Skocz do zawartości

Senpuu Society :: Forum o anime i mandze używa cookies. Przeczytaj Privacy Policy w celu uzyskania więcej informacji. Aby usunąć tą wiadomość, proszę kliknąć guzik po prawej:    Akceptuję użycie cookies
  • Zaloguj korzystając z Facebooka Log In with Google      Logowanie »   
  • Rejestracja

Zdjęcie

Kishimoto magikiem; analiza postaci Naruto i Sasuke


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
751 odpowiedzi w tym temacie

#526 Robsonic

Robsonic

    ~tard

  • User
  • PipPipPipPipPip
  • 1269 postów

Napisano 18 kwiecień 2008 - 20:25

Jak dla mnie to to nie ma nic do rzeczy. Fakt, że jego MS był niezdatny do użytku nie zmienia sprawy, że był to MS, więc nie ma wpływu na to, że nadal był to MS, więc Itachi mógł go przekazać.


Ale pytam jak można przekazać zapieczętowane oczy - no jak?? Przecież mieliśmy nakreśloną wyraźnie sprawę: użytkownik od nadmiernego używania oczu ślepnie powoli a na końcu zostają zasealowane (jeśli oczy zostają zasealowane to oczywiste jest, że ich moc również). To, że utrzymał Susanoo do którego MS jest potrzebny IMO jedynie do aktywacji IMO nie ma nic do rzeczy.
Widzieliśmy, że miał całe białe oczy bez sharingana w nich, gdy włączył Susanoo (jedno już podczas użycia Amaterasu przestało działać) - tak więc zasealowanie IMO nastąpiło => Itachi musiał wydzielić moc oczu wcześniej jeśli chciał je przekazać.

Poza tym czy mamy zapomnieć o innym argumencie, który krzyczy za tym rozwiązaniem (dziwne osłabienie Itachi'ego zauważone przez Zetsu). Tudzież ataki przeprowadzane przez Itachi'ego (gdyby chciał tylko oczy Sasuke to mógł mu przypalić nogi, czy ręce Amaterasu - ale pozbył się tylko CS skrzydeł (jednego) obezwładniając brata) i zakmin z kontenerem IMO pośrednio wskazują przedstawiane przeze mnie rozwiązanie sprawy - nie przeczę, że Kishi może rozwiązać wszystko odwrotnie niż ja sugeruje - ale mi najbardziej pasuje i najbardziej logiczne wydaje się to co przedstawiłem :P

Gdzie niby miał mu je wszepić? Do nosa?:P Kontener nie istnieje w fizycznym świecie. To co pokazał Itachi to była tylko iluzja... być może dusza Uchiha tak wygląda, co nie zmienia sprawy, że przeszczep fizyczny nie może wchodzić w grę.


Więc co - nagle pomyślał (a to chyba przepakuje moc Sasuke) i dał mu moc zasealowanych oczu (pomijam, że czym by je odsealował w tym momencie, żeby przekazać te moc :P).

Jednak jeśli ktoś chce oddać swoją moc dobrowolnie nie trzeba żadnego wyciągania fizycznych oczu.


BTW - to właśnie pisałem wcześniej - i IMO tak się stało - z tymi różnicami, że uważam, że wtedy potrzebny jest wspominany już wcześniej tzw. rytuał itp.

Przekazujesz moc - ale nie przekazujesz wtedy oka ze wszystkimi mechanizmami widzenia, aktywacji itp. - tudzież nie jest pewne jak same oczy zwykłego 3-łezkowca reagują na nagłe przekazanie samej mocy - dlatego IMO jeśli tak robisz potrzebny jest rytuał, który IMO Itachi zaczął już wcześniej.

Dodatkowo może być tak, że Itachi nie tyle oślepł od używania MSa co sam wyciągał ze swoich oczu 'moc' przez co stawały się one bezużyteczne.


Moim zdaniem też - i w tym momencie jak najbardziej poparłeś w 100% głoszoną przeze mnie w 3 tematach tezę.
Itachi wydzielił moc już wcześniej (osłabienie stwierdzone przez Zetsu) i rozpoczął rytuał (widzimy postępujące osłabienie od zakminów z kontenerem i użycia Tsukiyomi) i na końcu przygotował podczas Susanoo moc oczu do ostatecznego przekazania - i pukając w czoło dokończył zasealowania jednocześnie umierając z powodu osłabienia przekazaniem swojej mocy.

Cały proces sealingu - podobnie jak np. Shiki Fuujin. Przygotowujesz jutsu, przywołujesz niewidzialnego shinigami, następnie łapiesz przeciwnika i wprowadzasz ręke do jego brzucha a potem dokonujesz zasealowania i sam zdychasz.

Podobieństwo widzę w złożoności procesu (choć IMO rzekomy rytuał o którym mówię oczywiście byłby dużo bardziej złożony) :P

#527 Flayed One

Flayed One

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 454 postów

Napisano 18 kwiecień 2008 - 21:30

czyli w zasadzie myślimy podobnie.

-Itachi chciał przekazać przekazać Sasuke moc swoich oczu więc zaczął robić coś co nazwałeś 'rytuałem'.
-wykonując techniki po kolei przygotowywał do przekazania kolejne porcje mocy swojego MSa dlatego oczy stopniowo stawały się puste. Nie stały się białe z powodu ślepnięcia związanego ze zwykłym używaniem MSa tylko z powodu izolowania mocy przez Itachiego i zapewne przenoszenia jej z oczu do palca(?).
-puknął Sasuke w czoło i tym sposobem przekazał mu tą moc.

Ale dalej nie wiem czy widzisz o co mi chodzi... Mi chodzi o to, że ten 'przeszczep' który daje EMSa nie może być fizyczny, bo nie ma gdzie fizycznie umieścić tej dodatkowej pary oczu. Skoro tak to najprawdopodobniej chodzi o przeszczep 'mocy oczu', a nie samych oczu. W normalnym układzie owa moc zapewne znajduje się w oczach(szok:P ), więc jeśli chcemy ją komuś odebrać to:
1. Wydłubujemy mu oczy
2. Ekstrahujemy z nich moc
3. Sealujemy w sobie ową moc
4. cieszymy się z EMSa
Jeśli jednak chcemy oddać komuś swoją moc robimy tak:
1. Ekstrahujemy ze swoich oczu moc
2. Sealujemy ją w kimś
3. Ktoś się cieszy z EMSa
I dokładnie to zrobił Itachi. Myślę, że kontener to duchowe odzwierciedlenie posiadacza szaringana i w oczodołach tego kontenera znajdują się nie oczy, a ich duchowe odzwierciedlenie - ich 'moc'. Sasuke ma w tej chwili w swoim kontenerze zarówno moc swojego 3 łezkowego szaringana jak i moc MSa Itachiego, czyli oba oczodoły są zapełnione.

Trudno zgadnąć czy będzie ślepł od używania MSa Itachiego czy nie... Zgaduję, że nie. Na poparcie tej tezy dam taką interpretację mangi:

"By changing hosts his brothers eyes found inextinguishable source of light"
Myślę, że może być tak, że niezależnie od poziomu rozwinięcia obu par oczu, oczy powstałe przez połączenie mocy dwóch par oczu nie będą ślepły. Jednak mamy też:

"(...) gave birth to a completely new eye technique(...) and simply gaining another's eyes didn't equate to gaining this power"
Myślę, że chodzi o to, że gdy przynajmniej jedna z par oczu nie jest MSem to w połączeniu nie dają EMSa.

Reiterując - zgaduję, że Sasuke nie będzie ślepł, ale nie ma EMSa(szok:P)



Nie mam pojęcia czy może rozwinąć swoją parę oczu, czy po zasealowaniu oczu Itachiego 'utknął z nędznym' 3 łezkowcem... Jeśli jednak może jeszcze je rozwinąć to doprowadzi do niezłego konfliktu wewnętrznego.

Nie będzie w stanie pokonać Madary bez EMSa, ale żeby uzyskać EMSa będzie musiał zabić Naruto. Całkiem ciekawa opcja przyszłej fabuły... No ale nie wiadomo też jak Kakshi uzyskał MSa...

-edit- oczywiście mówiąc EMS mam w powyższym tekście to 'completely new eye technique'

#528 Snickers

Snickers

    ~weaboo

  • User
  • PipPipPipPip
  • 773 postów

Napisano 19 kwiecień 2008 - 12:29

3:
1 - ten który mu się wyłączył gdy już leciała jego ręka w brzuch Kakuzu.
2 - ten użyty dywersyjnie.
3- ten który ostatecznie trafił podczas akcji dywersyjnej z udziałem tego drugiego.

Gomen, nie wziąłem pod uwagę tego jednego razu

Nie będzie w stanie pokonać Madary bez EMSa, ale żeby uzyskać EMSa będzie musiał zabić Naruto.

Myślę, że chęć zabicia Naruto dla EMS'a nie miałaby sensu ponieważ Itachi na pewno by tego nie chciał, a przekazując bratu moc swojego MS'a miał zapewne jakiś plan. I teraz IMO tym planem jest Kakashi. Mianowicie, Itachi znał jakiś drugi sposób na aktywacje MS'a (IMO) i ten kontakt Kakashiego z Tsukuyomi (o tym kontakcie MW pisał, w którejś teorii) miał na to jakiś wpływ, ale zapewne to był tylko jeden z etapów aktywacji kalejdoskopu, kolejne etapy IMO Kakashi sam odkrył, lecz Itachi zapewne nie zrobił tego bez powodu. Od początku wiedział, że Sasuke nie zabije Naruto (sam się o to postarał bo nigdy nie chciał, aby ten zabijał swojego najlepszego przyjaciela) co się wiązało z tym, że nie zdobędzie kalejdoskopu, dlatego właśnie 'pomógł' Kakashiemu aktywować swój MS, żeby ten potem pokazał ten sposób Sasuke.

Jeszcze jeden aspekt mnie zastanawia, kiedy Itachi poznał ten inny sposób. Czy znał go już, wtedy jak złapał Kakashiego w Tsukuyomi czy dopiero podczas walki (na misji ratowania Gaary), bo widać było u niego, wtedy nie małe zdziwienie. Myślę, że wiedział już to podczas tego jak odwiedził Konohe razem z Kisame, bo jeśli byłoby to dopiero podczas walki (na misji ratowania Gaary) to byłoby to lekko nielogiczne i oznaczałoby to zwykły przypadek. A po kimś takim jak Itachi nie spodziewałbym się, że robi coś co nie miałoby żadnego celu.

#529 Robsonic

Robsonic

    ~tard

  • User
  • PipPipPipPipPip
  • 1269 postów

Napisano 02 maj 2008 - 04:56

czyli w zasadzie myślimy podobnie.

-Itachi chciał przekazać przekazać Sasuke moc swoich oczu więc zaczął robić coś co nazwałeś 'rytuałem'.
-wykonując techniki po kolei przygotowywał do przekazania kolejne porcje mocy swojego MSa dlatego oczy stopniowo stawały się puste. Nie stały się białe z powodu ślepnięcia związanego ze zwykłym używaniem MSa tylko z powodu izolowania mocy przez Itachiego i zapewne przenoszenia jej z oczu do palca(?).
-puknął Sasuke w czoło i tym sposobem przekazał mu tą moc.


Nie całkiem - IMO wydzielił moc oczu już przed walką (takie operacje na chakrze IMO wymagają skupienia i czasu (choć z drugiej strony wszyscy wiemy jakie numery Yondek zrobił z chakrą Lisa) i dlatego Zetsu zauważył dziwne osłabienie Itacha.
Jako, że zabrał część mocy z oczu to przyspieszył proces ślepnięcia i przesunał na wcześniej termin oślepnięcia i zasealowania oczu, które nastąpiły przez to podczas walki ;p

Ale dalej nie wiem czy widzisz o co mi chodzi...


To, że się z tym nie zgadzam, nie musi od razu oznaczać, że nie rozumiem o co Ci chodzi ;p

Mi chodzi o to, że ten 'przeszczep' który daje EMSa nie może być fizyczny, bo nie ma gdzie fizycznie umieścić tej dodatkowej pary oczu.


Przecież cały czas piszę, że IMO pod żadnym pozorem nie był fizyczny - fizyczny był jedynie kontakt (palec-czoło), ale samo przekazanie mocy miało apsekt lekko duchowy lub było bardziej fuujinjutsu.

Trudno zgadnąć czy będzie ślepł od używania MSa Itachiego czy nie... Zgaduję, że nie. Na poparcie tej tezy dam taką interpretację mangi:

"By changing hosts his brothers eyes found inextinguishable source of light"
Myślę, że może być tak, że niezależnie od poziomu rozwinięcia obu par oczu, oczy powstałe przez połączenie mocy dwóch par oczu nie będą ślepły. Jednak mamy też:

"(...) gave birth to a completely new eye technique(...) and simply gaining another's eyes didn't equate to gaining this power"
Myślę, że chodzi o to, że gdy przynajmniej jedna z par oczu nie jest MSem to w połączeniu nie dają EMSa.

Reiterując - zgaduję, że Sasuke nie będzie ślepł, ale nie ma EMSa(szok:P)


Ja uważam, jednak że jeśli już to wtedy musi mieć EMS - MS z definicji jest wadliwy i ślepnie - poza tym bez przedrostka jest zwykłm ("nie wiecznym MS"), więc kiedyś przepada (oczy powoli ślepną i zostają zasealowane). A czemu IMO Sasuke nie może mieć EMS to wyjaśniałem.
Ale..
We'll see...

Nie mam pojęcia czy może rozwinąć swoją parę oczu, czy po zasealowaniu oczu Itachiego 'utknął z nędznym' 3 łezkowcem... Jeśli jednak może jeszcze je rozwinąć to doprowadzi do niezłego konfliktu wewnętrznego.


Już wyjaśniałem wielokrotnie, że IMO Itachi przekazując mu moc MS (a nie całego MS, co jednak musiałoby mieć już większy (IMO) aspekt fizyczny) doprowadził IMO do wykształcenia MS z Sharingana 3-łezkowego Sasuke (z tym, że na podobieństwo swojego).
EW. wypełnił swoim dodanym MS dwoje dolnych, pustych oczodołów kontenera - i tak czy tak Sasuke już samoistnie nie "rozwinie swojej pary" oczu - może tylko zdobyć cudze oczy z MS, aby wypełnić górne oczodoły kontenera, aby uzyskać EMS, co IMO jest na obecną chwilę niemozliwe.

Trudno - narazie napisaliśmy praktycznie wszystko co można wywnioskować na podstawie obecnej ilości danych. Narazie będziemy musieli troche poczekać, bo ocenie Kishi zrobi nam mały wykład historii ;p

Myślę, że chęć zabicia Naruto dla EMS'a nie miałaby sensu ponieważ Itachi na pewno by tego nie chciał, a przekazując bratu moc swojego MS'a miał zapewne jakiś plan. I teraz IMO tym planem jest Kakashi. Mianowicie, Itachi znał jakiś drugi sposób na aktywacje MS'a (IMO) i ten kontakt Kakashiego z Tsukuyomi (o tym kontakcie MW pisał, w którejś teorii) miał na to jakiś wpływ, ale zapewne to był tylko jeden z etapów aktywacji kalejdoskopu, kolejne etapy IMO Kakashi sam odkrył, lecz Itachi zapewne nie zrobił tego bez powodu. Od początku wiedział, że Sasuke nie zabije Naruto (sam się o to postarał bo nigdy nie chciał, aby ten zabijał swojego najlepszego przyjaciela) co się wiązało z tym, że nie zdobędzie kalejdoskopu, dlatego właśnie 'pomógł' Kakashiemu aktywować swój MS, żeby ten potem pokazał ten sposób Sasuke.

Jeszcze jeden aspekt mnie zastanawia, kiedy Itachi poznał ten inny sposób. Czy znał go już, wtedy jak złapał Kakashiego w Tsukuyomi czy dopiero podczas walki (na misji ratowania Gaary), bo widać było u niego, wtedy nie małe zdziwienie. Myślę, że wiedział już to podczas tego jak odwiedził Konohe razem z Kisame, bo jeśli byłoby to dopiero podczas walki (na misji ratowania Gaary) to byłoby to lekko nielogiczne i oznaczałoby to zwykły przypadek. A po kimś takim jak Itachi nie spodziewałbym się, że robi coś co nie miałoby żadnego celu.


BTW sry za offtop, ale IMO można pokusić się o inne i zarazem dużo prostsze wyjaśnienie. Kakashi choć ma sharingana to nie ma kontenera (jako nie Uchiha) i nie jest ograniczony ani zmuszony do konwencjonalnego sposobu osiągania MS do czego zmusza kontener i może wytworzyć MS innym sposobem (ale wtedy nie może mieć EMS, jako że nie ma dodatkowych pustych oczodołów na moc do EMS, tylko zyskuje moc zwykłego MS bezpośrednio przez oko, które ma (i to niepełną, bo póki co ma jedną technikę).

#530 r123x

r123x

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 510 postów

Napisano 16 październik 2009 - 15:31

Kiedy był to jeszcze RAW, wielu, i ja również, nie wierzyło, że w istocie było to Mangekyou Sharingan. Zanim pojawiły się tłumaczenia sądzono, że było to jakieś alternatywne Sharingan, które odkrył Kakashi.


Szczerze, również myślałem, że to jakaś forma pośrednia między Sharinganem, a MS.


Jednak, kiedy pojawiły się tłumaczenia...wszyscy "logiczni" ludzie "ze zdrowym rozsądkiem", którzy byli przekonani, że MS u Hatake było niemożliwe, zostali zmiecieni z powierzchni ziemi, musieli zjeść własne słowa, i zamknęli się szybciej, niż Itachi wycofuje się z walki.


To mnie właśnie rozwala w tych tzw. logicznych umysłach, bo próbują okiełznać wizję autora swoim pojmowaniem rzeczywistości.


-------- -------- --------


Co do Naruto w tym temacie, to zdecydowanie bardziej mi przypadał do gustu ten starszy Naruto 15-16 letni, bardziej dojrzały, choć nadal dziecinny. Tak naprawdę zresztą ja osobiście nie wyobrażam sobie innego Naruto, a poza tym to nie wiem, czy inni wiedzą, ale z dziecinności jako cechy charakteru ciężko się wyrasta. Naruto zawsze IMO będzie taki "wesoły" i dla mnie było by to kompletnym failem, gdyby całkowicie spoważniał i zachowywał się jak Sasuke.

Co do umiejętności Naruto, to z całą pewności jeszcze się rozwinie,
to przede wszystkim postać Inaczej się rozwijająca. Może ktoś stwierdzi, że mam zadatki na budowlańca, ale w moich oczach Naruto jakby gromadzi surowce i cegiełki, z których wybuduje wspaniały dom dla swoich umiejętności.
Sasuke natomiast, to postać, która dostała dom w spadku i tylko to przemalowuje go i remontuje.

Ciekawe porównanie ? Tak dla mnie wygląda Naruto vs Sasuke.
I w sumie faktycznie, wszystko co Sasuke potrafi zawdzięcza swoim oczom i minimalnemu treningowi.
Nawet Najpotężniejsze techniki, które posiada tj. Amaterasu i Susanoo otrzymał w spadku po Itachim, sam praktycznie nic nie dając z siebie. Nawet jego Kirin, to nic innego jak wykorzystanie sił błyskawicy ,
a nie kontrola natury czakry i formy jak w przypadku FRS.

Sasuke, jest po prostu jak murzyn hojnie obdarowany i do tego ze spadkiem swego klanu w postaci Sharingana
i technik po braciszku. Naruto co prawda dostał Kyuubiego, ale to szczerze okazało się większym dla niego przekleństwem, niż błogosławieństwem, którego nie wiadomo w stu procentach nawet, czy opanował po walce
z Painem, czy może to nie było tylko za sprawą ingerencji Minato.

Tak, czy inaczej ja jestem zdania, że Naruto przewyższy Sasuke.
Ba! No jakże nie ?!

#531 Mario

Mario
  • Goście

Napisano 16 październik 2009 - 18:57

Nawet Najpotężniejsze techniki, które posiada tj. Amaterasu i Susanoo otrzymał w spadku po Itachim, sam praktycznie nic nie dając z siebie.

Śmiech na sali... od tak je sobie odpalił. Nie katował się u Ora. Nie wypompował sobie zwykłego sharingana dość aby konkurować z MS-ami, przebijać jutsu Ora i grzebać w wymiarze z Kyuubim...

No tak, nie widzieliśmy treningów Sasuke, więc od razu sobie zakładamy, że ich nie było, a wszystko co umie od tak sobie dostał. Pewnie sobie na leżaczku u Orka leżaał popijając Mojito przez słomkę i oglądając bijących się ranodmów i tak raz-dwa wszystko pokpiował... ta...

Nawet jego Kirin, to nic innego jak wykorzystanie sił błyskawicy ,
a nie kontrola natury czakry i formy jak w przypadku FRS.

*gleba*
Myślisz, że nie trzeba umieć perfekcyjnie kontrolować chakrę raitonową aby władać piorunami...?

Sasuke, jest po prostu jak murzyn hojnie obdarowany i do tego ze spadkiem swego klanu w postaci Sharingana
i technik po braciszku. Naruto co prawda dostał Kyuubiego, ale to szczerze okazało się większym dla niego przekleństwem, niż błogosławieństwem, którego nie wiadomo w stu procentach nawet, czy opanował po walce
z Painem, czy może to nie było tylko za sprawą ingerencji Minato.

A o tych potwornych, wrodzonych zasobach chakry, ojcu chrzesnym, który dał mu rasengana i kontakt do żab (czyli SM, druga najbardziej przebajerowana rzecz pod słońcem*), czy też KB nauczonej się z kradzionego zwoju już się zapomina, co?

A sam lis? Jak na klątwę to on zbyt często mu tyłek ratował. No i idę o zakład, że przed końcem mangi będzie śmigał z jego pomocą.

Tak, czy inaczej ja jestem zdania, że Naruto przewyższy Sasuke.
Ba! No jakże nie ?!

Może tylko plotowo i RS-owo wyjdzie na koniec S>N ...? o.o

Yay ^^

* pierwszą jest KB.

#532 r123x

r123x

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 510 postów

Napisano 16 październik 2009 - 19:39

Śmiech na sali... od tak je sobie odpalił.



Dokładnie tak było, wcale nie trenował Amaterasu i Susanoo, po prostu odpalał i już.


Myślisz, że nie trzeba umieć perfekcyjnie kontrolować chakrę raitonową aby władać piorunami...?



To jednak nic do perfekcyjnego opanowania energii duchowej, fizycznej i natury.
Fukusaku wspomniał sam, że Naruto opanował to lepiej, niż Ji-men.


A o tych potwornych, wrodzonych zasobach chakry


Czterokrotnie więcej, niż ma Sasuke, ale mimo wszystko nie jest to takie potworne.
Ma po prostu jej więcej, to atut, ale to nie kekkei genkai jak ma Sasuke.


ojcu chrzesnym, który dał mu rasengana i kontakt do żab (czyli SM, druga najbardziej przebajerowana rzecz pod słońcem*),


Nad rasenganem się wypacał nieludzko, tak samo z żabami nie poszło mu łatwo, w sumie towarzyszył temu wielki mozół. Bajer był dopiero, kiedy widzi się efekty jego starań.


czy też KB nauczonej się z kradzionego zwoju już się zapomina, co?



Tutaj tak samo, nie sączył drinka, a ciężko trenował, co prawda impuls mu pomógł, ale to był uzasadniony impuls.


A sam lis? Jak na klątwę to on zbyt często mu tyłek ratował. No i idę o zakład, że przed końcem mangi będzie śmigał z jego pomocą.


Coś jednak się stało, że nie chce już na nim polegać, przede wszystkim zobaczył co się dzieje, kiedy nad sobą nie panuje. Aktualnie pewnie będzie go używał, ale pewnie w ostateczności. Nawet podczas walki z Painem, to właściwie stracił kontrolę nad sobą, nie był to świadomy wybór.

#533 Mario

Mario
  • Goście

Napisano 16 październik 2009 - 19:59

Dokładnie tak było, wcale nie trenował Amaterasu i Susanoo, po prostu odpalał i już.

Ech... czyli dajmy na to, w wieku lat 10 też by sobie mógł odpalić i strzelać jakby mu "ktoś je dał", cokolwiek by to miało znaczyć...? Pisałem przecież, że Sasuke sobie wytrenował mocno zwykłego sharingana to i teraz owoce zbiera. Byłoby mi miło jakbyś nieco uważniej czytał to, co piszę... Co do tego strzelania bez treningu, to już widzę ten cały korowód osób, które wytykają palcami jak to doświadczony Itachi MS-em przewyższa w każdym aspekcie Sasuke. Taaa.

To jednak nic do perfekcyjnego opanowania energii duchowej, fizycznej i natury.

Ta. I ciekawe na jakiej podstawie to twierdzisz, skoro Kirin polega na dokładnie tym samym - użyciu natury. To ja też sobię stanę i powiem autorytatywnie, że medytowanie dla połaczenia trzech natur jest niczym wobec użycia energii piorunu od tak, bez wchodzenia na jakieś cudaczne tryby.

Fukusaku wspomniał sam, że Naruto opanował to lepiej, niż Ji-men.

I co to ma do rzeczy...? Akurat tylko Naruto i Jirayia mogli się szkolić trybu bo potrzeba na to potwornych ilości chakry (znowu się ten prezent od losu pojawia).

Czterokrotnie więcej, niż ma Sasuke, ale mimo wszystko nie jest to takie potworne.
Ma po prostu jej więcej, to atut, ale to nie kekkei genkai jak ma Sasuke.

No tak, teraz będziesz desperacko zaniżał znaczenie posiadania dużej ilości chakry i wmawiał mi, że to w sumie zadne coś... chociażby tylko i wyłącznie dzięki tej chakrze może nawalić kupę KB no i kochany SM opanować.

Nad rasenganem się wypacał nieludzko, tak samo z żabami nie poszło mu łatwo, w sumie towarzyszył temu wielki mozół. Bajer był dopiero, kiedy widzi się efekty jego starań.

No i...? A Sasuke się nie-wiadomo-ile biadolił nad chidori, mimo sharingana. Akurat często są pokazywane rozmaite treningi El Dreso aby pokazać jaki on jest hard-working.

Poza tym, cały ten motyw "Dresu zapracował, a Sasuke dostał"... oczywiście każdy wszystko i sto razy wypomni, że sharingan to i ma łatwiej itd. a jak Naruto bez uzasadnienia fabularnego sobie w parę godzin KB opanowywuje albo nagle z niczego błyskawicznie się uczy SM, choć poprzednio jakoś mu kontrola chakry średnio szła, to już jest ok i w porządku.

Coś jednak się stało, że nie chce już na nim polegać, przede wszystkim zobaczył co się dzieje, kiedy nad sobą nie panuje. Aktualnie pewnie będzie go używał, ale pewnie w ostateczności. Nawet podczas walki z Painem, to właściwie stracił kontrolę nad sobą, nie był to świadomy wybór.

Tyłek mu ratował poprzednio i będzie znowu, bez cienia wątpliwości.

#534 Arashi

Arashi

    ~fan

  • User
  • PipPip
  • 108 postów

Napisano 16 październik 2009 - 20:20

r123x napisał/-a:

Coś jednak się stało, że nie chce już na nim polegać, przede wszystkim zobaczył co się dzieje, kiedy nad sobą nie panuje. Aktualnie pewnie będzie go używał, ale pewnie w ostateczności. Nawet podczas walki z Painem, to właściwie stracił kontrolę nad sobą, nie był to świadomy wybór.


Tyłek mu ratował poprzednio i będzie znowu, bez cienia wątpliwości.


Co ty masz do KM to tak jak Kekei Genkai nie rozumiem dlaczego to nie miało by mu ratowac tyłka to tak jakby Saskowi odjąć Sharingan . Jak ma to niech wykorzystuje .

r123x napisał/-a:

Czterokrotnie więcej, niż ma Sasuke, ale mimo wszystko nie jest to takie potworne.
Ma po prostu jej więcej, to atut, ale to nie kekkei genkai jak ma Sasuke.


No tak, teraz będziesz desperacko zaniżał znaczenie posiadania dużej ilości chakry i wmawiał mi, że to w sumie zadne coś... chociażby tylko i wyłącznie dzięki tej chakrze może nawalić kupę KB no i kochany SM opanować.


Sm można i opanowac bez dużej ilosci Chakkry tylko że bedzie trwał krucej bo chakra sie szybciej skonczy .
A co do chakry i ilosci w Naruto , mowa była wtedy jak byli dziecmi ile Naruto ma wiecej chakry a teraz niewiadomo ile wiecej wiemy tylko że ma jej Bardzo X10000 dużo

Poza tym, cały ten motyw "Dresu zapracował, a Sasuke dostał"... oczywiście każdy wszystko i sto razy wypomni, że sharingan to i ma łatwiej itd. a jak Naruto bez uzasadnienia fabularnego sobie w parę godzin KB opanowywuje albo nagle z niczego błyskawicznie się uczy SM, choć poprzednio jakoś mu kontrola chakry średnio szła, to już jest ok i w porządku.


A po co te prawie 3 lata podróżował z Ero . On go przygotowywał do opanowania SM , niektórzy twierdzą ze te 3 lata autor popsuł , według mnie poczęci mają rację ( nie nauczył sie natury chakry ) ale teraz za to Naruto zbiera żniwa SM , FRS , Lepiej panuje nad chakrą i osiągnął maksimum jak mogę tak napisac w KB

#535 Mario

Mario
  • Goście

Napisano 16 październik 2009 - 20:23

Co ty masz do KM to tak jak Kekei Genkai nie rozumiem dlaczego to nie miało by mu ratowac tyłka to tak jakby Saskowi odjąć Sharingan . Jak ma to niech wykorzystuje .

Cóż... to na okrzyki typu "Sasuke ma same bajery" a Naruto biedny nic...

Sm można i opanowac bez dużej ilosci Chakkry tylko że bedzie trwał krucej bo chakra sie szybciej skonczy .

Gdzieś tam chyba pisało, że nie można.

A po co te prawie 3 lata podróżował z Ero . On go przygotowywał do opanowania SM , niektórzy twierdzą ze te 3 lata autor popsuł , według mnie poczęci mają rację ( nie nauczył sie natury chakry ) ale teraz za to Naruto zbiera żniwa SM , FRS , Lepiej panuje nad chakrą i osiągnął maksimum jak mogę tak napisac w KB

Sasuke też siedział 2,5 lata u Oro. Tak wspominam profilaktycznie, żeby nie było.

#536 Arashi

Arashi

    ~fan

  • User
  • PipPip
  • 108 postów

Napisano 16 październik 2009 - 20:27

r123x napisał/-a:

Dokładnie tak było, wcale nie trenował Amaterasu i Susanoo, po prostu odpalał i już.


Ech... czyli dajmy na to, w wieku lat 10 też by sobie mógł odpalić i strzelać jakby mu "ktoś je dał", cokolwiek by to miało znaczyć...? Pisałem przecież, że Sasuke sobie wytrenował mocno zwykłego sharingana to i teraz owoce zbiera. Byłoby mi miło jakbyś nieco uważniej czytał to, co piszę... Co do tego strzelania bez treningu, to już widzę ten cały korowód osób, które wytykają palcami jak to doświadczony Itachi MS-em przewyższa w każdym aspekcie Sasuke. Taaa.


Pewnie by odpalił ale po dopaleniu dead z braku chakry , miał by za mało rozwiniętego zwykłego Sharingana a z konsekwencji MS i to by mu żerało X10000 razy wiecej chakry niż teraz

[ Dodano: 16-10-09, 19:30 ]

Arashi napisał/-a:

Sm można i opanowac bez dużej ilosci Chakkry tylko że bedzie trwał krucej bo chakra sie szybciej skonczy .


Gdzieś tam chyba pisało, że nie można.


Jak znajdziesz mój błąd . Jedynym ograniczeniem w Sm jest dostęp do żabiego królestwa , nieliczni mają ten przywilej i opanownie chakry w 101 % dlatego SM staje sie elitarnym jutsu .

#537 Mario

Mario
  • Goście

Napisano 16 październik 2009 - 20:48

Pewnie by odpalił ale po dopaleniu dead z braku chakry , miał by za mało rozwiniętego zwykłego Sharingana a z konsekwencji MS i to by mu żerało X10000 razy wiecej chakry niż teraz

I czego to dowodzi...? Że Sasuke też potrenować musiał...? Tak, dziękuję, proszę dalej.

Jak znajdziesz mój błąd . Jedynym ograniczeniem w Sm jest dostęp do żabiego królestwa , nieliczni mają ten przywilej i opanownie chakry w 101 % dlatego SM staje sie elitarnym jutsu .

Geeez... to już nie te lata, gdy się mangę na pamięć znało i w kilka chwil znajdowało się co się chciało...
Ale proszę:
http://www.onemanga....Naruto/412/011/

#538 r123x

r123x

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 510 postów

Napisano 16 październik 2009 - 21:14

Pisałem przecież, że Sasuke sobie wytrenował mocno zwykłego sharingana to i teraz owoce zbiera. Byłoby mi miło jakbyś nieco uważniej czytał to, co piszę..


Wybacz pomyliłem się, to przez brak jednego przecinka, bo jednak brak jednego przecinka w tym zdaniu
"Nie wypompował sobie zwykłego sharingana dość aby konkurować z MS-ami.", robi wielką różnicę.


Co do tego strzelania bez treningu, to już widzę ten cały korowód osób, które wytykają palcami jak to doświadczony Itachi MS-em przewyższa w każdym aspekcie Sasuke. Taaa.


Moim zdaniem tak właśnie było. Madara zresztą mówi, że Itachi miał zaplanowany każdy szczegół, wiedział, że użyje Susanoo. Na dobrą sprawę to Itachi, gdyby się nie bawił w genjutsu, mógł w pełni sił strzelić Amaterasu z 5 razy, Sasuke nawet by nie wiedział co się dzieje. Itachi zwyczajnie ulepszył Sasuke, sam Sasuke nie był dla Itachiego wyzwaniem, choć i tylko co najwyżej grą na poziomie Normal z świadomym "samobójem". Gdyby to był pojedynek Amaterasu vs Amaterasu, to by był dopiero hard.

Ta. I ciekawe na jakiej podstawie to twierdzisz, skoro Kirin polega na dokładnie tym samym - użyciu natury



Tylko, że Naruto opanował dodatkowo formę i Naturę przyrody, nie tylko element czakry.

To ja też sobię stanę i powiem autorytatywnie, że medytowanie dla połaczenia trzech natur jest niczym wobec użycia energii piorunu od tak, bez wchodzenia na jakieś cudaczne tryby.



Tryb mędrca uaktywniał się na skutek opanowania energii przyrody,
a nie na odwrót, że z trybu mędrca włączała się energia przyrody. ;-)

I co to ma do rzeczy...? Akurat tylko Naruto i Jirayia mogli się szkolić trybu bo potrzeba na to potwornych ilości chakry



Do trybu mędrca nie trzeba było używać czakry, tylko kumulowało się dodatkową, energię natury, i trzeba było ją utrzymać w równowadze, żeby nie zamienić się w posąg żaby.

No tak, teraz będziesz desperacko zaniżał znaczenie posiadania dużej ilości chakry i wmawiał mi, że to w sumie zadne coś... chociażby tylko i wyłącznie dzięki tej chakrze może nawalić kupę KB no i kochany SM opanować.


SM, to skrót od trybu mędrca, tak ? Co do tego skrótu, to nie jestem pewny. ^^'
Tak, czy inaczej do trybu mędrca Naruto wcale nie potrzebował dużej ilości klonów, a wręcz nie mógł stworzyć więcej, niż dwa, bo nie potrafił zachować pomiędzy nimi równowagi z energią przyrody. Tak też używał góra dwóch klonów przy SM. Tamte klony, które wysłał na paina w dużej ilości nie były w trybie SM, więc to co innego, jednak nie zaprzeczę, że stworzenie tysiąca klonów to wyczyn, choć nie odosobniony, bo kakashi przy walce z bandziorami od Gato również stworzył sporo.

A Sasuke się nie-wiadomo-ile biadolił nad chidori, mimo sharingana.


No, masz rację, biadolił się długo nad swoimi prądami, co nieco opanował Katona.
Można uznać, że jest remis, bo Sasuke ma swój ogień i błyskawice, a Naruto energię przyrody i element wiatru. Ogólnie jest wielki remis jak na razie, bo Sasuke ma swój własny Kirin (a choć to tylko element błyskawicy), a Naruto ma swoje własne 100% FRS, którym może rzucać. Naruto dodatkowo prawdopodobnie z tego co widzimy opanował Kyuubiego jak Killerbee Hachibiego, Sasuke natomiast miał opanowaną pieczęć Orochimaru, ale z tego co czytamy została ona wyparta z jego ciała, więc w sumie Sasuke traci ten atut, no ale zyskuje Amaterasu i Susanoo. Wszystko wskazuje na wielki remis.

bez uzasadnienia fabularnego sobie w parę godzin KB opanowywuje albo nagle z niczego błyskawicznie się uczy SM, choć poprzednio jakoś mu kontrola chakry średnio szła, to już jest ok i w porządku.



KB opanował po długim treningu, nie wiemy jak długo trenował, ale na pewno cała wiocha go szukała cały dzień, a ostatecznie został zmotywowany przez mistrza Irukę, do wytworzenia dużej ilości bunshinów. SM w sumie też mnie zdziwił, bo raptem pobył u żab chyba jeden dzień, zgadza się ? Czy może tam u żab czas inaczej leci ? o_O

#539 Revan

Revan

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 12717 postów

Napisano 16 październik 2009 - 21:56

Fakty są takie, że to Sasuke ciężej pracował i nie dostawał wszystkie za darmo. Katony sam wypracował. Gen Sharingana też sam musiał wypracować. To samo liczne odmiany Chidori. Wszytko to to kupa ciężkich treningów. A co u dresa. Spędził kilka godzin nad zwojem i przyswoił KB chociaż łamaga jedna zwykłego bunshina nie potrafiła normalnie zrobić. Kuchiyose bez dopałki z chakry Lisa nie szło użyć z zadowalającym skutkiem. Dresu to chyba też jedyna osoba, która uczy się techniki na odwal się byle je jakoś tam opanować i nawet nie myśli o jej poprawieniu. Pierwszego FRS też tworzył w sumie będąc prowadzonym za rączkę. SM opanował diabel wie jak szybko podczas gdy Ero latami szlifował to co mu się udało osiągnąć. A tym czasem dresu, który z kontroli chakry ma tak naprawdę dwóje bo Rasengan z dodatkowym klonem, który macha rękami jak by go pokopało bo inaczej nie potrafi wprawić chakry w ruch w kilku kierunkach nie jest przykładem wysokiej kontroli chakry. Opanowuje ten SM chociaż do tego kontrola chakry musi być na porządnym poziomie. Do tego dodajmy Lisa, którego obecność powinna przynajmniej utrudnić mu panowanie tego trybu. A i jeszcze KSM, który nie ma racji bytu.

Naruto dodatkowo prawdopodobnie z tego co widzimy opanował Kyuubiego jak Killerbee Hachibiego

W którym miejscu?

#540 Ufolood

Ufolood

    ~fan

  • User
  • PipPip
  • 188 postów

Napisano 16 październik 2009 - 22:06

Tak, czy inaczej do trybu mędrca Naruto wcale nie potrzebował dużej ilości klonów, a wręcz nie mógł stworzyć więcej, niż dwa, bo nie potrafił zachować pomiędzy nimi równowagi z energią przyrody.

Oooo, a walka z Nagato ?

Naruto dodatkowo prawdopodobnie z tego co widzimy opanował Kyuubiego jak Killerbee Hachibiego,

Opanował ? Chyba jedzenie ramen lewą ręką...

#541 Arashi

Arashi

    ~fan

  • User
  • PipPip
  • 108 postów

Napisano 16 październik 2009 - 22:16

Fakty są takie, że to Sasuke ciężej pracował i nie dostawał wszystkie za darmo. Katony sam wypracował. Gen Sharingana też sam musiał wypracować. To samo liczne odmiany Chidori. Wszytko to to kupa ciężkich treningów. A co u dresa. Spędził kilka godzin nad zwojem i przyswoił KB chociaż łamaga jedna zwykłego bunshina nie potrafiła normalnie zrobić. Kuchiyose bez dopałki z chakry Lisa nie szło użyć z zadowalającym skutkiem. Dresu to chyba też jedyna osoba, która uczy się techniki na odwal się byle je jakoś tam opanować i nawet nie myśli o jej poprawieniu. Pierwszego FRS też tworzył w sumie będąc prowadzonym za rączkę. SM opanował diabel wie jak szybko podczas gdy Ero latami szlifował to co mu się udało osiągnąć. A tym czasem dresu, który z kontroli chakry ma tak naprawdę dwóje bo Rasengan z dodatkowym klonem, który macha rękami jak by go pokopało bo inaczej nie potrafi wprawić chakry w ruch w kilku kierunkach nie jest przykładem wysokiej kontroli chakry. Opanowuje ten SM chociaż do tego kontrola chakry musi być na porządnym poziomie. Do tego dodajmy Lisa, którego obecność powinna przynajmniej utrudnić mu panowanie tego trybu. A i jeszcze KSM, który nie ma racji bytu.


Nie wiemy nic o treningu Sasuke u Orka , może Oro też prowadził Sasuke za rączkę do udoskonalania Chidori . Z innej beczki Sasuke pracował nad szybkością w minimalnym stopniu bo zerżną ją od Lee dzieki sharinganowi Kakashiego . Oro mógł również pokazywac młodemu ludzi potrafiących perfekcyjnie wykonywac jakies jutsu a on zżynał od nich to nie znaczy że nie trenował ale nie pisz że ciężej od naruto bo tego nie wiemy . Kb i Sharingan to takie same chity do jutsu .
A co do kontroli chakry chakry to Naruto ma ją opanowaną tylko gorzej z kontrolą formy
A do SM tylko kontrola jest potrzebna i wynika z tego że on musi ją miec opanowaną do perfekcji skoro żeby wejsc w SM musi miec idealnie tyle samo każdej z Chakr
Dresu udoskonalał cały czas KB . Pamietaj co było na początku a co jest teraz
A jak inaczej miał storzyc FRS musiał mu ktos podpowiedzieć ale nikt za niego tego nie zrobił sam musiał sie napocić z tym treningiem

[ Dodano: 16-10-09, 21:29 ]

r123x napisał/-a:

Naruto dodatkowo prawdopodobnie z tego co widzimy opanował Kyuubiego jak Killerbee Hachibiego,


Opanował ? Chyba jedzenie ramen lewą ręką...

I w dodatku przez Sen

A co do tego posta chyba ci sie przysniło że Dres opanował KM . Rpaer ma do perfekcji albo ociera sie o perfekcjie z opanowaniem 8

#542 r123x

r123x

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 510 postów

Napisano 16 październik 2009 - 22:41

Fakty są takie (...)




Acha, czyli w twoich oczach wszystko było na odwal się, albo prawdziwym cudem...
Zgodzę się co do cudu, albo nazwałbym to takim "Dziwnym talentem", bo w końcu prawdą jest, że Naruto dawniej wszystko partolił, no ale później się to zmienia. Generalnie wygląda to tak, że Nagle mu coś wychodzi za sprawą jakiegoś niewyjaśnionego przebłysku geniuszu, ale nie zgodzę się, że trenuje na odwal się. Przede wszystkim stwierdzenie "Na odwal się" oznacza, że ktoś robi coś niedbale, a efekty są mizerne, ja osobiście nie zauważyłem nigdzie, że Naruto robił coś niedbale, wręcz odwrotnie, wszelkie efekty wskazują na to, że wszystko zrobił starannie. Z pracy niedbałej nie może być wspaniałych wyników tj. SM, czy KB.

Tak też Cud, ale na pewno Nie na odwal się. ;)

r123x napisał/-a:

Naruto dodatkowo prawdopodobnie z tego co widzimy opanował Kyuubiego jak Killerbee Hachibiego


W którym miejscu?


Opanował ? Chyba jedzenie ramen lewą ręką...


Linki niezgodne z regulaminem

Jeżeli wolicie angielskie tłumaczenie, to wiecie onemanga, czy coś.
Póki co myślę, że opanował Kyuubiego, no, ale mogę się mylić,
możliwe tez jest, że to tylko sprawka Minato, no ale pewności nie mam.
Przyznam się... z tym opanowaniem Kyuubiego, to nic pewnego, ale jest taka możliwość.


Oooo, a walka z Nagato ?



... No dobra w trybie mędrca były 4 klony, ale nie kilkanaście równocześnie. Później jest, że zrobił duuużo klonów, ale nie były w SM.

---

I wracając do Saska, to faktycznie musiał trochę poszlifować swoje umiejętności, ale samo to, że ma Sharingana zapewnia mu to, że Będzie umiał, cała reszta tkwi jedynie w treningu wytrzymałości, której więcej zdecydowanie ma Naruto.

Można rzec, że Naruto ma mniejszy talent, a większą wytrzymałość, a Sasuke na odwrót.
To naprawdę stawia ich na równi... aktualnie...
LOL, przecież właśnie taka różnica była między Senju, a Uchiha. :D

#543 Mario

Mario
  • Goście

Napisano 16 październik 2009 - 22:58

Moim zdaniem tak właśnie było. Madara zresztą mówi, że Itachi miał zaplanowany każdy szczegół, wiedział, że użyje Susanoo. Na dobrą sprawę to Itachi, gdyby się nie bawił w genjutsu, mógł w pełni sił strzelić Amaterasu z 5 razy, Sasuke nawet by nie wiedział co się dzieje. Itachi zwyczajnie ulepszył Sasuke, sam Sasuke nie był dla Itachiego wyzwaniem, choć i tylko co najwyżej grą na poziomie Normal z świadomym "samobójem". Gdyby to był pojedynek Amaterasu vs Amaterasu, to by był dopiero hard.

Fajnie, tylko nie bardzo widzę jak to się ma do tematu rozmowy...

Tylko, że Naruto opanował dodatkowo formę i Naturę przyrody, nie tylko element czakry.

Tylko Naruto musi sobie pomedytować i pozbierać z otoczenia tę całą energie, a Sasuke podnosi łapę i bach - gotowe.

Tryb mędrca uaktywniał się na skutek opanowania energii przyrody,
a nie na odwrót, że z trybu mędrca włączała się energia przyrody. ;-)

WHATEVER.

No, masz rację, biadolił się długo nad swoimi prądami, co nieco opanował Katona.
Można uznać, że jest remis, bo Sasuke ma swój ogień i błyskawice, a Naruto energię przyrody i element wiatru. Ogólnie jest wielki remis jak na razie, bo Sasuke ma swój własny Kirin (a choć to tylko element błyskawicy), a Naruto ma swoje własne 100% FRS, którym może rzucać. Naruto dodatkowo prawdopodobnie z tego co widzimy opanował Kyuubiego jak Killerbee Hachibiego, Sasuke natomiast miał opanowaną pieczęć Orochimaru, ale z tego co czytamy została ona wyparta z jego ciała, więc w sumie Sasuke traci ten atut, no ale zyskuje Amaterasu i Susanoo. Wszystko wskazuje na wielki remis.

Można rzec, że Naruto ma mniejszy talent, a większą wytrzymałość, a Sasuke na odwrót.
To naprawdę stawia ich na równi... aktualnie...

w moich oczach Naruto jakby gromadzi surowce i cegiełki, z których wybuduje wspaniały dom dla swoich umiejętności.
Sasuke natomiast, to postać, która dostała dom w spadku i tylko to przemalowuje go i remontuje.

No. I mamy postęp. Teraz pchamy w drugą stronę - to Naruto miał wszystko za frajer, a Sasuke się męczył i zdobywał ^^ W sumie wystarczy mi się podpisać pod tym co pisze Revan (tak, jestem wygodny :p)

Nie wiemy nic o treningu Sasuke u Orka , może Oro też prowadził Sasuke za rączkę do udoskonalania Chidori .

GEEEEEEZ... a lanca, którą zaskoczył Ora?

Z innej beczki Sasuke pracował nad szybkością w minimalnym stopniu bo zerżną ją od Lee dzieki sharinganowi Kakashiego .

Upraszczasz. To nie tak, że Sasuke zobaczył i już miał - do latania jak Lee musiał sobie wytrenować ciało i nad nim się z Kakashim biadolił.

Oro mógł również pokazywac młodemu ludzi potrafiących perfekcyjnie wykonywac jakies jutsu a on zżynał od nich to nie znaczy że nie trenował ale nie pisz że ciężej od naruto bo tego nie wiemy .

Jak mówiłem, postęp - poprzednio "Sasuke nic nie trenował tylko zrzynał" a teraz "w sumie nie wiadomo jak Sasuke trenował". No ale przypomnijmy sobie różne detale np. gromienie tłumów randomów, tekst "miałeś mnie nauczyć nowego jutsu" (gdy pierwszy raz zobaczyliśmy Sasuke po TS). Co do ciężkości treningu - sądząc po efektach to się obijał mniej niż dresu.

Acha, czyli w twoich oczach wszystko było na odwal się, albo prawdziwym cudem...
Zgodzę się co do cudu, albo nazwałbym to takim "Dziwnym talentem", bo w końcu prawdą jest, że Naruto dawniej wszystko partolił, no ale później się to zmienia. Generalnie wygląda to tak, że Nagle mu coś wychodzi za sprawą jakiegoś niewyjaśnionego przebłysku geniuszu, ale nie zgodzę się, że trenuje na odwal się. Przede wszystkim stwierdzenie "Na odwal się" oznacza, że ktoś robi coś niedbale, a efekty są mizerne, ja osobiście nie zauważyłem nigdzie, że Naruto robił coś niedbale, wręcz odwrotnie, wszelkie efekty wskazują na to, że wszystko zrobił starannie. Z pracy niedbałej nie może być wspaniałych wyników tj. SM, czy KB.

Tak też Cud, ale na pewno Nie na odwal się. ;)

Nie ma to jak latać ciagle z rasenganami rozkręcanymi przez KB ^^ Nie ma to jak znać 3 techniki na krzyż...

Już pokazuję...są trochę ze sobą powiązane...

tu jakieś tam linki

To dzięki jednorazowemu bezpiecznikowi Yondaime. A za linki do polskich skanów lecą osty, więc uważaj.

#544 Revan

Revan

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 12717 postów

Napisano 16 październik 2009 - 23:08

Nie wiemy nic o treningu Sasuke u Orka , może Oro też prowadził Sasuke za rączkę do udoskonalania Chidori .

Nie posiada Raitona, więc nie mógł.

Z innej beczki Sasuke pracował nad szybkością w minimalnym stopniu bo zerżną ją od Lee dzieki sharinganowi Kakashiego

Skopiował styl. Nad prędkością musiał sam pracować.

Oro mógł również pokazywac młodemu ludzi potrafiących perfekcyjnie wykonywac jakies jutsu a on zżynał od nich

Nic z tego co pokazał Sauske się do tego nie kwalifikuje.

A co do kontroli chakry chakry to Naruto ma ją opanowaną tylko gorzej z kontrolą formy

Kontrola formy wchodzi w zakres kontroli chakry.

A do SM tylko kontrola jest potrzebna i wynika z tego że on musi ją miec opanowaną do perfekcji skoro żeby wejsc w SM musi miec idealnie tyle samo każdej z Chakr

Problem w tym, że dresu tej kontroli nie ma. A przynajmniej nie miał do póki mu się w magiczny sposób nie pojawiła.

ale nie zgodzę się, że trenuje na odwal się.

A Rasengan to co to niby jest? Obok KB standardowa technika, a zrobiona na odwal się.

eżeli wolicie angielskie tłumaczenie, to wiecie onemanga, czy coś.
Póki co myślę, że opanował Kyuubiego, no, ale mogę się mylić,
możliwe tez jest, że to tylko sprawka Minato, no ale pewności nie mam.

Dzieło tatusia, który mu zresetował seal'a.

To dzięki jednorazowym bezpieczniki Yondaime. A za linki do polskich skanów lecą osty, więc uważaj.

Za późno.

#545 r123x

r123x

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 510 postów

Napisano 16 październik 2009 - 23:46

Nie będę się kłócił co do osta, prawo strony, ale jak to jest, że na "Tamtej" stronie pisze, że tłumaczenia są legalne ?

Poza tym uzbierało się sporo plusów dla Sasuke, czy to jakiś fanclub Saska się robi, czy jak ?
Sasuke był zawsze od początku the beściakiem, u Naruto natomiast...faktycznie jest jakimś cudownym dziwnym talentem do pojmowania rzeczy niepojętych przy prawdziwym pustogłowiu, prawdziwy Mędrzec. :D

Nie będę zaprzeczał, dziwny ten Naruto, ale prawda jest taka, że wszystko za co się zabiera, udaje mu się, to jest chyba jego największy talent; zawziętość, upór, wytrzymałość, tak naprawdę osiągnąć coś będąc nieudacznikiem, to jest coś, a nie jak w przypadku geniusza, intelektualisty, EMOcjonalnego Sasuke, któremu od małego wszystko się udaje (No...poza nieszczęsną utratą rodziny).

#546 Mario

Mario
  • Goście

Napisano 16 październik 2009 - 23:52

Poza tym uzbierało się sporo plusów dla Sasuke, czy to jakiś fanclub Saska się robi, czy jak ?


Co? Nie wolno? Fanclub kiedyś był, ale go wycięli razem z innymi. Dawne czasy.

faktycznie jest jakimś cudownym dziwnym talentem do pojmowania rzeczy niepojętych przy prawdziwym pustogłowiu, prawdziwy Mędrzec. :D

A tam. Dobrych ma nauczycieli.

Nie będę zaprzeczał, dziwny ten Naruto, ale prawda jest taka, że wszystko za co się zabiera, udaje mu się, to jest chyba jego największy talent; zawziętość, upór, wytrzymałość, tak naprawdę osiągnąć coś będąc nieudacznikiem, to jest coś,

Tylko ze kontrasty się za duże porobiły np. nikły postęp przy 2,5 roku z Ji w porównaniu do odwiedzin u żabek, nędzna kontrola chakry, która nagle się poprawia na zasadzie "a bo tak"... szereg wewnętrznych sprzeczności wytworzonych przez autora rodzi faile i ploty.

nie jak w przypadku geniusza, intelektualisty, EMOcjonalnego Sasuke, któremu od małego wszystko się udaje (No...poza nieszczęsną utratą rodziny).

*westchnięcie* a to całe "EMOcjonalne", co to ma znowu być...? Czego ty znowu od niego chcesz...?

#547 Turson

Turson

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 745 postów

Napisano 16 październik 2009 - 23:53

A Rasengan to co to niby jest?

Ja wiem? W sumie teraz Dres robi klony na tyle sprawnie, że wygląda to tak, jakby pojawiały się one znikąd.
http://www.onemanga.com/Naruto/380/13/
http://www.onemanga.com/Naruto/380/14/
http://www.onemanga.com/Naruto/442/09/ <- Swoją drogą, czy to nie dziwne, że Pain dzięki Rin'neganowi nie zauważył, że to nie są zwykłe głazy?
Także z klonem czy bez, to różnicy mu to praktycznie nie robi, choć fakt faktem, że Rasengan sam w sobie nie został opanowany do końca. Jest to zresztą zastanawiające, bo przy posiadaniu kontroli czakry na tak wysokim poziomie, by idealnie opanować SM nie powinno to stanowić dla Naruto najmniejszego problemu. Nie wiem, może to kwestia przyzwyczajenia?

#548 Mario

Mario
  • Goście

Napisano 16 październik 2009 - 23:57

Ja wiem? W sumie teraz Dres robi klony na tyle sprawnie, że wygląda to tak, jakby pojawiały się one znikąd.
http://www.onemanga.com/Naruto/380/13/
http://www.onemanga.com/Naruto/380/14/

Hmmm... Naruto natworzył wcześniej klonów do pościgu za Sasuke. Może to jakiś maruder był? :)

http://www.onemanga.com/Naruto/442/09/ <- Swoją drogą, czy to nie dziwne, że Pain dzięki Rin'neganowi nie zauważył, że to nie są zwykłe głazy?

Pain jest... Pain był upośledzony.

Jest to zresztą zastanawiające, bo przy posiadaniu kontroli czakry na tak wysokim poziomie, by idealnie opanować SM nie powinno to stanowić dla Naruto najmniejszego problemu. Nie wiem, może to kwestia przyzwyczajenia?

Nie, po prostu Naruto by musiał pomedytować aby skupić sobie chakrę, a w walce się raczej nie opłaca.

#549 Turson

Turson

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 745 postów

Napisano 17 październik 2009 - 00:16

Hmmm... Naruto natworzył wcześniej klonów do pościgu za Sasuke. Może to jakiś maruder był? :)

Może, choć nie zmienia to faktu, że Dres robi klony bardzo szybko.
http://www.onemanga.com/Naruto/460/06/

Pain jest... Pain był upośledzony.

Powinien coś widzieć, a tego nie widział, stawiałbym raczej na naginanie przez Kishimoto zasad własnej mangi.

Nie, po prostu Naruto by musiał pomedytować aby skupić sobie chakrę, a w walce się raczej nie opłaca.

Chyba mnie zrozumiałeś, chodziło mi o robienie Rasengana jedną ręką. Skoro Naruto opanował SM, to powinien być w stanie zrobić Rasengana i na czubku własnego nosa, a on dalej bawi się klonami.

#550 Mario

Mario
  • Goście

Napisano 17 październik 2009 - 00:20

Może, choć nie zmienia to faktu, że Dres robi klony bardzo szybko.
http://www.onemanga.com/Naruto/460/06/

Trudno oceniać czas na podstawie tych kadrów.

Powinien coś widzieć, a tego nie widział, stawiałbym raczej na naginanie przez Kishimoto zasad własnej mangi.

Otóż to. Pan jest... Pain był upośledzony.

Chyba mnie zrozumiałeś, chodziło mi o robieniu Rasengana jedną ręką. Skoro Naruto opanował SM, to powinien być w stanie zrobić Rasengana i na czubku własnego nosa, a on dalej bawi się klonami.

Rozumiem - Naruto opanował Sm, ale po medytacji, więc aby sobie poprawić władzę nad chakrą na tyle aby się bawić w jednoręczne rasengany musiałby się przystopować i skupić, a wygodniej mu w biegu zrobić klona i ukręcić rasengana - a to znowu dlatego, że chakry ma jak lodu i może sobie na klona zmarnować. Jakby miał tyle chakry co normalny, zwykły shinobi by musiał albo bardziej kombinować, albo rasengana dopracować, ale ma tyle ile ma więc robi tak jak robi.

#551 Turson

Turson

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 745 postów

Napisano 17 październik 2009 - 00:41

Trudno oceniać czas na podstawie tych kadrów.

Akcja wyglądała na natychmiastową, poza tym bardzo szybkie robienie klonów przez Naruto to żadna nowość.
http://www.onemanga.com/Naruto/246/08/

Otóż to. Pan jest... Pain był upośledzony.

Stał się ofiarą autora mangi. :(
Naprawdę nie zdziwię się, gdy przy okazji kolejnej potyczki Dresa z Sasuke dojdzie do podobnej akcji.

Rozumiem - Naruto opanował Sm, ale po medytacji

Jiraiya musiał medytować duuużo dłużej (z tego co pamiętam, to zajęło mu to cały chapter, dla Dresa to chwila), a momentalnie robił UR'a jedną ręką.

#552 r123x

r123x

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 510 postów

Napisano 17 październik 2009 - 01:17

Przede wszystkim chcę zauważyć, że Naruto jest jaki jest od początku mangi, choć poważnieje z czasem, odrobinę.
Od samego początku był ciężko kumalski, ale też miał zawsze przebłyski geniuszu, który sprawiał, że uczył się najtrudniejszych rzeczy jakby miał sharingana.

Pytanie, czy nie można uznać, że Naruto jest jakiegoś rodzaju geniuszem ?
Czy to aby na pewno autor coś psuje, kiedy Naruto robi "takie, a nie inne postępy" od Zawsze ?
Jak dla mnie autor wie co robi z Naruto. IMO to celowy zabieg, że ni z gruszki, ni pietruszki opanowuje po dobie SM
i KB, ma to pewnie świadczyć o jego wyjątkowości, która mniej lub bardziej objawia się w podobny sposób, jak to całe "błyskawiczne" opanowanie KB i SM.

Poza tym naprawdę się namęczył przy treningu Rasengana, którego opanował dzięki klonom, oraz nad elementem wiatru i RS, tam mamy pokazany prawdziwy żmudny trening. Czepiać się można chyba, choć może nawet nie,
tylko KB i SM, ale w sumie dziwne postępy jak wspomniałem robił od początku mangi.

IMO nie można się dopatrywać błędu autora, nie ma w postaci Naruto Faila, bo on właściwie to takim "geniuszem", był od początku. Opanował KB w dobę, geniusz. Opanował Rasengana w tydzień, geniusz. Opanował 50% RS w... nie wiem, geniusz, nikomu się to w końcu wcześniej nie udało. Opanował SM w niecałą dobę - chyba- geniusz. Wszystko wskazuje, że Naruto jest geniuszem, Mędrcem, który opanowuje wszystko dzięki swojemu duchowi, a nie bystremu umysłowi, choć sami byliście świadkami nawet tej bystrości podczas walki.
Nie widzę naprawdę faila, Nigdzie. Autor jest sam po prostu geniuszem, teraz to widzę. :-)
Sasuke ze swoim Sharinganem jest innego rodzaju Shinobi - utalentowanym - ale czy geniuszem ?
Madara jednak słusznie porównuje Naruto i Sasuke do odwiecznie walczących rodów Senju i Uchiha.
Heh, jeszcze się okaże, że Naruto jest potomkiem Senju.

#553 Mario

Mario
  • Goście

Napisano 17 październik 2009 - 09:43

Jak dla mnie autor wie co robi z Naruto. IMO to celowy zabieg, że ni z gruszki, ni pietruszki opanowuje po dobie SM
i KB, ma to pewnie świadczyć o jego wyjątkowości, która mniej lub bardziej objawia się w podobny sposób, jak to całe "błyskawiczne" opanowanie KB i SM.

A to IMO pokrętne tłumaczenie failowego motywu.

Poza tym naprawdę się namęczył przy treningu Rasengana, którego opanował dzięki klonom

Ano właśnie - opanował dzięki klonom. I do dziś nie daje rady używać go normalnie.

oraz nad elementem wiatru i RS, tam mamy pokazany prawdziwy żmudny trening.

Tam to z kolei pokazano nam jedną z cheaterskich możliwości KB.

IMO nie można się dopatrywać błędu autora, nie ma w postaci Naruto Faila, bo on właściwie to takim "geniuszem", był od początku. Opanował KB w dobę, geniusz. Opanował Rasengana w tydzień, geniusz. Opanował 50% RS w... nie wiem, geniusz, nikomu się to w końcu wcześniej nie udało. Opanował SM w niecałą dobę - chyba- geniusz. Wszystko wskazuje, że Naruto jest geniuszem, Mędrcem, który opanowuje wszystko dzięki swojemu duchowi, a nie bystremu umysłowi, choć sami byliście świadkami nawet tej bystrości podczas walki.

To lecimy:
Zwkłe bunshiny - nie dał rady. A KB nagle umie. Cudo.
Summoning - po miesięcznym treningu całe te przyzywanie stało się czystą loterią - raz wychodzi (Gaara) a raz nie (walka Sanninów)
Rasengna - do dziś niewykończony i rozkręcany klonem.
Jakiejś techniki nie-rasenganowej, nie-KB, ani widu, ani słychu.
FRS - na normalu ciągle ssie i pewnie dresu go ulepszał nie będzie bo na SM mu działa lepiej.
SM - nagła dopałka do wszystkiego absurdalnie plotowa w porównaniu do poprzednich postępów, którą znowu jakoś błyskawicznie sobie opanowywuje. No i ten SM... poprawia po prostu wszystko, kompletnie bez cienia ryzyka, w przeciwieństwie do MS-a, który oślepia Sasuke (i nie #@&^@^#@ mi tu o ryzyku zamiany w żabę, bo gwarantowane jest, że się nigdy nie stanie, a autor nawet to zamienił na dodatkową zaletę trybu, jak pokazał przykłąd jednego z ciał Paina). Dodajmy jeszcze klony-bateryjki. Nie no, to przecież oczywiste, że mangaka mocą plot no jutsu błyskawicznie podciagnął dresa aby miał jakikolwiek cień szasny z Sasuke...

A sama idea "opanowuje wszystko dzięki swojemu duchowi" to fail jak dla mnie.

Akcja wyglądała na natychmiastową, poza tym bardzo szybkie robienie klonów przez Naruto to żadna nowość.
http://www.onemanga.com/Naruto/246/08/

To mi wytłumacz jak i kiedy on niby tego klona zrobił, skoro Kakashi z sharinganem tego nie zobaczył? Może wtedy jak został przytrzymany? neeee...

Z reguły, jak nie wiadomo kompletnie skąd się gdzieś klon wziął i kiedy został zrobiony, to zakładam, że był tam wcześniej :)

Jiraiya musiał medytować duuużo dłużej (z tego co pamiętam, to zajęło mu to cały chapter, dla Dresa to chwila), a momentalnie robił UR'a jedną ręką.

Ach... mówisz o tym, że podczas trybu SM Naruto stosuje KB do rasengana?

Bo ja miałem na myśli: Naruto nie potrafi robić rasengana na normalu mimo tego, że potrafi opanowywać energię natury do SM i ją balansować, ponieważ musiałby do tego się skupić, co spowolniłoby jego pęd i szybkość ataku.

#554 r123x

r123x

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 510 postów

Napisano 17 październik 2009 - 13:07

No to jest konflikt poglądów, wszystko za sprawą nadmiernego sceptycyzmu, co do nadmiernej pobłażliwości, to ciężko mi takie coś stwierdzić, bo może to być celowy zabieg autora. Tak, czy inaczej nie widzę zdrowej krytyki, a krytykanctwo.

Naruto robił niesamowite postępy od początków. Nawet jeżeli zajęło mu coś dłużej, niż dobę, to i tak było to postępy niesamowite w porównaniu do tego, jak długo trenowali jego mistrzowie. Z takiej perspektywy, czy można mówić o failu i plocie skoro mamy z tym do czynienia od początku ? Ja w tym dostrzegam celowość i określoność w tym postaci Naruto, no ale tłumaczyłem to, ale nadal nikt tego nie dostrzega widzę.

Coś chce przedstwić z mojego pk. widzenia.

KB - Robi ich w chuuu, ale tylko dzięki ogromnym pokładom czakry, nie jest zatem doskonały w tym, ilość nie oznacza jakości.
R - Robi jedną z najtrudniejszych technik, no ale znowu to opanowanie czakry się odzywa, potrzebuje klona i może wtedy nawet z dwa raseny stworzyć równocześnie, ale nadal nie jest to doskonałe.
FRS - o zgrozo dwa klony są mu potrzebne, jak widać brak doskonałości podąża za nim cały czas.
SM - tutaj można odstawić Jego czakrę na bok, bo chodzi w tym o utrzymanie energii przyrody w organizmie na poziomie energi duchowej i fizycznej. Innych energi nie traci, jedyne o co się musi martwić to utrzymanie energii przyrody na odpowiednim poziomie. Widać, że nie ma z tym problemu. To jest właściwie jedyna rzecz z którą sobie radzi.
FRS na SM - tutaj panuje nad energią przyrody, ale jego niedoskonałość w innych rzeczach towarzyszy mu nadal, stąd ciągle używa klonów.

I teraz jeśli na to spojrzeć po mojemu, to nie ma tu faila, bo:
Opanowuje wszystko, ale zwykle nie jest to doskonałe i co się okazuje; może osiąga coś szybko, ale nie perfekcyjnie (Poza SM), czy to Fail ? Nie! Fail byłby, gdyby był Doskonały w dobę, a Naruto jest przykładem dziwnego talentu, albo geniuszu, do Używania "nieosiągalnych technik", ale nie do bycia Perfekcyjnym.

I żeby była jasność; Używanie technik, to nie to samo, co Perfekcyjne Opanowanie.
Naruto używa trzech technik ninjutsu w których nie jest doskonały, bo nawet jego KB tak naprawdę nie jest doskonałe, Kakashi i Ebisu o tym mówili. Jedynie perfekcyjnie używa Senjutsu, ale tam bawi się w coś innego i nie używa swojej niedoskonałej kontroli czakry ducha i fizycznej, a stara się utrzymać kontrolę energii przyrody; widocznie przynajmniej to mu doskonale wychodzi. Kto wie, może o to chodzi, że ma do Senjutsu wrodzony talent w postaci nienagannej wytrwałości, która jest podstawą jak stwierdził Fukusaku ?

Sasuke znowu używa swoich technik tak jak potrafi, z pewnością mógłby wycisnąć z siebie więcej, ale raczej robi wszystko Perfekcyjnie. Nie dość, że używa swoich technik doskonale, to używa technik Itachiego od ręki, towarzyszy mu krew z oka, albo ból mięśni przy Susanoo, ale co to za cena za używanie od zaraz najlepszych technik Itachiego ? Tutaj nikt nie widzi Failu ? Żeby chociaż był w czymś niedoskonały jak Naruto, to by było to chociaż realne, ale nie, Sasuke jest mistrzem we wszystkim. His smart, his strong and he has incredible abilities; pytam się, czy to nie jest Fail ?

Podsumowując zgodzę się do braku doskonałości u Naruto, bo faktycznie nie jest doskonały, a ale to w sumie cena za szybkie rezultaty, to nie jest Fail, nie ma w tym plota. Jak już Faila można się dopatrywać w doskonałym Sasuke, którego wszyscy ostatnio kochają. ;P

A ideałów ponoć nie ma; proszę, a tu macie mastera w postaci doskonałego Saska.
Enjoy your Sasuke. ;-)

#555 Arashi

Arashi

    ~fan

  • User
  • PipPip
  • 108 postów

Napisano 17 październik 2009 - 13:10

Arashi napisał/-a:

Nie wiemy nic o treningu Sasuke u Orka , może Oro też prowadził Sasuke za rączkę do udoskonalania Chidori .


Nie posiada Raitona, więc nie mógł.


Yamato Lub Kashi tez nie mieli Futon a naprowadzali dresa ze wzgledu na swoje doświadczenie to samo mógł robic Oro

Upraszczasz. To nie tak, że Sasuke zobaczył i już miał - do latania jak Lee musiał sobie wytrenować ciało i nad nim się z Kakashim biadoli


a gdzies w napisałem że nie trenował tylko że duzo dużo mniej niż taki Lee

Jak mówiłem, postęp - poprzednio "Sasuke nic nie trenował tylko zrzynał" a teraz "w sumie nie wiadomo jak Sasuke trenował". No ale przypomnijmy sobie różne detale np. gromienie tłumów randomów, tekst "miałeś mnie nauczyć nowego jutsu" (gdy pierwszy raz zobaczyliśmy Sasuke po TS). Co do ciężkości treningu - sądząc po efektach to się obijał mniej niż dresu.


Sasuke po Ts był niebo lepszy od naruto tutaj przyznam racje ale to nie oznacza że Naruto sie obijał . Moim zdaniem autor spierdzielił trening Naruto w czasie Ts

Problem w tym, że dresu tej kontroli nie ma. A przynajmniej nie miał do póki mu się w magiczny sposób nie pojawiła.

Jak by nie miał to by nie opanował FRS i potem SM Ero go przygotowywał do tego przez te 3 lata

#556 Mario

Mario
  • Goście

Napisano 17 październik 2009 - 13:55

Naruto robił niesamowite postępy od początków.

Choć wcześniej klasy akademii zaliczyć nie umiał, przez co radośnie przeszła gromadka od Hinaty po Ino.

Nawet jeżeli zajęło mu coś dłużej, niż dobę, to i tak było to postępy niesamowite w porównaniu do tego, jak długo trenowali jego mistrzowie.

A to wszystko ponieważ:
1. Jego nauczyciele do wszystkiego dochodzili sami, a Naruto dostał wszystkie metody, wskazówki i rady od nich (no tak... przy rasenganie jeszcze los mu musiał kota zesłać...). Czy Naruto do czegokolwiek doszedł sam...? A tak... Sexy no jutsu to szczyt jego inwencji twórczej.
2. Kochany, cheaterski KB. To na nim się wszystko opiera. To dzięki niemu 200x szybciej FRS-a trenował, to dzięki niemu opanował kalekiego rasengana, to dzięki niemu jeszcze mu się udało wyżyć. A nauczył się go raptem w jeden dzień, chociaż wtedy był naprawdę totalnym loserem i zwykły bunshin mu kłopoty sprawiał. No tak.
3. Naruto od zawsze miał chakry w bród, więc mógł trenować dłużej nim się z niej wypocił.

Z takiej perspektywy, czy można mówić o failu i plocie skoro mamy z tym do czynienia od początku ?

Ja nie mam nic do postępów, ale jestem przeciwny nagłym, z tyłka wyjętym, skokom mocy, jak nagły KB i nagły SM. Sasuke przynajmniej się rozwijał stopniowo.

Ja w tym dostrzegam celowość i określoność w tym postaci Naruto, no ale tłumaczyłem to, ale nadal nikt tego nie dostrzega widzę.

Ja widzę co innego. Mangaka zrobił z Naruto poczciwego głupka, któy nie jest ideałem, musi ciężko pracować i ogólnie źle mu na tym padole, aby widzowie go polubili. Tylko, że to główny bohater więc musi być silny, więc trzeba go dokoksowywać. I to rodzi sprzeczności, a sprzeczności rodzą faile.

Opanowuje wszystko, ale zwykle nie jest to doskonałe i co się okazuje; może osiąga coś szybko, ale nie perfekcyjnie (Poza SM), czy to Fail ?

Poza SM. I jeszcze KB. Ale już rasengan kaleczy. A summonig? Naprawdę tak ciężko tu dostrzec te sprzeczności?

Naruto używa trzech technik ninjutsu w których nie jest doskonały, bo nawet jego KB tak naprawdę nie jest doskonałe, Kakashi i Ebisu o tym mówili.

Chap i stronę proszę.

Fail byłby, gdyby był Doskonały w dobę, a Naruto jest przykładem dziwnego talentu, albo geniuszu, do Używania "nieosiągalnych technik", ale nie do bycia Perfekcyjnym.

Przecież to fail sam w sobie - jak ktoś podstaw nie umie, ale te "najlepsiejsze i zakazane" robi jak chce.

używa technik Itachiego od ręki, towarzyszy mu krew z oka, albo ból mięśni przy Susanoo, ale co to za cena za używanie od zaraz najlepszych technik Itachiego ?

*zgryźliwa ironia* Nie no faktycznie żadna... i kogo obchodzi, że ślepnie. Kogo obchodzi, że zaraz korowód ludzi przyjdzie i wykaże, że w istocie to w każdym aspekcie te MS-owe techniki są gorsze niż u łasica, a Sasuke to w ogóle ssie i nic nie umie. Taa...

Aha i żeby była jasnosć - to nie są techniki Itachiego. Monopolu nie ma. To są techniki MS-a. Sasuke też ma MS-a więc też może ich używać. KPW?

Żeby chociaż był w czymś niedoskonały jak Naruto, to by było to chociaż realne, ale nie, Sasuke jest mistrzem we wszystkim. His smart, his strong and he has incredible abilities; pytam się, czy to nie jest Fail ?

Jak pisałem, w jeo przypadku mamy ciągły rozwój i jeszcze na dobitę mający uzasadnienie fabularne bo posiadanie sharingana wedle reguł świata przedstawionego daje bonus do nauczania. A Naruto ma nagłe, impulsowe wyskoki, jak nagły KB i nagłe SM. Pytasz o faile? Gdzie niby większy?

Podsumowując zgodzę się do braku doskonałości u Naruto, bo faktycznie nie jest doskonały, a ale to w sumie cena za szybkie rezultaty, to nie jest Fail, nie ma w tym plota.

Tu nie chodzi o samą niedoskonałość, można być niedoskonałym, Ten Ten jest nie doskonała i faila nie ma. Chodzi o to, że mimo tej całej niedoskonałości Naruto nagle ma te SM i inne duperele i jest przez mangakę plotowo podciągany aby mógł mieć szanse z Sasuke.

A ideałów ponoć nie ma; proszę, a tu macie mastera w postaci doskonałego Saska.
Enjoy your Sasuke. ;-)

Mało chakry ma. Lepiej ci? A może znowu powiesz, że ilosć chakry nie ma znaczenia? :}

Yamato Lub Kashi tez nie mieli Futon a naprowadzali dresa ze wzgledu na swoje doświadczenie to samo mógł robic Oro

Ech... naprowadzali, znaczy dawali wskazówki, a Naruto musiał opanować swoje sam. Tak samo było z Sasuke. To nie tak, że Oro pokazał i już po sprawie, też musiał swoje odcierpieć i odtrenować.

a gdzies w napisałem że nie trenował tylko że duzo dużo mniej niż taki Lee

Już wtedy był dosyć dobry aby z miejca wykonać takiego rendana, więc nie był znowu tak bardzo do tyłu jak by wynikało z wyniku pojedynku z Lee.

Jak by nie miał to by nie opanował FRS i potem SM Ero go przygotowywał do tego przez te 3 lata

No ale nie miał, a opanował i mamy sprzecznosć, jak i faila.

#557 r123x

r123x

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 510 postów

Napisano 17 październik 2009 - 15:17

Choć wcześniej klasy akademii zaliczyć nie umiał, przez co radośnie przeszła gromadka od Hinaty po Ino.


Co nie znaczy, że nie trenował, choćby z tym zwojem.
Co mówił Iruka jak go zobaczył ? Że ciągle ciężko trenował.
Widocznie zwój więcej i lepiej go nauczył, niż jego sensei Iruka. :)

1. Jego nauczyciele do wszystkiego dochodzili sami, a Naruto dostał wszystkie metody, wskazówki i rady od nich (no tak... przy rasenganie jeszcze los mu musiał kota zesłać...). Czy Naruto do czegokolwiek doszedł sam...? A tak... Sexy no jutsu to szczyt jego inwencji twórczej.



Bzdura. Jiraye szkolił wspaniały shinobi Sarutobi, a znowu Ji-men trenował Czwartego, najpotężniejszego Hokage w historii, a kto był uczniem Czwartego ? Kakashi. Jak myślisz, Kakashi nie nauczył się niczego od Czwartego ? Wszystko sam się nauczył ? To po co tym wszystkim Shinobim nauczyciele ? Kakashi i Czwarty, Jiraya i Sarutobi, Sasuke i Kakashi i Orochimaru, Naruto i Kakashi, Ebisu, Jiraya, a na dokładkę Fukusaku. Wybacz, ale przy takiej ilości wspaniałych nauczycieli, to nawet taki idiota jak Naruto stanie się Napakowany, do tego dodaj jego zawziętość, a nie lenistwo, to masz całkowite uzasadnienie jego postępów.

Jak napisałem Każdy, absolutnie Każdy miał tam nauczycieli, no ale Naruto więcej i więcej mógł się nauczyć. Sasuke powiedziano w dzieciństwie, że ma trenować ogień i to robił, Kakashi pomógł mu przy elektryczności, a Orochimaru Chuuk wi w czym mu pomógł, ale skoro Sasuke był u niego na szkoleniu, to czegoś go tam nauczył.


Kochany, cheaterski KB. To na nim się wszystko opiera. To dzięki niemu 200x szybciej FRS-a trenował, to dzięki niemu opanował kalekiego rasengana, to dzięki niemu jeszcze mu się udało wyżyć. A nauczył się go raptem w jeden dzień, chociaż wtedy był naprawdę totalnym loserem i zwykły bunshin mu kłopoty sprawiał. No tak.


Uczenie się za pomocą KB, to może sprytny Cheat, ale na pewno nie fail, jak wiadomo jest to zgodne z prawami w świecie Naruto, że dostaje się doświadczenie klona, że np. Sasuke nie mógł sobie pozwolić na takie coś trenował dłużej, a że Naruto mógł sobie pozwolić trenował krócej, to nie cheat, a zwykły fart, jak to, że Sasuke ma Sharingana, dzięki od razu się uczy wszystkiego. W tym świetle, to Naruto ma się gorzej nawet, bo musi tworzyć ciągle klony i uczyć się i w miarę możliwości szlifować, jeśli tylko może, a Sasuke robi sobie tylko scana techniki i tylko ją szlifuje, choć dłużej. To są po prostu dwie inne metody treningu.

Rasengana poza tym nauczył się w tydzień. Tydzień trenował, a w walce z Kabuto pierwszy raz użył. Tsunade wyszły oczy, bo faktycznie powinien dłużej to trenować, a tu sprytnie użył klona. Skoro wystarczy klon jak na razie, to może w przyszłości opanuje Rasengana bez klona, w końcu Czwarty uczył się tej techniki całe życie. Naruto też ma na to całe życie, nie mniej przewyższył ojca, bo wypracował sam używanie klonów, co nikomu wcześniej nawet do głowy nie przyszło.

I odwal się od tych bunshinów, opanował je, tak ?
Być może nie były takie trudne, potrzebował tylko motywacji, której nie miał.
Zmotywowało go to, że nie przepuścili go, a na dodatek na jego oczach prawię mu zabito miastrza Irukę, to jest dobra motywacja do udanego KB. Naprawdę bardzo dobra motywacja. Może nie masz nic, co nie chciałbyś stracić, więc nie zrozumiesz.

Naruto od zawsze miał chakry w bród, więc mógł trenować dłużej nim się z niej wypocił.


Jak wspomniałem, to metoda treningu, Sasuke miał łatwiej robił sobie scana techniki i ją tylko szlifował, Naruto znowu miał tylko te swoje klony, które mu rekompensowały brak sharingana. Gdzie tu Fail, gdzie plot ?

Ja nie mam nic do postępów, ale jestem przeciwny nagłym, z tyłka wyjętym, skokom mocy, jak nagły KB i nagły SM. Sasuke przynajmniej się rozwijał stopniowo.


Jak wyjaśniłem miał motywacje przy KB, a przy SM miał motywacje w postaci zbliżającego się Akatsuki. SM był to zupełnie inny rodzaj treningu, koncentrował się tylko na energii przyrody, żeby była na tym samy poziomie co jego pozostałe energie, do tego miał cud "magiczny" olej, możliwe, że był to naprawdę wyjątkowy olej, który dał mu możliwość opanowania SM. Co do KB nie ma się co rozpisywać, trenował do tego był w motywującej sytuacji, która by wielu zdemotywowała i skłoniła do poddania.

Ja widzę co innego. Mangaka zrobił z Naruto poczciwego głupka, któy nie jest ideałem, musi ciężko pracować i ogólnie źle mu na tym padole, aby widzowie go polubili. Tylko, że to główny bohater więc musi być silny, więc trzeba go dokoksowywać. I to rodzi sprzeczności, a sprzeczności rodzą faile.



Bzdura. Jak nie widzisz jego wysiłku i starań do osiągnięcia sukcesu, to ja już wiem, że nie chcesz tego widzieć. Nie chcesz widzieć, że popracował, a że został dopakowany przez autora, to i widzisz fail. Tak postrzegasz postać Naruto, nie prawdę o nim.

Ale już rasengan kaleczy. A summonig? Naprawdę tak ciężko tu dostrzec te sprzeczności?


Summoning długo trenował, aż opanował, a nie ? Ile ma to lat ? 16 ? Kiedy kaleczył summoning ? jak miał 12 lat ? Super, że tego nie dostrzegasz. Natomiast na rasengana ma czas. Nawet Czwarty trenował Rasengana całe życie, więc klon Naruta, to wielki wyczyn. Kakshi umie, bo ma sharingana, ale nawet on mówi, że to dla niego trudne.

Chap i stronę proszę.


Trening z Ebisu, Ichiraku przy ramen, Ebisu wyjaśnia mu jak to jest z jego klonami, znajdziesz.
Co do Kakashiego, to sorry, chyba tam nic nie mówił o jego klonach, poza tym, że przekazują mu doświadczenie.

Aha i żeby była jasnosć - to nie są techniki Itachiego. Monopolu nie ma. To są techniki MS-a. Sasuke też ma MS-a więc też może ich używać. KPW?


A jak zdobył MS-a ? W prezencie od Itachiego, razem z jego technikami, normalnie musiałby zabić przyjaciela, a nie znienawidzonego wówczas brata.

Jak pisałem, w jeo przypadku mamy ciągły rozwój i jeszcze na dobitę mający uzasadnienie fabularne bo posiadanie sharingana wedle reguł świata przedstawionego daje bonus do nauczania. A Naruto ma nagłe, impulsowe wyskoki, jak nagły KB i nagłe SM. Pytasz o faile? Gdzie niby większy?



Naruto niczego nie ma za darmo, ćwicząc za pomocą klonów, robi to samo co Sasuke, za pomocą sharingana, a na nawet nie, bo trening klonów jednak coś zajmuje, a Sasuke musi jedynie, jeśli chce trenować, to co już zakodował w główce, dzięki Sharin-kopiarki.
Chyba jednak nigdzie nie ma faila.

Tu nie chodzi o samą niedoskonałość, można być niedoskonałym, Ten Ten jest nie doskonała i faila nie ma. Chodzi o to, że mimo tej całej niedoskonałości Naruto nagle ma te SM i inne duperele i jest przez mangakę plotowo podciągany aby mógł mieć szanse z Sasuke.


Zaraz, zaraz. Czy ty się czepiasz właściwie, tylko tego, że osiąga wyniki szybko ?
Kurna, a Sasuke ? On Amaterasu zrobił na Hachibim bez żadnego treningu, biegał jak Lee przy gaarze, tylko dlatego, że skopiował to i zarzucasz Naruto plota ? Chidori jak się nauczył ? Aaa, skopiował od Kakashiego, zna to od 12 roku życia, teraz ma 16 i nic dziwnego, że miał czas na opanowanie tego. Teraz Naruto miał 12 lat, kiedy nauczył się KB i Rasena, teraz w sumie stoi w miejscu, bo tak samo jak robił KB, tak robi i jak robił rasena tak robił, ale nie można stwierdzić, że się pogorszył, a nawet nabrał w tym wprawy. Gdzie plot ? gdzie fail ? Do tego jak wspomniałem na rasena ma całe życie, nawet kakashi mówił, że ma z tym problem, a czwarty ćwiczył to całe swoje krótkie życie. Zakładam, że w końcu rasena opanuje.

No ale nie miał, a opanował i mamy sprzecznosć, jak i faila.



I powtarzam ci przy SM, potrzebował nauczyć się kontroli nad energią przyrody, tamte dwie inne sobie stały w spoczynku. Chodziło o równowagę energii przyrody, a nie o manipulacje wszystkimi trzema. Nie ma sprzeczności, jak i faila.

#558 Revan

Revan

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 12717 postów

Napisano 17 październik 2009 - 16:39

Yamato Lub Kashi tez nie mieli Futon a naprowadzali dresa ze wzgledu na swoje doświadczenie to samo mógł robic Oro

O raptem przeprowadzili z nim trening zmiany natury chakry co każdy głupi może zrobić bo to tylko teoria. Nie nauczysz w ten sposób kogoś kilku odmian Chidori.

ale to nie oznacza że Naruto sie obijał

Przed oczami staje mi dresu śpiący w akademii lub zrywający się z lekcji.

Jak by nie miał to by nie opanował FRS

Związku nie ma. Podstawę czyli Rasengan ma bo się wymigał klonem z problemu braku kontroli. Dołożenie natury chakry też sobie uprościł klonem. Nigdzie tu nie było potrzeby zwiększać poziomu kontroli nad chakrą.

Choć wcześniej klasy akademii zaliczyć nie umiał, przez co radośnie przeszła gromadka od Hinaty po Ino.

Nawet Lee z beznadziejnym nin i gen i swego czasu średnim tai zdał chyba za pierwszym razem.

Czy Naruto do czegokolwiek doszedł sam...? A tak... Sexy no jutsu to szczyt jego inwencji twórczej.

Ero miał racje. Sam to tylko gole laski wymyśli.

Ja widzę co innego. Mangaka zrobił z Naruto poczciwego głupka, któy nie jest ideałem, musi ciężko pracować i ogólnie źle mu na tym padole, aby widzowie go polubili. Tylko, że to główny bohater więc musi być silny, więc trzeba go dokoksowywać. I to rodzi sprzeczności, a sprzeczności rodzą faile.

Agree. Lee też był cienki, ale u niego obeszło się bez takich dziwów.

Przecież to fail sam w sobie - jak ktoś podstaw nie umie, ale te "najlepsiejsze i zakazane" robi jak chce.

Agree.

Widocznie zwój więcej i lepiej go nauczył, niż jego sensei Iruka. :)

To trzeba było go mu dać na dłużej. I nie tylko jemu. Mielibyśmy masę uber shinobi.

Bzdura. Jiraye szkolił wspaniały shinobi Sarutobi, a znowu Ji-men trenował Czwartego, najpotężniejszego Hokage w historii, a kto był uczniem Czwartego ? Kakashi. Jak myślisz, Kakashi nie nauczył się niczego od Czwartego ? Wszystko sam się nauczył ? To po co tym wszystkim Shinobim nauczyciele ? Kakashi i Czwarty, Jiraya i Sarutobi, Sasuke i Kakashi i Orochimaru, Naruto i Kakashi, Ebisu, Jiraya, a na dokładkę Fukusaku. Wybacz, ale przy takiej ilości wspaniałych nauczycieli, to nawet taki idiota jak Naruto stanie się Napakowany, do tego dodaj jego zawziętość, a nie lenistwo, to masz całkowite uzasadnienie jego postępów.

Szkoda, że taki Ero pewnie wyniósł z treningów z Sarutobim pewien przekonanie, które widać przy treningu Rasengana, a którym jest m. in to, że uczeń sam powinien dochodzić do tego jak rozwiązać dany problem, a nie być prowadzony za rączkę. A to, że podpowiadał dresowi było koniecznością inaczej w życiu by tego nie opanował.

Rasengana poza tym nauczył się w tydzień.

Bzdura. Z miesiąc mu to zajęło. Nie będę szukał ile czasu tracił na poszczególny etap, a i tak za w miarę poprawny można uznać tylko drugi (w miarę bo ciągną się za nim braki pierwszego etapu).

w końcu Czwarty uczył się tej techniki całe życie

Opracowywał to raz. I trzy lata to dwa.

Być może nie były takie trudne, potrzebował tylko motywacji, której nie miał.

Taa. A gdzie ta cała motywacja podczas tworzenia zwykłych bunshinów?

Jak wyjaśniłem miał motywacje przy KB

I to jest plot zważywszy, że zwykłego Bunshina nie daje rady zrobić, a siedzi parę godzin ze zwojem i mamy KB takl jakby to było co najmniej technika na poziomie tych z Akademii. A Iruka nie miał na to żadnego wpływu bo technikę opanował wcześniej, więc odpada uber pro motywacja w postaci śmierci Iruki.

do tego miał cud "magiczny" olej, możliwe, że był to naprawdę wyjątkowy olej, który dał mu możliwość opanowania SM

Umożliwiał tylko przepływ energii. Kontroli nad przepływem, a więc proporcjami energii nie dawał żadnej.

Summoning długo trenował, aż opanował, a nie ? Ile ma to lat ? 16 ?

Niestety nie widzę efektów tego opanowania. Mamy pokazane tylko dwie żaby, dresa i Ero. Nie rozumiem nawet po co im tam do tych medytacji te żaby. Równie dobrze może teraz mieć udaną próbę co czwartym razem.

Trening z Ebisu, Ichiraku przy ramen, Ebisu wyjaśnia mu jak to jest z jego klonami, znajdziesz.

Po pierwsze to były zwykłe bunshiny. Po drugie to było tylko przedstawienie sytuacji w kwestii kontroli chakry.

A jak zdobył MS-a ? W prezencie od Itachiego, razem z jego technikami, normalnie musiałby zabić przyjaciela, a nie znienawidzonego wówczas brata.

Bzdury i jeszcze raz bzdury. Gadka o przyjacielu to bujda wymyślona przez Itachiego. Od brata dostał tylko jednorazowe automatyczne Amaterasu i tyle. MS'a nie da się zdobyć w inny sposób jak przez jego aktywacje lub zdobycie oczu z MS'em (Kakashi to oddzielny przypadek). Itachi nie dał mu swoich oczu. Wniosek? Sasuke aktywował MS'a.

biegał jak Lee przy gaarze, tylko dlatego, że skopiował to i zarzucasz Naruto plota ?

Taa a Kakashi się męczył dla jaj nad zwieszeniem prędkości Sasuke. Styl Lee tak naprawdę nie ma tu znaczenia bo głównym czynnikiem i tak była szybkość. Jak był szybki to był w stanie obejść ochronne Gaary. Nie ważne czy kopnie go w taki czy inny sposób.

Chidori jak się nauczył ? Aaa, skopiował od Kakashiego

Kakashi znowu dla jaj się pewnie udawał zmęczenie.

Chodziło o równowagę energii przyrody, a nie o manipulacje wszystkimi trzema.

A jak chcesz się tego nauczyć będąc cienkim z reszty? To nie jest tak, że mu się automatycznie ustawiają dwie pierwsze proporcje.

#559 asd

asd

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 558 postów

Napisano 17 październik 2009 - 16:41

Choć wcześniej klasy akademii zaliczyć nie umiał, przez co radośnie przeszła gromadka od Hinaty po Ino.


Ale o zastosowaniu tych technik to już nie ma mowy, mimo że w przypadku ich styli taki KB powinien być nieźle użyteczny.

2. Kochany, cheaterski KB. To na nim się wszystko opiera. To dzięki niemu 200x szybciej FRS-a trenował, to dzięki niemu opanował kalekiego rasengana, to dzięki niemu jeszcze mu się udało wyżyć. A nauczył się go raptem w jeden dzień, chociaż wtedy był naprawdę totalnym loserem i zwykły bunshin mu kłopoty sprawiał. No tak.


IMO inni też potrafią robić po parę klonów, a do treningu nie używają.. nie chcą, czy nie potrafią?

3. Naruto od zawsze miał chakry w bród, więc mógł trenować dłużej nim się z niej wypocił.

chakra chakrą, ale ciało tak czy siak zdychało jak u innych.. miał determinacje i tego mu odmówić nie wolno.

Sasuke przynajmniej się rozwijał stopniowo.


omg, tak jak Naruto pod wpływem emocji dostał KB, tak i Sasuke dostał Ama.. wiem, że perfekcyjnie opanował Sharingana, ale tak czy siak to nagły power up, większy niż KB.


A summonig? Naprawdę tak ciężko tu dostrzec te sprzeczności?


przynajmniej w młodym wieku już jakiś zalicza.. niektórzy nigdy nawet kijanki nie przywołali

#560 Mario

Mario
  • Goście

Napisano 17 październik 2009 - 17:09

Co nie znaczy, że nie trenował, choćby z tym zwojem.
Co mówił Iruka jak go zobaczył ? Że ciągle ciężko trenował.
Widocznie zwój więcej i lepiej go nauczył, niż jego sensei Iruka. :)

Ale tu nie chodzi o to czy trenował, ale o to, że beztalenciem był, raa-aany o,o

Bzdura. Jiraye szkolił wspaniały shinobi Sarutobi, a znowu Ji-men trenował Czwartego, najpotężniejszego Hokage w historii, a kto był uczniem Czwartego ? Kakashi. Jak myślisz, Kakashi nie nauczył się niczego od Czwartego ? Wszystko sam się nauczył ? To po co tym wszystkim Shinobim nauczyciele ? Kakashi i Czwarty, Jiraya i Sarutobi, Sasuke i Kakashi i Orochimaru, Naruto i Kakashi, Ebisu, Jiraya, a na dokładkę Fukusaku. Wybacz, ale przy takiej ilości wspaniałych nauczycieli, to nawet taki idiota jak Naruto stanie się Napakowany, do tego dodaj jego zawziętość, a nie lenistwo, to masz całkowite uzasadnienie jego postępów.

...hę...? przecież to był argument wobec tego, że "Naruto szybko opanowuje techniki, razka w tydzień, choć Yondi się lata męczył, geniusz jak nic". A guzik, to dlatego, że dostał wskazówki, formę treningu rasenana podał mu Ji i kot, trening na FRS wymyślił mu Kakashi... żadna oznaka geniuszu gdy kogoś tak bardzo za rączkę prowadzą.

Uczenie się za pomocą KB, to może sprytny Cheat, ale na pewno nie fail, jak wiadomo jest to zgodne z prawami w świecie Naruto, że dostaje się doświadczenie klona, że np. Sasuke nie mógł sobie pozwolić na takie coś trenował dłużej, a że Naruto mógł sobie pozwolić trenował krócej, to nie cheat, a zwykły fart, jak to, że Sasuke ma Sharingana, dzięki od razu się uczy wszystkiego. W tym świetle, to Naruto ma się gorzej nawet, bo musi tworzyć ciągle klony i uczyć się i w miarę możliwości szlifować, jeśli tylko może, a Sasuke robi sobie tylko scana techniki i tylko ją szlifuje, choć dłużej. To są po prostu dwie inne metody treningu.

Rasengana poza tym nauczył się w tydzień. Tydzień trenował, a w walce z Kabuto pierwszy raz użył. Tsunade wyszły oczy, bo faktycznie powinien dłużej to trenować, a tu sprytnie użył klona. Skoro wystarczy klon jak na razie, to może w przyszłości opanuje Rasengana bez klona, w końcu Czwarty uczył się tej techniki całe życie. Naruto też ma na to całe życie, nie mniej przewyższył ojca, bo wypracował sam używanie klonów, co nikomu wcześniej nawet do głowy nie przyszło.


...

ech... czytanie ze zrozumieniem...

Przecież to na litość boską, cały czas odpowiedź na ten argument:

Nawet jeżeli zajęło mu coś dłużej, niż dobę, to i tak było to postępy niesamowite w porównaniu do tego, jak długo trenowali jego mistrzowie.


I znów powtórzę - używanie masy klonów do treningu absolutnie nie świadczy o tej rzekomej genialności Naruto.

Nasz kochany KB faktycznie usprawnia trening i ktoś inny powie, że tak samo jak sharingan u Sasuke. Ok - tylko żeby mi tu później nie było skomlenia, że "to nie fair, że Sasuke sobie może się czegoś szybciej uczyć bo ma sharingan".

A że cała metoda została użyta do stworzenia badziewnego, ręcznego FRS-a i dopiero poprawy chakrowania od SM trzeba było aby się zrobił jako tako użyteczny to już wspominać nie warto. KB się naczył nagle sam (jak...?), SM też bez klonów (jak...?).

etc. etc. a poza tym, KB jest cheaterski.

I odwal się od tych bunshinów, opanował je, tak ?
Być może nie były takie trudne, potrzebował tylko motywacji, której nie miał.
Zmotywowało go to, że nie przepuścili go, a na dodatek na jego oczach prawię mu zabito miastrza Irukę, to jest dobra motywacja do udanego KB. Naprawdę bardzo dobra motywacja.

Jakby tak trudne były, to bardziej by były popularne. Sam fakt, że się znajdowały na zwoju z technikami zakazanymi, sam fakt, że zielony jak szczypiorek na wiosnę n00b może je z gabinetu hokage bez trudu wynieść... całe szeregi plotów. A argument, że niby KB jest prostszy od zwykłych bunshinów jawi mi się jako dosć abstrakcyjny.

Jak wspomniałem, to metoda treningu, Sasuke miał łatwiej robił sobie scana techniki i ją tylko szlifował, Naruto znowu miał tylko te swoje klony, które mu rekompensowały brak sharingana. Gdzie tu Fail, gdzie plot ?

W tym, ze KB jest cheaterski a sh nie :P

Fue una provocación.

Jak wyjaśniłem miał motywacje przy KB, a przy SM miał motywacje w postaci zbliżającego się Akatsuki. SM był to zupełnie inny rodzaj treningu, koncentrował się tylko na energii przyrody, żeby była na tym samy poziomie co jego pozostałe energie, do tego miał cud "magiczny" olej, możliwe, że był to naprawdę wyjątkowy olej, który dał mu możliwość opanowania SM. Co do KB nie ma się co rozpisywać, trenował do tego był w motywującej sytuacji, która by wielu zdemotywowała i skłoniła do poddania.

Czyli podczas podróży z Jirayią nie miał cienia tej całej motywacji (LOL... "motywacja dobra na wszystko", aż chciałoby się rzec) i sobie przebimbał...? Jak pisałem tu nie chodzi o sam fakt power-upów jako-takich co o absurdalne kontrasty w rodzaju, że jedno nagle opanowuje w dzień, a inne w miesiąc nie daje rady itd. No i o ile motywacja jest czynnikiem ważnym, to czy jest decydującym? Raczej przeceniasz jej rolę. Naruto to taki typek, któy zawsze za czymś lata, czy to za Hokage (i co, to za słaba motywacja do nauczenia się nedznych bunshinów, z czym problemów rówieśnicy problemów nie mają) czy to za Sasuke czy to za jakimiś innymi bzdurami, a krzywa jego postępów dalej lata jak szalona.

Bzdura. Jak nie widzisz jego wysiłku i starań do osiągnięcia sukcesu, to ja już wiem, że nie chcesz tego widzieć.

Rany, co innego starania, co innego talenty i umiejetnosci...

Summoning długo trenował, aż opanował, a nie ? Ile ma to lat ? 16 ? Kiedy kaleczył summoning ? jak miał 12 lat ? Super, że tego nie dostrzegasz.

A kiedy go ostatnio uzył? Hmmmm...? :) moja ulubiona zasada RS-owa. Skoro Naruto nie pokazał skutecznego summoningu, to mogę co najwyżej założyć, że jest równie dobry co przy ostatnim jego pokazaniu. A była to wpadka w walce sanninów.

Natomiast na rasengana ma czas.

No tak, szczególnie że teraz się znowu wziął za SM i o rasenganie nie myśli. Naruto raczej nie interesuje jego ulepszeniu, skoro i tak wszystko załatwia cudaczny SM, alleluja ;D

Nawet Czwarty trenował Rasengana całe życie, więc klon Naruta, to wielki wyczyn.

Jak widać, kochany Naruto lubi iść na skróty i zadowala się zdegenerowaną techniką.

Kakshi umie, bo ma sharingana, ale nawet on mówi, że to dla niego trudne.

Za to umie chidori, a Naruto nie. Co to ma do rzeczy? Pamietaj, że małe ptaki zawsze śpiewają przed zmrokiem...

Trening z Ebisu, Ichiraku przy ramen, Ebisu wyjaśnia mu jak to jest z jego klonami, znajdziesz.

Raaaaaaaaaany... dawno temu, w prehistorii... a Sasuke nie umiał wtedy chidori... oj, bo mnie trafi... :o

A jak zdobył MS-a ? W prezencie od Itachiego, razem z jego technikami, normalnie musiałby zabić przyjaciela, a nie znienawidzonego wówczas brata.

No i...? Nie zrobił sobie przeszczepu z jego gał tylko aktywował we własnych więc to jego techniki, a nie Itachiego, EOT.

Naruto niczego nie ma za darmo, ćwicząc za pomocą klonów, robi to samo co Sasuke, za pomocą sharingana, a na nawet nie, bo trening klonów jednak coś zajmuje, a Sasuke musi jedynie, jeśli chce trenować, to co już zakodował w główce, dzięki Sharin-kopiarki.
Chyba jednak nigdzie nie ma faila.

Tylko, że ten cały trening klonowy (jak syrop...) nie tłumaczy i samego KB i SM i t d, więc chyba u Naruto jest większy fail.

Zaraz, zaraz. Czy ty się czepiasz właściwie, tylko tego, że osiąga wyniki szybko ?
Kurna, a Sasuke ? On Amaterasu zrobił na Hachibim bez żadnego treningu, biegał jak Lee przy gaarze, tylko dlatego, że skopiował to i zarzucasz Naruto plota ? Chidori jak się nauczył ? Aaa, skopiował od Kakashiego, zna to od 12 roku życia, teraz ma 16 i nic dziwnego, że miał czas na opanowanie tego. Teraz Naruto miał 12 lat, kiedy nauczył się KB i Rasena, teraz w sumie stoi w miejscu, bo tak samo jak robił KB, tak robi i jak robił rasena tak robił, ale nie można stwierdzić, że się pogorszył, a nawet nabrał w tym wprawy. Gdzie plot ? gdzie fail ?

A w tym, że Sasuke ma uzasadnienie fabularne, bo od dawien dawna gawrony ćwierkały, że to geniusz, że tę całą "motywację" też ma, no i miał tego sharingana, który zgodnie z regułami świata przedstawionego mu ten szybszy trening umożliwia - wobec tego szybki trening Sasuke, jego szybkie postępy i ogólny pęd ku sile jest całkowicie zrozumiały, w pełni przewidywalny i zgodny z logiką i zdrowym rozsądkiem. Tymczasem Naruto miał problemy, zawsze się musiał uczyć dłużej, zawsze mniej kapował, miał braki w absolutnie wszystkim, z kontrolą chakry sobie nie radził, techniki takie jak rasengan opanowywał kantami... wobec tego zgodnie z logiką i zdrowym rozsądkiem powinien być - kurna chata - słabszy od tego Sasuke. Ale autor ma gdzieś logikę wydarzeń i robi taki wystrzał jak danie mu nagle SM, super-duper dopałki do wszystkiego-czego-się-da i nagle ten Naruto sobie przychodzi i rozwala Paina, przy czym całe wcześniejsze lata u Ero się po prostu robią żałośnie śmieszne - i to jest właśnie ten cały fail.

I powtarzam ci przy SM, potrzebował nauczyć się kontroli nad energią przyrody, tamte dwie inne sobie stały w spoczynku. Chodziło o równowagę energii przyrody, a nie o manipulacje wszystkimi trzema. Nie ma sprzeczności, jak i faila.

Czyli jak widzę ten cały szereg kamiennych żabich statuł "tych którym się nie udało" to był tylko dla ozdoby i dla picu.

omg, tak jak Naruto pod wpływem emocji dostał KB, tak i Sasuke dostał Ama.. wiem, że perfekcyjnie opanował Sharingana, ale tak czy siak to nagły power up, większy niż KB.

To użyję argumentu, że Ama jest dla kontrastu szkodlwie dla zdrowia.

przynajmniej w młodym wieku już jakiś zalicza.. niektórzy nigdy nawet kijanki nie przywołali

Temari podczas pościgu za sound four?

Niektórzy po prostu nie mają kochanego ojca chrzesnego, który im by ten kontrakt umożliwił zrealizować *sic!*