Skocz do zawartości

Senpuu Society :: Forum o anime i mandze używa cookies. Przeczytaj Privacy Policy w celu uzyskania więcej informacji. Aby usunąć tą wiadomość, proszę kliknąć guzik po prawej:    Akceptuję użycie cookies
  • Zaloguj korzystając z Facebooka Log In with Google      Logowanie »   
  • Rejestracja

Zdjęcie

Kishimoto magikiem; analiza postaci Naruto i Sasuke


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
751 odpowiedzi w tym temacie

#36 ReQuiem

ReQuiem
  • Goście

Napisano 02 listopad 2007 - 17:04

wezcie piszcie krotsze posty bo sie czytac nie chce ;p jedyna osoba ktora pisze dlugie posty i sa ladne to suna ;p.
A co do tekstu ;p autor nie pokazal "niczego" nowego ; p, zdanie ze naruto jest beznadziejny jest ladne prawdziwe i ogolnie no halooooł zayebiaszcze ; p chociaz musze pogratulowac wytrwalosci w pisaniu tego ; p

#37 SeninDattebayo

SeninDattebayo
  • Goście

Napisano 02 listopad 2007 - 17:13

Uważam że Kishi w kwestii " power up Naruto" ma wszystko zaplanowane jak w większości przypadków...i mam szczerą nadzieję że się na tym nie przejadę ;)

Oczywiscie, ze ma i nikt tego nie podwaza. Tylko w jaki sposob on chce to teraz zrobic? Bo duza czesc osob, ktore sie wypowiedzialy w tym temacie (wlacznie ze mna) uwaza, ze cokolwiek nie wymysli teraz Kishimoto bedzie zwyklym naciaganiem, a nie geniuszem. Czy bedzie to ow klucz, ktory zostawil glownemu bohaterowi Jirayia, czy cokolwiek. Jakim prawem Naruto po takim dlugim czasie moze nagle zostac obdarzony jakimis boskimi mocami? WSZYSTKO, co wymysli teraz mangaka nie bedzie przedstawialo zadnego stopnia wiarygodnosci.
Oczywiscie nie musisz sie z tym zgadzac, to tylko moja opinia.

#38 Icarus

Icarus
  • Goście

Napisano 02 listopad 2007 - 17:35

jedyna osoba ktora pisze dlugie posty i sa ladne to suna ;p.

Nie podlizuj się jej XP


Oczywiscie nie musisz sie z tym zgadzac, to tylko moja opinia.

Wiem o tym ;) Besztać cię nie będę :P

Oczywiscie, ze ma i nikt tego nie podwaza. Tylko w jaki sposob on chce to teraz zrobic? Bo duza czesc osob, ktore sie wypowiedzialy w tym temacie (wlacznie ze mna) uwaza, ze cokolwiek nie wymysli teraz Kishimoto bedzie zwyklym naciaganiem, a nie geniuszem. Czy bedzie to ow klucz, ktory zostawil glownemu bohaterowi Jirayia, czy cokolwiek. Jakim prawem Naruto po takim dlugim czasie moze nagle zostac obdarzony jakimis boskimi mocami? WSZYSTKO, co wymysli teraz mangaka nie bedzie przedstawialo zadnego stopnia wiarygodnosci.


Uważam że jest to ciężki temat do typowej debaty...bo nie można nikomu wytchnąć błędów przytaczając mu kilku jakiś dosadnych faktów XP Wszystko czyste domysły. No cóż ja jestem zdania że Kishi wybrnie z tego i ma coś zaplanowane tzn. As w rękawie. I przedstawi to w taki sposób iż na naciągane to TO nie będzie wyglądać dla większości osób.Wieże w niego i tyle...cóż dodać;)

Co do opcji "KLUCZ" co prawda nie wiemy na czym to polega lecz przyznam szczerzę że jeśli Kishi wykorzysta tą furtkę i postawi tylko i wyłącznie na moc Kyuubiego a nie na umiejętności Naruto to spełni sie mój najgorszy koszmar;/

#39 TJW

TJW

    ~weaboo

  • User
  • PipPipPipPip
  • 851 postów

Napisano 02 listopad 2007 - 18:10

Czy bedzie to ow klucz, ktory zostawil glownemu bohaterowi Jirayia, czy cokolwiek. Jakim prawem Naruto po takim dlugim czasie moze nagle zostac obdarzony jakimis boskimi mocami? WSZYSTKO, co wymysli teraz mangaka nie bedzie przedstawialo zadnego stopnia wiarygodnosci.
Oczywiscie nie musisz sie z tym zgadzac, to tylko moja opinia.

ale jest szansa, że eo nad tym pracowano przez większość tego 2,5 letniego treningu i klucz ma otworzyć furtkę do mocy, która została zapieczętowana przez Jiraiyę, ponieważ Naruto nie mógł nad tym panować

#40 Icarus

Icarus
  • Goście

Napisano 02 listopad 2007 - 18:38

ale jest szansa, że eo nad tym pracowano przez większość tego 2,5 letniego treningu i klucz ma otworzyć furtkę do mocy, która została zapieczętowana przez Jiraiyę, ponieważ Naruto nie mógł nad tym panować

Dokładnie coś w tym musi być.

Dodam.Skoro my zauważamy że wszystkie opcje wydają się naciągane to tym bardziej Kishi powinien zdawać sobie z tego sprawę.Nie wiem jak wy ale ja tam bym szperał po różnych Forach i interesował się tym co się dzieje w tych kręgach..pewnie nie jednokrotnie Autor spotkał się z obawami odnośnie tej kwestii...innymi słowy IMO na pewno zdaje sobie sprawę z sytuacji i wie co robi.

#41 Snickers

Snickers

    ~weaboo

  • User
  • PipPipPipPip
  • 773 postów

Napisano 02 listopad 2007 - 19:08

Co do opcji "KLUCZ" co prawda nie wiemy na czym to polega lecz przyznam szczerzę że jeśli Kishi wykorzysta tą furtkę i postawi tylko i wyłącznie na moc Kyuubiego a nie na umiejętności Naruto to spełni sie mój najgorszy koszmar;/


Taa ja tez bym nie chcial zeby kisiel stawial na sama moc liska bo wtedy blondas wyjdzie na osobe , ktora nie posiada zadnego talentu . I wyszlo by tez na to ze nic nie odziedziczył po ojcu ani po matce ( nie wiem jak tam z jej umiejetnosciami ) w takim wypadku wogole mial szczescie ze kyuubi zostal zapieczetowany w nim bo inaczej wogole nie nadawał by sie na shinobi.
Mam nadzieje ze tak nie bedzie bo, wtedy manga zeszła by na psy ;/

#42 ReQuiem

ReQuiem
  • Goście

Napisano 02 listopad 2007 - 19:18

tylko ze teraz to jest jedyna normalna i nienaciagana opcja : P

#43 Drake Phoenix

Drake Phoenix

    ~fan

  • User
  • PipPip
  • 256 postów

Napisano 02 listopad 2007 - 23:26

Wydawało by się "błędne koło". Ale wierzcie w Inteligencje i zmysł twórczy kishi'ego on coś wymysli :D

#44 Suna

Suna

    ~tard

  • User
  • PipPipPipPipPip
  • 1416 postów

Napisano 03 listopad 2007 - 02:32

Jest jeszcze ktos kto moze to zmienic. Kishimoto. I patrzac na te dwie postaci z innej strony... Chidori-Sasuke i Rasengan-Naruto strzelajacy w kontenery z woda. Chidori spektakularnie robi wielka dziure, a Rasengan robi mala niepozorna dziurke i rozwala caly niewidoczny golym okiem tyl. To jest wg mnie scena symbolizujaca zamysl autora na naszych bohaterow (ostatecznie bohater tytulowy i glowny bohater nie musi byc jedna i ta sama osoba xD).

Siksa - respekt :]

Świetna analiza, jak najbardziej popieram.

[Naruto] - był przegrany w stosunku do siebie; nie potrafił "uratować" swojego najlepszego przyjaciela, musiał stoczyć z nim walkę na śmierć i życie, z której ledwo sam wyszedł cało jako przegrany.

Był w stanie zaryzykować swoje życie za cenę przyjaźni. To zajebista cecha, która nie świadczy o jego słabości.

ReQuiem - dzięki xD
Chociaż ja osobiście lubię kiedy ludzie piszą rozbudowane wypowiedzi. Przynajmniej wnoszą one coś do tematu, a nie tylko tępe 'zgadzam się' albo 'nie bo nie'. Anyway===>

````````````````````````````````````````````````````````````````````````````

Topik coprawda przerobiłam już wczoraj, jednak wciąż nie miałam czasu by do niego odpisać. A co o nim sądzę, hmm... tłumaczenie tekstu zostało zrobione naprawdę nieźle, więc oczywiście podziękowania i gratulacje dla mocnowidno.
Natomiast sam w sobie tekst - niespecjalnie przypadł mi do gustu. Był on jednak dosyć kontrowersyjny, przez co pozostawił spore pole do dyskusji.

Ogólnie rzecz ujmując, odniosłam wrażenie że tekst nie był kierowany do mnie.
Po pierwsze kwestia przyjaźni oraz rozkładu sił pomiędzy Naruto i Sasuke, nie należy do tych które jakoś specjalnie mnie interesują, po drugie - nie należę do osób które kiedykolwiek miały problem do Kishimoto o taki stan rzeczy, jaki został do tej pory zaprezentowany [w kwestii wspomianej wyżej przyjaźni pomiędzy Naruto i Sasem oraz rozkładu sił pomiędzy nimi].

Także styl w jakim autor postanowił swoje wnioski przedstawić, bynajmniej nie należy do moich ulubionych. Odniosłam wrażenie że txt miał charakter ...marketingowy? był też dosyć agresywny i napisany 'pewniackim' tonem.

Może i wszystko byłoby na miejscu, gdyby nie to - że jak już kilka osób wyżej zauważyło - sam txt jest raczej wizją jego autora na sposób działania Kishimoto, który niekoniecznie musi się z tą wizją pokrywać.
I zgadzam się z Gogolem - to co autor tekstu widzi jako 'magię' Kishiego - ja osobiscie widzę jako Plot no Jutsu. Dobra. Może w takim razie napiszę jak ja to widzę :P


1. Magia Kishiego

Nie wszystko co pojawia się w mandze, ma na celu zmylenie czytelnika. Oczywiście pojawiają się tego typu elementy, mające na celu odciągnąć uwagę czytającego oraz inne, mające na celu przekazać jakieś treści pomiędzy zdaniami <=i jeżeli wogóle mamy mówić o magii, to już bardziej tego typu zagrywki tj. właśnie w stylu umieszczania w mandze ukrytych elementów i przesłań - mogłyby tę magię stanowić.
Przykłady:
+ pierścień z symbolem króla shogi znaleziony przez Tobiego, jeszcze na długo zanim pojawiła się sprawa z Madarą oraz dominacją Tobiego nad Liderem Akatsuki.
+ sposób ukazania niektórych scen np. jedne z ostatnich stron treningu Nagato z Jirayą

Dołączona grafika Dołączona grafika

Wcześniejsza relacja pomiędzy Liderem i Konan, jeszcze zanim mieliśmy okazję zobaczyć prawdziwe ciało Nagato [drugi chapter w którym zostali pokazani/ po rozmowie z Tobim] także została przedstawiona przez twórcę w sposób taki, że teoria o pokrewieństwie pomiędzy tymi postaciami od razu się pojawiła/ pomimo że obie z nich wyglądały zupełnie inaczej.
+ tekst o skoczku [Shikamaru] i pionku [Asuma] przed walką z Kakuzu i Hidanem [którzy byli wieżą i laufrem/ co było możliwe dla odczytania z RAWa] pozwalał na to by przewidzieć późniejszą śmierć Asumy i zarazem wyjaśniał jej sens.
+ motyw Koła Życia [ http://senpuusociety...opic.php?t=7208 ]
+ tekst o jastrzębiu oraz późniejsze nawiązanie do tego tekstu przez Tobiego [nadal nie wiadomo co miał oznaczać, ale możliwość odczytania z niego kolejnych wydarzeń mangi napewno istnieje]
+ proroctwo Jirayi
'And that he would be gifted the power of us toads.' Nie wiemy czy Nagato potrafi summonować żaby [więc mogło chodzić o Naruto].
+ tekst o spadku po Yondaime
oraz wiele innych, które ukazują że Kishi świetnie potrafi przeniknąć do umysłu czytelnika za pomocą ukrytych treści, nie pokazując czegoś bezpośrednio/ ale sprawiając że po przeczytaniu chapa ma się 'wrażenie' że może być tak a nie inaczej, często pozornie bezpodstawne [ale tylko pozornie, ponieważ twórca chciał je spowodować]. Przykład:

Tobi: Sporo osób wraz z chwilą wprowadzenia postaci Tobiego, odniosła 'wrażenie' że okaże się on być wymiataczem, pomimo że został przedstawiony jako postać pozornie słaba i nie nadająca się do niczego.
I aktualnie można się domyślać, że Kishi chciał by ludzie mieli 'przeczucie' [pozornie bezpodstawne] że okaże się Tobi postacią silną, a przynajmniej ważną [co planował ukazać dopiero w długi czas później].
Dorzucił jednak także wskazówkę z pierścieniem króla. Była ona coprawda tylko 'nie rzucającą się w oczy' sugestią, jednak mogła zostać odczytana. Ale nawet gdyby nie została - Tobi jakimś sposobem i tak sprawiał wrażenie postaci posiadającej 'ukryty potencjał'.
Umiejętność wywierania tego typu 'przeczuć' w czytelnikach może podchodzić pod 'magię' i umiejętne posługiwanie się sztuką iluzji.


2. Przepakowanie Sasuke vs porażka Naruto.

Ja naprawdę nie wiem czy autor tego tekstu myśli że jest jedynym, który wpadł na to że w finale to Naruto może okazać się silniejszy/ ale jeżeli tak, to był w błędzie. Osobiście jestem przekonana, że wpadła na to większość czytelników, albo może - że tylko nieliczni na to nie powpadali.

Nie wiem co niby miało być tym całym as'em >.> wg autora. Ale według mnie może nim być:
+ Plot no Jutsu
+ 'ta technika' = możliwość bezpiecznego korzystania z siły Lisa dzięki kluczowi Jirayi, przez dostęp do chakry Yin Kyuubiego [ http://senpuusociety...opic.php?t=7156 ]
+ moc Naruto jako symbolu przyjaźni i altruizmu oraz zmieniania rzeczy siłą woli i bezgranicznej wiary we własne możliwości, ponieważ
+ 'chakra i techniki ninja nie są jedynym co decyduje o wygranej w walce'
i inne takie badziewie, ale bynajmniej nie to co autor chciał przekazać w tym artykule/ no chyba że ja czegoś nie rozumiem [czego oczywiście nie wykluczam].

Przepakowanie Sasa przez twórcę - mnie osobiście nie boli, ponieważ pomimo to że jest on pozornie piękny i nie wiadomo jak silny, nie robi na mnie żadnego wrażenia.
Naruto może i nie ma arsenału technik, ale przynajmniej wzbudza moją sympatię. Chociaż muszę przyznać że jego zachowanie w stosunku do Saia na początku, było godne pożałowania i nie podobało mi się.
Irytuje mnie też to tępe uganianie się za Sasem i chęć robienia mu dobrze na siłę, pomimo że on sam sobie jakoś radzi i wcale tej pomocy nie potrzebuje <=przynajmniej narazie, bo nie zdziwię się jeżeli w finale autor, jak by to powiedział Okashii, tak powituozuje fabułą, że okaże się iż 'wiatr [Naruto] jest jedyną rzeczą, która może uchronić ogień [Sasa] od śmierci'.


3. MS Kakashiego

Ten kawałek tekstu też nie był kierowany do mnie. Wydaje mi się że autor był poprostu sfrustrowany sprawami przeszłości, których ja [z racji tego że nie czytałam mangi w czasie kiedy toczyły się dyskusje do których ten fragment miał być komentarzem] nie miałam okazji doświadczyć.

Sprawa wykształcenia przez Kakashiego MS jest o tyle zastanawiająca, że w mandze został wspomniany tylko jeden sposób na aktywowanie kalejdoskopu, czyli zabicie przyjaciela [o co trochę dziwne jest Kakashiego podejrzewać].
Sama w sobie możliwość wykształcenia MS przez Kakashiego wydaje mi się logiczna. W końcu jest to kolejny stopień Sharingana, więc posiadacz takiego oka powinien móc teoretycznie MS aktywować, jeżeli podejmie odpowiednie działania. Przynajmniej ja, nie widzę w tym nieścisłości.

Zmieszczony przez autora fragment z tekstami Itachiego z RAWa niczego nie wyjaśnia. Nie ma w nim żadnej wzmianki sugerującej, że Kakashi nie mógłby aktywować MS.
Jedyną rzeczą która za tym [że Kakashi teoretycznie MS powinien aktywować nie móc] przemawia - jest sposób jego aktywacji, o którym autor tekstu nie wspomniał. [Więc ja to zrobiłam.]


Na koniec mogę jeszcze dodać jakie zagrania ze strony twórcy mi się nie podobały, jeżeli chodzi po postać Sasuke. A w sumie... może napiszę tylko jedno - śmierć Deidary. Podobała mi się, ale zdarzyła się dlatego że Sas nie mógł w tej walce zginąć [więc pomimo że naprawdę zaprezentował niemałą siłę i umiejętności, jak dla mnie i tak trochę podchodzi ta wygrana pod Plot no Jutsu]. Odzywki EMO w jego walce z Orochimaru pomijam. Nie podobały mi się, ale idealnie pasowały do stylu bycia i charakteru tej postaci.


````````````````````````````````````````````````````````````````````````````
Btw. Znaczna część wypowiedzi które się w tym temacie pojawiły, była imo bez porównania lepsza, niż tekst do którego stanowiły one komentarz.

#45 TJW

TJW

    ~weaboo

  • User
  • PipPipPipPip
  • 851 postów

Napisano 03 listopad 2007 - 02:48

w sumie... może napiszę tylko jedno - śmierć Deidary. Podobała mi się, ale zdarzyła się dlatego że Sas nie mógł w tej walce zginąć [więc pomimo że naprawdę zaprezentował niemałą siłę i umiejętności, jak dla mnie i tak trochę podchodzi ta wygrana pod Plot no Jutsu]

czemu pod plot-no-jutsu? Diedara i Sasuke prezentowali bardzo podobny poziom, ale Sasuke mniał przewagę natur, więc nie wiem gdzie w tej walce jest plot-no-jutsu

#46 Suna

Suna

    ~tard

  • User
  • PipPipPipPipPip
  • 1416 postów

Napisano 03 listopad 2007 - 02:55

w sumie... może napiszę tylko jedno - śmierć Deidary. Podobała mi się, ale zdarzyła się dlatego że Sas nie mógł w tej walce zginąć [więc pomimo że naprawdę zaprezentował niemałą siłę i umiejętności, jak dla mnie i tak trochę podchodzi ta wygrana pod Plot no Jutsu]

czemu pod plot-no-jutsu? Diedara i Sasuke prezentowali bardzo podobny poziom, ale Sasuke mniał przewagę natur, więc nie wiem gdzie w tej walce jest plot-no-jutsu

W przywołaniu Mandy ze zwoju. Powinni byli zginąć oboje.

#47 TJW

TJW

    ~weaboo

  • User
  • PipPipPipPip
  • 851 postów

Napisano 03 listopad 2007 - 03:10

TJW napisał/a:
Suna napisał/a:
w sumie... może napiszę tylko jedno - śmierć Deidary. Podobała mi się, ale zdarzyła się dlatego że Sas nie mógł w tej walce zginąć [więc pomimo że naprawdę zaprezentował niemałą siłę i umiejętności, jak dla mnie i tak trochę podchodzi ta wygrana pod Plot no Jutsu]
czemu pod plot-no-jutsu? Diedara i Sasuke prezentowali bardzo podobny poziom, ale Sasuke mniał przewagę natur, więc nie wiem gdzie w tej walce jest plot-no-jutsu
W przywołaniu Mandy ze zwoju. Powinni byli zginąć oboje.

a co w tym dziwnego? Zapieczętował Mande właśnie po to, by móc go (prawdopodobnie bez utraty większych ilości chakry) bez problemu przyzwać

#48 Suna

Suna

    ~tard

  • User
  • PipPipPipPipPip
  • 1416 postów

Napisano 03 listopad 2007 - 06:16

bez problemu

Właśnie według mnie nie. A nawet jeżeli tak - to analogicznie 'ultimatowa' technika Deidary mogła pozwalać na zabicie przeciwnika, bez jednoczesnej śmierci jej usera.
Mógł też się do walki włączyć jeszcze ktoś [np. Tobi, który był w pobliżu/ chociaż on tam mógł niby być w celu sprawdzenia siły Sasuke btw. swoją drogą ciekawe jak uniknął śmierci] i Deidarę uratować <=podobnie jak w idealnym co do sekundy ; > momencie pojawił się SuiGetsu i przywołał Sasowi defensywę. Ale nawet gdyby zrobił to Sas...

W mandze nie pojawiła się żadna wzmianka nt przywoływania bossów w stylu Mandy ze zwojów, więc wyjaśnienie że EMO sobie wcześniej Mandę przygotował, nie wydaje mi się satysfakcjonujące.
Analogicznie Naruto albo Jiraya mogliby nosić ze sobą w zwoju Gamabuntę, i go bez problemu przywołać np. podczas walki Sanninów [czego nie zrobili, bo właśnie nie było w mandze czegoś takiego jak bossy w zwojach].

Ale tak czy inaczej i jak napisałam wyżej - Sas wykazał się w tej walce znajomością dużej ilości technik i niezłym strategicznym myśleniem oraz działaniem, i z tego punktu widzenia śmierć Deidary nie stała się przez Plot no Jutsu. Ale już fakt przeżycia EMO, pomimo poświęcenia życia Deidary - [po części i dla mnie!] Plot no Jutsu stanowił.
Zaprezentowali podobny poziom, więc powinni byli paść oboje [gdyby to nie był Sas, tylko np. Kidomaro, TenTen albo inna mniej ważna dla fabuły postać, to by pewnie padła].

Pamiętam o przewadze EMO-natur nad żywiołem Dei-chana, jednak ostatnie jutsu tego drugiego było techniką w pokroju Shiki Fuujin, czyli dającą praktycznie 100% gwarancji na zabicie przeciwnika, za cenę poświęcenia własnego życia. Deidara tego użył, a Sasuke nie umarł.
Chyba nawet mu skrzydło odrosło ^^ w konsekwencji nie odniósł żadnej straty w tej walce.

Btw. Tak czytam tego swojego posta powyżej, i mam wrażenie że mi się udzielił styl pisania tego typa xD LoL

#49 ElIdiote

ElIdiote
  • Goście

Napisano 03 listopad 2007 - 09:41

Właśnie według mnie nie. A nawet jeżeli tak - to analogicznie 'ultimatowa' technika Deidary mogła pozwalać na zabicie przeciwnika, bez jednoczesnej śmierci jej usera.
Mógł też się do walki włączyć jeszcze ktoś [np. Tobi, który był w pobliżu/ chociaż on tam mógł niby być w celu sprawdzenia siły Sasuke btw. swoją drogą ciekawe jak uniknął śmierci] i Deidarę uratować <=podobnie jak w idealnym co do sekundy ; > momencie pojawił się SuiGetsu i przywołał Sasowi defensywę. Ale nawet gdyby zrobił to Sas...

Tak sobie pomyślałem, że skoro Tsunade była w stanie zapieczętowac jakąś energię w jednym punkcie w czole, której potem używała do leczenia się, to może te tatuaże na rękach Sasuke też są miejscem zbierania chakry, tyle że na przywołania na przywołania. To by wytłumaczyło dlaczego mimo zerowego poziomu siły był jeszcze w stanie przyzwac Mendę. Jeśli chodzi o opanowanie umysłu Mandy to tak teraz sobie pomyślałem, że to mogło wyglądac zupełnie inaczej niż nam się wydaje. Tzn wąż mógł zostac przyzwany jeszcze za życia Orochimaru, ogłupiony jakimiś psychotropami Kabuto, nafaszerowany środkami uspakajajacymi i wtedy potraktowany Sharingem. Dopiero po zahipnotyzowaniu odwołany do wymiaru węży. I świeżo przywołany przez Sasuke podczas walki z Deidarą, nadal byłby pod kontrolą Sharingana.

Odzywki EMO w jego walce z Orochimaru pomijam. Nie podobały mi się, ale idealnie pasowały do stylu bycia i charakteru tej postaci.

A ja te odzywki uznałem jako manipulację. Zagranie taktyczne. Podobnie jak brak okazywania uczuc podczas walki z Deidarą. Dzięki temu naprowadza się przeciwnika na taki styl walki, by miec jak największą przewagę. Deidara, który jest zafascynowany swoimi umiejętnościami, widząc, że nie robią one żadnego wrażenia na Uchicha tracił kontrolę nad sobą, przez co zaczynał walczyc mniej logicznie i rozważnie. A te słowa o potędze Uchicha zostały użyte podczas walki z Orochimaru, bo w wolnym tłumaczeniu na język węzy to oznaczało tyle co 'nie rań mnie' i 'bierz mnie szybko'.

Co do postu otwierającego- w sumie to takie troche wielkie halo w okół niczego. Dla mnie nie ma znaczenia czy Naruto stanie się silniejszy od Sasuke czy nie :<

#50 Icarus

Icarus
  • Goście

Napisano 03 listopad 2007 - 11:27

tylko ze teraz to jest jedyna normalna i nienaciagana opcja : P

Sprostowanie małe..wspomniałem wcześniej o tym iż patent polegający wyłącznie na Kyuubim np. nagłe opanowanie większej ilości ogonów i tylko to.Raził by mnie w oczy.Natomiast opcja w której demon dajmy na to jest wykorzystany do czegoś większego mogła by mi przypaść do gustu i nie tylko mnie..jestem pewien że autor Mangi wpadł chyba na ten genialny pomysł skoro i ja to zrobiłem ;)

Nie wiem co niby miało być tym całym as'em >.> wg autora. Ale według mnie może nim być:
+ Plot no Jutsu
+ 'ta technika' = możliwość bezpiecznego korzystania z siły Lisa dzięki kluczowi Jirayi, przez dostęp do chakry Yin Kyuubiego [ http://senpuusociety...opic.php?t=7156 ]
+ moc Naruto jako symbolu przyjaźni i altruizmu oraz zmieniania rzeczy siłą woli i bezgranicznej wiary we własne możliwości, ponieważ
+ 'chakra i techniki ninja nie są jedynym co decyduje o wygranej w walce'
i inne takie badziewie, ale bynajmniej nie to co autor chciał przekazać w tym artykule/ no chyba że ja czegoś nie rozumiem [czego oczywiście nie wykluczam].

IMO Według autora asem Kishiego jest spełnienie naszych oczekiwań..większość z nas chciała aby Naruto był kimś po TS..wręcz pamiętam wielu była tego pewna..a tu psikus autor pokazał że to od niego wszystko zależy i pominą przewidywalny aż do bólu gwóźć programu ;) I to jest w tej chwili jego asem w rękawie to jest to co wielu z nas Fanów chciało by zobaczyć..Jak Naruto staje się wielki? No i tu można omówić dwie kwestie.Przede wszystkim fakt iż wszystko jest ograniczone tylko wyobraźnią człowieka który według Autora Tekstu, specjalnie podstawił się pod ścianą ukazał sytuacje bez wyjścia a tym czasem jego plan dopracowany co do szczególiku powoli krok po kroku się spełnia i to ma być niby ta iluzja..wszystko wydaje się naciągane wręcz nierealne jak w magicznej sztuczce ale kiedy ukarze nam swojego asa i zakończy dzieło będziemy klaskać jak dzieci a magikowi zostanie już tylko Prestiż ;) Cóż za optymistyczna wersja..prawda? XP Osobiście podchodzę do tego bardziej sceptycznie lecz to wyjaśniałem już w wypowiedzi na poprzedniej stronie powtarzać się nie lubię ;)

Pozdrawiam.

#51 Sasuke92

Sasuke92
  • Goście

Napisano 03 listopad 2007 - 13:31

co do tego to nie ma wątpliwości ;] Bardzo dobrze to ujołeś. Przed TS Naruto był na równym poziomie z Sasuke teraz Saske odskoczył ;] Moim zdaniem Naruto więcej się uczył przy Kakashim i Sasuke bo za wszelką cenę chciał być silniejszy od saska. Trening naruto to 1 wielka zagadka, która zostanie wyjaśniona w momencie kiedy ji padnie(99%).
nie moge się doczekać jak Kishi to wylaśni nagły przypływ siły tj. power up.
Czemay kishi... czekamy...

#52 eustachy J 23

eustachy J 23
  • Goście

Napisano 03 listopad 2007 - 14:49

Suna napisała:

W przywołaniu Mandy ze zwoju. Powinni byli zginąć oboje.


Manda został przywołany za pomocą zwoju, to prawda. Zwój ów, wraz z szeregiem innych przytroczony był do pasa Suigetsu, o którym w zasadzie niewiele nam wiadomo. Niemniej te zwoje, oraz sposób w jaki, czary, mary, raz, dwa znalazł się przy potarganym Sasuke sugerują, iż zwoje stanowią specjalność "wodnika szuwarka" i coś takiego jak "opieczętowanie" Mandy w celu jego późniejszego przywołania, choć nieosiągalne dla większości shinobi, dla Suigetsu może nie stanowić problemu. Jak dla mnie nie ma w tym ni krztyny naciągania. Jeśli przyjrzymy się poszczególnym bohaterom okaże się, że niemal każdy ma jakaś specjalizację. Nie jest tak, że shinobi podczas walki wali technikami na lewo i prawo, zazwyczaj ogranicza się do tych, w których czuje się najlepiej np. Kakashi. Owszem czasem dorzuci coś nowego, coś tam skopiuje, ale zazwyczaj wygląda to tak: sharingan + raikiri + pomyślunek = sukces. Podobnie jest z choćby Shikamaru, Naruto (chociaż on to chyba niczego poza rasenganem i podziałem cienia nie zna, chyba), Temari, Nejim itd. Taka specjalizacja jest widoczna zwłaszcza w przypadku Brzasku. Ot choćby Deidara. Nic ino glina i łubudu bum! Czy taki Sasori. W kolekcji lalek chyba tylko Pinokio mu zabrakło. Wyjątkiem jest Hidan, którego specjalizacja, to niczym nieograniczona głupota.
No kto to widział, tylko jedna technika i do tego ciągle w tym samym wariancie. Żenada. Jeśli zatem Suigetsu jest specjalistą od "zwojowania", to niby czemu nie mógłby zrobić tego, co jak podejrzewam, zrobił?

Suna napisała:

W mandze nie pojawiła się żadna wzmianka nt przywoływania bossów w stylu Mandy ze zwojów, więc wyjaśnienie że EMO sobie wcześniej Mandę przygotował, nie wydaje mi się satysfakcjonujące.



Nie pojawiła się też żadna wzmianka, że nie można tego zrobić, a jeśli coś nie jest zabronione, to jest dozwolone.

#53 Kwitnący Jaśmin

Kwitnący Jaśmin
  • Goście

Napisano 03 listopad 2007 - 15:46

Muszę przyznać że choć tekst długi(no nie tak bardzo)to ciekawy i ...szlachetny? Bo pięknie to ubrałeś w słowa i sporo dowiedzieliśmy się o Kakashim, a to super gość. Tyle,.

#54 juUnior

juUnior

    ~nołlajf

  • User
  • PipPipPipPipPipPip
  • 1832 postów

Napisano 03 listopad 2007 - 15:59

Ok, przeczytałem to już na NF'ie, i tutaj tłumaczenie i nasuwa mi się tylko jedno:

Natomiast sam w sobie tekst - niespecjalnie przypadł mi do gustu. Był on jednak dosyć kontrowersyjny, przez co pozostawił spore pole do dyskusji.

Fakt.

Przyznam, że tekst naprawdę jest opracowany należycie, przez gościa, który raczej wie o czym pisze, i potrafi spojrzeć na sprawę obiektywnie ^^ Ale.. czy tylko ja mam wrażenie, że ten koleś leje wode w tym tekście? Tzn. ciągle się powtarza, a tych dowodów i tak jest mało? Wg mnie tekst można skrócić o więcej niż połowę, i założenia i tak zostały by te same ;p

#55 Ayame

Ayame
  • Goście

Napisano 03 listopad 2007 - 16:36

Jakoś przebrnęłam przez ten długaśny tekst i faktycznie, powtórzeń tam jest groma. I w zasadzie jakoś nic odkrywczego w nim nie dostrzegam, a przyznam, że spodziewałam się czegoś extra. Ja tam osobiście zawsze wierzyłam w Naruto, nikt nie potrzebuje mnie przekonywać :P.

#56 Hłanu

Hłanu
  • Goście

Napisano 04 listopad 2007 - 01:49

Nie wiem czemu niektóre osoby nie lubią, gdy Naruto korzysta z Kyuubi-ego. Wbrew pozorom Kyuubi JEST umiejętnością Naruto. I to JEST sprawiedliwe, jeśli z tego korzysta. Tak samo Sasuke ma Cursed Seal, albo Lee ma bramy. Moc Kyuubi-ego JEST mocą Naruto, i ja nie mam nic przeciwko, jeśli jej używa.

Wypowiedzi typu "Naruto jako ninja jest słaby, bez Kyuubi-ego jest niczym..." itp. są bez sensu.

Gdy nadejdzie czas, kiedy Naruto i Sasuke będą walczyć naruto wygra, bez pomocy wielu różnorodnych technik, pokona go takim sposobem jakim pokonywał wszystkich innych - przy pomocy podstawowych umiejętności i swojego umysłu, oraz wytrzymałości.

#57 Sasuke92

Sasuke92
  • Goście

Napisano 04 listopad 2007 - 12:10

Hłanu niestety ale to tak nie jest...
Tak było przed TS kiedy saske znał tylko pare Katungów i Nie ulepszone Raikiki.
Teraz to saske to potęga Mangi.Niestety tutaj podstawowe umiejętności nie wystarczą, przykładem jest walka Dei cs Saske. Logika Spryt Szybkosc Sila Kreatywności cechy Sasuke.
Naruto--Siła Wytrzymałośc :| Fakt

#58 Snickers

Snickers

    ~weaboo

  • User
  • PipPipPipPip
  • 773 postów

Napisano 04 listopad 2007 - 12:51

I to JEST sprawiedliwe, jeśli z tego korzysta. Tak samo Sasuke ma Cursed Seal, albo Lee ma bramy.


No dobra moc liska mozemy porownac do przekletej pieczeci bo sa to rzeczy nabyte, ale nie mam pojecia dlaczego wtraciles tutaj bramy Lee . Lee sam ciezka praca zapracowal na to żeby móc uzywac Lotosu , wiec to bylo bezpodstawne

#59 Gogol

Gogol

    ~bot

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5068 postów

Napisano 04 listopad 2007 - 18:53

..większość z nas chciała aby Naruto był kimś po TS..wręcz pamiętam wielu była tego pewna..

to masz cholerna pamiec, bo TS w mandze był ze dwa lata temu z hakiem ;)
ja tam nie miałem zadnych odczuc bo mange zaczalem czytac gdy ta była na poziomie misji z yamato

Niemniej te zwoje, oraz sposób w jaki, czary, mary, raz, dwa znalazł się przy potarganym Sasuke sugerują, iż zwoje stanowią specjalność "wodnika szuwarka" i coś takiego jak "opieczętowanie" Mandy w celu jego późniejszego przywołania, choć nieosiągalne dla większości shinobi, dla Suigetsu może nie stanowić problemu. Jak dla mnie nie ma w tym ni krztyny naciągania.

a dla mnie to jest jednym wielkim naciaganiem. Suigetsu pojawia sie w mandze, kilka razy macha mieczem, nakreslaja pare razy jego cel a potem nagle wychodzi z niego super madry i przewidujacy shinobi ze zwojami do pieczetowania bossow summonów
bleee

Suigetsu jest specjalistą od "zwojowania", to niby czemu nie mógłby zrobić tego, co jak podejrzewam, zrobił?

suigetsu nie jest zadnym specjalista od zwojowania, dla mnie to taiuser nastawiony na walke mieczem z wodnym problemem cielesnym ;)

Nie pojawiła się też żadna wzmianka, że nie można tego zrobić, a jeśli coś nie jest zabronione, to jest dozwolone.

to jest własnie naciagane-zwojowanie mandy bez zadnych przesłanek na mozliwosc tego. idac tym tropem kazda glupota w tej mandze bedzie dozwolona.
Naruto w walce z sasuke wyskoczy z chidori, no co przeciez nikt mu tego nie zabraniał a to ze nie nauczyl sie przed TS nie znaczy ze nie mógł po.
takie przykłady mozna mnozyc

#60 unknownshinobi

unknownshinobi
  • Goście

Napisano 04 listopad 2007 - 19:13

Moze byc tez tak ze skoro wie jaka ma nature i nauczyl sie FRSa to teraz bez problemu moze nauczyc sie lub totez sam wymyslec (talent po ojcu) nowe techniki w czasie jakis walk lub treningu. Teraz jesli dobrze zna podstawy i wie ze jego natura jest wiatr to zostaje mu tylko poznac nowe techniki (jesli nie kryje nic za pazucha). Zdolny jest wiele czasu mu nie trzeba bylo na Rasengana. No ale pozyjemy zobaczymy spekulacji zawsze bedzie duzo nie ma co sie tu klocic. Nie powinen byc ani cienki do konca ani wyskoczyc z 10 technikami bez wczesniejszego wyjasnienia jak sie ich nauczyl. Napewno bedzie jakies zaskoczenie ale to pokaze czas.

Dodam ze nigdy nie uwazalem naruto za idiote czy glupka chlopak jest narwany ale od poczatku miewal przebyski intelektu poczynajac od walki z zabuza (shuriken) konczac na walce z deidara... bylo wiele takich sytuacji i to ze wiekszosc ma go za glupka daje mu przewage.

#61 Sasuke92

Sasuke92
  • Goście

Napisano 05 listopad 2007 - 15:54

mam jeszcze jedno pytanie...
Naruto jest to twardogłowy, rozdarty bachor który wszystkim próbuje coś udowodnić. Drze się, chce wszystkich uratować itp. rzuca się na ludzi pod wpływem emocji(przykład: naruto rzucił się na Deidare i Itachiego)
Sasuke także rzucił się na Itachiego, lecz go pokonał i wtedy jego serce przejeła nienawiść.
Czy nie przypomina wam że historia Sasuke powtarza się u Naruto?
Teraz gdy Jiraiya umrze możę Naruto też będzie rozwcieczony i zły na wszystkich dookoła i może wkońcu zabierze się za trening. Co o tym sądzicie?

#62 Kruspl

Kruspl
  • Goście

Napisano 05 listopad 2007 - 16:13

Sasuke92 słuszne spotrzeżenia co do śmierci Jirayi to by może było i dobre , w sumie nie mam nic do Jirayi bo fajny koleś . Ale szkoda mi trochę Naruto, jego sensei "dziadek" Ero miałby zginąć :( ... No ,ale w sumie Naruto rzuca się na każdego kto coś powie złego na miano Hokage (patrz Tsunade) albo jego przyjaciół ...

Sasuke to przesadzona postać :/ Tak jak nie jednokrotnie to już ktoś mówił Emo God, on pokonuje bez większej trudności wszystkich na swojej drodze praktycznie bez uszczerbku szkoda gadać ...

#63 chojnos

chojnos
  • Goście

Napisano 05 listopad 2007 - 16:29

Moim zdaniem Ero zginie w tej walce. Jednym z powodów dla których to się musi stać jest właśnie postać Naruto. Według mnie śmierć Jiraji znacząco zmieni światopogląd naszego bohatera. Jednak pamiętajmy że Naruto nie jest typem mściciela, sądzę że ewentualna zmiana będzie polegac na tym że w Naruciaku obudzi się prawdziwy, poważny mężczyzna.
Chłopak dorośnie emocjonalnie i myślę że wreszcie weźnie się za siebie. Naruto ma potencjał tylko sam nie wie jak go wykorzystać, mam nadzieje że szok w postaci śmierci bliskiej mu osoby sprawi, że Naruto spojrzy inaczaj na świat. Jego motywacją wcale nie musi być zemsta, wystarczy że uświadomi sobie swoje słabości i dojdzie do wniosku że jedyną drogą do ocalenia swoich przyjaciół jest solidny trening- efektem którego ma być siła której obecnie tak bardzom mu brakuje:):)

#64 Tabris

Tabris

    ~random

  • User
  • Pip
  • 51 postów

Napisano 05 listopad 2007 - 17:44

Już kiedyś pisałem na ten sam temat jak moi przedmówcy i choć jestem świadom jaką wspaniałą postacią jest Sanin to jego śmierć będzie swojego rodzajem lątem zapalającym szereg POWAŻNYCH zmian w postaci samego Naruto.
P.S
Przeczytałem ostatnio naruto od początku i wiem teraz na 120% że naruto od samego początku myślał podczas walki i tylko czasem ponosiły go nerwy, np Walka z Kibą nielicząc tego bonka bo to był przypadek:P

#65 eustachy J 23

eustachy J 23
  • Goście

Napisano 06 listopad 2007 - 01:32

Gogol napisał:

a dla mnie to jest jednym wielkim naciaganiem. Suigetsu pojawia sie w mandze, kilka razy macha mieczem, nakreslaja pare razy jego cel a potem nagle wychodzi z niego super madry i przewidujacy shinobi ze zwojami do pieczetowania bossow summonów
bleee


Niby czemu "super mądry i przewidujący"? Zwój przygotowany zostaje odpowiednio wcześniej, właśnie z myślą o tego typu ekstremalnych sytuacjach i w należytym momencie wykorzystany przez osobę znajdującą się w dużych tarapatach. W tym przypadku Sasuke.

Gogol napisał:

suigetsu nie jest zadnym specjalista od zwojowania, dla mnie to taiuser nastawiony na walke mieczem z wodnym problemem cielesnym ;)



Jedno drugiego nie wyklucza. Po tym co dotąd pokazał wodnik mam prawo przypuszczać i przypuszczam, iż to właśnie tego typu umiejętności zadecydowały o tym, że Uchiha włączył go do swej wesołej hałastry. Zresztą w przypadku okularnicy przyznał, iż ta jest mu potrzebna ze względu na pewne, unikalne umiejętności. Niby czemu z resztą ekipy miałoby być inaczej? A machnąć żelazem, walnąć z piąchy, czy sprzedać kopa każdy głupi potrafi, nawet ta niemota Hidan. No może teraz już nie.

Gogol napisał:

to jest własnie naciagane-zwojowanie mandy bez zadnych przesłanek na mozliwosc tego. idac tym tropem kazda glupota w tej mandze bedzie dozwolona.
Naruto w walce z sasuke wyskoczy z chidori, no co przeciez nikt mu tego nie zabraniał a to ze nie nauczyl sie przed TS nie znaczy ze nie mógł po.
takie przykłady mozna mnozyc


Zły przykład. Co do Naruto wiemy, że poszedł inną drogą aniżeli jego eks kompan z klanu cierpiącego na przewlekłe zapalenie receptorów wizji. Więc w tym przypadku siewki nam nie grożą. Co do Suigetsu. O nim wiemy malutko. Zapieczętowanie przerośniętej Mendy w zwoju? Czemu nie. Jeśli tylko autor tak postanowi, bo to on ustala zasady. Jak pisałem wcześniej. Nie było i nie ma absolutnie żadnych przeciwwskazań, by zastosować takie rozwiązanie jakie miało miejsce, a brak "przesłanek na mozliwosc tego" nie jest argumentem usprawiedliwiającym tezę o naginaniu, naciąganiu itp. Co więcej zauważyłem, iż podobne teorie i związane z nimi tzw. "plot no jutsu" pojawiają się niemal zawsze w przypadku, kiedy po pupie dostaje któryś z ekipy bardzo złych i praktycznie w żadnym innym przypadku. W związku z tym faktem powstało zapotrzebowanie na to całe "plot no jutsu". Coś się nie podoba miłośnikom "ciemnej strony"?. Spoko, rzucamy hasło "plot no jutsu" i tym samym ucinamy wszelka konstruktywną polemikę.
Napisałeś że "idac tym tropem kazda glupota w tej mandze bedzie dozwolona". Problem polega na tym, że jeśli bardzo się chce można zdyskredytować każde rozwiązanie zastosowane przez Kishimoto. Wystarczy jakiś zdeklarowany hiper malkontent, który będzie miał czas i chęci, i poleci po całej mandze od początku do końca nie zostawiając na niej, i autorze suchej nitki. Co dla jednego jest głupotą dla innego wcale tym być nie musi. Kwestia oceny, która to zawsze jest subiektywna. Cały problem polega na tym, by w przypadku krytyki, bądź pochwał poprzeć swe zdanie odpowiednimi argumentami.
Zgadzam się z tym iż sposób w jaki autor ocalił panu "jaki ja jestem wspaniały" kuper jest mało satysfakcjonujący. Spodziewałem się czegoś bardziej zaskakującego. Niemniej Masashi nie nagiął żadnych praw mangi, no chyba że istnieje przepis zabraniający autorowi uśmiercać własnych bohaterów. Co więcej Manda był postacią epizodyczna, trzeciego, a nawet czwartego planu, która choć ciekawa, niczego wartościowego do fabuły nie wniosła.
Przy takim natłoku bohaterów, jak w przypadku Naruto, nie mogło zresztą być inaczej. Szkoda, jednak należy pamiętać o tym, że autor ma tylko jedno życie, a doba jedynie 24h.
Pewnie dlatego co i rusz przytrafiają mu się błędy odnośnie chronologii. Skoro zaś tytuł tego tematu brzmi "Kishimoto magikiem" jakieś uwagi odnośnie wieku pewnych postaci i wydarzeń znaleźć się tu powinny, bo w tym aspekcie czasem dochodzi do niezłych czarów.

#66 Gogol

Gogol

    ~bot

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5068 postów

Napisano 06 listopad 2007 - 11:09

Niby czemu "super mądry i przewidujący"? Zwój przygotowany zostaje odpowiednio wcześniej, właśnie z myślą o tego typu ekstremalnych sytuacjach i w należytym momencie wykorzystany przez osobę znajdującą się w dużych tarapatach. W tym przypadku Sasuke.

jest to naciagane bo w postaci Suigetsu nie było NIC wczesniej co by kazało myslec ze jest tak przewidywalny. To tak jakby teraz naruto obrywał od sasuke a hinata nagle zrobiła jakies jutsu ziemi robiace sciane miedzy naruto a wrogiem->naciagane bo kto by pomyslał ze hinata umie dotony...
dla mnie przywołanie mandy nie bylo glupie, ale sposób w jaki został przywołany kaze mi myslec ze kishi nie miał zbytnio pomysłu na ratunek sasa przez mande i wykorzystał do tego anonimowa postac.

Jedno drugiego nie wyklucza.

nie wyklucza ale specjalista to specjalista->doskonała znajomosc waskiego tematu-hyuuga maja miekka piesc, jirajia zaby a suigetsu tai z mieczem plus wodne zdolnosci.

Jeśli tylko autor tak postanowi, bo to on ustala zasady.

sedno, zasady ustalane przez autora. Sam kishimoto powiedział ze pierwsze tomy przydałoby sie narysowac od nowa i chodziło miedzy innymi o summon kakashiego ze zwoju bo potem regularnie przywołuje siepieczeciami.

jakieś uwagi odnośnie wieku pewnych postaci i wydarzeń znaleźć się tu powinny, bo w tym aspekcie czasem dochodzi do niezłych czarów.

ja takich nie zauwazyłem, a juz szczególnie w sytuacjach które sa w poscie otwierajacym

#67 Sasuke92

Sasuke92
  • Goście

Napisano 06 listopad 2007 - 11:11

Moim zdaniem Ero zginie w tej walce. Jednym z powodów dla których to się musi stać jest właśnie postać Naruto. Według mnie śmierć Jiraji znacząco zmieni światopogląd naszego bohatera. Jednak pamiętajmy że Naruto nie jest typem mściciela, sądzę że ewentualna zmiana będzie polegac na tym że w Naruciaku obudzi się prawdziwy, poważny mężczyzna.
Chłopak dorośnie emocjonalnie i myślę że wreszcie weźnie się za siebie. Naruto ma potencjał tylko sam nie wie jak go wykorzystać, mam nadzieje że szok w postaci śmierci bliskiej mu osoby sprawi, że Naruto spojrzy inaczaj na świat. Jego motywacją wcale nie musi być zemsta, wystarczy że uświadomi sobie swoje słabości i dojdzie do wniosku że jedyną drogą do ocalenia swoich przyjaciół jest solidny trening- efektem którego ma być siła której obecnie tak bardzom mu brakuje:):)


Chojnos: ROX xD
Własnie takich słów mi brakowało ;]Zgadzam się z tobą w 100% i mam nadzieję że naruto sobie uświadomi wkońcu żeby uratować przyjaciół trzeba zabrać się za trening.
I znowu przypomina się historia sasuke kiedy ma żal do siebie: "byłem za słaby aby uratować swój klan" :P

#68 Riv

Riv
  • Goście

Napisano 07 listopad 2007 - 06:35

W ogole nikt nie zwraca uwagi na pewien fakt z pierwszej czesci serii...
Naruto to geniusz...
"Slucham?!" powie ktos...

Oto kilka przykladow:
-zamiana w fuuma shurikena w walce z Zabuza (zaskoczenie pozwolilo wyzwolic Kakashiego w walce z silniejszym przeciwnikiem),
-zamiana w Kibe w walce z nim (przywalil przez to Kiba Akamaru,oj przywalil...xP),
-wykopanie dziury i atak spod ziemi (walka z Neji'm),
-zamiana w kompanow w walce z tymi dziwnymi kage bunshinami (pamietacie, ta walka na chuunin exam).

Sadze, ze tak teraz rowniez bedzie. Naruto bedzie uzywac mistrzowsko Kage Bunshin, Henge i ewentualnie summonow, a po zblizeniu do przeciwnika FRS.
Tak pokona MEGA Sasuke, po prostu go podejdzie sprytnie...

I to mi sie w tej postaci podoba. Umie niezly plan wprowadzic w zycie od samego poczatku. Tylko ze wlasnie tutaj pewnie pojawi sie naciaganie - bo emo god przeciez ma super mega sharingan, wiec na pewno wszystko przewidzi...Wiec znow czeka nas epicka bitwa pewnie.

Wypowiedz mocnowidno powyzej przedstawionych faktow nie uwzglednia, wiec mozna ja spokojnie wywalic na smietnik (sorry za szczerosc). Bo Naruto od poczatku ma waski repertuar technik, powoli sie zwiekszajacy, ale jego sila jest ich WYKORZYSTANIE! A nie jakis tam plan Kishiego na zaskoczenie. Naruto zaskakuje stylem w jakim walczy...

edit: maly blad, brzmialo wczesniej jakbym mocnowidno chcial na smietnik wyrzucic ;)

#69 Sasuke92

Sasuke92
  • Goście

Napisano 07 listopad 2007 - 16:55

Nom naprawdę super ;] Był geninem trenującym 0.5 roku i co się nauczył?
*Rasengan klasa "A"
*Summoning "A"
*Kabegushin "A"

Nie chodzi nam o to że naruto jest cienki*choć jest xD* tylko o to że narazie nam nic nie pokazał a my jesteśmy zniecierpliwieni. Teraz jedyne co wiemy co jest Rox to:
FRS klasa "S"

POzatym trening z Ji wydaje się być jedną wielką klapą z porównaniu z Saskiem, lecz nic jest nie wiadome znając Kishiego :D Myślę że dres jeszcze coś pokaze

#70 dariusman1

dariusman1
  • Goście

Napisano 07 listopad 2007 - 19:11

Teoria mocnowidno... można się z nią zgadzać albo nie, ale dla mnie stanowi ciekawą próbę rozgryzienia Kishiego. Ma kilka słabych punktów, z którego najdotkliwszym jest założenie, że dojdzie do konfrontacji Sasuke vs. Naruto. Otóż do tej walki prawdopodobnie nie dojdzie (nie chcą tego ani Naruto, ani Sasuke, ten chce walić się tylko z Itachim). Czytając mangę, oczywiście zastanawiałem się, dlaczego autor tak eksponuje postać młodszego Uchihy, a tak lekceważy głównego bohatera. Doszedłem do wniosku, że Kishi faworyzuje Sasa (na pewno za to co napiszę obrzucicie błotem), ponieważ ten drugi zginie. Sądzę tak, ponieważ byłby to najwygodniejsze rozwiązanie fabuły. Sasuke jest postacią mimo wszystko problematyczną. Bo jakie będą jego dalsze losy po dokonanej zemście? Wróci do Konohy? Będzie się błąkał po świecie z Hebim? A może zabierze się do odbudowy klanu? To wszystko byłby naciąganiem, więc wątek upadku klanu Uchiha zostanie zamknięty śmiercią jej ostatniego dziedzica, którego Naruto sprowadza do Konohy w trumnie...
A tak nawiasem, Kishi może to nie magik, ale trzeba mu przyznać, że mało kto umie dziś tak opowiadać historię.