnymi dowodami. Przede wszystkim trzeba zwrócić uwagę na to iż takich dowodów nie ma jeśli chodzi o potwierdzenie..myśli " Naruto nas wszystkich zaskoczy i pokaże swój geniusz"...mamy do czynienia z samymi domysłami typu przecież to Manga/Anime "Naruto" wiadomo że będzie Wielki do tego to wszystko przecież zmierza..uważam że zamiarem autora tego tekstu nie było udowadnianie nam że tak się stanie bo to do jasnej cholery przecież wszyscy wiemy lecz powiedzenie "Przestańcie tak marudzić..spójrzcie na to z innej strony"...nie chodziło o kwestie Czy? tylko Jak?...a znając Kishiego na pewno nie po naszej myśli parząc na to wszystko co się dzieje z naszym głównym bohaterem ma sie wrażenie że Autor tej Mangi Stracił Wenę? Zapomniał o Naruto? Otóż IMO nie. On stara się iść własną drogą do tego jak najmniej przewidywalną i trudną do odgadnięcia..postać Naruto nie idzie schodami(Etapami) wciąż i wciąż ku górze tylko krętą ścieżką..Czy to nie jest ciekawsze?
Niż przewidywalny do bólu widok stającego się wielkim Hokage Naruto pokonującego wszystkie przeszkody na swojej drodze.Ja już napisałem domyślamy się że tak się stanie..chodzi jednak o sam proces...po takiej głodówce człowiek dostający jedzenie może jeść i jeść.Oczywistym jest że nagłe pokazanie setek szpanerskich i konkretnych technik przez Naruto będzie wyglądać naciąganie w obecnej sytuacji..uważam jednak że Kishimoto ten który stworzył tak skomplikowaną maszynerie pełna nawiązań i porównań..nadającą się do mnóstwa wymyślnych spekulacji..ten który często bawił się z nami w te klocki i nie jedno krotnie zaskakiwał i szokował..IMO nie może nie ma prawa popełnić takiego błędu..fakt iż tak lekceważy Naruto nie może być zwykłym przeoczeniem..jak również jakieś naciągane wyjaśnienia power upa u głównego bohatera tej przygody nie maja prawa wystąpić..Nie u tego Autora ofcourse zdarzały mu sie Babole no ale bez żartów na takim poziomie? Na takim szczeblu? Wydaje mi się to bardzo mało prawdopodobne. Wracając do tekstu. Co mi się nie podobało? Otóż porównanie i ukazywanie różnic pomiędzy Sas/Naru były delikatnie bezcelowe gdyż/ponieważ ich starcie jest wielką niewiadomą a i wręcz przeciwnie..uważam że raczej do niej nie dojdzie..patrząc na to jednak w kierunku: Wielki Sasuke nie Podoła za to Naruto Tak...co przy plusach Sasuke sprawia iż plusy Naruto stają się jeszcze większe może nie w typowym "Vs" starciu ale jako Osoba..Shinobi..Ogół.Dalej.Co do Autora tekstu podejrzewam że napisał to wszystko w przypływie natchnienia po obejrzeniu jednego z moich ulubionych filmów o tytule "Prestiż"..zauważyłem mnóstwo porównań jak i nawiązań właściwie to nawet do toku myślenia wyniesionego z tego filmu..wyjaśnienia odnośnie iluzji zostały również wzięte z tego dzieła i to wszystko IMO dodało temu tekstowi tajemniczości...co więcej osoby zaznajomione bardzo dobrze z tym filmem mogą spojrzeć na to z innej perspektywy..zauważając pewne szczególiki i podobieństwa do sytuacji mogą one zrozumieć Autora w pełni..lub chociaż by w większym stopniu..co jak zaznaczam jest trudniejsze ponieważ tekst został przetłumaczony a co nie rzadko zmienia delikatnie postać niektórych rzeczy.Podsumowując ten bełkotliwy sposób pisania przypadł mi do gustu..zresztą jak zaważyliście na pewno mój w tym momencie czasem go przypomina XP Dodam że przez to można się do niego bardzo łatwo czepić..Tak na zaś nikogo nie przekonuje na siłę..rozbudowałem tylko delikatnie moją opinie ;) No cóż to już ja podejmuje ryzyko.Na koniec co do Mangi i jej Autora. Uważam że Kishi w kwestii " power up Naruto" ma wszystko zaplanowane jak w większości przypadków...i mam szczerą nadzieję że się na tym nie przejadę ;)

Pozdrawiam.