Skocz do zawartości

Senpuu Society :: Forum o anime i mandze używa cookies. Przeczytaj Privacy Policy w celu uzyskania więcej informacji. Aby usunąć tą wiadomość, proszę kliknąć guzik po prawej:    Akceptuję użycie cookies
  • Zaloguj korzystając z Facebooka Log In with Google      Logowanie »   
  • Rejestracja

Zdjęcie

Kishimoto magikiem; analiza postaci Naruto i Sasuke


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
751 odpowiedzi w tym temacie

#701 matix1256

matix1256

    ~fan

  • User
  • PipPip
  • 224 postów

Napisano 08 sierpień 2010 - 13:09

co do uzyskania prędkości lee to przecież sasek też miał limit.Lee mógł tak zapierniczać cały dzień a sasek nie całe 15 min a potem był zmachany jak lee po bramach(widać to przy walce z garą)Ale to prawda że oboje w jakimś tam stopniu failują mocami znikąd ale prawdę mówiąc w tej mandze jest ich pełno choćby wykoksenie itacha przed mordem klanu czy ms kakaha i jego technika ms:P)Ja już dawno przyzwyczaiłem się do tego i traktuje to z obojętnością(byle by były fajne techniki:) A co do naruciaka to prawda że bez klonów to by i za sto lat Frs się nie nauczył.
A co do itacha to że był uznawany za geniusza to nie oznacza że trenował 24/h bo to by się kłuciło z postami o tym ze sasek jako geniusz nie musiał sie uczyć i trenować :P

#702 asd

asd

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 558 postów

Napisano 08 sierpień 2010 - 13:13

Mylisz się, to akurat jest tylko zasługa sharingana, żeby osiągnąć taką szybkość musiałby chodzić zakuty, jak Lee w ciężary, a nie był, więc o takim samym treningu nie ma mowy. Był tylko ten sharingan, była mowa, że skopiował ruchy Lee i na dodatek było stwierdzenie, że nie dorównuje jednak wytrzymałością do Lee, który wyćwiczył swoją wytrzymałość, co oznacza, że Sasuke tego nie zrobił. Logiczny wniosek, Sasuke szybcior od tak i zero treningu.

To ty się mylisz. Ten miesięczny trening przed 2 rundą egzaminu skupiony był głównie na wytrenowaniu tej szybkości, bez której Sasuke nie opanowałby Chidori.

Nie ma mowy o żadnym "żeby zdobyć", bo Sasuke nie zakładał, że zdobędzie MSa, chciał po prostu zabić Itachiego, a to że "zdobył" Amaterasu, Susano i Tsukuyomi (w jego wykonaniu marne, jak nawet zauważa Danzou), to nie jego zasługa, a wyłączna wola Itachiego, gdyby Itachi nie chciał tego, to prawda jest taka, że Sasuke nigdy już nie mógłby się mierzyć z Naruto. Sasuke niezaprzeczalnie dostał prezent od Itachiego, coś praktycznie za nic, na dobrą sprawę, to gdyby Itachi chciał, to bez walki mógłby mu to dać, ale wolał utrzymywać Sasuke w pogardzie do Siebie. Tylko do tego ta walka służyła, żeby Sasuke ciągle nienawidził Itachiego, nie był to żaden test siły, żeby sprawdzić, czy Sasuke zasługuje na nowe moce, a zwykła gra pozorów Itachiego, takie "Nienawidź Mnie, a nie wioskę", jednak plan Itachiego się nie powiódł, bo wkroczył Madara. Itachi gdyby chciał wygrałby z Sasuke, ale musiał dostosować się do Sasuke, żeby ten myślał, że wygrywa.

A ja myślałem, że MSa załatwił mu Madara, opowiadając przekolorowaną historyjkę.. ale to i tak nie zmienia faktu, że wpierw musiał wytrenować jakiś poziom, żeby wgl mierzyć się z Itachim.. przecież gdyby walczył z nim na równi posiadając tylko Sharingana, jedno-dwa chidori i jakiś katon to wgl nie było by mowy o podłożeniu się Itachiego.

Co do treningu Sasuke, to nic nie wiadomo, nie można nawet stwierdzić ile razy dziennie trenował, natomiast w przypadku Naruto masz jak byk pokazane, że dzień i noc. Jak śmiem przypuszczać, w pale saska nawet nie kiełkował pomysł, żeby stać na słupku i ćwiczyć chidori na mieczu dzień i noc. Nie, na pewno Sasek nie ćwiczył tak intensywnie, przypuszczam, że poświęcał na to 2 godzinki dziennie, tego można prędzej spodziewać się po Sasku, a nie ? Naruto zawsze pokazywał, że dłużej i ciężej ćwiczył od Sasuke, to widać od pierwszych odcinków. Sasuke ćwiczył tyld, co Każdy, ale nie tyle, co Naruto, a może się mylę ? kogo w końcu harującego pokazują Saska, czy Naruto ? Co więcej mogę dodać, że chyba po Lee, to Naruto tam najciężej trenuje. Sasuke, po prostu miał trening, jak trening, miał i tyle, po co więcej trenować, niż godzinę, dwie dziennie, jak wszystko ma się w główce zapisane Sharinganopisem, nie ? No.

Teraz rozmawiamy o classicu, tak? Pomijajac to, że fanfickójesz, to zapomninasz od treningach małego Saske na pomoście z katonami, w lesie z kunaiami, zapominasz, że był najlepszy w akademi i w wieku 12 lat prezentował tai na jounin lvlu.

Mimo wszystko i tak mnie nikt nie przekona, że Sasuke trenował dzień i noc, jak Naruto, to właśnie stawia Naruto IMO wyżej,

Nie każdy urodził się z mega giga uber hiper super chakrą, żeby spamować rasenganami całą noc i wyciąć pół lasu

No, ale mimo wszystko, ja jestem zdania, że w jednym Naruto ma przewagę nad Sasuke, a mianowicie, że Naruto na Wszystko wylewa poty i to czyni go lepszym, to nie jakieś kopiowanie, a praca, która zawsze jest bardziej wartościowa. I to na dodatek mówi ostatni leń, lazy basted. ;p

Zauważ tylko, że Sasuke nie używa skopiowanych suitonów, dotonów i innego dziadostwa, a głównie swoich technik :) Sam stworzył sobie gammę przeróżnych technik, po jednej na każdą okazję, dzięki takiemu wachlarzowi jutsu był w stanie pokonać takiego koksa jak Deidara.

#703 r123x

r123x

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 510 postów

Napisano 08 sierpień 2010 - 14:34

To ty się mylisz. Ten miesięczny trening przed 2 rundą egzaminu skupiony był głównie na wytrenowaniu tej szybkości, bez której Sasuke nie opanowałby Chidori.


To wszystko to i tak fail, powiedz z jakiej paki miał prawo tak zapierdzielać po miesiącu, kiedy Lee na to poświęcał każdy dzień swojego treningu ?

A ja myślałem, że MSa załatwił mu Madara, opowiadając przekolorowaną historyjkę.. ale to i tak nie zmienia faktu, że wpierw musiał wytrenować jakiś poziom, żeby wgl mierzyć się z Itachim.. przecież gdyby walczył z nim na równi posiadając tylko Sharingana, jedno-dwa chidori i jakiś katon to wgl nie było by mowy o podłożeniu się Itachiego.


Poziom do zmierzenia się z Itachim jakiś miał, owszem, ale trzeba też pamiętać, że Itachi był już prawie na łożu śmierci, więc sam widzisz, jaki to poziom, że nie dość, że Itachi ledwo się trzymał, to jeszcze musiał się podkładać (a to przejrzyj moje genjutsu, a to traf mnie w nogę). Na dobrą sprawę, to gdyby Itachi chciał, to by mógł stworzyć takie Tsukuyomi, że Sasek w ogóle by nie wiedział co się dzieje. Pamiętaj, że Itachi potrafił kontrolować nawet postrzeganie czasu siłą woli, więc Saskowi dał po prostu coś, czemu mógł się oprzeć i tyle.

Teraz rozmawiamy o classicu, tak? Pomijajac to, że fanfickójesz, to zapomninasz od treningach małego Saske na pomoście z katonami, w lesie z kunaiami, zapominasz, że był najlepszy w akademi i w wieku 12 lat prezentował tai na jounin lvlu.


Classic ? Kierujesz się okreśnieniami z anime w stosunku do mangi ? Nie, ja mówię ogółem o mandze, ale jeśli wolisz, to tak, o classicu.

Treningi Saska wyglądają tak, że nie trenował wcale więcej od przeciętnego shinobi, o to mi tu chodzi. Nie wierzę, żeby swoją zawziętością dorównywał Naruto, czy Lee.

Nie każdy urodził się z mega giga uber hiper super chakrą, żeby spamować rasenganami całą noc i wyciąć pół lasu


Nie każdy posiadł sharingana, żeby spamować chidori, czy prędkością, którą też skopiował i jest nawet to stwierdzone, przez Lee, czy Gaia. Jego miesięczny trening w tej szybkości był właściwie tylko po to, żeby wytrzymałość nadążała za szybkością, co się mu zresztą słabo udało. Sharingan pozwala kopiować wszystko, nie tylko techniki ninjutsu, ale i zwyczajnie tai. W porównaniu do tego sharingana, to NAruto ma prawo mieć więcej czakry, bo to nie jest zresztą coś wyjątkowego, w świecie ninja jest mnóstwo ludzi, którzy mają więcej czakry, zresztą nawet taki klan uchiha ma jej więcej, a klan uzumaki, to już super dużo. To nie żaden cheat, w narutoversum tam po prostu jedni mają mniej czakry, a inni więcej, albo super więcej np. taki Kisame "bezogoniasta bestia".


Zauważ tylko, że Sasuke nie używa skopiowanych suitonów, dotonów i innego dziadostwa, a głównie swoich technik :) Sam stworzył sobie gammę przeróżnych technik, po jednej na każdą okazję, dzięki takiemu wachlarzowi jutsu był w stanie pokonać takiego koksa jak Deidara.


Gdyby nie skopiował Chidori od Kakashiego, to by miał o jedną technikę mniej.
Zresztą cóż to za wachlarz ? Raz trochę prądu, a raz ognia... Zupełnie, jak Naruto, raz Rasengana, a raz klona. heh.

Nie no, jak mówił SssNake, obaj mają cechy wrodzone i obaj wypracowali, to co umieją.
Ponadto, jeden drugiego prześciguje w failach, inaczej po prostu do wszystkiego doszli.

Nie zmienia jednak to faktu, że metoda Naruto zasługuje na większe uznanie.
Jego droga, to sam trening, Sasuke kopiowanie i half trenowanie, tak dla mnie to wygląda.
Bo nie można powiedzieć z czystym sumieniem, że Sasuke Tylko trenował, o nie, Sharinkopiarka jednak mu treningu dużo oszczędziła, zdecydowanie więcej, niż w przypadku Naruto, który musiał wytrenować dosłownie wszystko.

#704 szczepan325

szczepan325

    ~weaboo

  • User
  • PipPipPipPip
  • 931 postów

Napisano 08 sierpień 2010 - 14:39

w wieku 12 lat prezentował tai na jounin lvlu.

Przesadzasz. Kakashi nie miał czasu czytać książki, ale też nie walczył na serio, boby Saska zabił. Nawet Sharingana nie odpalił. Mogę się zgodzić, że bez Sh miał tai na poziomie słabszego chuunina, po aktywacji Sh to już był poziom mocnego chuunina. Ale nadal nie miał startu do jouninów w poważnej walce.

A ja myślałem, że MSa załatwił mu Madara, opowiadając przekolorowaną historyjkę.. ale to i tak nie zmienia faktu, że wpierw musiał wytrenować jakiś poziom, żeby wgl mierzyć się z Itachim..

Itachi był prawie martwy, a i tak dawał spore fory braciszkowi. To ma być "jakiś poziom"?

W tamtym okresie, gdyby nawet Itachi walczył na serio (pomijając fakt, że pluł krwią i zdychał), Sasuke byłby martwy. Nawet, gdyby Sasuke był słabszy, Itachi i tak by musiał mu się podłożyć, w taki czy inny sposób, bo wiedział że nie ma już czasu.

Nie każdy urodził się z mega giga uber hiper super chakrą, żeby spamować rasenganami całą noc i wyciąć pół lasu


Tylko że Saske nie musiał jakoś ciężko trenować przy ninjutsu, bo dostawał je za free z racji posiadania Sharingana. Żeby chociaż było widać, że ciągle ćwiczył tai czy coś, to boost do szybkości podczas egzaminu na chuunina byłby bardziej akceptowalny. A tak? 30 dni i ma speeda Lee, który trenował latami, dniami i nocami, by osiągnąć taki poziom.

Zauważ tylko, że Sasuke nie używa skopiowanych suitonów, dotonów i innego dziadostwa, a głównie swoich technik :)

Chidori nauczył go Kakashi, bez tego nie miałby tych swoich ulepszonych wersji, choćby nie wiem jak się spocił.
Węże miał od Oro.
Techniki MS miał każdy Ucipa za free, o ile obudził sobie MS.
Więc gdzie tu jakaś własna, nie wyuczona technika?

Sam stworzył sobie gammę przeróżnych technik, po jednej na każdą okazję, dzięki takiemu wachlarzowi jutsu był w stanie pokonać takiego koksa jak Deidara.

Ten wachlarz by się rypnął, gdyby Kakashi nie nauczył go Chidori. Nic sobie nie stworzył, po dostaniu Chidori miał z górki. Tak samo jak Naruto z Rasenganem (jakbym kurde napisał, że sam sobie stworzył FRS i rzucany FRS oraz Podwójny Rasengan i Big Rasengana to już byś pewnie stękał).

#705 r123x

r123x

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 510 postów

Napisano 08 sierpień 2010 - 15:02

A tak chce wtrącić, do nowych umiejętności Naruto. To z tym wyczuwaniem emocji... można przełknąć, jeśli założyć, że jego instynkt w tej kwestii również się poszerzył.

Co do 'błysku', to IMO, to nie teleportacja, a zwykła szybkość, nic więcej.
Można się spodziewać, po przejęciu kontroli nad bijuu, że wiele rzeczy staje się łatwiejsze.
Ale mnie najbardziej cieszy, że będzie (albo powinien), niepodatny na genjutsu, to słowa samego Pszczoły, więc tak być powinno. ;)

#706 Turson

Turson

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 745 postów

Napisano 08 sierpień 2010 - 15:16

To z tym wyczuwaniem emocji... można przełknąć, jeśli założyć, że jego instynkt w tej kwestii również się poszerzył.

Nic w tym dziwnego, w końcu Kyuubi potrafi wyczuwać emocje.

Ale mnie najbardziej cieszy, że będzie (albo powinien), niepodatny na genjutsu, to słowa samego Pszczoły, więc tak być powinno. ;)

To Cię zmartwię, ale nic nie wskazuje na to, aby Naruto miałby być niepodatny na iluzje. Bee to inny przypadek, bo on razem z Hachibim tworzy zespół, tymczasem Naruto po prostu zawinął Lisowi jego czakrę. Niestety, ale sama czakra go z genjutsu nie wyciągnie.

Co do 'błysku', to IMO, to nie teleportacja, a zwykła szybkość, nic więcej.

Ja jestem na 100% pewny, że to nie była teleportacja.

#707 krolikkrol

krolikkrol

    Istota niższego poziomu

  • User
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2316 postów

Napisano 08 sierpień 2010 - 15:21

To Cię zmartwię, ale nic nie wskazuje na to, aby Naruto miałby być niepodatny na iluzje. Bee to inny przypadek, bo on razem z Hachibim tworzą zespół, tymczasem Naruto po prostu zawinął Lisowi jego czakrę. Niestety, ale sama czakra go z genjutsu nie wyciągnie.


Kwestia jeszcze tego jak jest zmieszana i jaką ma moc, bo chyba jest różnica jak ktoś ma tak silnie płynącą chakrę jak rzeki podczas powodzi a co innego jak ktoś ma strużkę jak w czasie deszczu na szybie. Ponadto jeszcze jest kwestia tego jak on tą chakrę lisa wykorzystuje - mechanizm mi chodzi. Jest bardzo dużo niewiadomych i ja bym tej sprawy nie przesądzał.

#708 matix1256

matix1256

    ~fan

  • User
  • PipPip
  • 224 postów

Napisano 08 sierpień 2010 - 15:42

cóż naruciak ma 50% szansy na odporność na genjutsu.Jeżeli w tym miejscu co znajduję się chakra kjyubiego to wchłonięcie tej chakry spowoduje zmianę przepływu chakry w organizmie (czyt. wyswobodzenie z genjutsu).Problem tkwi w tym by ta chakre włączyć przed atakiem genjutsu lub w trakcie niego bo po będzie już po sprawie:)

A co do saska i naruciaka moje zdanie się nie zmieni obaj panowie spamują i wyjmują techniki z tyłka.Ale nasz love mesjasz hipis itp jest tym dobrym i to on ma dawać przykład czytelnikom a nie idący w ciemność sasek.Więc argumenty że sasek mniej trenował bo nie pokazywali jego treningów tak często to mnie nie przekonują:P
pozdrawiam:)

#709 r123x

r123x

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 510 postów

Napisano 08 sierpień 2010 - 19:21

To Cię zmartwię, ale nic nie wskazuje na to, aby Naruto miałby być niepodatny na iluzje. Bee to inny przypadek, bo on razem z Hachibim tworzy zespół, tymczasem Naruto po prostu zawinął Lisowi jego czakrę. Niestety, ale sama czakra go z genjutsu nie wyciągnie.



Ja tylko cytuje słowa Bee i bynajmniej nie mówi tylko o samym sobie, a o wszystkich, którzy kontrolują swoje bestie. Jeśli chodzi o dokładne słowa Bee, to mówi tak...

Od razu mówię, że przepraszam, że to polski skan, ale na Onemanga nie działa, postaram się wkleić angielski skan, jak tylko wszystko na Onemanga będzie działało prawidłowo, oki ? Wiem, że nie powinienem, potraktujcie to jako rozwiązanie tymczasowe.

CIACH!

Bee tam mówi, że potrzebny jest "partner", ale tu się da wywnioskować łatwo, że ze względu na specyficzny charakter Pszczoły, mówi on ogólnie o Bijuu, a nie o jakimś prawdziwym Partnerze. Poza tym przeczył by sam sobie, gdyby mówił raz, że to partner, skoro później mówi, że go kontroluje. Wniosek, jest taki, że to zwykły dobór słów, a nie prawdziwe partnerskie traktowanie Bijuu. Na marginesie, jak taki partner, to niech da przejąć się Bijuu, proste, nie da, bo nie są Prawdziwymi partnerami. ;)

Bee mówi tam, że potrzebna jest inna czakra, która sprawi, że genjutsu zostanie przełamane, a zatem ta potężna czakra Kyuubiego, wręcz musi przełamać genjutsu.

Z innej strony warto też zauważyć, że Jinchuriki mimo, że jest w genjutsu, ma ciągle możliwość cyrkulacji chakrą, robił to naprzykład Naruto, kiedy złapał go Itachi w genjutsu, ale nie chciał wtedy użyć czakry lisa, to dlatego mógł liczyć tylko na siebie, no ale przyszli mu z pomocą inni. W przypadku, kiedy Jinchuriki kontroluje bijuu, może spokojnie użyć czakry nawet będąc w genjutsu, bo czemu nie ? Skoro Naruto próbował się Sam oprzeć genjutsu, to czemu nie może użyć lisiej ? Co to genjutsu ma wyłączyć tryb lisa z samego faktu znajdowania się w genjutsu ? Nonsens, normalnie można cyrkulować czakrą nawet podczas genjutsu, Naruto to pokazuje (przykład z Itachim), a zatem tym bardziej można użyć lisiej czakry nad którą ma się kontrolę.

W ten sposób macie udowodnione, że Genjutsu nie stanowi dla Naruto już zagrożenia, chyba że ten logiczny wniosek zostanie pogrzebany przez Kiśla. Zobaczymy.

Przeprosiny sugerują że znasz zasady - ŻADNYCH POLSKICH SKANÓW DO "NARUTO" NA FORUM ^^

[ Dodano: 08-08-10, 21:50 ]
(Nie rozumiem, tak w nawiasie, dlaczego nie może być polskich skanów ? czyżby manga lib działała nielegalnie, a taka Onemanga legalnie ? nie rozumiem. Tak sobie poczatujmy, niech wszyscy widzą. :P)

#710 szczepan325

szczepan325

    ~weaboo

  • User
  • PipPipPipPip
  • 931 postów

Napisano 08 sierpień 2010 - 22:13

Ja tylko cytuje słowa Bee i bynajmniej nie mówi tylko o samym sobie, a o wszystkich, którzy kontrolują swoje bestie. Jeśli chodzi o dokładne słowa Bee, to mówi tak...

Póki Kyuubi siedzi w klatce, nie wiadomo czy może jako takowy partner zadziałać. Hachibi siedzi sobie w umyśle Bee bez żadnych krat. Nie ma nałożonych żadnych restrykcji.
O Kyuubim tak nie można powiedzieć.

(Nie rozumiem, tak w nawiasie, dlaczego nie może być polskich skanów ? czyżby manga lib działała nielegalnie, a taka Onemanga legalnie ? nie rozumiem. Tak sobie poczatujmy, niech wszyscy widzą. :P)

Bo "Naruto" jest wydawane w Polsce, więc linki do polskich skanlacji to działanie na szkodę JPF. Linki do angielskich skanlacji takowej szkody nie czynią (niby) i są (niby) w celach promocyjnych, czy cośtam. Rzecz jasna to bullshit, bo co z eng skanlacjami chapów, które już u nas wyszły? No ale co tam, poszukaj gdzie indziej, Onemanga kończy działalność jako źródło online skanów, teraz trza linkować do innych stronek.

#711 r123x

r123x

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 510 postów

Napisano 06 październik 2010 - 18:26

Tylko szczepan325, Bee mówi o tych, "którzy kontrolują swoje bestie", w sumie raz mówi o partnerstwie, a raz o kontrolowaniu, więc nie można tak naprawdę mówić o 100% partnerstwie, zresztą trzeba by zapytać ośmioogoniastego, co by zrobił z Bee, gdyby tylko mógł.

A co do polskich skanów, które już są wydawane w Polsce, to powinno być to uwzględnione w regulaminie, że są dopuszczalne.
Zresztą jest jeszcze łatwiejszy sposób; niech redakcja pisze do JPFu z prośbą o zgodę na umieszczanie polskich skanów mangi podczas rozmów na forum i w ogóle na stronie i po krzyku. Jeśli JPF jest w porządku, to się zgodzą. Nie wiem, czy wydawnictwa zgadzały się w przypadku onemangi, ale jeżeli ma to znaczenie, to może warto zapytać JPF i jeżeli jest jakaś obawa, że później nagle wyskoczą ze sprawą do sądu, to nawet można ich poprosić o zgodę na piśmie, ale zapytać ich o to, czy to tak wiele dla redakcji tej strony ? Czy może oczekują, że forumowicze będą pisać za nich ?

Darujcie sobie prawne rozterki, bo nie od tego jest ten temat. Kolejne posty z offtopem będą usuwane. Powody zakazu umieszczania tu polskich skanlacji są na forum, więc wystarcz się z nimi zapoznać.

#712 Cineek69

Cineek69

    ~świeżak

  • User
  • 1 postów

Napisano 15 grudzień 2010 - 22:44

Mario, czytając Twojego posta można odnieść wrażenie, że na siłę próbujesz bronic Sasuke tym co jest w jego przypadku nie nieuchronne, czyli dopakowywanie go po każdej walce ( dotyczy to walk, po starciu Itachi vs Sasuke). Trening u Ora poszerzył znacznie umiejętności Uchiha, ale zauważmy po jakim czasie? Po 3 latach ostrego treningu, pod okiem Sannina i potworna chęcią zemsty na bracie. Rozwinął raitony + tai + gen, ale po dłuższym czasie, a po walce Sasuke z bratem, był non stop dopakowywany przez autora, wpierw MS(tsu) Sasuke wyrusza po Hachibiego, tsu nie daje rady ok Sasuke dostaje Ama ( zauważy po jakim czasie je opanowuje, co zdolniejszemu bratu zajęło sporo czasu) Sasuke vs Kage's, nasz bohater rzuca na prawo i lewo technikami ( mając chyba chakre poziomu bijuu) jak to nie zdaje egzaminu dostaje Susanoo ( po raz kolejny musimy zauważyć po jakim czasie, nie można tego wytłumaczyć po po prostu tym, ze ma on talent do nin, bo są to techniki zbyt zaawansowane, aby można było je w takim szybkim czasie opanować, nawet z niebywałym talentem ninjutsu), następnie Sasuke vs Danzou, Uchicha od razu z marszu po walce z cieniami zaczyna walkę z szefem korzenia, tak jakby był wypoczęty i mając pełne rezerwy chakry. Ba! Dalej rzuca kalejdoskopowymi technikami jak by to były wcale nie meczące techniki, wracając do kwestii Naruto, mówisz ze mały wysiłek włożył w swoje umiejętności? Spójrz na trening u żab, trenuje cały dzień, nawet w nocy kiedy to Pa śpi, i słyszy nagle wybuchy, sam mówi ze jest to wulkan energii oraz pracowitości, trening Naruto w kwestii nauczenia się Rasengana - uczy się arcytrudnej techniki, co do tego ma przeszkodę w postaci lisa, przez chakre którego traci kontrole nad sobą ( coś wręcz przeciwne jak u Sasuke i jego oczu), potem trening FRS? Tez mu przyszedł łatwo? W środku treningu jest wysyłany na śmiercionośna misje z nie dokończoną technika i w walce ja kończy ( potrzeby fabularne) co jest okupione prawie utrata jego prawej reki, teraźniejszy trening nad Kyubim? Musi opanować najgorsza bestie w Narutoversum, która nie dość ze nie jest skora do współpracy to na dodatek targają nim emocje związane z spotkaniem rodziców jak i myśl o tym ze jest ścigany przez Tobiego i spółkę, na koniec można by było dodać ze Naruto nie dostawał w tak krótkim czasie tylu mocnych techniki co Sasuke przed, w lub po walce( przykłady podałem u góry), wiec jeszcze raz spojrzał bym na to z Twojej strony Mario i przemyślał bym to, mówiąc ze Naruto wszystko przychodzi tak łatwo jak Sasuke.

#713 Mario

Mario
  • Goście

Napisano 15 grudzień 2010 - 23:12

Zgoda wszystko okej.Jednak Sasuke dostaje wszystko od tak przeszczepiłem sobie oczka brata jestem koks.Naruto ma tryb KM,ale popatrz jak musiał się męczyć żeby osiągnąć to co już ma.Walka w podświadomości z kyubim,trening kontroli chakry,ograniczenia,trening nad nową techniką.Pewnie nasz ukochany Sasuke dostanie z dupy power upa,w postaci jakiejś techniki,bez treningu,niczego to jest irytujące.


Spoiler

Ja nie mogę...

No tak wstrząsający wysiłek włożył Naruto w te całe dobrodziejstwa jakimi go los obdarza, aż pot z niego spływa jak tłusta oliwa. Doprawdy ile on ta cej całej tajemniczej wyspie ćwiczył, parę godzin...? Najpierw wielka przeprawa z "Dark Naruto", którą zakończył przytuleniem się (już nie pomnę nastawienia "ale ten Hachibi głupi, bo mnie nie uczy i nie jest miły") potem walka z Kyubim, w której tyłek ratował mu sam Host oraz interwencja rodzicielki z zaświatów (niewątpliwe oznaki talentu i ciężkiej pracy...!) i puk, koniec ma super duper wypaśny tryb, na którym rozwala Kisame praktycznie jednym ciosem, wcześniej wyczuwając go w mieczu (czego sensor od Raikage nie dał rady zrobić, a jak) a teraz bawi się klocusiami. Normalnie jakie niesamowite wyrzeczenia go to kosztowała, jaką niesamowitą szarpaninę z losem...! No i żeby to było pierwszy raz, a gdzie tam. Był SM. Jirayia nigdy nie opanował go w pełni, weteran, mistrz, osoba doświadczona, która niejedno już w życiu widziała, wynalazła i przeszła, której gówniarz Naruto może buty lizać jeżeli chodzi o wiedzę i doświadczenie - no i oczywiście nagle się okazuje, że Naruto ma super talent, przerasta wszystko co kiedykolwiek istniało i opanowuje tryb w trymiga. A sam tryb to przegięcie maksymalne, poprawia wszystko. Naruto ssał w kontroli chakry - no whoa naprawione, ssał w obronie, no whoa naprawione, nie był sensorem, no proszę teraz jest, nie miał jutsu na dystans, no to dostał, miał w cholerę chakry - no jakże by inaczej SM dużej chakry nie dodaje tylko akurat jej wymaga. A jeszcze wcześniej Naruto nie dał rady się wyuczyć durnego bunshina (trzy razy pod rząd...), a tu nagle dziwnym trafem trochę sobie posiedzi ze zwojem (kradzionym...) i już umie. Z FRS-em się nie dało, no to max haxior i lecimy 200 klonów trenujących naraz. A teraz niech ktoś pokaże Sasuke, który opanował w miesiąc chidori to od razu się podnoszą wrzaski: "no ale on to skopiował sharinganem, nic nie robił sam jest ciota i dupa...!" Normalnie ludzie by mu oczy wyłupili i jeszcze się pieklili, że to nieuczciwe względem biednego Naruto, który ma zawsze pod górkę, bo ma te całe treningi. Bo oczywiście Sasuke nigdy się nie musiał o nic starać, na treningi go pachołki Ora w lektyce nieśli, a raz za jakiś czas przylatywała wróżka-zębuszka z kłębuszka, robiła abrakadabra różdżką i oto Sasuke ma bez niczego nowego sharingana. A resztę czasu tylko siedzi popijając drinki w jakuzzi... Jak w ogniu bitwy coraz lepiej mu przychodzi kontrolowanie MS-a kosztem bólu i ślepnięcia to co lud rzecze...? Ano jęczeć zaczyna, że co chwile mu za darmo nowe umiejętności przychodzą. Krew człowieka zalewa kiedy czyta podobne brednie. Powszechnie szanowany imć Hatake "a ja mam tysiące jutsu" Kakashi przez 10 lat nie poprawił tak swojego chidori jak Sasuke przez 3 i to w tajemnicy przed Oro, żeby gada z zaskoczenia ubić. "od tak przeszczepiłem sobie oczka brata jestem koks", no przecież od czasu jak przeszczepił to NIC nie pokazał, no ale może w Twoim świecie Sasuke sobie co tydzień wszczepia jakieś oczy i ma tak "za darmo" nowe umiejętności, a biedny Naruto musi dzielnie się męczyć. Już nie wspomnę o to, że Sasuke w świecie przedstawionym jest utalentowany i ma jeszcze narzędzie kopiujące, więc oczywiste jest, że będzie łatwiej opanowywał techniki niż tempy dresu. A gadanie, że to nieuczciwe jest równie sensowne jakbym ja narzekał, że to nieuczciwe, że Einstein miał talent do fizyki i wszystko szybko łapał ("za darmo...!"), podczas gdy ja muszę dwadzieścia razy tyle nad podręcznikami siedzieć...

To w ogóle jest offtop i tak dalej, ale normalnie ciśnienie skacze. Bo pisane to już było setki razy, ale i tak ZAWSZE się znajdzie jakiś kolejny łoś, który będzie pisał podobne bzdury ><


___________________________________________________________________________
No, ale, bez emocji. Nie jesteśmy w piaskownicy.


#714 leodarrrrr

leodarrrrr

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 606 postów

Napisano 16 grudzień 2010 - 00:06

Zgoda wszystko okej.Jednak Sasuke dostaje wszystko od tak przeszczepiłem sobie oczka brata jestem koks.Naruto ma tryb KM,ale popatrz jak musiał się męczyć żeby osiągnąć to co już ma.Walka w podświadomości z kyubim,trening kontroli chakry,ograniczenia,trening nad nową techniką.Pewnie nasz ukochany Sasuke dostanie z dupy power upa,w postaci jakiejś techniki,bez treningu,niczego to jest irytujące.

Nie uważam, żeby motyw z przeszczepieniem sobie oczu od brata był irytujący. Mało tego dodaje to zajefajnego klimatu mocy zakazanej, jednakże nie zmienia to faktu, że sharingan jako KG w opanowywaniu przychodzi samoistnie, czego dowodem jest jego uaktywnienie, kolejne ewolucje z łezkami (jak to miało miejsce chociażby podczas walki sasuke z naruto w dolinie końca 2łezki na trzy) i idąc dalej przez MS, którego opanowanie do perfekcji odbywa się podczas walki (bo inaczej nie można, tutaj saskowi nie można odmówić talentu ;] ). Jednakże największy bonus emosowi niezaprzeczalnie jest ofiarowany za darmo i umniejsza się do faktu "przeszczep mi oczy brata". Nie wiemy jakie moce sasuke otrzyma wraz z EMS, ale na moje oko będzie to o wiele więcej niż KM w przypadku naruto chodź by dlatego, że "ten dobry" nie może mieć przewagi.
A zatem trzeba przyznać, że "to co" czyni saska potężnym jest akt ofiarowania mu oczu brata a on zyskuje tą siłę za DARMO !!

t;]
No tak wstrząsający wysiłek włożył Naruto w te całe dobrodziejstwa jakimi go los obdarza, aż pot z niego spływa jak tłusta oliwa. Doprawdy ile on ta cej całej tajemniczej wyspie ćwiczył, parę godzin...?

co nie zmienia uwagi, że sasuke nie ćwiczył od kiedy posiadł MS od brata :))
a w przeszłości każdy, powtarzam każdy trenning miał ułatwiony dzięki sharingan-owi

Najpierw wielka przeprawa z "Dark Naruto", którą zakończył przytuleniem się (już nie pomnę nastawienia "ale ten Hachibi głupi, bo mnie nie uczy i nie jest miły") potem walka z Kyubim, w której tyłek ratował mu sam Host oraz interwencja rodzicielki z zaświatów (niewątpliwe oznaki talentu i ciężkiej pracy...!) i puk, koniec ma super duper wypaśny tryb, na którym rozwala Kisame praktycznie jednym ciosem,

faktycznie nie słyszelibyśmy głosów krytyki, gdyby opanowanie mocy lisa (przypominam, że to jeden z głownych wątków tej mangi) nie przyniosłoby takiego efektu

Był SM. Jirayia nigdy nie opanował go w pełni, weteran, mistrz, osoba doświadczona, która niejedno już w życiu widziała, wynalazła i przeszła, której gówniarz Naruto może buty lizać jeżeli chodzi o wiedzę i doświadczenie - no i oczywiście nagle się okazuje, że Naruto ma super talent, przerasta wszystko co kiedykolwiek istniało i opanowuje tryb w trymiga.

obiektywnie rzecz biorąc trening SM był najcięższym z jakim kishi nas zapoznał, tak to już jest, że uczeń przerósł mistrza i nie wiedzę jakiejkolwiek współzależności między doświadczeniem życiowym a apanowaniem techniki.

Z FRS-em się nie dało, no to max haxior i lecimy 200 klonów trenujących naraz.

czy każdy Twój post jest subiektywny? to woła o pomstę do nieba. trening naruto z klonami niewątpliwie przyśpieszający proces tworzenia FRS-sa w porównaniu do tempa uczenia się dzięki sharinganow-i jest niczym

A teraz niech ktoś pokaże Sasuke, który opanował w miesiąc chidori to od razu się podnoszą wrzaski: "no ale on to skopiował sharinganem, nic nie robił sam jest ciota i dupa...!" Normalnie ludzie by mu oczy wyłupili i jeszcze się pieklili, że to nieuczciwe względem biednego Naruto, który ma zawsze pod górkę, bo ma te całe treningi.

chyba jesteś pierwszą osobą, która używa argumentu z chidorii, mało tego jednocześnie bronisz sasuke, to jest chore. zatem odpowiedz sobie na pytanie, czy sasuke opanowałby chidori w miesiąc, gdyby nie sharingan ?

MS-a kosztem bólu i ślepnięcia to co lud rzecze...?

to jest najlepsze, że sasuke z ninji znającego x technik opiera niemalże wszystkie swoje pojedynki na technikach MS a mogło być tak pięknie (warto tutaj zwrócić uwagę na to, że danzou potrafił stawić czoła saskowi dobrze wypracowanymi futonami) ;))
A najlepsze w tym jest, że z tego powodu ślepnie w ciągu miesiąca i gdyby nie madara jako ninja byłby już skończony, koniec kropka.

Ano jęczeć zaczyna, że co chwile mu za darmo nowe umiejętności przychodzą. Krew człowieka zalewa kiedy czyta podobne brednie.

czy to są stu procentowe brednie?

no ale może w Twoim świecie Sasuke sobie co tydzień wszczepia jakieś oczy i ma tak "za darmo" nowe umiejętności, a biedny Naruto musi dzielnie się męczyć

jeszcze raz przypomnę, że od treningów z oro sasuke nie trenował.

. Już nie wspomnę o to, że Sasuke w świecie przedstawionym jest utalentowany i ma jeszcze narzędzie kopiujące, więc oczywiste jest, że będzie łatwiej opanowywał techniki niż tempy dresu.

niby dres jest tępy, ale jego hierarchia wartości bardziej do mnie trafia niż obsesyjna chęć zabijania, czy więc

To w ogóle jest offtop i tak dalej, ale normalnie ciśnienie skacze. Bo pisane to już było setki razy, ale i tak ZAWSZE się znajdzie jakiś kolejny łoś, który będzie pisał podobne bzdury ><

takie pisanie dyskwalifikuje Cię z życia publicznego. swoje racje argumentujesz, że ktoś jest łosiem, nieźle :))

#715 Misiek

Misiek

    ~fan

  • User
  • PipPip
  • 121 postów

Napisano 16 grudzień 2010 - 00:49

Co do tej dyskusji..

Dla mnie wychodzi na to że obie postacie są scheatowane. Jak na głównych bohaterów przystało mają jakieś niezwykłe bonusy itp.. Niestety nie mogę się do końca zgodzić z tym że dostają te moce od tak... Sasuke zawsze był ambitny, szukał mocy co wiązało się z wiecznym treningiem( u Orochimaru strasznie się skoksił) . Naruto - w sumie trenował tu i tam, tam i tu , dystans mocy między Saskiem nadrabiał lisem . Każdy klan ma jakieś moce, jedne lepsze inne gorsze. Co do sharingana , a dokładniej MS : Nie jest to dla mnie tak że dostaje się go za free, z punktu widzenia tego gatunku mangi, rozkładu sił ,to może tak wyglądać. Sasuke odrzucił prawdę ,został omotany i manipulowany , wybrał życie samotnika, zabił ukochaną osobę. Jednym słowem odrzucił normalne życie(ninja stadnego). No na nieszczęście ta złość , rozpacz ,smutek , cokolwiek , doprowadziła do tego nieszczęsnego powerupa.Dark Side zawsze musi być trochę przegięty. Myślę że po treningu u Oro spokojnie spełniał wymogi siłowe na zdobycie MS zabijając np Naruto, ale nie chciał tego. Nie pisze o EMS bo o tym za dużo nie wiemy. Może to być kicha.

Natomiast taki Naruto, genetycznie ma te swoje bonusy , ale lis.... no ten to został tu zapieczętowany , wręcz wepchany na silę do jego organizmu( Sasuke miał pieczęć ,była to niezła odpowiedź na lisa, ale nie pisze o tym bo to już przeszłość). Zastanawia mnie tylko jedna rzecz ,gdyby tak zapieczętować lisa w Sasuke? Wtedy to by był balans.... Wiem wiem , tylko Naruto może opanować super mody Lisa przytulając swoją złą połówkę(nic do tego nie mam , ale niestety tak to wyglądało). Zresztą na tym polega jego wyjątkowość. SM - trening , trening , trening + opanowanie lepsze niż mistrz.

Podsumowując moim zdaniem jednak moce Naruto, z względu na lisa są bardziej przesadzone.. Jakoś tak mniej naturalne , nie mówię tu o SM i innych technikach , tylko czakrze lisa.

#716 Mario

Mario
  • Goście

Napisano 16 grudzień 2010 - 01:47

Herezje.

Doprawdy zdumiewa mnie jak bardzo nobilitujecie ten fakt, że Naruto trenował, a Sasuke nie musiał. Jak ja muszę parę dni ogarniać jakiś materiał, który Einstein przerabiał w pół godziny, to znaczy że ja jestem lepszy...! Bo ja jestem ten "hard-working", dzielnie trenujący, ociekający potem... a nie że mi coś przychodzi łatwo...! A znacznie większa od mojej inteligencja i zdolność kojarzenia faktów Einsteina to jest cheat...! I niesprawiedliwość...! Normalnie tak absurdalne myślenie, że aż się niedobrze robi.

I krzywda wielka spotyka Naruto, że nie ma tak łatwo. Jakby on miał sharingana to by było w porządku...! Sasuke ma, ale to nie jest w porządku...! Itachi ma, no ale on jest w porządku z jakichś abstrakcyjnych powodów... ><

próbujesz bronic Sasuke tym co jest w jego przypadku nie nieuchronne, czyli dopakowywanie go po każdej walce

Ależ nie, misiu. Niewymownie mnie jedynie wpienia, że niektóre łosie lansują na tym obrazie biednego, pokrzywdzonego dresa *SIC...!* który zawsze ma pod górkę i nigdy, biedny, nic od losu nie dostaje.

Trening u Ora poszerzył znacznie umiejętności Uchiha, ale zauważmy po jakim czasie? Po 3 latach ostrego treningu, pod okiem Sannina i potworna chęcią zemsty na bracie.

No i...? A wielce umotywowany Naruto jakoś przez ten czas nie zrobił szczególnie wielkich postępów. To zrozumiałe i logiczne, bo został na tym padole wykreowany jako ostatni idiota i beztalencie. Nic dziwnego, że Sasuke znacznie go przerósł. I jakaż na to recepta...? Ano wykokszone tryby, żeby ten błazen miał moc zbawiać świat w imię swych durnych ideałów. Coś okropnego.

a po walce Sasuke z bratem, był non stop dopakowywany przez autora, wpierw MS(tsu) Sasuke wyrusza po Hachibiego, tsu nie daje rady ok Sasuke dostaje Ama ( zauważy po jakim czasie je opanowuje, co zdolniejszemu bratu zajęło sporo czasu) Sasuke vs Kage's, nasz bohater rzuca na prawo i lewo technikami ( mając chyba chakre poziomu bijuu) jak to nie zdaje egzaminu dostaje Susanoo ( po raz kolejny musimy zauważyć po jakim czasie, nie można tego wytłumaczyć po po prostu tym, ze ma on talent do nin, bo są to techniki zbyt zaawansowane, aby można było je w takim szybkim czasie opanować, nawet z niebywałym talentem ninjutsu), następnie Sasuke vs Danzou, Uchicha od razu z marszu po walce z cieniami zaczyna walkę z szefem korzenia, tak jakby był wypoczęty i mając pełne rezerwy chakry.

Bla bla. Pominąłeś kilka drobnych szczególików. Nie dostawał żadnej nowej techniki PRZED walką, tylko w trakcie walki, w boju doskonalił świeżo zdobyte umiejętności, często będąc wręcz przyciśniętym do muru. I dziwnym trafem ludzie to dyskwalifikują, bo nie robił to tak jak Naruto, który raźno ćwiczy w kontrolowanych warunkach, po czym idzie testować w praktyce (z Kakuzu udało się za drugim razem...) Nagle jakiś cholernie nieodzowny i ważny robi się sam ten czas treningu, mozolenia się i targania w błocie, a jak go brakuje to od razu jest jęczenie, że wszystko mu darmo przychodzi. Tak, przychodzi lokaj w atomowych portkach, podaje mu na tacy dżutsu, a on tylko wybiera "Hmmm, John, dzisiaj zastrzelę kurę z tej armaty". Paranoja. Do tego znowu nie zwróciłeś uwagi, że mu się to odbija na zdrowiu. Sasuke zdążył już oślepnąć. A czy techniki Naruto mają jakiś cień ryzyka...? Buahahaha, tylko po to, żeby było "dramatyczniej", no i żeby się nagle dziwnym trafem okazało, że te wady można z pożytkiem wykorzystać vide zamiana ciała Paina w kamienną statuę. Miał FRS-a, który mu walił po łapach...? Wha, niech no tylko wejdzie na trybik i całe ryzyko idzie do diabła i jest balanga, ole byczku, ole.

marszu po walce z cieniami zaczyna walkę z szefem korzenia, tak jakby był wypoczęty i mając pełne rezerwy chakry

Bo go Karin podkurowała...? Bo nawet nie wiadomo ile czasu tam siedział (dlaczego niby czas we ł”ie Madary ma płynąć jednakowo niż w rzeczywistości...?)

A jak Naruto prosto z treningu FRS-a przyleciał porżnąć Kakuzu i nie był zmęczony, to już nie wypomnisz...?
A jak nagłym wezwaniem zabrano go ze środka treningu z żabolandu na Paina i nie był zmęczony (i nawet miał baterie...), to już nie wypomnisz...?

A może powiesz, że tę całą super-duper chakrę jaką ma Naruto też wyćwiczył, a nie dostał ZA DARMO...? Mało tego, ostatnio jeszcze się okazuje, że ze względu na przodków od Kushiny jest jakaś specjalna i szczególna. pewnie jeszcze "błogosławiona".

"Chakra jak u biju" u Sasuke, powiadasz. Cóż, u niego przynajmniej CZASAMI się kończy.

trening Naruto w kwestii nauczenia się Rasengana - uczy się arcytrudnej techniki, co do tego ma przeszkodę w postaci lisa, przez chakre którego traci kontrole nad sobą ( coś wręcz przeciwne jak u Sasuke i jego oczu)

No wybitnie cudownie ją opanował, skoro ją klonami rozkręcał...

potem trening FRS? Tez mu przyszedł łatwo?

A nie...?

co jest okupione prawie utrata jego prawej reki

No tak, prawie.

Musi opanować najgorsza bestie w Narutoversum, która nie dość ze nie jest skora do współpracy to na dodatek targają nim emocje związane z spotkaniem rodziców jak i myśl o tym ze jest ścigany przez Tobiego i spółkę

*facepalm*

No jaki ten Naruto rozdarty wewnętrznie, niech skonam. Szczególnie jak rodzice go odwiedzają i tak gorąco w niego wierzą, a on się uśmiecha i mówi okey, oto ja, przyszły hokage. W zasadzie ten cały dramatyzm Naruto-sieroty już dawno szlag trafił. A o pościgach aka to z pewnością myśli bez przerwy ><

Całą psychologię Naruto można podsumować krótko "oto moja droga ninja, howgh". To jest, Naruto jak już sobie coś ubzdura to będzie z oślim uporem to realizując nie zważając na to co się dzieje dookoła. Jak ktoś będzie przeszkadzał to mówi "sorry, Winnetou, ale to jest moja droga, howgh", a wówczas magicznie ci cali inni zaczynają mu wierzyć i schodzą mu z drogi. Myślałem, że może coś w końcu się zmieni w tej jego ideologii kiedy się zhiperwentylował, ale gdzie tam. "Ja i tylko ja cię zatrzymam, Sasuke, bo jestem twoim przyjacielem" oznajmił na ich ostatnim spotkaniu (echa facepalmów niosą się po górach...) Dalej jest taki sam.

nie dostawał w tak krótkim czasie tylu mocnych techniki co Sasuke przed, w lub po walce( przykłady podałem u góry), wiec jeszcze raz spojrzał bym na to z Twojej strony Mario i przemyślał bym to, mówiąc ze Naruto wszystko przychodzi tak łatwo jak Sasuke.

Już-już się kajam i lecę klęczeć na grochu, lol.

Jednakże największy bonus emosowi niezaprzeczalnie jest ofiarowany za darmo i umniejsza się do faktu "przeszczep mi oczy brata". Nie wiemy jakie moce sasuke otrzyma wraz z EMS, ale na moje oko będzie to o wiele więcej niż KM w przypadku naruto chodź by dlatego, że "ten dobry" nie może mieć przewagi.
A zatem trzeba przyznać, że "to co" czyni saska potężnym jest akt ofiarowania mu oczu brata a on zyskuje tą siłę za DARMO !!

A Naruto tesh dostal pare rzeczy za darmo lub prawie za darmo wieeesh???!!!

co nie zmienia uwagi, że sasuke nie ćwiczył od kiedy posiadł MS od brata :))

No nie...? Einstein też godzinami nie ćwiczył równań różniczkowych, skoro nie musiał.

a w przeszłości każdy, powtarzam każdy trenning miał ułatwiony dzięki sharingan-owi

Brzmi jakby ten sharingan ukradł Naruto, niewdzięcznik...!

A Naruto ma swoją chakrę, dzięki której robi swoje cheaterskie klony opanowane plotem (a biorąc pod uwagę łatwość, z jaką wydobył księgę od hokage, nawet dwoma) Więc...?

obiektywnie rzecz biorąc trening SM był najcięższym z jakim kishi nas zapoznał, tak to już jest, że uczeń przerósł mistrza i nie wiedzę jakiejkolwiek współzależności między doświadczeniem życiowym a apanowaniem techniki.

A ja tam widzę ploty i faile w tym, że beztalencie opanowuje potężne, zakazane techniki lepiej od doświadczonych weteranów z racji tego, że jest głównym bohaterem no i ponieważ Kishiego tak podnieca idea o "młodym pokoleniu przerastającym stare".

...a żaby też dostał Naruto za darmo. Nim mi jakiś łoś wyjedzie, że trenował miesiąc, to powiem, że chodzi tu o sam kontrakt. Jirayia zdobył pakt, szacunek żab, dostęp do ich technik, a wszystko to spłynęło w pięknym spadku do jego chrześniaka. Myślice, że żabole z miejsca zgodziłyby się trenować go w SM tylko dlatego, że by je ładnie poprosił...? Ale gdzie tam, to Ji przetarł mu ścieżki, szlaki i drogi, podobnież jak jego śmierć (poniekąd można powiedzieć, że się Naruto uczył po trupie nauczyciela...)

Mało tego. Ponieważ akurat dziwnym trafem główny bohater ma pakt z żabami, więc hajda podpakowywać (za darmo xD) żaby. I nagle się okazało, że te płazy mają własną krainę, własny super-mocny tryb, parę mędrców ze świetnym gen na głos (żeby tylko...) a nawet wróżby i proroctwa na temat Naruto. Jakoś Sasuke nie miał podobnych bajerów z wężami. Ciekawe co taki Kakashi by zdziałał z takim asortymentem jakby mu los nie dał w zastępstwie watahy kundli.

to woła o pomstę do nieba. trening naruto z klonami niewątpliwie przyśpieszający proces tworzenia FRS-sa w porównaniu do tempa uczenia się dzięki sharinganow-i jest niczym

...i tak naprawdę wcale nie jest cheatem, bo to Sasuke jest cheaterem ze swym wstrętnym sharinganem...! :D

to jest chore. zatem odpowiedz sobie na pytanie, czy sasuke opanowałby chidori w miesiąc, gdyby nie sharingan ?

A Itachi byłby tak silny jakby nie sharingan...? A Naruto przeżyłby tydzień jakby nie miał tyle chakry...? A Sakura byłaby tak dobrym med0ninem jakby nie miała głowy...?

czy to są stu procentowe brednie?

Bez wątpienia. Tylko łosie gadają podobne bzdury.

niby dres jest tępy, ale jego hierarchia wartości bardziej do mnie trafia niż obsesyjna chęć zabijania, czy więc

czy więc zatem zaiste jest tak że równie i dla mnie nie jest tak oby

#717 kakashi-sensei

kakashi-sensei

    ~fan

  • User
  • PipPip
  • 171 postów

Napisano 16 grudzień 2010 - 01:50

niewiem czy ktos to zauwazył ale ta manga przypomina coraz bardziej dragon ball z,techniki niszczace państwa to juz tutaj normalka,ale zmierzam do czegoś innego
Sasuke - rozwijanie swoich mozliwosci na poczatku u Orochimaru przez 3 lata,tam stał sie potęgą,nastepnie walka z Itachim i MS ktory Saska tylko lekko potkręcił poniewaz Sasuke nadal bazuje na tym co wypracował u Orochimaru,nastepnie starcia z killbee,kage + obstawa,danzou zatracanie sie w nienawiści i wzmacnianie sie z walki na walke
Naruto - treningi w ktorych kazdy mu pomaga poniewaz bez pomocy zastepu ludzi nie jest w stanie nic osiagnąc + nadal ma jakies ograniczena,SM,KM różnica miedzy trybami a normal to przepaść,Sasuke bez trybow wyrabia przy Raikage o czym Naruto musi zapomniec,Naruto wzmacnia sie w trybach,Sasuke w technikach
puentując tryby sa dobre w dragon ball a nie w mandze o ninja Sasuke jest duzo bardziej normalny niz naruto porownując ich w kategori "ninja"

#718 gebels

gebels

    ~weaboo

  • User
  • PipPipPipPip
  • 880 postów

Napisano 16 grudzień 2010 - 02:05

Wiesz nie będę po kolei odpowiadał na te twoje wypociny,ale powiem jedno co do trybów Naruto, gdyby Sasuke nie był tak przykokszony to nasz ukochany autor nie musiałby dawać Naruto żadnych trybów. No sorry ale musisz przyznać, że jednak jeśli ma dojść do walki między nimi to jednak powinni być na tym samym poziomie(rówowaga sił musi być zachowana).Skoro z Sasuke zrobił koksa to i nie dziwne że teraz koksi Naruto.A co do tego opanowania przez Naruto KM, to było wiadome od początku mangi, że wcześniej, czy później Naruto opanuje kyubiego, czy tam jego chakre.A to, że Kishi koksi Naruto za pomocą trybów to nie moja wina tylko jego.

#719 kakashi-sensei

kakashi-sensei

    ~fan

  • User
  • PipPip
  • 171 postów

Napisano 16 grudzień 2010 - 02:13

własnie te tryby sa głupie,mogł zrobic naruciakowi treningi pod wzgledem ogolnej sprawnosci na normalu + rozwijanie ninjutsu lecz kishimito woli dac mu to wszystko w kilka godzin treningu poprzez jakis żałosny tryb ..... tryby + 20 róznych rasenganow ....
chciałbym zobaczyc walke
Sasuke z 3 lezkowym sharinganem vs naruto bez trybow
wynik jest oczywisty Sasuke >>>>>>>>>>>>>>>>>> naruto
ninjutsu,genjutsu,taijutsu,inteligencja,szybkosc w kazdej dziedzinie Sasuke deklasuje naruto,tryby to najwiekszy debilizm poniewaz nadrabia wszystkie wady,w sumie brak zalet naruciaka poprzez wejscie w tryb ale zeby nie bylo ma niby jakies tam smieszne ograniczenia ;] żal

#720 Kalevatar

Kalevatar

    ~fan

  • User
  • PipPip
  • 287 postów

Napisano 16 grudzień 2010 - 02:16

takie pisanie dyskwalifikuje Cię z życia publicznego

Mario, oddawaj swój mandat radnego! Co ty jeszcze robisz w życiu publicznym z takimi poglądami? :D

co do trybów Naruto, gdyby Sasuke nie był tak przykokszony to nasz ukochany autor nie musiałby dawać Naruto żadnych trybów.

Jeżu, sugerujesz, że Sasuke zmolestował Kishiego z kart mangi, by ten dał mu te wszystkie power upy? "Kishi, nierobie - rzecze do niego - już czwartek, gdzie moje nowe supermoce?" Jeśli nie, czemu go winisz, że jest taki silny? Co to on, prosił się czy jak?

No sorry ale musisz przyznać, że jednak jeśli ma dojść do walki między nimi to jednak powinni być na tym samym poziomie

...bo?

A to, że Kishi koksi Naruto za pomocą trybów to nie moja wina tylko jego.

A to, że Sasuke koksi skaringanem, to naturalnie wina Mario_obecnie_bezklanowego. Wszystko jasne. ;)

#721 gebels

gebels

    ~weaboo

  • User
  • PipPipPipPip
  • 880 postów

Napisano 16 grudzień 2010 - 02:29

Jeżu, sugerujesz, że Sasuke zmolestował Kishiego z kart mangi, by ten dał mu te wszystkie power upy? "Kishi, nierobie - rzecze do niego - już czwartek, gdzie moje nowe supermoce?" Jeśli nie, czemu go winisz, że jest taki silny? Co to on, prosił się czy jak?

Chodzi mi o to w jaki sposób te moce uzyskiwał.To Kishimoto tworzy mangę, i to od niego zależy jak postrzegamy dane postacie.

...bo?

Bo jednostronną walkę to chcieli by ujrzeć tylko wielcy fani Sasuke.

A to, że Sasuke koksi skaringanem, to naturalnie wina Mario_obecnie_bezklanowego. Wszystko jasne. ;)

Nic takiego nie napisałem.Mam prawo do własnego zdania i nikt mi tego nie zabroni.To nie ja wyzywam od łosi, jeśli ktoś się nie zgadza, z moim zdaniem.

#722 Mario

Mario
  • Goście

Napisano 16 grudzień 2010 - 02:33

Wiesz nie będę po kolei odpowiadał na te twoje wypociny

"Wypociny"...?

Ale mi jest przykro :<

gdyby Sasuke nie był tak przykokszony to nasz ukochany autor nie musiałby dawać Naruto żadnych trybów. No sorry ale musisz przyznać, że jednak jeśli ma dojść do walki między nimi to jednak powinni być na tym samym poziomie(rówowaga sił musi być zachowana)

No nie. Różnica sił wynika logicznie z tego, że Naruto to beztalencie. Pan Kishimoto obrał sobie taką koncepcję, ponieważ chciał w ten sposób trafić do czytelników, stawiając godny do naśladowania wzór młodzieńca, który brak talentu nadrabia uporem i ciężką pracą. No ale teraz, jak Kishimoto zapragnął aby Naruto miał moce do wcielania w życie swoich ideałów (czyli Wzorców Jakie Powinna Naśladować Młodzież Japońska) to musiał Naruto na siłę za uszy podciągać. No sorry, mam o tym zapomnieć i udawać, że faila nie ma tylko dlatego, że Kishimoto nie umiał inaczej wyjść z sytuacji, do której sam doprowadził...?

A co do tego opanowania przez Naruto KM, to było wiadome od początku mangi, że wcześniej, czy później Naruto opanuje kyubiego, czy tam jego chakre.

Jak ja uwielbiam, jak wyskakujecie z takim argumentem, a MS-a u Sasuke nazywacie failem i cheatem. Bo WCALE nie było oczywiste, że Sasuke też będzie miał oczy jak Itachi, a już szczególnie z deklaracją Ora "twoje oczęta mają większy potencjał...!" :D

A to, że Sasuke koksi skaringanem, to naturalnie wina Mario_obecnie_bezklanowego. Wszystko jasne. ;)

Na Latający Elfi Kotoczołg, nawet Ty mi to wypomnisz...? -_-

#723 kakashi-sensei

kakashi-sensei

    ~fan

  • User
  • PipPip
  • 171 postów

Napisano 16 grudzień 2010 - 02:49

Bo jednostronną walkę to chcieli by ujrzeć tylko wielcy fani Sasuke.


jednostronna walka to jedyne sensowne rozwiazanie,naruto kretyn/sasuke geniusz tak to jest od poczatku mangi a tu w kilka godzin naruto nadrabia to na co sasuke pracuje cale zycie ;]
i to niby sasek ma wszystko "za darmo" smiechu warte ^^

[ Dodano: 16-12-10, 01:50 ]
wiadomo bylo od poczatku ze naruto opanuje lisa i jest ok ?,niewazne w jak kretynski i naciagany sposob to zrobi tak ? wiec powiem tak ze wiadomo bylo od poczatku mangi ze sasuke bedzie mial EMS i jest ok co nie
wiec 1:1 ? ;]
gebels w sumie mario cie juz zniszczyl wiec ja tu tylko sprzątam ;D

#724 Mario

Mario
  • Goście

Napisano 16 grudzień 2010 - 03:06

:D

Sasuke EMO king

*z historii Senpuu* A pamięta ktoś jak na forum dominowało określenie "Emo-commando"...? Heh, stare dobre, dawne czasy...

Chcesz się policytować na obrazki...? jest parę takich na których Naruto rozpacza, płacze, hiperwentyluje się, a tutaj się nawet tnie: http://www.mangafox....02/c010/14.html :D

Z drugiej strony użalający się nad sobą Sasuke to zjawisko tak powszechne, że nieomal występujące na każdym kadrze :D

który musi się zemścić

A teraz tu jakaś irracjonalne obrzydzenie do motywu zemsty w literaturze i popkulturze wychodzi.

Powiedź dzięki czemu jest geniuszem?dzięki czemu zasługuje na to miano...no właśnie.

A poczytaj tu: http://senpuusociety...p=634794#634794

@down: http://oi54.tinypic.com/2d8no6s.jpg

#725 kakashi-sensei

kakashi-sensei

    ~fan

  • User
  • PipPip
  • 171 postów

Napisano 16 grudzień 2010 - 03:15

Powiedź dzięki czemu jest geniuszem?dzięki czemu zasługuje na to miano

mowisz i masz
pamietasz chyba co mowil o Sasku Orochimaru,jak ironicznie mowił o sobie coś w stylu "ludzie nazywali mnie geniuszem teraz widze jak bardzo sie mylili (porownywał sie do sasuke)"
szybkośc uczenia sie technik,przez 3 lata chyba nie kopiował technik ? gdyby tak to nie potrzebowal by 3 lat tylko 3 godziny ... podczas tego treningu wypracował sobie umiejetnosci walki kataną,technike walki w taijutsu,techniki raiton i katon (goryuka no jutsu,smocze glowy z walki z Itachim) a przedewszystkim INTELIGENCJA to czyni GENIUSZEM,rozkminianie podczas walki umiejetnosci przeciwnika i kontreakcja na to,chcesz przyklad ? m.in. walka z Deidarą,z danzou gdy podszedl go z tym zamykaniem oczu,w tych walkach mial plan z itachim,uzycie katonow by zaatakowac kirin wyczerpanego itachiego,wkoncu nie zrobil tego odrazu na poczatku walki tylko w odpowiednim momencie
o Minato mowi sie geniusz,widac to poprzez jego inteligencje,identycznie jest z Sasuke
zapomnij ,ze Naruto ktory wklada sobie palce w gardło żeby sie wyżygac,oceniający płeć zwierzat moze równac sie z Sasuke bo sobie kishimito wymyslił ,ze czas szybko podskilowac Naruto bo sie okazało ze blondas ssie pełno buzia przy Sasku
tryby sa po to zeby to co wypracował Sasuke Naruto mogł nadgonić z kilka godzin (sprawność fizyczna)
walka to nie tylko ciało ale i głowa a naruto ma tam ECHO wiec anomalią było by porównywanie ich pod względem bojowym

[ Dodano: 16-12-10, 02:18 ]

Naruto debil zgadza się jest debilem.Sasuke EMO king, który musi się zemścić.Niech wszyscy klękają nadchodzi Sasuke ze swoją zemstą,kto nie uklęknie przed jego boskością zginie.



hahahahha no nie friends-no jutsu,ludzie kochajcie sie bo nadchodzi upośledzony mesjasz z wizją miłosci,hahaahha zabiłes mnie tym,a co mają ukleknąc przed nierealna od zarania dziejow wizja kretyna w dresie ?? sasuke ma realny poglad,jak istnial swiat swiatem,łańcuch nienawiści ktorego nie da sie przerwac bedzie nadal istnial i zadne gejowskie podchody obrzygańca nie pomogą

#726 gebels

gebels

    ~weaboo

  • User
  • PipPipPipPip
  • 880 postów

Napisano 16 grudzień 2010 - 03:35

Wiesz mówić o Sasuke jak o geniuszu takim jak Minato, (zresztą moim ulubieńcu)to według mnie trochę przegięcie.Bądź co bądź nie miał żadnego sharingana ani żadnych trybów,a mimo to i tak wszystkich kosił po kolei (w tamtych czasach).Co do friend no jutsu nie tylko ciebie to wkurza.W ogóle ta manga jest za bardzo nim przesączona przykład chociażby z Painem,Sasorim itd.Tylko że niestety ten plot prawdopodobnie przesądzi że Sasuke się nawróci.Niestety, ale Kishi ma tendencję do ukazywania nam Naruto jako mesjasza (Jezusa).

Co do inteligencji Naruto,podczs walki potrafi myśleć i tego nie można mu odbierać,poza nią to tragedia.Dziwne, że on jest synem Minato,bo inteligencji to na pewno po nim nie odziedziczył.

#727 kakashi-sensei

kakashi-sensei

    ~fan

  • User
  • PipPip
  • 171 postów

Napisano 16 grudzień 2010 - 03:41

Wiesz mówić o Sasuke jak o geniuszu takim jak Minato

żle to napisałem również jest geniuszem podobnie jak Minato,oboje sa geniuszami o to mi chodzilo

[ Dodano: 16-12-10, 02:46 ]

Niestety, ale Kishi ma tendencję do ukazywania nam Naruto jako mesjasza (Jezusa).

nie blużnij ;]

Tylko że niestety ten plot prawdopodobnie przesądzi że Sasuke się nawróci


mam nadzieje ,ze do tego nie dojdzie,całą mange Sasuke gada o zemście i w ostatnich chapach takie zeszmacenie całej histori/zycia Saska ? ;] to coś jak z Painem tylko ,ze z Saskiem bylismy na bierząca a Pain był jak by pokazany w skrócie dlatego łatwiej przełknąc Paina niż Sasuke

#728 leodarrrrr

leodarrrrr

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 606 postów

Napisano 16 grudzień 2010 - 12:01

Herezje.

stopien w jakim jestes zaangazowany w postac emos-a to jest dopiero herezja ;]

A Naruto tesh dostal pare rzeczy za darmo lub prawie za darmo wieeesh???!!!

ale co to za argument? jak dla mnie naruto "za darmo" zyskal zapieczetowanego lisa, reszte wypracowal ciezkim treningiem

No nie...? Einstein też godzinami nie ćwiczył równań różniczkowych, skoro nie musiał.

ale to przeciez Ty sie czepiasz power-up dresa a co najlpesze w tym jestes na z gory przegranej pozycji w tej dyskucji. taka jest tylko roznica miedzy emosem a dresem, ze najlepsze powe-up lacznie z przekleta pieczecia, MS a konczac na EMS-sie sasek zyskal za free


a w przeszłości każdy, powtarzam każdy trenning miał ułatwiony dzięki sharingan-owi

Brzmi jakby ten sharingan ukradł Naruto, niewdzięcznik...!

masz zaburzony obszar percepcji wzrokowej i myslenia logicznego, dlatego tak to odbierasz :]
to jest oczywista oczywistosc i obiektywna prawda, ze dzieki sharinganowi saskek tak sie rozwinal

A Naruto ma swoją chakrę, dzięki której robi swoje cheaterskie klony opanowane plotem (a biorąc pod uwagę łatwość, z jaką wydobył księgę od hokage, nawet dwoma) Więc...?

i przyznaje, ze to ulatwia mu sprawe


A ja tam widzę ploty i faile w tym, że beztalencie opanowuje potężne, zakazane techniki lepiej od doświadczonych weteranów z racji tego, że jest głównym bohaterem no i ponieważ Kishiego tak podnieca idea o "młodym pokoleniu przerastającym stare".

syn jednego z najwiekszych shinobi w dziejach jest beztalenciem, no tak:))
juz sam sobie odpowiedz na pytanie, czy te beztalencie opanowaloby KB. rasengan-a, FRS-a, SM i KM. dres jest depy, ale dobry to nie znaczy, ze jest beztalenciem


...a żaby też dostał Naruto za darmo. Nim mi jakiś łoś wyjedzie, że trenował miesiąc, to powiem, że chodzi tu o sam kontrakt. Jirayia zdobył pakt, szacunek żab, dostęp do ich technik, a wszystko to spłynęło w pięknym spadku do jego chrześniaka. Myślice, że żabole z miejsca zgodziłyby się trenować go w SM tylko dlatego, że by je ładnie poprosił...? Ale gdzie tam, to Ji przetarł mu ścieżki, szlaki i drogi, podobnież jak jego śmierć (poniekąd można powiedzieć, że się Naruto uczył po trupie nauczyciela...)

to tyczy sie samej przepowiedni, Ji nie walczyl o szacunek zab, tylko zyskal go niemal automatycznie wlacznie z przepowiednia, inaczej nie byl by trenowany. czy szef zgodzil sie, aby naruto byl jego panem? nie bardzo, to dres musial utrzymac sie na jego plecach przez caly dzien


Mało tego. Ponieważ akurat dziwnym trafem główny bohater ma pakt z żabami, więc hajda podpakowywać (za darmo xD) żaby. I nagle się okazało, że te płazy mają własną krainę, własny super-mocny tryb, parę mędrców ze świetnym gen na głos (żeby tylko...) a nawet wróżby i proroctwa na temat Naruto. Jakoś Sasuke nie miał podobnych bajerów z wężami. Ciekawe co taki Kakashi by zdziałał z takim asortymentem jakby mu los nie dał w zastępstwie watahy kundli.

sprawa wyglada nastepujaco; oro wybral saska bo ten jest doskonaly, odgornie zarysowany model sprawia, ze naruto trenuje a sasek przyswaja z latwoscia


A Itachi byłby tak silny jakby nie sharingan...? A Naruto przeżyłby tydzień jakby nie miał tyle chakry...? A Sakura byłaby tak dobrym med0ninem jakby nie miała głowy...?

pytalem o sasuke ;)

Bez wątpienia. Tylko łosie gadają podobne bzdury.

pościel w sasuke też masz ?

#729 Sharik

Sharik

    Ka-mai

  • User
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2079 postów

Napisano 16 grudzień 2010 - 13:08

leodarrrrr ogarnij sie. Nie masz szans w tej dyskusji. Faworyzujesz Naruto, a to stawia cie na z gory upatrzonej pozycji, przegranej oczywiscie. Nie masz jakichkolwiek szans, a kazdy twoj argument jest kolejnym gwozdziem do twojej trumny. Poza tym fanatyzm wzgledem wymyslonej postaci jest niezdrowy.

Pozwolilem sobie skorzystac z twojej retoryki. :D

taka jest tylko roznica miedzy emosem a dresem, ze najlepsze powe-up lacznie z przekleta pieczecia, MS a konczac na EMS-sie sasek zyskal za free

Alez prosze cie, przezycie darmowej Przekletej Pieczeci to 1/10. Pozniej mozna dzieki niej latwo wyprztykac sie z chakry co tez owocuje zgonem. Sucha liczba, ale identycznie jest z ta biedna lapka Naruto przy korzystaniu z FRS (juz nieaktualne oczywiscie), lub skracaniem zycia przez chakre Kyuubiego (rowniez nieaktualne). EMS jest za darmo no i co? Taka specyfika tego dojutsu. Wystarczy stoczyc zabic brata. Jakby jego brat byl slabeuszem, to dopiero bylaby promocja. Niestety Saskue nie mial tak latwo. Poza tym nikt mu nie pomagal w trakcie, zadne mamusie, tatusie, ciocie i wujki nie pojawialy sie, mowiac ze jest specjalny, ze dobrze robi i teraz odnowia mu chakre, pomoga w walce). Tak wiec duzej roznicy miedzy CS a Kyubim nie ma, tak samo miedzy EMS a nowa moca Naruto.

to jest oczywista oczywistosc i obiektywna prawda, ze dzieki sharinganowi saskek tak sie rozwinal

Wiesz, ale byl caly klan ludzi z sharinganem, a slawnych jest raptem trzech. Skoro sharingan jest taki elo, to czemu wszyscy nie byli tacy przekokszeni? To jakas nieoczywista nieoczywistosc.

Przede wszystkim zapominasz, ze trzeba miec pewne podstawy zeby moc skopiowac technike i jej uzyc. Konohamaru z sharinganem nie majac zeilonego pojecia o manipulacji chakra nie rozkreci rasengana, nie potrafiac manipulowac blyskawica nie trzasnie technika z tym elementem. Kiedy Sasuke wypracowywal podstawowe elementy (na poczatku by dorownac bratu i zyskac uwage ojca, a pozniej dla zemsty), Naruto w tedy rozrabial w najlepsze, lub trenowal bez efektu. A kiedy przychodzi co do czego, to Naruto w kilka godzin opanowuje technike zarezerwowana dla umiejetnosci jonina, z dziedziny w ktorej kompletnie posysal w kilka godzin. Kiedy okazuje sie ze nauka manipulacji podstawowego dla niego zywiolu zajmie tyle, ze doczeka sie prawnukow, to nagle wyskakuje Kakashi z idealnym dla niego sposobem treningu (oczywiscie pod mozliwosci Naruto). I tak dalej z zabami z magicznej krainy itp itd


______________________________________________________________________________________________
Dobra, wystarczy tego słodzenia sobie. Wróćcie do tematu... choć w sumie sama nie wiem o czym była ta dyskusja. Posty o fanatyzmach i innych formach bishingu do postaci będą kasowane.

Dragonist


Smoczyco, mozesz przynajmniej zaznacac, w ktorych miejscach wycinasz czesc tekstu? Fragment o elektrowstrzasach dostarczyl mi nielichej mentalnej masturbacji. A tu prosze biala plama!

#730 leodarrrrr

leodarrrrr

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 606 postów

Napisano 16 grudzień 2010 - 15:20

EMS jest za darmo no i co? Taka specyfika tego dojutsu. Wystarczy stoczyc zabic brata. Jakby jego brat byl slabeuszem, to dopiero bylaby promocja.

nie patrzylem na to z tej strony, ale wez na miar na to, ze itachi zaaranzowal ta walke i jakis niezrozumialy dla nas sposob przekazal bratu MS. i odpowiedz mi jaki wklad sasuke mial w EMS-a?

Wiesz, ale byl caly klan ludzi z sharinganem, a slawnych jest raptem trzech. Skoro sharingan jest taki elo, to czemu wszyscy nie byli tacy przekokszeni? To jakas nieoczywista nieoczywistosc.

jako wybitni ninja moze nie, ale sharingan budzil postrach tak czy inaczej, w trakcie mangi byly nawet poradniki jak walczyc z uzytkownikiem sharingana, wiec oczy robia swoje

#731 Mario

Mario
  • Goście

Napisano 16 grudzień 2010 - 20:03

ale co to za argument? jak dla mnie naruto "za darmo" zyskal zapieczetowanego lisa, reszte wypracowal ciezkim treningiem

W zasadzie musiałbym przepisać wszystko jeszcze raz ><

Poza tym sam fakt, że trenował nie nobilituje go. Cieszy mnie niewymownie, że z taką gracją ominąłeś to niewygodne porównanie do Einsteina wyżej.

to jest oczywista oczywistosc i obiektywna prawda, ze dzieki sharinganowi saskek tak sie rozwinal

Ale sharingan to nie jest jakiś zewnętrzny bodziec, czy inny niezależny pomocnik magiczną różdżką dodający mu umiejętności, tylko element Sasuke, tak jak inni mają talent do tai, czy niewyczerpalne zasoby chakry. Jak już wypominać to wszystko!

juz sam sobie odpowiedz na pytanie, czy te beztalencie opanowaloby KB. rasengan-a, FRS-a, SM i KM. dres jest depy, ale dobry to nie znaczy, ze jest beztalenciem

No nie...? KB opanowany, ale zwykłe bunshiny już nie... Rasengan nieopanowany do teraz, dalej rozkręca go klonem (taaa... opanowanie...) FRS wieczność by ćwiczył jakby nie max hax. Summoning nigdy mu nie wychodził. Ale takie cudaczne tryby to nagle z palcem w nosie opanowuje, bo go trzeba za uszy podciągać. Niekonsekwencja, fail i plot.

Ji nie walczyl o szacunek zab, tylko zyskal go niemal automatycznie wlacznie z przepowiednia, inaczej nie byl by trenowany

Jakby nie Ji Naruto nie miałby kontraktu...! Muahahahaaha, Naruto dostał go za darmo!!!!!!1111oneone

Ot, durna logika. Naruto nic nie dostał, Sasuke zawsze wszystko. Piramidalne farmazony.

czy szef zgodzil sie, aby naruto byl jego panem? nie bardzo, to dres musial utrzymac sie na jego plecach przez caly dzien

Bo oczywiście ninja nie używają chakry żeby się do czegoś przyczepić, a Naruto nie ma przypadkiem niewyczerpalnych zasobów chakry ("za darmo"...!)

odgornie zarysowany model sprawia, ze naruto trenuje a sasek przyswaja z latwoscia

To prawda, dowcip w tym, że niektórzy uważają, że to nieuczciwe :D Niektórzy to uważają, że jakby każdy KB miał susanoo to byłoby uczciwie...

ale wez na miar na to, ze itachi zaaranzowal ta walke i jakis niezrozumialy dla nas sposob przekazal bratu MS. i odpowiedz mi jaki wklad sasuke mial w EMS-a?

A jaki Naruto miał wkład w tym, że całe tłum mu pomagają, matka, szereg nauczycieli, żaby z ich "specjalny olejem do szybkiego SM", Bee, Kakashi z pomysłem na trening, Ji z kontraktami, przodki ze specjalną charką, kot, który mu pokazał, jak rozkręcać rasengana, kradziony zwój do KB itd itd...

jako wybitni ninja moze nie, ale sharingan budzil postrach tak czy inaczej, w trakcie mangi byly nawet poradniki jak walczyc z uzytkownikiem sharingana, wiec oczy robia swoje

A wszystkich wybił sam Itachi.

#732 Revan

Revan

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 12717 postów

Napisano 16 grudzień 2010 - 21:37

Sasuke wyrusza po Hachibiego, tsu nie daje rady ok Sasuke dostaje Ama ( zauważy po jakim czasie je opanowuje, co zdolniejszemu bratu zajęło sporo czasu)

Nie dostaje tylko je miał. A do opanowana w zakresie tej techniki był inne rzeczy jej odpalenie i wygaszenie czego Sasuke zresztą się nie spodziewał (aczkolwiek nie może to być coś trudnego).

obiektywnie rzecz biorąc trening SM był najcięższym z jakim kishi nas zapoznał, tak to już jest, że uczeń przerósł mistrza i nie wiedzę jakiejkolwiek współzależności między doświadczeniem życiowym a apanowaniem techniki.

To Kishiemu coś tu nie wyszło skoro dres to opanował w mniej niż tydzień (ewentualnie miesiąc w zależności od tego jak tam płynie czas) coś czego zdolniejszy od niego Ero nie mógł po latach. Zwłaszcza, że ten tryb powinien wymagać wysokiego poziomu kontroli chakry bo dorzucamy dodatkowy element do mieszaniny energii, który jest bardzo trudny w kontroli przez to kontrola takiej chakry nie ma prawa być łatwiejsza od normalnej. Ero, który taki wysoki poziom kontroli ma (opanowany jak należy Rasengan w porównaniu do dresa) nie dał rady przez wszystkie lata. Dresu ssący w kontroli dał.

A czy techniki Naruto mają jakiś cień ryzyka...? Buahahaha, tylko po to, żeby było "dramatyczniej", no i żeby się nagle dziwnym trafem okazało, że te wady można z pożytkiem wykorzystać vide zamiana ciała Paina w kamienną statuę.

Dokładnie. Ostatnie problemy z Kyuubim i bijuu blastem najlepszym przykładem. Bijuu blast można użyć tylko na całkowitej przemianie. Niestety Kyuubi jest zły i nie pozwala. Do tego klonu mu niewolno robić, więc z Rasegnana nici. Jak to ostatnie można jeszcze kupić* tak tego, że dres będzie mógł używać bijuu blasta nie będąc w full bijuu form to kpina. Kishi próbuje tu wcisnąć jakaś bzdurę, że Rasegnan i BB są podobne w wykonaniu. Tylko, że absolutnie nigdzie tego nie widać.
A co do skamienienia Paina to ta sytuacja w ogóle nie powinna zaistnieć.

*Bo jednak fakt, że przy swojej beznadziejnej kontroli chakry kontroluje chakre w Raseganie poprzez inną chakre jest naciągany. Ale pewnie mu ten tryb ja poprawia bo jakże by inaczej.

No wybitnie cudownie ją opanował, skoro ją klonami rozkręcał...

Baa nie powinien dalej być w stanie wykonywać Rasengana. Ale dziwnym trafem technika nie wymaga stałego wprawiania chakry w ruch i utrzymywania tego wiru w formie kuli. Normalnie perpetuum mobile. Raz wprawisz w ruch i będzie się kręci ciągle samo.

syn jednego z najwiekszych shinobi w dziejach jest beztalenciem, no tak:))

Jego ojcem mógłby być i sam Rikudou, a i tak nie oznacza to, że będzie geniuszem. I nie jest. To beztalencie. Nawet Lee mając o wiele wiele trudniej nie kiblował kilka lat w akademii.

Sucha liczba, ale identycznie jest z ta biedna lapka Naruto przy korzystaniu z FRS (juz nieaktualne oczywiscie), lub skracaniem zycia przez chakre Kyuubiego (rowniez nieaktualne)

Nie możnością używania bijuu blasta na niepełnej transformacji. Również nieaktualne.

Kiedy Sasuke wypracowywal podstawowe elementy (na poczatku by dorownac bratu i zyskac uwage ojca, a pozniej dla zemsty), Naruto w tedy rozrabial w najlepsze, lub trenowal bez efektu.

O czym się zapomina. I kto tu jest hard working?

No nie. Różnica sił wynika logicznie z tego, że Naruto to beztalencie. Pan Kishimoto obrał sobie taką koncepcję, ponieważ chciał w ten sposób trafić do czytelników, stawiając godny do naśladowania wzór młodzieńca, który brak talentu nadrabia uporem i ciężką pracą. No ale teraz, jak Kishimoto zapragnął aby Naruto miał moce do wcielania w życie swoich ideałów (czyli Wzorców Jakie Powinna Naśladować Młodzież Japońska) to musiał Naruto na siłę za uszy podciągać. No sorry, mam o tym zapomnieć i udawać, że faila nie ma tylko dlatego, że Kishimoto nie umiał inaczej wyjść z sytuacji, do której sam doprowadził...?

Dokładnie. Jak kiedyś można było dresowi jeszcze przypiąć łatkę hard working (a i tak w tej kwestii mógł Lee buty czyścic) tak teraz to co się wyprawia jest kpiną z tego motywu. Przy Sasuke autor jest przynajmniej konsekwentny i Sasuke przyswaja nowe skille szybciej bo to geniusz lub wynika to z tego, że to Uchiha i MS itp. nie są tu czymś dziwnym (zwłaszcza u geniuszy).

#733 Turson

Turson

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 745 postów

Napisano 16 grudzień 2010 - 23:54

A tak wpadnę na chwilę.

Dresu ssący w kontroli dał.

E tam, jak opanował chociaż częściowo Rasengana, to ssać w kontroli nie może, to w końcu jutsu z górnej półki. Jak dla mnie to Dres ma przeciętną kontrolę czakry.

Kishi próbuje tu wcisnąć jakaś bzdurę, że Rasegnan i BB są podobne w wykonaniu. Tylko, że absolutnie nigdzie tego nie widać.

Bzdurę? Ja podobieństwo zauważam jak najbardziej.
http://read.mangasha...14/page005.html <- I w Rasenganie i w Bijuu blascie trzeba nadać skupionej czakrze kształt kuli, to jest w zasadzie to samo. Różnica taka, że z normalnego Rasengana nie da rady odpalić blasta, bo do jego wykonania używana jest nieporównywalnie mniejsza ilość czakry i nic by z tego nie wyszło, technika by się rozpadła. No ale jak już ktoś jest Jinjuuriki to czemu nie?

#734 Revan

Revan

    ~artificial intelligence

  • User
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 12717 postów

Napisano 17 grudzień 2010 - 01:21

E tam, jak opanował chociaż częściowo Rasengana, to ssać w kontroli nie może, to w końcu jutsu z górnej półki. Jak dla mnie to Dres ma przeciętną kontrolę czakry.

Bo ja wiem. Fakt, że nie potrafi wprawić chakry w ruch w kilku kierunkach jest dość wymowny. Poza skupieniem odpowiedniej ilości chakry co z manipulacja kształtem ma nie wiele wspólnego pozostałe etapy musi obejść posiłkując się drugą ręką, a potem klonem.

Bzdurę? Ja podobieństwo zauważam jak najbardziej.
http://read.mangasha...14/page005.html <- I w Rasenganie i w Bijuu blascie trzeba nadać skupionej czakrze kształt kuli, to jest w zasadzie to samo.

A tu nie chodzi o rotacje? Bo jeśli chodzi o kule to żal. Przecież to jeden z najprostszych kształtów. Jeśli skoncentrowanie chakry w kształcie kuli jest trudniejsze od utrzymywania skoncentrowanej wirującej chakry w formie kuli to coś IMO jest tu nie tak.
Oczywiście dalej jest to wszystko robione pod Naruto, który przecież musi tak ciężko trenować.

#735 leodarrrrr

leodarrrrr

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 606 postów

Napisano 17 grudzień 2010 - 13:10

Poza tym sam fakt, że trenował nie nobilituje go. Cieszy mnie niewymownie, że z taką gracją ominąłeś to niewygodne porównanie do Einsteina wyżej.

pominąłem, bo wydał mi się nie trafiony. w tej sytuacji chodzi o to, że MS i EMS jest ogólnie rzecz ujmując za free a kiedy naruto coś wypracowuje piszę się, że trening był nieadekwatny do umiejętności

Ale sharingan to nie jest jakiś zewnętrzny bodziec, czy inny niezależny pomocnik magiczną różdżką dodający mu umiejętności, tylko element Sasuke, tak jak inni mają talent do tai, czy niewyczerpalne zasoby chakry. Jak już wypominać to wszystko!

nie jestem betonowym murem i tu mnie przekonałeś, ale cały czas podtrzymuje teze o MS i EMS



No nie...? KB opanowany, ale zwykłe bunshiny już nie... Rasengan nieopanowany do teraz, dalej rozkręca go klonem (taaa... opanowanie...) FRS wieczność by ćwiczył jakby nie max hax. Summoning nigdy mu nie wychodził. Ale takie cudaczne tryby to nagle z palcem w nosie opanowuje, bo go trzeba za uszy podciągać. Niekonsekwencja, fail i plot.

jak trenuje to źle, jak opanowuje coś do perfekcji to jeszcze gorzej, może najzwyczajniej mu coś szyło

Jakby nie Ji Naruto nie miałby kontraktu...! Muahahahaaha, Naruto dostał go za darmo!!!!!!1111oneone

zgadza się a gdyby nie oro nie było by wężów


Ot, durna logika. Naruto nic nie dostał, Sasuke zawsze wszystko. Piramidalne farmazony.

źle odczytujesz to co chce Ci przekazac, wiec sprobuje strescic sens mojego przekazu; najwiekszy power up saskowi przypadl po walce z bratek ktora zostala ustawiona; tyle w tym zaslugi, ze byl na tyle silny, ze scenariusz lasica sie powiodl a przy EMS-sie, ktory w ogole zmienia definicje wojownika dostal ze free


Bo oczywiście ninja nie używają chakry żeby się do czegoś przyczepić, a Naruto nie ma przypadkiem niewyczerpalnych zasobów chakry ("za darmo"...!)

oko, wiem co masz na mysli, ale nie zmienia to faktu, ze sie utrzymal. tak jak naruto ze swoja czakra ma latwiej tak sasuke z sharinganem ma latwo i nigdy by sie tak nie rozwinal bez jego pomocy, ewolucja zwyklego sharingan-a tez jest wywolana emocjami a nie treningiem

To prawda, dowcip w tym, że niektórzy uważają, że to nieuczciwe :D Niektórzy to uważają, że jakby każdy KB miał susanoo to byłoby uczciwie...

to by bylo zalosne, chociaz i tak kishi zagnal ta mange do takieog poziomu w ktorym zwykli shinobi sa niczym

ale wez na miar na to, ze itachi zaaranzowal ta walke i jakis niezrozumialy dla nas sposob przekazal bratu MS. i odpowiedz mi jaki wklad sasuke mial w EMS-a?

A jaki Naruto miał wkład w tym, że całe tłum mu pomagają, matka, szereg nauczycieli, żaby z ich "specjalny olejem do szybkiego SM", Bee, Kakashi z pomysłem na trening, Ji z kontraktami, przodki ze specjalną charką, kot, który mu pokazał, jak rozkręcać rasengana, kradziony zwój do KB itd itd...

no zaden, ale zamiast przerzucac "wine" po prostu trzeba tu i tu przytaknac, ze w pewnych kwestiach maja latwiej. tylko, ze w przypadku dresa trening odgrywa wazna role a podarunki dla niego nie sa bezposrednie


A wszystkich wybił sam Itachi.

nie, pomagal mu madzia

[ Dodano: 17-12-10, 12:14 ]

Jego ojcem mógłby być i sam Rikudou, a i tak nie oznacza to, że będzie geniuszem. I nie jest. To beztalencie. Nawet Lee mając o wiele wiele trudniej nie kiblował kilka lat w akademii.

oczywiscie nie masz racji, bo talent przekazuje talent.
najistotniejsza sprawa jednak jest fakt, ze najwazniejszym dla rozwoju dziecka okresem jest wiek przedszkoly a tutaj naruto byl sam jak palce. nikt sie nim nie zajmowal i na pewno nie wyksztalcim w tym okresie niezbednych umiejetnosci, to dla tego kiblowal w szkole. nie powiesz mi, ze gdyby Minato wychowywal naruto ten nie bylby silniejszy, inteligentniejszy itp.