Skocz do zawartości

Senpuu Society :: Forum o anime i mandze używa cookies. Przeczytaj Privacy Policy w celu uzyskania więcej informacji. Aby usunąć tą wiadomość, proszę kliknąć guzik po prawej:    Akceptuję użycie cookies
  • Zaloguj korzystając z Facebooka Log In with Google      Logowanie »   
  • Rejestracja

Zdjęcie

Kishimoto magikiem; analiza postaci Naruto i Sasuke


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
751 odpowiedzi w tym temacie

#666 Mario

Mario
  • Goście

Napisano 25 październik 2009 - 14:55

Bajer? Chyba dziedziczna cecha.

Fakt, że akurat jego rodzice mieli takie geny, że akurat odziedziczył zasoby chakry to też dar od losu.

Lis *jest złem*,i ratuje Naruto tylko po to by przetrwać(choć dowiedzieliśmy się ostatnio co się stanie po śmierci Hosta).

No i...? Ratuje...? Ratuje.

Ktoś już pisał jak to sie ma do Naruto.

Owsze, ja. Ma sie to plotowo.

Który jest zboczeńcem i nie chciał początkowo tego zrobić,no i jest mistrzem Minato.

Tak, neguj znaczenie Jirayi. "Prawie" ci to wychodzi.

Uwierz że przypadki w naszym świecie są bardziej zdumiewające(jabłko newtona)

Anegdotka bez pokrycia. A poza typ Newton był geniuszem, nie to co ten młot Naruto.

Żaby się silne nie wydawały.
No i dowiedzieliśmy się o nich najwięcej.
SM co właśnie cecha żab.

Żaby wcale nie dają bajerów, wcale... Sm to żaden bonus, a jak... żaby jakby się patrzeć są naj, nawet starożytne proroctwa mają (whaaa...)

Przez liska.

Nie chodzi o przyczyny, a oto, że mimo tego nagle i KB i SM sobie opanowuje itd. Raz tak, a taz tak, pełen zestaw niedorzecznych sprzeczności.

Sam się chował-przez liska.

Co ma jego aspołeczne zachowanie do ogólnie żenujacego poziomu tzw. "inteligencji dnia codziennego" i faktu, że wszystko mu trzeba tłumaczyć 3 razy dłużej i trzy razy bardziej obrazowo...? A fakt, iż nawet się nie zainteresował czym jest chakra to co, pies? Faktycznie, kandydat na hokage jak znalazł...

Przez liska?!

I gdzie ten fajny lisek, gdy KB i SM...? Mnie najbardziej niekonsekwencja denerwuje.

Nie miał czasu dopracować...przez Sasuke XD

No tak, skoro kochane cheaterskie SM robi to za niego...

Kakuzu nie powiedziałby że badziewny...

Plot.

Chakrę daje bo musi a sam dostrzega w tym szanse na uwolnienie.

Cóż, Naruto faktycznie jest zbyt durny aby opanowywać lisa.

Albo tych wielkości cieląt jak Ji-man.

Pffff... :/

Swoją drogą-czemu Sandaime nie zaopiekował się Naruto i Sasuke?
Byliby jak bracia.

Bo był głupim starym dziadem, a wioska bała się, że by ich molestował.

#667 Spike

Spike

    ~nołlajf

  • User
  • PipPipPipPipPipPip
  • 1826 postów

Napisano 25 październik 2009 - 15:05

Nie nadaje się bo za głupi...

Dokładnie.
Ee... więc zakładasz że gdyby miał mniej chakry byłby bystrzejszy?

...co do Hiraishina-właściciel żyje i Naruto uczy.

Że jak?

Napisz to w RS a otrzymasz dane.

Znam stanowisko RSowców w tej kwestii, toteż nie miałem namyśli samego zastosowania KB w walce (bo faktycznie, każda wyżej usytuowana w rankingu postać ma co najmniej parę opcji by sobie z nim bez trudu poradzić), co możliwości treningu, jakie daje (w koniunkcji z ogromną ilością chakry jego flagowego usera)- używając KB można przeprowadzić roczny trening w tydzień (coś w tym guście w każdym razie), większego haxu w tej mandze nie ma.
Zresztą Kishimoto sam chyba zdaje sobie z tego sprawę, skoro przy treningu SM wyeliminował możliwość wykorzystania klonów.

Jego Kusanagi...

To Trawosiecz tylko z nazwy. -_-

A co z tym obok?

Obecnie takiego "rozpaczliwego dokoksowania" Naruto nie potrzebuje (bo już się odbyło). Teraz czas na poprawki kosmetyczne samego SM.

Jeśli chciałoby mi się ciągnąć te małostkowe utarczki

...
To jest forum mangi & anime; dział mangi skierowanej dla 12 letnich chłopców. Jeśli o mnie chodzi, o czym byśmy tutaj nie prawili (tak długo, jak było by na temat), będzie to cholernie małostkowe.

(...) to podkreśliłbym różnicę między sharinganem do 3 łezki, który może uzyskać każdy Uchiha (no ale właśnie tylko Uchiha), a MS, którego by zyskać, trzeba zabić najlepszego przyjaciela lub dostać prezent od brata. (Madara mówił, że Itachi wszczepił Sasowi).

Ja odnosząc się do sharingana cały czas miałem na myśli wersję do 3 łezek.
MS faktycznie, w kategorii power upów, znajduje się już zdecydowanie bliżej lisa, choć wciąż nie może być używany bez ograniczeń, korzysta z siły samego usera (więc jego efektywność jest w dużym stopniu zależna od umiejętności użytkownika), no i skutki uboczne są dużo widoczniejsze.

(Madara mówił, że Itachi wszczepił Sasowi).

Itachi przeszczepił, a raczej "załadował" bratu tylko to pojedyncze Amaterasu, którym chciał desperacko ubić Madarę zza grobu.

No cóż, takie twierdzenie jest jak najbardziej uprawnione. Tak samo jak... przeciwne do niego. Kwestia smaku. Dla mnie lepiej jest tak jak jest, bo dzięki temu był większy nacisk na relacje Naruto- Sasuke. Potrzeby fabularne.

Wpadasz w ekstrema. Nikt nie mówi, że Naruto powinien być po TS na poziomie Sasuke, mi również ten motyw się podobał; ale nie podobało mi się, że Naruto do walki z Painem był praktycznie popychadłem (scena flagowa), dostawał lanie w praktycznie każdej walce (albo tracił kontrolę z powodu nadużywania lisa), nie dostał też prawie żadnych nowych umiejętności.

#668 alosza

alosza
  • Goście

Napisano 25 październik 2009 - 17:16

To jest forum mangi & anime; dział mangi skierowanej dla 12 letnich chłopców. Jeśli o mnie chodzi, o czym byśmy tutaj nie prawili (tak długo, jak było by na temat), będzie to cholernie małostkowe.

Dobry argument. Choć z drugiej strony każdy facet ma w sobie coś z małego chłopca i to jeszcze nie jest małostkowość. M&A to taka sama zabawka jak sport.

Wpadasz w ekstrema. Nikt nie mówi, że Naruto powinien być po TS na poziomie Sasuke, mi również ten motyw się podobał; ale nie podobało mi się, że Naruto do walki z Painem był praktycznie popychadłem (scena flagowa), dostawał lanie w praktycznie każdej walce (albo tracił kontrolę z powodu nadużywania lisa), nie dostał też prawie żadnych nowych umiejętności.

Ja piszę o tym, że fakt znacznego odstawania Naruto od Sasuke nie jest taki zły, a Ty mi odpowiadasz coś o ekstremie.
No ale muszę się zgodzić, że rozwój Naruto nie jest harmonijny, mając na uwadze to, co było po TSie i błyskawiczny power up po żabkach. Widzę to estetycznie niedociągnięcie (logicznie jest to niby wytłumaczone w ten sposób, że u żabek już stosował trening z KB na manipulacji chakry) i jestem jeszcze w stanie przymknąć na to oko.

Jak wchodziłem do dyskusji, to generalnie chodziło mi o to, żeby nie robić z niego takiego beztalencia i tumana. Jeśli chodzi o "czysty talent", cokolwiek miałoby to znaczyć, to stoję na stanowisko, że Sas ma większy. Nie widzę jednak przeszkód, by za ileś tam chapterów Naruto był silniejszy od niego i nie nazwę tego plotem. Raczej determinacją i takimi rzeczami.
Tyle ode mnie.

#669 Revan

Revan

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 12721 postów

Napisano 25 październik 2009 - 19:37

Ja proponuję wszystkim poodejmować ich techniki, niech walczą na shurikeny, wtedy się przekonamy co są tak naprawdę warci.

Wygrana Sasuke. W VotE widąc jak bez problemu leje dresa bez CS'a i Sharignana.


Naruto nie miał szans opanować w całości Lisa, tak jak takich szans w tym wieku nie miałaby żadna inna postać w Narutoversum.


No ale taki KB i SM już może, a jak. Geeeeez...

Ano racja. Prblemy z kontrolą chakry mamy, ale to zupełnie nie przeszkadza w opanowaniu tych technik.

A Sasuke ma to co najlepsze:
Sharingan,
Najfajniejsza natura Raitonu+Katony,
Przydatne Jutsu

Bo Sasuke nie traci czasu na wymyslanie jakiś tam FRS'ów o znikonej skuteczności.

Z tą różnicą, że moim zdaniem ostatnie postępy Naruciaka mają sens, bo dzięki swojej chakrze i treningu z klonami może pojąć pewne rzeczy dosłownie tysiąc razy szybciej niż inni.

SM i tak za szybko opanowal. Ero potrzebował na to lat i nie doszedł do pefekcji, a dresu zrobil to w pare dni (miesiąc jeśli czas u żabek plynie inaczej) i to ze swoją beznadziejna kontrola chakry.

(Madara mówił, że Itachi wszczepił Sasowi).

Nigdy czegos takiego nie mówił.

#670 Akatsuki Fan

Akatsuki Fan
  • Goście

Napisano 25 październik 2009 - 20:26

Bo Sasuke nie traci czasu na wymyslanie jakiś tam FRS'ów o znikonej skuteczności.

I tu się z Tobą nie zgodzę. FRS jest technikom tak silną, że z Sasuke (o ile trafi) nic prócz przeoranych zwłok nie zostało by nic. Skuteczność swoją ma i to dość dużą wszystko zależy tylko i wyłącznie od użytkownika, a Naruto do najbardziej przebiegłych nie należy.Powiedzmy szczerze fabuła Naruto teraz dostaje takiego kopa w dupę jak Polska we wrześniu 39. I to z winy pana Kishimoto, który tak mota wszędzie tam gdzie może. Tak samo jak z Painem skoro Rikudo miał dwóch synów i powstali Uchiha i Senju to niby co z nieba Nagato się pojawił ze swoim Rinnegan? Chyba, że w co wątpię przedstawiciel jednego jak i drugiego klanu mieli dziecko, które jest albo Nagato albo jednym z jego rodziców. Potem pojawia się Juubi. Pytanie po jaką cholerę? Jak dla mnie nie jest to dobre wytłumaczenie by zbierać biju. Lecąc w nurt tematu Sasuke jak i Naruto posiedli umiejętności jak to ktoś określił cheaterskie.

#671 Mario

Mario
  • Goście

Napisano 25 październik 2009 - 20:58

I tu się z Tobą nie zgodzę. FRS jest technikom tak silną, że z Sasuke (o ile trafi) nic prócz przeoranych zwłok nie zostało by nic.

Mówimy tu o FRS na normalu, niedopracowanej technice, która nie dość, że czasem nie wychodzi, rani użytkownika, nie nadaje się do ataku grup przeciwników i marnuje mnóstwo energii na bezproduktywne niszczenie otoczenia, to jeszcze wymaga aby przeciwnik wyłączył mózg i patrzył jak dresu ją robi, a później musi nastąpić plot niestworzony aby ktoś doświadczony dał się nią trafić.

Tak samo jak z Painem skoro Rikudo miał dwóch synów i powstali Uchiha i Senju to niby co z nieba Nagato się pojawił ze swoim Rinnegan?

Rinnegan nie jest dziedziczony, a pojawia się u wybranych. Nie jest to do konca jasne... chyba, bo doujutsu Paina się specjalnie nie interesuje.

Potem pojawia się Juubi. Pytanie po jaką cholerę? Jak dla mnie nie jest to dobre wytłumaczenie by zbierać biju.

Jak dla mnie Juubi jest jeszcze do przyjęcia (to, że zbiera się demony aby je połączyć i stworzyć jeszcze innego demona był przewidywany) To Moon Eye Plan jesr durny, głupi i badziewny.

Dobra, ale bez dalzego offtopu.

#672 leodarrrrr

leodarrrrr

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 606 postów

Napisano 25 październik 2009 - 21:19

Spike, Proszę tego tak nie generalizować ;p

No nie do końca. Różnica polega na tym, że opanowanie sharingana wymaga jakiegoś tam treningu - różnica między tym Sasuke sprzed i po TSie jest bardziej niż oczywista,

OK, ok ;))

no i sharingan to jednak narzędzie wsparcia i nim samym walki wygrać się raczej nie da.

idąc tym tropem to z ama też walki nie wygrasz bo musisz wpierw wcelować ;p

Z drugiej strony mamy Naruto i Lisa, których umiejętności są jakby w zupełnym oderwaniu od siebie - nieważne jak bardzo Uzumaki jest słaby, uruchomienie lisa zawsze go boostuje

Masz po części rację, ale chyba nie przeczytałeś dokładnie mojego posta; naruto wpierw walczy sam, później przychodzi KM

do jakiegoś określonego poziomu (który się zwiększa w zależności od ilości ogonów ofc), totalnie niezależnego od umiejętności właściwych Dresa.

nadzieja matką głupich, ale może naruciak w końcu nauczy się walczyć za pomocą KM, może killbee (o ile przeżyję walkę z kisame) zdradzi mu sekret kontroli nad demonem ??
oj co ja piszę, sam nie wierze w to, że naruto nauczy się kontroli nad kyubim, na tym właśnie to polega. te dwie postacie są ze sobą skłócone i za chiny się razem nie dogadają :))

+ Uruchomienie Lisa nie wymaga żadnego treningu i ogólnie, działa jak perfidna deus ex machina.

eee no coś tam naruciak ćwiczył z Ji prawda ??

Ale ok, nawet jeśli założymy że Sasuke dostał swojego sharingana za darmo, to Naruto i tak dostał coś o co najmniej porównywalnej (IMO większej) wartości - swoje ogromne ilości chakry.

sama chakra to nic, zobacz jak bardzo przypakowany jest sharingan, nie wspominając o arsenale MS...

No to, parafrazując twoje słowa:
Czy ktoś ma jakieś wątpliwości, kim byłby Naruto z normalną chakrą i bez lisa?

chakra naruto jest i tak na bardzo wysokim poziomie, jak dla mnie dresu jest w czołówce pod tym względem + z czapa, na czapa co raz bardziej uniezależnia się od lisa.

#673 r123x

r123x

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 510 postów

Napisano 26 październik 2009 - 03:21

Czy ktoś potrafi poczuć prawa rządzące w świecie Naruto ?
Jak nie, to dlaczego, twierdzą ci co poniektórzy krytykanci, że nie powinno się coś dziać ?

Wasza rozmowa pod moją nieobecność coś mi nasunęła ciekawego na myśl. ;)

Czy to, że masz ciężarki na nogach oznacza, że nie możesz ich zdjąć ?
Albo nawet jak je masz, to czy nie można się wysilić bardziej ?
Lee wygląda na to, że jest uzasadnieniem tego, że coś się udaje, a że coś się nie udaje.
De facto, to My wszyscy jesteśmy bardziej, jak Lee, niż ktokolwiek ze świata Naruto.

Lee miał ciężarki na nogach, niepozwalające mu osiągać jego pełnych możliwości,
bez ciężarków zauważcie, że to istna deus ex machina.

Naruto miał Lisa, utrudniającego mu kontrolę.
Mimo wszystko, nawet Lee mając ciężarki potrafił pokazać kawałek dobrego Taijutsu.
Ale ponieważ Lis nie jest równy ciężarkom, to kto ma trudniej ?
Nic też dziwnego, że Naruto będzie 90 % akcji "dawał dupy", aż naglę coś mu się uda.

Jak Naruto opanował KB z balastem Lisa ?
Bunshinki, to stanie na jednej nodze - wymaga ono równowagi. ;)
Kage Bunshin, to bieganie - wymaga dwóch nóg - a nawet z obciążeniem lepiej się biega,
niż próbuje utrzymać równowagę. Weźcie napchajcie kamieniami torbę i spróbujcie ustać na jednej nodze. ;)

I co ? Macie swoje logiczne uzasadnienie. ;)

I teraz Lisu się kłania wszędzie.

Pomógł mi na to wpaść Lee. 90% to manga, 10% to myślenie. ;P

#674 loppez

loppez

    ~random

  • User
  • Pip
  • 95 postów

Napisano 26 październik 2009 - 11:00

Lee wygląda na to, że jest uzasadnieniem tego, że coś się udaje, a że coś się nie udaje.

naprawdę się starałem.... niestety nie udało mi się dojść do tego o co ci chodzi.


co do liska. jak napisał Spike wyzwolenie go nie wymaga treningu. dres się wkurza i mamy ogoniastego. jednak myślę, że za pomocą treningu także można wywołać liska. z tą różnicą, że w sposób kontrolowany. po to był właśnie trening z Ji - by samemu decydować kiedy uaktywniać moc i ją kontrolować. jak wiadomo bee wyzwalał demona w tym momencie, w którym akurat chciał to zrobić. myślę, że tak samo będzie z dresem, kiedyś tam... w przyszłości...

sama chakra to nic, zobacz jak bardzo przypakowany jest sharingan, nie wspominając o arsenale MS...

taka ilość czakry to nic? przecież dzięki temu może używać takich ilości klonów. to pozwoliło mu w ogóle dojść do uber rasengana, do opanowania natury (której właściwie nie wykorzystuje...). może nauczyć się czegoś setki razy szybciej niż normalnie. gdyby każdy shinobi mógł tak robić to dres w narutoversum byłby nikim. dzięki tak wielkiej ilości czakry podczas pojedynku może spamować atakami i tworzyć masę klonów. jak wiadomo klony właściwie zawsze przeważały szalę zwycięstwa na stronę naruto.
wyobrażasz sobie co by wyprawiał kakashi z taką ilością czakry? zna multum technik. jak dotąd nie pokazał tylko technik z natury wiatru. inne opanował. nie byłoby możliwości zagięcia kakasha. gdyby rąbał technikami non stop jak naruto to nie wiem co zostałoby z wroga.
naruto nie patrzy ile czakry zabierze mu technika. po prostu wali nimi jak chce. gdyby musiał zwracać na to uwagę i ograniczać się w atakach to wątpię by jakąś walkę wygrał.

#675 r123x

r123x

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 510 postów

Napisano 26 październik 2009 - 15:45

naprawdę się starałem.... niestety nie udało mi się dojść do tego o co ci chodzi.


Porównanie Lee do Naruto,
ciężarków na nogach Lee, do Lisa (obciążenia) w Naruto.
Porównanie Bunshinków do stania na jednej nodze z obciążeniem,
oraz KB do biegu z obciążeniem, co jest łatwiejsze ?
Generalnie chodzi mi o tego Lisa, jest on utrapieniem w normalu,
tak jak ciężarki dla Lee, który zamienia się w deus ex machine, kiedy zdejmie je,
zupełnie jak Naruto, który zamienia się maszynę do zabijania, kiedy uwolni czakrę Lisa.

co do liska. jak napisał Spike wyzwolenie go nie wymaga treningu. dres się wkurza i mamy ogoniastego. jednak myślę, że za pomocą treningu także można wywołać liska. z tą różnicą, że w sposób kontrolowany. po to był właśnie trening z Ji - by samemu decydować kiedy uaktywniać moc i ją kontrolować. jak wiadomo bee wyzwalał demona w tym momencie, w którym akurat chciał to zrobić. myślę, że tak samo będzie z dresem, kiedyś tam... w przyszłości...


Ale czemu nikt nie patrzy na KM0 ? To już nie Fox Mode ?
Skoro potrafi sam włączyć Lisa na poziomie 0, to już jakiś stopień kontroli,
dalej wchodzą w gre jego emocje, które są katalizatorem dalszych poziomów.
Naruto musiałby stać się jak Minato pod względem opanowania, żeby panować nad innymi trybami KM, ale i tak jeszcze na KM3 nie zaatakuje towarzyszy, a świadomie wroga. Dla mnie to ma znaczenie i mimo wszystko to przejaw samokontroli, jak nie częściowej kontroli Lisa.

#676 leodarrrrr

leodarrrrr

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 606 postów

Napisano 26 październik 2009 - 20:29

jednak myślę, że za pomocą treningu także można wywołać liska.

jak dla mnie to kwestia dogadania się z kyubim


taka ilość czakry to nic?

zgadza się :))

przecież dzięki temu może używać takich ilości klonów. to pozwoliło mu w ogóle dojść do uber rasengana, do opanowania natury (której właściwie nie wykorzystuje...). może nauczyć się czegoś setki razy szybciej niż normalnie. gdyby każdy shinobi mógł tak robić to dres w narutoversum byłby nikim. dzięki tak wielkiej ilości czakry podczas pojedynku może spamować atakami i tworzyć masę klonów. jak wiadomo klony właściwie zawsze przeważały szalę zwycięstwa na stronę naruto.

tutaj nie mniej ważna role odgrywa ciężka praca po przez trening no i talent koleszko ;p

wyobrażasz sobie co by wyprawiał kakashi z taką ilością czakry? zna multum technik. jak dotąd nie pokazał tylko technik z natury wiatru. inne opanował. nie byłoby możliwości zagięcia kakasha. gdyby rąbał technikami non stop jak naruto to nie wiem co zostałoby z wroga.

ale kakashi to nie naruto, po za tym spójrz na różnicę w arsenale technik. W ogóle nie ma o czym pisać, to właśnie siła naruto, piszesz jakbyś chciał, żeby każdy miał takie same zasoby chakry ;p

naruto nie patrzy ile czakry zabierze mu technika. po prostu wali nimi jak chce. gdyby musiał zwracać na to uwagę i ograniczać się w atakach to wątpię by jakąś walkę wygrał.

nie musisz wątpić, masz po prostu racje :))
chociaż musisz przyznać, że ostatnio kalkuluje; 3xFRS na jeden SM ;))

#677 loppez

loppez

    ~random

  • User
  • Pip
  • 95 postów

Napisano 26 październik 2009 - 20:45

tutaj nie mniej ważna role odgrywa ciężka praca po przez trening no i talent koleszko ;p

talentu to akurat naruto brakuje. te klony, które może tworzyć w takich ilościach i właściwie dzięki nim wygrywa walki (albo to dzięki nim zdobywa przewagę) opanował ze zwoju. spamować i wykorzystywać je maksymalnie może właściwie tylko on (kisame jak wiadomo ma także multum czakry ale on zamiast klonami wali innymi technikami). dlaczego? bo posiada właśnie tak wielką ilośc czakry. co do ciężkich treningów. no kurde, przecież on może je prowadzić głównie dzięki temu, że ma takie ilości czakry. mógłby ćwiczyć super ciężko bez pomocy tech 1000 klonów i nic by nie zyskał. no może po 10 latach coś by tam miał. a te 1000 klonów tworzy dzięki temu, że właśnie posiada multum czakry. dla mnie tak wielka ilośc czakry to ogromy dar dla shinobi.

ale kakashi to nie naruto, po za tym spójrz na różnicę w arsenale technik. W ogóle nie ma o czym pisać, to właśnie siła naruto, piszesz jakbyś chciał, żeby każdy miał takie same zasoby chakry ;p

nie żebym chciał. tylko zaznaczam co by było gdyby każdy shinobi miał takie "wielkie nic" jakim jest ta ogromna ilość czakry.

#678 leodarrrrr

leodarrrrr

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 606 postów

Napisano 26 październik 2009 - 20:52

talentu to akurat naruto brakuje. te klony, które może tworzyć w takich ilościach i właściwie dzięki nim wygrywa walki (albo to dzięki nim zdobywa przewagę) opanował ze zwoju.

to jak by opanował KB ze zwoju, zapewniam Cie, że mało który shinobi zna tą technikę ;))


spamować i wykorzystywać je maksymalnie może właściwie tylko on (kisame jak wiadomo ma także multum czakry ale on zamiast klonami wali innymi technikami). dlaczego? bo posiada właśnie tak wielką ilośc czakry. co do ciężkich treningów. no kurde, przecież on może je prowadzić głównie dzięki temu, że ma takie ilości czakry. mógłby ćwiczyć super ciężko bez pomocy tech 1000 klonów i nic by nie zyskał. no może po 10 latach coś by tam miał. a te 1000 klonów tworzy dzięki temu, że właśnie posiada multum czakry. dla mnie tak wielka ilośc czakry to ogromy dar dla shinobi.

to jest jego unikatowość, niepowtarzalność i właśnie talent :))
ktoś opanuję naturę czakry sam alone a naruto za pomocą tysiąca klonów, jak dla mnie mieści się to w normie tej mangi ;)

nie żebym chciał. tylko zaznaczam co by było gdyby każdy shinobi miał takie "wielkie nic" jakim jest ta ogromna ilość czakry.

źle wchodzisz w moje myśli i wyciągasz moją wypowiedz z kontekstu.
Na początku, jeszcze w dyskusji z Spike podkreśliłem, że sama czakra w kontekście do sharinagana to nic, zobacz sam co daje sharingan ...
A po za tym nie powiedziałbym, żeby sasuke narzekał na braki w czakrze.

#679 r123x

r123x

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 510 postów

Napisano 28 październik 2009 - 18:24

dla mnie tak wielka ilośc czakry to ogromy dar dla shinobi.


Exactly, ale jak pisałem to ogromne obciążenie, zwłaszcza jak ma się Lisa.
Czakra jest dla niego błogosławieństwem i przekleństwem,
sprawia, że czasami mu coś nie wychodziło, jak i to, że coś mu wychodziło.

Do tego powtarzam moje porównanie:
Niektóre techniki są dla Naruto, jak stanie na jednej nodze, sprawia mu to trudność.
Kiedy znowu zaprze się dwoma nogami, to jest wstanie dokonywać takich rzeczy jak KB, Rasengan, czy SM.
I nie chodzi mi o motywację, a o poziom trudności, dla niektórych utrzymanie równowagi sprawia trudność,
ale jak stoją na dwóch nogach, to potrafią normalnie stać; tak to jest, a raczej było u Naruto,
bo od kiedy opanował SM wydaje mi się, że coś to mówi o jego równowadze/kontroli czakry.

[ Dodano: 01-11-09, 15:36 ]
Coś ciekawego dodatkowo mi się przypomniało.
Kilka osób zarzuca, że Naruto zna tylko kilka technik,
Teraz się z tym mogę jakoś zgodzić, jednakże, co stwierdził Jiraya o byciu Ninja ?
Nie jest ważne, ile zna się Jutsu, ale to, żeby nigdy się nie poddawać. Naruto taki jest, Zgadza się ?

Poza tym taki jedwabisty Pain; 6 ciał i tylko używał sześciu technik, to Naruto używa szczerze więcej technik; KB, TKB, 4 odmiany rasengana (zwykły, Odama, FRS 50%, FRS 100%), Kawarimi (na buncie i Orioke :P), SM. Łącznie używał ośmiu technik, a Pain ? 6. Nie ma to znaczenia, co jest lepsze, chciałem pokazać ilość używanych technik, choć Pain w sumie powinien używać wszystkich, prawda ? To tak odnośnie zarzutu, że Naruto nie przywołuje niczego, bo niby ma nie umieć, jeśli tak myśleć, to Nagato, też nie zna więcej technik, bo raptem używa sześciu, prawda ? A no, to nie prawda, prawda ? Nagato używa tego Czego chce i uwaga Naruto również używa czego chce.

Reasumując; nawet, jeżeli Naruto używa z 6 technik, jak Pain, choć łącznie zna 8,
to i tak jest świetnym Ninja, sam Jiraya stwierdził, że to, czy się nie poddajesz świadczy o byciu Ninja, a nie ilość Jutsu i wiecie co ? Jiraya był z niego dumny. Ji jest zadowolony, to i ja też, krytykanci popierają najwyraźniej poglądy Orochimaru.

Pozdrawiam.

#680 Enero

Enero
  • Goście

Napisano 01 lipiec 2010 - 23:51

Wedlug mnie dobrze opisales teorie ,ktora kazdy inteligentniejszy czyteknik sam wydedukowal;p,a do tego piszesz caly czas o tym ze naruto opanowal zywiol wiatru,z ktorym bezproblemowo poradzi sobie z blyskawicami sasuke,ale nie zapominaj ze Saske opanowal takze do perfekcji zywiol ognia, ktory bez problemu pokona wiatr (dzieki sharinganowi opamowal ne pewno wszytkie zywioly,wiec nie widze przewagi naruto w tym, ze opanowal jeden zywiol).Kazdy wie,ze w Naruto w koncu pokona Sasuke , pokazujac ze nie licza sie umiejetnosci tylko sila woli i milosc bla,bla,bla ...

#681 r123x

r123x

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 510 postów

Napisano 07 sierpień 2010 - 11:16

Ah, jak dawno tu nikt nie pisał, poza Enero, czas coś wyskrobać.

Nie ulega wątpliwości, że Naruto rośnie w siłę i nie jest to wcale takie chop siup, jeśli spojrzeć z perspektywy czasu. Kiedy był małym smrodem uczył się zwykłego rasengana, później nauczył się odama rasengana, później Fuuton rasen shuriken, następnie opanował tryb mędrca, a teraz udało mu się opanować Kyuubiego. Wszystko wygląda na to, że postęp idzie bardzo proporcjonalnie, nie ma czegoś takiego jak w przypadku Sasuke, że nagle dostaje najlepsze techniki od brata zerowym kosztem, jeśli chodzi o trening i trud, a co więcej teraz Sasuke chce mieć Mangekyou od tak zabierając oczy już gnijącego Itachiego (lol). Ewidentnie droga Naruto, jest według mnie bardziej przekonująca, bo ciągle jest pokazywane, że nie jest to droga łatwa, ciągle widać w tym jakiś mozół, potknięcia, w przypadku Sasuke jest tylko 'prezent', albo przywłaszczenie sobie zdolności innych, zresztą nawet Lee zauważył to kiedy Sasuke zaczoł śmigać wokół gary, zauważył, że Sasuke od tak skopiował sobie jego zdolności, bez wysiłku i terningu. Nie ma co ukrywać, z Sasuke jest tak, jakby wziął sobie po prostu czyjś pistolet, z Naruto jest znowu tak, że musiał pistolet sam złożyć. Chce zauważyć, że przejęcie kontroli nad Kyuubim, to nie prezent, a walka o tą siłę, a to zasadnicza różnica.

Wiedziałem od dawna, że postać Naruto jest super, a teraz tylko wszystko się potwierdza. Najbardziej mnie jednak teraz interesuje starcie Naruto z Sasuke i to, czy Naruto oprze się genjutsu Sasuke. Pamiętacie, co mówił pszczoła o iluzjach ? ;)

Jestem ciekawy, czy fanom Saska nie jest teraz wstyd, przecież ten Sasek z perspektywy czasu i umiejętności, jest płytki, jak kałuża, a do tego psychikę ma tak zrytą, że trzeba by było go zamknąć gdzieś chyba, nie trafia do niego, że działa zupełnie wbrew Itachiemu, co pewnie pośmiertnie sprawia mu ból, jak tak patrzy na tego głupiego Saska.

Sorry, że ja tak Naruto fanclubuje, ale nawet, jakbym nie fanclubił, to prawdę widać gołym okiem i to zresztą wiele osób widzi, że Naruto się rozwija proporcjonalnie do czasu i umiejętności, jest postęp ciągle i to poparty wysiłkiem. W przypadku Sasuke mamy tylko, "A teraz Oro Your Soul Is Main", albo "Mam dla Ciebie Sasuke prezent, Amaterasu, Susano i Tsukuyomi. Wiem dobrze, że nawet nie będziesz musiał tego trenować". Taka jest różnica między Naruto i Sasuke.

Naruto rules. ;)

#682 quake

quake

    ~random

  • User
  • Pip
  • 30 postów

Napisano 07 sierpień 2010 - 11:45

Proszę bez kontrowersyjnych wtrąceń z życia publicznego//Gogol
Sasek bez treningu dostał wszystkie techniki brata? no bez jaj ale niektórzy żyją chyba w równoległej rzeczywistości albo nie czytają mangi - porównajcie sobie susano z walki z koksem i z danzou
jestem w stanie przeboleć to opanowanie 9 ogoniastego - robimy milion rasenganów z dupy i pokonujemy najpotęzniejszą bestię na świecie - no ale niby jak skąd i dlaczego on nagle może używać techniki Minato??

#683 asd

asd

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 558 postów

Napisano 07 sierpień 2010 - 12:02

pliwości, że Naruto rośnie w siłę i nie jest to wcale takie chop siup, jeśli spojrzeć z perspektywy czasu. Kiedy był małym smrodem uczył się zwykłego rasengana, później nauczył się odama rasengana, później Fuuton rasen shuriken,

Agree, ale i tak zapaleni hejtrzy Dresa będą twierdzić, że gdyby nie Lis to by tego nie opanował.. kij z tym, że Sasuke bez Sharigana też by połowy swojego arsenału nie osiągnął.

w przypadku Sasuke jest tylko 'prezent', albo przywłaszczenie sobie zdolności innych

Tu się nie zgodzę.. w classicu trenował bardzo ciężko, potem poszedł do Oro gdzie też nie popijał herbatki, nie dość, że trenował z Oro to jeszcze szkolił się za jego plecami. Niektóre rzeczy dostał z niewiadomo skąd, jak np. jastrząb ale.. patrz MS Kakashiego...

Nie ma co ukrywać, z Sasuke jest tak, jakby wziął sobie po prostu czyjś pistolet

To, że kopiował techniki Lee i Kakashiego nie jest niczym negatywnym.. chidori wypracował ciężkim miesięcznym treningiem w czasie którego Kakashi dał mu w dupe, dorównanie szybkości Lee to też nie sam Sharingan, a ciężka praca.

Najbardziej mnie jednak teraz interesuje starcie Naruto z Sasuke i to, czy Naruto oprze się genjutsu Sasuke.

GenJutsu to power of mind, a wiemy kto jest najlepszy jeśli chodzi o sprawy w umyśle...

W przypadku Sasuke mamy tylko, "A teraz Oro Your Soul Is Main", albo "Mam dla Ciebie Sasuke prezent, Amaterasu, Susano i Tsukuyomi. Wiem dobrze, że nawet nie będziesz musiał tego trenować". Taka jest różnica między Naruto i Sasuke.

Żeby zdobyć moce Oro musiał wytrenować swojego Sharingana, to samo żeby zdobyć MSa, musiał wygrać z Itachim, a potem jeszcze samemu powli odkrywać techniki MSa, a nawet je rozwijać.

o ale niby jak skąd i dlaczego on nagle może używać techniki Minato??

A skąd wiesz, że to był teleport, a nie zwykłe shunpo którym Kakashi w mgnieniu oka przemierzał 20-30m.

#684 Duo

Duo

    ~random

  • User
  • Pip
  • 23 postów

Napisano 07 sierpień 2010 - 14:05

OK.

Po pierwsze chciałbym zauważyć, że tendencją w tego typu historyjkach jest schemat 'badass > trening > nowa technika + poprawa stat > pokonanie badassa > nowy badass > trening (...)'

W przypadku naruciaka, który generalnie był cienki nie licząc jego staminy i uporu, co też się jednak liczy jako pierwsze pomogły klony. Dzięki klonom był w stanie coś tam zdziałać, ok nie za dużo, ale jednak... No i lisek...

1. Nauka klonów + stamina + charakter
Naruciak pokonuje czunina-socjopatę, kibe, coś tam starał się przy zabuzie zdziałać - jak ten patent z szurikenem np, w lesie też pokazał, że coś tam potrafi (wciąż mało) - generalnie po za walką z Kibą, to albo miał kumpli albo lisek się aktywował no i mieszał za naruciaka.
2. Ji-many, summony, kontrola chakry lisa lvl easy, no i wydaje mi się tai mu podskoczyło trochę (to śmieszne kombo wymyślone w walce z kiba)...
Neji dostał po buzi, świetna walka, Naruciak pokazał, że potrafił zamienić swoją słabość w atut. Ok, kupuje to. Gaara dostał kopy, też ładnie to dresik rozegrał, nie mam pytań. Progres, nie ma co. Naruciak jest już całkiem pro.
3. RaZengany ... No właśnie... Hmm... W sumie był to etap gdzie naruciak długi czas tylko odcinał kupony od tej techniki...
Walka z kabuto, waleczny-dzielny, ale jednak jakoś bez powiewu zbytniej świeżości, tyle, że rasenganem go wykończył. Walka z Saske, pościg za saske... Niby niezły jest, no ale... Klony + Trochę liska + 'To moja droga ninja, ździ*o' + Klony + 'Aha, no tak moja nowa technika RASSSENGAAN!' Znowu walka z saske... I chwila przerwy. Na chwile do saska się odnieśmy.

1. Hejtret + Tai + Nin (element ognia)
Pokazał, że potrafi na misji z Haku, ładnie mu to wyszło... No i szaringan!!
2. Hejtret + Tai + Nin + Gen (jako tako w sumie... ale powiedzmy, że ten elementu już u niego występuje) + Szaringan!!
Lee mu skopał dupsko, ale to nic... Nie martw się Saske... Jakoś to będzie... Odkujesz się. W lesie było nieźle... Świetny zryw w walce z Oro, ten paten z żyłkami... Tęsknie za nimi... No i Sas dostał pieczeń, zn się pieczęć.
3. Hejtret + Tai + Nin + Gen + Szaringan + Pieczeń
Wiemy, widzieliśmy... Oh Saske jaki jesteś pro hejtret... Zaku i ten przyssawek dostali po dźwiękowych tyłkach...
4. Hejtret + Tai^ idzie w góre + Nin^ idzie w góre + Dżin + Oczka + CS + Chidori
Fajne wejście na turniej, prawie trafiony gaara... Coś tam poskakał po drodze... Temari oberwała... ale już Gaaremu nic nie pokazał.
5. more hejtret + Tai + Nin + Gen + Shar + Chidoras + zazdrość
No generalnie wiadomo, Brat pokazal Saskowi, że jest do dupy... No i ten, jako że ma mimo wszystko bardzo słaby charakter, wybrał się na spacer... Skończył w beczce, brawo. Tam powinieneś zostać Saske.

Tadam! Jako podsumowanie Kishi daje nam walkę obu Panów i to nie taką na pół gwizdka, tylko na 150% (50% to te potworki co z nich wyłażą... tak drogą tenteges.. no wyjaśnienia), Ogień, Elektryczność, Klony, Rasengany, Chidorasy, Mocny Tai no i wielki finał... Naruciak nie użył summona... Naruto Ty idioto! Boss by wpierniczył Saska i było by cacy!

Mój komentarz... Absolutnie, w pełni logicznie przeprowadzany rozwój, podsumowanko na koniec, z którego wybika tylko tyle, że pokemon Saske jest mocniejszy. tyle.

Timeskip
Naruto trenuje z Ji, Saske z Oro, a Sakura... Kogo to obchodzi rozwaliłaś sasoriego i tyle Cie widziano.

Tutaj zaczyna się robić nieciekawie...

Tym razem pierwszy Saske... Po 3 latach (czy tam 2 i pół, mniejsza) opanował swoje chidorasowe techniki, gen ma na jakiś poziomie w końcu, ogień też silniejszy, wszyscho silniejsze, do tego węże w kimonie (gdzie on to wszystko mieścił), tai wzbogacone o mieczyk, kontrola CS... JEST PRO!

No i Naruto... Przez te lata... Nauczył się... Robić większego rasengana... No i ten no... Kontroli chakry... No i hmm... Dostał pare cennych wskazówek 'odpieraj gen, myj żeby 3 razy dziennie, nie jedz ramenu po 24...' Kiepsko... Bardzo kiepsko. Jeszcze liska mu zabronili używać. Dranie. Ji się nie popisał mówcie co chcecie, ale kiedy Oro szkolił zabójce, Ji bawił się z Naruto w berka... Pierwsze poważna dysproporcja. (Nawet Sakura zrobiła większe postępy....)

Wiem, że akurat jest jakby wymuszone koncepcją autora... No, że Saske, jest pro, a naruciak musi gonić... ale jednak wychodzi na to, że Ji niczego prawie nie nauczył Naruciaka, a nawet jakby sam trenował byłby pewnie w stanie podnieść sobie staty i wzmocnić swój 'bogaty' arsenał technik....

Lecimy dalej...
Naruto.
1. Klony, Nin, Tai, Summony (teoretycznie), Rasengany (ale większe), Mądrość Życiowo... Duch walki... Eh
No Dei dostał po pysku... Trudno ocenić tą walkę... Oro też niby dostał po pysku... Chociaż nie czekaj... 2:0 dla Liska. Naruciak tylko Liskuje... Mięczak. (Tak, walczył z imitacją łasicy, ale litości - co to była za walka....). Saske pokazał mu, że lami na koniec i dobrze.
2. Kontrola elementu, czyli rasenszuriken wersja beta... + standardowe atrybuty
kakuzu idzie w piach, papa kakuzu. no i co... chyba tyle... coś pokazał po drodze? nie pamiętam... aaa! chwila... Naruciak chapnął krukasa od itacha. zawsze coś.
3. Śmieć Ji, trening u żab, SM + Ostateczna wersja RS + Mocne staty + Summony + Siła Miłości + Kruk z niespodzianką
Tutaj już jest PRO... Pain oberwał, afroninja też mieli zdziwko, uratował sakure przez złym saskiem (niedobry sasek!)
4. Klucz, Kontrola Lisa, Jestem dzieckiem słońca!
Już jest pięknie... Był pro już po treningu z żabami... Teraz dopiął ostatni guzik. Chociaż... Nie za łatwo ;p? PIERWSZY RAZ dostał coś w zamian za krótką walkę z lisem... A może to nagroda za całokształt? W końcu po coś chyba dostał ten klucz, no mama też miała prowo pomóc... W końcu to mama!

Jest OK. Rozwój logiczny, nie licząc tego ze przez timeskip nic nie zrobił a teraz strzela plazmą po paru minutach... Życie.

Sasek... Cholera...
1. Połykamy Oro... To go pewnie trochę wzmocniło, a już na wejściu nowej serii był pro.
Tutaj tylko sukcesy. Dei obrywa Itach się podkłada, ale co tam... W obu walkach pokazał, że jest kozakiem... No i mamy nowe bony od brata, tyle, że nie ma nic za darmo. Oddajemy pieczęć.
2. PROKOZAK-CS+Techniki Brata, to się MS nazywa tak? Już się gubię... W każdym razie lvl up szaringana + HEJTRER LVL 100!!
Bee pokazał Saske, że może i jest mocny, ale są mocniejsi... Raikage... No cóż, generalnie w walce z Kage Sasek okazał się niezłym tankiem... Nowy Hokage to już pełna koncentracja i jazda na power upie od brata, a co sobie będzie żałował?

Sasek zamienił techniki Oro na techniki brata (nie ma własnego stylu stary...), węże zamienił na orły, zaskakujące, dlaczego akurat Orły...? ale zagadka!

Saske dostanie oczy brata czyli będzie znowu pro... Może też dostanie jakoś aurę, tylko, że mroku... Sam nie wiem... Tu też wszystko jest logiczne, tylko, że on się nie opierniczał przez 2 i pół roku zrobił KOLOSALNE postępy, a potem wykorzystał tą siłę do POŁYKANIA technik oro i brata... Dziwnie jest bo techniki brata aktywują się nagle i zawsze kiedy potrzeba... Niektórzy uważają, że to naciągane... ale heloł to manga... Nie rzeczywistość...

Naruciak w międzyczasie osiąga poziom Kage (on jest geninem...).

Generalnie chciałem pokazać, że wszelkie wątpliwości wynikają z tego, iż Naruto przez timeskip NIC nie zdziałał, a teraz nagle trenuje ciężko (to fakt) i dostaje UPY i można się zastanawiać co on robił przez te 2,5 roku?
Saske przez te 2,5 roku zrobił się tak mocny, że załatwił Oro, Deia i Itacha (powiedzmy... Oro chory, Dei narwany, a Brat miłosierny), ale jednak on był PRO od początku... W sumie zmieniał tylko arsenał no i dostał 'prezent' od itacha, ale możecie tylko mieć pretensję do starszego brata oto. Teraz dostanie oczka brata i będzie świeżą nową wersją łasicy, tylko bardziej HEJTER-SOCJOPATYCZNĄ wersją.

Wszystko jak dla mnie gra... Po prostu inaczej rozłożyli tempo swojego rozwoju, Saske najwięcej zdziałał z Oro, Naruto u Żabek... Sasek dostał prezent od brata, Naruto od Liska (właściwie od rodziców...). No i trzeba pamiętać, że droga zła to ta droga gdzie łatwiej zdobywa się power upy... Zawsze tak było, nawet w naszym codziennym życiu to się sprawdza ;] Nie wściekajcie się tylko róbcie zakłady kto wygra... ;p

#685 Reiro

Reiro

    ~random

  • User
  • Pip
  • 29 postów

Napisano 07 sierpień 2010 - 14:33

no ale niby jak skąd i dlaczego on nagle może używać techniki Minato??


Zastanawia mnie fakt, czemu nagle wszyscy uważają, że Naruto użył techniki Minato...
Czym się sugerujecie...? Tym, że zniknął i pojawił się 50-100 metrów dalej...? A może tym, ze KB powiedział, że wygląda jak Yellow Flash...? Bo żadna z tych rzeczy nie jest potwierdzeniem tego, ze Naruto potrafi techniki swojego ojca. Przemieszczenie się w takim tempie oznacza jedynie ogromny power up w szybkości, wynikający z kontroli Kyuubiego, natomiast określenie KB jest niczym innym jak nazwaniem tego co KB widział czyli żółty błysk, a nie porównaniem do Konoha Yellow Flash...OMG...
Ponosi was fantazja i chęć przyczepienia się do czegokolwiek...

#686 juUnior

juUnior

    ~nołlajf

  • User
  • PipPipPipPipPipPip
  • 1832 postów

Napisano 07 sierpień 2010 - 15:14

no ale niby jak skąd i dlaczego on nagle może używać techniki Minato??

Użył shunshin no jutsu, a nie technikę czasoprzestrzenną. Tak, rzeczywiście goście używający shunshin'a się teleportują

#687 asd

asd

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 558 postów

Napisano 07 sierpień 2010 - 15:19

Duo, generalnie świetna rozpiska, jak najbardziej agree ale:

No i Naruto... Przez te lata... Nauczył się... Robić większego rasengana... No i ten no... Kontroli chakry... No i hmm... Dostał pare cennych wskazówek 'odpieraj gen, myj żeby 3 razy dziennie, nie jedz ramenu po 24...' Kiepsko... Bardzo kiepsko. Jeszcze liska mu zabronili używać. Dranie. Ji się nie popisał mówcie co chcecie, ale kiedy Oro szkolił zabójce, Ji bawił się z Naruto w berka... Pierwsze poważna dysproporcja. (Nawet Sakura zrobiła większe postępy....)

Za dużo jadu w tej wypowiedzi, jak dla mnie bez tych 2 i pół lat treningu Naruto nie miałby szans na opanowanie SM, to był wstęp IMO.

#688 Starrk

Starrk

    ~random

  • User
  • Pip
  • 63 postów

Napisano 07 sierpień 2010 - 15:27

Witam.
Dzisiaj przypomniałem sobie niedawne chaptery z ostatniego spotkania Naruto i Sasuke. Doszedłem do pewnych wniosków. Postawy jakie prezentują obaj bohaterowie są zgoła odmienne. Obaj mieli ciężkie życie, trudne dzieciństwo... obaj zmagali się z wewnętrznym bólem i cierpieniem. Obaj zmagali się z samotnością i wieloma innymi, negatywnymi emocjami. Różnica jest taka, że Sasuke wybrał drogę zemsty i nienawiści (mając ku temu mimo wszystko powody), Naruto natomiast, drogę pojednania, przebaczenia i czerpania radości z tego, co ma.
Do czego zmierzam? Niby nie odkryłem w tym momencie nic nowego. Każdy fan mangi, chociaż trochę uważający podczas czytania tej "lektury", doskonale zdawał sobie z tego sprawę. Ja jednak chciałbym do przenieść na nasze codzienne życie. Każdy z nas ma w sobie zarówno tę dobrą, pogodną i życzliwą stronę "Naruto", jak i tę złą, ciemną i mroczną, pogrążoną w złości i frustracji, stronę "Sasuke". Gdy coś nam się nie udaje, gdy dotykają nas pewne niepowodzenia, smutek, żal, ból czy nawet gdy jest nam przykro, zawsze stajemy przed wyborem - którą drogą podążymy. Czy przyjmiemy to do siebie, i będziemy szli dalej z uśmiechem na twarzy, czy będziemy starali się leczyć rany, zadając je innym. Oczywiście to jedynie przykładowe opisy, sami zastanówmy się jak to u nas wygląda.
Nadchodząca walka nie będzie jedynie mangowym epizodem, od którego zależeć będzie dalszy los bohaterów. Będzie to przede wszystkim symbol walki pomiędzy ciemną i jasną ścieżka, którą każdy człowiek może podążyć. Ja osobiście, oglądając ową walkę, będę miał przed oczami dwie połówki swojej własnej osobowości.
Jeśli ktoś dotrwał aż do tego momentu - dziękuję. Post może wydać się dziwny, lub może zostać wyśmiany, ale mam nadzieję że znajdą się przynajmniej 2 osoby, które wezmą go do siebie.

#689 Pit

Pit

    ~weaboo

  • User
  • PipPipPipPip
  • 795 postów

Napisano 07 sierpień 2010 - 15:46

Starrk, całkiem trafne spostrzeżenia. Dodałbym do tego fakt, że Sasuke zdaje się nie widzieć żadnego rozwiązania, a wszyscy których znał - "they are all laughing at me". Mówiąc krótko beznadziejny przypadek.
Z drugiej strony - chyba nie oczekuje się po Shounie scen przytulania swojej złej ztrony i powiedzenia "ty też jesteś dobry". W pewnym sensie trzeba yć psychologiem by to zrozumieć. Autor na 120% miał jakieś problemy emocjonalne i społecznościowe. A zapowiadała się taka krwawa manga, gdzie Naruto szczy(szcza?) na przeciwnika, stosuje różne nieczyste zagrania. Na początku Naruto był Dresem - przymrużone oczka, duży kark, tkesty w stylu "masz problem"? A teraz popadł z jednej skrajności w skrajność. Sorry, ale w realnym życiu takie przemiany - nawet wywołane szokiem - raczej nie mają miejsca.
Dlatego krew mnie zalewa, kiedy widzę jak stacza się manga i jak płaskie, i durne stają się postaci. Wszystko jest takie słodkie, takie perfekcyjne, nieznośnie miłe. Gdzieś uleciała ta atmosfera "ciężkiego życia Shinobi". Naruto i Sasuke po prostu nie pasują do tej mangi - obaj są marionetkami w rękach innych i korzystają z tego, co już ktoś kiedyś wypracował przez lata. Konflikt rozpoczęty 100 lat wcześniej, mają zakończyć właśnie oni. Zakończą go, będąc dwoma behemotami, tankami, gigantami i potworami (Naruto z różkami... Sasuke z demonem Hatredu...). Takie dwa cyborgi, do których każdy dokładał jakieś komponenty.
Ich pojedynek? Naruto hugs Sasuke on Rikkudou Mode. Then Sasuke explodes, killing Naruto. Perfekcyjny koniec dla obu tych postaci xD

#690 Reiro

Reiro

    ~random

  • User
  • Pip
  • 29 postów

Napisano 07 sierpień 2010 - 18:34

No i trzeba pamiętać, że droga zła to ta droga gdzie łatwiej zdobywa się power upy... Zawsze tak było, nawet w naszym codziennym życiu to się sprawdza ;] Nie wściekajcie się tylko róbcie zakłady kto wygra... ;p


Moim zdaniem nie ważne jest w jaki sposób zdobywa się power upy, ważny jest sam fakt ich zdobycia. Czym różni się osoba, która zarobiła 10 milionów w rok od osoby, która owe 10 milionów wygrała w totka...? Teoretycznie niczym, obie osoby mają 10 baniek, które bez względu na sposób zdobycia są tyle samo warte. Tak samo ma się sprawa w przypadku wzrostu poziomu bojowego shinobi...otrzymanie Kyuubiego jest tym samym co otrzymanie w "spadku" Sharingana...
Jeżeli chcemy porównać ich talenty to musimy zadać sobie pytanie czym jest talent...

Talent – wrodzone albo nabyte predyspozycje w dziedzinie intelektualnej lub ruchowej, przejawiające się większym lub mniejszym stopniem sprawności w danej dziedzinie.

Z tej definicji łatwo wywnioskować, że nabyte predyspozycje czyli w tym przypadku Kyuubi, a co za tym dzie łatwiejsza nauka technik dzięki klonom robionym przy pomocy chakry bijuu wliczają się w talent. Wynika z tego, że sposób przyswajania sobie pewnych rzeczy przez Naruto nie jest jakimś niewyobrażalnym plotem, a "talentem" w tej dziedzinie, tak jak wykorzystywanie technik genjutsu czy kopiowanie jutsu przez Sasuke wynikające z posiadania kekkei genkai, które jest u niego dziedziczne(czyt. posiadane od urodzena).

Podsumowując, nie można deprecjonować sposobu rozwoju Naruto, który jest znacznie przyśpieszony, głównie dzięki niemal nieograniczonym pokładom chakry Kyuubego bo są to jego nabyte predyspozycje w tej dziedzinie wliczające się w skład talentu.

#691 Pit

Pit

    ~weaboo

  • User
  • PipPipPipPip
  • 795 postów

Napisano 07 sierpień 2010 - 18:43

dzięki klonom robionym przy pomocy chakry bijuu wliczają się w talent.


Znowu mylicie fakty. Naruto robi tyle klonów dzięki SWOJEJ czakrze NIE lisa. Co więcej - czakra kyuubiego rani wszystkich dookoła, wprowadza ich w stan otępienia (drapnięta Sakura), ale nie Naruto? Yamato mówił, że to dzięki jego własnej ogromen czakrze, Uzumaki jest w stanie zatrzymać i wytrzymać moc Kyuubiego. Także wrodzonym talentem jest tu monstrualna ilosć własnej czakry + czakry kyuuba. Raczej zasługi matki, bo nie wiadomo il Yondi miał jej pokładów.


EDIT @Down:

Z tego co pamiętam było kiedyś mówione w mandze, ze to właśnie przez pokłady chakry lisa Naruto ma problemy z kontrolowaniem przepływu chakry, co prowadzi do nieumiejętnego (nie)korzystania z niektórych technik.


Egzakly

#692 Reiro

Reiro

    ~random

  • User
  • Pip
  • 29 postów

Napisano 07 sierpień 2010 - 19:09

dzięki klonom robionym przy pomocy chakry bijuu wliczają się w talent.


Znowu mylicie fakty. Naruto robi tyle klonów dzięki SWOJEJ czakrze NIE lisa. Co więcej - czakra kyuubiego rani wszystkich dookoła, wprowadza ich w stan otępienia (drapnięta Sakura), ale nie Naruto? Yamato mówił, że to dzięki jego własnej ogromen czakrze, Uzumaki jest w stanie zatrzymać i wytrzymać moc Kyuubiego. Także wrodzonym talentem jest tu monstrualna ilosć własnej czakry + czakry kyuuba. Raczej zasługi matki, bo nie wiadomo il Yondi miał jej pokładów.


Faktycznie masz rację, Naruto korzysta z własnych pokładów chakry, które jak można sądzić są całkiem spore. Oczywiście nie zmienia to sensu mojej poprzedniej wypowiedzi, a daje powody żeby zastanowić się czy w takim wypadku Kyuubi nie był przypadkiem blokadą rozwoju dresa. Z tego co pamiętam było kiedyś mówione w mandze, ze to właśnie przez pokłady chakry lisa Naruto ma problemy z kontrolowaniem przepływu chakry, co prowadzi do nieumiejętnego (nie)korzystania z niektórych technik.

#693 r123x

r123x

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 510 postów

Napisano 07 sierpień 2010 - 21:44

dorównanie szybkości Lee to też nie sam Sharingan, a ciężka praca.



Mylisz się, to akurat jest tylko zasługa sharingana, żeby osiągnąć taką szybkość musiałby chodzić zakuty, jak Lee w ciężary, a nie był, więc o takim samym treningu nie ma mowy. Był tylko ten sharingan, była mowa, że skopiował ruchy Lee i na dodatek było stwierdzenie, że nie dorównuje jednak wytrzymałością do Lee, który wyćwiczył swoją wytrzymałość, co oznacza, że Sasuke tego nie zrobił. Logiczny wniosek, Sasuke szybcior od tak i zero treningu.

Żeby zdobyć moce Oro musiał wytrenować swojego Sharingana


No dobra, tu się zgodzę, ale...

to samo żeby zdobyć MSa, musiał wygrać z Itachim, a potem jeszcze samemu powli odkrywać techniki MSa, a nawet je rozwijać.


Nie ma mowy o żadnym "żeby zdobyć", bo Sasuke nie zakładał, że zdobędzie MSa, chciał po prostu zabić Itachiego, a to że "zdobył" Amaterasu, Susano i Tsukuyomi (w jego wykonaniu marne, jak nawet zauważa Danzou), to nie jego zasługa, a wyłączna wola Itachiego, gdyby Itachi nie chciał tego, to prawda jest taka, że Sasuke nigdy już nie mógłby się mierzyć z Naruto. Sasuke niezaprzeczalnie dostał prezent od Itachiego, coś praktycznie za nic, na dobrą sprawę, to gdyby Itachi chciał, to bez walki mógłby mu to dać, ale wolał utrzymywać Sasuke w pogardzie do Siebie. Tylko do tego ta walka służyła, żeby Sasuke ciągle nienawidził Itachiego, nie był to żaden test siły, żeby sprawdzić, czy Sasuke zasługuje na nowe moce, a zwykła gra pozorów Itachiego, takie "Nienawidź Mnie, a nie wioskę", jednak plan Itachiego się nie powiódł, bo wkroczył Madara. Itachi gdyby chciał wygrałby z Sasuke, ale musiał dostosować się do Sasuke, żeby ten myślał, że wygrywa.

Nie ma mowy, żeby coś zdobył, Sasuke nie spodziewał się w ogóle nowych technik.
Co do rozwijania nowych technik, to też nie widać żadnego terningu z Amaterasu i Susano, nie, te techniki po prostu w jego wykonaniu nagle nabierają siły, po prostu, nagle obserwujemy naglą zmianę Susano w coś zupełnie nowego, bo niby gdzie masz tam trening z tymi technikami ? nigdzie. Było sobie Podstawowe Susano, aż nagle widzimy, podczas walki z Raikage i Danzo, że samo zmienia wygląd i siłę w zależności o stanu emocjonalnego Sasuke, to jest rozwój ? jak dla mnie, to zwykłe "robienie złej mniki i prężenie mięśni", a nie rozwój, a wiadomo, że jak człowiek jest nastawiony agresywnie, to i wygląda poważniej, zupełnie jak Susano w wykonaniu Sasuke przy starciu z Raikage i Sasuke.

Nigdzie nie widzę w Sasuke rozwoju od momentu otrzymania zdolności od Itachiego, a co więcej, teraz jak weźmie oczy Itachiego, to już zupełnie możesz zapomnieć o treningu, teraz to będzie starcie tytanów. Naruto vs Sasuke, z czego Sasuke już od jakiego czasu nie trenował swoich umiejętności, one po prostu są bardziej agresywne, nabierają efektu w zależności od jego stanu emocjonalnego, ale nie można powiedzieć, że nad tym ćwiczy, o nie.

w classicu trenował bardzo ciężko, potem poszedł do Oro gdzie też nie popijał herbatki, nie dość, że trenował z Oro to jeszcze szkolił się za jego plecami. Niektóre rzeczy dostał z niewiadomo skąd, jak np. jastrząb ale.. patrz MS Kakashiego...


Co do treningu Sasuke, to nic nie wiadomo, nie można nawet stwierdzić ile razy dziennie trenował, natomiast w przypadku Naruto masz jak byk pokazane, że dzień i noc. Jak śmiem przypuszczać, w pale saska nawet nie kiełkował pomysł, żeby stać na słupku i ćwiczyć chidori na mieczu dzień i noc. Nie, na pewno Sasek nie ćwiczył tak intensywnie, przypuszczam, że poświęcał na to 2 godzinki dziennie, tego można prędzej spodziewać się po Sasku, a nie ? Naruto zawsze pokazywał, że dłużej i ciężej ćwiczył od Sasuke, to widać od pierwszych odcinków. Sasuke ćwiczył tyld, co Każdy, ale nie tyle, co Naruto, a może się mylę ? kogo w końcu harującego pokazują Saska, czy Naruto ? Co więcej mogę dodać, że chyba po Lee, to Naruto tam najciężej trenuje. Sasuke, po prostu miał trening, jak trening, miał i tyle, po co więcej trenować, niż godzinę, dwie dziennie, jak wszystko ma się w główce zapisane Sharinganopisem, nie ? No.

GenJutsu to power of mind, a wiemy kto jest najlepszy jeśli chodzi o sprawy w umyśle...


Ty chyba nie czytasz dobrze co pisze. Co mówił Pszczoła o tych którzy kontrolują swoje bestie ? Co o Genjutsu powiedział Pszczoła ? No co ? A no właśnie, że genjutsu nie działa na tych, którzy kontrolują swoje bestie, a zatem możemy się spodziewać, że genjutsu Sasuke nie podziała na Naruto i dlatego, jestem ciekawy tego momentu, chciałbym zobaczyć, że Kisiel nie zapomniał o tych słowach. ;)

#694 matix1256

matix1256

    ~fan

  • User
  • PipPip
  • 224 postów

Napisano 07 sierpień 2010 - 22:28

r123x-
Z twojego postu wypływa tyle nienawiści do saska że mógłbym się w jej utopić:P
O treningu by zdobyć szybkość lee nie zdobył tego speeda od tak to że skopiował ruchy to tylko 10% podczas treningu nad chidori musiał wzmocnić wszystkie aspekty swej siły fizycznej:p U orochimara zapierniczał o wiele bardziej niż naruciak i kiedy się spotkali po 3 latach naruciak dostał po dupie.(naruciak miał do dupy trenera który wolał laski oglądać niż szkolić twojego love boya:P)Nauczył się odmian chidori i kirina,wytrenował swego shraingana na maksa gdy naruciak tylko zwiększył ilość możliwych klonów i odama rasengana zrobił(a i tak używał do tego chakry byu) :p Do tego naruciak do póki go yamato nie oświecił że naruciak jeździ non stop na chakrze kyubiego to by nadal blondas napierniczał tylko z KM.Potem mamy naukę Frs no tu naruciak już wychodzi na ludzi(chociaż failowe pokonanie kakzu nie wspominam dobrze).A tym czasem sasek planuje dokładnie każde posunięcie, atakuje orochimara kiedy jest najsłabszy a dzięki nie docenieniu przeciwnika przez orochimara i shrainganowi wchłania swego senseia i tworzy drużyne(naruciak nigdy by nie pomyślał by atakować w takim momencie bo to był w tedy jeszcze deb......:)`
Potem mamy walkę z deidarą i itachem i widzimy że sasek nadal ma jeszcze mnóstwo nauki przed sobą(a i tak wyszedł super ,taki poziom mając 15/.16 lat phi co on będzie wyprawiał po 30 :)Naruciak w tym czasie zaczyna szkolenie SM a potem failowe pokonanie peina (znów mu dupsko uratowało KM a potem Yoadime chakra:P,zresztą jak to możliwe że zakapior i człowiek który nie umie usiedzieć spokojnie w miejscu umie nagle sie wyciszyć i to tak szybko ;P)

Potem mamy free techniki dla saska jednak jak sam zauważył członek ochrony raikage sasek umie lepiej posługiwać się amateratsu i susano(1 i 2 poziomem) niż itachi.

Potem mamy walkę z danzu i widzimy jak to emocje mogą wpływać na moc drzemiącą w człowieku.Sasuke wyciąga z siebie wszystkie zasoby chakry i energii witalnej do walki:)( podobna sytuacja podczas zranienia hinaty przez peina chocia.ż tam naruciak użył KM )Widzimy też że sasek nadal używa strategii:P

Od tej pory mamy cały szereg faili rozrostu mocy u obu postaci.(pokonanie kyubiego .etc i Ems u saska)
Sądzę że nie raz padnie post agresywny wobec jednej ze stron jednak starajmy sięę opanowac i wypisywać rzeczy tylko o których mamy pojecie a nie tylko z przekonania ze ja lubię narciaka,saska itp).Mój post tez jest jednostronny ale napisałem tak bo wy tez tak piszecie i watpię czy da się inaczej z wami dogadać(głownie antyfanami saska,fanami naruciaka).
pozdrawiam:)

#695 r123x

r123x

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 510 postów

Napisano 07 sierpień 2010 - 22:48

Prawda jest taka, że Sasuke jest pokazywany dosłownie kilka razy, że niby cos tam trenował, poza tym jego trening jest gdzieś odstawniony w mandze w zapomnienie, jakby wcale szczególny nie był. Zauważ, czyj trening został najbardziej wyszczególniony ? Naruto zdaje się. Chyba to mówi samo za siebie.

I nie lubię Saska, jest dla mnie bucem kartoflanym.
Zrobi kilka pompek i myśli, że już nikt mu nie podskoczy.
Krzywdzi piękne dziewczyny, co jest najmniej wybaczalne. ;p
Kopiuje różne style i techniki, a np. Lee musiał kupić oryginalną wersje swojego treningu. ;p
Poza tym jest ograniczony umysłowo.

#696 szczepan325

szczepan325

    ~weaboo

  • User
  • PipPipPipPip
  • 931 postów

Napisano 08 sierpień 2010 - 00:26

Sasuke ma failowe power-upy. Najpierw nie jest w stanie nic zrobić Lee z ciężarkami on, bo jego szybkość<<

(naruciak miał do dupy trenera który wolał laski oglądać niż szkolić twojego love boya:P)

Naruciak był sam failowy, cudem wyszedł z akademii, z mizerną wiedzą. Jiraiya musiał mu wpoić podstawy podstaw, a potem same podstawy. Gdyby dresiarz miał jakąś sensowną wiedzę po akademii - po treningu ze zbokiem wróciłby na poziomie jounin+. A gdyby wpadli z Ji na pomysł z treningiem z klonami, to aż strach myśleć.

jak to możliwe że zakapior i człowiek który nie umie usiedzieć spokojnie w miejscu umie nagle sie wyciszyć i to tak szybko ;P

Dorósł - lol.

Potem mamy walkę z danzu i widzimy jak to emocje mogą wpływać na moc drzemiącą w człowieku.Sasuke wyciąga z siebie wszystkie zasoby chakry i energii witalnej do walki:)( podobna sytuacja podczas zranienia hinaty przez peina chocia.ż tam naruciak użył KM )

Aha. Moc Hatred dodająca chakrę i powera z dupy jest ok. Ale KM już nie.

#697 SssNake

SssNake

    ~fan

  • User
  • PipPip
  • 189 postów

Napisano 08 sierpień 2010 - 01:24

Ja spróbuje w miarę obiektywnie ocenić postępy postaci Naruto i Sasuke :D.
Na samym wstępie trzeba zaznaczyć, że Naruto faktycznie ciężej trenował od Sasa, jednakże wychodziło to raczej z tego, że Sas był i wciąż jest od Naruciaka duuużo zdolniejszy. Prawda, że Naruto ma błyski w walce i świetny zmysł taktyczny, ale poza walką jest już dużo gorzej. Przede wszystkim jak już ktoś powiedział przede mną. Naruciak niczego nie wymyślił sam, no może poza latającym FRSem co swoją drogą nie zostało jasno nam wytłumaczone. (Znaczy jak on to zrobił?!) W pozostałych sprawach był prowadzony za rękę przez trzecie osoby. Summonowania i rasengana nauczył się od Jiaryi(naprawdę nie mam pojęcia jak dokładnie się pisze jego imię a nie chce mi się teraz tego sprawdzać...) FRS - Kakashi, SM - żaby, Opanowanie liska - Killerbee. Trzeba jednak przyznać, że wszystko to osiągnał dzięki ciężkiemu treningowi. Z drugiej strony mamy natomiast Sasuke. Koleś w akademii w przeciwieństwie do Naruciaka sumiennie się uczył teorii (dzięki temu nie miał braków z podstaw) To, też uznaję za ciężką pracę. Potem nauczył się tej ognistej kuli, było pokazane, że osiągnął to również dzięki ciężkiemu treningowi. Następnie aktywowany u niego został sharingan, dzięki któremu nauka jutsu stała się dużo łatwiejsza. Chidori nauczył się od Kakasha, przy czym też miał trening! CSa dostał od Orochimaru. Opanowanie szybkości Lee w miesiąc? Tu mam tylko jedno określenie: plot:D I tyle jeżeli chodzi o classika. (tutaj sas za free dostał jedynie Csa, który swoją drogą mógł go zabić, bo ze słów oro niewiele osób było w stanie go opanować). W każdym bądź razie jeżeli chodzi o drugą serię to przez 3 lata ciężko trenował razem z oro, dzięki czemu był naprawdę świetnie wykokrzony. Potem wchłonął swego nauczyciela i zyskał jakąś tam część jego chakry + wężowe umiejętności. Ale teraz można by się przez chwilę zastanowić. Czy czasem nie zdobył tego swoją ciężką pracą? Bo, gdyby nie zapieprzał przez 3 lata i nie ćwiczył sharingana, to nie wiem czy był by w stanie wchłonąć orosia. Jeżeli chodzi o Msa, to tu definitywnie prezent od Itacha to samo z EMSem, które zdobył za Free, bez żadnego treningu i tu się z Narutardami zgadzam. :D

Kończąc, chcę przyznać autorowi, że bardzo dobrze poprowadził postacie. Nie ważne, że jeden dostał za free to, a drugi za free tamto, bo w gruncie rzeczy i tak oboje zostali koksami na porównywalnym poziomie.

No to chyba tyle mojego pisania :D

#698 r123x

r123x

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 510 postów

Napisano 08 sierpień 2010 - 11:33

SssNake, toż mnie rozniosłeś i mam nadzieje, że wszystkich na łopatki. Masz rację.
To prawda, Oboje dostawali z dupy mocy hymena, ale też jest coś tam podparte treningiem. Mimo wszystko i tak mnie nikt nie przekona, że Sasuke trenował dzień i noc, jak Naruto, to właśnie stawia Naruto IMO wyżej, cięższy trening. Nawet ten pomysł z wieloma klonami, to IMO dużo bardziej cięższy trening, niż jakieś tam kopiowanie, dlatego właśnie Naruto trenował ciężej i mam nadzieję, że to widać.

Pewne jest jednak, że oboje posiadają po kilka faili i jeden drugiego absurdami goni, a tak, żeby było po równo. I tu nie chodzi wcale o kompromis, ale faktycznie też to widzę.

No, ale mimo wszystko, ja jestem zdania, że w jednym Naruto ma przewagę nad Sasuke, a mianowicie, że Naruto na Wszystko wylewa poty i to czyni go lepszym, to nie jakieś kopiowanie, a praca, która zawsze jest bardziej wartościowa. I to na dodatek mówi ostatni leń, lazy basted. ;p

No, jak to mówił Naruto do Kabuto w jednej parodi "Nasz Sensei na pewno zrobi Ci loda." SssNake. ;p

#699 Sharik

Sharik

    Ka-mai

  • User
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2082 postów

Napisano 08 sierpień 2010 - 12:51

Nie, na pewno Sasek nie ćwiczył tak intensywnie, przypuszczam, że poświęcał na to 2 godzinki dziennie, tego można prędzej spodziewać się po Sasku, a nie ?

Nie. Widzielismy dwa treningi w wykonaniu Sasuke. Trzy jesli liczyc retrospekcje z nauki chidori. Moze wiecej, lecz nie pamietam.

1. Trening kuli ognia - trenowal do usraczki, az mial popazenia (Naruto i rasengan?).
2. Trenowanie chodzenia po drzewach - trenowal rowniez do usraczki razem z Naruto.

Naruto zawsze pokazywał, że dłużej i ciężej ćwiczył od Sasuke, to widać od pierwszych odcinków.

To widac, bo tak autor chcial. Dlatego tez, ze miedzy jednym a drugim jest gigantyczna roznica w umiejetnosciach. Naruto wlasnie tylko swoja wytrwaloscia nadrabial braki we wszystkich innych aspektach na poczatku serii.

Sasuke, po prostu miał trening, jak trening, miał i tyle, po co więcej trenować, niż godzinę, dwie dziennie, jak wszystko ma się w główce zapisane Sharinganopisem, nie ?

Odnosnie technik - zgoda, wszystko latwo skopiowac. Niestety trzeba miec przed tym pewne umiejetnosci w poslugiwaniu sie natura chakry, oraz umiec chakra manipulowac, ta sama uwaga odnosi sie do mozliwosci fizycznych. I tu zadenego sharinganowego skrotu nie ma. Sasuke nauczyl sie operowac natura chakry w miesiac. Trenowal 5, czy 10 minut - nie mam zielonego piojecia. Nie bede natomiast mowil, ze nie trenowal ciezko, bo w podanych przeze mnie przykladach bylo widac, ze go na to stac. Natomiast Naruto przy swoim ciezkim treningu 24/7, gdybynie cheat z klonami, to jeszcze przez swoje kolejne trzy wcielenia musialby uczyc sie rasenshurikena. Nie miej pretensji, ze obaj panowie maja inne mozliwosci, rozwijaja sie inaczej, a przy tym potrzebuja roznej ilosci czasu, zeby sie czegos nauczyc.

^porownajcie sobie ejszcze Itachiego do ww panow. Ten to dopiero mial wszystko z tylka wziete.

Było sobie Podstawowe Susano, aż nagle widzimy, podczas walki z Raikage i Danzo, że samo zmienia wygląd i siłę w zależności o stanu emocjonalnego Sasuke, to jest rozwój ? jak dla mnie, to zwykłe "robienie złej mniki i prężenie mięśni"

Akurat to ten typ technik, ktore trenuje sie na biezaco w trakcie walki. Tak jakbys dostal kule do kregli i mozliwosc rozegrania tylko 1-2 partyjek. Nie mozesz pocwiczyc nigdzie indziej jak na kregielni. Jak masz do tego talent, roznica w rzutach 1 i 2 gry bedzie ogromna. Chyba, ze jestes Naruto. :P

Uwazaj, zaraz bedziesz mial problem, bo Minato nie trenowal Shiki Fujin. Albo trenowal wiecej od Sarutobiego.

Sasuke ma failowe power-upy. Najpierw nie jest w stanie nic zrobić Lee z ciężarkami on, bo jego szybkość<<

Tak. To byl aurat fail. :(

#700 szczepan325

szczepan325

    ~weaboo

  • User
  • PipPipPipPip
  • 931 postów

Napisano 08 sierpień 2010 - 13:04

porownajcie sobie ejszcze Itachiego do ww panow. Ten to dopiero mial wszystko z tylka wziete.

Co miał z tyłka wzięte? Rozwiń plz.
O nim niewiele wiadomo, a jednak to, że ciągle nie miał czasu zajmować się emo świadczy IMO o tym, że albo ciągle miał misje, albo w kółko trenował. Poza tym Itacz był prawdziwym geniuszem, jaki zdarza się raz na wiele lat. Był w ciul inteligentny, co w połączeniu z ciężkim treningiem dało nam koksa z prawdziwego zdarzenia.