Skocz do zawartości

Senpuu Society :: Forum o anime i mandze używa cookies. Przeczytaj Privacy Policy w celu uzyskania więcej informacji. Aby usunąć tą wiadomość, proszę kliknąć guzik po prawej:    Akceptuję użycie cookies
  • Zaloguj korzystając z Facebooka Log In with Google      Logowanie »   
  • Rejestracja

Co myślicie o przyjaźni Naruto i Sasuke??


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
283 odpowiedzi w tym temacie

Ankieta: czy Naruto i Sasuke to prawdziwi przyjaciele? (314 użytkowników oddało głos)

czy Naruto i Sasuke to prawdziwi przyjaciele?

Nie możesz zobaczyć wyników tej ankiety dopóki nie oddasz głosu. Proszę zaloguj się i oddaj głos by zobaczyć wyniki.
Głosuj Goście nie mogą oddawać głosów

#141 rendan

rendan
  • Goście

Napisano 10 luty 2008 - 22:04

hmmm własnie sie zastanawiam czemu w naruto nie mogło pasc pytanie "czy jak zsbijesz brata to wrócisz do nas??" tylko chca go na siłe ciagnac...==

Zabicie brata może sprowadzić Sasuke na ciemną stronę mocy. Być może taki jest zamysł Kishiego na przyszłe czasy. To wyjaśniałoby dlaczego nie padło to pytanie. Bo byłoby wtedy autorowi nie na rękę.

i wiem że znajdą się osoby które zaraz to negatywnie skomentują ale ja swojego zdania nie zmienie:D

Jestem z Tobą. xD Jak zwykle. ^^

#142 kunoichi342

kunoichi342
  • Goście

Napisano 10 luty 2008 - 23:01

Jestem z Tobą. xD Jak zwykle. ^^



jak miło arigato rendan, :*:) HikaruShido, wiem ty taż zawsze jesteś ze mną:D:D

HikaruShido napisał/a:
hmmm własnie sie zastanawiam czemu w naruto nie mogło pasc pytanie "czy jak zsbijesz brata to wrócisz do nas??" tylko chca go na siłe ciagnac...==

Zabicie brata może sprowadzić Sasuke na ciemną stronę mocy. Być może taki jest zamysł Kishiego na przyszłe czasy. To wyjaśniałoby dlaczego nie padło to pytanie. Bo byłoby wtedy autorowi nie na rękę.


hmmm czy ja wiem po co miał by się stawać zły gdyby zabił Itasia?? ...głupi toon nie jest przeciez a to by było bez sensu:)

#143 HikaruShido

HikaruShido
  • Goście

Napisano 10 luty 2008 - 23:32

Zabicie brata może sprowadzić Sasuke na ciemną stronę mocy. Być może taki jest zamysł Kishiego na przyszłe czasy. To wyjaśniałoby dlaczego nie padło to pytanie. Bo byłoby wtedy autorowi nie na rękę.

Niby jak ma go to sprowadzic na ciemna strone mocy??

hmmm czy ja wiem po co miał by się stawać zły gdyby zabił Itasia?? ...głupi toon nie jest przeciez a to by było bez sensu:)

Dokładnie...to tylko jego cel w zyciu dla którego zyje. Nie sadze zeby stał sie o jego zabiciu złym....

#144 kunoichi342

kunoichi342
  • Goście

Napisano 10 luty 2008 - 23:37

kunoichi342 napisał/a:
hmmm czy ja wiem po co miał by się stawać zły gdyby zabił Itasia?? ...głupi toon nie jest przeciez a to by było bez sensu:)

Dokładnie...to tylko jego cel w zyciu dla którego zyje. Nie sadze zeby stał sie o jego zabiciu złym....


przeciez Sasuke nie jest zły i nigdy nie był i nie bedzie jak napisałaś od ma jeden cel zabić Itacza a co będzie potem to nie wiemy ...ciekawe czy Sas wie:P

#145 HikaruShido

HikaruShido
  • Goście

Napisano 10 luty 2008 - 23:42

przeciez Sasuke nie jest zły i nigdy nie był i nie bedzie jak napisałaś od ma jeden cel zabić Itacza a co będzie potem to nie wiemy ...ciekawe czy Sas wie:P

Przeciez on jest bogiem to wie wszystko XD (joke) no pewnie ze nie byl zły. Tylko musiał takiego udaac. Nie ma zadnej sceny według mnie która by pokazywała ze stał sie zły. Według mnie wszystko bedzie dobrze :)

#146 kunoichi342

kunoichi342
  • Goście

Napisano 10 luty 2008 - 23:44

Nie ma zadnej sceny według mnie która by pokazywała ze stał sie zły.


też tak uważam
zgadzan się:)

Według mnie wszystko bedzie dobrze :)


według mnie też :D

#147 Kosmiczny

Kosmiczny

    ~nołlajf

  • User
  • PipPipPipPipPipPip
  • 1940 postów

Napisano 10 luty 2008 - 23:49

Niby jak ma go to sprowadzic na ciemna strone mocy??


hmmm czy ja wiem po co miał by się stawać zły gdyby zabił Itasia?? ...głupi toon nie jest przeciez a to by było bez sensu:)


Dokładnie...to tylko jego cel w zyciu dla którego zyje. Nie sadze zeby stał sie o jego zabiciu złym....


Przypomnijcie sobie słowa jakie Kakashi wypowiedział podczas rozmowy Sasuke, tuż przed jego ucieczką z wioski. Polecam zwłaszcza fragment dotyczący samozwańczych mścicieli żyjących zemstą ;p

#148 HikaruShido

HikaruShido
  • Goście

Napisano 11 luty 2008 - 00:12

no dobra ale to nie oznacza ze tak stanie sie z sasem!!!! to co czuje do naruto i sakury jest jakby iskierka w jego sercu która nie pozwoli stac sie mu złym!! (ale ja romantyczna XD )

#149 kunoichi342

kunoichi342
  • Goście

Napisano 11 luty 2008 - 00:18

no dobra ale to nie oznacza ze tak stanie sie z sasem!!!! to co czuje do naruto i sakury jest jakby iskierka w jego sercu która nie pozwoli stac sie mu złym!! (ale ja romantyczna XD )


popieram:) to co czuje do Naruto i Sakury nie pozwoli mu pogrążyć sie całkowicie w ciemności

#150 Kosmiczny

Kosmiczny

    ~nołlajf

  • User
  • PipPipPipPipPipPip
  • 1940 postów

Napisano 11 luty 2008 - 00:26

no dobra ale to nie oznacza ze tak stanie sie z sasem!!!


Jasne, że nie. Ale może się stać. A Sasuke obrał już sobie następny cel, po zabiciu Itachiego- Madara. A gdy w końcu pozabija wszystkich kogo zabić miał (o ile mu się uda ;p), co zrobi? Chyba nie wróci do Naruta i nie powie mu: "ej słuchaj zabiłem już chyba wszystkich... (wyciąga notesik czyta)..., tak wszystkich, więc teraz będziemy przyjaciółmi, bo juz nic lepszego do roboty nie mam ok?". ;)

to co czuje do naruto i sakury jest jakby iskierka w jego sercu która nie pozwoli stac sie mu złym!!


Coś w tym jest. W końcu motywem przewodnim mangi jest przyjażń, marzenia itd.

(ale ja romantyczna XD )


;)

#151 HikaruShido

HikaruShido
  • Goście

Napisano 11 luty 2008 - 00:32

Jasne, że nie. Ale może się stać. A Sasuke obrał już sobie następny cel, po zabiciu Itachiego- Madara. A gdy w końcu pozabija wszystkich kogo zabić miał (o ile mu się uda ;p), co zrobi? Chyba nie wróci do Naruta i nie powie mu: "ej słuchaj zabiłem już chyba wszystkich... (wyciąga notesik czyta)..., tak wszystkich, więc teraz będziemy przyjaciółmi, bo juz nic lepszego do roboty nie mam ok?". ;)

Boze wyobraziłam sobie ta sytuacje XD
Nie no wiesz.... am nie musi zabijac madary ;] moze połaczy sie z naruto? wkacu naruciak sobie go tak szybko nie daruje i nie sadze zeby kishi chcial zeby przez cały czas było to pokazywane jak za nim lata == stało by sie to nudne... sadze ze jak naruto by go sobie darował to nie pokazywai by juz sasuke... wiec pewnie naruto tez bedzie mial w tym jakis udział ;]

Coś w tym jest. W końcu motywem przewodnim mangi jest przyjażń, marzenia itd.

No widze ze widzisz to tak jak ja a nie tylko kto komu dokopie XD

#152 gusii

gusii

    ~fan

  • User
  • PipPip
  • 287 postów

Napisano 11 luty 2008 - 00:36

moze połaczy sie z naruto?

Przepraszam, ale nie moglam sie powstrzymac... naszlo mnie pewne skojarzenie

Jasne, że nie. Ale może się stać. A Sasuke obrał już sobie następny cel, po zabiciu Itachiego- Madara. A gdy w końcu pozabija wszystkich kogo zabić miał (o ile mu się uda ;p), co zrobi? Chyba nie wróci do Naruta i nie powie mu: "ej słuchaj zabiłem już chyba wszystkich... (wyciąga notesik czyta)..., tak wszystkich, więc teraz będziemy przyjaciółmi, bo juz nic lepszego do roboty nie mam ok?". ;)

Boze wyobraziłam sobie ta sytuacje XD
Nie no wiesz.... am nie musi zabijac madary ;] moze połaczy sie z naruto? wkacu naruciak sobie go tak szybko nie daruje i nie sadze zeby kishi chcial zeby przez cały czas było to pokazywane jak za nim lata == stało by sie to nudne... sadze ze jak naruto by go sobie darował to nie pokazywai by juz sasuke... wiec pewnie naruto tez bedzie mial w tym jakis udział ;]

No ja mysle, ze Naruto mu pomoze ;) Nic nie jednoczy tak jak wspolna walka :] Zreszta to byloby juz przegiecie, gdyby Sas sam pokonal Madare, ktos musi mu pomoc.

#153 rendan

rendan
  • Goście

Napisano 11 luty 2008 - 01:01

moze połaczy sie z naruto?

A co to yaoi? Czy Dragon Ball? xD xD

No widze ze widzisz to tak jak ja a nie tylko kto komu dokopie XD

Ej ej ej! Ja wcale tak tego nie widzę. ^^ Uważam tylko, że tak by mogło być... No wiesz... Żeby podkręcić akcję. GRRRR muszę się wziąć za Mangę... Jaki Madara? xD

Ja także uważam, że przyjaźń Sasuke i Naruto rozkwitnie jak japońska wiśnia (takie homeryckie porównanie xD). Widzę zakończenie w sposób taki: Naruto musi wybrać (jeszcze nie wymyśliłem w jaki sposób) albo Hokage, albo Sasuke. I wybierze Sasuke. Być może za niego umrze i tak skończy się ta historyjka. Zostanie legendą...

#154 Valeria

Valeria
  • Goście

Napisano 11 luty 2008 - 01:43

Tak na początek, chciałabym najogólniej jak tylko sie da wyjaśnić czym dla mnie jest przyjaźń-nie jest ona cnotą normatywną, opiera sie na relacjach między osobami, które się wzajemnie wspierają i współpracują ze sobą Cechuje się z reguły solidarnością, lojalnością i afektem. Dla mnie przyjaźń oznacza także altruizm, czyli bezinteresowne działanie na rzecz innej osoby...
Przyjaźń to przejaw altruizmu odwzajemnionego, a więc związana jest z - najczęściej nieświadomym - oczekiwaniem rewanżu ze strony przyjaciela. Brak takiego rewanżu, podobnie jak nielojalność, jest częstym powodem zerwania przyjaźni.

Czy można więc powiedzieć że sasuke i Naruto Oplecieni byli "wiezią uczucia przyjaźni?" Ja uważam że to była prawdziwa przyjaźń tylko ze strony Blondasa, Sasuke
żył jedynie złudzeniem, albo nigdy nie traktował Naruciaka jako przyjaciela, tego nie wiem...
Podziwiam Naruto, za wszystko co robi aby ocalic tę więź miedzy nim a człowiekiem który ,,jako pierwszy w pełni zaakceptował jego istnienie", jego czyny, zachowanie i gotowość do poświęcenia są naprawde piękne.... Mam cichą nadzieję że w życiu Sasuke znajdzie sie miejsce dla osoby która zawsze wyjdzie mu naprzeciw,zajrzy do jego duszy, zrozumie i wesprze ,,nie ma takiej chwili w zyciu w ktorej nie moglibyśmy rozpocząć nowej drogi", dlatego nie skreślajmy tej Przyjaźni!!
Mam nadzieję że sasuke "zatrzyma sie na chwilę, odpocznie, pozbędzie sie smutnych myśli, zrelaksuje sie i pomyśli o pięknie otaczającego go swiata... doceni jakim cudem jest zycie... uśmiechnie sie, bo dla każdego wychodzi jakieś słońce, zapomni o smutkach, i wróci do prawdiwego przyjaciela"

#155 kunoichi342

kunoichi342
  • Goście

Napisano 11 luty 2008 - 08:57

Valeria, zaskoczyłaś mnie piekny tekst ....prawie sie wzruszyłam:D:D:D:D



Jaki Madara? xD


aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa.................;p;p;p;p taki zły koleś który żył za czasow 1 hokage... okazuje się że koleś zyje choć już dawno powinno go nie byc, i okazuje się ze to on wybil klan Uchiha z Itachem i jest jego wspólnikiem i senseiem.....dojdziesz do tego to sie towiesz to taki szybki byle jaki skrót...

oj to nie na temat gomen

gusii napisał/a:
Przepraszam, ale nie moglam sie powstrzymac... naszlo mnie pewne skojarzenie
Jakie skojarzenie?? ;]


zgadnij;p


Kosmiczny napisał/a:
Coś w tym jest. W końcu motywem przewodnim mangi jest przyjażń, marzenia itd


włsnie a wiele osób o tym zapomina.......

Chyba nie wróci do Naruta i nie powie mu: "ej słuchaj zabiłem już chyba wszystkich... (wyciąga notesik czyta)..., tak wszystkich, więc teraz będziemy przyjaciółmi, bo juz nic lepszego do roboty nie mam ok?". ;)



heh to by było śmieszne...;p

#156 Snickers

Snickers

    ~weaboo

  • User
  • PipPipPipPip
  • 773 postów

Napisano 11 luty 2008 - 14:34

HikaruShido napisał/a:
moze połaczy sie z naruto?

A co to yaoi? Czy Dragon Ball? xD xD

xD

Czy można więc powiedzieć że sasuke i Naruto Oplecieni byli "wiezią uczucia przyjaźni?" Ja uważam że to była prawdziwa przyjaźń tylko ze strony Blondasa, Sasuke
żył jedynie złudzeniem, albo nigdy nie traktował Naruciaka jako przyjaciela, tego nie wiem...
Podziwiam Naruto, za wszystko co robi aby ocalic tę więź miedzy nim a człowiekiem który ,,jako pierwszy w pełni zaakceptował jego istnienie", jego czyny, zachowanie i gotowość do poświęcenia są naprawde piękne.... Mam cichą nadzieję że w życiu Sasuke znajdzie sie miejsce dla osoby która zawsze wyjdzie mu naprzeciw,zajrzy do jego duszy, zrozumie i wesprze ,,nie ma takiej chwili w zyciu w ktorej nie moglibyśmy rozpocząć nowej drogi", dlatego nie skreślajmy tej Przyjaźni!!
Mam nadzieję że sasuke "zatrzyma sie na chwilę, odpocznie, pozbędzie sie smutnych myśli, zrelaksuje sie i pomyśli o pięknie otaczającego go swiata... doceni jakim cudem jest zycie... uśmiechnie sie, bo dla każdego wychodzi jakieś słońce, zapomni o smutkach, i wróci do prawdiwego przyjaciela"

To teraz ja się do tego ustosunkuję xP. Mówisz, że była to wieź tylko ze strony Naruto, lecz IMO mylisz się ^^ Sasuke zawsze traktował Blondasa jak przyjaciela, nawet wcześniej niż Naruto jego. Wspaniałym przykładem na to jest ich pierwsza misja (w krainie Fal), gdzie Sasuke w zasadzie bez wahania gotów był zasłonić Naruto swoim własnym ciałem (a wcześniej by bronić blondasa był wstanie uaktywnić Sharingan), zaś Naruto widząc "konającego" Sasuke po raz pierwszy był w stanie użyć lisiej chakry. Można powiedzieć, że to było coś ponieważ grupa genninów świeżo po akademii idzie na misje rangi S a w tym jeden uaktywnia swojego ABL'a a drugi po raz pierwszy używa swoich mocy jako Jinchuuriki. Następny dowód przyjaźni ze strony Sasuke to walka z Gaara, gdzie Sasuke mówi, że zostanie i sam będzie walczył bo nie chce więcej patrzeć jak ktoś mu bliski umiera (wypowiedź kierowana do Naruto i Sakury). Jak widać ich przyjaźń w zasadzie coraz bardziej się rozwijała niestety na drodze stanął Orochimaru, który wiedział, że Naruto ma duży wpływ na Sasuke, na tyle duży, żeby zmienić Sasuke (i żeby ten zaniechał zemsty). Wiedział też, że trzeba ich rozdzielić, dlatego wysłał 4 dźwięku do wioski by pokazać Sasuke jaką moc ma przeklęta pieczęć, pokazać mu jaką moc on może posiąść. Tak, więc Sasuke opuścił wioskę, a Naruto ruszył za nim i wreszcie doszło do konfrontacji, gdzie sam Sasuke przyznał, że Blondas stał się najbliższym jego sercu przyjacielem, ale przyznał też, że musi zerwać wieź między nimi ponieważ postawił sobie ceł życiowy: zabić morderce swojego klanu (zabić swojego brata). Sasuke postawił na swoim wygrał walkę, lecz nie zabił Naruto tłumacząc to tak, że nie chciał zdobywać mocy tak jak chciał tego brat. Tak więc moje pytanie brzmi: Dlaczego nie chciał zdobywać mocy tak jak chciał tego Itachi ? Skoro chce go zabić za wszelką cenę to co to za różnica jak zdobędzie moc ? Otóż ja to widzę tak, on po prostu nie chciał zabijać Naruto, mimo wszelkich chęci zerwania więzi między nimi Sasuke się to jednak nie udaje. W tym przekonaniu utwierdził mnie chapter, gdzie Sasuke razem z Suigetsu przechodzą koło mostu "Wilekiego Naruto" <-- Sasuke, wtedy spogląda na napis i uśmiecha się. Jak, więc widzimy wieź między nimi nadal jest, nawet po wszelkich próbach wyzbycia się jej ze strony Sasuke.

Chciałem się jeszcze wypowiedzieć na jeden temat. Mianowicie temat tragiczności Sasuke. W jednym z wywiadów Kisiel powiedział, że Sasuke do końca pozostanie tragiczną postacią, dlatego jedni uważają, że Sasuke zginie inni zaś, że to Naruto zginie. Ja zaś jestem zdania, że żaden z nich nie zginie. Dlaczego ? Już mówię. Moim zdaniem Sasuke jest już dość tragiczną postacią. Stracił rodziców i całą rodzinę do tego tą rodzinę wymordował jego "idealny starszy brat", który jak się okazało udawał tylko idealnego po to, żeby zmierzyć potencjał Sasuke a w przyszłości odebrać mu oczy. Potem Sasuke opuszcza wioskę w tym najlepszego przyjaciela a następnie walczy z nim na śmierć i życie i po co to wszystko ? Żeby w przyszłości zadać śmiertelny cios Itachiemu ? Który i tak w niedługim czasie cierpiałby na ślepotę. Czy to wszystko nie czyni go postacią tragiczną ? Owszem czyni. A gdyby teraz zginął okazałoby się, że wszystko co Naruto zrobił, żeby sprowadzić go do wioski to był jeden wielki bullshit. Zaś, gdyby Naruto zginął okazałoby się, że nie spełni swojego marzenia o zostaniu Hokage, poza tym dowiodło by to tylko tego, że nie ważne jak się starasz i tak Ci się nie uda. No to tyle ;p

A i jeszcze jak ja widzę to, że Sasuke wróci do wioski. Otóż nie oczekuje, że wróci przynajmniej na razie. Myślę, że będzie kolejny TS (po którym nastąpi motyw z Kabuchimaru) a Naruto i Sasuke (ewentualnie jeszcze Sakura) wyruszą, gdzieś razem. Może na trening, żeby odbudować swoją przyjaźń. Ale oczywiście to tylko moja wizja ^^

#157 HikaruShido

HikaruShido
  • Goście

Napisano 11 luty 2008 - 19:44

HikaruShido napisał/a:
Kosmiczny napisał/a:
Coś w tym jest. W końcu motywem przewodnim mangi jest przyjażń, marzenia itd


włsnie a wiele osób o tym zapomina.......

Dokładnie...no ale coż....

Kosmiczny napisał/a:
Chyba nie wróci do Naruta i nie powie mu: "ej słuchaj zabiłem już chyba wszystkich... (wyciąga notesik czyta)..., tak wszystkich, więc teraz będziemy przyjaciółmi, bo juz nic lepszego do roboty nie mam ok?". ;)



heh to by było śmieszne...;p

To było by tragiczne...O.o nie wiedziała bym czy sie smiac czy płakac XD moze jeszcze na tym notatniczku miał by napisane "Death Note"?? XD

#158 pit991

pit991
  • Goście

Napisano 12 luty 2008 - 15:33

jasne że by go nie zabił jestem tego pewna i dam sobie uciąć rękę że mam racje!!!

jak już mówiłem tniemy^^

i wiem że znajdą się osoby które zaraz to negatywnie skomentują ale ja swojego zdania nie zmienie:D

to ja czarny charakter:D

bo jego dawna druzyna w jakis sposób preszkadza mu w osiagnieciu swojego celu...

tak się nie zachowują przyjaciele;p

Jasne, że nie. Ale może się stać. A Sasuke obrał już sobie następny cel, po zabiciu Itachiego- Madara. A gdy w końcu pozabija wszystkich kogo zabić miał (o ile mu się uda ;p), co zrobi? Chyba nie wróci do Naruta i nie powie mu: "ej słuchaj zabiłem już chyba wszystkich... (wyciąga notesik czyta)..., tak wszystkich, więc teraz będziemy przyjaciółmi, bo juz nic lepszego do roboty nie mam ok?". ;)

dobre ale moje zakończenie i tak jest lepsze:D

Nie no wiesz.... am nie musi zabijac madary ;] moze połaczy sie z naruto?

nie jest do tego zdolny obecnie;/

#159 kunoichi342

kunoichi342
  • Goście

Napisano 12 luty 2008 - 17:16

To teraz ja się do tego ustosunkuję xP. Mówisz, że była to wieź tylko ze strony Naruto, lecz IMO mylisz się ^^ Sasuke zawsze traktował Blondasa jak przyjaciela, nawet wcześniej niż Naruto jego. Wspaniałym przykładem na to jest ich pierwsza misja (w krainie Fal), gdzie Sasuke w zasadzie bez wahania gotów był zasłonić Naruto swoim własnym ciałem (a wcześniej by bronić blondasa był wstanie uaktywnić Sharingan),


Zgadzam się ... jest to niezbity dowód na to że nie była to przyjaźń jedno stronna jak niektórzy uważają (głównie z tego powodu że nie lubią Sasuke...żal..) dlaczego?? bo Sasuke był zdolny poświęcić się dla Naruto, A dlaczego to zrobił?? przeciez mógł równie dobrze go olać i ratować własny tyłek prawda?...ale nie! Bez wahania zasłonił Naruto swoim ciałem przyjmując na siebie cios który był dla niego przeznaczony. Był gotów to zrobić nawet gdyby miał zapłacić za to najwyższą cene .. to pokazuje że Naruto nie jest obojętny Saskowi że wiele dlaniego znaczy.


Następny dowód przyjaźni ze strony Sasuke to walka z Gaara, gdzie Sasuke mówi, że zostanie i sam będzie walczył bo nie chce więcej patrzeć jak ktoś mu bliski umiera (wypowiedź kierowana do Naruto i Sakury). Jak widać ich przyjaźń w zasadzie coraz bardziej się rozwijała


właśnie to są słowa na które staram się wszytskim zwrócić uwagę ponieważ były bardzo ważne.... jest to kolejny dowód na to że Naruto i Sakura nie są mu obojętni.... bo gdyby tak było to napewno by tego nie powiedział.
Chciałam zwrócić też uwage jeszce na pewien gest ze strony Sasuke, właśnie podczas walki z Gaarą ... więc jest scena kiedy Naruto po oberwaniu od Gaary zostaje silnie odrzucony mogło by się to dla niego źle skończyć, ale wkroczył Sasuke tym sposobem Naruto nie wleciał w drzewo, tylko w Sasa który kolejny raz ochronił go własnym ciałem - (można powiedzieć). Więc jak widaać Sasuke pomimo tego że nie okazuje uczuć jest zdolny do poświęceń dla przyjaciół


niestety na drodze stanął Orochimaru, który wiedział, że Naruto ma duży wpływ na Sasuke, na tyle duży, żeby zmienić Sasuke (i żeby ten zaniechał zemsty). Wiedział też, że trzeba ich rozdzielić, dlatego wysłał 4 dźwięku do wioski by pokazać Sasuke jaką moc ma przeklęta pieczęć, pokazać mu jaką moc on może posiąść.




hai...Orochimaru sam przyznał że Naruto ma bardzo duży wpływa na Sasuke, więc postanowił ich jak najszybciej rozdzielić ( w czym miał jak wiemy własny interes) w wyniku tego wysyła do Konohy 4 dźwięku z ułożoną pewnie gadką która miała przekonać Sasuke do odejścia z wioski ..I udało im się niestey,.. (I to wcale nie jest tak że zostawił przyjaciół.. dobrze wiedział że oni będą chcieli za nim iść- powstrzymać go. Odszedł bez słowa bo nie chciał tego, nie chciał ich narażać na niebezpieczeństo nie chciał ich stracić, zarówno Naruto jak i Sakury, wiedział że nie będzie łatwo że teraz to nie jest zwykła misja po której wraca do domu z kilkoma siniakami. To miała być misja jego życia, uznał że musi to zrobić sam nie chce mieszać w to przyjaciół bo boi się o nich.. kiedy Sasuke zaczyna myslec o poważnym "zdobywaniu mocy" zjawia się Oro z genialną propozycją tej mocy której pragnął, dlaczego by więc nie skorzystać ?? zemsta była przeciez życiowym celem do którego postanowił dąrzyć bez względu na wszystko.



Tak, więc Sasuke opuścił wioskę, a Naruto ruszył za nim i wreszcie doszło do konfrontacji, gdzie sam Sasuke przyznał, że Blondas stał się najbliższym jego sercu przyjacielem, ale przyznał też, że musi zerwać wieź między nimi ponieważ postawił sobie ceł życiowy: zabić morderce swojego klanu (zabić swojego brata). Sasuke postawił na swoim wygrał walkę, lecz nie zabił Naruto tłumacząc to tak, że nie chciał zdobywać mocy tak jak chciał tego brat. Tak więc moje pytanie brzmi: Dlaczego nie chciał zdobywać mocy tak jak chciał tego Itachi ? Skoro chce go zabić za wszelką cenę to co to za różnica jak zdobędzie moc ? Otóż ja to widzę tak, on po prostu nie chciał zabijać Naruto, mimo wszelkich chęci zerwania więzi między nimi Sasuke się to jednak nie udaje.



zgadza się ...Sasuke powiedział wyraźnie że Naruto jest jego najlepszym przyjacielem, ale musi zerwać tą więź żeby stać się silnym by zabić Itacza ...kiedy prośby Naruto nie pomogły....dochodzi do walki ... właśnie podczas tej walki padły bardzo ważne słowa.... wyznanie Naruto który opowiada o tym jak on i Sasuke stali się przyjaciółmi... ile dla niego znaczy ... powiedział że Sasuke jest dla niego jak brat (którego nigdy nie miał) i że nie pozwoli Oro go zabrać, a mówiąc to miał łzy w oczach ... wtedy w Sasuke coś pękło myślę że właśnie te słowa najbardziej wryły mu się w pamięć i to te słowa sobie przypomniał spotykając się z nim w NS, te właśnie słowa spowodowały to że Sasuke nie potrafił zabić... wystarczy spojrzeć na jego twarz gdy to usłyszał, wyraz jego twarzy mówi sam za siebie, być może pzrez chwile zastanawiał się nad tym czy może by zmienić zdanie, tego nie wiemy... ale jednak zemsta wygrała ...
Kiedy nawet te słowa nie pomogły (choć miały bardzo duży wpływ na obu chłopców) walka rozpoczęła się na nowo ... wtedy widzimy kiedy obaj "po przemianie" ruszają na siebie ze swoimi najlepszymi technikami (te które miały przecież służyć do obrony tych na których im zależy) te pare sekund (w tej białej kuli) oczy obojga przyjaciół wypełniały ból, smutek i rozpacz. Później scena kiedy Sasuke pochyla się nad Naruto ..co wtedy myślał ?? nie wiemy .. możemy tylko przypuszczać.
Wyraźnie chciał mu coś powiedzieć, ale potrafił... odchodząc tłumaczy się (jak sznik napisał) że nie zabił go powieważ nie chciał zdobyć "tej siły" w ten sam sposób co Itachi ...i tu równie dobrze mógł pozbyć się Naruto raz na zawsze... mógł w tej chwili zdobyć moc której pragął .. skoro blądyn nic nie znaczy i nic innego nie liczy się oprucz zemsty to nie powino mu zależeć w jaki sposób zdobedzie tą moc... Więc dlaczego?? ... bo Naruto jest zbyt ważny dla Sasuke, zbyt wiele dla niego znaczy by zrobić coś tak podłego.
Miał wybór : mógł zabić Naruto i zdobyć tym samym moc która była potrzebna do pokonania brata lub nie zabijać przyjaciela (bo za bardzo mu na nim zależy) i zdobyć siłę w inny sposób o wiele dłuższą drogą... I co wybrał?? No właśnie...



W tym przekonaniu utwierdził mnie chapter, gdzie Sasuke razem z Suigetsu przechodzą koło mostu "Wilekiego Naruto" <-- Sasuke, wtedy spogląda na napis i uśmiecha się. Jak, więc widzimy wieź między nimi nadal jest, nawet po wszelkich próbach wyzbycia się jej ze strony Sasuke.



tak to jest następny niezbity dowód przyjaźni ze strony Sasuke i to po prawie 3 latach od rozstania... Niektórzy twierdzą że to nic nie znaczy, most został pokazany tylko dlatego żeby było wiadomo że Nazwa którą niegdyś wymyślił Tazuna rzeczywiście została "użyta" że tak powiem....ale to nie prawda, bo po co? w takim razie nie był by pokazany Sasuke który patrzy na ten wielki napis i uśmiecha się. Równie dobrze Kishi mógł by go pokazać jakoś "przelotem" przy okazji jakiegoś wydarzenia.
Scena z mostem pokazuje nam że Sasuke nie pozbył się Naruto ze swojego serca że wciąż o nim mysli nawet mimo tego wszystkiego co zdarzyło się między nimi i upływu lat, wciąż jest dla niego ważny.



Ja zaś jestem zdania, że żaden z nich nie zginie. Dlaczego ? Już mówię. Moim zdaniem Sasuke jest już dość tragiczną postacią. Stracił rodziców i całą rodzinę do tego tą rodzinę wymordował jego "idealny starszy brat", który jak się okazało udawał tylko idealnego po to, żeby zmierzyć potencjał Sasuke a w przyszłości odebrać mu oczy. Potem Sasuke opuszcza wioskę w tym najlepszego przyjaciela a następnie walczy z nim na śmierć i życie i po co to wszystko ? Żeby w przyszłości zadać śmiertelny cios Itachiemu ? Który i tak w niedługim czasie cierpiałby na ślepotę. Czy to wszystko nie czyni go postacią tragiczną ? Owszem czyni. A gdyby teraz zginął okazałoby się, że wszystko co Naruto zrobił, żeby sprowadzić go do wioski to był jeden wielki bullshit. Zaś, gdyby Naruto zginął okazałoby się, że nie spełni swojego marzenia o zostaniu Hokage, poza tym dowiodło by to tylko tego, że nie ważne jak się starasz i tak Ci się nie uda. No to tyle ;p




właśnie to jest coś (o czym już pisałam) o czym wiele osób zapomina oceniając postaci tej mangi. Też jestem zdania że ani Naruto ani Sasu nie zginie. Czemu?? bo jeśli tak by się stało to wyszło by na to że:
Ssuke- który postawił sobie cel w życiu do którego postanowił dąrzyć bez względu na koszty, który przez wiele lat przygotowyłał się do najważniejszej walki w jego zyciu, który "poświecił" przyjaciół by zemścić się za krzywdy wyrządzone mu przez brata itp.

Naruto- który także ma cel w życiu i postanowił do niego dążyć, który przez całe życie pragnie by ludzie go szanowali, który zawsze staje w obronie przyjaciół, jest zdolny do poświęceń, który zawsze dotrzymuje słowa, który wie co w życiu jest ważne i co daje prawdziwą siłe ... to wszystko : miłość, odwaga, upór w dąrzeniu do celu, przyjaźń, poświęcenie, marzenia, cele... NIC NIE ZNACZĄ ZUPEŁNIE NIC! WSZYTSKO JEST BEZ SENSU!


Tak więc podsumowując:

...Takie gesty ze strony Sasuke który nie potrafi ukazywać uczuć, choć tak małe naprawde wiele znaczą...naprawde wiele.
Ludzie oceniając postacie tej mangi całkowice zapominając na czym się ona opiera i co tak naprawde jest tu najważniejsze...

[ Dodano: 12-02-08, 16:21 ]
pit991, wiedziałam że się tu pojawisz:D:D:D:D:D

napisałam nezły referat masz co skomentować czekam na twoje anty-argumenty;p
dyskusja się rozwija....;p

kunoichi342 napisał/a:
jasne że by go nie zabił jestem tego pewna i dam sobie uciąć rękę że mam racje!!!
jak już mówiłem tniemy^^Cytat:
i wiem że znajdą się osoby które zaraz to negatywnie skomentują ale ja swojego zdania nie zmienie:D
to ja czarny charakter:D


heh ;p;p;p

#160 pit991

pit991
  • Goście

Napisano 12 luty 2008 - 22:07

Zgadzam się ... jest to niezbity dowód na to że nie była to przyjaźń jedno stronna jak niektórzy uważają (głównie z tego powodu że nie lubią Sasuke...żal..) dlaczego?? bo Sasuke był zdolny poświęcić się dla Naruto, A dlaczego to zrobił?? przeciez mógł równie dobrze go olać i ratować własny tyłek prawda?...ale nie! Bez wahania zasłonił Naruto swoim ciałem przyjmując na siebie cios który był dla niego przeznaczony. Był gotów to zrobić nawet gdyby miał zapłacić za to najwyższą cene .. to pokazuje że Naruto nie jest obojętny Saskowi że wiele dlaniego znaczy.

mówimy tu o wersji po teamowej:;p

właśnie to są słowa na które staram się wszytskim zwrócić uwagę ponieważ były bardzo ważne.... jest to kolejny dowód na to że Naruto i Sakura nie są mu obojętni.... bo gdyby tak było to napewno by tego nie powiedział.
Chciałam zwrócić też uwage jeszce na pewien gest ze strony Sasuke, właśnie podczas walki z Gaarą ... więc jest scena kiedy Naruto po oberwaniu od Gaary zostaje silnie odrzucony mogło by się to dla niego źle skończyć, ale wkroczył Sasuke tym sposobem Naruto nie wleciał w drzewo, tylko w Sasa który kolejny raz ochronił go własnym ciałem - (można powiedzieć). Więc jak widaać Sasuke pomimo tego że nie okazuje uczuć jest zdolny do poświęceń dla przyjaciół

j.w.

zgadza się ...Sasuke powiedział wyraźnie że Naruto jest jego najlepszym przyjacielem, ale musi zerwać tą więź żeby stać się silnym by zabić Itacza ..

czy tak robią przyjaciele??

ale jednak zemsta wygrała ...

trochę jak GW:} Dark power:D

Kiedy nawet te słowa nie pomogły (choć miały bardzo duży wpływ na obu chłopców) walka rozpoczęła się na nowo ... wtedy widzimy kiedy obaj "po przemianie" ruszają na siebie ze swoimi najlepszymi technikami (te które miały przecież służyć do obrony tych na których im zależy) te pare sekund (w tej białej kuli) oczy obojga przyjaciół wypełniały ból, smutek i rozpacz. Później scena kiedy Sasuke pochyla się nad Naruto ..co wtedy myślał ?? nie wiemy .. możemy tylko przypuszczać.

przy czym dwa razy Naruto mógł zginąć:O

iał wybór : mógł zabić Naruto i zdobyć tym samym moc która była potrzebna do pokonania brata lub nie zabijać przyjaciela (bo za bardzo mu na nim zależy) i zdobyć siłę w inny sposób o wiele dłuższą drogą... I co wybrał?? No właśnie...

zrobił to na złośc bratowi:D

zdania że ani Naruto ani Sasu nie zginie.

Też tak mi sie wydaje,nie ukrywam nie lubię Sasa ale nie życzę mu śmierci^^

...Takie gesty ze strony Sasuke który nie potrafi ukazywać uczuć, choć tak małe naprawde wiele znaczą...naprawde wiele.
Ludzie oceniając postacie tej mangi całkowice zapominając na czym się ona opiera i co tak naprawde jest tu najważniejsze...

nom przyznaje że gdyby nie team sound to sasuke mógł bardzo się związać więziami z Naruto ale zwyciężyłł jego mroczna strona i zemsta i pragnienie mocy związał swoją drużyną i dąży do swojego celu nikt go nie powstrzyma co można zobaczyć w walce z Naruto w doline końca bo nawet słowa Naruto które dosyć często są magiczne nie przemówi za tym że Sasuke by z nim wrcił to co było w czasie teamowym się skończyło wraz z palącym sie obrazkiem kakasha,Naruto,Sakury i Sasuke i od teraz każdy włącznie z Naruto zginie byle by nie przerwać magicznej zemsty dopełniającej się w pętli na szyi Itachiego;p

pit991, wiedziałam że się tu pojawisz:D:D:D:D:D

summon;p

napisałam nezły referat masz co skomentować czekam na twoje anty-argumenty;p
dyskusja się rozwija....;p

My Power,My Dark site

#161 kunoichi342

kunoichi342
  • Goście

Napisano 13 luty 2008 - 00:07

kunoichi342 napisał/a:
zdania że ani Naruto ani Sasu nie zginie.
Też tak mi sie wydaje,nie ukrywam nie lubię Sasa ale nie życzę mu śmierci^^


jestem pod wrażeniem:)

kunoichi342 napisał/a:
pit991, wiedziałam że się tu pojawisz:D:D:D:D:D
summon;p


a nie mówiłam yoooo

kunoichi342 napisał/a:
napisałam nezły referat masz co skomentować czekam na twoje anty-argumenty;p
dyskusja się rozwija....;p
My Power,My Dark site


jak ja to lubie;p;p;p


zrobił to na złośc bratowi:D


chyba bratu;p a poza tym po co miał by mu na zość robić?? co że niby Itaś by sie tym wkurzył?? i co?? puk w czułko??;p;p;p prosze cie napisałam dlaczego postąpił tak a nie inaczej;p

#162 deigashi

deigashi

    ~random

  • User
  • Pip
  • 95 postów

Napisano 12 kwiecień 2008 - 18:35

Erm, to dość dziwna przyjaźń. Zanim Saske odszedł do Orosia było to odwzajemnione uczucie, a teraz cholera wie, co Saske o tym myśli. Naruto owszem, nadal uważa go za przyjaciela i pewnie gdyby była okazja, oddałby za niego życie. Trenuje tylko po to, żeby go sprowadzić - musi być dla niego bardzo ważny. A ze strony Sasuke to jakieś nieokreślone uczucie. Myślę, że on nie może pozbyć się wszystkich więzi choćby nie wiem jak bardzo by chciał, więc sam się oszukuje. Udaje, ze nie potrzebuje przyjaciół, że Naruto jest mu obojętny, ale pewnie coś tam jeszcze czuje. Mam nadzieję, że Naruto się nie podda, a Sasuke przejrzy na oczy i znów będą przyjaciółmi <3

#163 Miss Riddel

Miss Riddel

    ~fan

  • User
  • PipPip
  • 257 postów

Napisano 12 kwiecień 2008 - 18:59

Cóż - dość nietypowa przyjaźń, ale jednak przyjaźń. Sasuke nie zapomniał o Naruto i nie zapomni do końca życia, Naruto uchronił go w końcu przed samotnością. Jednak czasami trzeba coś poświęcić. Sasuke poświęcił swoją przyjaźń i przyszłość, by zabić Iatchiego w ramach zemsty za swój cały klan. To był poniekąd wybór między powinnością w stosunku do rodziny, a przyjaciół. Mniejsza, jak to się wszystko okazało w ostatnim rozdziale.
Co się natomiast tyczy Naruto... Wiadomo jak to z jego strony wygląda. Sasuke to jego najlepszy przyjaciel i nigdy nie opuści w potrzebie. Dlatego stara się jak może, by go sprowadzić do wioski.

A i jeszcze jak ja widzę to, że Sasuke wróci do wioski. Otóż nie oczekuje, że wróci przynajmniej na razie. Myślę, że będzie kolejny TS (po którym nastąpi motyw z Kabuchimaru) a Naruto i Sasuke (ewentualnie jeszcze Sakura) wyruszą, gdzieś razem. Może na trening, żeby odbudować swoją przyjaźń. Ale oczywiście to tylko moja wizja ^^

Mam podobą ;). Myślę, że coś ich połączy, jakaś wspólna misja i wówczas uda im się odbudować przyjaźń. Ale do tego jeszcze długa droga.

#164 Sassycat

Sassycat

    ~weaboo

  • User
  • PipPipPipPip
  • 1080 postów

Napisano 16 kwiecień 2008 - 18:31

Wedlug mnie więź miedzy nimi graniczy miedzy przyjaznia a rywalizacja. Sasuke zgrywa twardziela ale tak naprawde pamieta caly czas o Naruciaku,a co do samego Naruto to raczej jest oczywiste ze uwaza Sasuke za swojego przyjaciela,widać to po czynach Naruciaka ;)

#165 Tsunade-Hokage

Tsunade-Hokage
  • Goście

Napisano 26 kwiecień 2008 - 22:49

Trudny przypadek...
Myślę,że Sasuke i Naruto są prawdziwymi przyjaciółmi,ale cel życia Sasuke nie pozwala mu w tej przyjaźni trwać.Ma wybór:
iść do Orochimaru za czym ciągnie się otrzymanie siły potrzebnej do zabicia Itachiego
z drugiej pozostanie z przyjacielem,ale nie zabicie starszego brata
Sasuke czuje wobec siebie obowiązek,że musi zabić Itachiego i zostawia Naruto.Dowodem na to,że Sasuke jest przyjacielem Naruto jest choćby to,że podczas ich ostatniej walki w Dolinie Końca Sasuke okazał się silniejszy i miał szansę zabicia Naruto,czego nie uczynił.Mało czego,Sasuke wpatrywał się jeszcze bardzo długo w Naruto,bo mu było szkoda go zostawiać.Kolejna sprawa to to,że Sasuke sam powiedział Naruto(też podczas wspomnianej walki),że jest jego przyjacielem,jednak musi zerwać więź.Nie zrywałby jej ot tak,gdyby nie miał powodu,jakim było odejście.Musiał walczyć z Naruto,bo ten nie dałby mu odejść.W NS Sasuke mógł powziąć walkę z Naruto mimo zakazu Oro ,jednak tego nie uczynił.Dlaczego Naruto walczył więc z Sasuke wiele razy?
Między nimi powstała rywalizacja.Naruto nienawidził ignorowania go przez Sasuke,a Sasuke myślał,że tylko Naruto się rozwija ,a on nie i przez to go nie lubił.Pięknie powiedział Naruto podczas ich walki w Dolinie Końca:
Sasuke, zawsze wiedziałem, że jesteś samotny. Na początku, kiedy zdałem sobie sprawę, że jest ktoś taki jak ja, poczułem ulgę. Byłem szczęśliwy... Już o dawna chciałem z Tobą o tym porozmawiać. Ale ty nie chciałeś. Byłeś niesamowity. Jak i również niezwykle popularny. Od momentu, w którym się tak poróżniliśmy, poczułem się zażenowany... Zdecydowałem więc, że będę myślał o Tobie jak o rywalu. Nie chciałem z Tobą przegrać. Nazywając mnie cieniasem, czułem się coraz gorzej i tym bardziej nie chciałem przegrać. Nawet, kiedy staliśmy się drużyną, nic się nie zmieniło. Byłem nieustępliwy i nie mówiłem Ci prawdy. Chciałem być taki jak Ty. Byłeś dla mnie wzorem. Dlatego [wspomnienie] tego dnia byłem naprawdę szczęśliwy, ponieważ wreszcie mnie zauważyłeś. To był pierwszy raz, kiedy tak o mnie pomyślałeś. Nie rozmawialiśmy od tego czasu, ale oboje wiemy, że nasze pięści nie muszą się spotykać, żeby to zrozumieć. Nawet, jeśli uznałem, że to się już nie powtórzy. To w taki sposób staliśmy się przyjaciółmi.
Sasuke powtarzał wiele razy: podczas egzaminu na chunina,walki z Haku,że nie pozwoli by jego przyjaciele cierpieli.Cytuję słowa Sasuke:
Nie chcę patrzeć, jak moi przyjaciele umierają na moich oczach.
Obydwoje byli samotni,a razem stali się przyjaciółmi pokonując samotność.

#166 wuwusiek

wuwusiek

    ~fan

  • User
  • PipPip
  • 135 postów

Napisano 27 kwiecień 2008 - 17:19

Ja sie już dużo wypowiadałam na FC Sasunaru, ale tu mi tez nie zaszkodzi, no nie?:P

Sasuke to trudna osobowość. Wszyscy dobrze widzieli jak sie zachowywał. Jednak po pewnym czasie zaczął obawiać sie o życie swoim kompanów. Zaakceptował Naruto. Chronił go! Mimo, że nic nie mówił, zalażło mu na nim. Byl jego przyjacielem i sam nie widział jak obecność blondyna oddala go od upragnionej zemsty.
Dolina końca i walka. Sasuke może i nie cofa sie przed zabiciem przyjaciela, ale! Pamiętajmy jego wyraz twarzy, kiedy Naruto leżał. Był przerażony, to dało sie zauważyć. Na pewno bał się, że jednak go zabił. A to, ze do tego dążył (a jestem pewna, ze nie chciał) to tylko pokazówka dla Naruto, że powinien sobie go odpuścić, bo to i tak nic nie zmieni. Uchiha przyznaje się, ze Naruto jest jego przyjacielem, i że myślał o zostaniu w wiosce. Jednak nie będąc pewnym czy stanie sie tam wystarczająco silny by zabić brata, wybiera opcje odejścia. Plus wydaje mi sie, że Sasuke nie chciał na początku walczyć. Nie chciał robić mu krzywdy. Bo niby po co? Ratował go, a teraz nagle ma go ranić? Naruto chce go za wszelką cenę zatrzymać (to już dowód na to, ze traktuje go jak przyjaciela). Blondyn mówi o więzi między nimi, że zastanawiał sie, czy to własnie tak jest miec brata. Naruto traktuje Sasuke jak przyjaciela. A teraz Sasuke. Sasuke jednak nie zabija Uzumakiego. Powód? Tłumaczy, że nie chce zdobyć sily tak jak brat. A pamiętamy, ze żeby zdobyć MS trzeba zabić najbliższego przyjaciela. Z tego wynika, że Naruto takowym jest dla Sasuke. Jest jeszcze jedno. Co takiego chciał powiedzieć nieprzytomnemu blondynowi? Widać było jego wzrok. To w jaki sposób sie na niego patrzył. Od razu widać, że nie chciał tego robić. Jednakże postawił zemstę nad przyjaźnią. Pewnie nie jeden by tak zrobił. Uważam tez, że ta więź nadal między nimi jest. Gdyby Saskowi naprawdę nie zależało na Uzumakim, to spokojnie zabiłby go po TS, kiedy to odnajdują go w kryjówce Oro. Jednak tego nie zrobił. Może i mierzył do niego katana, ale jak on to robił? Wolniej sie naprawdę nie dało. To było pewne, że ktoś go obroni. Sasuke jest szybki, więc mógł go wykończyć w sekundę, a tu nic. Nie zabija go. A po co mu niby jakiś gówniarz co lata za nim i tylko mu przeszkadza? To dowód na to, że Sasuke tez nie wyzbył sie tych więzi, mimo iż uparcie mówi, że takowej nie ma.
Sa prawdziwymi przyjaciółmi. I wierze, że jeszcze nie raz sobie pogadają :)

#167 Hollow Ichigo

Hollow Ichigo
  • Goście

Napisano 27 kwiecień 2008 - 21:13

Zdecydowanie są przyajaciółmi tylko tego nie okazują zbyt często ale jak przychodzi co do czego to wtedy są gotowi oddać życie za drógiego np.Jak w walce z Haku.A poza tym nawet ci co nie są pewni czy ci dwaj się lubią to wszystko jest w odcinku gdy Sasuke odchodząc do Orochimaru po walce z Naruto darowuje muż życie gdyż nie chce zdobyć mangekyou sharingan w ten sam sposób w jaki zdobył go brat, a ten sposób to zabicie najlepszego przyjaciela

#168 Selwa

Selwa
  • Goście

Napisano 25 maj 2008 - 01:49

Sasuke i Naruto nie są prawdziwymi przyjaciółmi, jeśli można mówić o prawfziwej przyjaźni to tylko ze strony Naruto. Sasuke zabiłby Naruto po walce w Dolinie Koń ca gsyby nie to, że nie chciał zdobyć MS jak Itachi (co sam powiedział). Jeśli ten argument to za mało w takim razie drugi przykład w bazie Orochimaru gdyby Sai nie zablokował ciosu Sasuke ten zabiłby Naruto. Dlatego według mnie Sasuke i Naruto nie są prawdziwymi przyjaciółmi.

#169 ArHoL

ArHoL

    ~otaku

  • User
  • PipPipPip
  • 707 postów

Napisano 25 maj 2008 - 21:19

Czy ja wiem czy to prawdziwa przyjaźń ? ze strony naruto napewno tak ponieważ póki co nie robi nic innego tylko ugania się za aczichą (jakby nie miał co robić) sasuke chciał zabić pewnie naruto w dolinie końca... a dlaczego tego nie zrobił ? ze względu na braciszka który zdobył MS'a w ten sposób drugie spotkanie po TS - gdyby nie sai to być może naruto by gryzł glebe a dlaczego aczicha god chciał zabić naruto ? bo miał kaprysik choć sasuke przyznał że naruto był jego najlepszym przyjacielem to i też powiedział że musi ją zerwać i zrobił to choć któż to wie co on planuje był owładnięty zemstą nic więcej się nie liczyło porzucił przyjaciół a więc póki co to ta przyjaźń być może jest ale słaba .

#170 baartoss

baartoss
  • Goście

Napisano 26 maj 2008 - 13:08

Sasuke zabiłby Naruto po walce w Dolinie Koń ca gsyby nie to, że nie chciał zdobyć MS jak Itachi (co sam powiedział)


Hmm... A może to była jego wymówka, bo wstydził/nie chciał powiedzieć Naruto, że nie zabił go ze względu na przyjaźń?

w bazie Orochimaru gdyby Sai nie zablokował ciosu Sasuke ten zabiłby Naruto.


Zabiłby, albo i nie zabił, może wiedział, że Sai lub ktoś inny zablokuje cios?

Moim zdaniem są przyjaciółmi, bo na pozór przyjaźń przejawia się w różnych sytuacjach, czasami po prostu ciężko ją dostrzec.

Co do "wybryków" Sasuke (chodzi tutaj o wspomnianą Dolinę Końca; Kryjówkę Orochimaru; słowa wypowiedziane przez Sasuke, przeczące przyjaźni między nim i Naruto) to możliwe, że zrobił to, żeby Naruto dał sobie spokój, gdyż mógłby przeszkadzać w zemście.

Może chciał odsunąć ich od siebie, żeby nie narażać ich na niebezpieczeństwo...
Owszem w kryjówce Orochimaru, sprawiało to wrażenie prawdziwego, ale czy było?
Może Sasuke miał w tym jakiś cel...

Prościej: chciał ich do siebie zniechęcić.

Zobaczymy co zrobi w chapterze #402 (jeśli w nim będzie ;d)

Pozdrawiam.

#171 Isher

Isher

    ~fan

  • User
  • PipPip
  • 238 postów

Napisano 29 maj 2008 - 20:37

Tak, są przyjacielami na zawsze, Sasuke powiedział że zerwał "więź" lecz uważam że gdzieś tam głęboko w Sasku nadal ta "więź" jest.

#172 Maciek Ragus

Maciek Ragus
  • Goście

Napisano 30 maj 2008 - 14:32

Sasuke chce zniszczyć konohe. Dobrze wie, że marzeniem Naruto jest zostanie hokage. Jeżeli czuły jakąkolwiek więź czy przyjaźń nie myślałby o zabiciu marzeń przyjaciela (IMHO Sasek widzi w Naruto całą konohę i jego też będzie chciał uwolnić od trosk życia doczesnego (zabić czyli)). IMHO Sasuke straciła nienawiść, ta jedna cecha przyćmiła mu logiczne myślenie. Przyjaźń nie może zaistnieć lub trwać równolegle do nienawiści. Takie są moje odczucia co do przyjaźni Sasuke. Chociaż może Nauto go jeszcze nawróci? Nigdy przecież nie jest zapóźno :).

#173 Isher

Isher

    ~fan

  • User
  • PipPip
  • 238 postów

Napisano 30 maj 2008 - 15:28

Sasuke chce zniszczyć konohe. Dobrze wie, że marzeniem Naruto jest zostanie hokage. Jeżeli czuły jakąkolwiek więź czy przyjaźń nie myślałby o zabiciu marzeń przyjaciela (IMHO Sasek widzi w Naruto całą konohę i jego też będzie chciał uwolnić od trosk życia doczesnego (zabić czyli)). IMHO Sasuke straciła nienawiść, ta jedna cecha przyćmiła mu logiczne myślenie. Przyjaźń nie może zaistnieć lub trwać równolegle do nienawiści. Takie są moje odczucia co do przyjaźni Sasuke. Chociaż może Nauto go jeszcze nawróci? Nigdy przecież nie jest zapóźno :).


Wcale nie jest powiedziane że Sasuke chce zniszczyć Konohe

#174 Tosa

Tosa

    valar dohaeris

  • User
  • PipPipPipPip
  • 1040 postów

Napisano 30 maj 2008 - 16:25

Dobrze wie, że marzeniem Naruto jest zostanie hokage. Jeżeli czuły jakąkolwiek więź czy przyjaźń nie myślałby o zabiciu marzeń przyjaciela (IMHO Sasek widzi w Naruto całą konohę i jego też będzie chciał uwolnić od trosk życia doczesnego (zabić czyli)).

No i co z tego że to jego marzenie, jeśli nic nie robi by zostać tym hokage :/
poza tym raczej w takiej chwili by nie myślał o tym co chce Naruto tylko o zemście na ludziach, przez których Itachi miał taką misję... Zabić Naruto? nie jest taki głupi żeby wparować do Konohy z Eagle i Madarą i zrobić tam wielkie bum, nie mieli by szans, w końcu Konoha jest bardzo silną wioską,
jak dla mnie nadal czuje tą więź z Naruto, ale Sasuke musi załatwić swoje sprawy, a w tej chwili Naruto nic nie wie co sie stalo, więc takie nagle wejście do Konohy Sasuke troche go zdziwi i znowu będzie za nim ganiał :/

#175 Maciek Ragus

Maciek Ragus
  • Goście

Napisano 30 maj 2008 - 19:56

Isher, kłopot w tym, że jest
ttp://www.onemanga.com/Naruto/402/17/
.
Tosa, nie miałem na myśli frontalnego natarcia. Zabicie starszyzny jest IMO równoznaczne ze zniszczeniem konohy. Też mam nadzieje, że jeszcze pamięta wspólne treningi z Naruto i np. walke z Haku. A tak już mniej serio: fakt, Lisi Dres nic z tym nie robi, ale czy marzenia nie są po to by pomarzyć :)?